Dodaj do ulubionych

Słowotwórstwo dzieci...

29.06.05, 20:20
(Mam dziś wenę na nowe wątki....)
A mianowicie co mój 12letni syn robi z językiem polskim

1 Przed wyruszniem do Ikeii synek przemawia do Niuni
Juleczko pojedziemy zaraz daleko ,30 kilometrów,w jeden rok byś tego nie
wyraczkowała

2 Dziś syn pomagał mi w zakupach.Po zapakowaniu gratów do auta-(bardzo mi
pomógł)mówi
-No beze mnie dałabyś sobie nieradę!


Wczoraj tez było kilka kwiatków,ale nie pamiętam BUUUU
Obserwuj wątek
    • eccia0102 Re: Słowotwórstwo dzieci... 29.06.05, 21:41
      moja niestety za malutka zeby takie wariacje jezykowe stwarzac ,ale czekam z
      niecierpliwoscią bo to juz niedlugo(jakies 2 latka).Póki co mam oczy szeroko
      otwarte na smieszne scenki z zycia naszej rodziny.Pozdrawiam Edyta
      • kejtka1 Re: Słowotwórstwo dzieci... 01.07.05, 17:50
        Mó Jasio długi czas na papugę mówił "aduda". Od niedawna zaczyna budować zdania
        i jest to coś takiego: Mamusia, niunia garażu Jasia nie.
        Jakiś tydzień temu bardzo pzytywnie mnie zaskoczył. Usłyszał jakieś pukanie,
        podszedł do mnie i powiedział: mamusia, pani sąsiadka bije kotlety na obiad...
        skąd mu się to bierze?
    • muwka Re: Słowotwórstwo dzieci... 01.07.05, 19:19
      Moja sześciolatka podchodzi do mnie któregoś dnia z bardzo poważną miną i mówi
      - mamo mam alergie położną ,zaskoczona pytam o objawy tej alergi
      -no jak coś gdzieś położe to niewiem gdzie
      Ta smile)
      • polka3 Re: Słowotwórstwo dzieci... 01.07.05, 21:32
        Na szczęście alergię mozna leczyć...ale czy leczenie przyniesie efekty? smile
    • megan99 Re: Słowotwórstwo dzieci... 01.07.05, 19:21
      Dziś oglądając coś w TV mój syn usłyszał,że ludzie pochodzą od małpy.
      Przybiegł do mnie i mówił co usłyszał dodając: Ale ja przecież nie pochodzę
      od małpy tylko od mamusismile
      • polka3 Re: Słowotwórstwo dzieci... 01.07.05, 21:30
        słodkie
    • eccia0102 Re: Słowotwórstwo dzieci... 01.07.05, 22:18
      Przypomniałam sobie!!1
      Dzisiaj mnie olśniło już wiem dlaczego wziełam sie za moje lenistwo(gdzies tę
      przypadłosc moją juz opisywalam)Otóż:
      Pewnego dnia z ust 4 latki (córka sąsiadki) usłyszałam "no wiesz edyta ty to
      jestes BRUDAS a moja mama to sprzątaczka"
      Nic dodać nic ując.
      • polka3 Re: Słowotwórstwo dzieci... 01.07.05, 22:23
        No to Ci powiedziała...life is brutal..
        A broniłaś się chociaż,dała Ci szansę....??
        • eccia0102 Re: Słowotwórstwo dzieci... 02.07.05, 13:35
          Nie bronilam sie bo jak dziecko mi prawde powiedziało,ale chyba dzieki niej na
          oczy przejrzałam i sprzatam bo nóz mnie znowu odwiedzi.:o)
    • moni1978 Re: Słowotwórstwo dzieci... 03.07.05, 09:44
      (Ale mnie dziś napadło na pisanie smile )
      Jkakiś czas temu przymierzamy na rynku czapkę synkowi (4l.), taką modną, z
      daszkiem i całą tą górą nasunietą na daszek. Synuś przeglada sie w lusterku i
      mówi do męża: "Tata, zobacz, wyglądam jak kierownik!".Zamurowało nas!
      Mąż: "Jaki kierownik?", synuś (ze zdziwieniem): "No ten co jeździ traktorem".

      Jak był malutki wszelkiego rodzaju owady to były "komaki" smile Długo nie
      wiedziałam o co mu chodzi.

      Narazie to tyle, jak sobie przypomnę, to dopiszę. Jak coś stworzą (moje
      brzdące) to też dopiszę.
      pozdr.
      M.
      • polka3 Re: Słowotwórstwo dzieci... 03.07.05, 12:37
        A mój do niedawna na wszystkie robale mówł pająki-sa pająki chude i grube
        Teraz są jeszcze komary i mrówy i muchy
        • polka3 Re: Słowotwórstwo dzieci... 03.07.05, 12:38
          Przepraszam nie pająki tylko pajoki
          • rosie.rosie Re: Słowotwórstwo dzieci... 04.07.05, 13:51
            o kierowniku, swietne

            Kamilka ma 13-cie miesiecy i na razie od kilku dni powtarza tylko w kolko 'oko'
            eh, nie moge sie juz doczekac naszych pierwszych rozmow
    • anna335 Re: Słowotwórstwo dzieci... 03.07.05, 11:31
      hehehe ale fajne, usmialam sie smile))) zwlaszcza z tej alergii poloznejsmile)))))))
      to moja Magda teraz 8 ale jak miala ze 2 latka to kiedys na spacerze
      przygladala sie porzuconej przez zmije skorce w dodatku przejechanej przez
      samochod czy rower na pol, kucnela nad nia i tak patrzy patrzy,,,
      wrocilismy do domu a ona biegusiem do dziadka: "dziadku, dziadku widzielismy
      weza na drodze!!!! ale on nie czul sie zbyt dobrze...."

      smile
    • polka3 Re: Słowotwórstwo dzieci... 19.08.05, 14:18
      Up
      może nowe mamy cos nam tu dopiszą
      • nadka1 Re: Słowotwórstwo dzieci... 19.08.05, 15:48
        Moje dziecko nie mówi jeszcze nic specjalnego ale czasem po swojemu coś tam
        gaworzy.
        Któregoś razu pojechaliśmy z dziadkami na działkę,wieczorkiem rozścieliłam
        łóżko i na nim rozbieram Natalkę do kąpieli.Zdjęłam pieluszkę a ona akurat
        zrobiła siusiu.
        Wtedy akurat wchodzi babcia i mówi"a kto to zrobił babci siusi na łóżko?"
        A Natalka-"tata"!
    • nadka1 Re: Słowotwórstwo dzieci... 19.08.05, 16:39
      Przypomniało mi się!
      Moja siostrzenica 6 lat(chyba nie słuchała pani w przedszkolu...)
      -Wiesz babciu ja to mam kłopoty ze słuchem
      -Tak?Dlaczego?
      -Bo ja nie słyszę jak się do mnie mówi,trzeba mi 2 razy powtarzać!
    • poleczka2 Re: Słowotwórstwo dzieci... 19.08.05, 21:08
      Mój synek bardzo miesza angielski i polski. Ostatnio prosił o sok i
      powiedział: "get some more soku, mummy".
      • polka3 Re: Słowotwórstwo dzieci... 19.08.05, 22:09
        A propos języka..
        Kilka lat temu jesteśmy ze starszym synem na campingu gdzieś tam.
        Obok nas jakieś małżeństwo skądś tam.Syn pyta, jak ma powiedzięć dzień dobry.
        Mówię mu "synku idź i powiedź Good morgen"..syn idzie...mąż do mnie-"co Ty za
        głupoty gadasz".. Zreflektowałam się.. wołam syna(ale juz powiedział)mówię
        mu.."synku pomyliłam się idź powiedz "Guten Morning".....NO coments
    • muwka Re: Słowotwórstwo dzieci... 19.08.05, 22:18
      Julka zdyszna wpada do kuchni i woła -mamo daj mi pić! sok stoi na stole
      odpowiadam ,ale moja córcia woli się upewnić co do świeżości soku i pyta-a ten
      sok jest z wczoraja czy z dzisiaja ? smile
    • mamamikolajcia Re: Słowotwórstwo dzieci... 20.08.05, 21:37
      Mój Mikołajek praktycznie każdego dnia poznaje jakieś nowe słowko. Kilka dni
      temu nauczył sie mówić na coś brzydkiego, niedobrego: FUJ, tylko niestety
      wymawia ten wyraz przez H (zmiast F oczywiście). Dzisiaj przyglądał się taty
      nogą w krótkich spodniach, szczególnie włosą na tych nogach. W końcu
      powiedział: FUJ TATA (oczywiście wynawiając przez H)
    • madziaost Re: Słowotwórstwo dzieci... 22.08.05, 13:10
      moja Ulka gdy miała ok.2-3 lat:
      -Mamo, gdzie ja byłam, jak mnie nie było?
      -U mnie w brzuszku.
      Ulka myśli, myśli.. i w końcu z niedowierzaniem:
      -Jak to? Na kościach leżałam????
    • latajacamysz Re: Słowotwórstwo dzieci... 23.08.05, 17:03
      Dorzucę i ja coś,
      Autorka : bratanica męża lat 7, Skakała przez kałużę i jedną nogą wpadła (a
      właśnie jechaliśmy na jakąś uroczystość) Jej tata pyta się:
      Stefania, czy ty masz rozum?!
      Odp: Mam, ale malutki! smile)

      Drugi raz Stefania (obiad rodzinny):
      Mamo, musisz się z tatą rozwieść!
      Wszyscy: ?!?!
      Wyjaśnienie dziecka: bo jak pierwszy raz wziełaś ślub to ja się urodziłam ale
      chcę mieć braciszka lub siostrzyczkę więc raz jeszcze się pobierzcie.

      Mój synek na razie tylko didafrummm(?) - na wszystko i mamama-jak chce jeść smile
    • rosie.rosie Re: Słowotwórstwo dzieci... 25.08.05, 16:05
      pamietam jeszcze z dziecinstwa jak mama nam szkrabom czytala z 'kobiety i
      zycia' powiedzonka malych dzieci nadeslane przez czytelniczki, a my rozumiejac
      je lub nie strasznie sie zasmiewalismy z bratem
      to byla chyba kolumna pt. cos tam w krotkich majteczkach czy spodenkach.. z
      ostatniej strony
      pamietacie?
      • tennessee Re: Słowotwórstwo dzieci... 25.08.05, 16:29
        Humor w krótkich majteczkach. Z ostatniej strony.
        A pamiętasz Pana Filutka z Fafikiem??????
        • rosie.rosie Re: Słowotwórstwo dzieci... 25.08.05, 16:36
          no niestety nie
          sad
          • tomira74 Re: Słowotwórstwo dzieci... 25.08.05, 17:53
            bohaterki kuzynki Magda lat wtedy 5 i Inia lat 6,5
            I-Magda powiedz skrzydło
            M-skrzydło
            I-a widzisz kiedyś mówiłaś ścidło
            I-a teraz powiedz oświeć
            M-Oświeć
            I- a widzisz kiedyś mówiłaś zapal!!!!

            moja córka Aniela
            Mamo wyłącz te jajka bo się tak długo gotują ,że będą na miekko!!

            Córka znajomych wtedy lat 4 na rodzinnej imprezie u nich przed którą długo się
            jej mama ubierał wpada do pokoju pełnego gości z bielizną mamy w rękach i
            krzyczy tak się spieszyłaś ,że zapomniałaś ubrac!!!

            Inia w przedszkolu do pani-Mnie urodziła babcia bo mama nie miała czasu była w
            szkole.
            • justimic Re: Słowotwórstwo dzieci... 25.08.05, 20:55
              Ola w dobrym sklepie zoologicznym:
              -Ale śliczny piesek..... śliczny kundelek!
              Ekspedientka:
              -To nie KUNDELEK, tylko PUDELEK!!!
              Ola po chwili:
              -Cudowny ten.... no ten.... KURDUPELEK!
    • anula2000 Re: Słowotwórstwo dzieci... 25.08.05, 21:50
      Tyle razy smialam sie z tego co moi synowi powiedzieli, ale to tak szybko
      umyka. Chyba zaczne to zapisywac. Ale kilka slowek pamietam do dzis, niektore
      weszly do naszego rodzinnego jezyka na stale. Np. moj starszy syn teraz ma 5
      lat, jak byla maly zaczal mowic wiweralna na mineralna wode i nam tak zostalo
      do dzis, albo na krotkofalowke - mikrofalowka.
      Jak mial ok 2 lata to robila cos takiego w domu i u kolezanek: otwieral szafke
      i mowil, ze tam jest kobieta.
      A jak kiedys przed koleda tlumaczylam mu, ze przyjdzie ksiadz to zapytal: a co
      nam zabierze?
      A mlodszy ma teraz 2,5, w zeszlym roku zamiast sio (na muchy np.) mowil TOS (ma
      byc s z ogonkiem, ale nie mam).
    • rosie.rosie Re: Słowotwórstwo dzieci... 25.08.05, 22:22
      dla wielbicielek polecam:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=27610767&wv.x=1&a=27907388
      mnie najbardziej podobaja sie widokowki z dzememwink
      ale jest wiele innych fajnych
      • rosie.rosie Re: Słowotwórstwo dzieci... 25.08.05, 22:48
        big_grin
        czytam, czytam i nie moge przestac sie smiac
        polecam na poprawienie humoru
        na prawde warto!
        big_grinDD
        • tennessee Re: Słowotwórstwo dzieci... 26.08.05, 00:09
          Oliwia mówi "fofi" na włosy. Więc jak proszę: powiedz włosy, ona "fofi"
          Na śmieci mówi "foffi" (nie kumam, dlaczego).
          Noga - "nuna".

          Trochę mi będzie szkoda chyba, jak już z tego wyrośnie..
          • polka3 Re: Słowotwórstwo dzieci... 26.08.05, 00:27
            szybko nie wyrosnie...
            dla przykładu..moja droga koleżanka..spiesząć się powiada
            "jeszcze tylko sobie posmaruję krem twarzą"..

            A mi sie zdarzały inne gafy np.wkladanie butelki i smoka do ust 10latkowi.
            Ostatnio ( ponieważ Jas ma nagminnie palce w plastrach, bo odrywa sobie skórki)
            podbieganie do mojego 12 latka z tekstem-no dawaj ten palec....
            Dobrze,że mu pieluch nie zakładałam,a może tak było,tylko nie pamietam....
            Acha i do moich psów zwracam się per np. Jasiu ....
            • polka3 Re: Słowotwórstwo dzieci... 26.08.05, 00:29
              Mój starszy syn któregoś pieknego dnia siedząc w ogrodzie nagle wrzeszczy
              (zamiast "przynieś") "mamo zrób mi loda"
              • tennessee Re: Słowotwórstwo dzieci... 26.08.05, 09:18
                Polka, hahahahha, ale sie obśmiałam z tych lodów.
                Tego mi było trzeba. Oliwia dziś miała 2.5 godzinną przerwe w spaniu (tak od 2
                w nocy), która to była jej potrzebna, by: 3 razy chcieć pić, 3 razy chcieć
                siusiu, 2o razy poprawić kocyk... ech... jak ja marzyłam, żeby juz był ranek.
    • maczkama Re: Słowotwórstwo dzieci... 29.08.05, 23:21
      Kiedys z moim wtedy 3 letnim synem pojechalismy nad jezioro, maly biegnie do
      wody, ale nagle wraca do nas wystraszony i pyta: "mama a w tej wodzie zyja
      skorcze? Bo dziadek powiedzial ze go kiedys skurcz w wodzie zlapal"

      innym razem poszlismy na cmentarz wojskowy, powiedzialam malemu, ze tu sa
      pochowani zolnierze, ktorzy zgineli w czasie wojny. po kilku dniach kiedy
      przechodzilismy kolo jakiegos innego cmentarza syn pyta, bardzo intensywnie
      czegos wypatrujac" mama czy na tym cmentarzu tez ukrywaja sie ludzie ktorzy
      zagineli w czasie wojny?"
      Jeszcze myslal ze grzybica to taka choroba w ktorej nie mozna jesc grzybow
      A w wypracowaniu szkolnym w pierwszej klasie napisal o kopciuszku, ze pral,
      sprzatal i gotowal, ale poza tym byl godny szacunku.
      • polka3 Re: Słowotwórstwo dzieci... 30.08.05, 09:00
        Świetne,szczególnie z tym szacunkiem....
        • kejtka1 Re: Słowotwórstwo dzieci... 09.10.05, 12:10
          Dzisiaj mąż zabrał Jasia na giełdę komputerową. Jadą tramwajem a Jasio
          głośno "tatusiu chyba zaraz puszczę małego bączka" mąż do niego, że nie musi
          wszystkim tego oznajmiać. Jasio na to"już puściłem".smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka