mama_szymka
06.06.05, 14:28
Cześć, nie często narzekam na teściową, ale wczoraj miarka się przebrała:
Byliśmy u nich i była jeszcze ciocia i siostra męża.
Ciocia (o SZymonku): ale on wesoły, cały cas się śmieje
siostra męża: nic dziwnego w końcu to H (tu nazwisko rodziny męża).
teściowa:mam nadzieję, że H.
Pomijając, ze wszystko co w moim synu najlepsze to dlatego, że jest z ich
rodziny, bo wesoły, uśmiechnięty, ładne oczka, jakby moja rodzina to były
same smutasy i nudziarze, a do tego potwornie brzydkie.
Ja oczywiście nic się nie odezwała, bo co poweidzieć. A jak powiedziałam o
tym mężowi po porocie do domu to powiedział, ze nie słyszał tego.
CZy ja przesadzam? Przykładów takich "tępych gadek" można by mnożyć, ech
szkoda nerwów.