5aga5 26.08.05, 12:19 Co robicie by się rozładować jak jesteście wściekłe? Bo mnie dobrze i szybko wychodzi wtedy zmywanie(choć bardzo głośne)mycie podłóg czy inne prace fizyczne lub szybka jazda samochodem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iwona-mama-majki Re: Wściekłość 26.08.05, 12:51 Prawa jazdy nie mam - ale to pewnie dobrze poza tym faktycznie dobrze mi się wyładowuje fizycznie, a jak jestem wściekła wieczorem - ide pod prysznoic - pięć minut pod gorącym strumieniem i jest OK Odpowiedz Link Zgłoś
nadka1 Re: Wściekłość 26.08.05, 12:52 Ryczę-to mi pomaga,a jak nie chce żeby ktoś widział że rycze to poprostu wychodzę i idę przed siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
kaka272 Re: Wściekłość 26.08.05, 14:13 jak juz mam dosc na maxa , to ide w świat(to tylko tak brzmi) a wrzeczywistosci ide do miasta oczywiscie z małym chodze po sklepach zawsze kogos spotkam to troche poklacham i wracam zmeczona do domu to wtedy nawet krzyczec mi sie nie chce. I jak mały spi to siadam do kompa( dzis własnie tak zrobiłam)pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
muwka Re: Wściekłość 26.08.05, 16:31 Ja podobnie zamykam za sobą drzwi i staram sie zostawić problemy w domu ,choć ciągną się za mną przez jakieś pół godziny to jak wracam jednynym moim problemem sa bolące nogi hihi. Oczywiście to skutkuje w przypadku tych mniejszych problemów,bywa i tak że musze sobie troszke popłakać ,tak średnio raz na pół roku ale jak zaczne to moge przez godzine.Pomaga mi też czasem wygadanie sie przyjaciółce, no i to chyba tyle .Poczytam wasze sposoby może coś zastosuje ) Odpowiedz Link Zgłoś
amelia791 Re: Wściekłość 26.08.05, 19:48 Ja niestety ryczę i krzyczę Ale taka burza trwa u mnie bardzo krótko i potem jestem spokojniutka. Odpowiedz Link Zgłoś
rosie.rosie Re: Wściekłość 27.08.05, 12:57 po prostu podnosze glos, krzycze i rzucam miesem (ale nie w doslownym tego slowa znaczeniu Odpowiedz Link Zgłoś
polka3 Re: Wściekłość 27.08.05, 19:48 A ja tak jak Rosie i Amelia-dla mnie jedyna skuteczna metoda-a jak mąż mówi zebym przestała, to krzyczę jeszcze głośniej....dzis miałam taką wymianę zdań- efektywna była Odpowiedz Link Zgłoś
kejtka1 Re: Wściekłość 27.08.05, 20:42 Myślałam, że tylko ja krzyczę ale na szczęscie nie jestem jedyna. Kiedyś kopnęłam nogą w szafę i wyłamałam drzwiczki na szczęście było to przed remontem. Ale wiecie jak pomogło. Moja szwagierka czasami tłucze tależ i podobno też pomaga. Mnie trochę szkoda zastawy bo to prezenty ślubne Odpowiedz Link Zgłoś
polka3 Re: Wściekłość 27.08.05, 21:18 Dzisiaj załapałam reklamówkę z bułkami i łup nią o stół,aż się bułki po podłodze rozsypaly....W tajeminicy Wam powiem,że mi się podobało Odpowiedz Link Zgłoś
amelia791 Re: Wściekłość 27.08.05, 23:04 A ja przed ślubem rozbiłam kieliszek na głowie mojego niemęża i jemu nic się w zasadzie nie stało, tylko mnie los pokarał za ten czyn bo potłuczone szkło rozcieło mi rękę Odpowiedz Link Zgłoś