Dodaj do ulubionych

Psychologa potrzebuję!

01.09.05, 09:04
Wątek nie na to forum, ale może zanim moderatorka ciachnie, ktoś mi pomoże
zrozumieć.
Powiedzcie, czy to jest jakieś zaburzenie, że ktoś w obecności innych osób
mówi sam do siebie?? Moj durny szef wiecznie tak robi, a ponieważ wg mnie nie
jest całkiem normalny tym gadaniem jeszcze to potwierdza.Siedzi sam w pokoju,
ale wszystko słychać. I mówi np: "Ok, teraz sobie pójdę zapalę, ale najpierw
sobie siknę" Sam do siebie w pustym pokoju. Zresztą jak ktoś jest z nim, bez
różnicy. No ludzie, coś tu jest nie tak. Też gadam czasem do siebie wink) ale
jak jestem sama i muszę sobie za jedynego rozmówcę wystarczyć.
Kurcze, nie wiem, nie jest to rzecz która by mi jakoś strasznie
przeszkadzała, ale bardzo mnie dziwi.
Jest tu jakiś psycholog????
Obserwuj wątek
    • natiz Re: Psychologa potrzebuję! 01.09.05, 09:10
      Może jak sobie głośno wypowie, to lepiej mu się zapamiętuje... A tak, nie daj
      Boże, zapomniałby siknąć... Hihihi, masz niezłą zabawę w pracy.
      • chloe30 Re: Psychologa potrzebuję! 01.09.05, 09:17
        Taaak, zabawe mam na całego. Zapomniałam dodać, że szef również śpiewa - jeden
        przebój, właściwie dwa magiczne słowa "Sing sing"
        • natiz Re: Psychologa potrzebuję! 01.09.05, 09:23
          Jaki fajny szefunio!!!!! A ile owy pan ma latek? Może stwórzcie jakiś duecik?
          Albo zacznij odpowiadać na jego teksty. Facet mówi:"zaraz se siknę", a Ty na
          to:" nie w tej chwili, bo kibelek zajęty". Ciekawe co by odpowiedział...
          • maya2006 Re: Psychologa potrzebuję! 01.09.05, 09:26
            noo, z tym siknieciem to chyba natiz ma racje, pewnie by zapomnialsmile)
            • chloe30 Re: Psychologa potrzebuję! 01.09.05, 09:38
              W sumie po przemyśleniu to może powinnam się cieszyć, że tylko o siknięciu mnie
              informuje????
              A może bloga założę?? "Potrzeby fizjologiczne mojego szefa"
              • maya2006 Re: Psychologa potrzebuję! 01.09.05, 09:39
                ojej, "a teraz zrobie mala kupke" o matkooosmile
                • natiz Re: Psychologa potrzebuję! 01.09.05, 09:44
                  Albo: ale mnie jajka swędzą...
                  • maya2006 Re: Psychologa potrzebuję! 01.09.05, 09:46
                    heheh "zapale papierosa, podrapie sie bezposrednio po jajkach ... potem
                    przywitam sie ta sama reka z kolezanka kowalska.. oj dlaczego pani wymiotuje???"
                  • chloe30 Re: Psychologa potrzebuję! 01.09.05, 09:47
                    Litości!!!!!
                    Samo wyobrażenie sobie tego to po prostu rzyyyg.
                    Ale ja się boję czy to nie jest zaraźliwe???
                    I np: za parę dni ja będę ogłasząć "A teraz sobie zmienię tampon"
                    • maya2006 Re: Psychologa potrzebuję! 01.09.05, 09:49
                      no pewnie , ze zarazliwe, jak myslisz chloe skad we mnie tyle zrozumienia heheh
                      jestem w trakcie terapiismile))
                      • chloe30 Re: Psychologa potrzebuję! 01.09.05, 09:50
                        Maya, od kogo się zaraziłaś??? Też od szefa???
                        No i jak to się leczy???
                        Bo jeśli jakiś wybór jest to dla szefa proszę o elektrowstrząsy!
                        • maya2006 Re: Psychologa potrzebuję! 01.09.05, 09:58
                          chloe30 napisała:

                          > Maya, od kogo się zaraziłaś??? Też od szefa???
                          > No i jak to się leczy???
                          > Bo jeśli jakiś wybór jest to dla szefa proszę o elektrowstrząsy!

                          to bylo bardziej traumatyczne, bo byl to ktos w rodzinie... nie potrafie sie z
                          tego otrzasnac smile) i jest jeszcze gorzej, ciagle mysle o tym, czy to nie skaza
                          genetyczna? tak, tak chloe cierpie bardziej niz ty!! oj tak

                          a swoja droga szefowi nigdy elektrowstrzas nie zaszkodzi, tak na wszelki wpyadek
                          mozna go rabnacsmile
                          • chloe30 Re: Psychologa potrzebuję! 01.09.05, 10:01
                            maya2006 napisała:

                            >i jest jeszcze gorzej, ciagle mysle o tym, czy to nie skaza
                            > genetyczna? tak, tak chloe cierpie bardziej niz ty!! oj tak

                            Maya, jeśli jesteś roztropna i odpowiedzialna to uważam, że zanim zdecydujesz
                            się na prokreację powinnaś zrobić badania na obecność genu "mowienia w eter".
                            Nie rób tego następnym pokoleniom sekretarek. Nie dawaj im szefa co przy
                            siknięciu śpiewa sing sing.

                            > a swoja droga szefowi nigdy elektrowstrzas nie zaszkodzi, tak na wszelki
                            wpyade
                            > k
                            > mozna go rabnacsmile
                            TRZEBA!!!
                    • natiz Re: Psychologa potrzebuję! 01.09.05, 09:54
                      Wyśmienity pomysł z tymi tamponami, Chloe! Chyba powinnaś gołośno informować
                      szefa i o swoich potrzebach fizjologicznych. Co do piosenki, to radzę
                      wykorzystać motyw z filmu "Alternatywy 4" - "Mam ochotę na chwileczkę
                      zapomnienia..."
                      • chloe30 Re: Psychologa potrzebuję! 01.09.05, 09:56
                        natiz napisała:

                        > . Co do piosenki, to radzę
                        > wykorzystać motyw z filmu "Alternatywy 4" - "Mam ochotę na chwileczkę
                        > zapomnienia..."
                        Ło matko!!! Jeszcze by ten rudy łysiejący grubas w to uwierzył!!!

                        O w tej chwili właśnie mówi "OK"
                        Kontekst nieznany.
                        Znikąd pomocy!!!
                        • natiz Re: Psychologa potrzebuję! 01.09.05, 10:00
                          Pytanie:czy tylko Ty słyszysz te teksty? Siedzisz w bliskim sąsiedztwie szefa?
                          Szefa raczej nie zmienisz, to raczej on może zmienic pracownicę. Ale możesz być
                          sprytniejsza - wygłaszaj głupie teksty jeszcze głośniej niż on, możesz dla
                          wzmocnienia efektu zacząć mlaskać przy jedzeniu, siorbać herbatkę, wydawać
                          inne odgłosy fizjologiczne...
                          • chloe30 Natiz!!! 01.09.05, 10:03
                            natiz napisała:

                            > Pytanie:czy tylko Ty słyszysz te teksty? Siedzisz w bliskim sąsiedztwie
                            szefa?

                            Wszyscy słyszą, nikt nie wie co zrobić. Można się jedynie pośmiać jak go nie ma.
                            > Szefa raczej nie zmienisz, to raczej on może zmienic pracownicę. Ale możesz
                            być
                            >
                            > sprytniejsza - wygłaszaj głupie teksty jeszcze głośniej niż on, możesz dla
                            > wzmocnienia efektu zacząć mlaskać przy jedzeniu, siorbać herbatkę, wydawać
                            > inne odgłosy fizjologiczne...

                            No zapomniałam!!!
                            Nie przebiję gościa!!! Mlaskanie i siorbanie już zarezerwował sobie!
                            Czy mam zacząć hmmm.... pierdzieć???
                            • ada_zie a ja gadam do siebie!!! 01.09.05, 10:09
                              jestem na etapie mówienia do siebie - jak robię coś absorbującego w pracy to
                              zdarza mi się
                              na razie gadam tylko o sprawach zawodowych, mam nadzieję, że kolejnym etapem
                              nie będzie powiadamianie o swoich potrzebach fizjologicznych
                            • natiz Re: Natiz!!! 01.09.05, 10:10
                              Matko kochana, kto takiego prosiaka posadził na szefowskim stołku???
                              Teraz myslę, że smrodziaki okołodoopne też nic nie zmienią. Dla ludzi tego
                              pokroju to normalne...
                              A może chociaż jest zadbany i pachnący, bo juz nie wiem jak Cię pocieszyć...
                              • chloe30 Re: Natiz!!! 01.09.05, 10:13
                                natiz napisała:

                                > Matko kochana, kto takiego prosiaka posadził na szefowskim stołku???

                                Natiz!! Skąd wiesz że właśnie taka ma ksywkę?? Prosiak, tak go nazywamy.
                                Pocieszenia znikąd.
                                Dodam, że wszystkim obrabia doopy u wyższego szefostwa.
                                Mam chwile kiedy wyobraźnia pokazuje mi trzech dresów lejących go bejsbolami.
                                To pomaga.
                                • natiz Re: Chloe 01.09.05, 10:16
                                  A nie możesz zamknąć drzwi od jego pomieszczenia?
                                  • chloe30 Re: Chloe 01.09.05, 10:20
                                    natiz napisała:

                                    > A nie możesz zamknąć drzwi od jego pomieszczenia?

                                    U nas się tego nie praktykuje. Pełna inwigilacja!
                                    Poza tym kiedy idzie siknąć smile)) to właśnie koło mojego biurka.
                                    Boszsz...
                                    Dobrze chociaż że dobrze płacą. Inaczej bym dawno spadała.
                                    • natiz Re: Chloe 01.09.05, 10:25
                                      Ciekawe, czy myje ręce po sikaniu... A nie myślałas coby się z kimś na biurko
                                      zamienić, albo przesunąć na bezpieczną odległość? Można by jeszcze trochę
                                      podgłośnić radioodbiornik...
                                      Jeżeli jest Was więcej w pomieszczeniu, to prowadzić zagłuszającą rozmowę.

                                      Zasób pomysłów wyczerpałam...
                                      • chloe30 Pomysły 01.09.05, 10:30
                                        Nasz młody prężny zespół opracowuje pomysł podania mu haszu w jedzeniu. Jak
                                        kilka razy odwali cyrk, to może mu podziękują.
                                        Pomysł opracowujemy od tygodnia, od kiedy wiemy co gada w centrali.
                                        • natiz Re: Pomysły 01.09.05, 10:31
                                          Macie rację, należy wyrwać chwasta!
                                          • chloe30 Re: Pomysły 01.09.05, 10:35
                                            Niestety. Musimy sie posuwać do drastycznych nielegalnych metod.
                                            Chcieliśmy go wykończyć psychicznie, ale to się nie uda. Jest nieprzemakalny,
                                            poza tym nie rozumie naszych wyrafinowanych docinków.
                                            Co oprócz haszu??? Może jednak zamówić dresy?
                                            • natiz Re: Pomysły 01.09.05, 10:40
                                              Dresy to tępaki, jak ich złapią, to Was sypną. Odradzam.
                                              Pomyślałam w pierwszej kolejności o tableteczkach na rozwolnienie, ale aż mnie
                                              odrzuciło od tej myśli gdy wyobraźiłam sobie szefunia przechodzącego koło Twego
                                              biurka 10 razy ze słowami: "idę se srnąć" i z zapaszkiem unoszącym się wokół
                                              niego...
                                              A te tzw. "tabletki gwałtu", które wlewają do szklanek dziewczynom
                                              zwyrodnialcy na dyskotekach? Może szefowi do kawki? Zapomni o Bożym świecie...
                                              • chloe30 Re: Pomysły 01.09.05, 10:46
                                                Jako zagorzała przeciwniczka narkotyków wszelkich też najpierw myślałam o małej
                                                biegunce gratis w kawie. Przeżyłabym wszystko, nawet zapaszki gdybym mogła
                                                zobaczyć jak truchta do łazienki.
                                                Szkoda, że nie mam jego zdjęcia - wysłałabym Ci Natiz i myślę, że wzbudziłabym
                                                Twój podziw - że jeszcze normalnie funkcjonuję patrząc codziennie na taką gębę.
                                                I słuchając o siknięciach.


                                                Sing sing.
                                                • natiz Re: Pomysły 01.09.05, 10:54
                                                  Zostaje w takim razie jedno pocieszenie - to, że dobrze zarabiasz...
                                                  A drugie - może wkrótce będą u Was redukcje?

                                                  Trzymaj się! Są tacy co mają gorzej.
                                                  A mnie zawsze pocieszają słowa: jak jest już całkiem źle, to może być tylko
                                                  lepiej...
                                                  • cocollino1 Re: Pomysły 01.09.05, 11:09
                                                    dziewczyny, nie pomoge, ale powiem Wam, ze usmialam sie
                                                    przedniosmile)))))))))))))))))))))))), wystarczy na caly weekendsmile))
                                                    dzieki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • chloe30 Re: Pomysły 01.09.05, 11:11
                                                    Cocollino, rzuciłabyś pomysłem, albo chociaż namiary na dilera podała.
                                                    Boję się że z siknięcia nastąpi eskalacja i wtedy popełnimy zbiorowe sepuku!
                                                  • cocollino1 Re: Pomysły 01.09.05, 15:12
                                                    no nie mam zadnego pomyslasmile)) sama gadam do siebie czesto, ale poki co o
                                                    porzebach fizjologicznych nie informje wszem i wobec wspolpracownikom. Alwe jak
                                                    juz by naprawde trzeba bylo, to moge skombinowac namiar na dresa jakiegos, moze
                                                    cos pomozesmile)) pozdrawiamsmile))
    • natiz Chloe 01.09.05, 12:54
      Dopiero teraz do mnie dotarło, że tytuł Twojego wątku jest błędny. Powinnaś go
      zatytułować "Psychiatry potrzebuje...mój szef"
      • chloe30 Tytuł 01.09.05, 13:00
        Ja tylko chciałam żeby ktoś przypadłoś zdiagnozował.

        Co do psychiatry - porzućcie wszelką nadzieję Ci którzy tu pracujecie.
        Tylko kaftan i pokój bez klamek.
        I wtedy może gadaaaać!!! Do woli.
        • chloe30 Tekst na koniec dnia 01.09.05, 16:44
          PO godzinie 16:40 szefo stwierdził "No dobra to sobie sikniemy i możemy jechać"
          Zamarłam. My??? Czyżbym miała mu towarzyszyć???? ALe to chyba było do tego
          przyrządu do siknięć, bo poszedł sam.

          Czy ktoś mi powie w końcu co to za dewiacja????
          • natiz Re: Tekst na koniec dnia 02.09.05, 08:31
            Mam dwa poglądy: albo jest byłym komuchem i zwraca się do siebie "my
            towarzyszu" - stąd my (towarzyszu)sikniemy albo jak w tym filmie o chłopcu,
            który miał wymyślonego przyjaciela i tylko on go widział (nie pamiętam tytułu).
            Może szef odczuwa, że go nie lubicie i z tej depresji wymyslił sobie
            przyjaciela... Może okażcie mu trochę miłości!
            • migotka2000 Re:Jesteście bossskie! 02.09.05, 09:50
              Nie ma to jak poranna dawka dobrego humoru o przełożonych!
              Zwłaszcza po nieprzespanej nocy z kaszlącym trzylatkiemsad
          • ledzeppelin3 Re: Tekst na koniec dnia 02.09.05, 10:45
            Może w ten sposób daje Ci do zrozumienia, że potrzebuje pomocy przy sikaniu?
            Nie bądź nieczuła, to w końcu twój szef! Wyciągniej do niego pomocną rękę!
            • chloe30 Re: Tekst na koniec dnia 02.09.05, 15:35
              Led, w jakim kierunku mam tą pomocną rękę wyciągać??? Bo jak w tym co myślę to
              dzięki za takie rady!
              smile)

              No coż. Mam teraz trzy tygpdnie żeby od tego odpocząć.

              Pa!
              • ledzeppelin3 Re: Tekst na koniec dnia 02.09.05, 15:36
                Może byłabyś mile zaskoczona i później już by Cię prosić o pomoc nawet nie
                musiał?
    • migotka2000 A mój szef... 02.09.05, 12:23
      ...wszedł do pokoju kolegi, zrobił obrót i wyszedł zostawiając po sobie
      niemożliwy swąd.

      Rozmowa z podwładną z rękoma w kieszeni i noga na jej biurku, to była norma.

      Uff, jaaak dobrze być na wychowawczym!
    • joannago Re: Psychologa potrzebuję! 02.09.05, 14:22
      Dziewczyny!!! siedzę przy kompie w pracy i tak sie smiałam, że łzy mi pociekły.
      Koledzy patrzą dziwnie (mamy szlane szyby w ścianach co byśmy się mogli
      pooglądać)Dobrze, że nic nie słychać bo zaczynałam właśnie mówić do siebie
      hihihi

      Pozdrawiam
      Joanna
    • anet22 Re: Psychologa potrzebuję! 05.09.05, 00:05
      jeeejku, ale się uśmiałam!
      dzięki!
      Anet
    • atenka11 Re: Psychologa potrzebuję! 05.09.05, 09:41
      psychologa czy psychiatry bo ludziom czesto sie miesza ktory jakie ma
      kompetencje?
      To co opisalas chore z punktu widzenia nie jest pod warunkiem ze rozmawia ze
      soba , a nie np. z glosami ktore slyszy. Dla laika moze byc to ciezkie do
      odroznienia.
      Po za tym diagnoze sie stawia po zbadaniu przez internet to tylko znachorzy i
      bioenergoterapeuci leczasmile
    • natiz Re: Psychologa potrzebuję! 05.09.05, 14:12
      Chloe, ogromna prośba - nie pisz juz o tym szefie, bo mi się udziela jego
      przypadłość. Dzisiaj oznajmiłam grupie, z którą pracuję: "Idę sobie smarknąć!".
      To jest zaraźliwe!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka