Dodaj do ulubionych

ja w takiej kwestii

20.06.05, 17:12
bywam na forum rzadko, acz lubię sobie co nieco czytać.
I ponieważ nie znam wszystkich za dobrze mam pytanie czy maksimum to tak dla
zgrywy się podnieca NYC czy to taki regularny kawalarz?
Bo nie wiem czy mam się oburzać czy śmiać.
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: ja w takiej kwestii 20.06.05, 17:16
      Chyba nie dla zgrywy. Tylko z przekonania smile
    • zona_mi niestety to nie kawalarz 20.06.05, 18:44
      To wykańczacz moderatorów. Z Wychowania go wywalili, więc usiłuje zakotwiczyć
      tutaj. Ubliża, jątrzy, wyzywa, obraża, prawi złośliwości i Caps Lock mu się
      zacina przy tytułowaniu wątków. IMO kwalifikuje się do czubków.
      Proponuję ignorować, ale zawsze znajdzie się ktoś, kto ma nadzieję, że go
      zreformuje smile Jeśli masz silne nerwy to poczytaj wątki na Wychowaniu - facet
      nie nadaje się do resocjalizacji.
      Zona
      • maja45 Re: niestety to nie kawalarz 20.06.05, 18:52
        ZOno-nie da się poczytać, wszystkie wycięłamsmile
        M.
        • moofka Re: niestety to nie kawalarz 20.06.05, 18:56
          maja45 napisała:

          > ZOno-nie da się poczytać, wszystkie wycięłamsmile
          > M.
          _________________
          w tych stanach to wszytsko mają naj
          oprócz forów cholera
          bo dlaczego tak uparcie na polskim ciemnogrodzkim sie zalągł jako ten karaluch
          chyba ze na ichnich amerykanskich to same takie czuby
          i jedemu sie z takimi jak on gadac nie chce - czemu sie zresztą nie dziwie smile
          • e_r_i_n Re: niestety to nie kawalarz 20.06.05, 18:58
            No własnie, ja nawet postanowiłam, że w ramach posesyjnego odstresowania
            wynajdę naszemu Maciejowi jakies super-hiper-naj-och-i-ach whamerykańskie
            forum.
            • moofka Re: niestety to nie kawalarz 20.06.05, 19:00
              e_r_i_n napisała:

              > No własnie, ja nawet postanowiłam, że w ramach posesyjnego odstresowania
              > wynajdę naszemu Maciejowi jakies super-hiper-naj-och-i-ach whamerykańskie
              > forum.
              _______________
              i koniecznie o dzieciaczkach mamach i karmieniu piersią
              to obszar zainteresowan goscia
              z drugiej strony juz widze mojego starego jak siedzi przed kompem
              i plecie z ciotkami czym lepiej karmic noworodki ROTFL, a Wy
              co ta Hameryka robi z facetów, ludzie smile)
              • e_r_i_n Re: niestety to nie kawalarz 20.06.05, 19:02
                moofka napisała:

                > z drugiej strony juz widze mojego starego jak siedzi przed kompem
                > i plecie z ciotkami czym lepiej karmic noworodki ROTFL

                Ja wyobraźnię bujną mam, ale mojego nie jestem sobie w takiej sytuacji
                wyobrazić smile

                > co ta Hameryka robi z facetów, ludzie smile)

                Jak to co? Rozszerza im horyzonty smile
                • maja45 Re: niestety to nie kawalarz 20.06.05, 19:07
                  Dziewczyny-Wy go nie doceniaciesmile
                  On zna się na wszystkim.
                  Jest również bardzo aktywny na forum Gospodarka.
                  Przypomina mi tego polskiego amerykanina z "Kochaj albi rzuć".Pamiętacie jego
                  tekst" U nas w Stanach wszystko mamy najlepsze, największe".
                  No i pracował w centrali NBP na Swiętokrzyskiej, wiec wie o Polsce wiele.
                  Jest przekonany ,ze angielski jest drugim językiem w Polsce.
                  Ogólnie o barwna postaćsmile
                  No i módlmy się,zeby nie zobaczył,ze tu jestem, bo jest na mnie chory.
                  M.
                  • e_r_i_n Re: niestety to nie kawalarz 20.06.05, 19:08
                    maja45 napisała:

                    > No i pracował w centrali NBP na Swiętokrzyskiej, wiec wie o Polsce wiele.

                    A wiesz może, kim w tej centrali był? smile
                    • maja45 Re: niestety to nie kawalarz 20.06.05, 19:15
                      Balcerowiczem, jak sądzesmile
                      M.
                      • e_r_i_n Re: niestety to nie kawalarz 20.06.05, 19:19
                        <rotfl>, umarłam smile
                        • pade Re: niestety to nie kawalarz 20.06.05, 19:44
                          ja też
                          • ekan13 Re: niestety to nie kawalarz 20.06.05, 19:49
                            A ja tak parskłam, że zachlapałam monitor bo właśnie konsumuje kolacjęsmile)))
                            • zona_mi :))))) 20.06.05, 21:54
                              Też "parskłam" smile))))
                              Dziewczyny, co to znaczy ROTFL?
                              Zona niedouczona
                              • jagienkaa Re: :))))) 20.06.05, 21:59
                                Rolling On The Floor Laughing
                                • zona_mi Re: :))))) 20.06.05, 22:09
                                  Merci smile
                  • umasumak Zaraz, zaraz.... 20.06.05, 23:01

                    "> No i pracował w centrali NBP na Swiętokrzyskiej, wiec wie o Polsce wiele."


                    To ile on ma lat? Przecież od 20 jest w USA! A może nie potrzebie się na niego
                    denerwujemy, może on już cierpi na uwiąd starczy??



                    Wyjście
                    • zona_mi Re: Zaraz, zaraz.... 20.06.05, 23:04
                      > może on już cierpi na uwiąd starczy??

                      A wraz z nim musi całe forum? wink
                      • umasumak Re: Zaraz, zaraz.... 20.06.05, 23:10
                        zona_mi napisała:

                        > > może on już cierpi na uwiąd starczy??
                        >
                        > A wraz z nim musi całe forum? wink

                        Nie no, my nie cierpimy na żaden uwiąd, tylko nie możemy zcierpieć Maciusia ;-
                        ). Chociaż zabawny on wielce wink
                        >
                        • zona_mi Re: Zaraz, zaraz.... 20.06.05, 23:31
                          Precyzuję - cierpimy wraz z nim, a raczej dzięki niemu i nie na uwiąd (no w
                          każdym razie nie nasz, Uma, rocznki wink
                          Z tą zabawnością to różnie. Przeszłam już fazę uśmiechów, obojętności i
                          irytacji, znów uśmiechów... teraz mnie po prostu wkurza, bo z tych, pożal się
                          Boże, dyskusji, niewiele wynika. A atmosfera się zagęszcza. Niepotrzebnie.
                          Mieszanie dla mieszania, kontynuowanie poprzedniego wątku w kolejnym, patrzcie
                          wszyscy jak mnie tu dużo... okropność. I wciąż ktoś jednak z nim gada, oprócz
                          tego, że sam ze sobą sad
                          • umasumak Re: Zaraz, zaraz.... 20.06.05, 23:42
                            zona_mi napisała:

                            I wciąż ktoś jednak z nim gada, oprócz
                            > tego, że sam ze sobą sad

                            Między innymi ja z nim gadam, taki ze mnie gad wink. Przyznaje, że nie potrzebne
                            to, ale czasem silniejsze ode mnie ;-(
                            >
                            • zona_mi Re: Zaraz, zaraz.... 21.06.05, 08:33
                              > Między innymi ja z nim gadam, taki ze mnie gad wink. Przyznaje, że nie
                              potrzebne
                              >
                              > to, ale czasem silniejsze ode mnie ;-(

                              A obłąkańcy na tym bazują sad
                          • kkatie Re: Zaraz, zaraz.... 21.06.05, 09:09
                            zona_mi napisała:

                            > Precyzuję - cierpimy wraz z nim, a raczej dzięki niemu i nie na uwiąd (no w
                            > każdym razie nie nasz, Uma, rocznki wink
                            > Z tą zabawnością to różnie. Przeszłam już fazę uśmiechów, obojętności i
                            > irytacji, znów uśmiechów... teraz mnie po prostu wkurza, bo z tych, pożal się
                            > Boże, dyskusji, niewiele wynika. A atmosfera się zagęszcza. Niepotrzebnie.
                            > Mieszanie dla mieszania, kontynuowanie poprzedniego wątku w kolejnym,
                            patrzcie
                            > wszyscy jak mnie tu dużo... okropność. I wciąż ktoś jednak z nim gada, oprócz
                            > tego, że sam ze sobą sad


                            i do tego powstal osobny watek na jego temat. a on teraz pewnie siedzi z coca
                            cola w reku i sie cieszy jak glupi do sera wink)))
                            • moofka Re: Zaraz, zaraz.... 21.06.05, 09:36
                              kkatie napisała:


                              > i do tego powstal osobny watek na jego temat. a on teraz pewnie siedzi z coca
                              > cola w reku i sie cieszy jak glupi do sera wink)))
                              ______________________________
                              do formuły smile)
                              zapewne ser U NIEGO w Stanach tez jest przezytkiem smile)
                              • redmiss Re: Zaraz, zaraz.... 21.06.05, 09:47
                                moofka napisała:

                                > kkatie napisała:
                                >
                                >
                                > > i do tego powstal osobny watek na jego temat. a on teraz pewnie siedzi z
                                > coca
                                > > cola w reku i sie cieszy jak glupi do sera wink)))
                                > ______________________________
                                > do formuły smile)
                                > zapewne ser U NIEGO w Stanach tez jest przezytkiem smile)


                                teraz pewnie śpi... zbiera siły wink
                                • moofka Re: Zaraz, zaraz.... 21.06.05, 09:51
                                  redmiss napisała:

                                  > teraz pewnie śpi... zbiera siły wink
                                  __________________________
                                  do boju na e-mamie - dzielny amerykanski rycerz smile)
                            • zona_mi Re: Zaraz, zaraz.... 21.06.05, 10:21
                              kkatie napisała:


                              > i do tego powstal osobny watek na jego temat. a on teraz pewnie siedzi z coca
                              > cola w reku i sie cieszy jak glupi do sera wink)))
                              >
                              To nie jest ktoś, kto nie wypowiedziałby się w takim wątku. Jak go tylko
                              odkryje, zrobi tu kilkanaście wpisów. Odpowie każdemu na każdy post i jeszcze
                              sobie na kilka.
                              • inia25 Re: Zaraz, zaraz.... 21.06.05, 10:34
                                a ciekawe czemu rzeczony osobnik nie daje upustu swoim emocjom na e-tacie?
                                czyżby przerażało go starcie z mężczyznami?
        • zona_mi Re: niestety to nie kawalarz 20.06.05, 21:51
          Bardzo dobrze. Mam nadzieję, że do nas nie trafi smile
          • ula_max Re: niestety to nie kawalarz 21.06.05, 08:59
            ja poważnie myślałam ze sobie jaja robi, podpuszcza żeby mamuśki trochę
            ścierwem porzucały. No, ale skoro on na poważnie, no, no niezły bukiet z
            niego, "gdyby głupota miała skrzydła fruwałby jak gołębica".
    • moofka baj de łej 21.06.05, 09:44
      czy ten koleś zdaje sobie sprawę z tego jakim jest palantem?
      tongue_out
      • kkatie och moofka 21.06.05, 10:00
        nie mow tak o naszym nowym koledze minimum
        eee... przepraszam, maksimum ;DD
        dajmy mu szanse wykazac sie.
        a noz cos madrego uda mu sie powiedziec wink
        • jagienkaa Re: och moofka 21.06.05, 10:37
          ja rozumiem, że ten pseudoHamerykanin ma jakieś dzieci, tak? gdzies tak
          przeczytałam?...
    • bl_aneczka Re: ja w takiej kwestii 21.06.05, 11:05
      A może to jest po prostu cyborg - transwestyta i coś mu się w układach
      scalonych przepaliło... A wy się czepiacie nieszczęśnikawink
      • maja45 Re: ja w takiej kwestii 21.06.05, 11:29
        Jak dla mnie Maciuś ma ewidentne problemy emocjonalne, nie mówiac już o
        kompleksach.No cóz i takich Ameryka przygarniesmile
        A teraz moje ostrzeżenie-wszystko co powiedziałyście na jakikolwiek temat w
        dowolnym watku, może być uzyte przeciwko Wamsmile
        Maciej kocha korzystać z wyszukiwarki i wyciągać rzeczy niezwiązane z tematem,
        gdy brakuje mu argumentów.A brakuje mu notorycznie.
        Najlepiej rzeczywiście ignorować go.Wtedy zobaczycie jak fajnie dyskutuje sam
        ze sobąsmile
        M.
        • redmiss Re: ja w takiej kwestii 21.06.05, 11:35
          maja45 napisała:

          > Jak dla mnie Maciuś ma ewidentne problemy emocjonalne, nie mówiac już o
          > kompleksach.No cóz i takich Ameryka przygarniesmile
          > A teraz moje ostrzeżenie-wszystko co powiedziałyście na jakikolwiek temat w
          > dowolnym watku, może być uzyte przeciwko Wamsmile
          > Maciej kocha korzystać z wyszukiwarki i wyciągać rzeczy niezwiązane z
          tematem,
          > gdy brakuje mu argumentów.A brakuje mu notorycznie.
          > Najlepiej rzeczywiście ignorować go.Wtedy zobaczycie jak fajnie dyskutuje sam
          > ze sobąsmile
          > M.

          o kurde! to rozumiem czemu przyczepił się do mojego synka, ale to był cios
          poniżej pasa! żadna matka by tego nie zdzierżyła crying
          przykro mi tylko, że się dałam podpuścić...
          • e_r_i_n Re: ja w takiej kwestii 21.06.05, 11:37
            redmiss napisała:

            > o kurde! to rozumiem czemu przyczepił się do mojego synka, ale to był cios
            > poniżej pasa! żadna matka by tego nie zdzierżyła crying
            > przykro mi tylko, że się dałam podpuścić...

            Daj spokoj. Słowami takiego typka nie ma się co przejmować. A synka masz
            cudnego smile
            • cocollino1 Re: ja w takiej kwestii 21.06.05, 12:30
              wlasnie, dzieki temu panu zobaczylam ze masz naprawde slicznego synkasmile))))),
              zadko patrze na zdjecia, i zadko tak podobaja mi sie czyjes dzieci, jest
              slicznysmile))))))
              • redmiss czyli, w sumie... 21.06.05, 14:45
                ...zrobił mi darmową reklamę wink
                zawsze się znajdzie optymistyczny akcent ;D
                dzięki.
          • kkatie redmiss 21.06.05, 11:39
            mialam Ci napisac, zebys olala booraka.
            bo juz wczesniej zauwazylam, ze sie z cudzych dzieci nasmiewa.
            sam pewnie nie lepszy..
            a synek slodziuch smile i jaki do mamusi podobny big_grin
            pozdrawiam
          • maja45 Re: ja w takiej kwestii 21.06.05, 11:39
            Właśnie.
            byłam zażenowana gdy przeczytałam jego debilną wypowiedz na temat Twojego synka.
            Notabene-jest slicznym dzieckiem, a Ty piękną kobietąsmile
            M.
            • ekan13 Re: ja w takiej kwestii 21.06.05, 11:49
              Kurcze ja za bardzo po innych forach nie chodzę i nie wiedziałam kto to. Już
              wczoraj doszłam do wniosku,że dyskutować z nim nie ma sensu bo on i tak uważa
              się za alfę i omegę. Postanawiam ignorować.
              • redmiss thx Dziewczyny, :), n/t 21.06.05, 11:54

    • triss_merigold6 Re: ja w takiej kwestii 21.06.05, 12:00
      Osobiście mu współczuję, majątek musi chłop na psychoterapię wydawać. Jego
      dzieciom współczuję podwójnie ale nic... wyjadą do collegu w wieku 17 lat i
      będą odwiedzać rodziców 2x do roku.
      Zachłyśnięcie się magicznym USA jest dość typowe dla buraków niezależnie od
      wykształcenia.
      Radziłabym mu jednak więcej pracować bo skończy na smietniku a na ławkach w
      Central Parku nie wolno spać.
      • maja45 Re: ja w takiej kwestii 21.06.05, 12:09
        On nie uznaje psychoterapi.
        Uważa, że to polski wymysłsmile
        Uwaza ,ze znacznie lepsze jest odurzanie się syropem na kaszelsmile
        M.
        • wieczna-gosia kiedy sie maksimuma wygasi.... 21.06.05, 12:11
          to watek traci na dlugosci a zyskuje na tresci wink

          polecam wink

          od wczoraj zyje w blogiej nieswiadomosci jak to sie zyje w njujorku wink
        • triss_merigold6 Re: ja w takiej kwestii 21.06.05, 12:13
          Hm. Jest nietrendy. Każdy w NYC wyłączając bezdomnych chodzi na psychoterapię
          ew. psychonalizę. Nie chodzi = nie pracuje nad sobą lub stosuje wyparcie co
          oznacza, że powinien przepracować swoje życie poczynając od zycia płodowego.

          Skuteczniej odurzać się chyba klejem niz syropem na kaszel, widziałam w
          telewizji.
          • jagienkaa Re: ja w takiej kwestii 21.06.05, 15:38
            no to proponuję żeby maksimum się skumplował z vip-1 bo mają duzo wspólnego
            (oprócz tego że obaj mieszkają w Stanach) - normalnie to pomyślałabym że to ten
            sam człowiek ale vip nie ma dzieci (przynajmniej tak twierdzi). Redmiss - vipek
            tez mnie uraczył tekstem o Dominiku 'jak się mógł urodzic taki ładny dzieciak
            takim brzydkim rodzicom'. W sumie to chyba komplement!
    • bl_aneczka Re: Radujmy się 22.06.05, 11:55
      Ja generalnie Was nie rozumiem... Wacuś jest hiperaktywny, pleni się po całym
      forum jak bluszcz jakowyś czy inny powój, do każdego słów choć kilka napisze,
      życzliwy taki szalenie, nawet do siebiewink a Wy co?!
      Uma napisała:
      To ile on ma lat? Przecież od 20 jest w USA!
      Widzi mi się, że człowiek wiekowy, pewnie doświadczony, a że te jego dzieci
      (już dorosłe chyba) zamknęły go prawdopodobnie - dla własnego świętego spokoju
      zapewne, bo durnowatysad - w piwnicy i tylko komputer mu zostawiły do zabawy to
      stara się przynajmniej nam pomócsmile A że przy okazji (być możę z racji wieku)
      umysłowo niedomaga, to też nie jego wina...
      Fakt, że mieszka w USA również dla nas wszystkich powinien być radosny, bo
      diabli wiedzą, co by się działo, gdyby nas jeszcze osobistą obecnością uraczył.
      Wyjechał wiele lat temu, to mu się tam bardziej spodobało jak u nas, a wkońcu
      nie wiadomo ile już w tej piwnicy siedzi, to dalej się zachwyca...
      Spróbujmy go zrozumieć, a nie tylko się czepiać i czepiaćsmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka