09.08.05, 22:38
Jutro znow czeka mnie mega stres ,mam wizyte kontrolną w Instytucie Onkologii.
Chorobe pokonałam jakis czas temu ale tak naprawde mysl o niej towarzyszyc mi
juz bedzie zawsze ,apogeum stresu przezywam przed kazda wizyta u lekarza ,mam
watpliwosci czy napewno wszystko jest wporzadku czekaja mnie badania strach
i nerwy buuuu jak mam uporac sie z tym stresem? swiadomosc ze towarzyszyc mi
bedzie przez kolejne 20 lat przez ktore musze byc pod stała obserwacją
onkologów jest dołująca sad
Obserwuj wątek
    • maadzik3 Re: Stres :-( 09.08.05, 22:40
      Trzymam mocno kciuki, bedzie dobrze. Jestes dzielna.
      M.
      • zuzka2004 Re: Stres :-( 09.08.05, 22:46
        HEjka!
        Jestem pewna że wszystko będzie ok! Trzymam też kciuki.
        Pozdrowionka i trzymaj się ciepło
    • mamaloli Re: Stres :-( 09.08.05, 22:44
      "To co nas nie zabija to nas umacnia"!
      Pamiętaj o tym i trzymaj się!!!
    • margarettka Re: Stres :-( 10.08.05, 00:01
      zycze duzo sily i myslami bede z toba jutro, trzymaj sie dzielnie!
    • amj02 Re: Stres :-( 10.08.05, 05:41
      Nie mysl o tym , staraj sie o tym zapomniec, nie myslec. Na wszystko potrzeba
      czasu .W przyszlym tyg mnie tez czeka wizyta kontrolna u onkologa.
      Najwiekszym wrogiem jest wlasnie stress. Ja w panike wpadam jak sie przeziebie
      czy cos innego mnie strzyknie. I sama zadaje sobie pytanie a co tym razem?
      Tak jak ostatnio cos zrobilam sobie w lokiec. Byc moze stuknelam sie i zupelnie
      zapomnialam. Cala reka bolala mnie przez 3 miesiace.Pierwszy odruch to czy o
      rak kosci? Lekarze moi zrobili mi szereg badan (lacznie z komputerowym badaniem
      kosci CT)i nie wykazalo nic. Bol wreszcie przeszedl ale stracha mialam
      ogromnego. Watpliwosci , lek przed nawrotem choroby , ta swiadomosc bedzie ci
      towarzyszyc do konca zycia. Podobno jest to najzupelniej normalne. Ja nauczylam
      sie kazda wizyte u moich specjalistow traktowac rutynowo. Wiem ,ze musze
      meldowac sie co 4 miesiace. Moze powiesz ,ze zwarjowalam ale nawet polubilam te
      moje wizyty. Zawsze sobie pogadam,rozluznie, mam bardzo dobry kontakt z moimi
      lekarzami ich pracownikami.Bardzo czesto zabieram ze soba swoje dzieci. Jak
      pojawie sie sama zaraz wszyscy pytaja sie o moje dziewczynki.
      Z doswiadczenia widze jak wazne sa relacje lekarz pacjet. Mi zwykla pogaduszka
      czasami o niczym pomaga. Zawsze jak wracam do domu to jestem pelna sily i
      energii. Pokonalas chorobe a to jest najwazniejsze . Nie daj sie stresowi,
      stress zabija. Mnie tez to czesto dopada ale staram sie jakos radzic z tym.
      zycze duzo zdrowia Gosia
    • sowa_hu_hu Re: Stres :-( 10.08.05, 08:06
      wcale ci sie nie dziwie... pewnie byłabym tak samo zestresowana...
      trudno cokolwiek ci doradzić... pomóc ci może jedynie bliskośc rodziny i wiara...

      trzymaj sie ciepło!!!

      trzymam kciuki
      • hpm3 Re: Stres :-( 10.08.05, 08:09
        Całym sercem jestem z Tobą.
        • libusze Re: Stres :-( 10.08.05, 08:44
          Może swiadomość, że tak wiele osób ciepło o Tobie myśli i trzyma kciuki, bedzie
          dla Ciebie oparciem. Trzymaj się!
          • ala67 Re: Stres :-( 10.08.05, 09:07
            Jesteś zdrowa, to najważniejsze! I będziesz zdrowa!
            Trzymaj się, a ja też trzymam kciukismile
    • rocznik_73 Re: Stres :-( 10.08.05, 10:17
      może po prostu uwierz, że wygrałaś, że Ci się udałosmile))))
      Jesteś jedną z tych, którzy z jakiegoś powodu dostali drugą szansę, więc masz
      prawo czuć się wyjątkowym człowiekiem a nie drżeć, czy to czasem nie jest żart
      szczerze życzę zdrowia na długie lata i więcej optymizmusmile))

      serdecznie pozdrawiam
      rocznik
    • ania.silenter Mooocno trzymam kciuki, aby wszystko było ok n/t 10.08.05, 10:27

    • isma Re: Stres :-( 10.08.05, 10:33
      Dobrze bedzie. Tez przez kupe czasu balam sie wchodzic pod prysznic, zeby
      czegos nie wymacac ;-(((. Ale z kolei na planowe kontrole czekalam jak na
      zbawienie - zeby sie upewnic, ze niczego nie przeoczylam, ze zaliczylam kolejne
      kilka miesiecy, przyblizajacych mnie do podlegania statystycznemu ryzyku
      rownemu ryzyku reszty populacji wink)).
    • polaola Re: Stres :-( 10.08.05, 10:40
      Nadja,
      trzymam za Ciebie kciuki, bedzie dobrze.
      Znam ten strach, przezywam podobnie 2 razy w roku. Ze strachu zapominam czasem
      oddychac.
      Ale po kazdej kontroli czulam sie jak nowo narodzona czego i tobie z calego
      serca zycze.
    • mieszkowamama Jak wyniki? 10.08.05, 11:17
    • nadja11 Re: Stres :-( 10.08.05, 16:04
      Dziekuje Wam bardzo za wsparcie.Stresujący dzien juz za mną wydaje sie ze
      wszystko jest wporządku jednak dzis badana byłam tylko manualnie , konkretne
      badania czekają mnie w listopadzie.
      Jestem zmeczona dniem i sfrustrowana polską słuzbą zdrowia , wyobrazcie sobie
      ludzi przywiezionych karetkami z pogotowia do Instytutu Onkologii płaczacych z
      bolu ,ktorzy czekaja po kilka godzin w ogromnej kolejce by jakis lekarz
      zechciał ich zbadac.Ja czekałam ponad 4 godziny i miałam dosc!To jakis koszmar!
      sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka