icha30 27.08.05, 13:07 My wpadliśmy. Jak było u Was? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ania.silenter Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 27.08.05, 14:07 Pierwsze - zaplanowne, drugie - wpadka. Ale za to jaka cudowna)). pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa1 Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 27.08.05, 14:31 icha30 napisała: > My wpadliśmy. Jak było u Was? Wpadki- chyba najczęsciej. I najczęsciej biorące się stąd że młoda matka mysli że jak karmi to nie zajdzie. I tak np. karmi sobie 5 miesięczne dziecko, nie zabezpiecza się,bo mysli ze nie trzeba, a tu zdarza się owulacja, wpadka następuje i tyle. Znam taką dziewczynę. Jedno urodziła w tamtym wrześniu, na ten wrzesień juz rodzi nastepne. Odpowiedz Link Zgłoś
kalafior_tez_kwiat Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 27.08.05, 17:03 Pierwsze planowane; drugie wpadka. I to jaka!!! ))) Odpowiedz Link Zgłoś
anatemka Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 27.08.05, 17:24 żal, że mi sie taka wpadka nie trafiła( sama sie na drugie pewnie nigdy nie zdecyduję. Odpowiedz Link Zgłoś
attena76 Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 27.08.05, 17:56 u moich rodziców pierwsze planowane, drugie planowane (różnica pomiędy nimi równy rok i 9 miesięcy) za to trzecie totalna padka (no i powstałam ja) Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 27.08.05, 18:15 Kalkulacja. Uznałam że im mniejsza różnica wieku pomiędzy pierwszą dwójką tym lepiej i moje mniemanie okazało się słuszne. Dodam, że kolejne po półtora roku też planowane... I kolejne też... Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 27.08.05, 18:52 Lipcowa, matematyka ci szwankuje. Jesli jedno dziecko urodziło sie we wrzesniu i drugie tez we wrzesniu, to róznica wyniesie 12 miesięcy. A ciąza trwa 9, więc ta twoja kolezanka karmiła trzymiesięczne dziecko i wpadła, a nie pięciomiesięczne. Jeśli wpadła... czasami łatwiej ludziom odpowiedziec, ze się wpadło, a nie planowało i chciało miec drugie dziecko tak szybko po pierwszym. Przynajmniej nie trzeba się tłumaczyć agresywnym babom, którym wydaje się, ze wszystkie rozumy pozjadały i wiedza wszytsko o życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa1 Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 27.08.05, 19:16 mika_p napisała: > Lipcowa, matematyka ci szwankuje. Jesli jedno dziecko urodziło sie we wrzesniu > i drugie tez we wrzesniu, to róznica wyniesie 12 miesięcy. A ciąza trwa 9, więc > > ta twoja kolezanka karmiła trzymiesięczne dziecko i wpadła, a nie > pięciomiesięczne. o jezuu przecież ja nie pisałam o niej, tylko że np. 6 miesięczne. > > Jeśli wpadła... czasami łatwiej ludziom odpowiedziec, ze się wpadło, a nie > planowało i chciało miec drugie dziecko tak szybko po pierwszym. Przynajmniej > nie trzeba się tłumaczyć agresywnym babom, którym wydaje się, ze wszystkie > rozumy pozjadały i wiedza wszytsko o życiu. > Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 27.08.05, 19:27 Kalkulacja -miedzy starsza dwojka jest rok i 8 mc i okazalo sie to byla sluszna decyzja. Dzieci maja swietny kontakt ze soba sa niesamowicie zzyte, nigdy nie bylo miedzy nimi zazdrosci przeradzajacej sie w agresje (to nie znaczy ze nie iskrzy miedzy nimi i ze nie maja konfliktow-normalnie jak w rodzinie). Super cieplo przyjeli mlodsze zaplanowane 4 lata pozniej rodzenstwo ). Ale duzo znajomych i rozne takie ciotki klotki i tak wiedzialy lepiej a mnie w pewnym momencie przestalo sie chciec tlumaczyc. A co mi tam )) Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
tatareczka33 Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 27.08.05, 22:16 Hej! To ja, matka z różnicą wieku między synami 1 i 4 miesiące. Kiedy starszy synek miał 7 miesięcy, ja zaszłam w ciążę...dziewczyny, nie wmówicie mi, że mając kilkumiesięczne dziecko, zwłaszcza jeśli jest ono pierwsze i wszystko Wam leci z rąk, bo jesteście przejęte swym "pierwszym macierzyństwem", i kiedy karmicie je piersią, kiedy zdarza Wam się wstawać kilka razy w nocy do płaczącego i głodnego dziecka, to w tym momencie świadomie i z radością zachodzicie w kolejną ciążę!!! My z mężem od razu planowaliśmy małą różnicę wieku między dziećmi, wiedzieliśmy, że chcemy mieć dwoje i w miarę od razu, bo oboje około 30-tki. Ale to "od razu" nie oznaczało,że będę przez miesiąc karmić piersią 7-miesięczne dziecko i nosić w brzuchu drugie. I niemowlak i ciąża wymagają szczególnej troski: a spada ta podwójna opieka na matkę, która dopiero zakończyła okres połogu, jest ciągle niewyspana....jak tu mówić o w pełni świadomych decyzjach? Chciałam mieć mały odstęp między dziećmi ale tak mała różnica mnie trochę przerosła i choć "przed" całą sytuacją mówiliśmy o planowaniu, to sam moment zapłodnienia był mniej lub bardziej, ale jednak wpadką, nie czarujmy się....teraz, kiedy Bruno ma 3 latka i 5 miesięcy a Konrad 2,1 latka widzę, że to fajnie jak dzieciaki są prawie-bliźniakami, zwłaszcza tej samej płci, ale początek był bardzo trudny dla mnie: fizyczna praca w dodatku miotanie się między potrzebami noworodka i niemowlaka(częste karmienia) a dzieciaczkiem w wieku 1,4, które też bardzo potrzebuje mamy i nie bardzo jeszcze wie, co sie wokół Niego dzieje i dlaczego Mama jest ciągle uwieszona przy maluszku....oczywiście, że sprawdza się wtedy Tata czy Babcia, którzy wtedy więcej troski okazują starszemu dziecku, ale stres jest spory....Podsumowując: moim zdaniem: kontrolowana, ale jednak wpadka...Buziaki dla wszystkich Mam z roczną różnicą wieku: tylko My wiemy, jak jest wtedy trudno. (P.S. moja przyjaciółka irytuje mnie pouczaniami, kończonymi zawsze w stylu: ja tez mam przecież dwoje dzieci. Tak, ale Ona ma jedno dziecko w szkole a drugie roczne i starsze jest nieocenionym pomocnikiem przy młodszym) Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter tatareczka33:) 27.08.05, 22:23 tatareczka33 napisała: > "....teraz, kiedy Bruno ma 3 latka i 5 miesięcy a Konrad > > 2,1 latka widzę, że to fajnie jak dzieciaki są prawie-bliźniakami, zwłaszcza > tej samej płci nie mogę się doczekać, kiedy moje dziewczynki będą w tym wieku))). Na razie Ola ma 19 miesięcy, a Ada - 4. , ale początek był bardzo trudny dla mnie: fizyczna praca w > dodatku miotanie się między potrzebami noworodka i niemowlaka(częste karmienia) > > a dzieciaczkiem w wieku 1,4, które też bardzo potrzebuje mamy i nie bardzo > jeszcze wie, co sie wokół Niego dzieje i dlaczego Mama jest ciągle uwieszona > przy maluszku....oczywiście, że sprawdza się wtedy Tata czy Babcia, którzy > wtedy więcej troski okazują starszemu dziecku, ale stres jest > spory.... Oj, wiem coś o tym((. Podsumowując: moim zdaniem: kontrolowana, ale jednak wpadka... U nas tak samo!!! Buziaki > dla wszystkich Mam z roczną różnicą wieku: tylko My wiemy, jak jest wtedy > trudno. prawda?? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: tatareczka33:) 27.08.05, 22:29 Moi przyjaciele wpadli - różnica wieku między dziećmi niecałe 11 miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
kalafior_tez_kwiat Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 27.08.05, 23:37 tatareczka33 u mnie podobnie -zaszłam w ciążę jak młoda miała 8 miesięcy. Teraz młody ma 3 a ja coraz częściej doły... Odpowiedz Link Zgłoś
pesteczka5 Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 28.08.05, 00:27 19 mcy różnicy, obaj synkowie planowani. Chociaż, czy kilkuletnie czekanie i modlenie się, żeby w ogóle byli, można nazwać planowaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 28.08.05, 07:45 plan byl taki- mamy jedno to niech drugie bedzie szybko. Prawde mowiac jednak liczylismy na roznice kolo 2 lat jednak szczegolnie ze wkolo nas znajomi albo juz sie lecza albo dosc dlugo czekaja. wiec wpadka w sensie technicznym, natomiast w sensie mentalnym planowane- i tak sie nie zabezpieczalismy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_szymka Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 28.08.05, 11:01 Mam rocznego synka i nie wyobrażam sobie posiadac teraz w domu noworodka. Nie chodzi o to czy dałabym radę, bo jak trzeba to wiele da się zrobić. Chodzi mi raczej o to, ze taki roczniak potrzebuje bardzo dużo czasu z bliską osobą, lubi być w centrum uwagi, gdy może się popisywać swymi umiejętnościami, minkami. Tym czasem to noworodkiem mama zajmuje się więcej, karmi piersią. Może roczniak nie objawia zazdrości przez agresję, ale na pewno jest to dla niego sytuacja stresująca. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 28.08.05, 11:36 dla kazdego dziecka jest to sytuacja stresujaca. ja stoje na stanowisku ze 3-4 latek juz poznaje smak zycia jako jedynak- nie trzeba sie dzielic uwaga rodzicow ani zabawkami. I kiedy nagle pojawia mu sie konkuret to swoja niechec kieruje duzo bardziej konkretnie- nienawidze tego mlodszego bo zabiera mi to, czego juz zakosztowalem. Roczniak tez sie stresuje ale duzo mniej swiadomie. Nie pisze tego of kors zeby powiedziec ze przerwa rok jest cacy a wiecej be, raczej zeby napisac ze w zasadzie kazdorazowe pojawienie sie rodzenstwa jest be dla dziecka w kazdym wieku. Ale jednak moje dzieci rok po roku przyjely sie duzo lepiej niz przy relacji noworodek 3 latek- byly jazdy. Moze 4- latek przyjalby to lepiej, albo piecio, a moze nie.... Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia a dla mnie 28.08.05, 11:46 nie wiem czy sie ze mna zgodzicie... najtrudniej (oprocz czysto organizacynych czynnosci) bylo pilnowanie sie wewnetrzne ze starsze dziecko to jednak dzidzius. I nie moge oczekiwac zeby zrozumial, poczekal, pomogl co gorsza. W ogole mysle ze pod tym wzgledem jednak mamy blizniakow maja latwiej- one maja dwa dzidzie i koniec. A tu jedna dzidzia a drugie.. nie wiadomo. niby starsze, niby nie dzidzia w szkode wlazi jak zawodowiec, broi jak stary, pyskuje, buntuje sie, no ale dzidzia.... Odpowiedz Link Zgłoś
jk3377 Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 28.08.05, 11:08 Dla mnie to zawsze wpadka, nawet jak mi ktos wmawia ze chcial. nie logiczne jest ze wymeczona, karmiaca,niedospana i jeszcze gruba jakby nie patrzec kobitka ma jedno marzenie:jeszcze jedno dziecie! i to juz teraz.Bzdura! Poza tym organizm kobiety regeneruje sie ok roku by urodzic drugie zdrowe dziecko.Jak dla mnie najszybciej to roznica 2 lat, a to i tak szybko.Sama palnuje jak Bóg da roznice 4 lat. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 28.08.05, 11:32 nie logiczne > jest ze wymeczona, karmiaca,niedospana i jeszcze gruba jakby nie patrzec > kobitka ma jedno marzenie:jeszcze jedno dziecie! i to juz teraz.Bzdura! e tam to ze dla ciebie nielogiczne, to nie znaczy ze dla kazdego. Dla mnie nielogiczne ze bycie grubym, niedospanym i wymeczonym chce sie rozciagac na dluzszy okres- bo co z tego ze po pierwszej ciazy schudne, wypieknieje i sie wyspie, jak przy drugiej zbrzydne i sie zmiecze? to juz wole przez 3 lata byc zmeczona itd a potem piekna mloda nic byc zmeczona itd po dwa lata na kazde czyli razem cztery ja przyznam sie ze bardziej chcialam przerwe dwa lata niz rok, ale juz wole rok niz 4 lata Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 28.08.05, 14:51 jk3377 napisała: > Dla mnie to zawsze wpadka, nawet jak mi ktos wmawia ze chcial. nie logiczne > jest ze wymeczona, karmiaca,niedospana i jeszcze gruba jakby nie patrzec > kobitka ma jedno marzenie:jeszcze jedno dziecie! i to juz teraz.Bzdura! Najwyrażniej jestem nielogiczna... A poza tym czy to obowiązkowe być wymęczoną, niedospaną i grubą? Wystarczy trochę umiaru... Odpowiedz Link Zgłoś
jk3377 umiaru?? 28.08.05, 20:12 uwierz mi ze sie celowo nie przemeczałam... nie robilam niczego co nie bylo konieczne... a bylam umeczona i niedospana..no chyba ze ten umiar to pelna forsa i 3 nianki do pomocy...wtedy to balanga! I tak wole przerwe miedzy dziecmi a nie siedziec przez 3 lata z nimi zamknieta w domu,bez kontynuacji pracy, wiekszych kontaktow.... Kazdy kocha swoje dzieci,ale monotonne zycie tez wkurza. Ale to oczywiscie moja opinia,nikomu jej nie narzucam tylko wypowiadam sie-a oto tu chyba chodzilo ? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: umiaru?? 28.08.05, 21:05 no to faktycznie ja pamietam ze i bylam i jestem niedospana, ale nie odczuwam potrzeby 3 nianiek nie jestem tez zamknieta w domu pracuje (malo ale zawsze wczesniej studiowalam) kontakty mam i ogolnie wiele rzeczy o moim zyciu moge powiedziec, tylko ie to, ze jest monotonne. Wrecz chetnie bym sobie troche monotonii wprowadzila zdecydowanie. Moze to wiec nie kwestia umiaru tylko nastawienia. Dla mnie macuierzynstwo to raczej frajda a dopiero potem grubosc niewyspanie i umeczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
blige Re: umiaru?? 29.08.05, 15:46 ojj goska, dobrze gadasz)) Dla mnie maciezynstwo rowniez jest frajda i moje zycie jest dalekie od monotonnosci (pracuje, wychodze na spotkania ze znajomymi - matki jak ja wiec Filip wedruje ze mna, ba: nawet chadzam na silownie), czasami mi czasu na wszystko brakuje, ale w pozytywnym ujeciu. Filipek konczy 7 miesiecy, a my w grudniu zaczynamy starania o drugie dziecko. Ktos powie, zem nienormalna... i trudno, jego zdanie. Ja szanuje odrebnosci i sie z nich nie nasmiewam. A gruba juz dawno nie jestem, wrocilam do rozmiarow przedciazowych; moze lekko zmeczona czasami, ale jakie to slodkie zmeczenie)) Prawde mowiac przygotowywalam sie na gorsze, a tu prosze - niespodzianka (odpukac: puk! puk! puk!) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 28.08.05, 22:05 E, mnie zwyczajnie nie stać na trzecie dziecko, ale gdyby mnie było stac, to bardzo chętnie już teraz bym poszła na żywioł i czekała na ciążę, i mam ten pogląd już od jakichś dwóch, trzech miesięcy, a Karolcia ma prawie pięć. A ze mnie nie stac, to ech... Odpowiedz Link Zgłoś
kalafior_tez_kwiat Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 28.08.05, 22:11 A ja zauważyłam u siebie dziwną rzecz. Różnica wieku u moich to 17 miesięcy. Nie chcę już trzeciego dziecka, ale tęsknię za byciem w ciąży!!! Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale z zazdrością patrzę na babki z brzuszkami... Odpowiedz Link Zgłoś
ma.dzia Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 28.08.05, 17:29 Moja siostra zaszla swiadomie kiedy jej corka miala 7 miesiecy. Nie byla ani nie wyspana, ani gruba czy zaniedbana. Radzila sobie dobrze z jednym dzieckiem potem z dwojka. Nie wszystkie kobiety przezywaja maciezynstwo tak samo, jak kazda inaczej przezywa ciaze. Odpowiedz Link Zgłoś
jk3377 po fakcie kazdy moze powiedziec, ze swiadomie 28.08.05, 20:14 ... to tak jak ze w ciaze zaszla po slubie tylko ze urodzi sie wczesniak... Odpowiedz Link Zgłoś
izzunia Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 28.08.05, 20:48 nasze pierwsze ma sie urodzic za 2 miesiace, jak tylko bedzie mozliwosc - tzn ja nie bede przerazona kolejna ciaza i porodem i bedziemy mogli miec dzieci, to tak szybko jak sie da, chcemy starac sie o nastepne. Wtedy uczciwie bede mogla w koncu poszukac pracy i zaczac robic cos wiecej niz tylko siedziec na garnuszku meza. Odpowiedz Link Zgłoś
alba27 Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 29.08.05, 10:52 Ja myślę że nie można generalizować. U nas było tak: Jak tylko synek skończył 3 miesiące postanowiliśmy postarać się o następne. Był on bardzo spokojnym dzieckiem. Nie wiem co to nieprzespane noce. Jak synek miał 15 miesięcy urodziła nam sie upragniona córeczka.. I uważam że podjeliśmy słuszną decyzję. Emilka też jest spokojna( obecnie3 miesiące) a ja jak sie dobrze zorganizuje to poza ugotowaniem obiadu i posprzątaniem mam jeszcze czas na poczytanie książki i na naukę(studiuję).Niesprawiedliwe jest pisanie że żadna z kobiet nie chce być znowu gruba i zaniedbana bo ja taka w ciąży sie nie czułam. Bardzo szybko wróciłam do poprzedniej wagi. Pewnie że czasami mam w domu zamieeszanie ale zanim kogoś oskarżycie pamiętajcie że nie każde dziecko ma kolkę i jest męczące. Ale zazwyczaj każdy ocenia innych po sobie, jeżeli komuś sie wpadło to wszyscy inni tez nie mogą być przypadkiem lepsi. Odpowiedz Link Zgłoś
amber2005 Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 29.08.05, 22:52 Ja też od 3 miesięcy staram się o następne a synek ma pół roczku... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiuncia25 Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 29.08.05, 11:27 Wpadka - Kamiś ma 7,5 miesiąca a fasolka w brzuszku 10 tygodni... Odpowiedz Link Zgłoś
marcyszka Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 29.08.05, 11:32 Kalkulacja: Bartek ma 1 rok i 4 miesiace, a fasoleczka - 21 tydzień. Ale ja po pierwszym dziecku nie wiem co to nieprzespane noce... Bartosz Dzidzia w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
basia755 Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 29.08.05, 23:25 U nas wpadka totalna. Zabezpieczenie w postaci spirali zbuntowało się pewnego razu i jest syn. Bardzo dobrze, że się tak stało. Ciężko było, nie powiem. Teraz jednak, po raz pierwszy w te wakacje, poczułam, że minął mi okres wiecznego biegania za dziećmi. Mogę przysiąść na ławce, napić się z koleżanką kawy a dzieci bawią się same. Jest to dla mnie nowe doznanie bo ta bieganina trwała ponad trzy lata a szkraby są rozbrykane niesamowicie. Odpowiedz Link Zgłoś
monika121975 Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 30.08.05, 11:17 O rany - a ja Wam dziewczyny zazdroszczę i 2 lub więcej dzieci i małej różnicy wieku między nimi... Odpowiedz Link Zgłoś
itka7 Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 30.08.05, 16:45 Moja mama wpadła i drugie dziecko urodziło jej się na niecały rok po pierwszym. Między mną a moim bratem jest 11 miesięcy i jeden tydzień różnicy. Teraz z perspektywy lat mama bardzo chwali sobię taką różnicę wieku. Dzieci chowają się razem, bawią się wspólnie jak rówieśnicy. Poza tym, szybciej dzieci są odchowane, pieluchy w tym samym czasie, wspólnie przedszkole i szkoła, itp. Mają wspólne sprawy i zabawy. Wspólnych znajomych. Nie zgadzam się zupełnie z opinią, że pojawienie sie rodzeństwa powoduje jakiś wstrząs u dziecka, niezależnie od wieku. Na pewno jest to nowa sytuacja, nie sądzę jednak, aby powodowało to jakieś uszczerbki na psychice dziecka. Wręcz przeciwnie, powszechnie wiadomo, że dzieci z rodzin wielodzietnych (nie patologicznych) wyrastają na bardzo zaradne osoby. Nie twierdzę, że każdy jedynak jest fajtłapą życiowym, ale obecność w domu innych dzieci, zwłaszcza rodzeństwa stmuluje rozwój malca. Odpowiedz Link Zgłoś
anetina Re: dzieci rok po roku - kalkulacja czy wpadka? 31.08.05, 08:20 a u mnie w otoczeniu jest taka sytuacja: chłopak urodził się 1 stycznia, a dziewczyna w połowie grudnia oczywiście tego samego roku a podobno nie mogli mieć dzieci ... Odpowiedz Link Zgłoś