Dodaj do ulubionych

Fascynuje mnie mój szef!

14.06.05, 08:24
Zgłupiałam na stare lata! Coś iskrzy między nami, a mnie się to podoba!
Ostatnio podczas wyjazdu służbowego przetańczylismy całą noc.Zaznaczam
stanowczo, że nie mam zamiaru iść z nim do łóżka, ale przyjemnie jest
podobać sie komuś.Jestem jego ulubienicą w pracy (sama wiem, że dobra jestem
w tym co robię; zresztą uwielbiam swoją pracę).Zastanawiam się co z tym
fantem zrobić - zostawić bieg spraw losowi, zmienić definitywnie stosunek do
szefa (na czysto służbowy) czy kontynuować "delikatny" flirt. Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • weronikarb Re: Fascynuje mnie mój szef! 14.06.05, 08:47
      Natiz myślę, że sama dobrze wiesz co chcesz zrobić, tylko szukasz tutaj
      potwierdzenia swoich chęci co?
      • natiz Re: Weronikarb 14.06.05, 09:06
        Niezupełnie... Teraz dają znać o sobie emocje, rozum śpi. Moim
        jedynym "grzeszkiem" jest to, że taka sytuacja jest dla mnie przyjemna.Chcę
        się Was poradzić - czy źle postepuję? Nie mogę powstrzymać swoich emocji i tego
        co mam w głowie, ale powstrzymuję swoje czyny (i powstrzymam). Czy powinnam aż
        tak bardzo maskować swoje odczucia i "ochłodzić" relacje? Nie chcę
        rozgrzeszenia, chcę poznać Wasze zdanie. Jak byście zachowały sie w takiej
        sytuacji? Nigdy nie zdarzyło sie Wam flirtować? Nigdy inny mężczyzna poza mężem
        nie powodował u Was mocniejszego bicia serca?
        • weronikarb Re: Weronikarb 14.06.05, 09:12
          to co napisałam wyżej to było z przymrużeniem oka.
          Ja nie jestem aż tak święta, aby nie podobały mi sie komplementy
          czy nawet "flirt" niewinny z innym meżczyzną, jestem kobietą która uwielbia być
          adorowana, a z mężami różnie bywa.
          W pracy mężczyzn mam jak na lekarstwo sad
          Nieznam Twojego szefa, musisz wiedzieć czy możesz pociagnac ten flirt bez
          konsekwencji.
          Niektorzy sa tacy ze zbyt duzo moga sobie wyobrazac i po nie otrzymaniu swoich
          wyobrazen mozna stracic prace.
          Jednak jesli sam poprostu ma taki charakter ze poprostu taki"rozluźnienie" w
          formie flirtu to czemu nie, nikomu krzywda sie nie dzieje, swietny kontakt
          wtedy nastepuje i wiadomo ze nie poniesie za soba zadnych konsekwencji.
          • ingrid123 o tym samym pomyślalam... 14.06.05, 09:17
            > Niektorzy sa tacy ze zbyt duzo moga sobie wyobrazac i po nie otrzymaniu
            swoich
            > wyobrazen mozna stracic prace.
        • eradkie Re: Weronikarb 14.06.05, 14:19
          Witaj
          Doskonale wiem jak to jest, bo przeszłam przez coś takiego. A wniosek jest
          taki, że nigdy więcej flirtów i układów z szefem. Wszystko było dobrze do czasu
          kiedy na jednej imprezie w firmie rozmawiałam (bez podtekstów)z kolegą z innego
          działu.Szef okazał się chorobliwym zazdrośnikiem i doprowadziło to do tego, że
          po pięciu latach dobrej obustronnej współpracy ja na własna prośbę odeszłam z
          tej firmy. Co prawda, kiedy ochłoną prosił żebym została, ale niestety to co
          usłyszałam od niego po imprezie za bardzo bolało.
          A Ty zrobisz jak zechcesz ....
          Ewa
    • mapta Re: Fascynuje mnie mój szef! 14.06.05, 08:51
      endorfiny, endorfiny...
      wink)))))
    • sikora78 Re: Fascynuje mnie mój szef! 14.06.05, 09:09
      Tylko uważaj, żebyś się nie zakochała!!!
      Taki nic nie znaczący flirt (dla dwóch stron) sprawia, że atmosfera w pracy jest
      przyjemniejsza, a jeśli potraficie zachować dystans w tym co robicie to nie
      widzę w tym nic złego. Musisz jednak uważać na tych "uprzejmych" by mąż nie
      usłyszał od nich plotek, które pewnie już krążą na wasz temat. Więc może
      porozmawiaj z nim o tym co sie dzijeje, o tym że dobrze układają się Twoje
      relacje z szefem, jeśli oczywiście nie jest chorobliwie zazdrosny.
      Pozdrawiam
    • umasumak Re: Fascynuje mnie mój szef! 14.06.05, 09:29
      Natiz, wszystko pięknie i z pewnością tak jak piszesz, nie masz zamiaru iść z
      szefem do łóżka, tylko pamiętaj - on może mieć inny pogląd na tę sprawę wink i
      niebawem możesz mieć zamiast przyjemnej i ekscytującej sytuacji, problemy ;-(.
      Ja bym na Twoim miejscu zdecydowanie się zdystansowała. Miejsce pracy, to nie
      miejsce na flirt, nawet najbardziej delikatny wink. Pzdr
      • weronikarb Re: Fascynuje mnie mój szef! 14.06.05, 09:38
        Moim zdaniem wlasnie praca jest miejscem na flirt.
        Patrzac po sobie: mezatka z dzieckiem nigdzie nie wychodzaca sama, nie chodzaca
        na ploty - gdzie nibym mialabym sobie poflirtowac?
        W pracy spedzam od 8 do 10 godz. to tam najszybciej czlowiek wlasnie wpadnie w
        taki flircik.
        Tylko ze reguly tego maja byc jasne, mi to jest potrzebne do podniesienia sie
        na duchu.
        Kiedys za panny czlowiek mial cale wianuszko teraz po slubie tylko jeden i ten
        sam to czlowiek zaczyna o sobie myslec: ze stara, brzydka, gruba itp.
        Nagle pojawia sie tos kto prawi komplementy, zachwyca sie Toba, nadskakuje az
        sie cieplutko robi a sercu no nie?
        Dlatego jestem za, ale po okresleniu wyraznie granic aby nie ylo rozczarowan.
        Nawet z szefem mozna te granice nakreslic - bardzo prosto powiedziec poprostu
        ze ludzie moga gllupoty gadac, jednak Ty wiesz ze nie zdradzisz nigdy meza itp.
        w tonie milym nie rozkazujacym - napewno zrozumie o co lata smile
    • karakalka Re: Fascynuje mnie mój szef! 14.06.05, 09:47
      Nic nieznaczący flirt to coś fascynującego. Może pozbawić kompleksów, podnieść
      wiarę w siebie,poprawić humor, sprawić, że wszystko się widzi w jaśniejszych
      barwachsmile) Ale w pracy? Z szefem? Bądź ostrożna, bo nigdy nie wiadomo co on o
      tym myśli i co sobie wyobraża. Piszesz,że nie masz zamiaru iść z nim do łóżka,
      ale kto wie, może on ma taki zamiar? I co wtedy? Lepiej to przemyśl bo w takim
      przypadku twoja odmowa może ponieść za sobą przykre konsekwencje. Czego
      oczywiście ci nie życzę. Ale lepiej bądź ostrożna.
      • ala67 Re: Fascynuje mnie mój szef! 14.06.05, 13:55
        A ja spojrzę z drugiej strony.
        Moja znajoma zaangażowała się w taki właśnie flirt ze swoim przełożonym. Z
        jednej strony bardzo to przyjemne, dowartościowuje ją jako kobietę
        zainteresowanie faceta innego niż mąż. Do pracy biegnie prawie dla niego, mam
        wrażenie, że to jego istnienie ją motywuje do dbania o siebie.
        Z drugiej strony - jej życie uczuciowe praktycznie przeniosło się do pracy.
        Relacje z mężem od dawna najlepsze nie są, a ten flirt zdecydowanie je
        pogarsza. Mąż przegrywa w konfrontacji z tamtym, tym bardziej, że tamtego mocno
        idealizuje, a męża to zna od każdej strony, wiadomo...
        Ona sama mówi, że ta relacja jej przeszkadza w życiu. Głowa w chmurach, im
        lepiej z tamtym, tym gorzej z mężem. I odwrotnie, jak z tamtym się prztyknie,
        akcje męża zwyżkują. Czuje się od niego uzależniona - jak on ma gorszy dzień i
        coś jej przykrego palnie, ona też ma zły. A jak jest miły, to jest happy, ale
        męża nie trawi.
        Mam wrażenie, że to, co miało być przyjemnym towarzyskim flircikiem,
        zdeterminowało jej życie.
        Przeciąć tego nie czuje się na siłach, i chyba angażuje się coraz mocniej.
        Nie boisz się, że z Tobą też tak będzie?..
    • tennessee Re: Fascynuje mnie mój szef! 14.06.05, 15:56
      Natiz!
      Czytam Twój post piąty raz i przyszło mi do głowy, że to taka Twoja niewinna
      prowokacja.. żeby inne dziewczyny zachęcić do rozmyślań, marzeń, zwierzeń..
      Wydajesz mi się szczęśliwą kobietką, szczęśliwą ze sobą, znającą i lubiącą
      siebie. Stąd moj dalszy detektywistyczny wywód: doskonale wiesz, co chcesz, jak
      chcesz, kiedy i z kim...

      Ech, jedno spojrzenie, wyszukane wśród tłumu, a rusza cała machina..
      Buziaki gorące!
    • wegatka Re: Fascynuje mnie mój szef! 14.06.05, 20:25
      natiz napisała:


      > Nie mogę powstrzymać swoich emocji i tego
      > co mam w głowie, ale powstrzymuję swoje czyny (i powstrzymam). Czy powinnam aż
      > tak bardzo maskować swoje odczucia i "ochłodzić" relacje?



      Trochę Ci, Natiz zazdroszczę tego porywu serca, a z drugiej strony bardzo
      współczuję, bo niestety jesteś już w pułapce. Zastanów się czy będziesz w ogóle
      umiała ochłodzić relacje, pracując nadal z tym facetem, gdy sytuacja zacznie
      wymykać się spod kontroli. A tego, że zacznie, jestem raczej pewna, bo serce nie
      sługa smile, emocje nie będą stać w miejscu. W takiej sytuacji zazwyczaj chce się
      coraz więcej, częściej, bardziej... i co potem?
      Nawet jeśli będziesz mieć na tyle silną wolę, żeby tylko flirtować i nie
      pozwolić na więcej, to facet może się w końcu zniecierpliwić (bo faceci to
      zupełnie inna konstrukcja). Trzeba będzie się w końcu na coś zdecydować i co
      wtedy zrobisz?
      A drugie pytanie: co on zrobi, jeśli Ty okażesz się nieugięta?

      Ja wiem, że teraz jest fajnie, jednak tego, co będzie za jakiś czas, nie
      zazdroszczę.

      Ale tak troszeczkę jednak zazdroszczę wink
      • ledzeppelin3 Re: Fascynuje mnie mój szef! 14.06.05, 20:33
        Tak, flirty są przyjemne, zastrzyk emocji extra, endorfiny, energia, chęć
        życia, błysk w oku... Jeśli nie masz nic przeciwko temu, żeby Twój chłop też
        flirtował z całym dobrodziejstwem inwentarza, to flirtuj i Ty. Jesli wiesz na
        pewno, że go tym nie krzywdzisz. Ja bym chłopu nogi z tyłka wyrwała, jakby on
        tak...I byłoby mi przykro. Cholernie.
        • ledzeppelin3 Re: Fascynuje mnie mój szef! 14.06.05, 20:34
          Już nie mówiąc o tym, że stare przysłowie pszczół mówi:"Nie bierz dupy z
          własnej grupy".
          • gagunia Re: Fascynuje mnie mój szef! 14.06.05, 22:01
            dobre, dobre smile
            zawsze bylam flirciara, ale uwazam, ze flrt z szefem jest niebezpieczny. ja, na
            twoim miescu, delikatnie bym sie wycofala.
          • umasumak Re: Fascynuje mnie mój szef! 14.06.05, 22:16
            ledzeppelin3 napisała:

            > Już nie mówiąc o tym, że stare przysłowie pszczół mówi:"Nie bierz dupy z
            > własnej grupy".

            Święte słowa Kasiu wink
            • triss_merigold6 Re: Fascynuje mnie mój szef! 14.06.05, 22:23
              Innymi słowy męskie zdanie "nie p...sz gdzie pracujesz". Flirt flirtem wycofać
              się trudniej.
      • lila1974 Re: Wegatko! 15.06.05, 15:19
        Zamiast zazdroscic, po prostu poflirtuj z wlasnym szefem big_grinDDDDDDD
        • wegatka Lila! 15.06.05, 17:30
          Teraz to mnie rozwaliłaś po prostu, prawie z krzesła spadłam ze śmiechu.
          Że też mi, głupiej takie najprostsze rozwiązanie nie przyszło do głowy ;-DDDDD

          Jest tylko jeden mały problem - ja się z szefem zazwyczaj w pracy tylko mijam, a
          delegacje sam na sam zdarzają się nam baaardzo rzadko. No chyba, że przestanę
          owijać w bawełnę i zaproszę go od razu do swojego łóżka ;-DDDD
          • umasumak Re: Lila! 15.06.05, 21:19
            wegatka napisała:

            > Teraz to mnie rozwaliłaś po prostu, prawie z krzesła spadłam ze śmiechu.
            > Że też mi, głupiej takie najprostsze rozwiązanie nie przyszło do głowy ;-DDDDD
            >
            > Jest tylko jeden mały problem - ja się z szefem zazwyczaj w pracy tylko
            mijam,
            > a
            > delegacje sam na sam zdarzają się nam baaardzo rzadko. No chyba, że przestanę
            > owijać w bawełnę i zaproszę go od razu do swojego łóżka ;-DDDD

            No! Tylko żeby Cię potem z roboty nie wywalił, bo gdzie Ty się podziejesz z
            dziećmi wink???
            • wegatka Re: Lila! 16.06.05, 16:49
              umasumak napisała:


              > No! Tylko żeby Cię potem z roboty nie wywalił, bo gdzie Ty się podziejesz z
              > dziećmi wink???


              A do męża sobie wrócę ;-DDD
    • lidkakn Re: Fascynuje mnie mój szef! 14.06.05, 22:45
      Musisz to przemyśłeć, bo pewnie szefowi nie wystarczy samo patrzenie w oczy i
      potajemne uśmiechy. A jak wykorzysta swoją władzę, to co? A męża kochasz?
      • pesteczka5 Re: Fascynuje mnie mój szef! 15.06.05, 00:04
        Flirt, flirt!!!smile)

        Ale nie romans.
        przeciez Natiz mądra kobieta.
    • czajkax2 Re: Fascynuje mnie mój szef! 15.06.05, 22:15
      Natiz czy wiesz,że nawet pies nie robi kupy przy własnej misce?
      Pomyśl o tymsmile
    • natiz Re: Dziewczyny!!! 16.06.05, 07:45
      Mam w pracy młyn, zostałam sama na polu bitwy, inni są w delegacjach lub na
      urlopach, więc nie mogę przysiąść na forum na dłużej, ale chcę Wam wyjaśnić, że
      sytuację kontroluję w 100%, szef mi się podoba, nawet bardzo. Trochę się
      dowartościowałam, bo myślałam, że tylko pieluchy, kaszki i kupki w życiu mnie
      już tylko czekają. A tu okazuje się, że mogę sie jeszcze komuś podobać! Na moje
      małżeństwo taki rozwój wypadków miał zbawienny wpływ - znów dostałam "kopa",
      tzn. przypływ energii - mąż szczęśliwy, seks udany, dzieci uśmiechnięte. Nigdy
      nikogo innego oprócz mojego "mięcizny" nie wyobrażałam sobie przy boku, ale
      taka "odskocznia" czasem czyni cuda. Jeżeli kogoś zgorszyłam, to sorki. Dopiszę
      coś później, jak w pracy nastanie spokój!
    • paula976 Re: Fascynuje mnie mój szef! 16.06.05, 09:06
      Natiz po co ty wogóle nas pytasz co masz robić przecież sama dobrze wiesz,
      będąc na delegacji możesz robić wszystko przecież mąż i tak niczego się nie
      dowie. A tak poza tym to mi odpowiedz poszła byś z nim wiesz gdzie?
      • ledzeppelin3 Re: Fascynuje mnie mój szef! 16.06.05, 09:55
        Jak mówią księża: :"Ten się gorszy, kto jest najgorszy".
      • klemensik2 Re: Fascynuje mnie mój szef! 16.06.05, 09:57
        Powiedzenie jest takie:" Nie maczaj pióra w biurowym kałamarzu" czy cos takiego
        ale i mi się marzy jakiś flircik ostatnio. Ale nie przegnij pały. !!!
        • ledzeppelin3 Re: Fascynuje mnie mój szef! 16.06.05, 21:50
          ...bo się złamie i wtedy to już na pewno Cię zwolni...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka