Jutro znow czeka mnie mega stres ,mam wizyte kontrolną w Instytucie Onkologii.
Chorobe pokonałam jakis czas temu ale tak naprawde mysl o niej towarzyszyc mi
juz bedzie zawsze ,apogeum stresu przezywam przed kazda wizyta u lekarza ,mam
watpliwosci czy napewno wszystko jest wporzadku czekaja mnie badania strach
i nerwy buuuu jak mam uporac sie z tym stresem? swiadomosc ze towarzyszyc mi
bedzie przez kolejne 20 lat przez ktore musze byc pod stała obserwacją
onkologów jest dołująca