Hej!
Mam okazję z grupą koleżanek pojechać na weekend do Wiednia (przed samymi
świętami - więc będzie cudnie!) ale i mam dylemat - zostawić męża samego z
naszym dwulatkiem? Niby to tylko dwa dni - ale nigdy nie byli sami dłużej niż
pół dnia. W sumie to bardziej się boję o męża - ciągle jest w pracy, więc z
małym tak na pełnych obrotach często nie bywa... Mąż się zgodził na wyjazd,
ale teraz ja mam opory. Junior to prawdziwy mężczyzna - z dziadkami na
wakacjach wytrzymał dwa tygodnie bez mamy (odwiedzałam go wprawdzie ale jakoś
tak się specjalnie nie przejmował moim brakiem

)Dodam, że moi panowie jakoś
się dogadują - więc pewnie w dobrej komitywie i rozwalając mieszkanie przeżyją
dwa dni beze mnie.
A Wy - pojechałybyście?