Dodaj do ulubionych

Selekcja w klubach

26.02.06, 10:42
Dziewczyny spotkałyście się z selekcją w klubach? Chciałam wejść w ostatki ze znajomymi do jednego z warszawskich klubów, jakaś pinda selekcjonerka części z naszego towarzystwa nie wpuściła. Oczywiście wszyscy zrezygnowaliśmy.
To przeciez jakaś bzdura, na jakiej podstawie oni wybierają? Oczywiście byliśmy trzeźwi, porządnie ubrani, sami studenci. Dziwne.
Obserwuj wątek
    • karawara Re: Selekcja w klubach 26.02.06, 12:30
      bo selekcja jest teraz bardzo trendi(nie wiem czy to ostatnie słowo to już nie
      przeżytek, zacofana jestem)hehehe, spróbuj wejść do Utopii ,gdzie na bramce
      stoi naćpany gej hehe.
      • black_currant Re: Selekcja w klubach 27.02.06, 08:46
        karawara napisała:

        > bo selekcja jest teraz bardzo trendi(nie wiem czy to ostatnie słowo to już nie
        > przeżytek, zacofana jestem)hehehe

        Kochana, teraz nie mówi się trendi tylko dżezi.
        Jak będziesz mówić trendi, to Cię nigdzie nie wpuszczą wink
        • mamaoskarka Re: Selekcja w klubach 27.02.06, 14:41
          Z dżezi tez moga nie wpuscic, teraz ponoc mowi sie friky smile
    • cocosek1 Re: Selekcja w klubach 26.02.06, 12:53
      dla mnie to jakis absurd.
      a ja mam inną historię w krakowskim klubie. Zarezerwowaliśmy stolik na ok 15
      osób. Zamawialismy duzo m.in. też wódek, siedzieliśmy i rozmawialiśmy. Ponieważ
      kieliszków bylo coraz wiecej, ktoś wymyslil ze pozbieramy ich jeszcze troche i
      zrobimy zdjecie. Przyszla kelnerka zeby pozbierac, kolega poprosil ze by nie
      brala. Za jakiś czas przyszła następna, chciała zebrać, upierała sie zle kolega
      nie pozwolił. Następny przyszedł szef i powiedział żeby natychmiast wyciągać tę
      wódkę ktora mamy pod stolem bo nas wyprowadzą siłą. Zaprotestowaliśmy bo nic
      nie mieliśmy. Przyszli bramkarze i chcieli nas siłą wyprowadzać, twierdzili ze
      maja nagrania na kamerze że polewamy wódkę z pod stołu. Absurd. I siłą
      wyprowadzili kilka osób. Wkurzyłam się bo to była impreza pożegnalna kolegi,
      zamówilismy kolejna tace drinkow, ktore staly na stole, nastroj padł. A
      najzabawniejsze było to ze w naszej grupie byli: adwokaci, sędziowie,
      prokurator, inspektor skarbowy etc. Pogadałam z właścicielem knajpy o naszych
      prawach i o kłopotach jakie sobie właśnie narobili i w koncu pozwolili tamtym
      wejsc do środka. Co z tego jak impreza juz siadła i goście zaczęli sie
      rozchodzic. Nie podoba mi się to że osiłki w knajpach najpierw działają a potem
      myślą... napewno tam juz nie pojdę, a i tak pewnie pewne służby się do nich
      dobiorą...
      • sowa_hu_hu Re: Selekcja w klubach 26.02.06, 12:59
        to jest jakis absurd!
        najlepsze jest to że raz cie wpuszcza do danego klubu a drugi raz nie... po
        prostu smiech na sali...
        owa selekcja nie rządzi sie żadnymi prawami poza "widzimisie" owego selekcjonera
        , bramkarza itp...
        • fra_mauro Re: Selekcja w klubach 26.02.06, 17:19
          Juz dosc dawno czytalam reportaz o selekcjonerach i calym tym chorym
          przedsiewzieciu. Co wyczytalam ? Ano, ze selekcja w trendi-klubie ma na celu
          niedopuszczenie do pojawienia sie ludzi , ktorzy wg wlascicieli lokalu nie
          pasuja do yntelygentnego towarzystwa, a wiec dresowych karkow i ich kobitek
          typu Barbi w plastikach i cekinach. Niestety, studenci w wyciagnietych
          swetrach, chocby ze stypendium naukowym, rowniez maja mizerne szanse na
          wejscie. Moral dla mnie ? Nigdy, przenigdy nie wybiore sie do takich
          snobistycznych przybytkow, ktore pachna na kilometr segregacja klasowa.
          Chec bywania w takim klubie jest juz dla mnie szczytem mentalnego dresiarstwa.
          Wlasciciele takich lokali nie pomysleli, ze selekcja odbywac sie moze w gruncie
          rzeczy calkiem naturalnie: sa miejsca, ktore lubia ludzie w zlocie i kamaszkach
          z cyndzelkami i takie, do ktorych nie zachodza. Zreszta nie mam nic przeciwko
          aby taki jeden z drugim siedzial sobie przy sasiednim stoliku i robil to co ja
          czyli dobrze sie bawil.
          • sowa_hu_hu Re: Selekcja w klubach 26.02.06, 18:13
            no własnie o to chodzi że selekcja jest w tych knajpach do ktorych przychodza
            same lalunie w cekinach i na szpilach i chłopcy typu macho... - i takich ludzi
            sie wpuszcza...
    • niebieskadziewczyna Re: Selekcja w klubach 26.02.06, 18:19
      W USA to normalka ;-(
      nie ma cie na liscie - nie ma szans na wejscie...
    • bojana Re: Selekcja w klubach 26.02.06, 18:21
      W stolycy selekcja jest dość powszechna.
      Nie zgodzę się, że jest w klubach dla barbie i grubych karków. Wręcz przeciwnie.
      Chociaż utrudnia życie to rozumiem jej sens. Gdybym miała fajny house'owy klub
      to też nie chciałabym aby przyszło na imprezę kilkanaście osób z innej bajki.
      Kluby są różne, właściciele mają prawo dobierać sobie klientelę, a że nie zawsze
      nam się to podoba? No cóż, mnie też się to kiedyś przydarzyło. Wystarczy
      wyglądać na kogoś "z innej bajki", niekoniecznie gorszej, ale innej.
      Pozdrawiam
      • temeko Re: Selekcja w klubach 26.02.06, 19:01
        A co najdziwniejsze jednego dnia te same osoby wpuszczają a innego dnia nie. Widzimisie jakiegoś ochroniarza i tyle.
        Jednego dnia jestem w porządku a drugiego nie? Bezsens.

        Na szczęście są kluby studenckie gdzie selekcją są legitymacje. Uffffsmile
        • headonshoulders Re: Selekcja w klubach 26.02.06, 21:14
          a ja to rozumiem w niektorych przypadkach, to jest biznes a nie instytucja
          charytatywna, czesto zdaza sie ze ktos siedzi przez 5 godzin nad jedna szklanka
          wody mineralnej i zajmuje miejsce.

          Kluby takie jak Utopia - no coz - sa dla gejow i dla pseudo polskich VIP-ow.
          Logiczne ze koles na bramce ktory indeed jest wrednym gejem nie wpusci przeciez
          dresiarza badz kogos kto nawet wyglada na homofoba i moglby popsuc atmosfere
          badz poczuc sie urazony na widok dwoch calujacych sie facetow. Bylam pare razy
          i dziekuje bardzo. W ogole nie moj klimat- wszystko pretensjonalne i od cholery
          pseudo slaw ktore wyzej sr... niz d.... maja..


          Jakbym miala klub to z pewnoscia zatrudnilabym selekcjonera. Ale napewno nie
          bylby to chamski buc dajacy ujscie kompleksom tylko ktos kto przeprowadzalby
          selekcje w sposob kulturalny.
    • triss_merigold6 Re: Selekcja w klubach 26.02.06, 19:24
      Dlaczego nie wpuszczają osób wyglądających na studentów do niektórych klubów?
      Ponieważ właściciele nie są zainteresowani towarzystwem, które 3 godziny spędzi
      przy jednym piwie okupując stolik. Kasa po prostu + pasowanie do wizji danego
      klubu.
      Ani dziwi ani gorszy. Mogę najwyżej nie chodzić do miejsc zbyt trędi, w których
      będę się źle czuła. Tak samo jak nie pójdę do remizy czy dresiarskiego pubu.
      • sowa_hu_hu Re: Selekcja w klubach 26.02.06, 19:58
        guzik prawda - mnie w jednymz krakowskich disco raz wpóścili a za drugim razem
        nie - mimo iz wyglądałam tak samo - ani nie byłam w dresie ani też zrobiona na
        dode...
        oni nie mają żadnych wyznaczników... to sa tylko kaprysy... przynajniej ja sie z
        takimi spotkałam...
        • triss_merigold6 Re: Selekcja w klubach 26.02.06, 20:56
          Zasadniczo takie mają założenia. D W praktyce to widzimisię bramkarza co robi
          za selekcjonera. Obadałam kiedyś trendy kluby warsiawki z czystej ciekawości
          czy mnie wpuszczą. Wystarczyło wchodzić i nie zwracać uwagi na tego pana/panią
          w drzwiach, ewentualnie mogli drzwi przytrzymać.wink
          • weronka77 Re: Selekcja w klubach 26.02.06, 21:09
            Teżmnie szlag trafia z tego powodu dlatego nie chodzę do takich miejsc.Uważam
            że selekcja wystarczy naturalna.Nie będzie jakieś "byle co" udawało ważniaka i
            decydowało czy mu się podobam czy nie.Chociaż teraz wszysko ostatnio
            jest "równe i równiejsze";-(
            • mijaczek Re: Selekcja w klubach 27.02.06, 07:22
              Hameryka to pachnie, ale z ta roznica, ze w Stanach wpuszczaja do klubow ludzi,
              ktorzy ich zdaniem rozkreca zabawe, a niekoniecznie wydadza fortune...
              No coz...
              Swego czasu w Stalowych Magnoliach w K-wie wstep mieli tylko posiadacze
              magicznej karty czlonkowskiej...no comment...
    • adsa_21 jest 27.02.06, 07:49
      a gdzie poszliscie?
      wiem ze ostra selekcje robia w "Piekarni".
      A praktycznie wszedzie nie wpuszczaja w sportowym obuwiu.
    • elza78 Re: Selekcja w klubach 27.02.06, 08:32
      smile ja takie kluby omijam lukiem szerokim, dobrze ze mam inne muzyczne gusta, a
      tam gdzie bywam nie ma selekcji... smile
      no jest... naturalna, blondi z karkiem sie nie pojawi hihi
    • gruba-buba Re: Selekcja w klubach 27.02.06, 09:29
      Problem tkwi w tym, że rolę selekcjonera często pełni największy kark z
      ochrony, niekoniecznie rozgarnięty, ale na pewno nieprzygotowany do owej
      funkcji. I wtedy wpuszcza towarzycho względem własnego "widzi mi się".

      Teoretycznie selekcjoner powinien mieć jakieś tam przygotowanko z psychologii,
      aby był w stanie wyczuć człowieka mogącego namieszać na imprze. A taki
      selekcjoner kosztuje. Więc lepiej nadać nazwę selekcjonera jakiemuś
      ochroniarzowi już zatrudnionemu w knajpie i prestiż owej spelunki raptem urasta
      do rangi niezłej knajpy. Bo przeciez mają na bramce selekcjonera!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka