agatkaros
28.02.06, 09:48
Przeczytałam artykuł o bitych dzieciach... Nie mogę czytać takich artykułów,
ani oglądać takich programów, zaciska mnie w gardle i łzy same płyną...
Jednocześnie czuję się taka bezradna, czuję też złość na tych rodziców, a
właściwie nie wiem, czy można tych ludzi tak nazwać.
Mój synek ma prawie 8 miesięcy, bardzo go kocham i nie wyobrażam sobie, żeby
działa mu się krzywda. Ja pracuję, synkiem zajmuje się niania, ale to
starsza, ciepła i kochana pani, wiem, że bardzo lubi Kacperka.
To trochę głupie, rozpłakałam się w pracy, ale nie mogłam się powstrzymać.
Ot, taka mnie refleksja naszła, dlatego napisałam.
Pozdrawiam wszystkie mamy i maluszki.
Agata