Dodaj do ulubionych

Życie bez telewizora

05.03.06, 19:27
Wiem, że mamy XXI wiek ale, co niektórym wyda się dziwne, żyjemy bez TV. Nie z
biedy czy oszczędności. Po prostu nie chcemy. Potrafimy się obyć bez
telewizji. Jesteśmy ciekawi, jak dużo rodzin obywa się bez pudła. I co
sądzicie o wpływie telewizji, czy też jej braku, na wychowywanie małych dzieci?
Obserwuj wątek
    • elza78 Re: Życie bez telewizora 05.03.06, 19:34
      ja nienawidze tv, wole radio, radio ma dusze pudlo nie... nistety moja rodzina
      nie potrafi sie bez pudla obyc smile
    • sutra Re: Życie bez telewizora 05.03.06, 19:37
      My też nie mamy pudła.
    • bea.bea Re: Życie bez telewizora 05.03.06, 19:43
      dopisuje sie, do klubu osób ....wolnych....smile))

      od 6 lat bez tv...smile
      • mamalgosia bea bea 07.03.06, 14:36
        Wolność to nie jest usunięcie pokus tylko umiejętność opierania się imsmile
    • nenia1 Re: Życie bez telewizora 05.03.06, 19:49
      kasia.k-z napisała:

      > Wiem, że mamy XXI wiek ale, co niektórym wyda się dziwne, żyjemy bez TV.

      A co w tym dziwnego?
      Wszak to jeden z najnowszych przejawów snobizmu. Nie mieć telewizora
      i afiszować się tym.
      • kasia.k-z Re: Życie bez telewizora 05.03.06, 19:53
        Aż tak mi ten brak TV zaszkodził, że nawet świadomości o swoim snobizmie nie mam
        :o) A tak nie lubię być trendy /chociaż w "Przekroju" pisali, że to już niemodne
        słowo:o)/
      • sutra Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 15:35
        nenia1 napisała:

        > kasia.k-z napisała:
        >
        > > Wiem, że mamy XXI wiek ale, co niektórym wyda się dziwne, żyjemy bez TV.
        >
        > A co w tym dziwnego?

        Wielu osobom to się wydaje szokujące.

        > Wszak to jeden z najnowszych przejawów snobizmu. Nie mieć telewizora
        > i afiszować się tym.

        A co powiesz o osobach, które nie mają telewizora od zawsze - że dobrze wyczuły
        trendy z 2005/6?
        • nenia1 Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 16:01
          sutra napisała:

          > A co powiesz o osobach, które nie mają telewizora od zawsze - że dobrze
          > wyczuły trendy z 2005/6?

          Snobem nie jest ten, kto nie ma telewizora, ale ten, kto się tym afiszuje
          i dorabia do tego ideologię.
          Od jakiegoś czasu, na różnych forach pojawiają się deklaracje w stylu
          „nie mam pudła, na pewno was to zdziwi, jestem niezwykła że hej”
          Po czym dopisują się następni – „ja też, ja też nie mam!
          A ja nie mam od 8 lat, a ja od 10, a u nas to pradziadek już nie miał,
          a ja teraz oglądam zachody słońca, a ja pasę owieczki, a ja gram na fujarce i łapie motyle.”
          Posiadania telewizora ma tak negatywne konotacje, że a contrario jego świadomy brak świadczy o niezwykłych przymiotach nie posiadacza TV.

          Co pięknie widać w jednym z postów, gdzie pada zdanie „bawi mnie niska tolerancja dla nie uzaleznionych - nie posiadajacy tV” .

          Można by z tego wnioskować, że ci co posiadają TV są uzależnieni, teza ryzykowna, jak tak, że kto ma w barku butelkę wina – ten alkoholik.

          • izabela_741 Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 16:09
            Nie dorabiam ideologii po prostu nie widze wiekszego pozytku z tv.
            Nie posiadam niezwyklych przymiotow. Nie jestem niezwykla.
            Mam w barku butelke wina po to by je pic. I pije - dosc czesto he-he.
            Nie wyobrazam sobie po co mialabym cos posiadac, zeby nie korzystac jak mi sie
            zechce.
          • sutra Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 18:49
            nenia1 napisała:

            > Od jakiegoś czasu, na różnych forach pojawiają się deklaracje w stylu
            > „nie mam pudła, na pewno was to zdziwi, jestem niezwykła że hej”
            > Po czym dopisują się następni – „ja też, ja też nie mam!
            > A ja nie mam od 8 lat, a ja od 10, a u nas to pradziadek już nie miał,
            > a ja teraz oglądam zachody słońca, a ja pasę owieczki, a ja gram na fujarce i
            ł
            > apie motyle.”
            > Posiadania telewizora ma tak negatywne konotacje, że a contrario jego
            świadomy
            > brak świadczy o niezwykłych przymiotach nie posiadacza TV.

