Dodaj do ulubionych

Dziwne miejsca do spania

29.08.05, 10:36
Wątek powyższy zakładam z polecenia Lili1974. Ona musiała męża po urazie
kończyny dolnej odstawić do lekarza, więc chwilowo będzie odczuwalny jej
brak.
A nawiązując do tematu - śpię zazwyczaj w łóżku zwykłym, czasem miękkim,
czasem twardszym. Spałam również na: podłodze, materacu, sianie, kuszetce,
krześle. Aaaa, przypomniałam sobie - po całonocnym ognisku (to było w liceum)
poszłam do szkoły, byłam tak zmęczona, że spałam na krzesłach(kilku
złączonych) za ostatnią ławką na lekcji plastyki. Na studiach natomiast w
pozycji siedzącej w bibliotece.
Ktoś zna jakieś dziwniejsze miejsca???
Obserwuj wątek
    • wegatka Re: Dziwne miejsca do spania 29.08.05, 11:21
      Witam po małej przerwie i szybciorem się dopisuję smile
      Notorycznie przysypiam wieczorami w fotelu, zdarza mi się też zasnąć na krześle
      przed kompem w trakcie nocnego forumowania, a jak już się z niego pozbieram i
      pójdę do łazienki, to zaliczam małą drzemkę na sedesie i w wannie.
      Pewnego razu kimnęłam się stojąc w kolejce do spowiedzi i to było okropne
      uczucie, bo zgięły mi się nagle nogi w kolanach i mało brakowało, a leżałabym
      jak długa na posadzce, na szczęście ocknęłam się będąc już na kuckach smile)
      • zona_mi Re: Dziwne miejsca do spania 29.08.05, 11:56
        Wegatka smile))

        W upalny dzień wracałam od koleżanki mieszkającej baaardzo daleko ode mnie. I
        zasnęłam w tramwaju. Przejechałam się do pętli i z powrotem, i obudziłam tuż
        przed przystankiem, na którym miałam wysiąść, tylko z drugiej strony smile
        Ludzie patrzyli i szeptali, że taka młoda a pijana - miałam wtedy 15 lat i
        byłam zupełnie trzeźwa! smile
      • natiz Wegatka 29.08.05, 13:12
        Kochaniutka, z tą wanną to ostrożnie! W niesamowitych miejscach zasypiasz... A
        na spowiedzi przytomna byłaś???
        • wegatka Re: Wegatka 29.08.05, 13:17
          Prawdę mówiąc, nie pamiętam, mróz wtedy był jak cholera, ja po ośmiu godzinach
          pracy na stojąco, poszłam sobie na Jasną Górę, a tam cichutko, cieplutko i tak
          mi się błogo zrobiło... Więcej grzechów nie pamiętam wink)
    • e_madziq Re: Dziwne miejsca do spania 29.08.05, 11:41
      Kilka lat temu w czasie wakacji, ktore wraz ze znajomymi przemierzaliśmy na
      rowerach (Francja) zdarzyło nam sie spac na placu zabaw, w takim domku-szałasie-
      gdy rano otworzyłam oczy zobaczyłam starszą panią przechadzającą się z pieskiem
      i dzieciaki co chwilę zaglądające do nas. Spaliśmy też na jakiejs polance w
      lesie, gdzie dotarliśmy nocą-rano gdy wychodziliśmy z lasu zobaczyliśmy
      tabliczkę "uwaga, teren polowan".
      Zdarzyło mi się spac na ławce koscielnej-był chyba remont koscioła i ławki byly
      wystawione przed kosciól, oraz na trawniku przy ulicy.
      I...wstyd przyznać, ale przespalam sie kiedyś w pracy....Byłam wtedy w ciąży i
      przechodziłam "śpiczke afrykańska". Czułam, ze zaraz odplynę, wiec zamknęłam
      sie od środka, złączyłam trzy krzesła i na pól godzinki zasnęłam. Zeby było
      śmieszniej obudził mnie telefon a odbierajac go przedstawiłam firmę, w której
      pracowałam 5 lat temu a nie obecną.
      • lgosia1 Re: Dziwne miejsca do spania 29.08.05, 12:00
        na jachcie na imprezie na moją cześćsmile)), zaraz na samym początku imprezy.
        Usiadłam na koję i usnęłamsmile
        • lgosia1 Re: Dziwne miejsca do spania 29.08.05, 12:01
          mój kuzyn zasnął w pierszej ławce na mszy w kościele. Obudził się na końcowe
          błogosławieństwo. Do dziś nie mogę odżałować, czemu wtedy nie podeszłam i go
          nie obudziłam. Taki wstydsmile)))))
      • e_madziq Re: Dziwne miejsca do spania 29.08.05, 12:07
        sorrki nie śpiczke smile a śpiączke!
        • rybkaisia Re: Dziwne miejsca do spania 29.08.05, 12:31
          Oj, tak najlepsze spanie było na początku ciąży. Zasypiałam wszędzie:
          - w kościele na kazaniu, wsparta na mężu - musiał uważać tylko żebym nie
          chrapała,
          - na wykładzie - pani profesor podeszła ze zrozumieniem i nie kazała mnie
          budzićsmile,
          - u znajomych, na wszelkich spotkaniach norma, przychodziłam wybierałam
          przytulny kąt i zasypiałam....
    • natiz Re: Dziwne miejsca do spania 29.08.05, 12:39
      Razu pewnego zasnęłam na imprezie sylwestrowej (impreza była od razu po pracy,
      byłam zmęczona), ale obudziłam się o 24.00 i dalej się juz wyśmienicie bawiłam.
      No i jeszcze jeden raz, wstyd sie przyznać, po imprezie suto zakrapianej (dawne
      to były dzieje) zasnęłam na kibelku (od 24.00- do 3.00 - obudził mnie kuzyn,
      któremu zachciało się siku, a każdy myślał, że smacznie śpię w swoim wyrku,
      hihi)
      • natiz Re: Dziwne miejsca do spania 29.08.05, 12:55
        a w kibelku zasnęłam wsparta częścią twarzową o sedes... to dla uściślenia...
        • wegatka Re: Dziwne miejsca do spania 29.08.05, 13:05
          Natiz, chyba zacznę Cię podejrzewać o bycie moją koleżanką, niejaką Żabą, która
          podczas sylwestrowej imprezy zniknęła na dłużej. Gdy towarzystwo zaczęło się już
          nieco niepokoić jej nieobecnością, w końcu ktoś ją odnalazł w łazience, czule
          obejmującą sedes smile
    • pieczareczka Re: Dziwne miejsca do spania 29.08.05, 12:41
      prowadzilam kiedys zebranie na kilkanascie osob; sale bez okien, dosc cieplo,
      dosc ciemno, zapalone tylko delikatne swiatla po bokach; oddalam na jakis czas
      glos koledze i wsparta na lokciu przysnelam- nie na dlugo ale troche sie
      przestraszylam - na szczescie komentarzy nie bylo smile mialam spore doswiadczenie
      w sypianiu w tej salce, bo gdy prowadzil tam zebrania moj dyrektor po prostu
      nie potrafilam na nich nie zasnac smile
      pozdrawiam
      pieczareczka
    • kasik751 Re: Dziwne miejsca do spania 29.08.05, 13:03
      W czasach burzy i naporu podrozujac autostopem po Europie z kolezanka
      wyladowalysmy na jakiejs nieduzej niemieckiej stacji benzynowej. To byla druga
      doba bez snu, srodek nocy i piekielnie zimno, bo to byl juz wrzesien i
      wracalysmy do domu. Stacyjka w nocy opuszczona, zero szans na dalszy transfer,
      wiec poszlysmy do lazienki sie troche przeplukac. A w lazience jasno,
      czysciutko, pachnaco i cieplutko. W takim inkubatorze zaczelsmy mdlec ze
      zmeczenia i stwierdzilysmy, ze jesli natychmiast sie nie polozymy spac to
      eksplodujemy z histerii i wyczerpania. No ale jak sie polozyc spac w toalecie
      na stacji benzynowej?
      Po chwili namyslu i szacowania warunkow sanitarnych stwierdzilysmy ze sa 3
      czynne toalety, kazda z drzwiami zamykanymi od srodka rzecz jasna. Wybralysmy
      sobie po 1 wedle upodoban, zamknelysmy sie, plecak pod sciane i usilujemy spac.
      Okazalo sie ze nie da sie spac siedzac na klapie od sedesu bo niewygodnie. No
      to plecak na klape, karimata pod glowe i sru.. na podlodze obok klozetu.
      Nastepnie okazalo sie ze nie da sie wygodnie rozlozyc w bezpiecznej odleglosci
      od klozetu, najwygodniej jest w pozycji embrionalnej zwinawszy sie wokol
      kibla... ale wtedy bylo mi juz wszystko jedno i odplynelam.
      Co sie okazalo potem:
      tak sie rozespalam, ze we snie wysunelam glowe spod scianki dzialowej - no po
      prostu zaczal z tego klopa wystawac moj leb i dlugie wowczas wlosy malowniczo
      rozrzucone na posadzce!
      Obudzilo nas walenie w drzwi od naszych kawalerek, charmider, i ryczace: "Aus
      Aus" albo "Raus" "Das ist keine hotel!!!" Pewnie cos przekrecam bo nie znam
      niemieckiego, ale zrozumialam dokladnie o co chodzi.
      Obsluga stacji a konkretnie sprzataczki (polki zreszta) ktore nas nakryly
      wezwala policje, bo mysleli, ze im jakies cpunki odjechaly na zapasc!
      No i tyle, kontrola paszportow i do rana na lawce, a ziab byl jak cholera.
      Pozdrawiam.
      • natiz Kasik!!! 29.08.05, 13:10
        W pracy myślą, że zwariowałam, chichoczę przed kompem jak debilka. Moja
        wyobraźnia podziałała - wyobraziłam sobie Ciebie w pozycji embrionalnej wokół
        kibelka, buhahahahahahaaaa hahaaaaaaaaaaaaa haaaaaaaaaaa
        • kasik751 Re: Kasik!!! 29.08.05, 13:23
          mam jeszcze kilka historii w zanadrzu, ale nie wszystko na raz smile))
          ten watek mnie nastroil nostalgicznie, a naplywajace wspomnienia troche
          porazily szczerze mowiac smile))) na pewno rozsadek nie jest moja wlasciwoscia
          wrodzona, a nabyta w trakcie zbierania licznych zyciowych doswiadczen hihi
      • kasik751 harmider qrcze "h" n/t 29.08.05, 13:26
      • balba_77 Re: Dziwne miejsca do spania 29.08.05, 15:00
        nie no zaraz zejdę.............
    • wierzba_b Re: Dziwne miejsca do spania 29.08.05, 13:48
      W wannie śpię regularnie. Na podłodze w najróżniejszych miejscach też. W Bieszczadach będąc, spaliśmy raz z Mężem na werandce punktu pobierania opłat za wstęp do Bieszczadzkiego Parku Narodowego w Berehach. Stodoły i namiot wszędzie gdzie popadnie to normalka. Rekordem moim było uśnięcie na dyskotece. Byłam opiekunką na koloniach, dzieciaki w wieku około 10 lat, kadra babska plus tłusty ratownik po pięćdziesiątce, toteż na dyskotekach z reguły siedziałam pod ścianą i nudziłam się setnie. No i kiedyś tak zasnęłam...
      • zona_wojtka Uważajcie na tę wannę 30.08.05, 20:41
        Ja kiedyś zasnęłam i obudziłam się jak już wodę nosem zassałam...
        Chu...owe uczucie...
    • karina1974 Re: Dziwne miejsca do spania 29.08.05, 13:53
      Po koncercie Stinga w na Dworcu Centralnym na siedząco na mapie Warszawy wink
    • wegatka Re: Dziwne miejsca do spania 29.08.05, 14:53
      Przypomniało mi się jeszcze, że zasnęłam kiedyś na makabrycznie hałaśliwym
      koncercie amatorskich zespołów metalowych.
    • natiz Lila!!!! 29.08.05, 14:58
      Jak już swego małża wykurujesz, to dawaj swoją wersję dziwnego spania!
      • wegatka Re: Lila!!!! 29.08.05, 15:02
        A może Lila przysnęła przytulona do mężowej, popsutej nogi wink)
      • kasik751 Re: Lila!!!! 29.08.05, 15:05
        Ale z Ciebie krzykaty Natiz dzisiaj smile)) same wykrzykniki ! smile) cos mi sie
        zdaje, ze Lila chciala mnie zmotywowac do ujawnienia historii kiblowej, ktora
        niechcacy opowiedzialam na czacie i zobowiazalam sie publicznie powtorzyc smile
        I teraz sie kurcze denerwuje dlaczego tylko ja mam takie idiotyczne przezycia
        za soba? smile
        Cala reszta zasypia w sytuacjach oczywistych - sama kiedys rozlozylam sie na
        zajeciach w pierwszej lawce na blacie i przekimalam do konca wykladu. Tzn.
        nieswiadomie, zasnelam ze spuszczona glowa, a wygodniej zrobilam sobie juz
        przez sen i nikt, doslownie nikt (ludzie to swinie jednak) mnie lokciem nie
        szturchnal, zeby ocalic pozniejsze zaliczenie!
        No i wiadomo, ze ledwo troje wyszarpalam, nie?
        Pozdrawiam.
    • ewbal Re: Dziwne miejsca do spania 29.08.05, 23:49
      Impreza na studiach, którą zrobiliśmy w Klubie dla dzieci "Fantazja" (kumpla z
      roku) - spałam w basenie z piłeczkami.
      • kasik751 Re: Dziwne miejsca do spania 30.08.05, 00:07
        to mnie rozczulilo smile)
    • mamaoskarka Re: Dziwne miejsca do spania 30.08.05, 00:38
      Ja raczej jeśli jestem w domu to zawsze zasypiam w łóżku. Czasami zdarzy mi sie
      przysnąć w autobusie, no może nie zasnąć po prostu czuje, że mi głowa opada i
      jakoś staram się ocknąć, czasami niestety za późno. Kiedyś w liceum spałam
      podczas wakacji na dworcu w Nowym Sączu bo mi wszystkie autobusy do Gródka
      odjechały, a na studiach podczas pobytu w Anglii(mieszkałam w małym miasteczku)
      chciałm zwiedzić Londyn i wybrałam się z obecnym mężem tam na dwa dni. A jako
      biednych studentów na hotel nas nie było stać, wszystkie schroniska były zajęte
      więc wylądowaliśmy w kawiarence internetowej. Maż siedział do rana na kompie a
      ja drzemałam na krześle z ręcznikiem pod głową. Co jakiś czas przychodził facet
      z obsługi mówiąc żeby nie spać więc otwierałam oczy na parę sekund a jak
      odchodził to spałam dalej. Acha, pamietam że parę razy na osiemnastkach parę
      razy spałam na podlodze, a raz w 7 osób na podwójnym tapczanie smile
    • lila1974 Re: Kasik :) 30.08.05, 08:57
      Bardzo Cię przepraszam, że pozwoliłam Natiz założyć ten wątek - wiem, że się
      Jej nie należał ale mężowa noga weszła mi w paradę i sama nie mogłam, a
      jednocześnie nie mogłam pozwolić by się Twoja opowieść zmarnowała.

      O kiblu przeczytałam mojemu "biednemu" mężulkowi! Od razu humor odzyskał! Kasik
      masz talent. Pogrzeb jeszcze w zakamarkach umysłu, bo pewna jestem, że
      wymodziłaś coś nie tylko te dwa razy. Bardzo Cię proszę! Niech ja wiem, że na
      świecie istnieją inne zakręty - nie tylko ja. Znaczy ... wiem, że istnieją -
      taka np. natiz czy wegatka, czy ekan ... ale od przybytku głowa nie boli smile))
      • kasik751 Re: Kasik :) 30.08.05, 14:32
        No problem - obiecalam to pisze smile
        Teraz mniej zabawna anegdota, ale zostaly po niej zdjecia, wiec ja pamietam.
        Bo w ogole Niemcy niegoscinne jesli chodzi o autostopowiczow. Jak sie zladowalo
        na jakiejs stacyjce w nocy to zawsze byl problem ze spaniem. No i ktoregos razu
        (ciagle ta sama kolezanka i ja) stwierdzilysmy, ze rozbijamy namiot i spimy jak
        ludzie. Pytanie gdzie skoro tam nigdzie nie wolno.
        No to decyzja, ze w szczerym polu obok krzaka - miejsce widzialysmy z daleka
        tylko jak tam sie dostac skoro cala stacja obudowana, ploty, mury, zasieki i
        bog wie co jeszcze. Oni tam sa, mowie wam, swietnie zorganizowani w tych
        sprawach.
        Rozpoczelysmy przeprawe jak przez dzungle amazonska, oczywiscie po ciemku
        forsujac przeszkody i przelazac przez te wszystkie ogrodzenia. Trzeba sie bylo
        ukryc tak, zeby policja nie widziala namiotu (namiot srebrny typu igloo smile)
        Dostalysmy sie w koncu w te krzaczory przerazone czy tam cos nie jest pod
        pradem i ropoczelysmy organizowanie obozowiska.
        Boze, jak tam bylo krzywo, jakie kamienie i dziury w ziemi, chaszcze kurcze do
        pasa, te krzaki, ciemno jak wiadomo gdzie, wiec trzeba bylo macac w ziemi
        podloze, potem wbijac te sledzie, masakra.
        Oczywiscie okazalo sie, ze srebrny namiot widac na autostradzie z kilku
        kilometrow smile
        No to akcja kambodza 1994 czy 5 - maskowanie namiotu i upodabnianie do
        charakteru terenu, czyli:
        wyrywanie galezi, plecienie trawy, jakies kurcze stosy zielska itd. -
        oczywiscie wszystko sie z tego tropiku zsuwalo (przpominam ze bylo ciemno jak w
        d..!)
        Osiagnelysmy w koncu stan zadowalajacy i poszlysmy spac z kamieniami pod glowa
        i miedzy zebrami.
        Aha, oczywiscie byla wyprawa z powrotem na stacje bo sie przeciez umyc
        trzeba! smile)
        No i juz, tyle ze rano okazalo sie, ze z kambodzy zostal ino jeden patyk, a
        srebrny tropik w promieniach wschodzacego slonca blyszczal jak psu jajca na
        cala okolice.
        Pozdrawiam.
    • lila1974 Re: Dziwne miejsca do spania 30.08.05, 15:32
      Moja siostra wybrała się na rekonesans do Dziwnowa. Zamierzała sprawdzić, czy
      coś ciekawego się tam dzieje i czy warto zorganizować wypad "paczką". Namówiła
      swoją przyjaciółkę, by uczestniczyła w tej wyprawie. Madzia niezbyt
      entuzjastycznie odniosła się do pomysłu, bo lubi komfort i wszystko dopięte na
      ostatni guzik a moja siostra mętnie tłumaczyła, co tam będą robiły i gdzie będą
      spały. Uwierzyła jednak w zapewnienia mojej siostry, że wszystko jest
      załatwione.

      Na miejsce dotarły po południu. Poszły na plażę a potem na dyskotekę. Madzia
      dopiero po tej dyskotece dowiedziała się po co miała zabrać śpiwór ... noclegu
      nie było. Moja siostra wyciągnęła ją na plażę i zachwalając uroki świeżego,
      morskiego powietrza ulokowała się w swoim śpiworze. Cóż biedna Madzia miała
      robić - też zakopała się w swój. I tu muszę wyjaśnić, że obie przyjaciólki,
      choć charakterami różniły się znacznie, posiadały pewną wspólną cechę - spały
      tylko wówczas, gdy były okutane po sam czubek głowy. Nic zatem dziwnego, ze
      zanurkowawszy w śpiwory, zasnęły kamiennym snem.

      Pierwsza obudziła się moja siostra, a właściwie uruchomiło ją potworne gorąco.
      Przy całym zamiłowaniu do ciepełka, to co czuła we własnym śpiworze
      przypominało już rzymską łaźnię i było wysoce nieprzyjemne. Zanim wygrzebała
      się z posłania, zdąrzyła jeszcze pomyśleć, że oto szykuje się piękny dzień,
      skoro już bladym świtem czuć takie gorąco. Wysunąwszy nos spod kołderki doznała
      szoku!

      Otóż na plaży było mnóstwo ludzi i oczywiście wszyscy z zaciekawieniem, acz z
      bezpiecznej odległości, przyglądali się "zawiniątkom". Zaraz po mojej siostrze
      na powietrze wydostała się Madzia. Jakaż była zszokowana, gdy dostrzegła, że
      obserwują ją dziesiątki par oczu!!! Że nie zabiła wówczas mojej siostry to
      chyba tylko dlatego, że resztki umysłu ostrzegały przed swiadkami.

      Nic dziwnego, że żar wlewał im się do śpiworów - była 14:00!!!
    • ekan13 Re: Dziwne miejsca do spania 30.08.05, 15:41
      Spałam z mężem w Tatrzańskim Parku Narodowym. Było już ciemno, szkoda było kasy na schronisko, więc zeszliśmy ze szlaku i pod gołym niebem. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że w nocy przyszła taka ulewa i burza iż musieliśmy się nogami zapierać o drzewo żeby nie spłynąć razem z strugami wody spływającymi ze stoku.
      Innym razem wybraliśmy się na długą wędrówkę. Szliśmy kilka dni. Byliśmy potwornie zmęczeni, noc była strasznie ciemna. Rozbiliśmy namiot w wydawałoby się w dość ciekawym miejscu. Rano okazało się, że namiot rozbiliśmy gdzieś między blokami jakiegoś osiedla. Wzbudziliśmy spore zdziwienie wychodząc rankiem by rozprostować kośći.
      Jak byłam całkiem maleńka zasnęłam w budzie psa. Pół rodziny mnie szukało ale mnie się tylko śniło, że mnie wołają.Strasznie śmierdziałam jak się z tamtąd wygramoliłam.
      • mufka51 Re: Dziwne miejsca do spania 30.08.05, 17:22
        W zeszłym roku zasnęłam u fryzjerki.Z wałkami na głowie wsadziła mnie pod
        suszarkę.Zrobiło mi się bardzo błogo i odpłynęłam.Potem dowiedziałam się,że
        przepuściłam poza kolejnością swie kobiety...
        • zona_mi Re: Dziwne miejsca do spania 30.08.05, 20:02
          Ha ha, dobre!
          Przypomniało mi się, jak moja dentystka opowiadała, że czasem pacjenci usypiają
          na fotelu. Nie przeszkadza jej nawet chrapanie, tylko jak im głowa opada smile))
    • lila1974 Re: Dziwne miejsca do spania 30.08.05, 15:53
      Przez 2 tygodnie spałam zwinięta w kłębek na jednoosobowym fotelu, bo się
      zepsuł i przestał rozkładać. Co rano moje współlokatorki były pełne podziwu, że
      jestem wyspana i nic mi nie zcierpło.
    • nanuk24 Re: Dziwne miejsca do spania 30.08.05, 20:32
      Nigdy mi sie nie zdarzylo, zebym zasnelo poza moim lozkiemsmile
      Ale moj malzonek to juz przesadza!wink
      Ostatnio usnal pod lozeczkiem syna. Mielismy impreze no i na tej imprezie byl
      osobnik, ktory jakos nie mial ochoty sam pic drinkow i namwial mojego meza. A
      ze ze ow pan nie chcial szlyszec o odmowie, moj malzonek predziudko zwinal sie
      z imprezy i poszedl spac pod lozeczko, zeby czasem nikt go nie znalazl i nie
      budzilsmile Pomysl jego, strzal w dziesiatke, bo i ja mialam problemy z
      odnalezieniem go. Szukalam go dosc dlugo, juz sie przestraszylam ze z okna
      biedak wypadl.
      Kiedys usnal w szafie. Butow szukal i tak sobie spal cala noc(ja nie probuje go
      nawet budzic, bo nie ma to sensu, zostawiam go wiec w spokoju). Wstal rano do
      pracy lekko zdziwiony, ze w szafie spismile

      Maz przewaznie zasypia w lozku, ale budzi sie zwykle poza nimsmile Na balkonie,
      na krzesle, na podlodze miedzy butami, w wanniesmile
      Maz moj sypia nago. Kiedys mielismy gosci, ktorzy u nas nocowali. A ze moj
      malzonek przeniosl sie z lozka na kanape w salonie(nago), goscie, ktorzy w nocy
      wstawali do toalety lub do kuchni napic sie, mieli niezla atrakcjesmile
      Takze, kiedy widze, ze meza nie ma w lozku, biore jego majty i ide go ubrac
      (zeby czadsem nago na balkon nie wyszedlsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka