ula_max
11.10.05, 08:41
Cytuję:
"Przeżyła z dzieckiem ponad 60 godzin pod gruzami
Młodą kobietę - z pochodzenia Irakijkę - z dwuletnim synkiem odkopały w
poniedziałek wieczorem ekipy armii pakistańskiej i pracujących ze specjalnie
szkolonymi psami brytyjskich ratowników. Obojgu prawdopodobnie udało się
przeżyć dzięki kieszeni powietrznej, jaka wytworzyła się pod rumowiskiem
dziesięciopiętrowego bloku. Fakt, że przeżyli, zdaniem ratowników graniczy z
cudem. Zginęła cała rodzina kobiety."
Nie wyobrażam sobie tych 60 godzin z maleństwem, pod gruzami, co ona musiała
czuć, patrząc na swoje dziecko, co musiała myśleć dopuszczając do siebie
myśli, że pomoc może nigdy nie nadejść, co pomogło jej to przetrwać,
nadzieja... Boże chroń przed takim losem...