Dodaj do ulubionych

kochana .....ale sierora???

23.08.05, 13:33
taka smutna historia....
oni matka i ojciec strasznie bogaci i strasznie zapracowani....
ona mała dziewczynka 2 lata...
chodziła do żłobka , ale poproszono ich o zabranie dziecka poniewaz mala nie
akceptowała nikogo ..tylko panią ..w takiej formie , ze wisiała jej na rękach
i tuliła sie jak mała małpka do matki....niestety dzieci było wiecej , jak w
każdym złobku..i one też wymagały opieki...
po małą przychodziła opiekunka..i była z nia do wieczora..czasem kładła
spać..i mamy ani taty nie widziała...
w soboty zwykle tez zajmowała sie małą opiekunka , bo rodzice zapracowani we
własnej firmie....
i w niedziele też...bo zmęczeni....

i dziecko zaczęło wykazywać oznaki choroby sierocej, choc opiekunka robiła co
mogła ...

....co z nia dalej będzie....
w zasadzie raqczej nie zapowiada sie na poprawę....

smutne....i znowu stanoł mi przed oczami film...pogrzeb swierszcza...
Obserwuj wątek
    • 18lipcowa1 Re: kochana .....ale sierora??? 23.08.05, 13:35
      bea.bea napisała:

      > taka smutna historia....
      > oni matka i ojciec strasznie bogaci i strasznie zapracowani....
      > ona mała dziewczynka 2 lata...
      > chodziła do żłobka , ale poproszono ich o zabranie dziecka poniewaz mala nie
      > akceptowała nikogo ..tylko panią ..w takiej formie , ze wisiała jej na rękach
      > i tuliła sie jak mała małpka do matki....niestety dzieci było wiecej , jak w
      > każdym złobku..i one też wymagały opieki...
      > po małą przychodziła opiekunka..i była z nia do wieczora..czasem kładła
      > spać..i mamy ani taty nie widziała...
      > w soboty zwykle tez zajmowała sie małą opiekunka , bo rodzice zapracowani we
      > własnej firmie....
      > i w niedziele też...bo zmęczeni....
      >
      > i dziecko zaczęło wykazywać oznaki choroby sierocej, choc opiekunka robiła co
      > mogła ...
      >
      > ....co z nia dalej będzie....
      > w zasadzie raqczej nie zapowiada sie na poprawę....
      >
      > smutne....i znowu stanoł mi przed oczami film...pogrzeb swierszcza...



      smutne...po co takim rodzicom(może ludżmi złymi nie są, ale rodzicami
      fatalnymi) dziecko? jako kolejna rzecz do kolekcji?
    • weronikarb Re: kochana .....ale sierora??? 23.08.05, 13:38
      bea przypomina mi sie ksiazka z Oliwi Niania w Nowym Jorku.
      Cos podobnego tam jest. Wiele jest niestety teraz rodziców którzy przedkładaja
      swoje dobro i swoja kariere nad dziecko.
      • pade Re: kochana .....ale sierora??? 23.08.05, 13:43
        dokładnie, wyglada na to, że mają dziecko bo już czas i trzeba je mieć, albo po
        to by ktoś sie nimi na starość opiekował
        strasznie egoistyczne podejście do życia, podłe i okrutne, szkoda dziecka...
        • weronikarb Re: kochana .....ale sierora??? 23.08.05, 13:45
          tak bo wypada oraz to że znajomi maja i jak robią kinderbale to nie mozna
          isc ... snobizm
          • bea.bea Re: kochana .....ale sierora??? 23.08.05, 13:49
            a mysle , że najbardziej smutne jest to , ze kiedy zaczna się ( daj im boze żeby
            nie...ale) problemy ...to nie będa rozumieli mdlaczego...przeciez ma
            wszystko....i jeszcze więcej..
            • weronikarb Re: kochana .....ale sierora??? 23.08.05, 13:55
              Mialam pewien przypadek troche inny bo rodzice dziecko bardzo kochaja.
              Maja własny interes, ojciec pracuje na kilku etatach, matka do 18 w sklepie
              wlasnym.
              Dziecko ma wszystko czego zabraknie.
              Kiedys byl u nas ojeciec tego chlopca, opowiadal jak to synek sobie wybieral
              laptopa.
              Maz sie spytal: taki maly czy to nie za drogi prezent?
              on: jak mnie stać to dlaczego ma niedostac
              maz: a jak kiedys nie bedzie cie stac to co on zrobi?

              I co odpowiedzial? Nic poprostu tego nie bierze pod uwage.
              Dziecko nie bedzie umialo sobie poradzic w życiu, bo wszystko ma rodzice o
              wszystko dbaja.
              W wypadku dziecka ktore opisalas bedzie podobnie nie bedzie umialo sobie
              poradzic z zyciem. Nie tylko ze rzeczy materialne ma podane na tacy, ale bedzie
              wychowane ze wszystko mozna kupic - nawet milosc.
              Mam nadzieje ze wiesz o co mi chodzi
    • palka_zapalka Re: kochana .....ale sierora??? 23.08.05, 16:56
      smutne bardzo crying
      Nic nie usprawiedliwia ich zachowania i braku zajmowania się dzieckiem NIC!!!!
      Można mieć firmę i skoro są bogaci stać ich na pracowników i napewno nie są do
      końca niezastąpieni.
      Chętnie bym wzieła tę dziewczynkę bo żal serce sciska tylko szkoda ze takich
      dzieci jest masacrying

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka