Dodaj do ulubionych

malzenstwo bez chemii

16.01.06, 13:17
pytanie nie do konca hipotetyczne:

czy wyobrazacie sobie udany zwiazek malzenski bez tzw. "chemii" ?

moze ktos tez tak ma i powie cos z autopsji?
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa Re: malzenstwo bez chemii 16.01.06, 13:33
      Tak. Wyobrażam sobie.
    • melmire Re: malzenstwo bez chemii 16.01.06, 13:58
      Bez aromatu identycznego z naturalnym??? Nie,absolutnie nie!
      • maniusza Re: malzenstwo bez chemii 16.01.06, 14:03
        małżeństwo bez chemii?.. mogę sobie wyobrazić. Tylko ze to nie małżeństwo tylko
        kontrakt - może i obu stronom jest z tym dobrze - mi by nie było.
        Dramat jest wtedy gdy kocha jedna strona, a druga nie..
        • magalik Re: malzenstwo bez chemii 16.01.06, 14:07
          u moich tesciow tak jest, chemia gdzies po drodze wyparowala.... I jak tam
          jezdzimy to lapie dola.... sad
    • faceeet jak tak tu was poczytac, to widac ze lepsze 16.01.06, 14:08
      malzenstwo bez chemii, ale z kims:
      - myjacym sie,
      - nie brudzacym,
      - pomagajacym,
      - inteligentnym z kim da sie pogadac,
      - dobrze radzacym sobie z zyciu,
      - niezbyt upierdliwym,
      - kto bedzie tolerowal nasze wady, a my bedziemy mogli zniesc jego (bo dla nas
      nie beda wazne)
      - i wiele tym podobnych...

      I tego sobie zycze, a nie jakiejs glupiej chemii...
      • cocollino1 Re: jak tak tu was poczytac, to widac ze lepsze 16.01.06, 14:17
        Tylko wiele rzeczy czlowiek jest w stanie zniesc, a raczej zaakceptowac,
        przyzywyczaic sie, jesli owa chemia jest. Poza tym zalezy co rozumiemy przez
        slowo chemiasmile)
        • 18_lipcowa Re: jak tak tu was poczytac, to widac ze lepsze 16.01.06, 14:20

          Wybacz ale mi chemia jakoś nie zaburza widzenia tego że ktoś
          - mnie nie szanuje - wyzywa, poszturchuje, poniża
          - jest śmierdzącym leniem i syfiarzem-
          - jest maminsynkiem
          - jest kłamcą, alkoholikiem, narkomanem

          Ale fakt większośc kobiet na czas działania chemii traci rozsądek,
          • cocollino1 Re: jak tak tu was poczytac, to widac ze lepsze 16.01.06, 14:56
            Kobieto przeciez nie o takie wady mi chodzilo!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Taka durna nie jestem, zeby takie teorie głosić!!!
            Tak oczywsice, maz mnie leje, wyzywa, smierdzi przy tym niemilosiernie, ale
            jest chemia, wytrzymam to!!! buahhhahaha
            Rozbawilas mnie.
            • 18_lipcowa Re: jak tak tu was poczytac, to widac ze lepsze 16.01.06, 15:03
              cocollino1 napisała:

              > Kobieto przeciez nie o takie wady mi chodzilo!!!!!!!!!!!!!!!!!
              > Taka durna nie jestem, zeby takie teorie głosić!!!
              > Tak oczywsice, maz mnie leje, wyzywa, smierdzi przy tym niemilosiernie, ale
              > jest chemia, wytrzymam to!!! buahhhahaha
              > Rozbawilas mnie.

              ależ ja nie pisałam o Tobie...
              • cocollino1 Re: jak tak tu was poczytac, to widac ze lepsze 16.01.06, 15:17
                nosmile
                ja mialam na mysli rzecz typu, wiecznie oglada tvn 24, ja nie, lubi dlugo spac,
                ja nie. wiem ze u kogos innego wkurzalo by mnie to, u meza juz nie. ale to nie
                kwstia chemii tylko chyba tego ze go kocham (meza)smile
                A swoja droga jest tak, ze kobitki przez tzw. chemie, zakochanie, maja rozowe
                okularki na nosie i prawdziwych zlych symptomow, wad nie widza, a pozniej nie
                chca widziec.
                • 18_lipcowa Re: jak tak tu was poczytac, to widac ze lepsze 16.01.06, 15:20

                  > A swoja droga jest tak, ze kobitki przez tzw. chemie, zakochanie, maja rozowe
                  > okularki na nosie i prawdziwych zlych symptomow, wad nie widza, a pozniej nie
                  > chca widziec.


                  prawda.
      • maniusza Re: jak tak tu was poczytac, to widac ze lepsze 16.01.06, 14:18
        to smutne... mnie taki racjonalizm w tej kwestii odrzuca.
        Wszystko to co wymienione jest pewnie i ważnwe ale w ten sposób to sobie można
        z przyjaciółką / przyjacielem mieszkać - po co się żenić?
        • faceeet Dzieki temu racjonalizmowi, wy macie przerabane 16.01.06, 14:23
          bo wychodzicie za maz za drani, leni i damskich bokserow, a my sie dobrze
          bawimy... hehehe.
          Niestety zauwazylem, ze ta tzw. wrazliwosc kobieca jest bardzo przereklamowana
          i ociera sie o zwykla glupote. Ludzie sa jacy sa. Wyobrazanie sobie ze sa
          lepsi - ich nie zmieni, a nam zaszkodzi. Czlowieka moze zmienic tylko on sam...
          • maniusza Re: Dzieki temu racjonalizmowi, wy macie przeraba 16.01.06, 14:26
            wiesz może masz rację... ja po prostu na odpowiedniego typa trafiłam i stąd mój
            hurra-optymizm smile
    • alaska_1975 Re: malzenstwo bez chemii 16.01.06, 14:47
      no wlasnie, ten racjonalizm mnie dobija

      widzicie wyszlam za mojego meza - przyjaciela od kilkunastu lat - po niezlych
      przejsciach z "draniami" wlasnie dlatego ze draniem nie byl i kocham go, ale

      teraz, moze dlatego ze ostatnio tak sie jakos porobilo ze zlapalam dola, nie
      mam ochoty sie z nim kochac - poprzytulac sie, owszem, ale to wszystko sad(

      w dodatku spimy w osobnych sypialniach i jak mam wpasc na "numerek" a potem
      wracac do siebie to mi sie zbiera

      strasznie mi smutno...

      • faceeet To sie zmien. A jak potrzebujesz wrazen to mu 16.01.06, 14:53
        glowy nie zawracaj, niech znajdzie sobie kogos milego, a ty poszukaj sobie
        brutala z ktorym bedziesz miala chemie.
        Ja pier.., musicie zawsze wszystko psuc?
        • magalik Re: To sie zmien. A jak potrzebujesz wrazen to mu 16.01.06, 14:55
          A czemu twierdzisz ze Alaska nie jest mila??
          Po prostu ma dola.
          Alaska, mam nadzieje ze jak dni sie zrobia dluzsze i sloneczko zaswieci to
          wszystkim sienam humorki poprawia.
          Aha, jak mozesz to oddaj Maluszka ktorejs babci na noc i przypomnijcie sobie
          jak to bylo kiedyssmile
          • alaska_1975 Re: To sie zmien. A jak potrzebujesz wrazen to mu 16.01.06, 15:19
            magalik napisała:

            > Aha, jak mozesz to oddaj Maluszka ktorejs babci na noc i przypomnijcie sobie
            > jak to bylo kiedyssmile

            mamy 2 dziewczynki: 3,5lat i 10 miesieczna i nie mozemy ich podrzucic babci bo
            dziadkowie mieszkaja o 125km od nas a babcia ma raka i nie moze sie przemeczac

            sad(((((
        • pani_owieczka Re: To sie zmien. A jak potrzebujesz wrazen to mu 16.01.06, 15:04
          faceeet napisał:

          > glowy nie zawracaj, niech znajdzie sobie kogos milego, a ty poszukaj sobie
          > brutala z ktorym bedziesz miala chemie.
          > Ja pier.., musicie zawsze wszystko psuc?

          a skad wiesz ze to ONA wszystko psuje?
          a jak niby ma zmienic siebie? moze jest mila, tylko cos im ostatnio nie
          wychodzi?
          tak dobrze ja znasz i cala sytuacje tez? to dziwne bo ja tam nie rozumiem
          conajmniej kilku rzeczy - na przyklad dlaczego maja osobne sypialnie? i czyj to
          byl pomysl?

          sadzisz ze to takie proste bo wydaje ci sie ze podsumowales sytuacje w kilku
          slowach i juz wszystko rozumiesz a wcale tak nie jest!
          pan madralinski sie znalazl
          "bo to zla kobeta byla", tak?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka