upokorzyłam się :-((......

13.11.05, 11:56
...przed mężem.Mąż wraca po rocznej przerwie do firmy w której
pracował.wczoraj napisała do niego jakaś dziewczyna że słyszła że wraca i
która ma zmiane. w jego komórce jest numer z którego pisała od dawna ale był
bez nazwy.Wczesniej mąż mówił mi ze to numer kumpla-faceta.a tu wczoraj
prosze jakas panna pisze do niego i kazuje sie ze kłamał.wyskoczyłam na niego
ze mnie okłamuje itp. a on ze nic mi niepowie kto to jest bo nic złego nie
zrobił-to numer kumpla i tyle.zadzwoniłam pod ten numer i odezwał sie żeński
głos wiec chyba ro raczej kobitka.przypominiałam sobie ze rok temu jak byłam
wysoko w ciązy tez sie żucałam o ten numer bo były smski w nocy, sygnałki
itp.wtedy własnie powiedział ze to kumpel.chodziłam za nim cały dzien jak
kretynka i wypytywałam go o to a on twardo ze nic nie powie i dalej naprawial
samochód, ja marzłam na dworze a on upajał sie moim upokorzeniem w koncu
powiedział ze jestem popier....i co ja w gule wymyslam.przestrzegałam samą
siebie zeby nie wrzeszczec na niego ale wkurzylo mnie to klamstwo.
wiem ze pomyslicie o rany kilka dni temu pisała o meżu, dzis tez...ale nie
moge sie pozbyc tego uczucia upokorzenia-sama sie chyba o nie
prosiłam.dlaczego faceci kombinuja, zamiast otwarcie powiedziec tak to
znajoma z pracy, niepodpisałem w telefonie bo zrobiłabys mi wojne.i wszystko
ok.
czy ja przesadzam, sama nie wiem.
pozdrawiam
    • lila1974 Re: upokorzyłam się :-((...... 13.11.05, 11:59
      Kombinowanie kombinowaniem ale zastanawiam się dlaczego robiłabyś mu awanturę,
      gdyby powiedział prawdę?
      • june26 Re: upokorzyłam się :-((...... 13.11.05, 12:04
        problem w tym ze on czesto mnie oszukuje, nie mowi całej prawdy, jakos nie
        wierze w to ze to nr. faceta, mąz zpowiedział ze to moze jego dziewczyna
        napisała tego smsa, bo kumpel jej kazał i co napisała od siebie do chlopa
        którego nie zna..hehe smiechu warte, raczej prwda jest taka ze on ją zna wie
        kto to tylko nie mowił z przekory, wyskoczyłam na niego, wiec on na to nic ci
        nie powiem, wkurza mnie tylko moja postawa, jakby powiedzial prawde to bym sie
        uciszyla i po temacie
        • lila1974 Re: upokorzyłam się :-((...... 13.11.05, 12:22
          To najwyższa pora przestać się upokarzać, bo w tej chwili on traktuje Cię jak
          natrętną muchę. Powiedz, że jego gadki sa żałosne i przestań drążyć. Zapowiedz,
          że z chwilą, gdy się okaże, że Cię zdradza lub w inny sposób oszukuje
          odejdziesz, bo gardzisz takimi podłymi ludzmi.

          A swój honor trzeba mieć.
          Nawet nie wyobrazasz sobie, jak faceci nisko sobie cenią tego typu zachowania.
          • beata985 Re: upokorzyłam się :-((...... 13.11.05, 12:26
            ,nawet nie wiesz jak CIE rozumiem,tylko u mnie sprawa wygląda megatragicznie
            a najgorsze \w tym wszystkim jest brak jakiejkolwiek skruchy,żadnego poczucia
            winy,odwracanie kota ogonem i przerzucanie winy na drugą stronę.
            • june26 Re: upokorzyłam się :-((...... 13.11.05, 14:35
              a najgorsze w tym wszystkim jest brak jakiejkolwiek skruchy,żadnego poczucia
              > winy,odwracanie kota ogonem i przerzucanie winy na drugą stronę- u mnie było
              to samo to moja wina ze on kłamie, paranoja!!!
              • kalina_p Re: upokorzyłam się :-((...... 13.11.05, 14:40
                zamias za nim latac, powiedz mu, że zachowuje sie żałośnie, jak głupi dzieciak.
                Współczujęsad
                • beata985 Re: upokorzyłam się :-((...... 13.11.05, 14:45
                  jak latam-to sie upokarzam

                  jak nie latam-to go olewam-i zachowuje sie tak jak sie zachowuje
                  • lila1974 Re: upokorzyłam się :-((...... 13.11.05, 15:09
                    Skoro tak sprawy stoją, to po co ciągniecie te małżeństwa?
                    To jest tylko czekanie na wyrok.
                    Pewnego dnia on spakuje walizki, a wychodzac powie: "zakochałem się".
    • zonazona Re: upokorzyłam się :-((...... 13.11.05, 16:35
      A tak z ręką na sercu - gdyby powiedział Ci (od razu albo teraz), ze to
      faktycznie znajoma z pracy, ładna, sympatyczna i że czasem kontaktują się
      telefonicznie poza praca - to nie miała byś pretensji? Nie rzucała byś oskarżeń
      i podejrzeń?
      Bo jesli nie, to zupełnie nie rozumiem czemu Twój mąż robi z tej znajomości
      taką tajemnicę....

      Może za bardzo histeryzujesz i za mało masz do niego zaufania - i dlatego Twój
      mąż się pogubił i nie wie czy lepiej powiedziec czy przemilczeć...
      • lila1974 Re: upokorzyłam się :-((...... 13.11.05, 16:47
        O to samo mi chodziło w pierwszym poście, jednak z dalszych wypowiedzi wyłania
        się wyraźniejszy obraz. Skoro facet tak zawsze wykręca kota ogonem, żeby wyszła
        wina żony, to znaczy, że ma brud za paznokciami.
        • ewcialinka Re: upokorzyłam się :-((...... 13.11.05, 17:32
          nie wierze że smsował kolega do niego w nocy..wiesz czemu !! bo do mnie tez
          pisała "koleżanka" w nocy i puszczała głuchego . okłamuje cie i tyle ..sama
          kłamałam ...więc wiem jak to jest
          • zonazona Re: upokorzyłam się :-((...... 13.11.05, 20:25
            To, że to nie był kolega, to już wiemy. Ale to nie oznacza zaraz, ze maż ma
            kogoś "na boku". Wcale nie jest od razu pewne, że znajomość, czy może nawet
            przyjażń, wyszła poza granicę przyzwoitości. Mąż tez ma prawo do prywatności i
            tajemnicy, tym bardziej, jeśli jego zona jest podejżliwa, sorki, ale ja nie mam
            w zwyczaju sprawdzać smsow męża.
            Możliwe, ze dawniej ów mąż z ostrożności powiedział, ze to kolega i teraz nie
            pozostaje mu nic innego, jak się tego trzymać.

            Monika
            • june26 Re: upokorzyłam się :-((...... 13.11.05, 20:36
              nie, napewno nie ma nikogo na boku,tylko on lubi-do czego sie nie
              przyznaje,gadac z innymi panienkami i mi o tym nie mówić kiedys na gg też
              gadał, nawet smsy pisali i dzwonili do siebie az ja to odkryłam i ucięłam,
              gdybym tego nie zrobiła nic by nie powiedział.nie chodzi o tajemnice ale o
              zwykłą uczciwość wobec mnie, granie w otwarte karty a nie krętactwo, masz racje
              trzyma sie wersji ze to kolega a to ze jestem podejrzliwa to fakt-tyle ze on
              daje mi powody do tego.rozmawiałam z nim ale gadał dziad do obrazu....
              • zonazona Re: upokorzyłam się :-((...... 13.11.05, 20:50
                Nie ma nic lepszego, nad rozmowę. Myślę, ze powinnaś dać mu jasno do
                zrozumienia, że nie jest w porządku, kiedy ukrywa przed tobą znajome, tym
                bardziej, jeśli nie ma nic do ukrycia. I że to własnie stąd bierze się
                Twoja "podejżliwość". I że nie jesteś zła, że poznał nowa koleżankę, tylko, ze
                robi z Ciebie idiotkę. Powiedz, że wolno mu przecież zawierac znajomości, co
                nie znaczy, ze ma się zamykać w łazience, żeby wysłac tajnego smsa. Ale myślę,
                że lepiej się poczujesz, nie grzebiąc w jego gg czy komórce. To nie fair.
                Życzę wszystkiego dobrego
              • weronikarb Re: upokorzyłam się :-((...... 14.11.05, 11:59
                -nie, napewno nie ma nikogo na boku,tylko on lubi-do czego sie nie
                przyznaje,gadac z innymi panienkami i mi o tym nie mówić kiedys na gg też
                gadał, nawet smsy pisali i dzwonili do siebie az ja to odkryłam i ucięłam,

                teraz nie rozumiem "Uciełaś" czyli była mega awantura bo on rozmawia z
                kobietami i Ciebie o tym nie informuje tak?
                Czy ty maszniewolnika ktory spowiadac sie ma z kazdej minuty i kazdej
                znajomosci? Szczerze nie dziwie mu sie bo sama bym tak robila.
                Moj maz ma sporo znajomych kobiet (ktorych nawet na oczy ja nie widzialam)
                wysylaja sobie sms-y, rozmawiaja na GG - wiem ze sa, bo moj maz nie boi mi sie
                o nich powidziec niema hasla na GG nie wymazuje archiwum - bo po co ja mu nie
                zagladam JA MU UFAM

                gdybym tego nie zrobiła nic by nie powiedział.nie chodzi o tajemnice ale o
                zwykłą uczciwość wobec mnie, granie w otwarte karty a nie krętactwo, masz racje
                trzyma sie wersji ze to kolega a to ze jestem podejrzliwa to fakt-tyle ze on
                daje mi powody do tego.rozmawiałam z nim ale gadał dziad do obrazu....

                Ja wyzejj napisalam bedzie tak robil bo jestes histeryczką
      • june26 Re: upokorzyłam się :-((...... 13.11.05, 20:41
        gdyby mi powiedział ze to ładna kolezanka i tp to...pewnie tez bym sie
        żucała,robi tajemnice bo jest przekorny chce mi dowalić,moje zaufanie zmalało
        bo on daje ku temu powody
        • zonazona Re: upokorzyłam się :-((...... 13.11.05, 20:55
          Widac chce, zebyś była zazdrosna, pewnie pięknie wyglądasz, jak sie
          wściekasz smile. Zamiast filowac co też robi mąż, sama zasiądż do gg i............
          zobaczysz, jakie to wciagające.

          Pozdrawiam
          • june26 Re: upokorzyłam się :-((...... 13.11.05, 21:17
            nawet sie uśmiechnęłam, miałam zamiar usiąść na gg i pogadac z ...facetem,moze
            faktycznie chce abym była zazdrosna...ciekawa teoria.co do rozmowy on nie ma mi
            nic na ten temat do powiedzenia wiec to nic nieda.dzięki za wszystkie posty.ja
            nie grzebałam w jego gg ani komórce po prostu on był przy aucie a ja w domu
            komóra sie ładowała i pinkął sms to wszystko
    • zona_wojtka Re: upokorzyłam się :-((...... 13.11.05, 21:00
      JUŻ WIDZĘ JAK NIE ROBISZ MU WOJNY ZA TO, ŻE TO KOLEŻANKA Z PRACY..
      UHM...
      A może w takich sytuacjach lepiej byłoby nie okazywać tak tej zazdrości, a
      wręcz przeciwnie - na przykład: rób jak uważasz, ale uważaj jak robisz, bo
      jeszcze możesz żałować?
    • agatris Re: upokorzyłam się :-((...... 13.11.05, 21:27
      faktycznie sie upokorzyłaś, Twój mąż robi wszystko abyś poczuła sie fatalnie,
      miała niską samoocene, niektórzy faceci lubią tak traktować kbiety, bo daje to
      im nad nimi władzę i kontrole
      zadbaj o własne poczucie wartości, ignoruj takie głupie zachowania, pokaż klase
      pozdr
      • zonazona Re: upokorzyłam się :-((...... 13.11.05, 21:50
        Ooooo, zapewne większość naszych mężów ma w pracy ładne kolezanki, zadbane,
        pachnące i zabawne.
        A i niejedna z tych koleżanek jest o niebo piekniejsza od nas. Trzeba się
        przyzwyczaić i nie ma co się czepiać, bo pokrzywdzony mąż gotów szukać
        zrozumienia u takiej (wolnej, nie daj Boże smile ) koleżanki i znów smsy pójdą w
        ruch.
        I wcale nie oznacza to, że facet zaciera rece, że jego żona ma niską samoocenę
        i czuje się fatalnie ( z taką niemotą aż wstyd się pokazać, nie?), może to
        własnie on czuje się atrakcyjniejszy, z kimś nowo poznanym łatwo sobie klikać,
        cały szkopół, żeby być tak interesującym, coby ten dialog trwał latami.....
        • zonazona Re: upokorzyłam się :-((...... 13.11.05, 21:52
          sorki - szkopuł
          • polka3 Re: upokorzyłam się :-((...... 14.11.05, 08:46

            Troszkę już żyję na tym swiecie i nikt mi nie wmówi,że nocne smsowanie to takie
            tam nic wielkiego - może nie ma jeszcze dramatu,ale na pewno są złe rokowania...
          • kuku-007 Re: upokorzyłam się :-((...... 14.11.05, 08:54
            Dziewczyny, z całą sympatią, ale Wy jestescie naiwne... aż sie usmiechnęłam...
            smesuje, żeby wzbudzić zazdrość w żonie, a to dobre!
            Niestety, najprawdopodobniej racje ma ewcialinka - mąz june kogoś ma albo jest
            na najlepszej drodze ku temu... Podobnie jak ewcialinka doskonale znam temat ze
            stony "odbierajacej". Gdyby nie to, może myślałabym jak Wy. Ale teraz... smsy i
            sygnały o północy odbieram jednoznacznie... kolega pisze do męża? hahaha!
            Poza tym, co to za szukanie koleżanek i ukrywanie ich przed żoną? Bo rozumiem,
            ze ich jej nie przedstawia? Czego mu brakuje w waszym związku? Dreszczyka
            emocji?
            Mówi to wam osoba nadzwyczaj towarzyska, z bardzo rozbudowanym gronem najomych -
            nowych nie ukrywam przed mężem - przeciwnie, chcę, żeby ich poznawał, jeśli są
            interesujący, jestem ciekawa jego zdania. On robi tak samo.
            June, pogrzeb głębiej, możesz się dowiedzieć ciekawych rzeczy. O ile się nie
            boisz, bo skutki moga być powazne. Oczywiscie, możesz też odetchnąc z ulga i
            przytaknać racje koleżankom, które twierdzą, że twoj maż chce wzbudzić w tobie
            zazdrość... oj juz kończę, bo znów złapał mnie atak śmiechu...
            kuku007
            • zonazona Re: upokorzyłam się :-((...... 14.11.05, 09:05
              Owszem, smsuje, bo brak mu "dreszczyka emocji" i idzie na łatwiznę. Ale ja nie
              twierdzę, że smsuje, zeby wzbudzić zazdrość, tylko, że ma frajde i satysfakcję,
              ze żona jest zazdrosna o smsy. Ja też nie jestem w ciemię bita, i mój mąż tez
              ma komórkę!!
              Myślę, ze autorka tekstu sama potrafi zadbać o to, żeby mąż skupił swą uwagę na
              niej samej, zamiast się rozdrabniać.....

              • kuku-007 Re: upokorzyłam się :-((...... 14.11.05, 09:18
                Widzisz zonazona bo to jest tak, że jeśli sie w czyms takim nie uczestniczyło,
                i zna tylko z opowiadań ("to sie innym przytrafia, nie mnie") to myśleć można
                różnie - że tylko koleżanka, że to zrozumiałe, bo mąż ma prawo do prywatności,
                sam mnie przeciez zapewnia, że to nic takiego i takie tam.
                Ale jeśli sie było po tej drugiej stronie, pewne rzeczy są oczywiste i nie dasz
                sobie wmówić, że smsy i sygnały o północy to tylko przekazanie poleceń
                słuzbowych na następny dzień wink
                Owszem, może i tak się zdarzyć, ale sporadycznie i mąż nie bedzie wtedy tego
                ukrywał...
                Ale przede wszystkim takie zachowanie (nagle się zaczęło i trwa) wzbudzi twoją
                najwyższą czujność.
                June, poczytaj sobie na tym albo innym forum jak rozpoznać symptomy zdrady - sa
                bardzo typowe, szybko się zorientujesz.
                Zeby było jasne 0 nie chce Ci wmówic, ze maz na pewno cie zdradza - nie znam
                przeciez ani ciebie, ani jego. Ale to, co piszesz, jest b. niepokojące i
                absolutnie tego nie lekceważ.
                kuku007
                • rita75 W górę "dziada" dobrze gada ! :) 14.11.05, 10:00
                  Autorce polecam m.in.
                  o symptomach zdrady:
                  kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,53302,1626405.html
            • aagnieszka76 Re: upokorzyłam się :-((...... 14.11.05, 09:05
              Zgadzam się z przedmówczynią -smsy w nocy od koleżanki z pracy są mocno
              podejrzane. Tak samo zresztą jak ukrywanie tego przed zoną. Nie chcę być złym
              prorokiem,ale większość przypadków zdrad o jakich słyszałam zaczynała się od
              tego typu wydarzeń.
    • palka_zapalka Re: upokorzyłam się :-((...... 14.11.05, 09:11
      Jeśli ten Twój mąż sms-uje tylko dlatego, zeby wzbudzić w Tobie zazdrosć to
      sory , ale jest kretynem!
      Jak dla mnie to on ma cichą ulubienicę( tak to delikatnie nazwę) te smsy są
      nocne, dzienne, świąteczne i zawsze będzie to kolega albo z pracy, albo znajomy
      z siatki, piłki itp.
      Pogadaj z nim jasno i stanowczo jeśli nie chcesz aby zdominowała go posiadaczka
      drugiego telefonu.
      Własciwie 90% facetów tak tłumaczy się z romansów telefonicznych, internetowych
      są to powiedzmy platoniczne zdrady.
      Mam taką propozycję dopadnij jego telefon i wyślij tam smsa tylko wymyśl coś
      fajnego - jeśli to blef to będzie ok.
      Czy mąż wyłącza telefon jak idzie spać? czy zabiera go wszedzie ze sobą nawet
      do WC?
      Czy denerwuje się jak go ruszasz?
      • june26 Re: upokorzyłam się :-((...... 14.11.05, 09:14
        oni pisali w nocy ponad rok temu to raz, dwa nie denerwuje sie ani nie chodzi z
        nim wszedzie, nie mówił nic bo chciał mi dokopać
    • june26 Re: upokorzyłam się :-((...... 14.11.05, 09:12
      Jak tak czytam wasze wypowiedzi to chyba musze cos wyprostowac.mój mąż te nocne
      smsy to wyczyniał jak ja byłam jeszcze w ciąży czyli ponad rok temu.później -
      wg mnie nie było nic, numer był"martwy"-przynajmniej tak sądzę, na 100% nikogo
      nie ma, laska po prostu dowiedziała sie ze mąż idzie do pracy i zaraz odnowiła
      znajomość,przy czym napisała że wiedziała ze on i tak wróci tam do roboty a
      zarzekał się że nigdy(zwolnili go sami) nadal mam niesmak z tego powodu, bo co
      kogo obchodzi (czytaj babe)na którą do roboty idzie żonaty facet.

      -------------------
      Mój bąbelek ma już...
      tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10716;28/st/20041101/n/Ada%C5%9B/dt/-6/k/bfac/age.png
      • zonazona Re: upokorzyłam się :-((...... 14.11.05, 12:33
        Chciałam dodać, że byłam po tej "drugiej stronie", a mimo to nie dobijam się
        szukaniem "brudu pod paznokciami".
        "Pierwsza strona" także nie jest mi obca duuuuuużo mogła bym poopowiedać,
        normalnie napiszę kiedyś książke.... hihi
      • zonazona Re: upokorzyłam się :-((...... 14.11.05, 12:34
        Chciałam dodać, że byłam po tej "drugiej stronie", a mimo to nie dobijam się
        szukaniem "brudu pod paznokciami".
        "Pierwsza strona" także nie jest mi obca, duuuuuużo mogła bym poopowiadać,
        normalnie napiszę kiedyś książke.... hihi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja