Dodaj do ulubionych

Na upały???

13.07.05, 17:44
Co podajecie dzieciom soki, gazowane czy poprawnie politycznie?? czyli tylko
woda lub kompocik!!
i broń Boże nie zimne z lodówki??
ostatnio zasmakował w nestetee brzoskwiniowa ma 6 lat
takie letnie pytanko!!!!
przedział wiekowy od 0 do ..10
Obserwuj wątek
    • czajkax2 Re: Na upały??? 13.07.05, 17:47
      ja swojej daje pić prawie wszystko, I soki i woda i nestetee. czasem coca-
      cola. Ale nie daję nigdy zimnego prosto z lodowki. aha ma 22 mies
      • czajkax2 Re: Na upały??? 13.07.05, 17:48
        a i nie daje gazowanego, chyba ze sporadycznie np łyk coli czy wody gazowanej.
        Jak mam inny wybór to niegazowane i jak najmniej chemii. Czyli wszelaki Hoopy
        itp są na czarnej liście.
      • r.kruger Re: Na upały??? 13.07.05, 17:49
        Mikołaj 18mc często z lodówki,soki i kompoty.Nie podaję gazowanych i staram się
        nie dawać ciemnej herbaty
    • sowa_hu_hu Re: Na upały??? 13.07.05, 17:48
      moja mama kupuje malemu kubusie - on wypija taka butelke na 2 razy... a wciągu
      dnia to pije tyle że zwariowac mozna...

      choć z tego co zauwazyłam najchętniej piłby cole , piwo i szampana - ma dwa lata smile
      uwielbia bąbelki

      nie daje mu z lodówki tylko takie w temp pokojowej...
      • babka71 Sowa pozwalasz pić piwo młodemu?? 13.07.05, 18:20
        chyba napisałaś z rozpędu
        cola owszem mój lubi ale %??
        • sowa_hu_hu Re: Sowa pozwalasz pić piwo młodemu?? 13.07.05, 18:22
          no bez jaj smile

          ale czasami jak dziadek pije to idzie i napije sie łyka... ale spokojnie nie
          wlewam mu do buteleczki smile
          • babka71 Twoja sprawa ale takie .. 13.07.05, 18:32
            ale po co ten łyczek dla dziecka piwka ??
            tak zapytam???
            dziecko ma swoje picie nie musi smakować picia dorosłych..
            Nie umoralniam Twoja sprawa ale pomyśl po co ??
            • sowa_hu_hu Re: Twoja sprawa ale takie .. 13.07.05, 18:35
              po to że nie uwazam żeby łyczek piwa mu zaszkodził... bez przesady... przeciez
              nie daje mu wódki do picia!
              mój tata bywa w domu od czasu do czasu więc te łyczki zdarzają sie rzadko... nie
              uważam zeby to było coś złego... dlatego nie musze myslec po co... dziecko pije
              swoje picie , zdrowe , nie daje mu coli i innych syfów...

              zaraz sie okaze że jestem patologią i rozpjam swoje dwuletnie dziecko
              • babka71 Bez urazy 13.07.05, 18:49
                mój cioteczny brat też się chwalił, że jego dwulatce smakuje piwo...
                to nie tak ..
                napisałam Twoja sprawa..Nie denerwuj się
                ale ja nie pozwalam mojemu synowi próbować piwa, szampana itp..
                Każdy ma inne podejście Broń Boże!!!
                żadną patologią nie jesteś
                po prostu ja nie pozwalam na smakowanie procentów
                ale jak Ty uważasz, że jest ok to Ok nie wnikam
                pozdrawiam
                p.s Jesteś fajna krakuska
                • sowa_hu_hu Re: Bez urazy 13.07.05, 19:03
                  są procenty i procenty - uwazam ze co innego jak dziecko spróbuje szampana czy
                  piwa a co innego jakbym mu wóde dała...
                  kobieta w ciązy tez moze sie napić piwka albo winka w min. ilościach...
                  • babka71 Re: Bez urazy 13.07.05, 19:22
                    nie zrozumiałaś mnie chodzi mi o poziom ludzi, którzy dla zabawy na rodzinnych
                    przyjęciach zapodają alkohol dzieciom i ogólnie jest tzw.. "rechot" czyli
                    zabawa bo młody napił się szampana i się nie skrzywił ...
                    dla mnie to abstrakcja i niestety w tym temacie się z Tobą nie zgodzę..Przykro
                    mi Sowo ale nie
                    Nie mówię o dawaniu wódy tylko o takim właśnie próbowaniu dla żartu
                    ale w innych tematach czasami się z Tobą zgadzam
                    • e_r_i_n Re: Bez urazy 13.07.05, 22:12
                      Przyłączam sie do lekkiego zdziwienia uncertain
                • sowa_hu_hu Re: Bez urazy 13.07.05, 19:04
                  acha smile nie wkurzam sie...

                  ty tez jesteś fajna babka!

                  ps, dzisiaj ide na pieczone ziemniaki z babki hihih wink
              • adsa_21 moj tez "pije'" piwo.. 14.07.05, 07:59
                jak tylko widzi puszke gdzies stosojaca to zaraz leci i sprawdza czy nieco
                piwka tam zostalo. Probowal pare razy i mu zasmakowalo wiec trzeba uwazacsmile

                A do picia daje sok rozcienczony z woda, czesto z lodowki. Kompotow nie gotuje.
                Adas lubi tez zwykła wodę niegazowaną. Gazowanych nie daje w ogóle.
              • attena76 Re: Twoja sprawa ale takie .. 14.07.05, 11:03
                dziewczyny, podawanie niewielkiej ilości piwa małym dzieciom nie jest
                szkodliwe, a powiedziałabym że nawet powinno się podawać "dla zdrowotności".
                Piwo oczyszcza nerki.
                • e_r_i_n Re: Twoja sprawa ale takie .. 14.07.05, 13:40
                  Jakos to do mnie nie przemawia. Generalnie nawet sie nad tym nie zastanawiam,
                  bo dla logiczna i niezaprzeczalna jest zasada - dziecko=zero alkoholu. Kazdego.
      • zona_wojtka Re: Na upały??? 13.07.05, 22:22
        sowa_hu_hu napisała:

        > choć z tego co zauwazyłam najchętniej piłby cole , piwo i szampana - ma dwa
        lat


        Ty się chwalisz, że dwulatek taki smakosz alkoholu??????
        Piwo i szampan?????????????
        Ludu mój, ludu...........
    • e_r_i_n Re: Na upały??? 13.07.05, 17:49
      Moj syn ubostwia kompociki zrobione przez babcie (wczoraj zbieralismy razem
      czarna porzeczke smile), ale generalnie pije wszystko. Mleko, soki, syropy
      (Herbapolu np) z woda mineralna, Nestee, czasami Cole - ale to w ograniczonych
      ilosciach, od czasu do czasu. Czesto z lodowki. Aha, syn ma 3 lata i 9 mcy.
    • pannajoanna Re: Na upały??? 13.07.05, 17:52
      Moje dzieci pija soki, wode, kubusie.
      Nie pija gazowanych bo takich nie kupujemy.
      Temperatura: kazda czyli i pokojowa i z lodowki i z zamrazarki.
      Maja 1 rok, 6 lat i 10 lat smile)
      • niutaki Re: Na upały??? 13.07.05, 18:10
        głównie niegazowaną wodę mineralną lub soki, zimne ale nie lodowate
    • mika_p Re: Na upały??? 13.07.05, 18:19
      Junior, lat 7 i ciut - gazowanego nie tknie, więc głównie pije wodę. Soczki
      kupujemy z rzadka, za to u moich rodziców soczek zawsze jest, ostatnio Kubus
      Play. No i lody, lody lody.

      Fragles, miesięcy 3 - niepoprawnie politycznie jest pojony herbatką koperkową w
      ilości przekraczającej potrzebę odgazowania brzuszka. Niepoprawnośc polityczna
      bierze się stąd, że Fragles jest karmiony naturalnie, a jak wiadomo, wtedy
      dopajać nie trzeba. Ale dopajam.

      Ja, matka karmiąca, niepoprawnie politycznie piję gazowaną pepsi. Oprócz
      hurtowych ilości niegazowanej minerałki. No i lody lody.
    • zzana Re: Na upały??? 13.07.05, 18:25
      a zuzka 2 latka - soki, cola - gryzie w języczek. i cieszę się ze jej nie lubi.
      koniecznie lody - typu mrożona truskawka, mrozone danonki i arbuzy w ilościach
      hurtowych - tylko to siku po nichsmile......
    • marghe_72 Re: Na upały??? 13.07.05, 19:09
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=579&w=26326793
      ps. daję chłodne, ale nie bezpośrednio z lodówki, bo lodówkę mamy przestawiona
      na maksymalne chłodzenie..
      • pesteczka5 Re: Na upały??? 13.07.05, 20:09
        Moje dzieci najbardziej lubią wodę mineralną, takż z minimalną zawartością
        gazu. Uwielbiają z plasterkiem cytryny, ew, listkiem mięty. raczej w temp.
        pokojowej, ale nie robię problemu, jak z lodówki. Wiedzą, ze jak są zgonieni, z
        lodówki (ani lodów) - nie.
        Przed upałami czasem Kubuś.
        Teraz uwielbiają też jogurt (nastawiam w domu, bo idzie ponad litr dziennie) i
        koktajle.
        Colę to moje dzieci piją, jak wymiotująsmile
        • zuzia_i_werka Re: Na upały??? 13.07.05, 22:27
          No to ja będę matką wyrodnąsmile Niestety tata Werki uwielbia colę ,jej starsi
          przyrodni bracia równiez więc i młoda lubi-jakże by mogło byc inaczej ech?
          Jakoś nie chce brać przykładu ze mnie-nie cierpię coli brr tylko woli z
          nich.Jak piją to i ona się załapuje ale na szczęście jakieś małe ilości,kilka
          łyków.Lubi wodę zwykłą,z gazem też,soki,owocowe herbaty,kompoty-praktycznie
          wszystko z lodem.Oprócz mleka-ale te za to zawsze z lodówki.W ogóle u mnie
          wszyscy tak pijemy.Od małego pije zimne,lody je namiętnie,jeszcze nigdy nie
          było kłopotów z gardłem.I mam nadzieję,że tak zostaniesmile Tak więc ja nie
          jestem poprawna politycznie-trudnosmile) Pozdrawiam serdecznie
          • wieczna-gosia Re: Na upały??? 14.07.05, 08:25
            Ja kupuje wlacznie wode, wiec moje dzieci wylacznie wode pija. Cole- jak u
            pesteczki- jako lekarstwo. Czyli- poprawnie. Natomist nie dbam o temperature,
            daje z lodowki jesli chca.

            Przylaczam sie do zdziwienia alkohol i dwulatek. Kobieta w ciazy nie jest
            dwulatkiem. Dla mnie to dokladna analogia do kolczykow u 6 miesieczniaka. PO CO?
            po nic zapewne zeby rodzice radoche mieli. Czy jestes sowo patologia? nie nie
            jestes. Nie trzeba byc patologia zeby popelniac glupote. Sprowadzanie takiej
            akcjio do patologii jest rownie dziecinne, co dawanie dwulatkowi piwa. Juz 10
            latek pewnie docieni taki gest swiadomie, ze rodzice mu pozwalaja na lyk piwa
            czy wina. A dwulatkowi to na co?

            swiadomie nie jestem tak super wywazona jak erin czy babka. Moze i bym byla, ale
            juz sie nastroszylas jak na atak. No wiec niech twe nastroszenie nie pojdzie na
            marne, wieczna sie przyczepi.
            • betty_julcia Re: Na upały??? 14.07.05, 09:22
              Oj dziewczyny, ale czepiacie się słów....
              JA zostałąm wychowana tak, że do 18 roku życia teoretycznie nie spróbowałam
              alkoholu. JA nawet soku albo wody nie mogłam dostać w kielszku od szampana w
              trakcie rodzinnej imprezy. Na 17 urodziny mój tato nie zgodził sie na szampana
              Picolo - jako że to symbol alkoholu...
              Moje dziecko (2 latka) nie dostaje alkoholu ale raz zdażyło się że złapała
              butelkę stojącą na stoliku przy grillu i spróbowała. Dodam, że jest
              ogromnym "opojem" smile i pije wszystko co płynne w ogromnych ilościach. Soków i
              wody wypija w ciągu doby 2 litry. Napiłą się zanim zdążyliśmy zareagować. I co?
              Teraz mogę powiedzieć że moje dziecko uwielbia piwo!!! Za każdym razem jak
              zobaczy butelkę, aż się trzęsie, i o dziwo jak zobaczy puszkę to też wie że to
              piwosmile Oczywiście nie dajemy jej ani pić ani próbować ale z pełną świadomością
              mogę napisać że wiem że lubi bo to widać.
              Jeśli chodzi o dalsze druzgoczące przygody alkoholowe to wiem że lubi wino, bo
              udało jej się w trakcie domowej imprezy zamoczyć całą rękę w kieliszku pełnym
              wina cioci. Nie wiem czy zasmakowało jej winko oblizane z rączki, czy bardziej
              jej się spodobało zamieszanie i zaskoczenie cioci związane z umoczeniem łapki
              ale mogę napisać że moje dziecko też uwielbia winko i to wytrawne smile

              Ale oczywiście tez uważam że lepiej unikać nieprzypadkowych nawet
              najmniejszych, sporadycznych ilości alkoholu. Alkoholikiem dziecko się nie
              stanie, natomiast ma to destryktywny wpływ na rozwój komórek mózgowych. Nawet
              te najmniejsze ilości. Oczywiście tego nie widać od razu, ale może objawić się
              np później problemami z nauką.

              Moje dziecko natomiast litrami pije kompoty ze wszytkiego, herbatki hippa wręcz
              pochłania od urodzenia, zwykłą wodę, gazowaną staropolankę uwielbia wręcz.
              Starałąm się małej nie dawać wody gazowanej ale od kilku dni wymiękłam i
              popija. Wczoraj wyżłopała całą szklankę i jakiś bąbel stanął jej w gardle i się
              troszkę pomęczyła więc na jakąś godzinkę miałam spokój. Ale po godzinie stanęła
              w kuchni i zażyczyła sobie wody... Cóż. Coca - colę też uwielbia ale ma to po
              mnie i tatusiu. Uwielbia pomimo że nie daję i sama też unikam.
              ------------------------------------------------------
              Betty to mama a to jestem ja:
              GWIAZDECZKA
              • e_r_i_n Re: Na upały??? 14.07.05, 09:59
                Wybacz, ale Sowa wyraznie napisala, ze dziadek daje wnukowi czasami lyk piwa -
                nie dziecko bierze sobie samo, korzystajac z nieuwagi doroslych.
                I to znaczaca roznica, nieprawdaz?

                I oczywiscie, trujace to nie jest, tak samo jak jedno zaciagniecie sie
                papierosem pewnie krzywdy nie zrobi. Tylko po kiego grzyba? Moja mama zgadzala
                sie na trzy lyki szampana na sylwestra do czasu, az nie skonczylam 18 lat.
                I gdy ktos mi, nastolatce, chcial nalac odrobine chociazby piwa, reagowala
                stanowczo. Pewne zasady sa po prostu bezdyskusyjne - dla rozsadnych rodzicow.
    • lidkakn Re: Na upały??? 14.07.05, 09:28
      Starsza (6 lat) poije różnie - soki, gazowane i niegazowane. Maluch (15 m)
      raczej soczki domowe rozcieńczone, herbatki Hipp, Wodę, napoje niegazowane, nie
      podaję rzeczy bardzo zimnych. Zrezygnowałąm ostatnio z bobofrutów, bo była już
      morelowa.
      • allaxx2 a mleko gotujecie? 14.07.05, 10:34
        podłączę sie pod post babkismile
        Chodzi mi o to czy dwulatkowi mozna dawać mleko surowe,prosto z lodówki?Mam
        nesqika i on najlepszy jest z zimnym mlekiem więc mam je przegotowywać czy mogę
        dac zimne?
        • wieczna-gosia Re: a mleko gotujecie? 14.07.05, 11:29
          Ja daje zimne z lodowki to nowe butelkowane.
          Kiedys dawalam UHT, ale
          po pierwsze pare artykulow o tym, ze ono jest jalowe i z melka zostal w nim
          tylko kolor plus trupy bakterii- przekonaly mnie.
          Z kolei takie foliowe czy zwykle kartonowe jednak mam w glowie ze trzeba je
          przegotowac. A ja nie lubie gotowanego.
          Wybieram wiec jogurt z lodowki.
    • ykke Re: Na upały??? 14.07.05, 13:43
      Moje dziecko z lodówki nic nie zje i nie wypije. Lubi, tak jak ja, temp.
      pokojową napojów i posiłków. No jasne, że czysta woda byłaby ideałem, ale
      dzieci rzadko ja uwielbiają. Tak wiec u nas woda + sok, albo sok z kartonu
      rozcieńczony wodą 1:1. Inne "świństwa" dla dzieci odpadają (barwione napoje i
      soczki)
    • koleandra Re: Na upały??? 14.07.05, 16:57
      Ada pije soki, wode niegazowaną, czasem trochę mleka (nie lubi) i Actimel (to
      musze przed nią chować).
      Nie cierpi herbaty więc nie pije, gazowanego też nie lubi a zimne z lodówki też
      jej nie bardzo podchodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka