bea.bea
23.08.05, 13:33
taka smutna historia....
oni matka i ojciec strasznie bogaci i strasznie zapracowani....
ona mała dziewczynka 2 lata...
chodziła do żłobka , ale poproszono ich o zabranie dziecka poniewaz mala nie
akceptowała nikogo ..tylko panią ..w takiej formie , ze wisiała jej na rękach
i tuliła sie jak mała małpka do matki....niestety dzieci było wiecej , jak w
każdym złobku..i one też wymagały opieki...
po małą przychodziła opiekunka..i była z nia do wieczora..czasem kładła
spać..i mamy ani taty nie widziała...
w soboty zwykle tez zajmowała sie małą opiekunka , bo rodzice zapracowani we
własnej firmie....
i w niedziele też...bo zmęczeni....
i dziecko zaczęło wykazywać oznaki choroby sierocej, choc opiekunka robiła co
mogła ...
....co z nia dalej będzie....
w zasadzie raqczej nie zapowiada sie na poprawę....
smutne....i znowu stanoł mi przed oczami film...pogrzeb swierszcza...