zumaminka
13.11.05, 13:11
Własnie szykowałam córeczkę na spacer kiedy teściowa wyjrzała z kuchni i
zagadnęła do mojej córki:
-powiedz mamusi jaką ci opowiadałam historię
Zu-nie chcę
-no powiedz...o dziewczynce co miałam tyle lat co ty i musiała umrzeć tak?
Ja stoję wmurowana i jedyne co zdołałąm wydukać to:"faktycznie cudowna
opowieść dla małego dziecka,gratuluję umiaru"
Zuzia zaczyna się denerwować i dukać"nie umarła nie umarła"
Teściowa"umarła,umarła ale jej mama urodziła nowe dzidziusie- dwie
siostrzyczki i ta dziewczynka była sczęśliwa w niebie"
Zajebiste nie??????????Szczególnie,że jestem w 9 m-cu ciąży ciekawe co na celu
miało opowiadanie mojej teściowej i co teraz myśli sobie moje dziecko.
Mąż będzie miał dzisiaj ciężką przeprawę,zawsze to ja opieprzałam tesciową ale
nie zamierzam przedwcześnie urodzić i dziś to zadanie przypadło mężowi.
Sama sie sobie dziowię że odrazu nie udusiłam tej durnej kobiety.!!!!!!!!!!!!