scarlett74
12.02.06, 17:38
Kilka dni temu były imieniny teściowej.W przygotowaniach nie brałam udziału,
bo raz mam dwie lewe łapki do gotowania i innych tego typu rozrywek(toteż
delegują mnie na zmywak), dwa-zajmowałam się moją małą dzidzią.Za to z
teściową w kuchni urzędowała druga synowa.W czasie imprezy imieninkowej
teściowa wzniosła toast;za moją ukochaną synową, która jest naszą prawdziwą
podporą i wspaniałą panią domu, to z jej rąk wyszły sałatki i ten pyszny
tort.Zrobiło mi się trochę głupio.Fakt, mogę się nie przejmować i olac
sprawę,ale gdybyście tylko widziały triumfujące spojrzenie ukochanej synowej
(ona z tych co zawsze musi być w centrum uwagi).Po takim tekście teściowej
nie chce mi się w ogóle ich odwiedzać, ale mąż ma w tym mieście dużo kolegów
więc często jeździmy.Dodam jeszcze,że teściowa jest w lepszych układach z tą
drugą.A jak jest u was, czy wy jesteście tymi ulubionymi, czy tymi złymi?