karolcia801
25.01.06, 11:28
W pewnej polskiej fabryce odbyla sie kontrola w celu
sprawdzenia czy fabryka spelnia wszystkie wymogi UE.
Po obchodzie szef komisji zwraca sie do dyrektora
fabryki:
- Wszystko jest w porzadku tylko jeszcze zeby zaloga
choc troche mowila po angielsku.
- Niech Pan sie nie martwi, jak Pan przyjedzie za
miesiac na kolejna rozmowe to beda mowic po
angielsku.
Za miesiac kontrola sie powtarza i znow szef komisji
zwraca sie do dyrektora:
- Wszystko w porzadku tylko co z tym angielskim?
- Niech Pan chwilke poczeka...
po czym dyrektor krzyczy do jednego z pracownikow:
- JOZEK!!!
- CO???
- ŁOM DEJ!!!
- CO DEJ??
- ŁOM DEJ!!
- GDZIE DEJ??
- TU DEJ!!!
- ŁOKEJ!!