            To nie o to chodzi, za przeproszeniem - nic nie rozumiesz smile Nieposiadacz tv
            jest traktowany przez otoczenie jak przedziwne zwierzę, jak ktoś niespełna
            rozumu. Wiem, bo nie posiadam telewizora "od zawsze", tzn. jako dziecko w domu
            nie miałam tv i dalej nie mam, mając już swoją rodzinę. Nic dziwnego, że
            nieposiadacze raz na jakiś czas szukają się nawzajem, żeby dostać od siebie
            trochę wsparcia. Zwłaszcza, jeśli nie mają w otoczeniu podobnych sobie.
            Rzeczywiście nieposiadanie tv spotyka się często z równie negatywnymi reakcjami
            i moze być przyczyną wykluczania przez innych z grupy, tak jak i niepicie
            alkoholu na imprezach.

            A oglądających tv to bardzo często drażni i oskarżają nieposiadaczy o snobizm,
            tak samo jak niewegetarianie wegetarian. Najlepsza rada, jaką mogę mieć dla
            oglądaczy tv to niewchodzenie na takie wątki.
    • mynia_pynia Re: Życie bez telewizora 05.03.06, 20:12
      He he ... ja też nie mam tv ale za to kompa z kartą tv ... he he.

      Żartowałam, mam piękny czarny tv LCD firmy LG o wyskoiej rozdzielczości i
      jestem zachwycoma, szczególnie gdy oglądam sobie filmy na dvd (czarnym) z firmy
      LOEWE, a boski głos płynie z wypasionej (czarnej) wieży Technics'a i
      cudownychch kolumn zawieszonych przy suficie (też czarnych).

      Irytują mnie takie tematy, i co to ma wnieść do tego forum???
      To tak jakbym ja się chwaliła tym co wyżej napisałam wink

      • mynia_pynia [...] 05.03.06, 20:14
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • joje ja mam ochote wyrzucic pudlo 05.03.06, 20:45
      ale nie mam szans- moj maz MUSI miec grajdola i to niezaleznie od tego czy
      wlasnie cos ciekawego oglada czy tylko lezy sobie i w polsnie przylacza w
      trzysekundowym takcie... grrrr. moja bliska kolezanka nie ma telewizora i jej
      straaasznie zazdroszcze- byloby wiecej czasu na ciekawsze rzeczy..
      • jusytka Re: ja mam ochote wyrzucic pudlo 06.03.06, 11:39
        No właśnie mężusie oglądają TV, a my mamy wtedy czas na pogaduszki na forum wink
    • onika27 Re: Życie bez telewizora 05.03.06, 20:52
      a co ci daje to ze nie masz tv? masz za to komp i pewno wieczory spedzasz przy
      nim? mam tv mam i kompa ale wszystko w granicach rozsadkusmile mamy na wszystko
      czas na bajkę ogladana czytaną na wyprawę na spacer i na grę na kompie tezsmile a
      jeszcze raz pytam co ci daje brak tv? my go po prostu umiemy wyłączycsmile
      • nenia1 Re: Życie bez telewizora 05.03.06, 20:58
        Dokładnie tak, onika.

        Ja poczułam, że jestem wolna od papierosów, nie wtedy, gdy ich nie było w domu, była noc, a w promieniu paru kilometrów same zamknięte sklepy, ale teraz, gdy paczka leży spokojnie w szufladzie, a ja jej po prostu nie otwieram.
    • julia246 Re: Życie bez telewizora 05.03.06, 21:02
      Ja mogę żyć bez Tv, za to bez internetu NIEwink)))
    • niebieskadziewczyna Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 01:39
      My tez nie mamy TV.

      Telewizor mamy, ale nie mamy w nim zadnych zaprogramowanych stacji
      telewizyjnych. Telewizor jest tylko na potrzeby dvd. Zamiast marnowac czas
      przed jakimis glupimi reality show etc, raz lub dwa razy na tydzien ogladamy
      film na dvd z wypozyczalni pocztowej.

      Ogladamy tylko to co chcemy i bez bloczkow reklam smile

      same plusy!
      • gabrysia_s Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 10:11
        niebieskadziewczyna napisała:

        > My tez nie mamy TV.
        >
        > Telewizor mamy, ale nie mamy w nim zadnych zaprogramowanych stacji
        > telewizyjnych. Telewizor jest tylko na potrzeby dvd. Zamiast marnowac czas
        > przed jakimis glupimi reality show etc, raz lub dwa razy na tydzien ogladamy
        > film na dvd z wypozyczalni pocztowej.
        >
        > Ogladamy tylko to co chcemy i bez bloczkow reklam smile
        >
        > same plusy!
        >

        Mam dokładnie tak samo jak Ty!!!
        Telewizor jest ale od pół roku nie mam żadnych stacji (odkąd zrezygnowałam z
        kablówki nikomu się nie chce podpiąć żadnej anteny i niekomu nic nie brakuje).
        A z kablówki zrezygnowałam bo oglądaliśmy telewizję czsem godzine dziennie, a
        czasem wogóle nie włączliśmy i szkoda było kasy. Wolę za to wypożyczyć kilka
        filmów w miesiącu.


    • be.em Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 09:02
      zazdroszczę Wam.. u nas w pełni uzależnienie... brzęczy i błyska od rana do
      nocysad
    • nchyb Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 09:51
      > sądzicie o wpływie telewizji, czy też jej braku, na wychowywanie małych
      dzieci?

      Sądzimy, że każda przesada jest szkodliwa. Dlatego ani pijaństwa ani pełnej
      abstynencji nie polecamy. Sądzimy, że rozsądniejsze jest nauczenie dziecka, ze
      tv nie służy do codziennego oglądania sieczki, ale do umiejętności wyboru
      właściwych programów.
      • verdana Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 10:04
        Trzeba odróznic brak telewizora, od nie oglądania filmów w ogóle. Strasznie
        śmieszy mnie epatowanie brakiem "pudła", a ogladanie filmów na DVD. Tzn. co?
        Film z płyty to godziwa rozrywka, a z TV "sieczka"?
        Moim zdaniem reygnacja z telewizora, o ile pokazuje się dziecku fimy, jest bez
        sensu. Dziecko w ten sposób ma szanse tylko na kreskówki, a nie np. na fajne
        filmy o zwierzętach - bo takich na płytach niemal nie znajdziesz.
        A nie pokazywanie dziecku filmów w ogóle, to w dzisiejszej rzeczywistości luka
        w edukacji. Dziecko będzie jedynym dzieckiem w przedszkolu, które nie widziało
        jak porusza się w dzunglii słon, czy jak startuje prom kosmiczny.
      • dagmama Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 10:05
        Nie mamy telewizji, sam telewizor mamy, oglądamy DVD a mały najbardziej lubi
        filmy o sobie nagrane kamerąsmile))

        O abstynencji od telewizji nie ma mowy: dziadkowie mają dwa a trzeci na działce.
        Ja naprawdę nie potrzebuję.
    • izabela_741 Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 10:11
      Jesli trendy nie jest juz ok to zaryzykuje dzezi wink Dzezi jest 2,49% Polakow.
      Ja widze plusy i minusy nie posiadania tv.
      Plusy to wiecej czasu dla dziecka i partnera.
      Plusy to lepsze rozmowy (mniej pospieszne i bardziej skoncentrowane na
      rozmowcy), brak rozproszenia na "rzucanie okiem", nie sledzenie kretynskich
      programow, nie placenie abonamentu za nic, nie ogladanie mord politykow, mniej
      okazji do psucia sobie humoru poziomem intelektualnym audycji i pojawieniem sie
      lub nie ulubionego programu (pomimo "umowy" miedzy widzem a tv - umowa jest dla
      mnie opublikowanie programu = to jakby PKP wycofal pociag), itd.
      Minusy to trudnosc w opowiedzeniu i pokazaniu swiata dziecku (i wydarzen):
      pewne rzeczy latwiej pokazac w telewizorze (bo na plytce niekoniecznie sa), po
      czesci wykluczenie z luznych dyskusji na imprezach i spotkaniach (nie znasz
      reklam, programow tv, seriali - nie masz wspolnego kody jezykowego z czescia
      ludzi). No a poza tym bawi mnie niska tolerancja dla nie uzaleznionych - nie
      posiadajacy tv to cholerny snob udawadniajacy swa wyzszosc (ach jakaz ze mnie
      snobka poprzez fakt nie-mania jachtu!!!). Podobna zaleznosc widze jak ktos nie
      pije na przyjeciu. Jak nie prowadzi samochodu to jest to wprost nie do pojecia
      i zaakceptowania! Jak mozna sie tak wywyzszac??? Bierze nas wszystkich za
      jakichs chlorow?
    • wana Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 10:31
      Nie sztuka nie mieć, sztuka - mieć i tak korzystać, żeby TV nie zdminował
      innych rzeczy. Nie wyobrażam sobie, że nie mam dostępu np. do TVN 24 (moja raca
      tego wymaga), a dzieciom nie puszczę np. Animals planet. Nie jestem
      niewolnikiem TV, bo potrafię z niego korzystać - nioe boję się posiadania go w
      domu. Ot, sprzęt, jak każdy inny. Jaka jest różnica między TV w komputerze a
      odbiornikiem? Żadna.
      Pozdrawiam
      wana
    • anias29 Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 10:53
      kasia.k-z napisała:
      >Jesteśmy ciekawi, jak dużo rodzin obywa się bez pudła.

      My się obywamy bez pudła. Bo mamy płaski telewizor;-DDD
    • jusytka Podziwiam, ale .... 06.03.06, 11:37
      Nie powinno sie popadać chyba w skrajności, wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem
    • iwoniaw Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 11:41
      Osobiście tv nie potrzebuję, zatem mimo posiadania odbiornika bardzo rzadko
      robimy z niego użytek. Dziecko na razie jest za małe nawet na dobranocki, choć
      powoli to się zmienia i zaczynamy oglądać Misia Uszatka na dvd wink. Myślę, że za
      jakiś rok, gdy dziecię będzie miało ok. 3 lat, pomyślimy o jakiejś kablówce z
      programami dla dzieci i edukacyjnymi typu planete czy discovery.
      Nie sądzę, żeby całkowite rezygnowanie z tv było zdrowsze niż rezygnacja np. z
      kina, wyjść na lody, posiadania telefonu, prania w pralce zamiast na tarze czy
      robienia zakupów w hipermarkecie. Wszystko to jest częścią naszej rzeczywistości
      i jeśli ktoś nie decyduje się na życie w zakonie kontemplacyjnym, to powinien
      się do różnych elementów cywilizacji przyzwyczajać i korzystać z nich MĄDRZE.
      W sumie nie widzę nic złego, jeśli ktoś lubi odreagować stresy oglądaniem nawet
      kompletnej "sieczki". Miałam takie momenty w życiu, że oglądałam głupawe
      programy dla zresetowania psyche, miałam też okresy, gdy tv nie był włączany
      przez niemal rok nawet na wiadomości. Jak ktoś mądrze napisał powyżej - ważne,
      by umieć pudło wyłączyć, a nie, by go nie mieć w zasięgu.
      • sutra Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 19:35
        iwoniaw napisała:

        Jak ktoś mądrze napisał powyżej - ważne,
        > by umieć pudło wyłączyć, a nie, by go nie mieć w zasięgu.

        Idąc tym tropem, powinnam sobie kupic pudło po to, zeby je mieć w zasięgu, choć
        kiedy je mam w zasięgu, nigdy go nie włączam. Może i tak zrobię, żeby nie
        draznić telewizorowców swoim istnieniem wink
        • iwoniaw Re: Życie bez telewizora 07.03.06, 14:50
          > Idąc tym tropem, powinnam sobie kupic pudło po to, zeby je mieć w zasięgu, choć
          >
          > kiedy je mam w zasięgu, nigdy go nie włączam. Może i tak zrobię, żeby nie
          > draznić telewizorowców swoim istnieniem wink

          Swym istnieniem to niektórych zdają się drażnić posiadający tv i nie padający z
          zachwytu na kolana przed nieposiadającymi.
          Jeśli to dla kogoś takie normalne (a sama wiem, że tak może być - pisałam
          powyżej o tym, że tv też nie zajmuje wiele miejsca w mym życiu), to raczej nie
          zakłada na ten temat wątku.
          "idąc tym tropem" dlaczego nie założyć wątku "życie bez zmywarki" (zabytkowa
          porcelana jest traktowana z należytą uwagą i chroniona przed zniszczeniem),
          "życie bez odkurzacza" (o tym, jak rodzina się integruje wyczesując wspólnie
          dywany szczoteczkami do zębów), "życie bez netu" (no, to chyba nie na forum
          wątek wink). Można żyć nawet w kompletnej ascezie. Tylko po co szukać na forum
          poklasku/potwierdzenia dla swych idei i dorabiać gębę żyjącym inaczej?
          Acha, znam mnóstwo domów gdzie tv jest włączony non stop, znam nie mniej takich,
          gdzie prawie wcale. Czy to ma być argument za czymkolwiek?
          • sutra Re: Życie bez telewizora 07.03.06, 21:09
            iwoniaw napisała:

            Tylko po co szukać na forum
            > poklasku/potwierdzenia dla swych idei i dorabiać gębę żyjącym inaczej?

            Pisałam już, że to nie jest szukanie poklasku i dorabianie gęby. Jesteś
            przewrażliwiona, ciekawe czemu wink Przeczytaj sobie w moim poście powyżej, o co
            chodzi w takich wątkach i po co są zakładane. Jak cię to drażni - po co w ogóle
            do nich zagladasz?
    • karolcia86 Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 12:16
      Też nie mam od 8 lat. Wtedy podejęliśmy taką decyzję, bo mój mąż zdawał sobie
      sprawę z tego, że jest maniakiem i że się nie powstrzyma a ja będę zła, no i ze
      względu na wtedy jeszcze przyszłe dzieci.
      Synek jest u babci 3 razy w tyg i tam obejrzy wieczorynkę i wystarczy mu taka
      dawka telewizji. A my chodzimy do kina.
    • eg31 Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 12:25
      Też nie mamy i nie brak nam TV ale w przyszłości planujemy kupić - jak mały
      podrośnie - chcielibyśmy go nauczyć oglądać z umiarem a z obserwacji widzę, że
      dzieci gdzie nie ma tv zachłannie oglądają ją u innych - i oglądają wszystko
      jak leci...
    • mamamonika Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 12:34
      Mądrze używane jest to całkiem pożyteczne urządzenie wink. Wbrew pozorom są
      kanały, na których nie ma sieczki, a są całkiem ciekawe rzeczy do pooglądania.
      Wiadomości też inaczej docierają w formie obrazu.
      Z dzieciakami mamy umowę, kiedy im wolno coś obejrzeć - dosłownie kilka
      programów. TV jest raczej wyłączony niż włączony, ale nie widzę potrzeby, żeby
      go w ogóle wyrzucać z domu. Nie przeszkadza w niczym, wyłączyć można zawsze wink
    • wieczna-gosia Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 13:17
      zylam bez TV 8 lat, ale TV bylo u mojej tesciowej- nawet dwa i u mojej mamy-
      dzieci mogly ogladac.

      Uwazam ze zycie bez TV, przy kompie z DVD to zadne wyzwanie smile)))

      i zgadzam sie czesiowo z verdana, wiec moje dzieci mogly ogladac TV u dziadkow
      bez specjalnych limotow wlasnie dlatego ze wcale nie uwazalam TV za straszne
      zlo, tylko po prostu nie odczuwalam potrzeby posiadania smile
    • 76kitka Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 14:14

      Mamy mnóstwo filmów, kórych niestety telewizja nie emituje, albo emituje o 2:00 rano, godzina taka na moim zegarku nie występuje, więc oglądamy z kaset. Nie mamy z kim zostawić małego, żeby wymknąc się do kina, gdyby było na co, więc nabylismy pudło. Kilka miesięcy żylismy bez telewizora i jakoś bardzo go nie brakowało. Telewizja jest szkodliwa nie tylko dla dzieci, dla dorosłych też, większość programów i seriali jest żenująca. Ja do dzisiaj płaczę za "Sondą", Teatr Telewizji niedługo będą emitować o 5:00 rano. Mój mały czasem ogląda wieczorynkę, częściej zamiast telewizyjnej wieczorynki puszczamy Mu bajkę z DVD. W dzień obowiązuje u nas zakaz włączania telewizora i głupiego radia, w którym jest reklama, szczątkowe wiadomości, tandetna muzyczka. Ja się na tę bylejakość nie zgadzam, a że nie mam wpływu na program telewizyjny, nie oglądam.
    • cyborgus Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 14:41
      a ja mam telewizor, i on jest takim cudem techniki, ze ma guziczek do
      wylaczania. i nawet pilota z takim guziczkiem......

      o!
    • izabela_741 Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 15:13
      Dziewczyny zacytuje jesli moge:
      "Nie sądzę, żeby całkowite rezygnowanie z tv było zdrowsze niż rezygnacja np. z
      kina, wyjść na lody, posiadania telefonu, prania w pralce zamiast na tarze(...)"
      Wlasnie o takim braniu za jaskiniowcow ludzi, ktorzy nie maja tv myslalam. Nie
      wyobrazam sobie rezygnacji z lodow czy kina czy telefonu. Lubie wyjsc w teren,
      najlepiej nie do hipermarketu. Czescia mojej rzeczywistosci jest nie-manie wink))
      tv.
      "sztuka - mieć i tak korzystać, żeby TV nie zdminował
      innych rzeczy"
      Jasne. Ja znam te teorie (rowniez z rodzinnego domu) ale widze, ze ani w
      rodzinie ani wsrod znajomych to nie dziala. Jesli u kogos dziala to gratuluje.
      Serio i bez kpiny.
      Znam natomiast multum rodzin, gdzie niemal codziennie ma miejsce bitwa o pilota
      (chocby w trakcie mistrzostw swiata w pilce) i jakos wybieranie programow
      (tylko wiadoosci) i racjonalne wylaczanie tv nie dziala.
      Swojemu dziecku ogladac tv nie zabraniam, jak jest u dziadkow czy znajomch i tv
      gra to moze siedziec sobie ile chce przed pudelkiem. Sama w delegacji tez
      ogladam.
      Dzieci znajomych bez-telewizyjnych tez po kilkunastominutowej fascynacji tv
      ignoruja.
      "Uwazam ze zycie bez TV, przy kompie z DVD to zadne wyzwanie smile)))"
      Ja tez zylam tak i tak. Mysle, ze z dvd jest fajniej, bo nie trzeba zawsze
      kombinowac opieki nad dzieckiem czy wyprawy z dzieckiem jak chce nam sie
      ogladnac jakis film czy program a ktos jest np. chory. A roznych filmow
      (rowniez przyrodniczych, historycznych czy o cywilizacjach) jest masa.
      No i bez komputera z internetem tez nie umiem zyc...
      A tv kupie za kilka lat. Chce miec sie o co klocic z chlopami.
      • wana Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 16:30
        Mnie zacytowałaś - u mnie działa, bez kpiny, na serio. Wystarczy chcieć i
        włożyć trochę trudu. Oglądamy to, co chcemy, a nie to, co leci, bo leci. Jak
        nie mam czasu obejrzec filmu/programu teraz, to mam nagrywarkę i oglądam
        później. Wiem, do czego służy wyłącznik, moje dzieci też. Już nawet Julek (2
        lata) wie, że jak się bajka kończy, to TV wyłączamy.
        Teoria? Może i tak, ale u mnie pokrywa się z rzeczywistością. Nie sztuką jest -
        że się powtórzę - nie posiadać TV i mówić, że się nieogląda - sztuką jest umieć
        wybierać. U nas nie ma wojen o pilota - czasem nawet nie wiemy, gdzie on jest,
        bo leżał gdzieś sobie od dawna.
        A nie ma co zwalać winy na przedmiot, tylko trzeba zacząć od siebie.
        Nieposiadanie TV jest modne, tylko czy nie wylewa się dziecka z kąpielą? Co to
        za różnica, czy się ogląda filmy w TV czy na komputerze? Żadna.
        Pozdrawiam
        wana
        • izabela_741 jestem wielbladem ; 06.03.06, 19:21
          Wana nie chodzi mi o Ciebie. Ja po prostu nie znam takich osob (w realu),
          ktorym udaje sie zapanowac nad tv. Zgadza sie, ze tv trzeba ogladac rozsadnie
          ale wiekszosc znajomych posiadajacych tv skarzy sie, ze za duzo oglada albo, ze
          durnie oglada albo, ze nie moze nigdy ogladac czegos tam, bo w domu sa wojny o
          pilota mimo posiadania kilku sztuk tv.
          Pewnie normalni uzytkownicy "pudla" tez istnieja...
          A nieposiadanie tv to nie moda ale dziwactwo, ktore trzeba osmieszanc,
          napietnowac itd ;PPP
          A glupich ksiazek nie jestem w stanie czytac tak jak ogladac glupich programow.
      • wana Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 16:30
        Mnie zacytowałaś - u mnie działa, bez kpiny, na serio. Wystarczy chcieć i
        włożyć trochę trudu. Oglądamy to, co chcemy, a nie to, co leci, bo leci. Jak
        nie mam czasu obejrzec filmu/programu teraz, to mam nagrywarkę i oglądam
        później. Wiem, do czego służy wyłącznik, moje dzieci też. Już nawet Julek (2
        lata) wie, że jak się bajka kończy, to TV wyłączamy.
        Teoria? Może i tak, ale u mnie pokrywa się z rzeczywistością. Nie sztuką jest -
        że się powtórzę - nie posiadać TV i mówić, że się nieogląda - sztuką jest umieć
        wybierać. U nas nie ma wojen o pilota - czasem nawet nie wiemy, gdzie on jest,
        bo leżał gdzieś sobie od dawna.
        A nie ma co zwalać winy na przedmiot, tylko trzeba zacząć od siebie.
        Nieposiadanie TV jest modne, tylko czy nie wylewa się dziecka z kąpielą? Co to
        za różnica, czy się ogląda filmy w TV czy na komputerze? Żadna.
        Pozdrawiam
        wana
      • wana Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 16:30
        Mnie zacytowałaś - u mnie działa, bez kpiny, na serio. Wystarczy chcieć i
        włożyć trochę trudu. Oglądamy to, co chcemy, a nie to, co leci, bo leci. Jak
        nie mam czasu obejrzec filmu/programu teraz, to mam nagrywarkę i oglądam
        później. Wiem, do czego służy wyłącznik, moje dzieci też. Już nawet Julek (2
        lata) wie, że jak się bajka kończy, to TV wyłączamy.
        Teoria? Może i tak, ale u mnie pokrywa się z rzeczywistością. Nie sztuką jest -
        że się powtórzę - nie posiadać TV i mówić, że się nieogląda - sztuką jest umieć
        wybierać. U nas nie ma wojen o pilota - czasem nawet nie wiemy, gdzie on jest,
        bo leżał gdzieś sobie od dawna.
        A nie ma co zwalać winy na przedmiot, tylko trzeba zacząć od siebie.
        Nieposiadanie TV jest modne, tylko czy nie wylewa się dziecka z kąpielą? Co to
        za różnica, czy się ogląda filmy w TV czy na komputerze? Żadna.
        Pozdrawiam
        wana
        • niepytana Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 17:15
          Dokladnie wana. U nas jest tak samo. Duzo razy nie wiemy gdzie jest ten pilot.
          Ja jeszcze bym dodala ze czasem lepiej poogladac Discovery czy History Channel
          niz czytac durne ksiazki jak to zabili go i uciekl, albo o tym jak to maz
          kobiete zostawil dla innej wczesniej robiac jej dziecko dlatego ze tamta miala
          wieksza lechtaczke i mniejsze cycki i bardziej wypukla dupe, a dziecko
          zachorowalo a matka tego faceta to sie wyszla za maz za sasiada matki zony
          ktora potem urodzila jeza i takie tam ambitne opowiesci "oparte na faktach".
          Ale wazne zeby czytac a nie ogladac TV. Bzdura.
          • sutra Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 18:50
            Na szczescie są też lepsze książki.
            • anisr Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 19:43
              Ja tez uważam że telewizor sam w sobie nie jest dobry ani zły-tylko trzeba
              umiec z niego madrze korzystaćsmileMyśmy zrezygnowali z kablówki ostatnio (nie
              kalkulowało sięsmile)za to w zeszłym tygodniu znalazłam w 2tvp perełke-"Śpiacą
              królewne" balet z muzyka CzajkowskiegosmileMoja sześciolatka oszalała z radoscismile))
              A tego na płytach raczej się nie znajdzie...
              Na jakies durnoty, seriale i inną sieczkę szkoda mi czasu po prostu.
              • sutra Re: Życie bez telewizora 06.03.06, 20:58
                anisr napisała:

                za to w zeszłym tygodniu znalazłam w 2tvp perełke-"Śpiacą
                > królewne" balet z muzyka CzajkowskiegosmileMoja sześciolatka oszalała z
                radoscismile)
                > )
                > A tego na płytach raczej się nie znajdzie...

                tinylink.com/?ZLEPqAhfC6
                Oczywiście kupić ją można również w Polsce.

                Jak to nie??
                • sutra Czajkowski 06.03.06, 20:59
                  Tfu, tfu - to miał być ten link
                  tinylink.com/?kq5CZzX3nt
                  • anisr Re: Czajkowski 06.03.06, 21:10
                    DziekismileAle mówiąc szczerze to nie wpadłabym na to żeby jej tak szukać...że o
                    cenie nie wspomnęwinkJakby nie patrzeć-telewizor nieco taniej zapewnia dostep do
                    sztuki...smile))
                    • sutra Re: Czajkowski 07.03.06, 12:27
                      Jest dostępona również w sklepach. W PL. Oczywiscie trzeba troche zapłacić,
                      choć pewnie po piracku też dałoby się ściągnąć.

                      BTW, pierwszy raz słyszę o dziecku, które lubi balet i nie nudzi się nim smile)
                      • anisr Re: Czajkowski 07.03.06, 18:26
                        sutra napisała:


                        >
                        > BTW, pierwszy raz słyszę o dziecku, które lubi balet i nie nudzi się nim smile)

                        A widzisz, takie nietypowe dziecko mamsmileDodam że gra na skrzypcach tez i
                        uwielbia filharminię, tzn koncertysmile
                        Chyba chora jest, albo co....wink
                        • sutra Re: Czajkowski 07.03.06, 21:06
                          Chyba jest chora smile) Ale nie martw się, jak już zostanie zawodowym muzykiem, to
                          jej chodzenie na koncerty przejdzie. Mam na myśli takie koncerty, za które jej
                          nie zapłacą. Nie znam zawodowego muzyka łącznie ze mną samą, który by chodził
                          na koncerty dobrowolnie, chyba że są absolutnie wyjątkowe.

                • 76kitka Re: Życie bez telewizora 07.03.06, 14:02
                  Też oglądaliśmy z mężulkiem, coprawda miałam problem z dotrwaniem do końca, bo o północy zamykają mi się oczy, ale mężuś nagrywał na wypadek mojej niedyspozcji smile Świetna muzyka, na balecie się nie znam niestety.
    • babka71 Ok ale nie wyobrażam sobie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.03.06, 13:19
      Mistrzostw Świata 2006 w piłce nożnej bez TELEWIZORA.., no ludzie!!!
      po to jest Telewizja w średniowieczu nie żyję..
      jak komuś wystarcza dvd lub internet to współczuję serdecznie.........
      Za komuny w TV był jeden program,jeden kolorowy telewizor na całe osiedle.., a
      jaka była radocha wówczas KIEDY POLSKA ZDOBYŁA SREBRNY MEDAL!!...
      ale jak ktoś nie lubi sportu to i mistrzostw świata posłucha w necie bo to na
      pewno MA!!, ale telewizora nie używa..he he
      i na pytanie kto zatrzymał Anglię - odpowie, że Jerzy Dudek he he..ręcę opadają
      • 76kitka Re: Ok ale nie wyobrażam sobie!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.03.06, 14:12

        Nie oglądamy w domu sportu. Nie czytamy też o nim w necie, bo nas to nie interesuje.
        • babka71 Wyrazy współczucia... 07.03.06, 14:15
          a co Was interesuje???
          jaka literatura??
          jaka muzyka??
          polityka też zapewne nie??
          Telewizor nie zabrania czytania i pisania i słuchania...
      • sutra Re: Ok ale nie wyobrażam sobie!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.03.06, 14:41
        babka71 napisała:

        > Mistrzostw Świata 2006 w piłce nożnej bez TELEWIZORA..,

        A po co komu mistrzostwa świata 2006 w piłce nożnej??
        • babka71 Polska moja ukochana!! 07.03.06, 14:56
          zagra i dlatego kupię Telewizor wielki jak stodoła , żeby to obejrzeć..!!
          po co komu Mistrzostwa Swiata?? hmnn trudno wytłumaczyć takim "sutrom", trzeba
          mieć telewizor...,
          Mistrzostwa Swiata w piłce Noznej są raz na cztery lata, więc nie potrafię Ci
          tego wytłumaczyć, to trzeba zrozumieć..a po co zapytaj znajomych jeśli ich masz
          • sutra Re: Polska moja ukochana!! 07.03.06, 21:07
            babka71 napisała:

            > po co komu Mistrzostwa Swiata?? hmnn trudno wytłumaczyć takim "sutrom",
            trzeba
            > mieć telewizor...,

            Sorki, ale nawet oglądane w telewizorze - prawdziwym - doprowadzają mnie do
            obłędnej nudy i natychmiastowego wyłączenia pudła. Ale takie "babki71" mogą
            mieć trudności ze zrozumieniem tego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka