Dodaj do ulubionych

czy macie czasem chwile zwatpienia?

28.10.05, 18:30
glupie pytanie, bo chyba duzo z nas je ma. Ale wydawalo mi sie, ze juz stanelam psychicznie na nogi. Mam znow jakies glupie mysli. Ze moglismy jeszcze tyle zrobic, a juz nie zrobimy, ze wpakowalismy sie w niezle bagno. A z drugiej strony patrze na niunie i lzy leca ze szczescia. Ale kiedy mala marudzi albo placze przy cycku i za cholere nie wiem o co jej chodzi to (zgrzesze teraz) ale cofnelabym czas. A potem wraca wszystko do normy. Tylko niestety tych gorszych mysli jest teraz wiecej. Zreszta jesienia zawsze jest mi zle. Byle do wiosny. Hanka bedzie juz wieksza, wroce do pracy, do ludzi, moze bedzie lepiej
Obserwuj wątek
    • kulawa.stonka Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 28.10.05, 18:41
      Ja mam niestety tak samo...może dlatego że musiałam wziąć urlop dziekański a
      dyplom byłby już na wiosnę.

      Trochę mi też smutno w domu bo dzień za dniem się wlecze, a dni takie same.
      Przed urodzeniem Jasia (ma prawie 6 tygodni)myślałam że jestem super cierpliwa
      i nie mogłam się doczekać porodu a teraz różnie z tym bywa. Na szczęście dołki
      są od czasu do czasu...

      Aby do wiosny...
      • alinaw1 Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 29.10.05, 16:46
        Autorka postu chce wracać do pracy widząc tam lekarstwo na swe smutki. Ja wręcz
        przeciwnie. Mam drugi urlop wychowawczy. Gdy pomyślę, jakie problemy by mną tam
        targały, jak tam człowiek się zdziera, jakie emocje kierują... Za żadne
        pieniądze. Wolę rozmowę o kupce niż o wskaźnikach reklamowych itd. Zwątpień mam
        mnóstwo. Dotyczą one mojej cierpliwości i braku dobrej organizacji (mam 2
        małych dzieci, męża który jest z całą rodziną tylko w niedziele, żadnych niań,
        mam, itd). Powtarzam sobie, że dane mi było wiele wżyciu doświadczyć,
        studiowałam, udzielałam się społecznie i towarzysko, podróżowałam, zwiedziłam
        prawie cały świat. Absolutnie mi nie żal, że zmieniłam totalnie styl życia, że
        już nie mogę być wieczną włóczęgą. Macierzyństwo to cudowna przygoda, czasem
        myślę, że wymaga ode mnie więcej samozaparcia i siły niż zdobywanie wulkanów w
        Indonezji, czy przemierzanie Sahary. Tamto było dla mnie wyzwaniem, żywiołem.
        Moje dzieci to dopiero żywioł!!!
    • mamma13 Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 28.10.05, 18:43
      pewnie ze kazda z nas je ma. Ja nie cierpię lata, wtedy mam depresję z którą
      nic nie umiem zrobić. W tym roku mialam takiego doła, ze marzylam o tym by
      zostawić dziecko i wyjsc z domu. Wszystko jedno gdzie, przed siebie. Albo
      włozyć w uszy zatyczki, nie słyszec już placzu, nie wstawać w nocy.. miec
      wszystko gdzieś.. Jakoś przezyłam. . Dziś zycie jest piękne. A ja
      najszczesliwsza na swiecie.
      Ale juz dzis boję się tego co będzie za rok. Myslę ze pójdę odpowiednio
      wczesniej do lekarza, bo sama sobie moge nie poradzić.
      Głupio zabrzmią jakiekolwiek słowa pociechy..
      ale wiem ze dasz sobie radę, dziecko daje silę, o jaką siebie nie podejrzewamy.
      Napisz na priva, jak będziesz chciala "pogadać"
    • hakdil Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 28.10.05, 20:06
      Nie jestes sama z takimi myslami...Ja mam momenty zalamania szczegolnie o 5 nad
      ranem,gdy mała sie budzi,musze wstac,lulac ją,pospi chwile i znow...Tak
      strasznie brakuje mi snu!W dzien nie odsypiam ani chwili bo nie mam czasu na
      to,a jak sie znajdzie to zanim zasne to mała juz nie śpi(ma takie krotkie
      drzemki-30-50 min).Czasem mysle,ze nie dam rady z niczym.Poplacze sobie,pogadam
      z kumpelkami i jakos poprawia mi sie nastroj.Pocieszam sie,ze tyle kobiet ma to
      samo,albo gorzej,ze wszystkie matki przez to przeszly.A ile par stara sie
      bezskutecznie o malenstwo bez szans na nie?Ile by dali by nie spac tylko czuwac
      przy takim małym cudzie?
      Dasz rade,ja dam rade i cała reszta.Musimy.
      pa pa i 3maj sie Mamo MJ77!
    • martiks Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 28.10.05, 20:12
      Oczywiście, że mam. Tracę cierpliwość a potem jest mi żal malego, ze ma taką
      okropną matkę. Wyobrażalam sobie, ze jak to wyczekane dziecko będzie naświecie
      to stanę się oazą spokoju i ciepla. Ale czasem... same wiecie...no po prostu
      ciężko jest i już. Marze nie raz o zatyczkach do uszu, myslę niezbyt pochlebnie
      (bardzo niepochlebnie wlasciewie) o tym wrzeszczącym jegomiosciu, czasem rycze
      razem z nim. Ale przetrwamysmile Trzymajcie się!
    • graziula Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 28.10.05, 20:17
      Zawsze zastanawiałam się jak można nie mieć czasu na fryzjera albo na zakupy
      kiedy się zostaje mamą. Teraz już wiem jak to jest. Siedzę w domu sama z niunia
      i wyglądam strasznie. Sklep z ciuchami mam obok a nie mam czasu wyjść i kupić
      coś nowego na jesień. Włosy do połowy brązowe od połowy czarne. Mimo wszystko
      wiem, że te chwile zwątpienia się kiedyś skończą.
      • kocianna Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 28.10.05, 20:27
        Hehe, a im dalej, tym gorzej. Przynajmniej u mnie. Lidzia ładnie spała w nocy -
        budziła się tylko na cyca i spała dalej, nie miała kolek, nie chorowała, idealne
        dziecko po prostu. Ząbki idą prawie bezboleśnie. Jest radosna i pogodna...

        A ja na nią ryczę, wrzeszczę "uspokój się wreszcie, bo cie wyrzuce prze okno!" i
        mam ręce pogryzione - przez siebie. Bo mam ochote jej przylać albo ją ugryźć i
        zmnieniam kierunek, żeby się otrzeźwić i krzywdy Małej nie zrobić.

        Podziwiam mamy z dwójką i więcej dzieci...
        • hakdil Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 28.10.05, 20:36
          Caluski dla małej Lidzi-mojej imienniczkismile))
          Ps.Lidki sa cudowne,wrazliwe,łagodne,niemeczące,dobre,no naprawde pozazdroscic
          Coreczkismile))
    • umpli23 Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 28.10.05, 20:28
      A już myślałam , że tylko ja jestem wyrodna matkąsmile moja dzidzia ma skonczone 7
      tyg i też daje mi się we znaki,ale nie jest źle bo śpi od 19-20 do 23-24 a
      potem budzi się tylko o 1 i koło 5, mogę więc pospać trochę, niestety nie
      zawsze tak jest i wtedy po prostu przychodzą najczarniejsze myśli.Ostatnio
      miałm go szczerze dośc i mama się nim zajęla na 3 godz ale i tak nie mogłam
      usnąć.Potem powiedziała, że myśłała iż będę taką matką jak ona - dla dziecka
      wszystko...W domyśle jestem zlą matka bo tracę cierpilwość... Dlatego robię
      wszystko, by tylko odpocząć od kupek i całego zamieszania - wolny czas
      poświęcam na naukę angielskiego i ogólnie rozwijam się, to daje mi siłe większą
      niż sen!Z uczelni nie zrezygnowałam, bo na 5 roku nie mam zajęć a promotorka
      poszła mi na rękę.I zawsze mogę wyrwać się jak mama jest w domu. Tak fajnie
      jest porozmawiać z ludzimi o czymś innym niż dziecko... ale krotko bo temat sam
      wraca w rozmowiesmile
      Polecam mój sposób na odpoczynek - róbcie coś tylko dla siebie, o ile maleństwo
      wam pozwoli...Może założymy KLUB WYRODNYCH MATEK, by powspierać się i pomarzyć
      co by było gdyby???
      Pozdrawiam wszytkie zmęczone (czyli prawdziwe) mamy
      • mj77 Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 28.10.05, 21:48
        fajnie i nie fajnie, ze jest nas tak duzo
        podoba mi sie pomysl z tym klubem wyrodnych matek, jestem za, moze na forum emama? smile
        i ja generalnie nie mam najgorzej, Hanka nie placze az tak glosno, zeby uszy wiedly, inne mamuski miewaja gorzej, w nocy tez potrafi spac z trzema tylko przerwami. Czuje sie po prostu taka ograniczona, i zaniedbana. Nie widze sensu, zeby jakos ladnie sie ubrac czy podmalowac, no bo po co? Hance i tak sie podobam, maz mowi, ze jemu tez smile (pocieszyciel)
        w sumie wszystko dla niuni, ale trza miec duzo sily, aby zamienic wygodne zycie na ogromny chaos i brak czasu
        • mika_p Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 28.10.05, 22:00
          Na spacer, MJ, na spacer smile A potem makijaz zostaje, przynajmniej część.
      • ludlem Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 28.10.05, 21:58
        dziewczyny! pociesze Was troszke-ile ja takich chwil przesżyłam! chciałam ofnąc
        czas, w chwilach ciężkiej depresji mówiła,. żeby oddać mi moje strae życie. Ale
        tak jak Wy miałam potem wyrzuty umienia i chwile, kiedy ryczałam na widok
        śpiącego maluszka. Pola ma teraz prawie rok, a mnie wydaje sie ze to bylo tak
        niedawno. Trzymajcie się-to mija tak szybko.... z perspektywy roku wydaje mi
        sie nawet, ze za szybkpo. Dodam tylko, ze początkowo zarzekałam się, że już
        nigdy przez to nie chce przejść od nowa, a teraz... zaczynam myśleć, że może
        fajnie było by gdyby Pola miała rodzeństwo. trzymajcie się cieplutko. Ludmiła
    • szept_ciszy Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 28.10.05, 20:34
      ja mam codziennie chwile zwątpienia.
      Od porodu nie moge się pozbierać. Dziś będąc na spacerze, myślałam że dobrze
      byłoby wyjść i nie wrócić. Zabrać ze sobą troche gotówki, na bilet, coś do
      zjedzenia, i jechać przed siebie sad((
      • hakdil Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 28.10.05, 20:39
        ja mialam najgorszego doła do 3 tyg.życia mojej córeczki.Teraz mam doły,ale nie
        az takie,jak wtedy.
        Teraz,zeby sobie dobrze zrobic popijam małego reds'a,podjadłam,a w zanadrzu mam
        chałwe w czekoladzie.A co mi tamsmile))
        • sabko Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 28.10.05, 21:31
          U nas początki były trudne bo mała była chora i wtedy nie miałam czasu na
          zwątpienie i myślenie o sobie, potem kiedy była już z nami w domku cieszyłam się
          każdą chwilą wspólnie spędzoną. Teraz Oliwka ma 7,5 miesiąca i mnie też nachodzą
          czasem takie chwile zwątpienia. Tak bardzo chciałabym czasem wyjść gdzieś do
          ludzi , wrócić do pracy itp. Jednak są to raczej krótkie momenty chyba
          częściej myślę już o drugim maluszku smile)
    • ama.mama Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 28.10.05, 22:04
      oj, tak, mam chwile zwątpienia, zniecierpliwienia i dołki. Jak to zrobić, żeby
      sie nie stać jęczącą i zgorzkniałą zaniedbaną babą? mam czasem dosyć,
      notoryczny brak snu (rety, przecież istnieją tortury brakiem snu), przed nami
      prawie pół roku zimna i szarości, na mamę i tesciowa nie mogę liczyć w ogóle,
      od 9-ciu m-cy 24h na dobę z małym człowieczkiem. czasem czuję się jak Syzyf. a
      i niedobre myśli, a raczej fantazje, tez się pojawiają. przetrwać, wiosną
      słońce się do mnie uśmiechnie. a może Boże Narodzenie coś pomoże. Klub
      Wyrodnych Matek jak najbardziej, zapisuję się. pobiadolić we własnym gronie,
      gdzie nikt gromami nie bedzie we nas rzucał - to kawałek luksusu
    • perse1 Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 28.10.05, 23:04
      Dołączam się,ja na moją Weroniczkę czaekałam około 7 lat,jak się wreszcie udało
      myślałam ze oszaleję ze szzęscia,teraz ma 5 mieięcy i oczywiscie szaleję dalej
      ale mam wrazenie ze ja to nie ja,dokładnie czasami chce się wyjsc z domu wsiąśc
      w autobus i jechac przed siebie,ostatnio mąz został z małą a ja poszłam do
      lekarza,jaka byłam szczęsliwa ze jest ogromna kolejka przynajmniej 2 godziny
      czekania,kiedys bym szału dostała,a teraz szczęsliwa oparłam sie o sciane i
      sobie spałam w poczekalni,ale niewiele do szczęscia potrzeba,co?o zakupach dla
      siebie nie wspomne,bo nawet jak sie urwe do maista to nie mam cierpliwosci zeby
      przymierzac itd,zawsze natomaist wracam ze stertą ubranek dla weroniki,no bo
      jakos nie mogę sie oprzec,wskutek czego weroniczka jest ślicznie ubrana,a mama
      straszy,czasami smiejemy sie z męzem ze juz bysmy ją wysłali do szkoły z
      internatem,a tak poaznie jestem potwornie zmęczona,kocham ją okrutnie ale duzo
      bym dała,zeby ktos sie nią zajął przez 3 dni,ale cóz na to trzeba będzie długo
      poczekac,co tam jakos wytrzymam,tylko zastanawiam sie kiedy ja coś zrobie z
      sobą,zeby mi się cokolwiek chciało?
    • aluc Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 28.10.05, 23:32
      miałam takie dziesięć minut, jak ze starszym wracałam po porodzie do domu
      potem już nigdy
      owszem - jestem zniecierpliwiona, czasem mam wszystkiego dość, ale nigdy nie
      przeszło mi przez myśl, żeby cofnąć czas
    • malkowa Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 29.10.05, 00:14
      Ja miewam, ale troche innego rodzaju. Czasem mysle - tyle sie zlego dzieje na
      swiecie, moze to nie byl dobry pomysl, zeby sprowadzac dziecko na swiat i
      narazac je na zycie w czasach terroryzmu, bomb nuklearnych, zatrucia srodowiska
      i mnostwa innych okropnosci. Wiem wiem, takie mysli nie maja sensu, ale jednak
      czasem mnie nachodza.
      • mueller2 Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 29.10.05, 09:02
        malkowa napisała:

        > Ja miewam, ale troche innego rodzaju. Czasem mysle - tyle sie zlego dzieje na
        > swiecie, moze to nie byl dobry pomysl, zeby sprowadzac dziecko na swiat i
        > narazac je na zycie w czasach terroryzmu, bomb nuklearnych, zatrucia
        srodowiska
        >
        > i mnostwa innych okropnosci. Wiem wiem, takie mysli nie maja sensu, ale
        jednak
        > czasem mnie nachodza.
        O tak o tym też myślę, że tu wojna, tam tornado, powódź, terroryści... a my tu
        z maleńkimi dziećmi.
        Ale makijaż, postanowiłam twardo, że będę robić codziennie, może nie
        wieczorowy, ale chociaż troszkę. I staram się ubrać jak człowiek...
    • ally5 Re: Forum Wyrodnych Matek 29.10.05, 10:55
      Dziewczyny, dajcie znać jeśli któraś zdecyduje się to forum stworzyć. Dołączam
      z ochotą. Już samo przeczytanie tych kilku postów tutaj dodało mi siły. I już
      nie mogę się doczekać, kiedy mój Synek się obudzi i będę go mogła mocno
      przytulić i dostać Jego uśmiech. Myślę, że chwile zwątpienia i
      zniecierpliwienia są tak samo potrzebne, jak zima po to, żeby bardziej docenić
      wiosnęsmile)
    • pimpek_sadelko Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 29.10.05, 10:58
      pewnie, ze mam... szczegolnie teraz... moja rodzina i przyjaciele daleko a maz
      zaczal maraton dyzurowy. od dzis do wtorku wlacznie pracuje od 7-19. kajtek ma
      kolki.... mozna zatpic, a tu trzeba byc spokojna, pogodna mama, zeby maluch byl
      szczesliwy. czasami zyc mi sie odechciewa.
    • aneta_mil Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 29.10.05, 11:05
      O matko, witam w klubie. Też jestem maciorą czasami. I dziękuję za ten wątek, bo
      właśnie mam małą chorą, zarobionego męża a sama głupie myśli.
    • orgovana Re: Ja to dopiero jestem wyrodna :) 29.10.05, 11:26
      Baby, ja juz po 3 tyg od porodu wrocilam do pracy co prawda na zasadach
      ulgowych raz pracuje z domu raz siedzie w biurze , poza tym przesypiam co druga
      noc bo tak mamy z mezem ustalony grafik na nocne wstawanie do malej, mysle ze
      dzieki temu bardzo zmeczona nie jestem a i moja psyche nie wariuje,Pozdrawiam
      Wyrodne
      • mj77 klub, załóżmy klub 29.10.05, 16:24
        klamka zapadła, otwarot nowy wątek na emamie KLUB WYRODNYCH MATEK
        zapraszam chętne wyrodne i nie tylko mamuśki
    • haika Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 29.10.05, 17:06
      Czasem mam chwile zwątpienia... hmmm... może nie zwątpienia, a
      zniecierpliwienia, bezsilności, ale to szybko mija. Od początku mam spory
      dystans do swego macierzyństwa i staram się jak mogę być taką samą osobą jak
      przed narodzinami małej. Przecież w końcu jestem taka sama, zmieniło się tylko
      (aż?) to, że jest nas teraz troje i ta najmłodsza z nas czasem pozwala sobie
      porządzić smile Kiedy mam dołek zajmuję się jakimś hobby, albo jakimś
      odmóżdżającym zajęciem typu prasowanie/ mycie podłóg/ gotowanie; poza tym mam
      jakieś tam żelazne zasady, których się trzymam, dzięki temu dość płynnie
      funkcjonuję jako mama, nieżona, przyjaciółka... Tylko czasem tak sobie myślę -
      cholerka - po co udaję takiego twardziela smile))a popłaczę sobie, co mi tam smile i
      wtedy jest duuuużo lepiej smileKażdy się musi czasem wypłakać, oczyścić z głupich
      myśli i niepotrzebnych emocji. Natomiast nigdy nie żałowałam, że mała się
      urodziła, ponieważ trochę na nią czekaliśmy w dodatku w wielkim strachu, więc
      czasu bym nie cofnęła.
    • vibe-b Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 29.10.05, 18:04
      Mam chwile zwatpienia. Jasne. Pierwszych kilka miesiecy to bylo jedno wielkie
      watpienie. Straaaasznie przechodzilam polog. Teraz tez mi sie zdarza, ze chce
      uciec, tylko gdzie?
      Na swoim przykladzie moge smialo twierdzic, iz nie kazda kobieta spelnia sie
      jako matka. Ja sie nie spelniam, mnie macierzynstwo bardzo ogranicza. Nie
      rajcuje mnie przygotowywanie mleka, kaszek, zupek i tak dalej. Wertuje ksiazki
      o zywieniu dzieci z musu. Tesknie za czasami, kiedy mozna bylo czytac ksiazke
      do 5 nad ranem, kiedy mozna bylo lezec pod cieplym kocykiem caly dzien i
      ogladac filmy..kiedy sie spalo do 14 po poludniu. Kiedy mialam czas na
      pojscie do masazysty, na kosmetyczke co dwa tygodnie, na spotakania z
      przyjaciolmi, eh.
      I wiem, ze niektorych rzeczy juz nie zrobie w zyciu, ze nie na wszystko znajde
      czas..to takie frustrujace.
      A jednoczesnie kocham synka najbardziej na swiecie...I zrozum tu kobiete!
      • graziula Re: czy macie czasem chwile zwatpienia? 29.10.05, 18:10
        Doskonale Cię rozumiem, myślę dokładnie tak samo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka