limes1
21.11.05, 16:27
No bo tak: młoda (skończone 14 m-cy) ładnie mówi i naśladuje, jak robi które
zwierzątko, nawet próbuje mówić "gra", czytam", "gryź", oczywiście bez "r",
które wychodzi gardłowe, ale jednak. Rozumie bardzo dużo, uwielbia, jak się
jej opowiada treść książeczek, pokazując obrazki. Mówi "tata" i "baba" - to o
babci. ALE NIE MÓWI "MAMA".Kiedy mówię: powiedz "mama", uśmiecha się,
przyjdzie się przytulić, dać całuska, ale udaje, że tekst nie do niej. Co
jest, kurka, grane? Spędzam z nią sporo czasu, młoda niekiedy nawet
dramatyzuje, jak wychodzę. Ale gdzie to upragnione "mama"? Nie zasłużyłam
sobie, czy jak? Tata się bardziej liczy? Co prawda widzę, że jednak mama jest
na pierwszym miejscu, ale... Pocieszcie, bo mi przykro.....