Dodaj do ulubionych

Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomóżcie)

28.01.06, 22:17
Problem z bitym dzieckiem w sasiedztwie był już kilka razy poruszany, ale ja
naprawdę niewiem jak mam postąpić.Dwa piętra pode mną mieszka młode małżeństwo
z maluszkiem, który w lutym skończy dwa latka. Młodzi kłócą się bezustannie-
problemem są pieniądze.Z tego co wiem, tylko on pracuje, ona jest młoda i
ładna, ale wykształcenie ma podstawowe, pracy znaleźć nie może.Mają tego
maluszka, Hubercika.Prawie codziennie dochodzą do nas sąsiadów przerażliwe
płacze małego, jej wyzwiska i krzyki-słyszę nie tylko ja,ale i sąsiedzi pode
mną, majacy mieszkanie bezpośrednio nad nimi, i sąsiedzi z boku.Bloki są
bardzo akustyczne, więc naprawdę słychać wyraźnie, często do późnej nocy(1,1,
30)płacz Huberta i krzyk "mami nii bij", i jej wrzaski.Odbyliśmy taką
sąsiedzką naradę, po której jedna z sąsiadek, miła, inteligentna kobieta
poszła do niej porozmawiać, ona się rozpłakała, wyznała,że nie daje sobie
rady z tym "debilem"(tak nazwała maluszka), że jest zmeczona i mały jej
przeszkadza.Nie wiem, czy to jest niewydoloność wychowawcza-dzieckiem raczej
zajmował się on, jeździł do lekarza, na szczepienia.teraz wyjechał na kilka m-
y do Irlandii, do pracy i bicie Huberta nasiliło się.Wiem, z pewnego źródła,
że dziewczyna kiedyś zazywała narkotyki, teraz niby nie bierze, ale stąd może
sie brać pobudzenie i nerwowość.Sasiadka zaproponowała jej, że może raz
kiedys wziąć małego do siebie, by A.odpoczęła.Ona skwapliwie z tego
skorzystała i kilka razy juz podrzuciła małego na 2-3 godz.Późneij sąsiadka
opowiadała, ze gdy A przychodziła po Hubcia, mały sztywniał z przerażenia,
gdy słyszał jej głos, płakał i nie chciał wyjsć.
I teraz pytanie: gdzie to zgłosić?Policja? Komitet ochrony praw dziecka?Nie
chcemy, zeby przyszedł dzielnicowy ją postraszyć,by nie odbiło się to na
dziecku-było juz tak ,ze by zagłuszyć płacz małego włączała głośną muzykę.
Nie mamy kontaktu do jej rodziców, teściów, nie zauwazyłam by miała jakaś
przyjaciółkę, która uświadomiłaby jej złe postępowanie.Co mamy robić?Hubert
dzis też płakał, a najbardziej serce się kroi, gdy w środku nocy
słychać "mami nie bij".Jaka jest procedura zgłoszenia takich incydentów, by
nie wpakować się w kłopoty o bezpodstawne oskarżanie, by pomóc małemu i nie
łamać prawa?
Obserwuj wątek
    • niutaki Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 28.01.06, 22:20
      opieka społeczna, przynajmniej ja tak zrobiłam, wysłali pracownika i kolesiówa
      poczuła się kontrolowana, na razie pomogło.
      • anna-pia Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 28.01.06, 22:20
        i policja
        • kacha1979 do anna-pia 01.02.06, 09:20
          moze i zauwazylas ale tas "sliczna sukienka " jest z prezerwatyw ... i jest
          oblesna ,jeszcze jak pomysle ze byly uzywane .....ble
      • mufka51 Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 28.01.06, 22:24
        Ja,gdybym następnym razem usłyszała ,że coś złego się u sąsiadów dzieje od razu
        zadzwoniła bym na policję.Gdyby faktycznie kiedyś coś się stało nie mogła bym
        sobie darować,że w porę nie zareagowałam.
        • katse Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 28.01.06, 22:32
          policja, natychmiast, w momencie jak placze
          idz do opieki spolecznej i pogadaj, co robic, zeby nie zaszkodzic

          K
    • niusianiusia Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 28.01.06, 22:31
      olać głupią babę, dziecka szkoda, o nim myślcie
    • marychna31 Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 28.01.06, 22:34
      Raczku, ja wiem, ze łatwo jest teoretyzować, dawac dobre rady jak się nie jest
      w danej sytuacji a działać w konkretnej sprawie czasami bardzo trudno.... ale
      tam mieszka mały zupełnie bezbronny człowiek - woła o Wasza pomoc. MUSICIE mu
      pomóc. Rozumiem delikatnośc sytuacji ale działac trzeba niezwłocznie. Już i tak
      stała się wielka krzywda. Zrób jak najszybciej tak, jak radzą dziewczyny....

      I napisz nam jakie są efekty. Ja będę bardzo czkać na Twój post....
      • roxanna1336 Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 28.01.06, 22:47
        Jak czytałam Twoj post az mi się cos zrobiło z nerwów , jak mozna się wogóle o takie rzeczy pytać , nalerzy reagowac , natychmiast . powiem Ci co ja bym zrobiła . Zadzwoniła do jej dzwi , weszła do niej do domu , zabrała dziecko do siebie i natychmiast zadzwoniła po policję . Jęsli boisz się sam wez ze sobą , kogo kolwiek męża sąsiada sąsiadkie , i pomózcie temu dziecu, na Boga , gdyby to Ciebie ktoś bił i wołałabys o pomoc , tez bys chciała aby ktoś się długo zastanawiał . Jak przyjedzie policja złóz skarge i niech sasiedzi cię poprą , a nawet jesli nikt nie bedzie chciał się dołaczyć TY TO zrób . Ja bym nie zasnęła NIGDY ,gdybym wiedziała ,że za ścianą dzieje się krzywda jakiemukolwiek dziecku.
        • sowa_hu_hu Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 28.01.06, 22:59
          boshe... łzy mi napłynęły do oczu sad
          nie wiem co ci poradzić bo siena tym nie znam , ale na pewno bym to zgłosiła...
          i chyba bym nie wytrzymala i poszła do tej baby i powiedziała co myśle...
          starszne , straszne...
          biedne dziecko sad
        • aprilia33 Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 28.01.06, 23:00
          Popieram Roxanę!Działaj dziewczyno jak najszybciej!
      • gabi683 Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 01.02.06, 10:09
        Ja bym to zgłosiał nawet bym sie nie zastanawiała bo dziecku dzieje się krzywda
        a "mama" powinna sie leczyć jak nie radzi sobie z emocjami.
    • raczek47 Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 28.01.06, 22:42
      zadzwonię po niedzieli do opieki i pójdę do dzielnicowego,zobaczymy co z tego
      będzie.Boje się tylko, by nie skonczyło się na pouczeniu i postraszeniu i
      zostawieniu sprawy samej sobie,bo to na pewno odbije się na Hubciu.
      • magdab311 Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 28.01.06, 23:31
        Nie czekaj do poniedziałku, bo nie daj Boże może być za późno. Jeżeli usłyszysz
        jakiś płacz to reaguj natychmiast. Żebyśmy w poniedziałek nie usłyszeli w
        wiadomościach, że następne skatowane dziecko trafiło do szpitala. A tak po za
        tym to ile ten maluch ma 2-3 lata?
    • niusianiusia Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 28.01.06, 22:45

      www.patkub.com.pl/test/pl/index.php/apele-o-pomoc
      Apele o pomoc
      PRZERWIJ ŁAŃUCH OKRUCIEŃSTWA WOBEC DZIECI!
      W Polsce każde dziecko ma konstytucyjne prawo do ochrony przed przemocą i
      okrucieństwem (Konstytucja RP, art.72, ust.1). Niestety, codziennie w Polsce
      kilkaset dzieci pada ofiarą przemocy ze strony dorosłych, kilkadziesiąt z nich
      doświadcza okrucieństwa z rąk swoich bliskich. W ciągu roku policja odnotowuje
      ponad 30 tys. przypadków przemocy wobec dzieci. Wielu tragediom można zapobiec,
      zgłaszając zaobserwowane lub podejrzane przypadki okrucieństwa i znęcania się
      nad dziećmi. Nie bądź głuchy na płacz bitego dziecka, które tylko w taki sposób
      jest w stanie wołać o pomoc!!!

      Obowiązkiem każdego człowieka jest zgłaszanie faktów znęcania się nad dziećmi
      na policją lub do organizacji zajmujących się pomocą dla dzieci. W ponad
      połowie 70-80% przypadków przemocy wobec dzieci, można było przerwać łańcuch
      okrucieństwa, gdyby dorośli (sąsiedzi, znajomi, rodzina) nie zignorowali
      dziecięcych sygnałów wołania o pomoc.

      Każdy, kto wie lub słyszał o praktykach maltretowania, molestowania lub innych
      aktach przemocy wobec najmłodszych, ma moralny obowiązek poinformowania o tym
      kogoś z następujących instytucji:


      Policja - tel. 997
      Niebieska linia - tel. 022-666-00-60 lub 0-801-1200-02
      Centra Interwencyjne Terenowych Komitetów Ochrony Praw Dziecka (adresy i
      telefony na www.kopd.pl)
      Regionalne Ośrodki Interwencji Kryzysowej
      Ośrodki Adopcyjno-Opiekuńcze
      Oddziały Towarzystwa Przyjaciół Dzieci
      NIE ZWLEKAJ i NIE ZANIECHAJ OKAZANIA POMOCY TYM, KTÓRZY SĄ TAK MALI, IŻ NIE
      POTRAFIĄ UPOMNIEĆ SIĘ O POMOC!!

      Pamiętaj, że może los niejednego cierpiącego dziecka jest w TWOICH RĘKACH!!

      Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom PATKUB 2005
      • roxanna1336 Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 28.01.06, 23:16
        Wiesz sprawcę najlepiej łapiesię na gorącym uczynku , jesli zrobisz tak jak ja Ci podpowiadam , nie bedzie mogła sie wywwinąć od odpowiedzialności . A ja na Twoim miejscu po prostu za każdym razem słysząc awantury i bicie dziecko , dwoniła natychmiast na policje i prosiła o interwencjie. Ja osobiście wezwałam policje do płaczącego dziecka , przechodziłam w lecie obok bloku i przeszo tware okno słychac było przerażliwy krzyk i pisk dziecka . Miałam przejśc dalej ale sumienie nie pozwoliło mi , poszłam do budki i wezwałam Policje , przyjechali natychmiast , okazało sie ,że mamusia była tak pijana ,że spała nieprzytomna a males po prostu wył se strachu. Wyobraż sobie ,że To Ciebie bije ktos wiele wiele razy większy od Ciebie nie możesz nigdzie uciec i prosisz Przesladowce MAMO nie BIJ!!!!!! modlisz się o to aby ktos uslyszał Twoj krzyk i pomógł Ci . jednaK na prózno , bo wszyscy wokół udają ,że Cię nie słyszą . Obyś nigdy nie była w takiej sytuacji i nie poznała co to strach sad((. Dlaczego teraz jest coraz więcj doniesień o bitych i zabijanych dzieciach ???Dlatego ,że najwygodniej jest czekać az KTOS zrobi za Nas to co do nas samych należy . Masz dobre serce przynajmniej się zastanawiasz co zrobić.... Powodzenia .
        • amelia42 Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 28.01.06, 23:40
          Rób coś! Boże, ja bym nie mogła spać słysząc ten płacz i wołanie o pomoc!
    • annasza33 Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 28.01.06, 23:48
      Skontaktuj się z błękitną linią:



      Może zdarza się, że słyszysz zza ściany krzyki, wołanie o pomoc, czyjś płacz.
      Może widzisz, że ktoś z Twoich sąsiadów, znajomych, doznaje przemocy. Nie prosi
      cię o pomoc. Stara się ukryć ślady pobicia.
      Można wtedy uznać, że nie chce pomocy albo że akceptuje taką sytuację.
      To nieprawda!!!!!!!

      Przemoc w rodzinie tworzy zamknięty krąg!

      Pamiętaj, że ofiara przemocy w rodzinie:

      Boi się-
      o swoje życie i zdrowie;
      tego, że nawet jeśli zawiadomi o przestępstwie policję, prokuraturę to i tak
      nikt nie będzie chciał zeznawać, że widział, słyszał jak ona doznaje przemocy;
      Nie wierzy-
      że ktoś chce i może jej pomóc,
      Że ma prawo prosić o pomoc,
      Że coś się zmieni;
      Wstydzi się-
      bo bierze na siebie całą odpowiedzialność za to co się dzieje w jej domu
      TY


      możesz przerwać zamknięty krąg milczenia!
      możesz pomóc!

      Nie musisz robić tego, co policja, prokurator, psycholog, lekarz.

      Ważne jest przede wszystkim to, żebyś :

      wysłuchał osoby, która doznaje przemocy,
      uwierzył w to, co mówi
      zapewnił ją o tym, że ma prawo szukać pomocy
      zawiadomił osoby, które zajmują się udzielaniem pomocy w sytuacjach
      kryzysowych, czyli:
      Niebieską Linię:
      PŁATNY PIERWSZY IMPULS: 0 801 1200 02 pon - sob: 10:00-22:00, nd i św: 10:00-
      16:00.
      PŁATNY: (0 22) 666 00 60 od poniedziałku do piątku w godz.: 10:00-18:00.
      Tam uzyskasz informacje o tym jak znaleźć miejsce, które pomaga ofiarom
      przemocy w rodzinie na danym terenie i w jaki sposób zawiadomić o tej sytuacji
      Ośrodek Pomocy Społecznej- znajduje się w każdej gminie
      Policja - wystarczy wykręcić 997
      Prokuratura
      Na świecie wciąż jeszcze zdarza się wiele zła - miej odwagę stanąć w obronie
      krzywdzonych!

      Dzięki Tobie te instytucje pomagające ofiarom przemocy mogą dotrzeć do ludzi,
      którzy tej pomocy potrzebują.

      www.niebieskalinia.pl/index.php?assign=swiadkowie#Scene_1
      • annasza33 Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 28.01.06, 23:49
        Jeszcze raz skrót:
        www.niebieskalinia.pl/index.php?assign=swiadkowie#Scene_1
        Podpowiedzą co robić!!!
        • r.kruger Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 29.01.06, 00:24
          annasza33 masz w 100% rację
    • eleonorak Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 29.01.06, 00:23
      Proszę Cię,jeśli to się dzieje "obok ciebie" -zrób coś!!!!!Ja bym się 5 min. nie
      zastanawiała.Nie wyobrażam sobie,że można słyszeć i nic nie robić.Chyba
      ukradłabym to dziecko,żeby nie cierpiało.Zrób coś!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • aleksandrynka Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 29.01.06, 01:12
      Nie czytałam innych odpowiedzi...
      Co ja bym zrobiła:
      Zawsze, kiedy bym słyszała : "mami nie bij" poszłabym tam, zapukała i spytała,
      czy coś się dzieje, czy mogę jakoś pomóc. Kobieta by wiedziała, że sąsiedzi
      słyszą, nie są obojętni. Co więcej, pozwoliłoby to na nawiązanie kontaktu z
      nią, poznanie tej kobiety - to może być plus, chociażby w takim aspekcie, że
      mogłabyś jakoś na nią (może) wpływać.
      To raz
      Dwa:
      Zawsze możesz zadzwonić na policję. (I powinnaś!)Skoro rozmowy z sąsiadką nie
      dają poprawy, ona dalej nie radzi sobie ze sobą i wyżywa się na maluchu (Boże,
      mam synka w tym wieku!) to trzeba zaangażować w to służby "zewnętrzne", żeby
      monitorowały sytuację w tej rodzinie. A wy, sąsiedzi, jesteście bardzo istotnym
      ogniwem i swoistym kołem ratunkowym dla tego dziecka. Jeśli więc konstruktywny
      kontakt z matką nie jest możliwy wzywaj policję za każdym razem, kiedy wiesz,
      że dzieje się coś złego. Możesz matkę o tym uprzedzić (że będziesz wzywać
      policję) ale tutaj miałabym obawy, że będzie się starała zagłuszać/uciszać
      dziecko, co już z resztą robi (głośna muzyka).
      Policja to raz. (ewentualnie straż miejska) Dwa - możesz też pójść do
      przychodni, o ile wiesz, w której zarejestrowane jest dziecko, i podzielić się
      swoimi spostrzeżeniami z prowadzącą chłopca lekarką. Uczul ją na problem,
      kolejna osoba będzie wiedziała, co się dzieje i będzie czujna.
      Możesz też zgłosić sprawę do pomocy społecznej - kolejna istytucja będzie
      poinformowana o sytuacji rodziny.
      Jeśli chłopiec chodzi do żłobka (chyba tak nie jest, piszę w razie czego), to
      udaj się tam i porozmawiaj o tym z jego opiekunami i z dyrekcją.
      Nie zastanawiaj się, tylko DZIAŁAJ. Nie miej skrupułów, nie myśl, że możesz się
      mylić. Jeśli tak będzie sprawa zostanie wyjaśniona. Chodzi o życie dziecka,
      jego zdrowie i spokojny rozwój. Przypomnij sobie "sąsiadki" z różnych
      reportaży - słyszały, ale nie były pewne, nie było tak źle... JUŻ JEST ŹLE. To
      wspaniałe, że sąsiedzi się skrzyknęli i zaczęli działać, nie zaprzepaśćcie
      tego. Zawsze też możesz zadzwonić na Niebieską Linie i spytać, co możesz w tej
      sytuacji zrobić. D Z I A Ł A J C I E, trzymam kciuki.I pisz, jak wygląda
      sytuacja.
    • ziazia17 Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 29.01.06, 08:19
      Posłuchaj, nie czekaj do "po niedzieli". Zareaguj od razu, jeśli będzie taka
      potrzeba. Policja, straż miejska, niebieska linia, opieka społeczna itp.- jak
      najwięcej instytucji to jak najwięcej osób, które pomogą i wyrwą dzieciaczynę z
      tej patologii. Nie czekaj proszę Cię reaguj od razu!
      Na kobietę nie zwracaj uwagi- tu liczy się tylko los dziecka.
      Trzymam kciuki żeby wszystko skończyło się ok.
      Magda
      • niusianiusia raczku 47 napisz co zdecydowałaś i co dalej 29.01.06, 11:16
        z tym dzieckiem.. moze wyjściem z sytuacji byłoby zaprosic kogoś postronnego do
        siebie, kto zamiast Ciebie wezwałby policję, kiedy słyszałby płacz tego malucha
    • mamusiajedrusia Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 29.01.06, 12:52
      Naszym obowiazkiem jest zgłaszanie przemocy w rodzinie!!!!
      U mnie w bloku tez czesto zdazaja sie przypadki-w jednej z rodzin,
      znecania sie malzonka na zonie i WNUCZKU.Tragedia!
      Mamusia dziecka nie ma czasu opiekowac sie synkiem,wiec przywozi go do dziadkow,
      którzy zagladaja do kieliszka i bardzo czesto sa awantury z przemoca.
      Zgłosiłam.Nie podajac nazwiska.Radiowoz sie zjawil.
      To zdazenie bylo 1 tydzien temu,ale mam nadzieje,ze odpowiednie placówki sie
      tymi ludzmi zajma.
      Pozdrawiam.
    • raczek47 Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 29.01.06, 15:16
      Mój mąż niestety odmawia tu zaangażowania się, a wręcz jest ma mnie wsciekły,
      że chcę się w tę sprawę zaangażować.Spróbuję jednak uderzyć w trzy miejsca:
      telefon na błękitną linię(dzięki za link-bardzo mi pomógł), telef. do kopd,na
      szczęście jest u nas w miescie i dzielnicowy.Mały w tym tygodniu kończy dwa
      latka, liczę ,że może przyjadą do niego jacyś dziadkowie, bo kiedyś pojawiała
      się jakas babcia, przyzwoicie wyglądająca, i może uda się jakoś z nimi zagadać-
      zangazuję też sąsiadkę.
      Pod koniec tygodnia napiszę o wynikach, barzdo dziekuję za wszystkie porady.
      • annasza33 Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 29.01.06, 18:22
        Trzymam kciuki za działania!
      • michalina7 Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 03.02.06, 14:55
        Ty nie czekaj na żadną babcię tylko zgłaszaj na policje od razu. Myślisz, że
        babcia, która przychodzi do wnuczka od święta będzie naprawdę przejęta losem
        dziecka?
    • majutka3 do Raczka 30.01.06, 09:02
      Raczku, a w jakim mieszkasz miescie?? moze w gdansku?? to ci pomoge, pojde za
      ciebie na policje i do mopsu, jesli twoj maz nie chce sie w to azgazowac, jak
      sama piszesz. Bo na to nie mozna przymykac oczu. nie i juz!!
    • marjotka Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 30.01.06, 09:25
      Ja też trzymam kciuki. Strasznie przeżywam każdą taką sprawę.
    • scania81 Minął miesiąc daj znać! n/tx 30.01.06, 09:35

      • kas2 daj znac 30.01.06, 09:58
        chyba tego nie zostawilas!!!!!!!!!
        • roxanna1336 Re: daj znac!!!! 30.01.06, 23:35
          Czekamy .....
          • soffica Re: daj znac!!!! 02.02.06, 11:13
            A potem płaczemy nad skatowaną Klaudią, kalekim po pobiciu Kubusiu.
            Dziewczyny, może macie kontakt do autorki posta, zróbmy coś!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • roxanna1336 Re: daj znac!!!! 03.02.06, 12:24
              Raczku , mjyslę o Tym bitym dziecu co noc sad(Powiedz proszę czy cos zrobiłaś jesli nie to napisz mi na priv wszystkie dane sama zadzwonie i powiadomie o tym co tam się dzieje !!!!!!!!!!!!!
              • julia246 Re: daj znac!!!! 04.02.06, 10:12
                Ja się rówież cieszę że załatwiłaś tą sprawę.
                Dobrze że są jeszcze ludzie którzy mają sercesmile)
                Pozdrawiam.
                • julia246 Sory, to miało być niżej:))) 04.02.06, 10:15
                  julia246 napisała:

                  > Ja się rówież cieszę że załatwiłaś tą sprawę.
                  > Dobrze że są jeszcze ludzie którzy mają sercesmile)
                  > Pozdrawiam.
                  • luxfera1 załatwiła? 04.02.06, 12:36

