Dodaj do ulubionych

Zdolności artystyczne a predyspozycje homoseksualn

28.09.05, 21:29
Nie uważacie, że coś w tym jest? Mam wrażenie, że wśród artystów i ludzi
uzdolnionych więcej jest homoseksualistów niż wśród ogółu populacji.
A także że już niektóre dzieci udolnione prezentują zachowania, które przez
psychologów są uważane za wczesne symptomy dewiacji.
Obserwuj wątek
    • babka71 Re: Zdolności artystyczne a predyspozycje homosek 28.09.05, 21:39
      masz na myśli artystów i "Ludzi" z definicji płci męskiej???
      • vipera-berus Re: Zdolności artystyczne a predyspozycje homosek 28.09.05, 21:40
        Homoseksualizm kobiecy mniej się rzuca w oczy. Fakt, raczej mam na
        myśli "ludzi" płci męskiej.
    • karolcia111 Re: Zdolności artystyczne a predyspozycje homosek 28.09.05, 21:41
      no właśnie, to częste zjawisko. poprostu im odwala.
    • babka71 Re: Zdolności artystyczne a predyspozycje homosek 28.09.05, 21:49
      artystą może być również Kobieta, a wczesne symptomy dewiacji mają również
      chomiki , koty, i inne gatunki na świecie..
      I dlatego to nie ma nic wspólnego z Twoją teorią, że populacja dewiantów jest
      bardziej uzdolniona od innych.., po prostu czasami tak się zdarza, że ktoś JEST
      WYBITNY POMIMO SWOICH PRYWATNYCH UPODOBAŃ ...
      I tak samo ktoś kto jest zwyczajny, któregoś dnia odkryję nową zasadę na wzór
      fizyczny:
      p.t: oddziaływanie homo na hetero #.3.4razy dwa= sie durnota
    • marghe_72 Re: Zdolności artystyczne a predyspozycje homosek 28.09.05, 22:29
      a moze artysci są bardziej otwarci i łatwiej Im sie przyznać do odmiennosci..
      • bea.bea NOOOOO...:)cos w tym jest.....:) 28.09.05, 22:38
        bo zaczynacie mi sie dziewczyny coraz bardziej podobać....smile
      • babka71 Otwierajcie się nie mam nic przeciwko, a nawet 28.09.05, 22:42
        wręcz przeciwnie popieram otwartość, TYLKO: odmienność nie ma nic wspólnego z
        ARTYZMEM...!!!
    • mispolonia Re: Zdolności artystyczne a predyspozycje homosek 28.09.05, 22:37
      a może właśnie luźny style artysty powoduje że chce spróbowac wszystkiego, wg
      mnie to jest kultura a nie uwarunkowanie genetyczne
      • babka71 genetyka ma tu tyle wspólnego jak to , ze : 28.09.05, 22:46
        każdy gej ma inną wrażliwość na kobietę niż nie gej i dlatego moda męska jest
        inna niż moda żeńska
      • semijo Re: nie prawda mispolonia 29.09.05, 00:05
        mispolonia napisała:

        > a może właśnie luźny style artysty powoduje że chce spróbowac wszystkiego, wg
        > mnie to jest kultura a nie uwarunkowanie genetyczne

        nieprawda. Są badania, według których już w brzuchu matki roztrzyga się jaką
        będziemy mieli orientacje. Zależy to do porcji jakiegoś hormonu ( niepamiętam).
        Każdy dostaje trzy dawki w różnej fazie ciąży. Jeśli z jakiegoś powodu nie
        dostanie jednej bądź dwóch dawek, to dziecko będzie homo albo bi. Dlatego
        homoseksualizmu nie można leczyć
        • marzennak Re: nie prawda mispolonia 29.09.05, 12:24
          To właśnie ulubiona teoria homoseksualistów.Że już tacy się urodzili. Tymczasem
          najwięcej wśród nich jest chłopców wychowywanych przez samotne matki lub
          mających surowych,nieczułych ojców. Potem w życiu szukają męskiej akceptacji i
          miłości, podświadomie oczywiście. Sama mam w otoczeniu 3 takie przykłady:
          wszyscy trzej geje z niepełnych rodzin.
          • semijo Re: nie prawda mispolonia 29.09.05, 12:47
            marzennak napisała:

            > To właśnie ulubiona teoria homoseksualistów.Że już tacy się urodzili.
            Tymczasem
            >
            > najwięcej wśród nich jest chłopców wychowywanych przez samotne matki lub
            > mających surowych,nieczułych ojców. Potem w życiu szukają męskiej akceptacji
            i
            > miłości, podświadomie oczywiście. Sama mam w otoczeniu 3 takie przykłady:
            > wszyscy trzej geje z niepełnych rodzin.

            To nie jest teoria homoseksualistów, tylko badania naukowe. I do mnie te
            badania bardziej przemawiają niż twoje spostrzeżenia. No bo co powiesz o
            rodzeństwach, w których jedno jest hetero a drugie homo. Ile jest pełnych
            rodzin, w których dziecko ma skłonności homo i wreszcie ile jest niepełnych
            rodzin, gdzie dzieci zakładają swoje rodziny. Trzy przykłady z twojego życia to
            troche a mało nie sądzisz?
          • marghe_72 Re: nie prawda mispolonia 30.09.05, 12:01
            Młodziez Wszechpolska sie kłania

            brrrrr...

            Samodzielne myślenie sugeruję uruchomić
            • marzennak Re: nie prawda mispolonia 30.09.05, 15:13
              Nie może się kłaniać, bo do młodzieży już się nie zaliczam, tym bardziej do
              wszechpolskiej. I gejów nie biję, bo jak pisałam mam ich trochę w swoim
              otoczeniu i bardzo ich lubię, a oni mnie,przynajmniej nie uciekają na mój
              widok. A co do teorii naukowych to mam do nich stosunek wysoce sceptyczny i to
              jest właśnie samodzielne myślenie, a nie powtarzanie bezmyślne. Nie tak
              dawno "naukowcy" wyśmiewali teorię życia zgodnego ze swoją grupą krwi
              (odżywiania i zapobiegania chorobom, na które poszczególne grupy są bardziej
              narażone), a teraz czytam w "Newsweeku", że "naukowcy" przyznają, że ma to
              swoje uzasadnienie. I już się nie śmieją.
              Nie twierdzę, że wszyscy homoseksualiści pochodzą z niepełnych rodzin, tylko,że
              jest ich wielu. Na seksualność człowieka ma wpływ wiele czynników, m.in.
              wrodzone skłonności, które przecież nie zawsze muszą się ujawnić. I tu ma swoją
              rolę właśnie wychowanie i wpływ środowiska.
              Tak jak wiele kobiet (nie wszystkie) wychowanych bez ojca w późniejszym życiu
              na partnera wybiera starszych mężczyzn. I każdy psycholog powie,że nie ma w tym
              nic dziwnego. A może to wrodzona skłonność? Naukowcy musieliby jeszcze
              poszperać w mózgach delikwentów, żeby się autorytatywnie wypowiedzieć.
              • marghe_72 Re: nie prawda mispolonia 04.10.05, 12:48
                newsweek jest dla Ciebie aż tak wiarygodnym źródłem? smile
    • mynia_pynia Re: Zdolności artystyczne a predyspozycje homosek 28.09.05, 22:58
      Analogicznie można powiedzieć, że:
      Na świecie dzieją się na ogół złe rzeczy (patrząc przez media - o dobrych
      nudnych się nie mówi)

      Odnośnie homoseks... też to zauważyłam, ale wydaje mi się że poprostu coraz
      częściej ludzie się z tym afiszują.
      Wśród moich znajomych sporo jest osób homosek... i jeśli podejść do tego
      matematycznie to około 30% populacji ludzkiej ma skłonności do homo ... bądź
      bi...
      • andaba Re: Zdolności artystyczne a predyspozycje homosek 28.09.05, 23:00
        mynia_pynia napisała:

        > Analogicznie można powiedzieć, że:
        > Na świecie dzieją się na ogół złe rzeczy (patrząc przez media - o dobrych
        > nudnych się nie mówi)
        >
        > Odnośnie homoseks... też to zauważyłam, ale wydaje mi się że poprostu coraz
        > częściej ludzie się z tym afiszują.
        > Wśród moich znajomych sporo jest osób homosek... i jeśli podejść do tego
        > matematycznie to około 30% populacji ludzkiej ma skłonności do homo ... bądź
        > bi...

        Serio 30%?! A ja nie znam nikogo... Może powinnam się baczniej znajomym
        przyglądać?
    • triss_merigold6 Re: Zdolności artystyczne a predyspozycje homosek 28.09.05, 23:01
      Zdaje się, że homoseksualizm już przestał być w cywilizowanych krajach
      postrzegany jako dewiacja, ale mogę się mylić.
      • edytkus Re: Zdolności artystyczne a predyspozycje homosek 29.09.05, 05:01
        triss_merigold6 napisała:

        > Zdaje się, że homoseksualizm już przestał być w cywilizowanych krajach
        > postrzegany jako dewiacja, ale mogę się mylić.

        Zalezy co masz na mysli piszac "cywilizowane kraje" wink
        Swoja droga ciekawe, przez te pare lat na forum nie natknelam se na post lesbijki wink))

        Pracuje w pracowni graficznej - kazdy z ekipy ma partnera plci odmiennej. Studiuje tez na wydziale
        sztuki i wsrod calego grona profesorow z wydzialu jest dwoch gejow i dwie lesbijki (rownowaga w
        przyrodzie musi byc, nie?), oraz jeden homoseksualny student (nie ja, he he). Tak wiec proponuje
        zeby zalozycielka watku wsadzila swoja teorie miedzy posladki (ot taka niewinna dewiacja wink).
        • balba_77 Re: Zdolności artystyczne a predyspozycje homosek 29.09.05, 08:37
          > Swoja droga ciekawe, przez te pare lat na forum nie natknelam se na post
          lesbij
          > ki wink))

          hmmm a skąd mozesz to wiedzieć? Czy wszystkie lesbijki mają się pod swoimi
          wypowiedziami podpisywać: to pisałam ja lesbijka? Każdy homoseksualista musi
          manifestować swoją odmienność i traktować ten stan rzeczy jako coś niezwykłego
          i szokującego?
          Proponuję dla jasności uściślić Nasze nicki.
          Więc tego posta wysmarowała balba_77hetero wink
          • margosia.kr Re: Zdolności artystyczne a predyspozycje homosek 29.09.05, 09:00
            Ja myślę, że wykonywany zawód nie ma nic do rzeczy z naszą orientacją seksualna.
            Artyści są jednak bardziej otwarci, mniej skrępowani wszelkimi konwenansami.
            Czują się wolni.
            Już wyobrażam sobie, co by się działo, gdyby pan od przyrody w szkole
            podstawowej mówił otwarcie, że jest gejem. Albo polonistka, że jest lesbijką.
            Nigdy tego nie ujawnią. I właśnie w tym jest różnica między artystami, a
            " zwykłymi" ludźmi. Ci pierwsi zwyczajnie się nie boją. Świetny piosenkarz,
            aktor i tak będzie wielbiony, a taki nauczyciel ? Byłby potępiany z każdej
            strony, traktowany jak trędowaty.
            To właśnie najbardziej przeszkadza mi w naszym społeczeństwie. Całkowity brak
            tolerancji dla tego co inne, co wybiega ponad określone ramy.
            Nazywamy się katolikami, a jedno z przykazań mówi : szanuj bliźniego jak siebie
            samego. Ile z nas tak robi ?
            Wracjając do tematu, to uważam, że tyle samo gejów jest wśród artystów, co i
            wśród mężczyzn wykonujących inne zawody.
            Podobnie jak z rozwodami. Dziwimy się, że ten czy tamten artysta się rozwiódł,
            ciągle jakieś rozstania, ale "zwykli" ludzie też się rozwodzą, rozstają itp.
            Pozdrawiam - Małgosia
      • marghe_72 Re: Zdolności artystyczne a predyspozycje homosek 04.10.05, 12:52
        obys sie nie myliła
        pytanie czy Polska to cywilizowany kraj ? smile
    • magdalenamk Re: Zdolności artystyczne a predyspozycje homosek 29.09.05, 08:49
      Ja bym powiedziała, ze jest idwrotnie. Wsród homoseksualistów jest dużo
      artystów itd. Chyba jest to zwiazane z wrazliwoscią
      • dorka.3 Re: Zdolności artystyczne a predyspozycje homosek 29.09.05, 08:53
        a ja powiem tak, homoseksualizm już dawno przestał był uważany za "dewiację" i
        chorobę, więc dajmy ludziom normalnie żyć i zajmijmy się swoimi problemami.
    • nchyb Re: Zdolności artystyczne a predyspozycje homosek 29.09.05, 09:24
      > Nie uważacie, że coś w tym jest? Mam wrażenie, że wśród artystów i ludzi
      > uzdolnionych więcej jest homoseksualistów niż wśród ogółu populacji.


      A ja mam wrażenie, że po prostu te osoby mają mniejsze obawy do udzielenia
      ogółowi informacji o swoich preferencjach seksualnych.
    • kleonike Re: Zdolności artystyczne a predyspozycje homosek 29.09.05, 11:07
      wypraszam sobie...moj maz jest artysta i w zadnym wypadku nie jest
      homoseksualny.Powiedzialabym,ze jak najbardziej hetero i w dodatku
      monogamiczny.Mam wielu znajomych w srod.artystcznym i wiem,ze sa osoby ktore
      specjalnie stylizuja sie na homoseksualistow.Moze to "trendy"?
    • zagozdzonka Re: Zdolności artystyczne a predyspozycje homosek 30.09.05, 10:55
      To, czy ktoś posiada zdolności artystyczne nie ma raczej związku z orientacją
      seksualną.Z "przyznawaniem się" też jest różnie - zależy to raczej od
      indywidualnej potrzeby by być postrzeganym tak czy inaczej.Artystą można się
      urodzić-"Bozia dała talent", artystą można się stać.(Nie zawsze twórczość,nawet
      ta najwyższych lotów idzie w parze ze zdolnościami tzw. manualnymi,raczej
      wychodzi ze sposobu myślenia,półprzypadkowo,pod wpływem kogoś itd ale to już
      osobny temat).Homoseksualistą można się czuć od zawsze,a można odkryć to np. w
      średnim wieku-uświadomić sobie czego się tak naprawdę pragnie.Czasem tak się
      przydarzy,że ktoś kto jest artystą odkryje wsobie homo i odwrotnie...Ale jedno
      na drugie wpływu raczej nie ma.Srodowisko artystów jest też bardziej
      tolerancyjne wobec innych orientacji seksualnych, nie boi się o tym mówić,wielu
      artystów porusza ten temat w swojej sztuce i może stąd przypuszczenia, ze tam
      jest wielu homo?Z drugiej strony jest taki np. mit Michała Anioła.Tak naprawdę
      nie wiadomo czy był homo czy nie a może bi?Niektórzy twierdzą że był i dodając
      np Szekspira,Leonardo da vinci czy Duchampa(?)tworzą sądy.Michał Anioł
      rzeczywiście mógł być homo tak samo jak pan x,a pan x mógł być artystą jak M.A.
    • anik35 Re: Zdolności artystyczne a predyspozycje homosek 05.10.05, 15:56
      To o czym piszesz jest udowodnione.Uczyłam sie o tym na psychologii
      twórczosci.Sama znam młodego chłopca - bardzo zdolnego artystycznie,
      zachowującego sie jak cnotliwa panienka i dygającego na powitanie.Coś w tym
      jest.
      • zagozdzonka Re: Zdolności artystyczne a predyspozycje homosek 05.10.05, 17:07
        tak, coś wtym jest...przypadek.Dyganie na przywitanie nie swiadczy o
        homoseksualizmie.Cnotliwa panienka?....gdzie uczą takiej psychologii?
    • karen74 Re: Zdolności artystyczne a predyspozycje homosek 05.10.05, 17:01
      Napiszę z pozycji tzw. artystki, jako że taki właśnie mam zawód i obracam się w
      środowisku artystów. Rzeczywiście homoseksualiści zdażają się nie rzadko, ale
      nie sądzę aby częściej niż w jakimkolwiek innym środowisku. Po prostu
      przyznanie się do odmiennej orientacji seksualnej np. w fabryce maszyn(nie
      obrażając nikogo) mogłoby grozić delikwentowi ogólnym linczem, a u nas
      traktowane jest zupełnie normalnie, tzn nie przywiązujemy do tego wagi i niech
      każdy będzie szczęsliwy na swój sposób. Jeśli nikomu nie wyrządza się krzywdy,
      to nie widzę powodu do jakiejkolwiek dyskryminacji.Geje często są bardzo miłymi
      ludźmi, ale zdażają sie też jednostki nieznośne, myślę, że tak samo jak i wśród
      hetero. Pewnie jesteśmy bardziej tolerancyjnym środowiskiem w tej sprawie i
      stąd pogląd, że akurat w srod nas jest więcej homoseksualistów. I tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka