skolowany2
24.01.06, 21:20
Witam Szanowne Panie.
Proszę o pomoc w następującej kwestii. Jestem świeżo upieczonym tatą ślicznej
dziewuszki. To mały, sześciomiesięczny, aniołek o śniadej buźce, ciemnych
loczkach i granatowych oczach.
I tu właśnie leży mały problem. I moja małżonka, i ja jesteśmy blondynami o
błękitnych oczach i dość jasnej skórze. Zawsze wydawało mi się, że taka para
nie może mieć ciemnoskórego dziecka? Żona zapewnia mnie, że byłem i jestem
jedynym mężczyzną w jej życiu (podczas nocy poślubnej okazała się dziewicą).
Karnację córeczki składa na karb swoich powiązań i "zawirowań" rodzinnych.
Otóż brat matki mojej teściowej ożenił się z Murzynką z Ghany. Urodziła one
dziecko dwa tygodnie po przyjściu na świat mojej teściowej. Matka teściowej
nie miała miała dość pokarmu i szwagierka dokarmiała dziecko własną piersią.
Stąd, wraz z mlekiem, miały do krwi dziecka przeniknąć "czarne" geny, które
ujawniły się w naszej córci. Czy to możliwe? Nadmienię, że oboje z żoną mamy
krew grupy Rh (-), tak samo nasi rodzice i dziadkowie. Jedyną znaną nam osobą
z Rh (+) była właśnie czarnoskóra żona prawujka. Nasza dziewczynka też ma Rh
(+).
Proszę o rozwianie moich wątpliwości.
Jurek