Stoję sobie przy półce z piwem a tam tak tatuś z sześcio- może siedmioletnim
synkiem konwersuje:
-Chcesz piwko synku
-nie chcę
-może jednak(tata bierze karmi z półki)
-nie, nie chcę
-na pewno nie
-nie ,nie chcę
-a wezmę podzielisz się z bratem....po połowie..wyluzujemy się
Za chwilę podchodzi ów brat- na oko 5 lat...
po głowie mi chodzi:
1 powie ktoś: karmi zadne piwo....ale jednak smaczek ma,można się
rozsmakować...
2 co ciekawe to nie dziecko ale tatuś był zainteresowany,...jakby kompanów
do piwa szukał
3 Może nie byłabym zaskoczona gdyby nie to, że była to typowa sympatycznie
wyglądająca rodzinka...
Mój syn ma 12 lat.... piwa mu nie daję..ależ jestem staroświecka.....