czajkax2 24.08.05, 14:15 dziewczyny co dla was oznacza luksus? Dla mnie to oznacza że mogę kupić sobie KAŻDĄ książkę jaką zapragnę. Wtedy wiedziałabym że już jestem bogata) A jak to jest u was? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
weronikarb Re: Synonim luksusu 24.08.05, 14:16 wchodze do sklepu inie sprawdzam najpierw cen czy jest taniej niz gdzies indziej gdzie kupuje. A na ksiazki choc jedna m-nie musi mi starczyc Odpowiedz Link Zgłoś
fugitive Re: Synonim luksusu 24.08.05, 14:20 weronikarb napisała: > wchodze do sklepu inie sprawdzam najpierw cen czy jest taniej niz gdzies > indziej gdzie kupuje. dla mnie to jest synonim normalności , no i to , że jak coś potrzebuje dla siebie dzieci męża domu to mogę to kupić, i nie muszę zastanawić się czy fotelik do samochodu możemy kupic teraz czy za miesiąc, czy przewód w samochodzie robić teraz czy za miesiąc, to jest normalnośc A luksus - piękny dom urządzony jak chce, wszystkie zabiegi kosmetyczne jakie mi sie zamarzą, wszystkie kosmetyki jakie mi się zamarzą i podróże dalekie i bliskie Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Re: Synonim luksusu 24.08.05, 14:26 no coż to chciałabym tą normalność Odpowiedz Link Zgłoś
rapitus Re: Synonim luksusu 25.08.05, 08:30 luksus to jest, to jest, wyspać się wreszcie do woli, ale to po smierci pozdrowienia wojtas Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa1 Re: Synonim luksusu 24.08.05, 14:19 czajkax2 napisała: > dziewczyny co dla was oznacza luksus? > Dla mnie to oznacza że mogę kupić sobie KAŻDĄ książkę jaką zapragnę. Wtedy > wiedziałabym że już jestem bogata) A jak to jest u was? U mnie dokładnie to samo...)) Choć mi się kojarzy głownie, pewnie jak większości ludzi z ekskluzywnym domem, autem, jachtem- forsą, ale też klasą, obyciem ,wykształceniem. Bo bogaty burak to nie luksus... Odpowiedz Link Zgłoś
palka_zapalka co w tym wątku ma znaczyć słowo burak??? 24.08.05, 19:51 to wg Ciebie ten co dorobił się kasy po podstawówce, z małej mieściny??? bo nie kumam Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: Synonim luksusu 24.08.05, 14:22 czajkax2 napisała: > dziewczyny co dla was oznacza luksus? > Dla mnie to oznacza że mogę kupić sobie KAŻDĄ książkę jaką zapragnę. Wtedy > wiedziałabym że już jestem bogata) A jak to jest u was? u mnie to tak przyziemnie: wchodzę sobie do mediamarktu czy innego sklepu z elektroniką i paluszkiem pokazuję: laptopa (tego wypasa, widzi pan, o tamtego) poproszę. a do tego, niech stracę, proszę dołożyć zmywarkę i odtwarzacz mp3. i potem panowie ze sklepu wiozą mi sprzęt do własnego mieszkania, a ja nie wbijam zębów w tynk bo jeszcze stać mnie na ugotowanie zupy jarzynowej właśnie te wszystkie gadżety bez których radzę sobie całkiem w porządku są dla mnie synonimem luksusu. książki nie. Odpowiedz Link Zgłoś
semijo Re: Synonim luksusu 24.08.05, 14:22 synonim luksusu - gdybym mogła pojechać sobie gdzie tylko zapragnę) synonim normalności- praca, własny kąt, wakacje raz w roku, w jakimś polskim zakątku. W polsce niestety na razie brak normalności, nie mówiąc już o luksusach Odpowiedz Link Zgłoś
kosmitos Re: Synonim luksusu 24.08.05, 14:23 dla mnie luksus to wolny czas na czytanie książek Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: Synonim luksusu 24.08.05, 14:27 Dla mnie książki są synonimem luksusu bo nie są towarem pierwszej potrzeby. Chodzi mi o to, zę skoro stać mnie kupować książki kilogramami to oznacza to że inne potrzeby mam jak najbardziej zaspokojone. Dlatego nie pisze tu o tak oczywistych rzeczach jak dom,saochód, kupa ubrań i zabawek dla małej, bez oglądania się na ceny,tylko kupowanie co się podoba.) Odpowiedz Link Zgłoś
natiz Re: Synonim luksusu 24.08.05, 14:30 Możliwość (ewentualnego) leczenia moich dzieci w najlepszych klinikach świata. Odpowiedz Link Zgłoś
karola.v Re: Synonim luksusu 24.08.05, 19:20 kosmitos napisała: > dla mnie luksus to wolny czas na czytanie książek Dla mnie to samo Usiąśc w fotelu,nie mysleć o niczym i czytać,czytać,czytac,nie musząc co chwila patrzec w zegarek jak ten czas szybko leci,i nie myśleć ile mam jeszcze spraw do załatwienia Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Synonim luksusu 24.08.05, 14:25 Sytuacja, gdy robie to, na co mam ochote, kupuje to, czego potrzebuje czy co mi sie podoba, jezdze tam, gdzie sobie wymysle, nie oszczedzajac wczesniej 10 lat i nie patrzac, czego musze sobie w zwiazku z tym odmowic. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Synonim luksusu 24.08.05, 14:33 z ksiazkami niezle niezle, gorzej ze jest coraz mniej ksiazek ktore ja chcialabym kupic- miec na wlasnosc trzymac w domu na polce i wracac. Biblioteka mi starcza szczegolnie ze swietnie wyposazona. poczulabym sie luksusowo, gdybym poczuwszy potrzebe nie zastanawiala sie czy to rzeczywista potrzeba czy tez chwilowa fanaberia i mozna poczekac. Brzmi skomplikowanie- a wiec- mysle- kurcze musze sobie kupic spodnie. Po czym podchodze do szafy i zaczynam analizowac- a czy aby na pewno? te dzinsy ujda, do pracy mam dwie pary... no fakt przydalyby sie jakies pasujace do tej bluzki... no ale czarne i tak do wszystkiego pasuja... i w efekcie albo nie kupuje, albo kolejne czarne chociaz miala szczera chec na zielone, no ale czesci bluzek nie bede mogla w nich nosic. I kiedy pozbede sie tego denerwujacego procesu myslowego- bede sie czula luksusowo Odpowiedz Link Zgłoś
mamaoskarka Re: Synonim luksusu 24.08.05, 14:33 u mnie dokladnie jak u weronikarb. A z drugiej strony luksusem by bylo wyrwac sie z mezem i malym gdzies na miesiac, niekoniecznie daleko- moze byc bardo blisko, po prostu pobyc tylko ze soba... niestety spedzamy razem bardzo, bardzo malo czasu- maz nie pracuje w Polsce i widujemy sie co dwa, trzy miesiace na tydzien lub dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Synonim luksusu 24.08.05, 14:34 Luksus? Praca na własny rachunek (własna działalność), a co za tym idzie nie trzeba bać się szefa i utraty pracy Udane małżeństwo. Zdrowe dzieci. Zdrowie ogólnie. Chałupa na wsi z ogrodem i sadem. Dostęp do internetu w tej chałupie ))) Święty spokój. To jest luksus. Bez wypasionych bajerów, drogich ciuchów... Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: Synonim luksusu 24.08.05, 14:43 > Chałupa na wsi z ogrodem i sadem. > Dostęp do internetu w tej chałupie ))) > Święty spokój. > To jest luksus. > Bez wypasionych bajerów, drogich ciuchów... dobra dobra. wolałabyś ten internet na starym rzęchu z prockiem 486 czy może na wypasionym pentiumie czwórkowym? no a święty spokój - wolałabyś w świętym spokoju zmywać sobie garnki czy w świętym spokoju siedzieć i czytać a za uszami szumiałaby ci zmywareczka kojąco? tak jakoś poczułam się w obowiązku bronić wypasów. przynajmniej części, bo ciuchy, po co mi drogie ciuchy? luksusem byłoby żebym mogła pójść do hurtowni materiałów, wybrać kilka odpowiednich i samodzielnie uszyć. na dobrej maszynie, a nie na trzydziestoletnim trupie ech luksusy. nie bez znaczenia byłoby również posiadanie takich oporów hajsiwa, żeby otoczyć najlepszą opieką medyczną całą rodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Synonim luksusu 24.08.05, 14:52 > dobra dobra. wolałabyś ten internet na starym rzęchu z prockiem 486 czy może na > wypasionym pentiumie czwórkowym? Jezu, ja nawet nie wiem, co to jest wypasiony pentium czwórkowy ))) i chyba takiego nie mam hehe > no a święty spokój - wolałabyś w świętym > spokoju zmywać sobie garnki czy w świętym spokoju siedzieć i czytać a za uszami > szumiałaby ci zmywareczka kojąco? Drugie pudło. Nie mam zmywarki i nie potrzebuję Będę mieć, ale tylko dlatego, że Luby nalega, ja bardzo lubię zmywać ręcznie - uspokaja mnie to i relaksuje Więc może pozwól, że to ja zadecyduję, co jest dla mnie luksusem... ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: Synonim luksusu 24.08.05, 15:47 morgen_stern napisała: > Jezu, ja nawet nie wiem, co to jest wypasiony pentium czwórkowy ))) i chyba > takiego nie mam hehe ujmę to bardziej obrazowo: wolałabyś żeby strona z forum otwierała ci się godzinę czy kilka sekund? > Drugie pudło. Nie mam zmywarki i nie potrzebuję Będę mieć, ale tylko > dlatego, że Luby nalega, ja bardzo lubię zmywać ręcznie - uspokaja mnie to i > relaksuje > Więc może pozwól, że to ja zadecyduję, co jest dla mnie luksusem... ))))) eee tam, ja nie chcę za ciebie decydować, bo po co? usiłowałam jedynie udowodnić, że zadajesz kłam twierdzeniu iż luksus może być bez wypasów. no i mi się nie udało luksus, luksus, co by tu jeszcze?... dom na wsi też bym chciała. żeby go budować bez większych wyrzeczeń, móc wykończyć w miesiąc od postawienia, nie "łatać" starymi meblami (chyba, że antykami ), walnąć minisaunę i takie tam. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Synonim luksusu 24.08.05, 15:54 > luksus, luksus, co by tu jeszcze?... dom na wsi też bym chciała. żeby go budowa > ć > bez większych wyrzeczeń, móc wykończyć w miesiąc od postawienia, nie "łatać" > starymi meblami (chyba, że antykami ), walnąć minisaunę i takie tam. No cóż, różnimy się... My wolelibyśmy starą chałupę rozebraną i przeniesioną w interesujące nas miejsce... tańsze od budowania nowego domu i efekt tez by nam bardziej odpowiadał. Nie interesuje nas minisauna, prędzej prawdziwa bania ) Dlaczego luksus i zadowolenie z życia to musi być od razu "wypas"? Tak się składa, że na świecie jest masa ludzi żyjących w "wypasie" i strasznie nieszczęśliwych... Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: Synonim luksusu 24.08.05, 16:27 morgen_stern napisała: > No cóż, różnimy się... My wolelibyśmy starą chałupę rozebraną i przeniesioną w > interesujące nas miejsce... tańsze od budowania nowego domu i efekt tez by nam > bardziej odpowiadał. Nie interesuje nas minisauna, prędzej prawdziwa bania ) > Dlaczego luksus i zadowolenie z życia to musi być od razu "wypas"? Tak się > składa, że na świecie jest masa ludzi żyjących w "wypasie" i strasznie > nieszczęśliwych... mam wrażenie, że trochę się nie zrozumiałyśmy, chociaż może mój post o sprzętach dal temu powód. zadowolenie z życia to wcale nie musi być wypas, ale "luksus" jakoś tak mi się kojarzy. cały czas nie dowierzam jednak, że ten luksus o którym ty mówisz, jesteś w stanie osiągnąć bez sporych pieniędzy - no, może różnimy się pojmowaniem tego, ile to jest sporo? gdybym miała dziesięć, piętnaście tysięcy w łapie, byłabym w staie kupić sobie dom moich marzeń, w miejscu które sobie wymarzyłam. gdybym miała - tu nie wiem co wpisać, drugie tyle? może trochę więcej? - mogłabym zaadaptować ten dom tak, żeby dało się w nim mieszkać cały rok (ocieplenie, umocnienie dachu, uszczelnienie okien itd.). gdybym miała o kolejne 2-3 tysiące więcej, miałabym w tym domu zmywarkę i laptopa... mój powiedzmy że jednorazowy "luksus" (kupno i zaadaptowanie domu) oceniam na jakieś pięćdziesiąt tysięcy, tak pi razy noga. dużo, mało? dla jednych tylko grubszy wydatek, dla minie wręcz niewyobrażalne kokosy. przynajmniej na razie morgenstern, pisząc o przaśnym domku na wsi - wpisujesz się w całkiem popularny ostatnio nurt powrotu do natury, przynajmniej ja tak to odebrałam, może jest inaczej. tylko z jednej strony są romantyczne bajania o przeniesieniu starej chałupy na własną działkę, a z drugiej - proza dbania o załamujący się dach, dyndające na zleżałym kicie szyby i rozkosze codziennego zapieprzania po wodę do źródełka. życie na wsi jest mi dość dobrze znane, dlatego wolałabym mieć te wszystkie gadżety o których piszę. między innymi po to, żeby wieś była dla mnie idyllą, a nie miejscem z którego koniecznie chcę się wyrwać - jak właściciele tych pięknych, zabytkowych chałup, jakich jest pełno w "moim" regionie. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Synonim luksusu 24.08.05, 16:44 > morgenstern, pisząc o przaśnym domku na wsi - wpisujesz się w całkiem popularny > ostatnio nurt powrotu do natury, przynajmniej ja tak to odebrałam, może jest > inaczej. tylko z jednej strony są romantyczne bajania o przeniesieniu starej O rany, widzę, że cokolwiek napiszę, Ty juz wiesz o mnie wszystko - taaak, chcę starą chałupę, bo to jest trendy ))) Tak się składa, że marzymy o mieszkaniu na wsi od lat, niezależnie od siebie, z wszystkimi jej niewygodami i wygodami... Romantyczne bajania? A dlaczego nie, co w tym złego? Nawiasem mówiąc, już te "bajania" powoli realizujemy i będzie nas to kosztowało niezły kredyt ) A mieszkanie w mieście, w "wypasie" i wszelkich wygodach też ma swoje minusy, nie będę ich tu wymieniać, ale każdy wie, o jakie mi chodzi. Wybieram niewygody wiejskie ) Więc, proszę, nie krytykuj czyichś marzeń i oceniaj, czy są ok czy nie - to są MOJE marzenia i moje wyobrażenie o szczęśliwym życiu, Twoimi być nie muszą... Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: Synonim luksusu 24.08.05, 18:41 nie wiem, gdzie wyczytałaś że wiem o tobie wszystko, odnoszę się tylko do tego co napisałaś i przetwarzam informacje jakie udostępniłaś na forum. nie wiem, jak wielkimi literami mam napisać, że to tylko moje odczucia, mój odbiór. nie każę ci przecież działać pod własne dyktando, to byłby jakiś absurd - ale dlaczego odmawiasz mi prawa do oceny i krytyki? to forum publiczne. nie wyciągam na wierzch twoich intymnych pamiętniczków tylko odnoszę się do tego, co napisałaś. > O rany, widzę, że cokolwiek napiszę, Ty juz wiesz o mnie wszystko - taaak, chcę starą chałupę, bo to jest trendy ))) ja tam nie wiem, co ty chcesz, ale _wydaje mi się_ że masz kłopot z czytaniem ze zrozumieniem. podkreślam: wydaje mi się. nie wiem tego. to moje odczucie. rozumiesz? od-czu-cie. wiem za to, że nie mam już ochoty prowadzić dyskusji w tą stronę. oto miejsce na twoje ostatnie słowo: ............................................... i do zobaczenia w jakimś innym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Synonim luksusu 25.08.05, 08:38 A moje odczucie jest takie, że zostałam przez Ciebie nie wiadomo dlaczego zaatakowana i skrytykowana (dlaczego akurat ja?) - ale takie jest moje odczucie, rozumiesz OD-CZU-CIE )))))))))))) Pozdrawiam morgenstern Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Synonim luksusu 24.08.05, 14:40 - biżuteria od Tiffanyego - spontaniczny weekend w Paryży bez szczypania się z kasą - tydzień w Spa w Nałęczowie - własny koń a do konia hacjenda i takie tam Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 o tak! 24.08.05, 14:48 podróżować sobie po chinach i japoniach i afrykach, cykać fotki a potem nonszalancko wysyłać je do "naszynal dżeografik" Odpowiedz Link Zgłoś
rysia_mama_wiktorka Re: nie musiec pracowac zarobkowo a czysto dla fr 24.08.05, 14:48 synonimem luksusu jest brak zmaratwień o jutrzejszy dzień. Brak planowania wydatków i innych strategii finansowych. A i praca jako hobby też jak najbardziej pod to pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
janowa Re: Synonim luksusu 24.08.05, 15:37 Godzina dziennie w samotnosci, bez zadnych obowiazkow, bez dzieci, bez meza, bez zakupow itd... I bez wyrzutow sumienia, ze moglabym w tym czasie zrobic to czy tamto, albo pobawic sie z dzieckiem!!! Po prostu czas NAPRAWDE wolny. Na razie dla mnie to luksus nieosiagalny, ale moze juz niedlugo Poza tym zauwazylam, ze to co kiedys bylo dla mnie luksusem, w momencie kiedy to osiagnelam przestalo nim byc bardzo szybko... A czas chyba zawsze bedzie bezcenny! --- "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć kilka instrumentów" Aleksander Spoerl Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: Synonim luksusu 24.08.05, 15:53 bycie rentierem luksus - nie musieć wstawać rano i lecieć do pracy bez obawy o ubezpieczenie i przyszłą emeryturę; a jednocześnie móc realizować swoje marzenia, żyć pełną piersią bez szczypania się itd. Odpowiedz Link Zgłoś
migotka2000 Re: Synonim luksusu 24.08.05, 16:00 7 cyfrowe sumki ulokowane w kilku funduszach powierniczych. Ot tak, na czarną godzinę Odpowiedz Link Zgłoś
clk Re: Synonim luksusu 24.08.05, 16:10 Odbierajac 10zl z wygranej w lotto (hehehe zagralam po raz 3ci w zyciu) stwierdzilam z moja przyjaciolka: - chodzenie na pyszne jedzonko do restauracji (bez patrzeny na cene) codziennie po pracy (a nie od swieta) - mozliwosc studiowania - zakup wlasnego mieszkania a nie wynajem - wychodzenie na zakupy kiedy sie chce a nie kiedy sie ma pieniadze i naprawde juz nie ma w co sie ubrac - masaze, kosmetyczki, fryzjer itd glupie, ale chcialabym,, Odpowiedz Link Zgłoś
alicja53 Re: Synonim luksusu 24.08.05, 17:03 Wyspac sie! Obudzic sie "sama z siebie" i stwierdzic, ze jestem wyspana. Po drugie: pograzyc sie w czytaniu ksiazki i zapomniec o calym swiecie. Teraz od czasu do czasu udaje mi sie dorwac do ksiazki, ale szybko nastepuje jakies przerwanie i musze byc czujna (dwojka maluchow). Przy niewyspaniu odpada opcja czytania po nocach. Alicja Odpowiedz Link Zgłoś
headonshoulders Re: Synonim luksusu 24.08.05, 18:15 lux limo z szoferem dyspozycyjne 24/7 wakacje w saint tropez w towarzystwie slaw w *****+ hotelu, plywajac na wlasnym jachcie. Zaproszenia na wszystkie premiery Hollywood i na afterpremierepartys. Dom w Notting Hill w Londynie Badz willa nad jeziorem Genewskim Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Synonim luksusu 24.08.05, 19:56 -Móc kupić nie tylko książki, ale i mieć gdzie je postawić -Luksusem byłoby dla mnie mieszkanie, gdzie jeden pokój mogę przeznaczyć tylko i wyłącznie na bublioteke - i najbardziej wymarzony luksus - służąća. Taka, co jak rano sie obudzę wolam "Niech Marysia poda kawę, tylko gorącą!" Odpowiedz Link Zgłoś
aszar.kari Re: Synonim luksusu 24.08.05, 20:27 Palmiarnia a co za tym idzie - miejsce na nia odpowiednie i przyzwoity ogrodnik, ktory ja bedzie utrzymywal. Gdy juz bedzie mnie stac na palmiarnie, bede kobieta oplywajaca w luksusy No i bycie wolnym od stania w korkach ale to juz kompletne bajanie Aszar Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger Re: Synonim luksusu 24.08.05, 20:32 własny dom z ogrodem i egxotyczne wczasy raz do roku, synowie na studiach Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrynka Re: Synonim luksusu 24.08.05, 21:28 eee tam, czasami nieprzyzwoity ogrodnik lepszy )) Odpowiedz Link Zgłoś
zona_wojtka Re: Synonim luksusu 24.08.05, 21:12 Dla mnie luksus wcale nie jest taki nieosiągalny, jak w dla większości w tym wątku wypowiadajacych się. Bo dla mnie jest luksusem znalezienie czegoś, co chcę mieć za te pieniądze, które mam. Czyli tanio. Nawet nie wiecie, jak czuję sie wtedy szczęśliwa i "luksuśna". Poza tym luksus to dla mnie nie tylko dobra materialne. Bo luksus to też dla mnie chwila spokoju. Tak jak ostatnio codaziennie: kilka godzin na plaży, dzieci szaleją w wodzie, budują zamki z piasku, a ja mogę spokojnie leżeć, smażyc się, czytać, marzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
pesteczka5 Re: Synonim luksusu 24.08.05, 22:09 Dziś moje wszystkie myśli krążą wokół jednego. Problem z głowy, dla mnie na teraz luksus to - jeść i nie tyć... Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: Synonim luksusu 24.08.05, 23:02 Oj ja też bym chciała jeść i nie tyc. To nie byłby luksus,to byłby prawdziwy CUD i DAR Z NIEBIOS) Ale na dzień dzisiejszy trzeba się pilnować, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
hratli Re: Synonim luksusu 24.08.05, 23:06 aktualnie: nie zmieniac trzykrotnie w ciagu roku miejsca zamieszkania (obecnie kolejna przeprowadzka....) o reszcie luksusow zapomnialam, mam nadzieje chwilowo Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: Synonim luksusu 25.08.05, 06:52 Mnie do szczescia brakuje tylko spokojnego nieprzerwanego (min. 10 godz) snu )... koniecznie bez maloletniego towarzystwa i w... nieosikanej poscieli (skoro o luksusach mowa, wysokiej jakosci przescieradla z egipskiej bawelny moje dziecko olalo doslownie i w przenosni ) Odpowiedz Link Zgłoś
kacha222 Re: Synonim luksusu 25.08.05, 07:15 Praca którą lubie i do której będę co rano szła z uśmiechem i zaangażowaniem .. nie praca w nie polskim banku .. luskus wakacji, ZDROWIA całej rodzinki ... i wesołe myśli w momencie zasypiania - a nie dzielenie włosa na czworo a tak poprostu - brak debetu na koncie, brak kredytów Odpowiedz Link Zgłoś
twinmama76 Re: Synonim luksusu 25.08.05, 07:50 Własna biblioteka, czyli jeden pokój od podłogi po sufit zastawiony książkami + wygodny fotel + stolik na którym stoi filiżanka z gorącą kawą. Służąca nie potrzebna, od podawania kawy mam małża Ale biblioteka koniecznie powinna znajdowac się w niezbyt dużym domu, a ten dom koniecznie powinien znajdować się na ogromnej działce. Tak, żebym nie musiała oglądać sąsiadów, jeśli nie miałabym ochoty Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_hu_hu Re: Synonim luksusu 25.08.05, 08:52 własny dom (taki z moich marzeń , z duża werandą i murowanym kominem) na wielkiej działce z bardzo wysokimi drzewami... w srodku rzecz jasna gustwonie urządzony kasy powinno byc tyle żebym nie musiała zbierać na wakacje... żebym mogła jeździć sobie na zakupy i poprostu wypłacać a nie wyliczać czy starczy mi na to czy na tamto... też miałabym specjalne miejsce na książki - choć podejrzewam że nie az tak wielkie jak w filmowych bibliotekach no i własną ogromną garderobe ale to juz chyba nie luksus tylko coś więcej... na początek więc wystarczyłoby mi własne mieszkanie i zarobki ok 5 tys na 3 osobowa rodzine - dla mnie to juz byłby luksus! Odpowiedz Link Zgłoś
monisia98 Re: Synonim luksusu 25.08.05, 09:59 super! az sie zasmialam czytajac wasze posty ale najbardziej z jednego " Marysiu niech Marysia poda kawe ..." przyznam sie tez chcialabym miec taka Marysie no i zycie jak w filmie Alexis Colby - Dynastia, no coz fajnie byloby chodzic do najdroszych sklepow Europy , kupowac najdrozsze samochody , porozowac gdzie tylko w danej chwilli zapragne , no i oczywiscie miec taka chalupe z basenem i olbrzymim ogrodem - ale meza tego co mam!! jego nie zamienilabym nawet na to wszystko o czym piisalam i znow wracamy do punktu wyjscia - pomarzyc zawsze można. Odpowiedz Link Zgłoś
alicja53 Re: Synonim luksusu 25.08.05, 12:46 A ja odwrotnie: za skarby swiata nie chcialabym miec takiej "Marysi". Obce osoby w domu mnie bardzo krepuja, a to ze im place wcale sprawy nie ulatwia. Wiem, bo z braku czasu musze zatrudniac pania do sprzatania i strasznie zle znosze jej obecnosc. Teraz przez jakis czas nie przychodzila i choc nie wyrabialam sie ze sprzataniem, prasowaniem, itp. to bylo mi bardzo fajnie. Gdybym miala wiecej czasu na pewno bym nie wpuscila nikogo. I jeszcze przestawia rzeczy nie tak jak chce. Alicja Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: Synonim luksusu 25.08.05, 18:00 A ja tak od kilku lat marzę o takim "wypasionym"(jak pisała Kosheen) laptopie. Normalnie mam taką chcicę że szok Odpowiedz Link Zgłoś
mbkow Re: Synonim luksusu 25.08.05, 10:54 no ja jestem prosta dziewczyna, ksiazki tak tu popularne wcale mnie nie ruszaja natomiast pojscie do jackpota i powiedzenie pani: "prosze ten zestaw z manekina", zaplacenie 1200zl i rzucenie mimochodem: "chyba zachowam ubrania z zeszlego sezonu, bo pasuja do tego, co dzis kupilam" to jest to o czym marze od wczoraj )) dodatkowo chcialabym miec 11 zawsze chetnych osob do siatkowki. albo chociaz 7. Odpowiedz Link Zgłoś