edytatar
18.01.06, 13:28
No doslownie,mieszkam nie na jakims zadupiu ale w centrum duzego
osiedla.Wszedzie nie odsniezone,malo tego przy kazdym bloku jest
parking/logiczne/i wlasciciele zrzucaja snieg na chodnik.Jestem drobna osoba
i wyjscie z mala na spacer to dla mnie prawdziwa katorga.To nawet MOJ sie
troche nameczy a wazy ponad 100 kg,twierdzi,ze gdy idzie z Mala na spacer to
nie musi potem na trening na silownie-wysilek jest porownywalny.Nie wiem ale
powinny byc jakies ekipy zajmujace sie takimi sprawami jak doprowadzenie
chodnikow do uzytku w okresie zimowym.Dzwonilam do spoldzielni,powiedziano
mi ,ze sprzataczka powinna odsniezyc.Na milosc boska a ile ta kobicina da
rade naodsniezac,w koncu chyba nie jest od tego.Chyba wysle wieczorem MOJEGO
z lopata,niech odsniezy kawalek to bede jezdzila w te i spowrotem a on bedzie
z piec treningow na silowni do przodu,zobaczymy co powie jak wroci....no juz
wiem co powie!!!