Dodaj do ulubionych

Chcesz piwko syneczku...

20.11.05, 22:55
Stoję sobie przy półce z piwem a tam tak tatuś z sześcio- może siedmioletnim
synkiem konwersuje:

-Chcesz piwko synku
-nie chcę
-może jednak(tata bierze karmi z półki)
-nie, nie chcę
-na pewno nie
-nie ,nie chcę
-a wezmę podzielisz się z bratem....po połowie..wyluzujemy sięsmile

Za chwilę podchodzi ów brat- na oko 5 lat...

po głowie mi chodzi:
1 powie ktoś: karmi zadne piwo....ale jednak smaczek ma,można się
rozsmakować...
2 co ciekawe to nie dziecko ale tatuś był zainteresowany,...jakby kompanów
do piwa szukał
3 Może nie byłabym zaskoczona gdyby nie to, że była to typowa sympatycznie
wyglądająca rodzinka...

Mój syn ma 12 lat.... piwa mu nie daję..ależ jestem staroświecka.....
Obserwuj wątek
    • inia25 Re: Chcesz piwko syneczku... 20.11.05, 22:58
      a może on tylko żartował?
      • polka3 Re: Chcesz piwko syneczku... 20.11.05, 23:01
        Też tak pomyślałam na poczatku,ale chyba jednak nie..mama doszła i byli
        absolutnie poważni..karmi do koszyka i jeszcze naradzali sie nad innymi
        piwkamismile
    • moofka Re: Chcesz piwko syneczku... 20.11.05, 23:00
      moj dwu i pol latek tez czasem w sklepie woła zupelnie serio, ze chce pizio
      ktos postronny tez mógłby sie zgorszyć smile))
      • polka3 Re: Chcesz piwko syneczku... 20.11.05, 23:02
        mój syn 5 letni też w zabawie piwko pije..ale tu role były jakby nie mówić
        odmienionesmile
    • delilian Karmi - to nie napoj alkoholowy! 20.11.05, 23:27
      Zawiera max (!) 0,5% alkoholu, a smak wcale nie "piwny" tylko slodki...
      Moim zdaniem, to byly rodzinne zarty - kazda rodzina ma swoje.
      A mnie pediatra pozwalal pic Karmi w czasie karmienia od samego poczatku - a
      jest dosc restrykcyjny!
      Nie przesadzaj!
      • polka3 Re: Karmi - to nie napoj alkoholowy! 20.11.05, 23:32
        Ja tez miałam zalecone picie karmi w czasie karmienia,i wiem że karmi to
        raczej popiwek niż piwo,niemniej sposób rozmowy z małymi dziećmi mi się nie
        podobałsmile
        • inia25 Re: Karmi - to nie napoj alkoholowy! 20.11.05, 23:42
          no tak, ale sposób rozmowy to już nie jest osób postronnych sprawasmile)
          • polka33 Re: Karmi - to nie napoj alkoholowy! 20.11.05, 23:56
            Zawodowo zajmuję się alkoholem i dziećmi-
            takie skrzywienie zawodowe - podsłuchiwanie rozmów przy stoisku z alkoholemsmile
            • mamulka-kubulka Re: Karmi - to nie napoj alkoholowy! 21.11.05, 08:29
              Jezeli w wieku 5-7 nlat zacheca sie dziecko do picia piwa nawet bezalkoholowego to dziecko za kilka lat moze uwazac ,ze wolno mu pic tez alkoholowe. Przeciez sa rózne soki, napoje zdrowsze a piwo ?????? dla mnie to przesada.
              uwazam ze wszystko dla ludzi ,ale sa przeciez granice.
              • dzindzinka Re: Jakieś dziwne dziecko? 21.11.05, 09:16
                Nie chciało piwa? Mój syn miał 2 latka jak przechylił pustą butelkę po piwie.
                Były tam chyba jakieś resztki, bo stwierdził, że dobre. Osatnio przyszedł do
                mnie z groźną miną i mówi: "mama daj dziadkowi piwa! No daj!" Pytam: "a gdzie
                dziadek?" On na to: "ja jestem dziadek." Ostatnio narobił mi wstydu u pani
                logopedy. Na pytanie co to jest, odpowiedział: "do nalewania piwa". Na zdjęciu
                była butelka. Oczywiście nigdy piwa nie pił.
                • polka3 Re: Jakieś dziwne dziecko? 21.11.05, 11:42
                  Ale młody dziadzio..
                  mój Jaś w domku ogrodowym bawi się z koleżanką....
                  ona się krząta.on siedzi z kupkiem i ogłasza wszystkim: jestem pan,piję piwo...

                  Ci panowie... a kobiety to tylko do roboty...

                  Chłopczykowi ze sklepu chyba już się piwo znudziło..może to jest metoda-
                  przesycenie?
    • elza78 jaaa i o co ta szopka 21.11.05, 14:09
      karmi ma 0,5% alkoholu... to 5 promili.. tyle co kurde kilo jablek...
      tato powiedzial tak dla zartu a u ciebie "swiete oburzenie"...
      ja tez jestem dosc konserwatywna w pogladach no ale sorry, karmi to nie piwo,
      nawet linda tak powiedzial wink
      • elza78 Re: jaaa i o co ta szopka 21.11.05, 14:10
        swoja droga, ciekawe czy za picie karmi z butli w parku mozna dostac mandat wink

        ktos wie??
        • dagmama Re: jaaa i o co ta szopka 21.11.05, 14:31
          Ja chciałam kiedyś wypić karmi pod sklepem i kasjerka mnie pogoniłasmile

          Mnie się ta sytuacja wydaje dość niebezpieczna. Z autopsji.
          Miałam 18 lat. Moja mama wpadała w alkoholizm, ile razy kupowała sobie brandy,
          zawsze przynosiła coś dla mnie, a jeśli byłam z nią, koniecznie chciała mi też
          coś kupić. Wino, likier, takie tam.
          Dopiero koleżanki, które zawsze miałam czym poczęstować, zwróciły mi uwagę, że
          może to jest coś nie tak. I faktycznie, mama broniąc się przed problemem
          alkoholizmu zawsze mówiła, ze przecież ja też lubię ...
          Tu dzieci są o wiele mniejsze, ale mi to nasuwa to samo skojarzenie.
        • polka3 Elza 21.11.05, 23:09
          Jeśli w istocie jest tak jak mowisz, czyli karmi nie ma absolutnie nic
          wspólnego z piwem,a właściwie ma tyle wspólnego z piwem co z soczkiem lub
          mlekiem....to nie rozumiem dlaczego nie stoi w sklepie np obok butli z mlekiem
          albo chocby obok kartonu z sokiem jabłkowym...
          A nie słyszałam żeby tatuś mówił "chcesz synku soczek karmi ..wieczorkiem sobie
          wypijemy ja piwko żywiec,Ty soczek karmi..."
          • migotka2000 Re: Elza 21.11.05, 23:45
            Ładny mi "soczek!"
            Może i 0,5 promila, ale będąc w czwartym miesiącu ciąży, walnęłam sobie
            szklaneczkę Karmi i poczułam znajome uderzenie do głowy i giętkość kolan.
            • elza78 Re: Elza 22.11.05, 00:01
              0,5 promila to 0,5 grama w 100 ml, co na szklanke daje 1,5 grama alkoholu...
              tego karmi trzeba by bylo wypic beczke zeby poczuc znajome uderzenie do glowy,
              ale coz bywa cos takiego jak efekt placebo...
              • elza78 Re: Elza 22.11.05, 00:06
                wymien promil na % w moim poscie - pozno i sie pieprznelam hihi smile
          • elza78 Re: Elza 22.11.05, 00:04
            bo wiesz to taj jak z szampanem bezalkoholowym, tez nie stoi kolo orenzady smile a
            i cena nie ta smile
            karmi to napoj i tyle
            ja na impreze sylwestrowa karmi bym nie wziela w celu poprawienia sobie humorusmile
            • polka3 Re: Elza 22.11.05, 00:35
              Niech ma i zero promila,nazywa sie piwko,wygląda jak piwko,pieni się jak
              piwko,tata mówi na to piwko.....smile
              • justinka_27 Łoo matko!!! No toś mnie uświadomiła... 22.11.05, 09:16
                jakiś czas temu byłam z moją czterolatką na zakupach i przystanęłam sobie
                właśnie przed lodówką z piwkami, w celu nabycia karmi. Moja córka wcześniej
                zawsze robiła mi wstyd wrzeszcząc na cały sklep "mamaaaa, nie kupuj piwa". Nie
                pomagały tłumaczenia, że tym piwem się nie opija, zresztą opitej nigdy mnie nie
                widziała, więc nie wiem skąd jej się to wzięło smile
                Ale tym razem coś jej się odwidziało i stwierdziła "mama kup mi piwko", na co
                ja "jasne kochanie, że ci kupię" i zapakowałam karmi do koszyka smile Karmi rzecz
                jasna było dla mnie, ale o tym poinformowałam dziecię dopiero w domu... nie
                pamiętam czy stał ktoś wtedy obok nas, ale jak stał to fajnie se pomyślał smile))
                • polka3 Re: Łoo matko!!! No toś mnie uświadomiła... 22.11.05, 10:27
                  kochana mi nie chodzi juz o to piwko,ale bardziej o to ze tatus tak namolnie
                  namawial
                  • elza78 Re: Łoo matko!!! No toś mnie uświadomiła... 22.11.05, 12:03
                    ale polka powiedz mi co ty jestes w stanie stwierdzic na temat tamtej rodziny
                    po dwoch zdaniach tatusia o piwie karmi...
                    ano nic
                    a juz sie robi z ojca alkoholika smile
                    a to jajcarz zwykly byl i tyle smile
                    czasem trzeba wziac poprawke na to ze niektorzy maja inne poczucie humoru i
                    maja do tego prawo smile
                    moj maz tez sobie zartuje ze misiek bedzie kiedys fighter, slawa ulicy hehe
                    ktos by posluchal to by sobie pomyslal...
                    z reszta niewazne, mi polka chodzi o to ze jedno powiesz a co innego ludzie
                    uslysza i juz "szufladka"
                    to jest conajmniej smieszne i nie chodzi o to czy karmi to jest piwo czy nie...
                    tylko o patologie ktora sobie same zmyslacie na podstawie jednego zdania...
    • coronella Re: Chcesz piwko syneczku... 22.11.05, 12:50
      my z mężem i nasza córką tez prowadzimy "dziwne" rozmowy w dziwnych miejscach.
      I o ile one mogą wydac się dziwne ludziom, którzy nas podsłuchują (bo słyszą tylko fragment), o tyle mogą diametralnie zmienić znaczenie, gdyby ci ludzie posłuchali całej rozmowy.

      A najbardziej wkurzają mnie takie osoby, które jeszcze się do naszych rozmów wtrącają, ze swoimi dobrymi radami, wrrrrr.

      Dajcie spokój ludziom!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka