Dodaj do ulubionych

Moja (cioteczna ) siostra oddaje dziecko

02.11.05, 11:17
Moja cioteczna siostra na jutro ma termin porodu. To jej drugie dziecko,
starsze, synek, chodzi do zerówki. Dziewczyna ma 24 lata. Jest panną, nie
pracuje, mieszka na czarno w jakiejś starej kamiennicy. Pierwszego tatusia
nie ma ( konkubent siedzi w więzieniu za puszczanie w obieg lewych
pieniędzy ) drugi tatuś wział nogi za pas i tyle go widzieli. Zresztą to też
jakiś recydywista. ukochana mamusia dziewczyny sama ma kilkoro dzieci z
róznych związków - najmłodsze ma 3, 5 roku. Do dziewczyny się nie przyznaje.
Swojego czasu wychowywała Patryka ( starszy syn siostry ) gdyż odebrano
siostrze czasowo prawa rodzicielskie ( piła i to dużo).
Załamana jestem. nie dzieciaczkiem, nie tym, że oddaje je do adopcji bo
wydaje mi się, że to jedyne, co moze dać szansę temu dzieciaczkowi. Ale...
Nie wiem, jak o tym myślę, to płakać mi się chce...
Obserwuj wątek
    • ingrid123 Re: Moja (cioteczna ) siostra oddaje dziecko 02.11.05, 11:19
      A może Ty mogłabys się zaopiekować tym dzieckiem...
      tak mi sie od razu nasunęło po przeczytaniu postu...
      • gandzia4 Tak lepiej dla dzieciątka, tylko szkoda.... 02.11.05, 11:22
        że ona pewnie za jakiś czas urodzi pewnie kolejne dziecko i też albo odda do
        adopcji, albo maluch będzie miał mamę nie bardzo nim zainteresowaną. Faktycznie
        smutno sie robisad
        • lila1974 Re: Tak lepiej dla dzieciątka, tylko szkoda.... 02.11.05, 11:24
          Ja bym dziecko zabrała do siebie a matkę zaprowadziła na zabieg sterylizacji.
          • gandzia4 Lila - dobry pomysł 02.11.05, 11:25

            • edytek1 Re: Lila - dobry pomysł 02.11.05, 11:34
              Sterylizacja jest nadal w Polsce nielegalna niestety . Czasem powinna być wrecz
              obowiązkowa. A adopcja to szansa dla tego malucha. Na dom kochajacych rodziców
              na zycie. adopcja to najlepsze co mogło dziecko spotkać. Zanikaja wiezy prawne
              matka dziecko i za kilka lat nie przyjdzie zapijaczona mamusia która powie
              oddaj moje dziecko. Co mogłoby mieć miejsce gdyby adpocja była w obrębie
              rodziny.
              • lila1974 Re: Lila - dobry pomysł 02.11.05, 11:41
                Owszem do sterylizacji muszą być wskazania medyczne ale jak to w Polsce
                wszystko można załatwić.

                Nie wyobrażam sobie jednak sytuacji, w której moja ciotka bezkarnie by się
                upijala, bzykała i rodziła dzieci. Zaraz by wkroczyło rodzeństwo do akcji i
                postarało się pomóc. Tak samo byłoby z kuzynką.

                Jeśli jednak mimo wszystko czarna owca by się znalazła, to prawnie zabrałabym
                dzieciaczki - dla alkoholu nie mam żadnego usprawiedliwienia.
                • zona_mi Re: Lila - dobry pomysł 02.11.05, 12:07
                  > Zaraz by wkroczyło rodzeństwo do akcji i postarało się pomóc.

                  Lila, to nie takie proste, uwierz mi.
                  • lila1974 Re: Lila - dobry pomysł 02.11.05, 12:13
                    W przypadku mojej rodziny proste - uwierz mi.
                    Oczywiście mam świadomość, że każda rodzina jest inna.
    • magdalenkaaa78 Re: Moja (cioteczna ) siostra oddaje dziecko 02.11.05, 11:35
      Ja? Dobre... Po pierwsze nie wyobrażam sobie zajmować się jej dzieckiem. Nie
      mam warunków ( sama mam chorego synka ), mieszkania ( wynajęte) ani dość
      pieniędzy. Po drugie w związku z pierwszym,żaden są mi nie przyzna dziecka. Po
      tzrecie podejrzewam, że gdybym je wzięła to po kilku miesiacach zjawiłaby się
      moja siostra z zamiarem zabrania go, bo się namyśliła...
      Wiem, że już była w jakimś ośrodku zajmującym się adopcjami. I mam nadzieję, że
      dzidzia trafi do jakiejś rodziny, która zapewni mu milość.
      Aneta ( moja cioteczna siostra ) nawet się ze mną nie kontaktuje. Nie była
      wczoraj na cmentarzu u swojego ojca, domyślamy się, że jej wstyd. Chciaż nikt
      jej złego słowa nie powiedział...
      • lila1974 Re: Moja (cioteczna ) siostra oddaje dziecko 02.11.05, 11:44
        Oczywiście nikt od Ciebie nie wymaga, żebyś się dzieciaczkiem zajęła, jeśli
        uważasz, że nie masz warunków lub nie dasz rady. Maluszki mają największą
        szansę na adopcję i pozostaje mieć nadzieję, że trafi do kochających ludzi.
        • gandzia4 Na pocieszenie 02.11.05, 11:51
          Znam chłopaka, dziś już dorosłego mężczyznę, został adoptowany. Jest szczęśliwy
          i bardzo kocha swoich rodziców (przybranych), a oni bardzo kochaja jego,
          zapewnili mu wszystko (miłość, dom, wykształcenie i bardzo dużo uwagi -
          szczególnie na początku). Dlatego, uważam za szczęście dla tego dzieciątka to,
          że trafi do adopcji zamiast do mamusi biologicznej.
          • lila1974 Re: Na pocieszenie 02.11.05, 11:54
            MWM to był właśnie chłopak adoptowany.
            Nawet nie w głowie mu szukanie biologicznych rodziców.
    • 18_lipcowa Takich to trzeba sterylizować. 02.11.05, 12:01
      Takich jak ta laska, jej mamusia, tatusiowie ich dzieci...
      • rybkaisia Brawo dla tej pani... 02.11.05, 12:07
        I nie chodzi tu bynajmniej o lipcową - chociaż też się z tobą zgadzam.
        Brawo dla tej dziewczyny za ciężki ale świadomy krok, że może nie dać rady.
        Jeżeli tak ma w życiu a nie inaczej to może będzie o jedno dziecko mniej
        skatowane przez ojczyma.....
        • lila1974 Re: Matki też potrafią być podłe... 02.11.05, 12:17
          Pani, która sprząta u mnie w firmie opowiadała o swojej sąsiadce - włos się
          jeżył na głowie. Nie interweniowałam czynnie, tylko dlatego, że sprawą zajęła
          się szkoła, dzielnicowy i teściowa delikwentki.

          Dziś dzieci są pod opieką babci.
    • magdalenkaaa78 Re: Moja (cioteczna ) siostra oddaje dziecko 02.11.05, 12:20
      mam nadzieję, że nie rozmyśli się po porodzie. a czy to jej świadoma
      decyzja..mam wątpliwości. Raczej nie chce kolejnego problemu sad
      • marghe_72 Re: Moja (cioteczna ) siostra oddaje dziecko 02.11.05, 12:23
        magdalenko.,. własciwie po co napisałas tego posta?
        • magdalenkaaa78 Re: Moja (cioteczna ) siostra oddaje dziecko 02.11.05, 12:27
          Uwielbiam pytania tego typu... Ale odpowiem - bo to za mną "chodzi" a co więcej
          mogę tylko stać z boku i patrzeć.
          • marghe_72 Re: Moja (cioteczna ) siostra oddaje dziecko 02.11.05, 13:45
            mozesz też Ją wesprzec w tak trudnej chwili
            • gugus2004 Re: Moja (cioteczna ) siostra oddaje dziecko 02.11.05, 15:00
              zgadzam sie z rybkaisis mimo bledu jaki popelnila ,nie popelnia kolejnego i ze
              oddaje dziecko.przynajmniej nie wyrzuci go do smieci tylko odda ludziom ktorzy
              go pokochaja .Jezeli mozesz byc blisko niej bo bedzie potrzebowac wsparcia
              • magdalenkaaa78 Re: Moja (cioteczna ) siostra oddaje dziecko 02.11.05, 15:12
                Tylko że ja nie wiem, kiedy , jak... Miała być wczoraj na cmantarzu ( jej
                ojciec jest tam pochowany ) nie było jej. Moja mama uważa, że ona się wstydzi.
                Nie wydaje mi się, żeby dobrym pomyslem było pojść do szpitala. Nic nie wiem, a
                myślę o tym cały czas. mam znajomą położną, jedyne, na co się zdobyłam to na
                pytanie, jak będą się do niej odnosić - powiedziała, że nikt jej nic nie powie.
                • astomi25 Re: Moja (cioteczna ) siostra oddaje dziecko 02.11.05, 18:21
                  Najgorzej ze ona ma dopiero 24 lata, wiec moze jeszcze kilka(nascie ) razy byc
                  w niechcianej ciazy. Oby nie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka