ewa_sk
12.06.05, 19:31
Od połowy maja zginęly mi 3 przesyłki (były to listy z próbkami kaszek i
herbatek dla mojej dzidzi). Wiem na pewno że zostały wysłane zwykłym listem
(szkoda, że nie poleconym). Podejrzewam, że u mnie na poczcie ktoś się
połakomił i ukradł. Wkurza mnie to niezmiernie. Poradźcie co robić, iść do
naczelnika poczty z awanturą czy sobie odpuścić bo pewnie to nic nie da. Nie
mam żadnego dowodu, że te listy zostały wysłane tylko zapewnienia pań z firm
które te przesyłki mi wysłały. Jedna z nich po tym jak napisałam do niej, że
przesyłka zgineła wysłała mi nastepną listem poleconym i ta oczywiscie
dotarła. Nienawidzę złodziejstwa.