    • majutka3 co sie dzieje??!! 03.02.06, 12:43
      wlasnie Raczku-poinformuj nas, niepokoimy sie.
    • jakuba6 Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 03.02.06, 14:47
      Jakie bezpodstawne oskarżenie???Wszyscy sąsiedzi wiedzą,co sie dzieje i każdy
      chowa głowe w piasek.Nie chcecie tak naprawdę pomóc,boicie się.Tylko czego?
      Byłej narkomanki,a może i nadal "aktywnej"Dziewczyno,siedząc i słuchając
      płaczów jesteście współodpowiedzialni za to co się dzieje.Już dawno mogłaś
      zadzwonić,zgłosić,możęsz to przecież zrobić anonimowo.Będziecie czekać aż
      płacze umilkną ,na zawsze?Takich ludzi się nie zmieni,wiem co piszę ,bo mam
      podobnych sąsiadów.Też jestem rodzicem,z długim "stażem",wiem,że dzieci mogą
      wyprowadzić z równowagi,ale znęcać się nad dwulatkiem?Koszmar.Mam nadzieję,że w
      końcu coś zrobisz
    • raczek47 Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 03.02.06, 21:49
      Spieszę z odpowiedzią, co udało mi się zrobić, pisałam w poście, że odezwę się
      pod koniec tygodnia.Nie siedziałam z założonymi rękoma- od razu w poniedziałek
      wykonałam trzy telefony-do Komitetu Ochrony Praw Dziecka w moim miescie, pod
      997 i na Błękitną Linię.Pani z KOPD powiedziała, że zawiadomi MOPS i nakazała
      n\mi skontaktować się z 997,poradziła tez by dzwonic pod 997 za kazdym razem,
      gdy słychać płacz dziecka.Na Błękitnej Linii dostałam też telefon do Punktu
      Interwencji Kryzysowej i równiez poradę, by kazdorazowo dzwonić pod 997.
      Namówiłam sasiadkę , by poszła do dzielnicowego i złozyła doniesienie o bitym
      maluchu(wtorek), sama poszłam też do dzielnicowego w srodę, składając osobne
      doniesienie i podając n-ry mieszkań sasiadów, u których szczególnie wyraźnie
      słychać płacz małego.dzielnicowy obiecał zrobić wywiad, po czym procedura jest
      następująca: jeśli po tym wywiadzie będziemy zgłąszać pod 997 bicie dziecka i
      później jeszcze raz potwierdzimy zeznania zostanie złozony wniosek o
      pozbawienie praw rodzicielskich, choć nie wiem, czy to nie jest zbyt drastyczny
      krok.Zauwazyłam, że w poniedziałek pod wieczór pojawiła się radiowóz, dzis jest
      piątek, i przez cały tydzień maluch nie płakał, jest to już cos
      pozytywnego,może dało dziewczynie do myślenia.Żałuję bardzo, że nie
      przyuważyłam, czy do Hubcia przyjechali dziadkowie( w tym tygodniu konczy dwa
      lata),bo znalazłabym jakiś dyskretny sposób, by im o tym powiedzieć.
      Nie mam pojęcia, czy pojawił się już u niej ktoś z MOPS-u i czy dZielnicowy już
      sie tym zajął-wykonam w pon.telefon do KOPD I się zorientuję.Na razie tyle,
      sama nic więcej nie wiem, ale nasłuchuję uważnie, czy nie słychać niepokojących
      odgłosów i telefon mam w pogotowiu, by interweniować.Pozdrawiam, dam znać po
      niedzieli, co z tą sprawą. Może mi coś jeszcze podpowiecie.
      • koala500 Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 03.02.06, 21:54
        Bardzo się cieszę że zareagowałaś.
        Z jakiego jesteś miasta? Bo może inna dziewczyna która jest z tego samego
        miasta bedzie mogła w czymś pomóc w tej sprawie, może np. zna kogoś w jakiejś
        instytucji i będzie można się dowiedzieć czy coś w sprawie tego dziecka ruszyło.
      • mamapiotra Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 03.02.06, 22:03
        Brawo! Cieszę się, ze posłuchałaś głosu serca i zareagowałaś. tak trzymaj i nie poddawaj się. Mam nadzieję, że sąsiadka przemyślała parę spraw i nie będziesz musiała więcej interweniować. Dzielna z ciebie kobieta.
      • majutka3 Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 03.02.06, 22:48
        Wspaniala jestes. Odwalilas kawal dobrej roboty. Duuuuuza buźka dla Cie4bie;***
        • roxanna1336 Dziękuje :)) 03.02.06, 23:28
          Jesteś WSPANIALA!!!!!Gratuluje , gdyby wszyscy byli tacy jak Ty smile)
      • jakuba6 Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 03.02.06, 23:40
        Co za ulga,świetnie to rozegrałaś,gratuluję odwagi i konsekwencji,najgorsze
        masz już za sobą,powodzenia i wielkie dzięki
        • annasza33 Re: Bite dziecko-jak zareagować?(długie, ale pomó 04.02.06, 22:53
          No. Znów wierzę w ludzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka