Dodaj do ulubionych

Kogo jeszcze DENERWUJĄ Walentynki?

14.02.06, 12:18
Bo je nie mogę po prostu - co za idiotyzm. Niby oczywiście czemu nie
przejmować tak sympatycznych zwyczajów, ale co w tym sympatycznego, że dziś
wszyscy dostają szłu z miłości, a potem - pyk - i im mija. Dziecinada na
całego! Brrr.
Na szczęście mam miłość i szacunek przez 365 dni w roku i męża, z którym nie
jesteśmy trendy w kwestii Walentynek.
Kto ze mną wink?
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: Kogo jeszcze DENERWUJĄ Walentynki? 14.02.06, 12:19
      We mnie nie wywoluja emocji. Zadnych.
    • czajkax2 Re: Kogo jeszcze DENERWUJĄ Walentynki? 14.02.06, 12:20
      Może nie tyle mnie denerwują,co ani ziębią ani grzejąsmile
      Nie obchodzimy ich specjalnie. Staramy się być mili dla siebie każdego dnia.
      Chociaż ja napewno dostanę kwiatka, ja z kolei rewazuję sie "leoszym" obiademsmile
      Ale rozumiem ze dla młodych to jest fajne. Często jest p[retekstem żeby w końcu
      zaczepic osobę, która nam się podobasmile
      • axela Re: Kogo jeszcze DENERWUJĄ Walentynki? 14.02.06, 12:22
        nie denerwuja mnie, ale rowniez nie czekam na nie caly rok wink
        ale milo jest dostac fajna kartke i kwiatka
    • jobeel Re: Kogo jeszcze DENERWUJĄ Walentynki? 14.02.06, 12:21
      JA!!
      Nie znoszę tych, jak to nazwałaś, "przejmowania zwyczajów".
      Pamiętacie? Kiedyś dniem zakochanych był u nas Pierwszy Dzień Wiosy, 21 marca.
      Nie znoszę walentynek, tych serduszek zachęcania innych do nabijania komuś
      kabzy.
    • sweet.joan Re: Kogo jeszcze DENERWUJĄ Walentynki? 14.02.06, 12:22
      Dla mnie to obojętne.
      Póki nikt mi nie każe latać z serduszkiem na d... wink
    • 18_lipcowa Re: Kogo jeszcze DENERWUJĄ Walentynki? 14.02.06, 12:24
      Mnie nie denerwują, olewam je.
      Śmieszą mnie tylko te głupie żoneczki które oczekują w ten dzien prezentów,
      miłosci a jak tego nie ma to cytuję "przeryczą cały dzień"
      • ageminix Re: Kogo jeszcze DENERWUJĄ Walentynki? 14.02.06, 12:26
        Ja tam mam stosunek ambiwalentny do tych Walentynek. Po co sie od razu
        denerwowac wink
        • agacz2905 Re: Kogo jeszcze DENERWUJĄ Walentynki? 14.02.06, 13:03
          ambiwalentny, czyli? skrajny?? krańcowo sprzeczny??
          • kasia1302 Re: Kogo jeszcze DENERWUJĄ Walentynki? 14.02.06, 14:59
            dwuwartościowy, dwuznaczny, zawierający przeciwstawne elementy
            <niem., ang., fr. ambivalent, od łac. ambo oba + valens ~ntis mający wartość,
            znaczenie>
            Słownik języka polskiego PWN
            Prawdopodobnie chodziło o to, że wzbudza mieszane uczucia.
            Słowo jak najbardziej poprawnie użyte.
    • m.online Nie mówię o OBOJĘTNOSCI - bo to luzik 14.02.06, 12:27
      chodzi mi o to, ze denerwuje mnie robienie na siłę dymu wokół uczucie lub - co
      gorsza - jego namiastki albo braku. Czerwono wokół, czerwone majtki, bokserki w
      serduszka, no niedługo mortadelę będą w serca kroić. No ludzie!
      • 18_lipcowa Re: Nie mówię o OBOJĘTNOSCI - bo to luzik 14.02.06, 12:29
        m.online napisała:

        > chodzi mi o to, ze denerwuje mnie robienie na siłę dymu wokół uczucie lub - co
        > gorsza - jego namiastki albo braku. Czerwono wokół, czerwone majtki, bokserki
        w
        > serduszka, no niedługo mortadelę będą w serca kroić. No ludzie!

        Jestem jeszcze w stanie zrozumieć np, wyjście gdzieś, czy kolację w domu ,ale
        te wszystkie infantylne prezenty to mnie bawiły jak miałam 15 lat...
    • 18_lipcowa Np. to : 14.02.06, 12:32
      cytuję
      "Rano zazdwonił mąż z pracy i powiedział: "Życzę wszystkiego najlepszego z
      okazji Walentynek. Dobra muszę kończyć mam dużo pracy. Pa.".
      TYLKO?? - Wszystkiego najlepszego?? a myślałam, że stać go na coś więcej. Od
      rana płaczę, płaczę, płaczę sad(( Chyba żyję marzeniami, wymyśliłam tylko
      sobie kochającego mężą............"


      We łbie sie babie z nudów przewróciło.
    • mamastasia Re: Kogo jeszcze DENERWUJĄ Walentynki? 14.02.06, 12:33
      Mojego męża smile Ja je mam w nosie i tak wczoraj zapomniałam kupić mu cos
      słodkiego. Taka jestem zapominalska smile A jak ktos chce nabijać kase za
      kiczowate sreduszka itp głupstwa - jego problem.
    • ania.freszel Re: Kogo jeszcze DENERWUJĄ Walentynki? 14.02.06, 12:36
      Mnie wkurza to że dziś wszyscy strasznie zakochani a jutro - pyk - dyspensa i
      juz sie mozna nie starac. Dla mnie to swięto to dziecinada. Ale jak widze na
      forum niektóre babki doznają poważnych zaburzeń emocjonalnych. Z drugiej strony
      to dobrze, że ludzie mają tylko takie problemy.
      • edycia274 Re: Kogo jeszcze DENERWUJĄ Walentynki? 14.02.06, 12:49
        Ja mojemu nic nie kupiłam i On mi pewnie też nic nie kupi,ja zrobie kolacje.a
        walentynki mogą a nie musza sobie być.Niech sie w to bawią dzieci smile))
    • ankus2 Re: Kogo jeszcze DENERWUJĄ Walentynki? 14.02.06, 12:50
      Mnie zaczęły ziębic te Walentyny od tego roku...Chyba już dojrzałam...hehehhe.
    • halszkabronstein Re: Kogo jeszcze DENERWUJĄ Walentynki? 14.02.06, 13:08
      Mi to święto troche wisi aczkolwiek nie widze różnicy miedzy walentynkami ,
      bożym narodzeniem itp Każdy nagle udaje wielce oddanego rodzinie , część osób
      sie spotyka raz na rok i nawet jak sie nie lubią to udają , że wszystko jest
      ok . Oba święta są też identycznie komercyjne ,bo boże narodzenie zaczyna się 3
      miesiące wcześniej szałem zakupów i atmosfery rodzinnej . Najbardziej
      komercyjne ostatnio jednak jest wyśmiewanie się z walentynek i podniecanie do
      nich jakby były conajmniej świętem palenia kotów , owa niechec tez już była
      wykorzystywana w reklamach .

      Każdemu świetu w zasadzie można zarzucić to samo - w dzień matki czemu matce
      dajecie kwiaty ?? Co nagle wielka miłość ? Albo na dzień dziecka prezent - to
      też jakieś udawanie ? Jakoś się nie słyszy powszechnie co roku od jakiegoś
      czasu np wkurza mnie Szabas , albo wkurza mnie wielkanoc co tylko świadczy o
      tym , że ludzie kupują propagande którejś ze stron - albo demonstruja wielka
      niechec do walentynek albo je uwielbiaja i im odbija .

      Uważam , że codziennie można mieć miłość i oddanie , ale jeśli jakieś pary
      dodatkowo lubią sobie tego dnia iść na jakąś kolecje czy mąż da kwiaty żonie to
      chyba nie jest to czymś złym.

      P.S. Najbardziej śmieszy mnie zarzut poza komerchą , że świeto jest z Ameryki..
      z boże narodzenie to pewnie z polski się wzieło tak ?? hehehe....
    • prunio4 Re: Mnie drażni pompowanie kasy na Walentynki? 14.02.06, 13:31
      Bo przecież jest tyle dni w roku, by okazać uczucia tym, których kochamy.

      A nawet jeśli koniecznie nam zależy na jednym dniu pamięci o najbliższych, to
      mamy piękną Noc Świętojańską.Święto polskie i z tradycją.

      Ale przecież cudze chwalicie, swego nie znacie...
      • zona_mi Re: Mnie drażni pompowanie kasy na Walentynki? 14.02.06, 13:58
        > A nawet jeśli koniecznie nam zależy na jednym dniu pamięci o najbliższych, to
        > mamy piękną Noc Świętojańską.Święto polskie i z tradycją.

        Oraz Katarzynki i Andrzejki mamy też smile
      • halszkabronstein Re: Mnie drażni pompowanie kasy na Walentynki? 14.02.06, 14:04
        Rozumiem , że bożego narodzenia i innych świąt np chrześcijańskich też nie
        obchodzisz bo nie są rdzennie polskie ? Nie no ok , choc ten podział wydaje mi
        się dziwny . Każdy niech obchodzi jakie chce święta , idea święta chyba zła nie
        jest ? Mąż koleżance mojej chce przygotować pyszną kolacje w domu itp.
    • abosa Re: Kogo jeszcze DENERWUJĄ Walentynki? 14.02.06, 14:01
      Ani mnie to ('święto') grzębi, ani zieje, że pozwolę sobie zacytować panią
      Joannę Ch.
      Dla jednych to święto dużych utargów dziś zarobią (producenci/ dystrubutorzy
      tzw. badziewia), inni okazja (może jedyna w roku) by wyznać miłość, dla jeszcze
      innych dowód do frustracji i/lub depresji ('turnus mija, a ja niczyja',
      ewentualnie: 'ty mnie już nie kochasz'), a dla niektórych dziś jest po prostu
      wtorek wink
    • ania.silenter Walentynki raczej mnie śmieszą niż irytują n/t 14.02.06, 14:12

    • e_madziq Re: Kogo jeszcze DENERWUJĄ Walentynki? 14.02.06, 14:25
      Mnie nie denerwuja, nie robią na mnie po prostu ŻADNEGO wrazenia.
      • inez21 Re: Kogo jeszcze DENERWUJĄ Walentynki? 14.02.06, 15:59
        Kierując się takimi argumentami nie warto obchodzić żadnych świątsadNie warto
        dawać mamie kwiwtów na dzień matki nie warto obchodzić imienin ani Bozego
        Narodzenia bo przecież i tak na codzień musimy być dla siebie mili i kochać się
        sa ludzie którzy nie obchodzą dnia kobiet, bo jest świętem komunistycznym, a
        walentynek, bo jest swiętem amerykańskim,kierujac się tym powinniśmy obchodzić
        tylko "dożynki" i "świeto ziemniaka" bo są rdzennie polskie.

        Zacytuję tu fragment ks.Malińskiego "Oby nad tobą wciąż świeciła gwiazda.Po to
        są święta.Wszystkie kościelne i wszystkie twoje domowe:abyś nie dał się zamknąć
        w jarzmie codziennego życia.
        Po to świętujesz:abyś miał właściwą perspektywę swoich cierpień, upokorzeń,
        krzywd, których doznajesz;abyś zobaczył w blasku wieczności swoją pracę,swoje
        obowiazki.oby ci nad szopą spraw codziennych nie zgasła gwiazda.
        Inaczej nie da się żyć"

        I o to chyba chodzi we wszystkich świętach,żeby na chwilę zatrzymać pedzącą
        codzienność i przez chwilę ciepło pomyśleć o drugim człowieku,prezenty nie sa
        ważnesmile)

        Pozdrawiam
        • m.online Miłość? 14.02.06, 16:11
          inez21 napisała:

          > Kierując się takimi argumentami nie warto obchodzić żadnych świątsadNie warto
          > dawać mamie kwiwtów na dzień matki nie warto obchodzić imienin ani Bozego
          > Narodzenia bo przecież i tak na codzień musimy być dla siebie mili i kochać się
          > sa ludzie którzy nie obchodzą dnia kobiet, bo jest świętem komunistycznym, a
          >
          > walentynek, bo jest swiętem amerykańskim,kierujac się tym powinniśmy obchodzić
          > tylko "dożynki" i "świeto ziemniaka" bo są rdzennie polskie.


          Nie w tym rzecz. Chodzi o to, że o naszych świętach często się zapomina, a tu
          nagle od paru lat taki szum wokół modnych Walentynek. Nie mówię o tym, co dzieje
          się w sercach, ale wokoło. Te sklepy, reklamy, kicz!


          >
          > I o to chyba chodzi we wszystkich świętach,żeby na chwilę zatrzymać pedzącą
          > codzienność i przez chwilę ciepło pomyśleć o drugim człowieku,prezenty nie sa
          > ważnesmile)


          A cóż to za miłość, co się trzeba wysilić, żeby o niej myśleć? I co - raz w roku
          dla przypomnienia? Niech sobie codziennosć pędzi, ja tam jej nie muszę
          wyhamowywać, bo ten pęd zostawiamy za drzwiami. A milosć ma mieszkać w naszych
          domach, a nie wpadać z gościną.

          pzdr
          • inez21 Re: Miłość? 14.02.06, 16:19
            A pomyśl o kiczu który otacza Boże Narodzenie.Przecież to święto jest po to
            abyśmy wspomnieli to,że Bóg w skromnej stajence przyszedł na świat,a koledy w
            sklepach już od pażdziernika,te świąteczne wystawy,ta szalona pogoń za
            prezentami czemu ma służyć???
            Niestety nasze zycie pełne jest kiczu na każdym krokusmile
            • babka71 Sw Walenty 14.02.06, 16:32
              walentynki.onnet.pl/patron.php,
              może ktoś wreszcie przeczyta o tym Swiętym
              p.s tak miał na imię mój dziadek Walenty , tak się u nas w domu zawsze mówiło
              Walenty to Walenty , dziadek jak dziadek beczki składał, skrobał..deski
              na "krajzedze"
              pamietam jak dziadek Walenty zrobił MI pierwszą procę! była
              super , pokazywał mi jak się robi skrobanie deski do beczki ..,musi być
              cieniutka jak ciasto ...
              niestety dziadka Walentego już nie ma.., ale wspomnienia mam
            • 18_lipcowa Re: Miłość? 14.02.06, 16:49
              Nie pisz juz bo umre ze smiechu...
              • babka71 Re: Miłość? 14.02.06, 16:53
                Walenty to nie tylko pierdoły o miłości
                a Ty Lipcowa co się udzielasz na wątku zakupy z mężem jak nie masz "małża
                fajna jesteś jak się wkurzasz/.., przynajmniej jest o czym/kim pisać
                a umieraj zdrówko mam winko chcesz??
          • halszkabronstein Re: Miłość? 14.02.06, 20:10

            > Nie w tym rzecz. Chodzi o to, że o naszych świętach często się zapomina, a tu
            > nagle od paru lat taki szum wokół modnych Walentynek. Nie mówię o tym, co
            dziej
            > e
            > się w sercach, ale wokoło. Te sklepy, reklamy, kicz!

            Dawno dawno temu boże narodzenie było świętem młodym i co z tego ?
            To nie jest wina ludzi , że jedne święta wypierają inne . Myślicie , że
            obchodzimy wszystkie święta obchodzone jeszcze za pogańskie święta czyli te
            rdzenne ? Nic bardziej mylnego...
            Kicz towarzyszy wszystkiemu masz np kiczowate filmy w kinach - czy to znaczy ,
            że mamy zakładać temat , że wszystkie filmy są kiczowate ? Owszem są pewnie
            ludzie będący 1 dnia w roku wielce zakochani ale i w czasie innych świąt np
            cała rodzina udaje ,że się lubi spotykając się mimo różnych wzajemnych urazów ,
            potem i tak obgadując sobie tyłki . Mi się wydaje bardziej kiczowata ta
            propaganda przeciwko walentynkom - myśle , że i to jest chwyt marketingowy
            i 'trendy' ' jazzy ' 'spoooky ' o 'ql' jest podkreślać jakie to jest okropne
            święto ludzi dających sobie serduszka . Jeśli ktoś chce to obchodzi , różne są
            sposoby celebrowania świąt , czy każdy obchodzący walentynki od razu jest
            debilem bo dostanie kwiatka albo zrobić coś sympatycznego ? ( błagam tylko nie
            piszcie znowu , ze można to robić cały rok - cały rok można i obchodzić
            urodziny , ale ja imprez codziennie nie wyprawiam ani codziennie prezentów nie
            dostaje - zgadnijcie analogicznie czemu ) .

            Jak ktoś jest pomysłowy to potrafi zrobić coś miłego bez dennych podarków na
            odwal się . Dodam , że komedii romantycznych nie lubie , serduszek na kiju nie
            daje czy innego badziewia . Jednak jeśli dostane kwiatek w doniczce koniecznie
            bo uwielbiam kwiaty to bede zadowolona , z każdej okazji , imienin , urodzin ,
            walentynek , świeta zmarłych ... tongue_out.

            Pozdrawiam i więcej luzu . Walentynki chyba złego przesłania nie są . Mają być
            bardziej sympatycznym świętem zakochanych a nie świetem przypominajacym raz na
            rok , że ma się żone/meza i kiedys sie ich daaawno temu kochało.



            .... i nadal podkreślam , ze do świeta wagi wielkiej nie przywiązuje ,ale nie
            wywołuje ono u mnie wielkich emocji i się tak do niego nie podniecam . Jak ktoś
            chce iść na 'tylko mnie kochaj' czy inne takie do kina to i tak pójdzie . To
            nie wina święta ale bardziej ludzi....
          • mechanicznapomarancza Re: Miłość? 15.02.06, 03:05
            a mamie z okazji dnia matki zyczenia skladasz?
            dziecku przypominasz o dniu babci i dziadka?
            • utalia MIESIĄC MIŁOŚCI - MAJ 15.02.06, 23:49
              mnie nie denerwuja z tego powodu, ze niby tylko tego dnia kochamy sie wszyscy i
              bez wyjatku. A jak nie dostane stringow i lizaka to depresja murowana. Nie to
              jeszcze zaden problem. Ale hamerykanscy sa krajem stosunkowo mlodym,
              powiedzialabym ze bez zadnej tradycji. Jednak zauwazcie, jak oni pragna miec
              te "tradycje" te zwyczaje, swoje i identyfikujace ich jako narod. A to krokiem
              takim do oltarza a to sio a to tamto. A my? Kraj z dlugoletnia ba wielowiekowa
              tradycja i co robimy??? Stare zwyczaje odchdza do konta, A przeciez w Polsce
              maj byl do nidawan MIESIACEM MILOSCI. Cieplo, kwiatki kwiatna, wonnie, tika
              romantika, dlaej WIANKI itp. A nie srodek lutego, zimno, wietrznie a panny z
              golymi glowami bo fryz sie zeszpeci....... To jest smutne.
              • halszkabronstein Re: MIESIĄC MIŁOŚCI - MAJ 15.02.06, 23:55
                Ta długoletnia tradycja nasza była przez te wszystkie lata 'podatna' z wielu
                historychnych względów na wpływy otaczających nas kultur dlatego nie wszystkie
                zwyczaje i święta które wydają się rdzennie polskie są takie w istocie . Równie
                dobrze możnaby rzec - mamy tyle tradycyjnych potraw z miesa a zajadamy
                się 'włoszczyzna' nazwana tak nieprzypadkowo . Jeśli pdoobaja Wam się jakieś
                tradycyjne polskie święta to sami je celebrujcie u siebie i postarajcie się
                zarazic jak najwieksza grupe znajomych itp. smile.
        • a_weasley Ziemniak też podejrzany 14.02.06, 22:07
          inez21 napisała:

          > walentynek, bo jest swiętem amerykańskim,kierujac się tym powinniśmy obchodzić
          > tylko "dożynki" i "świeto ziemniaka" bo są rdzennie polskie.

          A i to nie do końca. Święto może i polskie, ale ziemniak... toż przecież
          amerykańska nowinka, Kolumb przywiózł, w średniowieczu zimioków w Polszcze nie
          bywało.
          Znikąd pomocy. Wszędzie ta Hameryka...
          • halszkabronstein Re: Ziemniak też podejrzany 15.02.06, 00:10
            Racja racja ! wg naszej spiskowej teorii dziejów profilaktycznie NIC nie
            świetujmy bo zawsze istnieje ryzyko , że jutro już nie bedzie tak wyjątkowo ,
            no i oczywiście nigdy nie wiadomo gdzie się kryje szatańskie świeto z jakiegoś
            komercyjnego kraju ( czyli każdego poza polską ).
    • anik801 Re: Kogo jeszcze DENERWUJĄ Walentynki? 14.02.06, 16:54
      Mnie walentynki śmieszą!Kojarzą mi się z kiczem i dziewczątkami oczekującymi w
      ten dzień gwiazdki z nieba!To dobre dla nastolatek.Ja nie potrzebuję walentynek
      żeby słyszeć słowa "kocham cię" i żeby je wypowiadać.
    • a_weasley A ja je lubię... 14.02.06, 22:03
      m.online napisała:

      > Bo je nie mogę po prostu - co za idiotyzm. Niby oczywiście czemu nie
      > przejmować tak sympatycznych zwyczajów, ale co w tym sympatycznego, że dziś
      > wszyscy dostają szłu z miłości, a potem - pyk - i im mija.

      Idąc tym tropem, należałoby zrezygnować z obchodzenia urodzin i imienin. Dziś
      wszyscy kochają jubilata/solenizanta, a potem pyk i im mija. Takoż w kąt
      rocznice ślubu.

      > Na szczęście mam miłość i szacunek przez 365 dni w roku i męża, z którym nie
      > jesteśmy trendy w kwestii Walentynek.

      Teraz jest trendy nie być trendy.
      • hanna100 Re: A ja je lubię... 14.02.06, 22:21
        lubiłam kiedyś Walentynki...
        ale od kiedy jesteśmy razem, to zawsz te Walentynki są jakieś pechowe, jak się
        nie pokłócimy, to coś nas zdołuje itp. Zła walentynkowa passa trwa! Może za rok
        będzie lepiej!
        • awo_omama Noc Kupały... 14.02.06, 22:34
          to jest to!
    • sutra Re: Kogo jeszcze DENERWUJĄ Walentynki? 14.02.06, 22:47
      zapisuję się do klubu
    • kajka04 Re: Kogo jeszcze DENERWUJĄ Walentynki? 14.02.06, 22:59
      może "denerwują" to za dużo powiedziane, ale mijam je obojętniesmile)

      ___uśmiechnij się, jutro też będzie dzieńsmile___
    • wroclawianka3 Re: Kogo jeszcze DENERWUJĄ Walentynki? 17.02.06, 15:21

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka