18_lipcowa
24.02.06, 12:01
kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3169167.html
straszne, potworne
Ja wiem że temat był szeroko opisywany pewnie wiele razy ale mysle ze on
zawsze bedzie budzil jakies kontrowersje i to nie z racji samego faktu
posiadania dzieci przez nastoletnie mamy ale przez takie myslenie :
"...Ewa ma dziewiętnaście lat i życie przed sobą, jak mówi.Będzie się
schylała sześć dni w tygodniu po osiem godzin dziennie nad pieczarkami.
Dojazd - cztery kilometry na rowerze. Na szczęście praca jest dwuzmianowa. Od
siódmej do czternastej. I od czternastej do dwudziestej drugiej. Matka Ewy
też kroi pieczarki w tym samym zakładzie.
Ewa rozmarza się teraz, że własne pieniądze pozwolą jej może urodzić raz
jeszcze (- Lepiej za jednym zamachem mieć to z głowy - przekonuje mnie).
Latem, jak z Piotrem nie sprzedawali akurat jagód przy drodze, to całymi
dniami siedzieli w pokoju. Rozmawiali, że można by pomyśleć o drugim dziecku.
Wspaniale, gdyby teraz urodziła się córeczka. - Mogłabym już wtedy być taką
prawdziwą mamą.
Prawo do bycia prawdziwą mamą dostaje tylko ten, kto zarabia. Sześćset
złotych miesięcznie brutto, które otrzyma, da jej prawo mówić o sobie -
dorosła"
Mnie to osobiście smuci,przeraża, żenuje i śmieszy...już sama nie wiem.Co za
idioci wychowują tak myślące istoty???
Znam nawet taką jedną dziewczynę.