Dodaj do ulubionych

giną listy na poczcie

12.06.05, 19:31
Od połowy maja zginęly mi 3 przesyłki (były to listy z próbkami kaszek i
herbatek dla mojej dzidzi). Wiem na pewno że zostały wysłane zwykłym listem
(szkoda, że nie poleconym). Podejrzewam, że u mnie na poczcie ktoś się
połakomił i ukradł. Wkurza mnie to niezmiernie. Poradźcie co robić, iść do
naczelnika poczty z awanturą czy sobie odpuścić bo pewnie to nic nie da. Nie
mam żadnego dowodu, że te listy zostały wysłane tylko zapewnienia pań z firm
które te przesyłki mi wysłały. Jedna z nich po tym jak napisałam do niej, że
przesyłka zgineła wysłała mi nastepną listem poleconym i ta oczywiscie
dotarła. Nienawidzę złodziejstwa.
Obserwuj wątek
    • fajka7 Re: giną listy na poczcie 12.06.05, 20:13
      to prawda- poczta kradnie; gina nawet priorytety i polecone; czesto wysylam
      przesylki za pobraniem, ktore nie docieraja, a odbiorcy czekaja na prozno;
      reklamacje sa bez sensu, trwaja tygodniami i jeszcze nigdy nie odnaleziono w
      ten sposob przesylki, ktora reklamowalam;
      kiedys nie cierpialam firmy TPSA, obecnie przerzucilam swoja niechec na Poczte
      Polska- to jest dopiero skansen!
      pzdr f.
    • mamaestery Re: giną listy na poczcie 12.06.05, 20:17
      hej
      oczywiscie ze isc do naczelnika ze skaga i to na pismie a druga kopie
      przeslac do dzialu reklamacji Rejonowego Urzedu Poczty w miescie w ktorym
      mieszkasz,wtedy bedziesz miala pewnosc ze ktos sie ta sprawa zajmie
      a to ze nie jest list polecony nie zwalnia przewoznika(PP) od
      odpowiedzialnosci bo nawet przyjecie przez nich listu ZWYKLEGO to jest
      zawarcie najzwyczajniejszej umowy handlowej (oplaconej!) z ktorej oni sa
      zobowiazani sie wywiazac nalezyciesmile
      a naczelnik trzeba powiadomic bo zwyczajnie moze nie wiedziec co sie
      dzieje na urzedzie (ona jedna -pracownikow przewaznie kilkunastu) i po
      takim sygnale sama zacznie uwazniej przygladac sie listonoszowi
      obslugujacemu twoj rejon...
      pozdrawiam!!
      • rysia_mama_wiktorka Re: giną listy na poczcie 13.06.05, 08:59
        U nas na poczcie ostatnio poginłęy paczki. Czekalismy na przesyłki z allegro i
        nic. Napisalismy maila do osoby, która nam to wysyłała co z paczką. A on nam
        przesłał skan dokumentu, z którego oczywiście wynika, że paczka powinna byc u
        nas juz tydzień temu!I to do tego priorytet. Okazało się że na poczcie wszystko
        jest, tylko, że firma rozwożąca paczki nie zostawia awizo w skrzynce, bo i po
        co?smile) No po prostu obłęd, tyle śmieci wyjmuje się ze skrynki, które jakoś nie
        mają prawa zginąć, a paczki sobie leżą na poczcie, bo nikomo nie chce się
        włożyć awizo. Poczta umywa ręce, bo to nie ich pracownicy, tylko firma
        współpracująca. Więc wynika z tego, że jestem zmuszona, dzwonić raz na jakiś
        czas na pocztę i pytać czy przypadkiem ktoś mi czegoś nie wysłał.
        Paranoja...
        pozdrawiam,
        • ursgmo Re: i paczki ................... 13.06.05, 09:29
          Prawdę mówiąc usiadłam do napisania podobnego postu. Zginęła mi 3 przesyłka od
          początku tego roku. Są dowody nadania wszystkich , na paczce był dobry adres,
          wszystkie też opuściły kraj nadania , rozpływają się dopiero w Polsce. Zginęły
          mi: zabawka dla córki z USA -prawie 5 miesięcy , buty kupione dla córki też z
          USA -już 3 miesiące , przestałam się łudzić że dojdą . Ostatnio kupiłam synkowi
          na ebay.uk 2 koszulki , wysłane priorytetem powinny iść 3 dni , na dzień
          dzisiejszy ich nie ma ( minął 3 tydzień ) i zapewne już nie będzie.
          Byłam na swojej poczcie , sprawdzali mi aż do dnia nadania wstecz , takiej
          paczki nie było. Pójdę dziś jeszcze i poproszę o sprawdzenia raz jeszcze.
          Kiedyś też koleżanka ( również 3 paczki stracone od początku roku ) dzwoniła
          na rozdzielnię paczek zagranicznych ale nie potrafią pomóc , nawet z numerem
          nadania , jeden wielki - za przeproszeniem - burdel , zbywają , każą czekać
          itd. itp.
          Ja już nie mam siły i powoli zniechęcam się do kupowania czegokolwiek na
          odległość ,jeśli ma przyjść pocztą .
          Zamawiam coś tylko jeśli przynieść to ma kurier i tylko za pobraniem.

          No i co tu zrobić ?? powinien im się ktoś zacząć dobierać do tyłków .
          Powinno być też wprowadzone masowe ubezpieczanie paczek i możliwość śledzenia
          drogi przesyłki poprzez internet , tak jak jest to w USA.
          Jakby tak pocztowcy popłacili trochę odszkodowań i odbiłoby się to na
          kieszeniach pracowników , może przestaliby mieć takie lepkie łapki .............
          Bo że nie kosmici gwizdneli moje buty , zabawki i koszulki to pewne !!
          • cocollino1 Re: i paczki ................... 13.06.05, 13:22
            nam tam poginely paczki slane do szwagierki do anglii i odwrotnie, juz nie mam
            sily na nich, brrrrr
    • epjasa Re: giną listy na poczcie 13.06.05, 09:07
      Ja też mam złe doświadczenia z pocztą. Raz zaginął nam nadany w Warszawie list polecony, priorytetowy do Holandii. Były to dokumenty, dosyć gruba koperta. Dopiero jak zaczęłam upominać się o płatność u kontrahenta, okazało się, że list w ogóle nie dotarł. Złożyłam reklamację na poczcie (dla mnie to były ewidentne straty finansowe - płatność się przedłużała) - rozpatrzyli pozytywnie - dostałam ok. 170 zł za zaginiony list. Ja jego wartość oszacowałam wyżej, ale powiedziano mi, że poczta nie przewiduje wyższych odzkodowań. Jeszcze gorsze doświadczenie - nie dostałam awiza korespodnecji z sądu. Na rozprawę się nie stawiłam, nie będę pisać jakie są tego konsekwencje...
      • mamaestery Re: giną listy na poczcie 13.06.05, 09:28
        czasami poraza niekompetencja niektorych pracownikow zatrudnionych w PPsad
        awizo zawsze musi byc a to jaka firma sie tym zajmuje to nas jako
        adresatow nie interesuje .PP ma obowiazek dopilnowac wywiazania sie z
        tych obowiazkow podlegajacej jej firmy...coraz czesciej zaczna powstawac
        firmy "klony" zajmujace sie wlasnie doreczaniem przesylek czy obsluga
        rejonu ale widze ze wbrew pozorom nic sie nie zmienisad
        reklamacje mozna na wszystko zlozyc!a jezeli zalezy wam na wiekszym
        odszkodowaniu w razie zaginiecia przesylki to polecam List Wartosciowy gdzie
        zwracana jest wysokosc deklarowanej wartosci..
        moze jak bedzie wieksza konkurencja(juz niedlugo po 2006 r) cos sie zmieni???
        pozdrawiam!!!
    • sonnja1 Re: giną listy na poczcie 13.06.05, 11:19
      To chyba jakas epidemia! Mnie ostatnio zaginely 3 listy pod rzad, do tego
      samego adresata. W srodku- owszem byly rzeczy , ktore, ze tak powiem, mogly sie
      baaardzo komus przydac. Wczoraj napisalam kolejny, czwarty list pod ten sam
      adres, zas na kopercie wielkimi literami taki text (zaraz pewnie zostanie
      wyciete, ale ja tylko cytuje): "do tej pizdy, ktora otwiera moje listy: w tym
      liscie, szujo, nie ma nic wartosciowego, wiec nie otwieraj. Mam nadzieje ,
      suko, ze twoje zlodziejstwo zostanie kiedys ukarane.
      I nie powiem, prostacko ulzylo mi bardzo wyslanie tego listu. Mam nadzieje ze
      pare osob na poczcie rzuci na to okiem. Tez nienawidze zjodziejstwa i gardze
      zlodziejami!

      pozdr
    • mika61 Re: giną listy na poczcie 13.06.05, 11:47
      Na naszej poczcie to norma,że trzeba się wykłucać o swoje przesyłki. Awiza do
      przesyłek priorytetowych nie są zostawiane wcale albo jak wiem,że coś miało
      przyjść i zrobię awanture na poczcie to po odbiorze zastaje awizo w skrzynce(po
      odebraniu przesyłki z poczty w dniu jej odsyłania i nie mając pierwszego ani
      drugiego awiza) najczęściej z data wsteczną. Przestałam rozmawiać z
      naczelnikiem poczty, bo równie dobrze mogłabym rozmawiać po chińsku. Teraz
      piszę skargi do głównej rozdzielni paczek a jak to nic nie da to będę uderzać
      wyżej. Na razie czekam na polecony, który idzie do mnie z Krakowa już siedem
      tygodni. A może tak zainteresować tym tematem p.Wajssa lub Uwagę?
    • weronikarb Re: giną listy na poczcie 13.06.05, 11:56
      Dlaczego nie robicie reklamacji??? Za kazdy list polecony lub paczke ktora
      zgnela nalezy sie odszkodowanie i to wcale niemale kwoty. Zawsze tez moze isc
      wartosciowym. Jak w kazdym zakladzie pracuja ludzie i ludziska

      Dominik ma 13 m-cy smile

      img105.exs.cx/img105/859/Im003660.jpg
    • anawu Re: giną listy na poczcie 13.06.05, 12:05
      Napiszcie proszę od czego zacząć reklamacje? Kto powinien reklamować - adresat
      czy nadawca? Ja nie dostałam już drugiej paczki od tego samego nadawcy. Z tą
      samą zawartością, szlag mnie trafia bo to ciuszki dla córki. Mam iść na pocztę z
      awanturą czy to raczej sprawa nadawcy?
      A do tego sama wysłałam paczkę (pluję sobie w brodę, że nie priorytetem), która
      też nie doszła. Załamka. Cieszyłam się, że za sprzedaną zabawkę kupię buty dla
      dziecka a tu klops! Muszę oddać pieniążki i do tego nie mam towaru!!!!
      Jestem wściekła bo człowiek ciężko haruje na to co ma a takie piz...y jedna z
      drugą po prostu sobie otworzą paczkę i wezmą zawartość.
      • weronikarb Re: giną listy na poczcie 13.06.05, 12:24
        > A do tego sama wysłałam paczkę (pluję sobie w brodę, że nie priorytetem),

        po pierwsze jak idzie paczka to masz potwierdzenie nadania czyli idziesz
        zglosic reklamacje na poczte, niema roznicy czy zwykla czy priorytetem sad
        No chyba ze wysokosc odszkodowania wink
        Teraz dokladnie nie powiem jaka ta suma bo nie pamietam, bym musiala sie meza
        spytac.

        No coz, powiem ci szczerze pocztowcy nie maja tak dobrze jak co niektorzy sobie
        mysla
        • anawu Re: giną listy na poczcie 13.06.05, 12:33
          weronikarb napisała:

          > No coz, powiem ci szczerze pocztowcy nie maja tak dobrze jak co niektorzy sobie
          > mysla

          Nie wnikam czy mają dobrze czy źle - ja sama nie zarabiam kokosów, czasem trzeba
          mocno oszczędzać, ale nigdy w życiu nie wyciągnęłam ręki po cudzą rzecz.
          Potępiam i nie potrafię zaakceptować złodziejstwa.

          A za rady bardzo dziękuję - mam oczywiście dowód nadania i chyba nie pozostaje
          mi nic innego jak tylko udać się na pocztę smile

          pozdrawiam,
          Ania
          • weronikarb Re: giną listy na poczcie 13.06.05, 12:42
            Idz, pozatym niewiadomo czy przypadkiem nie lezy na poczcie u adresata.
            Oni najpierw sledza droge jaka paczka przeszla, po numerze nadawczym. Jesli
            faktycznie nie bedzie to wyplac odszkodowanie.
            Powiem wam tak jak mnie sie wydaje.. W biurze czesto "pozyczamy" sobie papier
            do wydruku, jakis spinacz czy cos tam, na ogol w kazdym zawodzie/zakladzie
            znajda sie ludzie ze wezma bo im sie przyda - to zostalo nam z czasow
            komunizmu - branie.
            I napewno odezwa sie głosy ja nie, ja nie jestem taki/taka.
            Jesli nie TY, nie ja, nie on/ona?
            To powiedz dlaczego ginie? BO ONI biora prawda?
            Ale my tez jestemy tymi ONYMI w oczach innych.
            Dlatego nie generalizujmy ze np. CALA POCZTA kradnie.
            Są jak pisałam wcześniej różni ludzie, Poczta stara sie ich w miare
            możliwości "wyłapywać" i wierzcie udaje sie to.
            Tylko, że należy zgłaszać takie informacje, bo skad niby maja wiedziec?
            Nie sa jasnowidzami, nie czytaja forum smile)))))))0
    • epjasa Re: giną listy na poczcie 13.06.05, 12:18
      Reklamację wnosiłam ja, jako nadawca. I tak jest chyba w każdym przypadku. Pisemną reklamację złożyłam na poczcie, na której nadwałam list. Jaka tam była jego droga służbowa, nie wiem. Ale odszkodowanie przysłali, przekazem pocztowym.
      • mamaestery Re: giną listy na poczcie 13.06.05, 15:27
        hej
        reklamacje moze wniesc kazdy kto posiada ORGINALANY dowod nadania na
        przesylke obojetnie na jakiej poczcie,zatrzymuja dowod nad.aby nie mozna
        bylo powtornie wniesc reklamacji na ta sama przesylke(i uzyskac podwojne
        odszkodowanie np)i wydaja zastepczy dow.tzw potwierdzenie zatrzymania
        takiego dokumentu
        generalnie dwa tygodnie to max jezeli chodzi o zalatwienie takiej reklamacji
        i jeszcze cos nie ma mozliwosci sprawdzenia dokladnie drogi przesylki
        rejestrowanej(paczki,listu) po numerze bo numery rozpisywane sa tylko na
        poczatku i koncu drogi przesylania przesylki...dlatego tak trudno nakryc
        potencjalnych zlodziei ale jest to wykonalne
        • weronikarb Re: giną listy na poczcie 14.06.05, 07:59
          tak wiem ze dokladna droga miejscowosc po miejscowosci - chodzilo mi o to ze
          wlasnie poczatek i koniec - zle sie wyrazilam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka