Dodaj do ulubionych

Koniec kasy dla "samotnych" matek

10.08.05, 21:57
Właśnie w tv puścili, że teraz zasiłki będą mogły pobierać matki faktycznie
samotne (wdowy oraz kobiety mające dzieci o niustalonym ojcostwie...) Wiecie
co to oznacza? Że kobiety żyjące w konkubinatach, a podjące się za samotne
mamy nie będą brały zasiłku!!!! Taka mamusia z 3 dzieci brała 1100 zł podajać
sie za samotnei wychowującą, a w rzeczywistosci facet w domciu (albo w pracy)
JESTEM ZA!!!!!!!!!NIECH ZROBIA Z TYM PORZĄDEK!
tylko zal dzieci
Obserwuj wątek
    • agnieszka3613 Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 22:13
      Wcale nie 1100 a 510 na 3 dzieci i proszę, wyżyj z tego.
      • moofka Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 22:23
        agnieszka3613 napisała:

        > Wcale nie 1100 a 510 na 3 dzieci i proszę, wyżyj z tego.
        _________________________________
        czy 1100 czy 510 to nieistotne
        jesli dzieci maja ojca niech on na nie lozy
        a nie podatnicy
        jakas dziwna byla ta promocja konkubinatow
        moze teraz pieniadze beda trafiac do naprawde potrzebujacych a nie kretaczy
        • sowa_hu_hu Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 22:53
          tiaaaaa, ale jak mnie każą płacić 700zł zusu to jest dobrze???????? to jest
          dopiero ździerstwo! dlatego ja nie miałam żadnych oporów z braniem tych 200zł!
          a ze sie skończyło - trudno...
          gorzej z tymi rodzinami które naprawde są biedne... sad

          tak ze ja NIE JESTEM ZA!!!

          niech poobcinaja roche ze swoich koryt,,,
          • moofka Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 22:57
            sowa_hu_hu napisała:

            > tiaaaaa, ale jak mnie każą płacić 700zł zusu to jest dobrze???????? to jest
            > dopiero ździerstwo! dlatego ja nie miałam żadnych oporów z braniem tych 200zł!
            ______________________________
            sowa, ale byla cala masa matek, ktore rowniez placa zus
            a 200 zl nie braly, bo sa formalnie mezatkami - jedyna roznica miedzy nimi a
            toba
            czy to jest moralne?


            >
            > niech poobcinaja roche ze swoich koryt,,,
            >
            ____________________
            to jest temat na zupelnie odrebna dyskusje
            • sowa_hu_hu Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 23:02
              nie rozpatruje tej kwestii jako moralnej czy nie...
              ja brałam i wyrzutów żadnych nie mam - i przynaje sie do tego.
              prawda jest taka że ci z góry tną nas z każdej strony więc to ze ja brałam nie
              uwazam za coś karygodnego... mam wiele kolezanek które tez brały i maja takie
              podejście jak ja - sa wsród nich takie którym te pieniądze naprawde bardzo sie
              przydawały...
              ja sie obejde...
              • e_r_i_n Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 23:22
                I wlasnie MIEDZY INNYMI (zeby nie bylo, ze to samotne matki wszystkiemu winne)
                dlatego, ze zasilki braly osoby do tego nie uprawnione, ten ZUS taki wysoki.
                Bo pieniadze na drzewach nie rosna, a panstwo ich drukowac w nieskonczonosc nie
                moze.
          • agnieszka3613 Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 23:02
            No i masz całkowitą rację. Mój patner zarabia 700 zł a od ojca moich dwóch
            synów komornik egzekwował 180 zł. Ja za to z trójką dzieci, w tym najmłodsze 17
            msc, nie mam co liczyć na zatrudnienie. I też nie miałam oporów, aby wyciągnąć
            rękę po te pieniądze. Bo z czego żyć? Co mam powiedzieć dzieciakom? No tak, do
            dwójki synów najlepiej tak: nie ma dzisiaj obiadu, bo według niektórych
            okradamy podatników a wasz ojciec na was nie łoży. No i koniec, kropka. A ile
            tam u góry pokradli od podatników to nie ważne, oni mogą. To lepiej
            biedniejszych zakrakać i oskarżać.
            • moofka Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 23:07
              nie mowie, ze pomocy byc nie powinno
              powinna, ale na innych zasadach
              niech wobec tego wszystkie matki o okreslonym kryterium dochodowym dostaja te
              pieniadze
              a nie za sam fakt bycia konkubina
              tylko o to mi chodzi
              te pieniadze sa rownie przydatne matce ze slubem jak i bez niego
              • sowa_hu_hu Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 23:12
                z tego wynika ze np. ja specjalnie slubu nie brałam dal tych pieniędzy smile

                tak naprawde to moje dziecko ma 2 lata a ja ta kase brałam przez niecały rok
                czasu... nie spieszyło mi sie do tego... ale w końcu sie zebrałam , złozyłam
                wniosek i dopstałam - wedle prawa mi sie należało!

                co do tego że te pieniądze powinnym byc ale na innych zasadach - zgadzam sie -
                ale jak na razie niczego sensownego nie wymyslili...
                • moofka Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 23:16
                  sowa_hu_hu napisała:

                  > z tego wynika ze np. ja specjalnie slubu nie brałam dal tych pieniędzy smile
                  >
                  > tak naprawde to moje dziecko ma 2 lata a ja ta kase brałam przez niecały rok
                  > czasu... nie spieszyło mi sie do tego... ale w końcu sie zebrałam , złozyłam
                  > wniosek i dopstałam - wedle prawa mi sie należało!
                  _________________________
                  no i wlasnie o to kulawe prawo chodzi
                  tobie sie nalezalo,
                  innej sie nie nalezalo, bo mezatka
                  obydwie mialyscie caly czas swoich facetow przy sobie
                  i to oni powinni myslec skad wziac pieniadze na swoje dzieci
                  a nie ten, ktoremu sie do slubu nie spieszylo
                  ogladac sie i liczyc na nasze - pozal sie boze - prawo
                  • sowa_hu_hu Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 23:23
                    alez mój facet myślał jak i równiez zarabiał na nas!
                    a te 200zł to ja dla siebie miałam!

                    jak tak bardzo chcą byc moralni ci u góry to niech wymyślą coś mądrego i
                    przynają te pieniądze tym którzy tego potrzebują! a oni kase wzieli i zostawili
                    tym samym na lodzie wiele biednych rodzin (nie mówie o sobie)
                    i to nie jest tak że nasza kasa nie ma nic wspólnego z ich - oni obcinają
                    najbiedniejszym a sami biorą coraz więcej - to jest chore - az brak słów...
                    nie mówiąc juz o tym że młody człowiek nie jest w stanie działać w naszym kraju
                    bo go zus zniszczy zanim zdazy cokolwiek zarobić... to wszystko jest ze sobą
                    powiązane - a dlaczego? bo chodzi o kase!!! pieprzone "robinhoody" _ zabrac
                    biednym i do swojego koryta włożyć! brrrrrrrrrr
                    • e_r_i_n Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 23:29
                      Warto sie zainteresowac zmianami. Od wrzesnia chyba ma wejsc prawo, wg ktorego
                      mlodzi ludzie rozpoczynajacy dzialalnosc beda placili 50% ZUSu.
                      • sowa_hu_hu Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 23:31
                        w takim razie musielibysmy zmienic wszystko smile
                        • e_r_i_n Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 23:32
                          Owszem. Ja swoje zdanie opisalam w poscie ponizej.
                          • sowa_hu_hu Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 23:34
                            mysle że każda z nas tutaj ma sporo racjii w tym co pisze...
                            niestety ja osobiście nie zauwazyłam żeby cokolwiek w tych kwestiach zmierzało
                            ku lepszemu...

                            a z tym zusem to nie słyszałam - aż musze poszperać...
                            • e_r_i_n Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 23:39
                              Poszperaj, ale mysle, ze akurat Ty sie juz na te zmiany nie zalapiesz.

                              A czy bedzie zmierzac ku lepszemu? W duzej mierze zalezy od nas.
                              I od tego, kto dzieki nam bedzie rzadzil.
                              Ale przede wszystkim potrzeba zmiany mentalnosci Polakow. A to robota na pare
                              pokolen, nie pare lat. Wiec nam pewnie lepiej nie bedzie. Oby nasze wnuki juz
                              w porzadnej Polsce zyly - i nie tylko o klasie politycznej tu mowie...
                              • sowa_hu_hu Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 23:42
                                no dokładnie - myśle że nasze wnuki to juz doczekają czegoś lepszego...
                • agao_z Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 11.08.05, 17:58
                  No wlasnie o to chodzi Sowo, ze te pieniadze ci sie prawnie NIE nalezaly...
                  Gdyby ktos dokladnie zapoznal sie z twoja sytuacja, to nawet teraz musialabys
                  zwracac nienaleznie pobrane swiadczenia.
                  Te pieniadze nalezaly sie wg prawa rodzicom samotnie wychowujacym dziecko, a ty
                  do takich nie nalezysz...

                  Agnieszka
              • czajkax2 Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 23:14
                No tu się zgadzamy Moofka. Pomoc powinna być dla wszystkoch pogtrzebujących,nie
                ważne czy pełna rodzina czy nie. I nie te "śmieszne" pieniądze,tylko więcej.
                Żeby tak każdy z "wielkich" oddał dobrowolnie jakiś tysiączek ze swoich
                wielgachnych pensyjek to od razu mozna by było jakoś konkretniej pomóc i
                niejedną dziyrę w budżecie załatac.
    • czajkax2 Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 23:05
      I myślisz ze kto na tym skorzysta? Na pewnol nie potrzebujący,tylko ci "u
      góry". jak zawsze zresztą. Biednemu to i wiatr w oczy. Tragedia ten kraj,po
      prostu tragedia.
    • e_r_i_n Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 23:28
      A ja uwazam, ze pomoc powinna byc minimalna. I tak samo minimalne powinny byc
      skladki i podatki. Niech kazdy ma to, na co zapracuje, niech rzadzi sie swoja
      kasa tak, jak woli (jedni przejedza wszyscy, inni pomysla o emeryturze
      i odloza).
      Niech w koncu ludzie w tym kraju wezma odpowiedzialnosc za swoje zycie.
      I nie bedzie tak jak teraz - np. Ci co placa ogromne skladki zdrowotne pracujac
      na 5 etatach, zeby jako taki poziom zycia miec, beda mieli taki sam poziom
      uslug w panstwowej sluzbie zdrowia jak Ci, ktorzy dnia nie przepracowali.

      Pomoc powinna obejmowac tych, ktorzy rzeczywiscie nie sa zdolni do
      samodzielnego zadbania o swoje zycie. Kazdy niech placi mala skladke na
      publiczna sluzbe zdrowia czy szkoly dla tych, ktorzy nie pracuja lub mało
      zarabiaja - ale poziom usług tez bedzie podstawowy.
      • anna-pia Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 23:38
        popieram erin w 100% - jak sa niskie podatki i państwo jak najmniej się wtrąca,
        to ludzie sami organizują pomoc dla biednych (vide te wszystkie prywatne
        organizacje charytatywne)
        jest przecież Caritas, PAH - jak ktoś potrzebuje, to wszędzie zapuka
        a jeśli sa odgórne zarządzenia, to główny efekt to nowe miejsca pracy dla
        kontrolujących urzędników :o
        • e_r_i_n Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 23:41
          Dokladnie. Tym bardziej, ze prywatne inicjatywy praktycznie zawsze sa
          skuteczniejsze. Na zachodzie organizacje pozarzadowe zajmuja sie wielona
          dziedzinami zycia spoleczenstwa, od edukacji poczynajac, na pomocy socjalnej
          konczac.
          Nie ma idealnego ustroju gospodarczego, ale liberalna gospodarka jednak
          najlepiej sie sprawdza. Ale do tego, poza zmianami prawa, trzeba, jak juz
          pisalam, zmiany mentalnosci spoleczenstwa. Z 'nalezy mi sie' na 'musze sie
          postarac'.
          • sowa_hu_hu Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 23:44
            tylko że podatki niestety u nas wysokie sad

            co do mentalności to faktycznie duzo w tym racjii... ale sa tez ludzie którzy
            sie starają i mało ich nie jest - niestety pracy brak sad

            mój niemąż będzie teraz musiał szukac nowej roboty - jestem ciekawa jak to
            będzie wyglądało tym razem...
            • e_r_i_n Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 23:48
              Wysokie, bo i duzo wydatkow. Jedno z drugim raczej powiazane jest. Jak sie
              obnizy pomoc m.in., to i podatki beda mogly spasc.

              Ja nie twierdze, ze w naszym kraju jest dobrze - bo nie jest. Ale oczekiwania
              pomocy sytuacji nie poprawia. I poki wladze beda ulegac takim gornikom
              na przyklad, poty lepiej nie bedzie.
              • sowa_hu_hu Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 10.08.05, 23:55
                moim zdaniem i tak władze powinny zacząć od siebie smile
        • l.e.a do e_r_i_n i anny-pia 11.08.05, 17:34
          Próbowałyście kiedykolwiek zwrócic si po pomoc do PAH, Caritasu, czerwonego
          krzyża lub MOPSU ?
          Bo ja tak, całe szczęście nie w swoim imieniu ale szukałam tam pomocy dla ludzi
          biednych, w MOPSIE często po wielu składanych pismach cos tam zyskałam dla
          ludzi ale dlatego,m,że potrafilam napisac pismo - jest cała masa ludzi
          niezaradnych, biednych, niewykształconych, bo była praca w PGRach teraz jej nie
          ma. Te osoby idąc do MOPSU jak usłyszą nie ma, to niema nie wiedzą,ze mozna
          walczyć.

          W Caritasie prosiłam o chleb i węgiel dla rodziny wielodzietnej, - pomocy nie
          dostali, bo ślubu nie ma kościelnego.
          PAH - jeszcze nie słyszałam aby pomogli pojedyńczej polskiej rodzinie - nie ma
          tu w poblizy żadnego oddziału.
          czerwony krzyż ? bieda, oni co jakiś czas zbieraja ubrania z pod domów - gdzie
          te ciuchy nikna ? nie wiem, ludzie, którym staram sie pomagac nigdy od nich nic
          nie otrzymali ....
          • sowa_hu_hu Re: do e_r_i_n i anny-pia 11.08.05, 17:36
            strzał w 10siątke!!!

            z resztą niemozliwym byłoby to aby taki caristas pomagał wszystkim potrzebującym
            samotnym matkom w polsce... bo niby jak???
          • e_r_i_n Re: do e_r_i_n i anny-pia 11.08.05, 17:50
            Czerwony Krzyz czy MOPS to nie istytucje prywatne.
            W Polsce nie ma rozwienietej sieci organizacji pozarzadowych, ktore sprawnie by
            dzialaly. PAH chyba dziala rzeczywiscie poza granicami kraju + jest tworca
            akcji 'Pajacyk'.
            Ja nie pisze, ze jest idealnie. Ba, nie pisze, ze jest dobrze.
            Ja chcialabym, zeby bylo lepiej i podaje sposoby, ktore moim zdaniem, poprawic
            by sytuacje mogly.
    • anias29 Re: A propo's ZUSu.... 11.08.05, 00:15
      Trochę z innej beczki: Przez kilka lat zarabiałam powyżej średniej krajowej,
      tym samym odprowadzając wyższe niż przeciętny obywatel skladki ZUS.
      Zatrudniająca mnie firma upadła i syndyk wypowiedział mi umowę o pracę w
      momencie, gdy byłam w ciąży i do tego na zwolnieniu lekarskim. Niestety, miał
      takie prawo. I co się okazało? Do końca ciąży oraz w trakcie macierzyńskiego
      ZUS wypłacał mi tzw. zasiłek w wysokości 100%, ale nie mojej średniej płacy,
      tylko średniej krajowej. Czyli mimo odprowadzania wyższych składek, dostałam
      tyle, co ci, którzy odprowadzali znacznie mniej... Czuję się, jakby mnie ktoś
      okradł.
      • anna-pia Re: A propo's ZUSu.... 11.08.05, 00:22
        a to się nazywa "spawiedliwośc społeczna", kochana, i o to walczą socjaliści -
        ktoś z mniejszą pensją tez by dostawał tyle co ty
        • anna-pia Re: A propo's ZUSu.... 11.08.05, 00:24
          och, powinno byc "sprawiedliwość społeczna", désolée
          idę spac
        • e_r_i_n Re: A propo's ZUSu.... 11.08.05, 00:24
          Dokladnie. Wszystkim po rowno. Niezaleznie od zaslug.
          • semijo Re: Typowa polska mentalność... 11.08.05, 00:38
            Wszyscy narzekaja jak w tym kraju źle jak politycy kradną, ale jak tylko
            nadarzy się okazja to czemu samemu czegoś nie uszczknąć. Dla mnie facet, który
            żyjąc ze swoją kobietą i mając z nią dziecko, bierze zasiłek przeznaczony dla
            samotnych, jest bez honoru. Wyjątkiem jest tylko bardzo ciężka sytuacja
            materialna rodziny.
      • bea.bea Re: A propo's ZUSu.... 11.08.05, 16:20
        o zusie to wogóle nie ma co gadać....
        jako osoba prowadząca działalnośc nie mam prawa do wurlopu
        wychowawczego....nawet bezpłatnego.....ale gdybym miała pracownice , ona
        wychowawczy by dostała...to jest paranoja....
        smile)...a mówią, że matka powinna spędzić trzy pierwsze lata z dzieckiem ....a
        moja emerytura smile))
    • ligia76 Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 11.08.05, 11:05
      Chyba to dobry pomysł, chociaż ucierpią także Ci uczciwi sad
      Miałam taką znajomą, która od swojego konkubina otrzymywała miesięcznie ok. 20
      tys. zł. Ponieważ był on żonaty mieszkała ze swoją matką i była w świetle prawa
      - samotną matką.
      Oczywiście zasiłek brała.

      Obrzydliwe.

      Pozdrowienia
      Ligia
      • semijo Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 11.08.05, 15:33
        ligia76 napisała:

        > Chyba to dobry pomysł, chociaż ucierpią także Ci uczciwi sad
        > Miałam taką znajomą, która od swojego konkubina otrzymywała miesięcznie ok. 20
        > tys. zł. Ponieważ był on żonaty mieszkała ze swoją matką i była w świetle
        prawa
        > - samotną matką.
        > Oczywiście zasiłek brała.
        >
        > Obrzydliwe.

        Zgadzam się z Toba to obrzydliwe.

        • vatum Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 11.08.05, 17:19
          Większość osób kombinuje i kradnie.
          Jak patrzę ile mogą sobie wziąć legalnie lub nie to mimo, że jestem dumna ze swej uczciwości to czuję się jak ostatnia frajerka!
          Nie patrzę na tych co mają 20 tys. i jeszcze 200 zł biorą - są pazerni. Patrzę na tych co mają 800 zł pensji i wykombinują sobie od państwa te 200. Żeby cholera żyć godnie!
          Dopóki Państwo się nie zmieni, doputy ludzie będą kombinować by godnie żyć.
          A to, że ktoś się cieszy ze zmiany przepisów świadczy o zawiści wobec innych! Bo inni mogli a ta osoba może się bała albo chciałaby też wyłudzić ale woli z innych szydzić.
          10 lat pracowałam, teraz jestem schorowana i należy mi się renta, choćby czasowa bym mogła się podleczyć i znów wrócić do pracy. Ale mi nie dali. Co z tego, że przez te 10 lat szły drobne na ten cel. I muszę żyć w tej niesprawiedliwości ale nie szydzę z tych co kombinują tak dobrze, że mają końskie zdrowie i rentę. Dają sobie radę w życiu i zazdroszczę zaradności.
          Jeny! To naprawdę żenujące by tak zareagować na zmiany w przepisach.
          Ale może to jedyna radość tej Pani?...
          • semijo Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 11.08.05, 17:40
            vatum napisała:

            > Większość osób kombinuje i kradnie.

            Czy to jest usprawiedliwienie????

            > Jak patrzę ile mogą sobie wziąć legalnie lub nie to mimo, że jestem dumna ze
            swej uczciwości to czuję się jak ostatnia frajerka!

            Każdy się tak czasem czuje, ale za to ma się czyste sumienie

            > Nie patrzę na tych co mają 20 tys. i jeszcze 200 zł biorą - są pazerni.
            Patrzę na tych co mają 800 zł pensji i wykombinują sobie od państwa te 200.
            Żeby cholera żyć godnie!

            Ale weź po uwagę ile osób nie słusznie pobierało ten zasiłek, wykorzystały po
            prostu lukę prawną i bez wstydu obwieszczają to publicznie

            > Dopóki Państwo się nie zmieni, doputy ludzie będą kombinować by godnie żyć.

            Państwo to ludzie i oni też muszą nauczyc się inaczej myśleć

            > A to, że ktoś się cieszy ze zmiany przepisów świadczy o zawiści wobec
            innych! bo inni mogli a ta osoba może się bała albo chciałaby też wyłudzić ale
            woli z innych szydzić.

            Ustawa była nie w porządku wobec wielu biednych rodzin

            > 10 lat pracowałam, teraz jestem schorowana i należy mi się renta, choćby
            czasowa bym mogła się podleczyć i znów wrócić do pracy. Ale mi nie dali. Co z
            tego, że przez te 10 lat szły drobne na ten cel. I muszę żyć w tej
            niesprawiedliwości

            Przykro mi...

            >ale nie szydzę z tych co kombinują tak dobrze, że mają końskie zdrowie i rentę.
            > Dają sobie radę w życiu i zazdroszczę zaradności.

            To nie jest zaradność. A Najgorsze w tym kraju jest właśnie takie społeczne
            przyzwolenie na kombinatorstwo, które tylko w naszym kraju nazywa się
            zaradnością

            Pozdrawiam
            • vatum Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 11.08.05, 17:49
              Wiesz, bo ja już wiele razy dostałam po tyłku za swoją uczciwość i już zmienił mi się kąt widzenia.
              Nie sądzę by w naszym kraju zmieniło się na lepsze. Dlatego jestem pełna zrozumienia do tych osób.
              Nie jestem patriotką i nie żal mi tego kraju, ludzi...
              Przez tyle lat komunizmu ludzie kombinowali by coś mieć. I to już jest w nas... Może naszym dzieciom uda się zmienić ten kraj. Mnie już to nie boli smile
              • e_r_i_n Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 11.08.05, 17:53
                Jesli rodzicow nie bedzie bolalo, to jak dzieci maja cos zmienic?
                Przyzwolenie na kombinowanie 'odziedzicza' po rodzicach i dalej bedzie, jak to
                dobrze ujela semijo, spoleczna zgoda na nieuczciwosc.
                A argument, ze inni cos robia zlego, wiec i mnie wolno, jest po prostu
                zalamujacy. I wlasnie dlatego NIC sie nie zmienia, poki co.
            • sowa_hu_hu Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 11.08.05, 17:52
              ja nie nazywam tego zaradnością - to jest kombinowanie!
              chcoiaz w przypadku wielu "samotnych" matek ktore pobierały zasiłek nawet
              kombinowaniem bym tego nie nazwała - bo nie było czego kombinowac - składało sie
              papierek i co miesiąc odbierało kase - proste.
              ja mam niby być wielce MORALNA i nie brac 200zł jak ci z góry wyciągają odemnie
              dużo więcej...
              • e_r_i_n Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 11.08.05, 17:56
                Sowa, ale zrozum - oni wyciagaja m.in. po to, zeby miec z czego Ci te 200zl
                dac. Juz to pisalam - pieniadze na drzewach nie rosna! I im wiecej osob bedzie
                kombinowalo, tym wiecej beda 'Ci z gory' brali.
                Pomijam juz fakt, ze ulice sie z czegos oswietla i odsnieza. Szkoly utrzymuje,
                Buduje oczyszczalnie sciekow, wymienia rury wodno - kanalizacyjne, itd, itp.
                Wyciagaja od Ciebie kase na ubezpieczenie zdrowotne, a masz taki sam poziom
                uslug, jak Ci, ktorzy nic nie placa. To sie nazywa sprawiedliwosc spoleczna.
                Sprawiedliwa dla tych, ktorzy nie pracuja (jesli jeszcze nie moga - to pol
                biedy, gorzej, jak im sie nie chce), mocno krzywdzaca dla harujacych na
                odpowiedni poziom zycia swojej rodziny.
                • sowa_hu_hu Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 11.08.05, 18:01
                  czyli mam rozumieć że teraz będa mniej odemnie wyciągać bo zabrali te 200zł? smile
                  hehe niedoczekanie nasze!
                  • e_r_i_n Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 11.08.05, 18:02
                    A myslalam, ze mozna z Toba powaznie porozmawiac. Ja Ci pewnych rzeczy
                    tlumaczyc nie bede. Skoro sama tego nie rozumiesz - trudno.
                    • sowa_hu_hu Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 11.08.05, 18:06
                      erin ale ja rozumiem twój punkt widzenia! naprawde! poniekąd sie z nim zgadzam!
                      • e_r_i_n Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 11.08.05, 18:10
                        Tu nie chodzi o moj punkt widzenia, tylko pewne obiektywne sprawy.
                        Zeby dac, panstwo musi wziac. Jak musi duzo dawac (np. zasilki tym, ktorym sie
                        one nie naleza), to musi i wiecej brac.
                        Pule na dodatek alimentacyjny planowano pewnie na podstawie danych z FA - tzn.
                        liczby dzieci, ktore pieniadze z niego otrzymywaly. Tak zaplanowano w budzecie
                        wydatki, do tego poziomu ustalono dochody (czy zwiekszenie deficytu).
                        A nieczuciwe - nie ukrywajmy oczywistosci - osoby sprawily, ze te kalkulacje
                        poszly do kosza. Deficyt sie zwiekszyl (bo dochody raczej trudno zwiekszyc),
                        a wiec i wiecej w kolejnych latach trzeba bedzie "wziać", zeby owy deficyt
                        pokryc.
              • semijo Re: Sowo... 11.08.05, 17:59
                sowa_hu_hu napisała:

                nie rozpatruje tej kwestii jako moralnej czy nie...
                ja brałam i wyrzutów żadnych nie mam - i przynaje sie do tego.
                prawda jest taka że ci z góry tną nas z każdej strony więc to ze ja brałam nie
                uwazam za coś karygodnego... mam wiele kolezanek które tez brały i maja takie
                podejście jak ja - sa wsród nich takie którym te pieniądze naprawde bardzo sie
                przydawały...
                ja sie obejde...

                Jak się obejdziesz to po co bierzesz. Nie rozumiem jak można mówić że wszyscy u
                góry kradną i potem samemu robić to samo. tóż to jakaś podwójna moralność. Ja
                moge oni nie...zresztą trudno mi zrozumiec jak facet kochając swoje dziecko i
                kobietę, pozwala jej brać zasiłek dla samotnych, to co on na dzień wypłaty
                dziecka się wyrzeka? Dla mnie to jakieś nie honorowe, zwłaszcza że sama pisałaś
                że te pieniądze nie sa ci nie zbedne

                • sowa_hu_hu Re: Sowo... 11.08.05, 18:05
                  nie są , dlatego nie rozpaczam że ich juz nie ma.

                  ale mam znajome które naprawde biednie zyją i ta kasa była im bardzo pomocna a
                  teraz...

                  a ten przykład z wyrzekaniem sie dziecka jak dla mnie bez sensu...

                  dla ciebie to może byc niehonorowe - masz prawo żeby tak sadzić , ja myśle
                  inaczej...

                  staram sie pomagac innym jak moge , nie uwazam sie za jakąs wyjadaczke i
                  nieuczciwą osobe.

                  przypuśćmy że musiałam płacic te 700zł zusu - biorąc te 200zł suma 700zl
                  obnizała sie do 500zł... prowadzić własną firme w naszym kraju jest bardzoooo
                  ciężko i kazdy grosz sie liczy dlatego ja wyrzutów sumeinia nie mam i koniec.
                  • e_r_i_n Re: Sowo... 11.08.05, 18:08
                    Moj maz tez prowadzi dzialalnosc. Tez ma ogromne koszty. Tyle tylko, ze czasami
                    warto spojrzec troche dalej, niz na czubek wlasnego nosa. Ale do tego trzeba
                    pewne sprawy ROZUMIEC.
                    • sowa_hu_hu Re: Sowo... 11.08.05, 18:09
                      wiesz co... w tym momencie troche przesadzasz!!! znasz mnie żeby mi mówić ze ja
                      widze tylko czubek własnego nosa??? zastanów sie co piszesz...
                      • e_r_i_n Re: Sowo... 11.08.05, 18:11
                        Nie, ja nie twierdze, ze tak jest. Ale sa i inne osoby, ktore ZUSy i inne tego
                        typu koszty ponosze, ale nie wyciagaja reki po cos, co im sie nie nalezy.
                        A Twoja postawa - nie mam wyrzutow sumienia, wlasnie swiadczy o tym, ze Twoje
                        sprawy sa jedyny, ktore sie licza.
                        • sowa_hu_hu Re: Sowo... 11.08.05, 18:15
                          guzik prawda.możesz uważać jak uważasz - nawet to rozumiem.
                          ale nie zarzucaj mi że dla mnie licza sie tylko moje sprawy dlatego że brałam
                          przez pare mies 200zł...
                          ja osobiście ze swojej strony staram sie pomagać innym jak tylko moge więc nie
                          uwazam żebym widziała tylko czubek własnego nosa!
                          • e_r_i_n Re: Sowo... 11.08.05, 18:19
                            Sowo, ja nie wiem, co Ty w zyciu robisz i niewiele mnie to interesuje.
                            Ja odnosze sie tylko i wylacznie do Twoich wypowiedzi w TYM watku: ze wiesz,
                            ze branie tej kasy to kombinowanie, nie do konca uczciwe, ale skoro oni mi
                            biora 700zl na ZUS, to ja im zabiore te 200. Na tej podstawie napisalam,
                            ze czubek Twojego nosa jest najwazniejszy.
                            • sowa_hu_hu Re: Sowo... 11.08.05, 18:22
                              ja bym nie potrafiła kogoś osądzić że nie widzi nikogo poza soba dlatego że
                              bierze od państwa 200zł... ale ok niech ci będzie - jestem niuczciwym samolubem.
                              • e_r_i_n Re: Sowo... 11.08.05, 18:25
                                Ech Sowa, Sowa.
                                • sowa_hu_hu Re: Sowo... 11.08.05, 18:26
                                  ech erin, erin
                  • semijo Re: Sowo... 11.08.05, 18:15
                    Dla mnie to nie honorowe...ale może dlatego ze znam 2 facetów którzy żyją bez
                    slubu i oni nigdy nie wzieli tego zasiłku, bo jak mówili dziecko ma ojca, a
                    moja kobieta nie jest samotna.

                    Państwo się nie zmnieni dopóki nie zmienia się ludzie...
                    • sowa_hu_hu Re: Sowo... 11.08.05, 18:17
                      naprawde byłoby pięknie gdyby tak było naprawde...
                      czy jesli my obywatele , szare myszki sie zmienimy to ci u góry tez zaczną byc
                      uczciwi? tak mam to rozumieć?
                      • semijo Re: Sowo... 11.08.05, 18:22
                        sowa_hu_hu napisała:

                        > naprawde byłoby pięknie gdyby tak było naprawde...

                        Aż tak trudno Ci uwierzyc ze ktoś może mieć honor i być uczciwy?

                        > czy jesli my obywatele , szare myszki sie zmienimy to ci u góry tez zaczną byc
                        > uczciwi? tak mam to rozumieć?

                        A kim sa ci u góry jak nie obywatelami?większość rewolucji zaczyna się od
                        dołów...
                        >
                        >
                      • e_r_i_n Re: Sowo... 11.08.05, 18:23
                        Praca u podstaw to sie zwie smile
                        Wiesz, nie zmieni sie od razu. Ale powoli, wlasnie zmiana mentalnosci przede
                        wszystkim, moze sytuacje w tym kraju zmienic.
                        A krytykowac 'tych na gorze' moga, moim zdaniem, Ci, ktorzy nigdy nie wzieli
                        czegos, co sie im nie nalezalo... To, ze ktos inny kradnie nie zmniejsza
                        szkodliwosci kradziezy, ktorej my dokonujemy...
                        • semijo Re: Sowo... 11.08.05, 18:27
                          e_r_i_n napisała:

                          > A krytykowac 'tych na gorze' moga, moim zdaniem, Ci, ktorzy nigdy nie wzieli
                          > czegos, co sie im nie nalezalo... To, ze ktos inny kradnie nie zmniejsza
                          > szkodliwosci kradziezy, ktorej my dokonujemy...

                          Dokładniesmile
                          • sowa_hu_hu Re: Sowo... 11.08.05, 18:30
                            no ale jakby nie było problem nieuczciwych matek skończy sie już we wrześniu...
                            więc powinnyście byc zadowolone. - nie mówie tego z przekąsem.
                    • virtual_moth Re: Sowo... 11.08.05, 18:29
                      semijo napisała:

                      > Dla mnie to nie honorowe...

                      Nie zapominajmy, ze to było przede wszystkim niezgodne z prawem. Na wniosku
                      składanym do mopsu o zasiłek alimentacyjny trzeba było się podpisać pod
                      deklaracją, że "dziecko wychowuje się samotnie, bez udziału drugiego rodzica".
                      Kobieta składajaca taki wniosek, a będąca w konkubinacie, po prostu łamała
                      prawo.

                      Miedzy innymi przez to, że były takie osoby jak sowa teraz "pogorszyło się"
                      prawdziwym samotnym matkom - bo musiało się zmienić prawo, oczywiście na
                      niekorzyść. Obecnie samotna matka nie ma nawet prawa do zasiłku rodzinnego,
                      jeśli nie pozwie ojca dziecka o alimenty. Ta, która pozwała o alimenty, moze
                      ten zasiłek dostać, ale żeby dostać zaliczkę alimentacyjną w wysokości 170 zł
                      musi isć do komornika, poczekać 3 miesiace i dopiero wtedy starac się o tę
                      zaliczkę. Warunek kolejny - jej zarobki nie mogą przekroczyć coś koło 1160 zł
                      (580 na os). Rzeczywiście, zawrotna suma jak na samotną matkę...

                      Może gdyby pełne rodziny miały poczucie, ze żyją w państwie prawa, to by go nie
                      łamały wyciągając ręce po nieswoją kasę, a tym samym teraz nie byłoby takich
                      trudności w otrzymaniu tego, co samotnym matkom się należy.

                      Pzdr
                      • sowa_hu_hu Re: Sowo... 11.08.05, 18:31
                        przez takie osoby jak ja??? mogli sobie ci u góry to lepiej zoorganizować i
                        sprawdzać czy matka faktycznie sama dziecko wychowuje , tylko sie o tym gadało a
                        nikt nic nie zrobił.
                        • virtual_moth Re: Sowo... 11.08.05, 18:32
                          sowa_hu_hu napisała:

                          > przez takie osoby jak ja??? mogli sobie ci u góry to lepiej zoorganizować i
                          > sprawdzać czy matka faktycznie sama dziecko wychowuje , tylko sie o tym
                          gadało
                          > a
                          > nikt nic nie zrobił.

                          Sowa, to pewnie kosztowałoby więcej niż zmiana prawa na niekorzyść samotnych
                          matek...

                        • maja45 Re: Sowo... 11.08.05, 18:32
                          Owszem , robił.
                          Kilku kobitkom wytoczono proces o wyłudzenie.
                          Nic przyjemnegosad
                          M.
                        • e_r_i_n Re: Sowo... 11.08.05, 18:36
                          No tak, Ci na gorze to frajerzy. Liczyli na uczciwosc ludzi. Ale przeciez Polak
                          potrafi. I jakiz to powod do dumny. Mhm.
                          A ze biurokracja, juz i tak rozbuchana, jeszcze by sie powiekszyc musiala,
                          to pikus. W koncu to nic nie kosztuje.
                • vatum Re: Sowo... 11.08.05, 18:05
                  OJCZYZNA
                  HONOR
                  RODZINA
                  U tych mam co brały rodzina jest najwyższym dobrem... smile
                  • e_r_i_n Re: Sowo... 11.08.05, 18:06
                    Taaa. Szczegolnie u tych, dla ktorych to był skromny dodatek, na waciki.
                    • sowa_hu_hu Re: Sowo... 11.08.05, 18:08
                      a skąd ty wiesz że ja te pieniądze na waciki wydawałam?
                      • e_r_i_n Re: Sowo... 11.08.05, 18:12
                        Sowo, przenosnia. Trudne slowo smile
                      • vatum Re: Sowo... 11.08.05, 18:13
                        Właśnie... To chore chcieć by dziecko miało lepiej, było dobrze odżywiane, miało buciki ze znakiem "zdrowej stopy". Wszystko jest takie tanie, że ja właściwie dziwię się sobie i koleżankom że z tych olbrzymich pieniędzy nie pobudowałyśmy jeszcze jakichś domow.. nie jeździmy beemkami... nie jesteśmy noszone w lektykach przez służących... taaaa... na co to idzie?
                        smile
                        • e_r_i_n Re: Sowo... 11.08.05, 18:14
                          Ja tez chce, zeby moje dziecko mialo dobre zycie. Ale glupia bylam i slub
                          wzielam. I nie wyciagam reki po cos, co mi sie nie nalezy.
                          • sowa_hu_hu Re: Sowo... 11.08.05, 18:16
                            erin czy ty myslisz ze ja slubu nie brałam żeby miec te 200zł? smile no prosze cie....
                            • e_r_i_n Re: Sowo... 11.08.05, 18:17
                              A czy ja gdzies tak napisalam? smile
                            • maja45 Re: Sowo... 11.08.05, 18:18
                              Może nie Ty, ale bardzo wiele kobitek tak.Niektóre wrecz masowo się rozwodziły,
                              by tylko mieć ten dodatek.
                              i doszło do takie paradoksalnej sytuacji,ze dzieciom z rodzin pełnych nie
                              nalezało się niec, a tym z konkubinatów i niby niepełnych i owszem.To doppiero
                              było sprawiedliwesad
                              M.
                            • sowa_hu_hu Re: Sowo... 11.08.05, 18:19
                              nie to ale przytoczyłaś taka aluzje , więc ja cie informuje ze w moim przypadku
                              tak nie było smile

                              ja myśle że wszystkie chciałybysmy zeby było lepiej...
                              gdybym ja miała jakies super pieniądze to nie brałabym tego zasiłku , ale bywało
                              różnie i czasami te pieniądze naprawde mi sie przydawały...
                              • e_r_i_n Re: Sowo... 11.08.05, 18:22
                                A kobieta, ktora wziela slubi tez u niej roznie bylo, takiej mozliowsci nie
                                miala. Chociaz sytuacja Wasza roznila sie tylko papierkiem.

                                A lepiej dla kazdego oznacza co innego... Ja bym chciala SAMA rozporzadzac
                                zarabiana przez siebie kasa.
                            • e_r_i_n Re: Sowo... 11.08.05, 18:20
                              I jeszcze jedno - tak jak napisala Maja - sa takie osoby. Znam taka jedna
                              osobiscie - nie brala slubu po to, zeby zasilek miec i alimentow od ojca nie
                              stracic (a ojciec i tak by pomagal).

                              Poza tym - wiele jest osob, ktore maja slub, bo tak chca, a sa w gorszej
                              sytuacji materialnej, niz Ty. I dlatego oburzalo takie, a nie inne
                              prawodawstwo. Tym bardziej, ze sama piszesz, ze ta kasa nie byla az tak
                              istotna. Bralas, bo daja.
                              • agao_z Re: Sowo... 11.08.05, 18:23
                                Sowa nie brala, bo daja, tylko brala, bo sklamala...

                                • e_r_i_n Re: Sowo... 11.08.05, 18:24
                                  No tak. Szkoda, ze miejsc w przedszkolach tak nie daja, co? smile
                                  • maja45 Re: Sowo... 11.08.05, 18:26
                                    No i na byle zabieg w szpitalu publicznym trzeba czekać 2 lata.
                                    Ciekawe dlaczego?smile
                                    M.
                                    • e_r_i_n Re: Sowo... 11.08.05, 18:37
                                      Bo mamy kraj pelen sprawiedliwosci spolecznej. Fajnie, nie ma co.
                                      • sowa_hu_hu Re: Sowo... 11.08.05, 18:45
                                        dobra ja już sie nic nie oddzywam.

                                        udanej dyskusji
    • lola211 Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 11.08.05, 19:19
      A mnie jedno zastanawia.W mysl nowych przepisów dziecku wychowywanemu w
      konkubinacie nie nalezy sie zasilek rodzinny.Matka powinna podac konkubenta o
      alimenty i wtedy zasilek otrzyma.Ja rozumiem, ze dodatek dla samotnej(formalnie)
      jest kontrowersyjny, ale rodzinny nie powinien byc uzalezniony od faktu
      zawarcia malzenstwa.
      • sowa_hu_hu Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 11.08.05, 19:25
        no dokładnie
      • sowa_hu_hu Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 11.08.05, 19:25
        cholera zapomniałam że miałam juz nie dyskutować smile
        tak to jest jak czlowiek zabiegany...
      • virtual_moth Re: Koniec kasy dla "samotnych" matek 11.08.05, 19:42
        lola211 napisała:

        > A mnie jedno zastanawia.W mysl nowych przepisów dziecku wychowywanemu w
        > konkubinacie nie nalezy sie zasilek rodzinny.Matka powinna podac konkubenta o
        > alimenty

        MOPSowi powinnno wystarczyć oświadczenie np. matki dziecka, że wychowuje i
        utrzymuje dziecko wspólnie z jego ojcem - i wtedy otrzyma zasiłek rodziny.

        Niesprawiedliwe to jest to, że samotna matka, która nie pozwała ojca dziecka o
        ailmenty nie otrzyma również dodatku wychowawczego - kompletnie nie związanego
        ze stanem cywilnym i alimentami, a tylko z faktem zatrudnienia i posiadania
        dziecka. To jest dopiero paranoja.

        Pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka