Bo je nie mogę po prostu - co za idiotyzm. Niby oczywiście czemu nie
przejmować tak sympatycznych zwyczajów, ale co w tym sympatycznego, że dziś
wszyscy dostają szłu z miłości, a potem - pyk - i im mija. Dziecinada na
całego! Brrr.
Na szczęście mam miłość i szacunek przez 365 dni w roku i męża, z którym nie
jesteśmy trendy w kwestii Walentynek.
Kto ze mną

?