Dodaj do ulubionych

Cmentarz za oknem

19.08.05, 12:39
Czy dla Was byłby to jakiś problem. Co prawda może nie mam tego cmentarza tak
blisko-jakieś 150 m ale jednak. Mój mąż się ze mnie śmieje, że mam taki
problem. A ja już sama nie wiem, czy jestem jakaś przewrażliwiona czy to jest
po prostu normalny element krajobrazu?
Obserwuj wątek
    • moofka Re: Cmentarz za oknem 19.08.05, 12:43
      dla mnie by byl
      trudno
      moze nie duchy smile
      ale jakas taka energia niefajna
      niedobre sha zamiast dobrego chi - w skrocie smile)
      ciekawe co na to wastu i pan jerzy?
      • anatemka Re: Cmentarz za oknem 19.08.05, 12:46
        cudnie! ja uwielbiam cmentarze, tchną takim spokojem. Chciałabym mieć cmentarz
        za oknemsmile Mieć na codzień "memento mori".... śliczne.
      • chimba Re: Cmentarz za oknem 19.08.05, 12:48
        Mi nie przeszkadza - co prawda cmentarz widzę z jednego okna i to tak w
        odległości 300m i jakoś nie przeżywam z tego powodu traumy - to normalny
        element krajobrazu, mi przeszkadzałoby gdybyym w pobliżu miała wysypisko
        śmieci, ale cmentarz - cóż w nim takiego złego?
        • monisia98 Re: Cmentarz za oknem 19.08.05, 12:55
          w zyciu, jestem przesadna, i nie moglabym zyc ze swiadomoscia ze obok sa
          nieboszcczyki, jak bym byla sama w domu to bym sie bala, sorry ale to moje
          odczucia i nie chialabym czuc tak jak jedna z forumowiczek napisala "pamietaj
          ze umrzesz" bo chyba bym umarla naprawde!!
          • coffe1 Re: Cmentarz za oknem 19.08.05, 14:59
            monisia98 napisała:

            > w zyciu, jestem przesadna, i nie moglabym zyc ze swiadomoscia ze obok sa
            > nieboszcczyki, jak bym byla sama w domu to bym sie bala, sorry ale to moje
            > odczucia i nie chialabym czuc tak jak jedna z forumowiczek napisala "pamietaj
            > ze umrzesz" bo chyba bym umarla naprawde!!


            ja to samo! miałam pracę około 200m od cmentarza i nie podjęłam tej pracy z
            myślą ze mam pracować prawie na cmentarzu.
            Nie, nie dla mnie taki krajobraz.
      • morgen_stern Re: Cmentarz za oknem 19.08.05, 16:43
        moofka napisała:

        > dla mnie by byl
        > trudno
        > moze nie duchy smile
        > ale jakas taka energia niefajna
        > niedobre sha zamiast dobrego chi - w skrocie smile)
        > ciekawe co na to wastu i pan jerzy?


        moofka, bydyń mi prawie nosem popłynął wink))))))))))))))
        • morgen_stern Re: Cmentarz za oknem 19.08.05, 16:44
          morgen_stern napisała:

          > moofka, bydyń mi prawie nosem popłynął wink))))))))))))))
          >

          BUDYŃ znaczy
    • iwonka50 Re: Cmentarz za oknem 19.08.05, 12:59
      Jeszcze jest tak w naszym mieszkaniu, że mamy okno nad zlewem. No i oczywiście
      z tego okna też jest widok na cmentarz. Jak z każdego innego a mamy w sumie 5
      okien. Jakoś bez sensu teraz budują, żeby wszystkie okna wychodziły na tę samą
      stronę.
    • mieszkowamama Re: Cmentarz za oknem 19.08.05, 13:28
      Przez 20 lat mieszkałam naprzeciwko cmentarza (150 metrów po skosie) i nigdy mi
      to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie. 1,2 listopada wspominam bardzo miło. Co
      prawda na tym cmentarzu nie leżał nikt mi bliski, ale nie dołowało mnie to
      nigdy.
    • m_o_k_o Re: Cmentarz za oknem 19.08.05, 13:53
      ha aj mieszkam prawie na przeciwko cmentarza smile z okien mam widok na
      cmentarz big_grin jak ja kocham ten krajobraz tongue_out
      ten spokój, a wieczory to bajkowe są.
      Dla mnie to zaden pronblem, już wole ten widok niz widok zasmrodzonej ulicy czy
      też kominów.
      • dzindzinka Re: Cmentarz za oknem 19.08.05, 14:49
        Przez 5 lat mieszkałam przy cmentarzu. W ogóle mi to nie przeszkadzało, ale ja
        też jestem z tych, którzy lubią spokój, który tam panuje.
    • ikaes Re: Cmentarz za oknem 19.08.05, 16:02
      zależy jak ten cmentarz wygląda. Moja siostra tak mieszkała, ale cmentarz
      wyglądał jak park i nikomu to nie przeszkadzało. Ja za to mam piękny i rozległy
      widok na więzienie na Rakowieckiej
    • monika340 Re: Cmentarz za oknem 19.08.05, 16:25
      Mieszkam naprzeciwko cmentarza juz ponad 20 lat i wcale mi to nie przeszkadza
      wręcz przeciwnie jestem zadwolona bo przecież lepiej bliżej cmentarza niż
      naprzeciwko jakiejs knajpy!smile Tak zawsze powiadał mój śp.Dziadek który właśnie
      leży na tym cmentarzu. Atmosfera 1 i 2 listopada jest bardzo przyjemna cała
      górka cmentarna powita w światełakach. Miłe to jest ......
    • zbrojwskas wielkim minusem 19.08.05, 19:09
      jak dla mnie to to ,ze ludzie przy cmentarzu musza chyba czesto okna myc?
      ja mieszkam przy kosciele ,wiec o 7 mam juz bicie dzwonow , co 1 kwadrans jeden dzwon i o 19 bije 6 minut...

      --
      • moofka Re: wielkim minusem 19.08.05, 19:11
        zbrojwskas napisała:

        > jak dla mnie to to ,ze ludzie przy cmentarzu musza chyba czesto okna myc?
        __________________________
        ????????
        mozesz jasniej?
        • zbrojwskas moge 19.08.05, 19:45
          z palonych zniczy unosi sie dym a przy swietach takich jak dzien zmarlych , bozonarodzeniowych i innych duzo osob idzie zapalic lampke...
          jak cmentarz jest duzy a zniczy po piec na grobie ... to mysle sobie ,ze okna sa szare.
    • flo5 Re: Cmentarz za oknem 19.08.05, 20:02
      Kiedyś w radiu słyszałam wypowiedź kogoś, kto bardzo sobie chwalił mieszkanie
      obok cmentarza: sąsiedzi spokojni i nie hałasują, a jak on imprezuje to im to
      nie przeszkadza smile))
    • palka_zapalka Re: Cmentarz za oknem 19.08.05, 20:05
      Dla mnie było by to przygnębiające wolę jednak inne widokiwink
    • zona_mi Re: Cmentarz za oknem 19.08.05, 21:19
      Mogłabym mieszkać nawet na terenie cmentarza. Spokojnie.
      • iwonka50 Re: Cmentarz za oknem 19.08.05, 21:46
        Widzę, że zdania na ten temat są różne. Ja mieszkając już tu 1,5 roku trochę
        zdystansowałam się do problemu-kiedyś bardziej mnie drążył. Właściwie jak nie
        wyglądam za okno to o tym zapominam. I tak sobie myslę, że dopóki jestem młoda
        to jeszcze, jeszcze ale jak się zestarzeję to będzie mi coraz trudniej mieć
        widok na cmentarz. Może kiedyś się przeprowadzimy? W każdym razie dzięki za
        wypowiedzi.
        • zona_mi Anegdotka 19.08.05, 23:40
          Kiedyś, dawno, dawno temu, pewna bliska mi osoba, młoda wówczas kobieta,
          mieszkała na terenie cmentarza. W mieszkaniu służbowym, będąc pracownikiem
          wesołej instytucji, jaką niewątpliwie było MPUK. Kobieta była dość rozrywkowa i
          lubiła bywać czasem na imprezach, z których wracała późno i taksówkami. W owych
          czasach taksówki były towarem poszukiwanym i często zdarzało się, że jeździła z
          tymi samymi kierowcami. Jako adres wskazywała ulicę, przy której znajdował się
          cmentarz, gdzieś tak w połowie cmentarnego ogrodzenia - miała stamtąd krótszą
          drogę do domu niż od bramy. Którejś nocy, bardzo ciekawy taksówkarz
          zapytał: "Przepraszam, wiozę panią już któryś raz z kolei... gdzie właściwie
          pani mieszka?". Na co dowcipna kobieta odrzekła: "Druga alejka, piąta mogiła na
          prawo".
          Za ten kurs nie zapłaciła - nie zdążyła. Kierowca zwiał gdzie pieprz rośnie! smile
          Widzisz, Iwonka, czasem mieszkanie na cmentarzu może się nawet opłacić smile))
    • opozycja4 A cóż może być złego 19.08.05, 23:23
      w Świętym Spokoju. Ja tam dobrej energii bym się dopatrywała. Serio.
      No, chyba że radziecki wink.
    • agastaga Re: Cmentarz za oknem 20.08.05, 15:53
      Jako dziecko mieszkałam na tyłach kostnicy miejskiej. Mąż całe życie mieszkał
      naprzeciwko cmentarza. Teraz wybudowaliśmy dom, też jakieś 150 m od cmentarza.
      Już mnie to nie rusza zupełnie.
    • edytkus Re: Cmentarz za oknem 20.08.05, 18:15
      Nigdy nie spotkalam ducha na cmentarzu, nawet gdy w liceum z kolezankami psotanowilysmy sie tam
      wybrac o polnocy wink) Cmentarz wydaje sie byc miejscem nostalgicznym, moglabym mieszkac obok pod
      warunkiem ze mialabym pewnosc ze woda w okolicy jest zdrowa. Do pracy dojezdzam mijajac ogromny
      cmentarz i zawsze mnie zastanawia czy kwasy z rozkladajacych sie cial nie przenikaja przez rury lub
      ich zlacza? Z niezbyt starych grobow na pewno nie (w new Jersey jest przepis ze trumna musi byc
      pochowana w betonowym sarkofagu wmurowanym w ziemie) ale tych dawniejszych, chociaz tamte
      pewnie juz nie maja z czego sie rozkladac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka