Dodaj do ulubionych

ten list dzisiaj napisałam do expresu reporterów

08.03.06, 10:37

do „Expresu Reporterów” TVP2
List ten piszę w odpowiedzi na reportaż pani Agaty Frol- Kowalik
wyemitowany we wtorkowym programie „Expres Reporterów”.
Od kilku lat mieszkam w /przykro mi , ale Wam nie podam nazwy-
miescowość uzdrowiskowa i nie bede robic antyreklamy/. Problem
biegających „bezpańskich” (nie pilnowanych przez właścicieli) psów jest tu
ogromny. Trzy miesiące temu dwa psy zagoniły stado saren i pogryzły jedną z
nich. Działo się to na oczach moich i Panów z Wodociągów, staliśmy przerażani
i bezradni. Skowyt sarny zostanie w moich uszach na zawsze! Miesiąc temu
(również na Sokołówce) psy zagryzły kilka saren. Dwa tygodnie temu na
mojej ulicy pies sąsiadów zagryzł młodą sarnę, przechodzący tamtędy sąsiad
usiłował ja ratować, ale pies był bardzo agresywny i niestety sąsiad w
obawie przed nim sam się musiał ratować. Sąsiedzi zadzwonili na Policję , do
Koła Łowieckiego, do Straży Miejskiej – przez cały dzień czekali , aż ktoś
zajmie się zakopaniem sarny. Co do psa – ma się dobrze, wrócił do domu,
poczym kilka dni później znów krążył po Sokołówce w poszukiwaniu kolejnej
ofiary. Kiedy sąsiadka zadzwoniła ponownie na Policję , przyjechali Panowie
spisali dane sąsiadki , piesek grzecznie wrócił do domu... Ten piesek
to wielki czarny i agresywny pies , który jest zagrożeniem nie tylko dla
zwierząt leśnych , ale i dla ludzi. Pies , gdy raz „zapoluje” i poczuje smak
krwi będzie to już robił często , gdyż budzi się w nim wilczy instynkt.
Weterynarz mówił, że tak jak poluje na sarnę , może się rzucić na dziecko.
Miesiąc temu w niedalekim Kłodzku dwa luźno biegające dobermany zagryzły
sarnę o czym pisała lokalna gazeta „Euroregion” zamieszczając zdjęcie.
Opisuję tu przypadki znane mi najbliżej , ale wiem , że jest ich w Polsce
bardzo dużo. Moje dziecko codziennie wraca ze szkoły , a ja się martwię, żeby
dotarło bezpiecznie do domu. Z młodszym synem niechętnie chodzę na spacery
(chyba, że uzbrojona w gaz i straszak), po łąkach i w pobliskich lasach
wałęsają się psy , które jak zbiora się w sforę stanowią poważne zagrożenie
dla zdrowia i życia. W szkole Policjanci uczą dzieci jak bronić się , gdy
napadnie pies. Dzieci uczą się szkoły przetrwania i życia w niebezpiecznej
dżungli.
Od kilku miesięcy walczę z tym problemem – rozmawiałam z Urzędem
Miasta, Kołem Łowieckim, nadleśnictwem, mąż był na Policji, dzwoniłam do
Straży Miejskiej – totalna bezradność . Owszem przyjedzie patrol, ale gdy
spotka takiego psa co ma zrobić – nie może go przecież zaaresztować , może
ukarać lub pouczyć właściciela pod warunkiem , że pies mu powie gdzie
jest jego Pan. Sa sytuacje, w których właściciel zapiera się i udaje, że to
nie jego pies. W promieniu kilkudziesięciu km nie ma schroniska, miasto nie
jest chętne, żeby wezwać pracowników schroniska , gdyż za to trzeba zapłacić,
a miastu szkoda pieniędzy na takie sprawy. Koło Łowieckie ma prawo zastrzelić
psa jeśli biega po lesie bez opieki w odległości 100m od najbliższych
zabudowań – ma prawo ale nie jest chętne, żeby z niego korzystać, gdyż jak
widać było w Waszym programie – troskliwy właściciel zaraz się znajduje
żądając odszkodowania.
Właściciele są nieodpowiedzialni za swoje psy, bezkarnie spuszczają
je , zostawiają samych sobie. Wielokrotnie psy są głodne i specjalnie
spuszczane , aby sobie coś (!!!) znalazły do jedzenia.
Wczorajszy „Expres reporterów” mnie zszokował, był tendencyjny, a
nagonka na Pana z Koła Łowieckiego okropna. Właściciele podali Sprawę do
Sądu , wyrok jeszcze nie zapadł, ale Wy i tendencyjnie moderowane forum
internetowe wydaliście już wyrok – na człowieka , który stał po stronie
bezpieczeństwa zwierząt leśnych. Nie chcę teraz dyskutować czy w tym
konkretnym przypadku broń była użyta potrzebnie czy nie.
Pan Redaktor mieszka pewnie w mieście i jestem w stanie zrozumieć, że nie
rozumie życia przy lesie , w którym grasują wygłodniałe psy. Nie potrafi Pan
zrozumieć bezradnych zwierząt leśnych i dzieci, które ze strachem wracają do
domu. Wiele razy mój syn wracał z powrotem z workiem śmieci , bo na drodze
stanął mu wielki pies.
Zapraszam „Expres reporterów” do mnie – proszę zobaczyć kto ma większe
prawa – sarna , człowiek , dziecko czy wypuszczony i agresywny pies.
Proszę mi poradzić co ja mam zrobić, żeby czuć się bezpiecznie i nie oglądać
przerażających obrazków zagryzanych saren!?
Media kształtują poglądy telewidzów – po wczorajszym programie właściciele
psów poczuli się pewnie, ich psy mają prawo sobie trochę pobiegać na
wolności – to nic złego. Pies z reportażu, który biegał bez opieki i został
zastrzelony stał się bohaterem , właściciel zamiast zostać ukarany za
wypuszczanie psa – pokrzywdzonym żądającym odszkodowania od zabójcy, a ten ,
który go zastrzelił broniąc saren – zaszczutym i i skazanym przez
społeczeństwo sadystą.
Pokazane zdjęcie zastrzelonego psa, spotęgowało nienawiść do
starszego pana, mój sąsiad ma zdjęcia zagryzionej sarny – jeśli są Państwo
zainteresowani , mogę przesłać.
Dlaczego dla równowagi nie powiecie o dzieciach pogryzionych i zagryzionych
przez psy mających nieodpowiedzialnych właścicieli (polecam kroniki
policyjne – a może jakieś zdjęcie pogryzionego dziecka?) , porównajcie liczby
(ile jest takich psów zastrzelonych w ciągu roku) i oceńcie sami. Radzę
zastanowić się kto tu jest ofiarą a kto oprawcą. Kto ma więcej praw
napadający i gryzący pies czy człowiek? Jaka śmierć jest okrutniejsza –
przez zagryzienie czy zastrzelenie?
Jeśli jednak przyklaskuje się pani, która uważa , że pies ma prawo sobie
pohasać na wolności, bo np. ma cieczkę to nie ma o czym mówić.
Mam nadzieję, że przeczytają Państwo mój list , w szczególności Pan Redaktor
prowadzący program i autorka reportażu.
Z poważaniem

Obserwuj wątek
    • karambol45 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 10:44
      wyłapywaniem bezdomnych psów zajmują się urzędy gmin - zgodnie z ustawą i tam
      powinnaś uderzyć
      • sabulka Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 11:12
        wierz mi - uderzałam wszędzie, jest pani w urzędzie miasta odpowiedzialna za
        to - wszystko zrobiła, żeby mnie zbyc, a że schroniska są przepełnione -
        powiedziała mi też, że czas hycli sie skończył i,że owszem zwieksza patrole
        strażników miejskich - tylko co oni mogą
        dzwoniłam do Gazety wyborczej i telewizji regionalnej , ale oni wola widok
        postrzelonego psa , ponieważ wszelkie nagonki na psy i ich włąścicieli są
        kontrowersyjne i niehumanitarne, częściej i głośniej krzycza obrońcy praw
        zwierząt niż praw ludzkich
        mój mąż pracował jako fotograf w szpitalu chirurgii plastycznej - zdjęć dzieci
        czy tez dorosłych pogryzionych przez psa nikt nie chcialby oglądać . operacje i
        terapie czy rehabilitacje ciągną się latami...
        szkoda słów
        • karambol45 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 12:25
          napisałm na priv
    • gawliki Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 11:13
      bardzo dobrze,popieram!!!!!!!!!!
      • be.em Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 11:16
        współczuję Ci atmosfery i tego poczucia braku bezpieczeństwasad działaj, a ja
        życzę i sukcesów w tym działaniu!
    • mamand Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 11:19
      mogę podpisać się pod twoim listem
      • ursgmo Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 11:22
        Straszne jest to co przeżywasz! życzę Ci wytrwałości w działaniu i oby się
        udało .Trzymam kciuki .
    • kachwi1 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 11:34
      ja bym pożyczyła strzelbę od starszego pana, i sama wystrzelała wszystkie
      wałęsające się psy, w obronie mojego dziecka i mojej własnej. wiem, że łatwiej
      mówić, trudniej zrobić, ale jak widzisz - kulturalne domaganie się własnych
      praw u nas w kraju nie daje rezultatów. paranoja. zwierzę ma większe prawa niż
      człowiek. wszystko jest do góry nogami...
      • ageminix Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 11:51
        Zbiez jak najwiecej osob ktore maja takie doswiadczenia jak Ty. Moze jak
        wspolnym glosem uderzycie to odniesie to wiekszy skutek...Tego Ci zycze, choc
        czeka Cie walka z wiatrakami. Tak to juz niestety jest, ze urzedasy moze i
        przyznaja Ci racje, ale rece rozloza. Dobrze by bylo gdyby byl odzew z redakcji
        na Twoj list i zeby zajeli sie tym w druga strone. Ciekawe czy rusza dupy do
        niezbyt wygodnego tematu...
      • marychna31 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 12:23
        > zwierzę ma większe prawa niż
        > człowiek. wszystko jest do góry nogami...

        Widzę, ze szanowna Pani ma poważne braki w wiedzy na temat "praw zwierząt w
        Polsce". Proponuje sobie te braki nadrobić:

        www.toz.pl/
    • marychna31 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 12:20
      Ekspres reporterów pokazał wczoraj zwyczajnego zwyrodnialca, zboczeńca i
      skurw....na. Zboczeniec się podniecał śmiercią i cierpieniem bezbronnych
      stworzeń.
      > a ten,
      > który go zastrzelił broniąc saren

      Ktoś, kto za hobby ma latanie z bronią za zwierzetami i mordowanie ich jest
      hipokrytą jesli udaje ich obrońcę. Zboczeniec chciał kogoś bezkarnie zamordować
      a nie stawać w niczyjej obronie. Takich zwyrodnialców trzeba izolować i to
      dożywotnio bo nie rokują na jakąkolwiek resocjalizację!

      Sposobem na bezdomność zwierząt jest ich planowa sterylizacja, znakowanie i
      kary za bestialstwo wobec zwierząt. Tudzież edukacja od najmłodszych lat,
      ucząca szacunku do każdego życia. A nie folgowanie najniższym instynktom jakimś
      zboczeńcom podniecającym się strzelaniem do bezbronnych.

      > Proszę mi poradzić co ja mam zrobić, żeby czuć się bezpiecznie i nie oglądać
      > przerażających obrazków zagryzanych saren!?

      Ja chętnie poradzę: Wspierać akcje, mające na celu kastrację i sterylizację
      zwierząt, oraz wzięcie pod obserwację handel zwierzetami; interweniować w
      każdej sytuacji, w której jest się świadkiem przemocy wobec zwierząt,
      niewłaściwego sprawowania opieki nad nimi; zatrudnić się jako wolantariusz w
      organizacji broniącej praw zwierząt; wspierać finansowo organizacje
      prozwierzece i schroniska.
      Tyle mam do powiedzenia w tym temacie.
      • kachwi1 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 12:28
        jeśli zastrzeleniem zwierzęcia uchronię moje dziecko od pogryzienia - to proszę
        bardzo, mogę być nawet zwyrodnialcem podniecającym się cierpnieniem bezbronnych
        zwierząt dla ciebie.
        • marychna31 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 12:54
          > jeśli zastrzeleniem zwierzęcia uchronię moje dziecko od pogryzienia to -
          > proszę

          > bardzo, mogę być nawet zwyrodnialcem podniecającym się cierpnieniem
          > bezbronnych
          > zwierząt dla ciebie.

          Boże! Przecież nie trzeba się nad nikim znęcać ani nikogo mordować, zeby
          chronić nasze dzieci! Mozemy to robić w sposób humanitarny!
          POWTARZAM: Planowa kastracja i sterylizacja zwierząt, ich znakowanie i
          promowanie odpowiedniej kultury w sprawowaniu opieki nad zwierzętami. To jest
          do zrobienia! Isteniją kraje, w których nie ma problemy bezdomności wśród
          zwierząt i od nich powinniśmy zaczerpnąc odpowiednich wzorców.

          a to co pokazał wczorak ER to przykład barbarzyństwa a nie sposobu na
          rozwiązywanie jakichkolwiek problemów.
          • kachwi1 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 13:31
            ależ zgadzam się z tobą - że planowa kastracja i sterylizacja zwierząt, ich
            znakowanie i promowanie odpowiedniej kultury w sprawowaniu opieki nad
            zwierzętami jest absolutnie konieczne, ale jak sama wiesz, w naszym kraju
            daleko od tego. nawet jak zaczniemy - to jeszcze długo proces przemian potrwa.
            ale co twoim zdaniem zrobić w przypadku, kiedy matka moi się o dziecko
            wracające ze szkoły, że je pogryzie pies? kiedy interweniuje się w różnych
            miejscach, które powinny się zająć tym problemem, a nic takiego nie następuje?
            kiedy właściciele wypuszczają nienakarmione psy samopas, a w razie jakiegoś
            nieszczęścia po prostu się do nich nie przyznają? nikt nie chce tych zwierząt
            wyłapać, zawieźć do schroniska, wysterylizować? co zrobić w takiej sytuacji?
            jaką radę dasz autorce postu? bo zamieszczenie linku do strony o prawach
            zwierząt niestety w niczym nie zmieni jej sytuacji, prawda? co zrobić w tej
            konkretnej sytuacji? jakie jest wyjście?
            • marychna31 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 13:44
              >jakie jest wyjście?
              Wspieranie organizacji, ktore się tym zajmują oraz własna praca. Ja nigdy nie
              przechodze obojętnie obok porzuconego, bezdomnego, chorego zwierzęcia. I
              dlatego mam ich pełen dom. Dlatego z własnej kieseni finansuje sterylizację i
              kastrację dzikich kotów w mojej dzielnicy, jak również ich odrobaczanie i
              odpchalanie.

              Zawsze kiedy wiedzę wałesającego się psa dzwonię do schroniska, zanim nie
              przyjadą zajmuję się nim-pilnuje, karmię, sprawdzam czy nie jest chory,
              potrącony przez samochód. O zabraniu zwierzecia do schroniska informuję na
              forach zwierzęcych, na plakatach u pobliskich weterynarzy i na przystankach
              autobusowych.
              Regularnie wspieram finansowo organizacje prozwierzęce. Prowadzę również
              zbiórki na rzecz schroniska.

              Przyzwolenie na bieganie z bronią psychopaty po ulicy, który upaja się
              cierpieniem i konaniem bezbronnych zwierząt stanowi o wiele większe zagrożenie
              dla naszych dzieci niż bezpańskie psy.
              • kachwi1 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 14:03
                hm, niestety nie opowiedziałaś na żadne z moich pytań i chyba nie przeczytałaś
                listu na początku postu. dzieciak idzie wyrzucić śmieci. stoi wielki pies i
                szczerzy na niego zęby. dzwonienie do schroniska nic nie daje - nie chcą
                przyjechać, za daleko. właściciel - ma za przeproszeniem w dupie. i co - mam
                wziąć tego psa do domu? nakarmić? nie bardzo rozumiem...
                jak już powiedziałam - zgadzam się z tobą co do tego, co trzeba by zrobić
                ogólnie. ale co ma zrobić autorka postu?
                • sabulka Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 14:23
                  Wazne jest surowe karanie wlascicieli psow za puszczanie ich w samopas. dlatego
                  liczylam we wczorajszym programie expresu o podsumowanie w stylu - niech to
                  bedzie przestroga dla wlasciciela, ze o psa nalezy nie tylko dbac, ale i
                  zabezpeczyc tak aby sie nie wydostal poza ogrodzenie, tymczasem uslyszalam ,ze
                  pies jak czlowiek ma prawo do wolnosci i moze sobie czasami pobiegac sam poza
                  domem. I nie ma to nic wspolnego z popieraniem zwyrodnialcow strzelajacych do
                  psow dla zabawy. Jestem przeciwna jak najbardziej znecaniu sie nad zwierzetami,
                  ale chce sie czuc bezpieczna ja i moje dzieci. Mysle , ze telewizja wczoraj
                  wrecz zachecila wlascicieli do wypuszczania psow, coby sobie pobiegaly.
                  liczylam poprostu na edukacje w obie strony - szanowanie zwirzecia i
                  respektowanie jego praw ale tez respektowanie bezpieczenstwa zwierzat lesnych i
                  ludzi.
                  ps przepraszam, ale mi polska czcionka gdzies zaginela
                  pozdrawiam - sabulka
                  • wesolek11 Re: Marychna 08.03.06, 14:36
                    jest taka bieda w Polsce i na świecie, że lepiej wspierac ludzi tych
                    głodujacych. Tacy trzymają w blokach zwierzęta, które męczą sie, i sasiadów,
                    załatwiają sie w klatkach, przed klatkami, trawniki i piaskownice w minach.
                    Plaga jakaś. Tak jak Willas mieszka w brudzie i sąsiadom życie umila. Koszmar
                    jakis.
                    • marychna31 Re: Marychna 09.03.06, 11:34
                      > jest taka bieda w Polsce i na świecie, że lepiej wspierac ludzi tych
                      > głodujacych.
                      Wesołek -to jest czysta demagogia. Ja Tobie mogę napisać: "taka bieda w Polsce
                      a Ty marnujesz pieniądze na internet" - i to będzie demagodia tej samej klasy.
                      Mze niech nikt nikomu nie liczy pienędzy i pozwoli każdemu swoje własne
                      pieniądze wydawać jak chce. Ale jesli ktoś domaga się załatwienia problemu z
                      bezdomnością zwierząt to moze nich coś zrobi w tym kierunku, poza wspieraniem
                      psychopaty, który łamie prawo i wyżywa się na bezbronnych istotach.


                      > Tacy trzymają w blokach zwierzęta, które męczą sie, i sasiadów,
                      > załatwiają sie w klatkach, przed klatkami, trawniki i piaskownice w minach.
                      > Plaga jakaś. Tak jak Willas mieszka w brudzie i sąsiadom życie umila. Koszmar
                      > jakis.

                      Tylko, ze to jest wina ludzi a nie zwierząt i to ludzi trzeba karać a nie
                      urządzać krwawe imprezki z mordowaniem bezbronnych zwierząt jako głównej
                      atrakcji.
                • marychna31 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 09.03.06, 11:38
                  > ogólnie. ale co ma zrobić autorka postu?
                  Nie rozumiem jakiej odpowiedzi ode mnie oczekujesz, np takiej "ma strzelać"???
                  Niech autorka postu zrobi to, co zrobiłaby jesli jej dziecko zaczepiałby przy
                  śmietniku jakiś nasterydowany kark. Co, takiego zagrożenia nie ma?? A czy to
                  jest powód, zeby strzelac do wszystkich ludzi na ulicy? Bo jakiś człowiek
                  mógłby zrobić krzywdę dziecku? Inni ludzie stanowią o wiele większe zagrożenie
                  dla naszych dzieci niż psy. Agresja ze strony psów w stosunku do aktów agresji
                  ze strony ludzi to marny promil. To ma być argument za strzelaniem na ulicy do
                  ludzi?
        • marychna31 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 09.03.06, 11:40
          kachwi1 napisała:

          > jeśli zastrzeleniem zwierzęcia uchronię moje dziecko od pogryzienia - to
          proszę
          >
          > bardzo, mogę być nawet zwyrodnialcem podniecającym się cierpnieniem
          bezbronnych
          >
          > zwierząt dla ciebie.

          No dobra- to teraz będziemy się licytować, kto jest lepsza matką. Wyobraź
          sobie, ze jesli mojemu dziecku zagrażałby człowiek to ja tego człowieka też bym
          zastrzeliła z zimną krwią. Rozumiem, że to ma być argument za strzelaniem do
          przypadkowych ludzi na ulicy?
          • kachwi1 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 10.03.06, 09:28
            nie rozumiem, jak możesz porównywać strzelanie do bezbronnych zwierząt ze
            strzelaniem do bezbronnych ludzi. zwierzęta jadam - ludzi nie.
            poza tym nadal nie dałaś odpowiedzi, co zrobiłabyś na miejscu autorki wątku.
            to, co proponujesz, to tylko czysta teoria. co trzeba robić, żeby było dobrze.
            ja wiem, co trzeba zrobić, żeby było dobrze. problem w tym, że to nie wychodzi
            zazwyczaj tak, jakby się chciało.
            • marychna31 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 10.03.06, 14:26
              > nie rozumiem, jak możesz porównywać strzelanie do bezbronnych zwierząt ze
              > strzelaniem do bezbronnych ludzi
              Porównuje bo jedno i drugie jest głupie, niepotrzebne i okrutne. I nikogo przed
              niczym nie chroni.

              > poza tym nadal nie dałaś odpowiedzi, co zrobiłabyś na miejscu autorki wątku.
              Na pewno nie pisałabym peanów pochwalnych na cześć zwyrodnialca. I zrobiłabym
              to co robię na codzień: wpsierała humanitarne ograniczanie liczby
              niepotrzebnych zwierząt.

              > to, co proponujesz, to tylko czysta teoria
              To nie ejst czysta teoria. To rozwiązania systemowe, które rozwiązały problem
              bezdomnych zwierząt w Wielkiej Brytanii.
      • mmarusia Marychna,brawo !! 12.03.06, 19:56
        marychna31 napisała:


        > Ja chętnie poradzę: Wspierać akcje, mające na celu kastrację i sterylizację
        > zwierząt, oraz wzięcie pod obserwację handel zwierzetami; interweniować w
        > każdej sytuacji, w której jest się świadkiem przemocy wobec zwierząt,
        > niewłaściwego sprawowania opieki nad nimi; zatrudnić się jako wolantariusz w
        > organizacji broniącej praw zwierząt; wspierać finansowo organizacje
        > prozwierzece i schroniska.

        TAK TAK TAK !!!!
        Marychna,popieram w calej rozciaglosci !!!
        Wlasciwie,nie mam nic nawet do dodania.

        Moim zdaniem "mysliwy" pokazany w ER powinien zostac pociagniety do
        odpowiedzialnosci za znecanie sie nad zwierzetami !!! Gdyby pies byl
        zagrozeniem,to taki mysliwy powinien umiec go zastrzelic KILKOMA ,2-3
        strzalami,a nie pastwic sie nad zwierzeciem!!!

        Gdy zbieralam jakies datki na schronisko,nawet koce,czy stare garnki to ludzie
        NIC nie chcieli dac ,bo "tyle ludzi gloduje,a ja zbieram na psy.WSTYD !!".
        Czy ktos z Was pomaga tym glodujacym????
        Przeciez to przez nas,ludzi jest tyle psow,tyle bezpanskich psow!!

        Mam psa i choc jest pieknym,zdrowym psem,to nigdy nie bedzie mial potomstwa.BO
        JA NIE CHCE !! A mam znajoma,ktora ma psa tej samej rasy,rowniez bez rodowodu)
        i z checia zgodzila sie uzyczyc swego psa,aby pokryl suczke.Ludzie kupuja psa
        bez rodowodu,bo "na wystawy nie beda jezdzic","bo nierodowodowy tanszy",a potem
        takiego psa za pare stowek wywoza do lasu,do schroniska itp.Jak zaplaci sie za
        psa pare tys.zlotych to niepredko sie go wyrzuci.Dlatego tepie pseudohodowle !!!


        -----------
        "idealna kobieta to taka,ktora ma idealnego meza" smile
    • tamara30 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 12:47
      Sabulka! piszę do Ciebie na priv!!!!!!!!!!!!
    • jktasp Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 13:41
      Podpisuję sie obiema rękami!!!!
      Mieszkam na Woli Duchackiej w Krakowie, istna psiarnia, biegające luzem
      rotweillery, dobermany bez kagańców o owczarkach alzackich nie wspomnę i
      duzych mieszańcach też. Wszyscy właściciele robią sobie spacerek wokół
      maleńkiego placu zabaw, płotek przegniły od psiego moczu ( o sikaniu do
      piaskownicy też nie wspomnę, zrobiono to kiedy mój synek bawił się w
      piaskownicy, na zwróconą uwagę, właścicielka kundla stwierdziła, że nie on
      jeden tam sika), średnio co 10 cm walające się psie odchody, których dorosły
      człowiek by się nie powstydził, poprostu koszmar.Straż miejska przez 15 min
      pyta mnie o moje dokładne dane, więc właściciele z psami są już daleko ( bo
      dowodem jest tylko naoczne stwierdzenie przez SM , że coś takiego ma miejsce,
      zdjęcia proponowałam , ale niestety...). Przed spacerami biorę sobie dużą dawkę
      środków uspokajających. Moja kuzynka, która mieszka w Niemczech i też twierdzi,
      że ma ten problem, zadaje sobie trud, wyrzucania przydrożnych kup na środek
      chodnika, na zwróconą uwagę odpowiada, że lubi się dzielić z innymi, niech
      wszyscy mają coś z psa, nie tylko jej dzieci, może to jest wyjście.Pozdrawiam
      • wesolek11 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 13:45
        Popieram! Istna psiarnia się w Polsce zrobiła!
        A kastracja nie uchroni przed pogryzieniem przez taką bestię!
        • marychna31 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 13:46
          > A kastracja nie uchroni przed pogryzieniem przez taką bestię!
          Kastarcja i sterylizacja OGRANICZA W SPOSÓB HUMANITARNY POPULACJĘ NIECHCIANYCH
          ZWIERZĄT!
          • jktasp Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 13:49
            Wolałabym jednak humanitarną eliminację i określenie jaka liczba psów jest w
            akceptowalna ( tak samo realne jak planowa kastracja).
            • wszystkienikizajete Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 14:02
              Ja mieszkam w dość dużym mieście, ale na jego obrzeżu. Sprawa bezpańskich psów
              to naprawdę ogromny problem. Niemal za każdym razem, gdy idę z dzieckiem na
              spacer natykam się na jakiegoś psa. Doszło do tego ,że noszę w wózku ciężki
              kamień do obrony, ale chyba będę zmuszona kupić gaz. Nie wspomnę już o psach z
              właścicielami prowadzonymi bez smyczy i kagańca - i obowiązkowy tekst "on nie
              gryzie" lub "on się tylko przywita" - co mnie to obchodzi? Czemu ma mnie
              obskakiwać jakiś pies?? Prawo jest takie ,że pies ma iść w kagańcu i na smyczy.
              A skąd pan wie że pies nie ugryzie?? Niedawno czytałam na forum historię
              dziewczynki pogryzionej przez psa dziadków - nikt się nie spodziewał, choć pies
              znał dziecko. Niedawno widziałam taką scenę - idzie dwóch policjantów, a na
              przeciwko nich facet z dość dużym psem - bez smyczy i kagańca - myślicie ,że
              chociaż zwrócili mu uwagę? Skąd! - A powinni - to takie samo złamanie prawa jak
              każde inne!! O za przeproszeniem obesr..ych chodnikach, skwerach to już chyba
              nie ma co marzyć, że to się zmieni...nie ma to jak wiosna, wcześniej
              przykrywał "to" śnieg - a teraz? Niedobrze sie robi! Już nie mam pojęcia jak to
              zmienić i jak z tym walczyć - kary za to poinny byc realne, natychmiastowe i
              wysokie!! A w obronie dziecka zastrzeliłabym psa z zimną krwią.
          • tora99 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 11.03.06, 19:34
            w zasadzie sie z toba zgadzam, tyle ze rozumiem o co chodzi dziewczynom. to co
            proponujesz jest na jutro. a co mamy robic dzisiaj? w okolicach z ktorych
            pochodze z bezpanskimi psami jest podobnie. jakis czas temu moich rodzicow
            znajomych psy zaatakowaly na spacerze w lecie. ledwo uszli z zyciem, on kilka
            miesiecy spedzil w szpitalu.. i to nie byl jednorazowy przypadek.
            co mamy robic dzisiaj? dzisiaj?? nie wychodzic do lasu? nie spacerowac?
      • prunio4 Re: psie miny.... 08.03.06, 19:53
        zgadzam się z Tobą jktasp!!!

        Ja też dostaję gorączki na widok przepraszam za wyrażenie-gnoju na ulicach,
        chodnikach , trawnikach, placu zabaw, wszedzie!!!!

        A jak mróz odpuszcza, ten smród jest nie do zniesienia.I te paniusie wycacane,
        stojące z pupilem na smyczy lub bez, odwracające głowę od stękającej
        psiny...udające,że to nie ich psina...ohyda.

        Lubie psy.Ale uważam,że utrzymywanie psa w bloku jest męczarnią i dla niego i
        dla człowieka.
        • lola211 Re: psie miny.... 08.03.06, 21:47
          Ale uważam,że utrzymywanie psa w bloku jest męczarnią i dla niego i
          > dla człowieka.

          Meczarnia? A mozesz cos wiecej o tym napisac?
          • jktasp Re: psie miny.... 08.03.06, 22:42
            też lubię zwierzęta, ale trzymanie w bloku dużego psa nie jest chyba czymś
            dobrym ani dla niego , ani dla właściciela a dla sąsiadów to już napewno nie.
            Dlatego, że przede wszystkim mieszkania są zbyt małe, trochę to przypomina
            mieszkanie chłopa pańszczyźnianego z inwentarzem, może to kontrowersyjne
            stwierdzwenie, ale z pozycji obserwatora tak to wygląda.Nagminnie spotykam
            stawianie potrzeb psich na równi z ludzkimi, może inaczej dochodzi raczej do
            uczłowieczania psa,np. nie ma problemu, żeby czasem piesek nie skubnął czegoś z
            talerza pana bezpośrednio itp.Poza tym w domu gdzie jest pies , poprostu to
            czuć, tak jak czuć speceficzny zapach w domu palacza. Pies nie może się
            wybiegać kiedy chce, bo niezawsze właściciel jest w domu, albo niezawsze ma
            czas, a szczekanie i wycie to już osobny temat.Uważam, że zwierzętom trzeba
            stworzyć w miarę możliwości jak najbardziej naturalne warunki egzystencji.
            Jeśli ktoś ma własną posesję i miejsce do biegania dla pupila to jak
            najbardziej, ale blok to nie miejsce dla psa, no może jakiegos malutkiego to i
            owszem, ale tam gdzie mieszkam, większość to poprostu bydlęta. Skrajnym
            przypadkiem w sąsiedztwie jest pani, która posiada TRZY wyrośnięte rotweilerki
            i DWA pudle w pięćdziesięciokilkumetrowym mieszkanku, oczywiście , żadne
            stworzonko nie gryzie, dlatego chodzą całkowicie luzem.
            • wesolek11 Re: psie miny.... 09.03.06, 08:13
              Zgadzam się z jktasp!
              U mnie w bloku był jamniczek, który wył dosłownie przez cały dzien, jak
              właścicieli nie było w domu. Koszmar jakiś! Na szczeście był stary i odszedł...
              W sylwestra jak poszli sie bawić przewył całą noc, a mi nie w głowie były
              zabawy, przy chorych dzieciach.
              Załatwianie przed klatką, smród na trawnikach, ohyda...
              • sabulka prośba na zakończenie 09.03.06, 09:30
                Dziekuję Wam za wszystkie opinie, jeśli będziecie jeszcze miały jakieś sugestie
                będę wdzięczna. Jeśli sprawa się posunie do przodu - dam Wam znać. Kwaśniewski
                miał podpisac ustawę dot. posiadania psów ras niebezpiecznych (np rotwajler,
                doberman, amstaff) - posiadanie takiego psa wymagałoby uzyskania pozwolenia jak
                na broń i testów psychol. właściciela - to byłoby dobre, nie została jednak
                podpisana. Bardzo wiele przypadków pogryzień czy zagryzień (sporo informacji w
                internecie) to sprawka amstafów . Często młodziki kupuja sobie psy tej rasy tak
                dla szpanu i chodzą z nimi bez kagańca.
                Drogie mamy powinnysmy reagować jeśli widzimy biegające bez zabezpieczenia psy
                (wiem że policja i straz miejska woli karać źle parkowane samochody niż
                właścicieli psów) ale chodzi o bezpieczeństwo naszych dzieci i nasze. Uczmy
                dzieci jak mają się zachować ,gdy spotkają obcego psa. Tem problem sam nie
                zniknie.
                Miałam kolegę na studiach któremu własny pies (owczarek niem.) rzucił się na
                twarz nagle i bez powodu , po wielu operacjach juz nie odzyskał pełnej mimiki
                (zerwane nerwy), koleżanki znajomej własny pies zagryzł 10- ltniego syna. Psy
                tez chorują psychicznie tylko u nich nie zawsze da sie dostrzec objawy tak jak
                u ludzi - sa to psy które nagle beż przyczyny moga się rzucić na człowieka.
                Egzekwowanie tutaj swojego prawa do bezpieczeństwa nie ma nic wspólnego z
                miłością czy niechęcią do zwierząt.
                pozdrawiam serdecznie - sabulka
            • lola211 Re: psie miny.... 09.03.06, 11:21
              Sluchajcie, ale tak wcale nie musi byc.
              Uwazam, ze pies w domu jak najbardziej moze byc, ale - z pewnymi warunkami.
              Do mieszkania - maly pies.Sa takie, ktore wcale nie potrzebuja duzo ruchu,
              wrecz przeciwnie.MAly pies- maly problem.Zapewniam, ze nie kazdego psa czuc,
              nie kazdy wali kilogramowe kupy, nie kazdy gubi siersc.Sa psy, ze tak powiem,
              higieniczne.W miescie powinny dominowac rasy stworzone do towarzystwa,
              kanapowce, ewentualnie zywsze, ale ciagle male pieski, chyba ze ktos dysponuje
              duzym mieszkaniem i sprzata po psie, wtedy ma warunki do trzymania zwierza
              wielkosci kucyka.
              Tez dziwie sie ludziom, ktorzy w M2 trzymaja wielkie psiaki, bez sensu.Argument-
              bo maly pies to nie pies.Rozumiem, ze to kwestia gustu, ale kurcze, jesli nie
              bierze sie pod uwage specyfiki danej rasy to cos jest nie tak.Kupno psa trzeba
              tez rozpatrzyc pod katem problemow w pielegnacji, sprzatania po nim, etc.
              Widze bokserke, ktora ciagnie starsza kobite, az ta ledwo na nogach stoi- nie
              ma sily dla takiego psa.Tak trudno to bylo przewidziec? Za jakis czas babka
              nogi polamie, jak ja suka zdrowo pociagnie.
              I te wszedobylskie kupska- o ile latwiej jest posprzatac po malym piesku- dwa
              bobki w torebke foliowa i pozamiatane.A jak tu wziac sie za ten stos, ktory
              zostawia duzy pies? Lepiej nie sprzatac wcale i rznac głupa.
              A trzymanie w mieszkaniu sfory to juz przegiecie.
              • wesolek11 Re: psie miny.... 09.03.06, 11:45
                Ale mały czy duzy tak samo wyje w bloku.
                • lola211 Re: psie miny.... 09.03.06, 15:24
                  To az tak czesty problem? Bo ja znam mase psow i wyje tylko jeden- husky, ktory
                  genetycznie jest do tego predysponowany.
                  Wiekszosc psów nie wyje.
                  I jednak zdecydowanie wole wyjacego psa(jest taki w kamienicy)niz sasiada -
                  wiecznego majsterkowicza czy rodzinke z dziecmi z niedawnego watku- bylo cos o
                  nieustannej bieganinie i waleniu w prety na klatce schodowej.
                  • wesolek11 Re: psie miny.... 09.03.06, 15:39
                    Na 2 rodziny, które koło mnie mieszkaja i mają psy, oba wyja. No, jeden wył, bo
                    już go nie ma, drugi non stop wyje. Na szczęście jestem w pracy i nie słucham,
                    ale współczuje innym sąsiadom...
                    A na ogół jest tak, ze Ci co kochaja pieski, nie znoszą dzieci i na odwrót.
                    • lola211 Re: psie miny.... 09.03.06, 23:09
                      Tp pechowo trafilas.Co do dzieci- nie lubia ich niedzieciaci milosnicy.
    • 76kitka Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 08.03.06, 14:31
      Popieram Twoje starania, mieszkam na wsi, u nas jest tylko kilka psów biegających samopas, są to psy sąsiadów, jeden z nich ugryzł mnie kiedy byłam w 7 miesiącu ciąży, na szczęście były szczepione, nawet nie byłam w stanie powiedzieć, który to był, bo wszystkie wizualnie są pardzo podobne. Kilka tygodni posiedziały w kojcu i znowu ganiają przy smietniku, bo właścicielom szkoda na karmę dla psa pieniędzy. Nagminnym problemem są psy bardzo groźne, ujadające, bedące całe życie w zamknięciu, często właścicielkami tych psów są babuleńki, które takiego żywiołu nie utrzymają, a płoty przy chałupie juz się chylą bo nie ma komu ich naprawić. Straż miejska i policja powinna karać włąścicieli psów, którzy swoje psy trzymają w sposób zagrażający zdrowiu i życiu innych, powinno się powołać hycla i porostu likwidować takie agresywne psy. często psy spuszczane są na noc, kiedyś wracalismy z wycieczki na motocyklu, psy sąsiadów zaczęły na nas skakać, mąż dodał gazu, żeby nas nie pokąsały, ale pies wielkości bernardyna może spowodować, że motocykl sie wywróci, nawet nie chcę myśleć co by było dalej, a to nie był jeden pies, naszczęście po naszej interwencji sąsiad zaczął psy uwiązywać. Martwym przepisem jest też zakaz wypuszczania ptaków z kurników i gołębników, policja karze mandatami jak widac tylko kierowców, wszyscy inni są bezkarni !!!!!!!!!
      • polka3 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 09.03.06, 10:15
        Do konca życia nie zapomnę jak na placu zabaw rotweiler skoczył na moje
        pięcioletnie dziecko,pojawił sie znikąd i nim się zorientowałam mój syn lezał
        pod nim-omal zawału nie dostałam.Pies Dzięki Bogu odbiegł sobie dalej w
        popszukiwaniu nowych wrażeń a ja wpadłam w szał i dwie ulice dalej było mnie
        chyba słychac ,jak "równam z ziemią" właścicielkę pieska- a co od niej
        usłyszałm "on nie gryzie",a co mnie to ....... obchodzi-założyć psu kaganiec to
        twój z.....y obowiazek....przez kilka następnych lat mój syn na widok psa
        wpadał w panikę,zresztą ja sie tej rasy równiez boję i do końca życia
        zapamiętam czarną sylwetkę psa który powala na ziemię moje dziecko...
        .....
        Nie jestem przeciw psom,sama mam dwa ,ale nie wypuszczam ich samopas i tego
        wymagam od innych...

        Marycha chcę zauważyc, że do sprawy ustosunkowałaś się wyrywkowo,pomijałas
        zgrabnie treści nie po Twojej myśli, ustosunkowując sie wyłącznie do tego co
        zgodne z Twoimi oczekiwaniami...


        POMÓŻ KACPERKOWI
        serce dla Julci
        • marychna31 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 09.03.06, 11:31
          > Marycha chcę zauważyc, że do sprawy ustosunkowałaś się wyrywkowo,pomijałas
          > zgrabnie treści nie po Twojej myśli, ustosunkowując sie wyłącznie do tego co
          > zgodne z Twoimi oczekiwaniami...
          Zupełnie ne rozumiem o czym piszesz. Zbulwersowała mnie łatwość w szafowaniu
          cudzym życiem: ten moze żyć a tego można bestialsko zabić bo należy do gatunku,
          którego inny przedstawiciel kiedyś dla kogoś mogłby być niebezpieczny.

          > Nie jestem przeciw psom,sama mam dwa ,ale nie wypuszczam ich samopas i tego
          > wymagam od innych...

          Jak nie jesteś przeciw psom to sprzeciw się bezmyślnej nagonce na zwierzeta.


          W opisywanej w Ekspresie Reporrterów sytuacji psy nie były w ogole
          zainteresowane ludzmi bo biegały za suczką. Psychopata władował w każdego z
          nich niemalże magazynek....
    • burza4 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 09.03.06, 10:28
      tu są dwie odrębne kwestie związane z biegającymi luzem psami:

      niebezpieczeństwa DLA LUDZI (i tu sprawa jest ewidentna) ale druga kwestia - to
      zachowanie mysliwych.

      Niestety w tym gronie nie brakuje zwyrodnialców i trzeba to wyraźnie i głośno
      powiedzieć. Ich zachowanie nie ma nic wspólnego z ochroną biednych sarenek, a
      wyłącznie z chęcią wyżycia się i postrzelania. Jeden z takich "obrońców"
      zastrzelił psa moich dziadków - dziadek wracał z pola przez las, pies biegł
      obok (jakby coś przeczuwał, nie oddalał się) - i nikt mi nie powie, że gościem
      kierowało cokolwiek innego poza chęcią zabicia nudy... przy okazji zabili
      ulubieńca dwojgu staruszków.
      • marychna31 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 09.03.06, 11:43
        NIe łudźcie się, ze ktoś kto jest zdolny do bestialstwa wobec zwierząt jest
        nieszkodliwy wobec ludzi....

        Na mojej ulicy też mieszka bohater, który strzela z wiatrówki do kotów.
        Ostatnio zastrzelił sąsiadowi króliczka w kojcu. Regularnie też tłucze swoją
        żonę. Teraz ma już dorosłe dzieci, które of niego uciekły ale znęcał się nad
        nimi całe życie.
        • wesolek11 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 09.03.06, 11:44
          A ja głównie spotykam sie z tym, ze wielcy miłosnicy psów nienawidzą ludzi!!!
          • jktasp Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 09.03.06, 11:46
            Nie ukrywam, że ja też.
          • marychna31 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 09.03.06, 11:51
            > A ja głównie spotykam sie z tym, ze wielcy miłosnicy psów nienawidzą ludzi!!!
            A ja się częto spotykam z ciągłym powtarzaniem tego sloganu przez ludzi, którzy
            nie lubią zwierzątsmile
            • janet3 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 09.03.06, 14:53
              Winę za zachowanie psów wyłącznie ponoszą właściciele.Każdy pies powinnien być
              oznakowany by w razie ataku psa, włąsciciel został pociągniety do
              odpowiedzialności karnej.W głowie mi się nie mieści że ludzi posiadają psy
              których nie karmią.Efektem tego są te polowania na sarny.Jeśli kogoś zastrzelic
              to chyba właściciela bo co pies winny????? Oglądałam expres... i jestem
              oburzona zachowaniem mysliwego.Zastrzelił psa którego wszyscy we wsi znali, ok
              może nie dowidział bo stary.Nurtuje mnie tylko jedna rzecz dlaczego oddał do
              jednego psa 7 strzałów??? Nie sądzę żeby kierowała nim jedynie troska o życie
              leśnych zwierząt, dlatego mysliwy powinniem odpowiedziec za znęcanie sie nad
              zwierzętami.Nie mozna popierać odstrzału błąkających się psów, trzeba zacząć
              uświadamiać beztroskich ludzi.Widzę że dla niektórych ludzi pies to tylko
              kundel którego można ot tak sobie zastrzelic i po sprawie.Mój pies był dla mnie
              bardzo bliskim członkiem rodziny i myślę że wielu ludzi myśli podobnie.
          • lola211 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 09.03.06, 15:26
            A to jest prawda.Dlatego nie przepadam za takimi fanatykami.
    • koleandra Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 09.03.06, 17:31
      Popieram! Jak oglądałam ten program to mnie krew zalewała. "oj biedniutki
      piesek... oj oj oj a ludzie bestie". Bzdura. Sama bym strzelała jak nie raz idę
      z dzieckiem a nas jakiś pies atakuje. Raz właściciel szedł przed nami i się
      tylko obejrzał jak dziecko piszczy a ja krzyczę "czyj to pies!?", nie przyznał
      się że jego nawet.
      Pies tylko i wyłącznie na smyczy, w kagańcu lub zamknięty na podwórku.
      • janet3 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 09.03.06, 19:04
        No i co się dziwić myśliwym.Dać matkom broń to same zaczełyby strzelać.Sama
        jestem matką i rózne psy luzem w naszym otoczeniu biegają, ale nigdy nie
        wpadłoby mi do głowy wytłuc te czworonogi gdyż ośmieliły się nas obwąchać.Wiem
        że dużo przypadków pogryzien, ale we wszystkim trzeba zachować zdrowy umiar.
        • marychna31 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 09.03.06, 21:00
          Powiedz mi Janet, dlaczego wśród takiej grupy osób tylko my dwie to rozumiemy?

          Co się z tymi ludzmi dzieje?!
          • jktasp Marychna 09.03.06, 22:39
            Nie oglądałam programu , ale z tego co zdążylam się zorientować chodziło o
            skrajny przypadek. No wyobraźcie sobie, nie wszyscy, którzy nie chcą chodzić po
            zasr... przez psy ulicach chcą sie nad nimi pastwić. Jeśli dla niektórych
            trzymanie psa w ciasnym mieszkanku jest w porządku i traktowanie zwierzaka jak
            czlonka rodziny jest OK to wasza sprawa. Ale dlaczego ja mam ponosić
            konsekwencje posiadania przez kogoś psa to przepraszam ale nie wiem. A i
            dziewczyny piszą o zabijaniu psów jedynie w obronie wlasnej lub dziecka, no
            chyba, że panie milośniczki zwierząt poświęciły by swoje dziecko , niech się
            biedny piesek naje.Co zresztą potwierdzało by teorię, że miłośnicy zwierząt nie
            są miłośnikami ludzi, sama to odczułam na własnej skórze, prosząc faceta, żeby
            założył kaganiec rotweillerowi, dowiedziałam się, że kaganiec to on mnie może
            założyć, albo zwracając grzecznie uwagę kobiecie , że jej pies sika do
            piaskownicy kiedy bawi się dziecko,pani tylko prychneła, po 2 razie za
            groziłam że zadzwonię po SM, wtedy z wielkimi fochami zabrała kundla,...
            Lubię zwierzęta, ale wszystko musi mieć ręce i nogi, jeśli decyduję się na psa,
            to moim psim obowiązkiem jest zapewnienie mu odpowiednich warunków, tak aby on
            i wszyscy wokół byli zadowoleni, a nie skazywać ludzi na chodzenie po g...nie,
            którego się po psie nie sprzatnie, stwarzanie zagrożenia dla dzieci i
            dorosłych, no i szczekanie i wycie. Zwyrodnialec to skrajność, aleproblem tkwi
            w bezkarności właścicieli, którzy pastwią się nad psami i sąsiadami w
            blokowiskach, traktując psy jak zabawki, a sąsiadów jak podwładnych, którzy
            muszą się na wszystko godzić.Pytanie co się z tobą dzieje, bo z twoich postów
            wynika, że na pierwszym miejscu jest pies a gdzieś daleko za nim człowiek. W
            ogóle nie wykazałaś chęci dialogu z tymi, którzy słusznie czują się zagrożeni
            przez psy i ich właścicieli.Czytając twoje posty ma się wrażenie, że w wypadku
            najpierw udzieliłabyś pomocy psu zostawiając człowieka.
            smile
            • marychna31 Re: Marychna 09.03.06, 23:17

              > No wyobraźcie sobie, nie wszyscy, którzy nie chcą chodzić po
              > zasr... przez psy ulicach chcą sie nad nimi pastwić.
              Jktasp, no przecież to jest dla mnie jasnesmile reportaż był o rzezi na grupie
              psów biegających za suczką (w ogólenie nie zainteresowanych ludzmi). facet
              strzelał jak szalony -po 7 nabojów w jednym psie. A przeciez dziewczyny tu na
              forum mu przyklaskują!

              > Jeśli dla niektórych
              > trzymanie psa w ciasnym mieszkanku jest w porządku i traktowanie zwierzaka
              >jak czlonka rodziny jest OK to wasza sprawa.

              Mam dom i ogród i tu mieszkam ze swoimi zwierzętami. Ale np moi rodzice
              przygarnęli kundelka, którego znaleźli na ulicy po wypadku i podziwiam ich a
              nie potępiam.

              > konsekwencje posiadania przez kogoś psa to przepraszam ale nie wiem. A i
              > dziewczyny piszą o zabijaniu psów jedynie w obronie wlasnej lub dziecka, no
              > chyba, że panie milośniczki zwierząt poświęciły by swoje dziecko , niech się
              > biedny piesek naje.
              Przyznam szzerze, ze to jakies brednie....sugerujesz, ze zamierzam karmić swoim
              dzieckiem jakieś zwierzeta????? Po za tym do ludzi w obronie swojego dziecka to
              by nie strzelały?? A to ma być argument za strzelaniem do ludzi w ogóle?

              > Zwyrodnialec to skrajność
              No ale właśnie na ten temat jest dyskusja i panie z forum ze zboczeńca zrobiły
              bohatera narodowego...

              > Pytanie co się z tobą dzieje, bo z twoich postów
              > wynika, że na pierwszym miejscu jest pies a gdzieś daleko za nim człowiek.
              Serce,wrazliwość, zdolność do emaptii ma się tylko jedną. Nie ma tak, ze się
              lubi ludzi a nie lubi zwierząt i vice versa. Opowiadają tak ci, którzy
              nienawidzą i ludzi i zwierzęta ale szukają albii dla swojej nienawiści do
              zwierząt.

              > Czytając twoje posty ma się wrażenie, że w wypadku
              > najpierw udzieliłabyś pomocy psu zostawiając człowieka.
              jestem osobą, która nigdy nikogo nie zostawia bez pomocy. Ale fakt, ze nie
              kieruje mną szowinizm gatunkowy.

              > W
              > ogóle nie wykazałaś chęci dialogu z tymi, którzy słusznie czują się zagrożeni
              > przez psy i ich właścicieli

              No przeciez odpowiadam wszystkim. Mój mąż jak mu przeczytałam parę wypowiedzi z
              tego forum był wstrząśnięty i powiedział, zebym sobie w ogóle odpuściła
              taką "dyskusję" bo tyle głupoty, nienawiści i znieczulicy to w zyciu jeszcze
              nie spotkał....
              • niepytana Re: Marychna 09.03.06, 23:48
                Nie badz taka pohopna w ocenie ludzi Marychna. Ja nie lubie zwierzat. Nie lubie
                to nie znaczy ze chcem je skrzywdzic. Moze dam tu kilka przykladow. Kiedys
                uwielbialam koty. Mialam zreszta trzy. To bylo jeszcze zanim mialam swoj dom.
                Do dzis lubie zwierzeta, tyle ze nie u siebie w domu. Problem jest rowniez w
                tym ze jestem pedantem. Dzieci i maz juz musza z tego powodu cierpiec, ale
                zwierze by nie rozumialo i nie mialabym sumienia trzymac go u siebie i narazac
                na stresy wink Moje zdanie jest takie ze zwierzeta mieszkaja w lesie, a ludzie w
                domach. Nie lubie tych wszystich traperow, zwiedzaczy i podgladaczy zwierzakow
                i tych wszystkich co sie na sile do tych lasow pakuja i "chca poglaskac
                sarenke", ale nie lubie rowniez jak niedzwiedzie wychodza z lasu i wlamuja sie
                do domu, albo jak losie rzucaja sie i ganiaja ludzi w srodku miasta (co mialo
                miejsce tam gdzie wczesniej mieszkalam). W obronie wlasnego zycia czy wlasnych
                dzieci chyba bym potrafila zabic tak zwierze jak i czlowieka (chociaz czlowieka
                nie jestem do konca pewna). Jak jakis sadysta meczy zwierze czy czlowieka to
                jestem rowno przerazona i chyba bym takiemu wydrapala oczy, ALE w razie naglego
                wypadku ratowalabym zawsze najpierw czlowieka. Uwazam ze w razie wyboru gdy nie
                ma funduszy najpierw karmimy dzieci, ludzi... a zwierzeta ewentualnie usypiamy.
                Takie jest moje podejscie do rzeczy. Nie wiem czy to sie zalicza do braku
                wrazliwosci czy znieczulicy, ale mam nadzieje ze do zdrowego rozsadku.
                Pozdrawiam.
                • marychna31 Re: Marychna 10.03.06, 00:24
                  > Nie badz taka pohopna w ocenie ludzi Marychna.
                  Pewnie się nie mogę w ogóle z nikim w tym wątku dogadać bo faktycznie to jest
                  temat który mnie bulwersujesmile
                  Nie jestem pochopna w ocenie ludzi. Moim bliskiem przyjacielem jest
                  tranwestyta, koleguje się z wieloma osobami różnych wyznań, narodowości,
                  oreintacji. Nie mam zadnych problemówz akceptacją odmienności innych ludzi.
                  Natomiast nie jestem w stanie zaakceptowac okrucieńswa i przemocy wobec
                  najsłabszych: czy to ludzi czy to zwierząt. W takiej sytuacji faktycznie trudno
                  mi o "intelektualną dyskusję" bo kieruję się emocjami.

                  > ALE w razie naglego
                  >
                  > wypadku ratowalabym zawsze najpierw czlowieka.
                  ALE DZIEWCZYNY SKĄD W OGÓLE POMYSŁ, ŻE JA BYM POSTĄPIŁA INACZEJ??! Bo
                  sprzeciwiam się bezmyślnej jatce psów? A co to ma do rzeczy?

                  > Uwazam ze w razie wyboru gdy nie
                  > ma funduszy najpierw karmimy dzieci, ludzi... a zwierzeta ewentualnie
                  > usypiamy.
                  A w razie wyboru nakarmić umierającego z głodu człowieka a wydac pieniądze na
                  internet co byś wybrała? Bo przypominam, ze w Afryce, również w tej chwili,
                  umierają z głodu ludzie...
              • jktasp Re: Marychna 10.03.06, 10:26
                mam wrażenie, że się nie rozumiemy. moim skromnym zdaniem, nie do końca jest
                tak, że ludzie albo kochają zycie ( czyt. ludzi i zwierzęta) albo nie , sama
                często sie spotykałam z tym, że pupil niższego gatunku był stawiany wyżej niż
                ludzkie zdrowie. Poza tym rozmowa internautek zeszła na obronę dzieci przed
                psami i ich beztroskimi właścicielami, zresztą było o tym już w poście autorki
                wątku, w twoich postach cały czas było o tym, że stała się tragedia ( choć
                napewno stała sie tragedia), tak jakby to był jedyny poruszany problem, siłą
                rzeczy , odbiór masz jaki masz, czyli, że stawiasz zycie i bezpieczeństwo
                zwierzęcia nad ludzkim, ( może jestem nienormalna, ale ludzkie zycie stawiam
                jednak ponad zwierzęcym).Daj sobie powiedzieć, że zwyrodnialców , których
                napewno wszyscy potępiamy, jest mniej i mało tego, zawsze będą się zdarzali.
                Natomiast codziennych problemów jakie mamy małych dzieci mają z cudzymi
                pupilami , jest multum i nikt nie jest zainteresowany tym, żeby cos z tym
                zrobić, nawet jeśli stanie się tragedia. No chyba, że psy zaczną być
                odstrzeliwane przez rodziców dzieci, wtedy podniesie sie larum narodowe, że
                potwory krążą po ulicach i strzelają do bezbronnych psów.
                smile
                • marychna31 Re: Marychna 10.03.06, 14:39
                  >Poza tym rozmowa internautek zeszła na obronę dzieci przed
                  >psami i ich beztroskimi właścicielami,

                  Żadna się nie odcięła od bestialstwa mysliwego. Tylko Janet3. Własnie takie
                  moralne przyzwolenie na takie okrucieństwo sprawia, ze w Polsce można
                  całkowicie bezkarnie obcinac na żywca szczeniakowi nogi, oprawiać ze skóry zywe
                  koty itd. itd (to są wszystko autentyczne przypadki) i nikt nie ponosi zadnych
                  konsekwencji z powodu niskiej szkodliwości społecznej czynu. W związku z tym
                  zaden psychopata nie odczuwa najmniejszego strachu przed uprawianiem swego
                  procederu bo i tak wie, ze w Polsce nic mu sie nie stanie. Przykład -opisany w
                  Super Ekspresie myśliwy.

                  > Natomiast codziennych problemów jakie mamy małych dzieci mają z cudzymi
                  > pupilami , jest multum i nikt nie jest zainteresowany tym, żeby cos z tym
                  > zrobić, nawet jeśli stanie się tragedia.

                  Z tego co obserwuję, to mamy mają o wiele więcej problemów z dziećmi innych
                  rodziców lub dorosłymi, i to o wiele większego kalibru (rozpowszechnianie wśród
                  dzieci narkotyków, przemoc w szkole, pornografia dziecięca etc) i to ma być
                  argument za strzelaniem do dzieci i dorosłych na ulicy? a popieranie czegoś
                  takiego to dowód na miłość do ludzi?

                  > tak jakby to był jedyny poruszany problem,
                  Ten watek właśnie tego dotyczy. Okrucieństwa wobec zwierząt i kompletnej
                  znieczulicy internautek w reakcjach na ten problem.
                  > siłą rzeczy , odbiór masz jaki masz, czyli, że stawiasz zycie
                  >i bezpieczeństwo
                  > zwierzęcia nad ludzkim,
                  Nonsens. Ale nie chcę, zeby moje dziecko żyło w świecie, w którym normą jest
                  znęcanie się i okrucieństwo wobec zwierząt, w ramach prewencji. Naprawde
                  uważasz, ze nalezy wybić wszystkie zwierzęta i to jest w ogóle jakiś sposób na
                  załatwienie bezpeczeństwa naszym dzieciom?

                  > No chyba, że psy zaczną być
                  > odstrzeliwane przez rodziców dzieci, wtedy podniesie sie larum narodowe, że
                  > potwory krążą po ulicach i strzelają do bezbronnych psów.

                  W Polsce kultura traktowania zwierząt jest bardzo niska. Nizależnie od tego
                  jakie potwornościludzie wyprawiają ze zwierzętami nkogo to nie obchodzi.
                  Przykład najbliższy -dyskusja w tym wątku...
                  • jktasp Re: Marychna 10.03.06, 16:08
                    Z tego co obserwuję, to mamy mają o wiele więcej problemów z dziećmi innych
                    rodziców lub dorosłymi, i to o wiele większego kalibru (rozpowszechnianie wśród
                    dzieci narkotyków, przemoc w szkole, pornografia dziecięca etc) i to ma być
                    argument za strzelaniem do dzieci i dorosłych na ulicy? a popieranie czegoś
                    takiego to dowód na miłość do ludzi?

                    Może nie zauważyłaś, ale mamy w tym i ja piszemy o małych dzieciach. To nie
                    jest argument za strzelaniem, ale w moim przypadku ,po wielu prośbach do
                    właścicieli psów i telefonach do SM, zostaje już chyba tylko strzelanie, choć
                    nie jestem za tym, ale wcale mnie nie zdziwi, jak coś takiego będzie miało
                    miejsce.
                    Poza tym pomówmy o kulturze właścicieli psów, bo tak naprawdę wszystko od nich
                    zależy.
                  • jktasp Re: Marychna 10.03.06, 16:10
                    Acha, na onecie jest dyskusja na temat odstrzału psów. Popatrz na komentarze,
                    większość komentujących , chętnie pozabijałaby ludzi, nawet nie zwrócono uwagi,
                    że dziewczyna pisała o pogryzieniu przez psa małego dziecka, wszyscy życzyli
                    jej śmierci. Więc co tu pisać o empatii miłośników zwierząt.
            • wesolek11 Re: Dokładnie jktasp! 10.03.06, 08:35
    • kachwi1 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 10.03.06, 13:22
      wiadomosci.onet.pl/1317119,2677,kioskart.html
      kilka ciekawych wypowiedzi samych myśliwych.
      • marychna31 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 10.03.06, 14:23
        A najciekawszy jest opis:

        "Żaba, kundel rodziny Drobczyńskich z Iłowa, został zastrzelony na oczach
        dzieci. - Kule świstały, a psy biegające koło dzieci padały na śnieg - opowiada
        pani Mirosława. Myśliwy zrobił sobie coś na wzór safari, bo do psów strzelał
        zza samochodu. - Po pierwszym strzale dzieci uciekły do domu. Psy doczołgały
        się później. Nodi był lżej postrzelony. Za Żabą wnętrzności ciągnęły się po
        ziemi. Strasznie cierpiała. A jak zadzwoniłam do myśliwych, żeby się zlitowali
        i przyjechali ją dobić, to powiedzieli, że to nie ich sprawa - dodała Mirosława
        Drobczyńska."

        Mysliwy z pewnością w trosce o dzieci strzlał do ich psów, w ich obecności...
        • wesolek11 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 10.03.06, 14:52
          A najciekawsze jest to, ze nikt tu nie ma racji, tylko Marychna i dziwi sie. A
          moze to z Toba jest coś nie tak, a nie z nami wszystkimi? Przepraszam, ale już
          mnie wkurza ta dyskusja prowadzaca do nikad. Chcesz nas wszystkie przekonać do
          swojej racji?
          • kachwi1 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 10.03.06, 16:10
            marychna - pojedź do tej miejscowości. przygarnij te wszystkie niekarmione
            przez właścicieli, biedne, bezbronne psiaki. uratuj je przed okrutnymi
            myśliwymi i jeszcze bardziej okrutnymi matkami małych dzieci.
            • janet3 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 10.03.06, 17:01
              kachwi1 napisała:

              > marychna - pojedź do tej miejscowości. przygarnij te wszystkie niekarmione
              > przez właścicieli, biedne, bezbronne psiaki. uratuj je przed okrutnymi
              > myśliwymi i jeszcze bardziej okrutnymi matkami małych dzieci.

              Tak was święte matki razi że ktoś kocha zwierzaki????? Takie wartości chcecie
              przekazywać własnym dzieciom że do kundli trzeba strzelać? Uczę mojego dziecka
              miłości do zwierząt a także rozwagi.Dla większości z was luzno biegający
              piesek= morderca i nie ważne że jest wielkości kreta.Argument o rzuceniu
              własnego dziecka psu na pożarcie chyba świadczy o jadzie jaki zalewa ślipia
              autorki postu.Nie mam nic przeciwko ludziom którzy zwierząt nie lubią pod
              warunkiem że nie robią im krzywdy!!!Myśliwy z expresu ... zrobił sobie jadke i
              strzelał do psów jak do kaczek bo miał w tym szpas a nie obowiązek.Zrobił to z
              przyjemnoscią dla mnie jest mordercą i powinnien stanąć przed sądem co mam
              nadzieje się stanie.Dziewczyny jesne jest że zycie ludzkie jest ważniejsze od
              czegokolwiek równiez bezpieczeństwo naszych dzieci, ale nie popadajcie w
              paranoje!!!!!
            • marychna31 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 10.03.06, 19:53
              Rozumiem, ze sarkazm ma zastapić brak argumentów?
              Uroczesmile
          • marychna31 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 10.03.06, 20:00
            > A najciekawsze jest to, ze nikt tu nie ma racji, tylko Marychna i dziwi sie.

            Owszem, dziwię się Waszej bezduszności i zaślepieniu.
            Chociaż pewnie, dzieki temu, ze jesteście właśnie próbką większości wciąż w
            koło słyszymy o katowanych dzieciach. Kluczem jest tu właśnie brak empatii i
            niewidzenie czegokolwiek poza czubkiem własnego nosa.
            Cieszę się, ze nie należę do tej większości.
    • ciocia_luta Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 10.03.06, 17:30
      Sabulka, popieram Cie!!!
      po kolejnym spacerze wśród osiedlowych psich gówien ,
      i po spotkaniach z psami które "nie gryza" i dlatego są puszczane luzem i bez
      kagańca, zastanawiam sie nad kupnem trutki i powsadzaniem w jakieś miecho albo
      kiełbase. Może wtedy własciciele naucza sie , że pies to też obowiazki, a nie
      same przyjemności.
      • janet3 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 10.03.06, 18:00
        ciocia_luta napisała:

        > Sabulka, popieram Cie!!!
        > po kolejnym spacerze wśród osiedlowych psich gówien ,
        > i po spotkaniach z psami które "nie gryza" i dlatego są puszczane luzem i bez
        > kagańca, zastanawiam sie nad kupnem trutki i powsadzaniem w jakieś miecho
        albo
        > kiełbase. Może wtedy własciciele naucza sie , że pies to też obowiazki, a nie
        > same przyjemności.

        Ja też niecierpie gówien i życzę sobie żeby własciciele sprzątali.Winni nadal
        właściciele więc nie widzę powodu żeby biegac z kiełbachą nafaszerowaną
        trutką.Być może kiedys płacz Twojego dziecka będzie przeszkadzać komuś
        bezdzietnemu moze też wpadnie na taki sam pomysł? Przypomina mi się jedna
        historia.Koleżanka wyszła na spacer ze swoim nowo nabytym 5 tyg yorki.Chyba
        wiadomo wszystkim jakiej wielkości moze byc taki piesek, zmieści się w
        garści.Przechodząca obok matka z dzieckiem narobiła takiego rabanu, że pies nie
        na smyczy a gdzie ma kaganiec....wezcie go ode mnie totalna panika i dziecko
        oczywiscie też.Chore przewrażliwione społeczeństwo taki nasuwa mi się wniosek.

        ps. ja nie posiadam psa
    • dorga1 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 10.03.06, 18:12
      A ja myślę, że marycha nie spacerujesz codziennie z małym dzieckiem po osiedlu
      zawalonym gównami. Po prostu bierze mnie obrzydzenie do tego co mam pod nogami.
      Jeśli ktoś mieszka na wsi lub gdzie jednak przeważa przyroda naturalna to jest
      to zupełnie coś innego, jest to wpisane w krajobraz. Sama uwielbiam psy i w
      ogóle zwierzęta, ale jak widzę właścicieli puszczających psy samopas, gdzie
      tylko te kundelki są najważniejsze, zero szacunku do innych to po prostu
      zgroza. Czy chciałabyś, żeby psy załatwiały swoje potrzeby w miejscu zabaw
      twojego dziecka, myślę że nie, a to po prostu jest wszechobecne. Dyskusja
      zeszła już na ten temat a ty uparcie od tego się odcinasz. Dziewczyny swoje a
      ty swoje. Poruszane są tu dwie różne kwestie, a myślę, że dziewczyny nie są
      znowu za bezsensownym zabijaniem zwierząt. Tu raczej w tym momencie chodzi o
      głupotę właścicieli psów. W mieście a przede wszystkim na osiedlach to bardzo
      duży problem.
      • marychna31 Re: ten list dzisiaj napisałam do expresu reporte 10.03.06, 19:50
        > Poruszane są tu dwie różne kwestie, a myślę, że dziewczyny nie są
        > znowu za bezsensownym zabijaniem zwierząt. Tu raczej w tym momencie chodzi o
        > głupotę właścicieli psów.
        I dlatego jedna z dumą o sobie pisze, ze zamierza kupić trutke i włożyc ją do
        kiełbasy?

        > A ja myślę, że marycha nie spacerujesz codziennie z małym dzieckiem po
        osiedlu
        > zawalonym gównami.

        To prawda-mieszkam na osiedlu domków jednorodzinnych, gdzie wszyscy mają ogrody
        i tam trzymają swoje zwierzęta. Ale jestem przekonana, że niezaleznie od tego,
        gdzie bym mieszkała nigdy nie przyszłoby mi do głowy za brak higieny ludzi (nie
        tylko właścicieli psów ale i administracji osiedli, która nie zapewnia
        pojemników na odchody) przyklaskiwać znęcaniu się nad zwierzętami.
        • ciocia_luta Szanowna Marychno 10.03.06, 22:17

          jest obowiazek nakładania psu kagańca na morde,
          jest obowiązek trzymania psa na smyczy
          oraz obowiazek SPRZATANIA GÓWIEN PO PSIE nałożony przez Rade Miasta(mojego
          miasta) na mieszkańcow- włascicieli psów.
          Jak pies bedzie:
          spacerował w kagańcu przy nodze własciciela nie ma szanns na to, żeby kogoś
          przestraszyć, o kogoś sie ocierać, na kogoś skakac, kogoś pogryżć, wreście
          zeżreć jakieś świństwo.
          Pies to PRYWATNA SPRAWA I OBOWIAZEK WŁASCICIELA nie administracji i innych
          ludzi, wiec może bez demagogi o tym ze winni syfu na chodnikach sa wszyscy
          oprócz psów i ich włascicieli...
          By wiedzieć, że PIES ROBI KUPĘ, i potem z ową kupą trzeba coś zrobić nie
          trzeba mieć jakiejś głeboko teoretycznej i bardzo praktycznej wiedzy.
          Więc jeżeli sie o psa nie umie dbać może nalezy kupić sobie skalary, albo
          żółwia.
          I ostatnia sprawa, pogadamy za rok z okładem, gdy Twoje dziecko bedzie chodzić
          i wdeptywać w miny, a Ty sie bedziesz zastanawiać czy ma juz toksokaroze albo
          parwowiroze czy nie. No chyba że żyjesz aż w takiej przyjaźni z fauną i florą,
          że ci to nie przeszkadza ani nie marti zdrowie Twojego dziecka.
          • janet3 Re: Szanowna Marychno 10.03.06, 22:41
            Nie bardzo rozumiem na jakie tory zeszła ta dyskusja.Wydaje mi się że dotyczyła
            zastrzelonych w okrutny sposób biegających psów a skończyła się na psich
            kupskach.ciociu luto nikt nie neguje tego że wszyscy chcemy mieszkać w czystej,
            pachnącej okolicy.Zgadza się, że pies powinnien chodzić na smyczy o tym wszyscy
            wiemy.Większym problemem jest społeczne przyzwolenie na okrutne mordowanie
            psów .Powtarzam winni włascicielie czworonogów a tu większość zieje nienawiścią
            do niczego winnych psów.
            • ciocia_luta na tory rozumnego posiadania zwierząt 10.03.06, 23:02
              oczywiście, jest żal, ze dzikie psy, czy psy wałesające są odstrzeliwane, ale
              czy jest inne wyjście?
              Oczywiście jeżeli jest ktoś chetny , niech sobie je weźmie do domu... nie ma
              sprawy, opiekuje sie nimi, karmi, wychowuje..
              Jeżeli mam do wyboru zdrowie swoje i swoich bliskich , dla mnie sprawa jest
              jasna. A takie psy, podobnie jak psy puszczane luzem na ulicach, czy na
              osiedlach po prostu stanowią potencjalne zagrożenie życia i zdrowia.
            • marychna31 Re: Szanowna Marychno 11.03.06, 00:06
              > Nie bardzo rozumiem na jakie tory zeszła ta dyskusja.

              No właśniesmile Wyszło na to, ze Panie mają do mnie pretensje, ze mieszkają w
              jakichś slamsach-blokowiskach, gdzie jest brudno. A jedynego remedium na to
              upatrują w mordowaniu zwierząt.
              • joanna666 Re: Szanowna Marychno 12.03.06, 01:04
                Marychno, nie rozumiesz? Kilka metrów trawnika pod blokiem najczęściej jest
                zapaskudzona przez psy do granic ostateczności. Wielu osobom to przeszkadza. Nie
                mają pretensji do Ciebie, tylko do właścicieli piesków. Ty chyba nie
                zanieczyszczasz blokowisk. No, chyba że wyprowadzasz swojego pieska na trawnik
                na osiedlu obok, bo na Twoim sąsiedzi by Cię zlinnczowali.
                Mnie się kilkakrotnie zdarzało czyścić buty mojego dziecka z psiej kupy, w którą
                wdepnął. Smród nieporównywalny z niczym.
              • wesolek11 Re: Szanowna Marychno 13.03.06, 08:56
                Nie mieszkam w żadnych slamsach-blokowiskach i Marychna nie obrażaj ludzi. Mam
                jednak oczy, chodzę do pracy i widzę co sie dzieje,. Nie jeden raz jakieś
                psisko skoczyło na moje dziecko, a psie odchody widać wszedzie. Nie moge alejka
                przejsć do pracy, ide na około, bo nie da się, cudny zapach. Współczuje ludziom
                majacym okna na ten trawniczek. Chyba, że sami maja pieski, które wypuszczają
                pod okna...
          • marychna31 Re: Szanowna Marychno 11.03.06, 00:12
            > I ostatnia sprawa, pogadamy za rok z okładem, gdy Twoje dziecko bedzie
            chodzić
            > i wdeptywać w miny, a Ty sie bedziesz zastanawiać czy ma juz toksokaroze
            Nie będzie, bo ja nie mieszkam w slamsch. A toksoplazmozy o wiele łatwiej się
            nabawić jedząc mięso niz od kocich odchodów.

            > że ci to nie przeszkadza ani nie marti zdrowie Twojego dziecka.


            Oczywiście, ze mnie nie martwi. Nie wypisuję na forum po 10 razy, ze zastrzelę
            każdego psa, który się zbliży do mojego dziecka więc to oczywiste, ze jestem
            tragiczną matka bez krzty instynku macierzyńskiego.

            > Pies to PRYWATNA SPRAWA I OBOWIAZEK WŁASCICIELA nie administracji i innych
            > ludzi, wiec może bez demagogi o tym ze winni syfu na chodnikach sa wszyscy
            > oprócz psów i ich włascicieli...
            Nie wolno wyrzucac psich odchodów do zwykłych koszy na śmieci!! Można za to
            dostać wysoki mandat! Administracja jest zobowiązana posawić SPECJALNE kosze na
            psie odchody ale z reguły ma to gdzieś.
            • lola211 Re: Szanowna Marychno 11.03.06, 21:57
              > Nie wolno wyrzucac psich odchodów do zwykłych koszy na śmieci!! Można za to
              > dostać wysoki mandat! Administracja jest zobowiązana posawić SPECJALNE kosze
              na
              >
              > psie odchody ale z reguły ma to gdzieś.

              W Sanepidzie Ci powiedza, ze mozna wyrzucac do zwyklych koszy, byle w
              plastikowym woreczku.To ze nie ma specjalnych koszy to zaden argument.Mandat
              dostaniesz takze za nieposprzatanie, wiec z dwojga złego wole za wrzucanie do
              kosza, jesli juz.Po swoim psie sprzatam i wrzucam do normalnego kosza i chetnie
              ze straznikami pogadam, jesli ktorys wyskoczy z mandatem.Wiekszosc wlascicieli
              psów jest cholernie oporna- szkoda, ze nie pozwalaja srac swoim psom we wlasnym
              domu, skoro kupa im nie przeszkadza to czemu by nie?
            • anna-pia Marychna 11.03.06, 23:16
              przeczytałam cały wątek i troche mi dziwnie
              piszesz:
              Jktasp, [ciach] facet strzelał jak szalony -po 7 nabojów w jednym psie. A
              przeciez dziewczyny tu na forum mu przyklaskują!

              to się kupy nie trzyma - ile tych psów było? jeśłi kilka, to facet musiał miec
              broń maszynową, która NIE jest bronia myśliwską, ergo w areszcie powinien
              siedzieć (standardowy magazynek ma ok. 6 - 8 naboi)

              co do reszty - widzę tu dwa problemy
              1. bezpańskie DUŻE psy straszące dzieci - i nie tylko, sama się takich boję, do
              ważą więcej niz ja i silniejsze są, a nie na smyczy i nie zawsze w kagańcu, a
              ochrzaniony właściciel ma gdzieś (jeśli w ogóle dopadniesz właściciela; a jak
              długo mam odbierać dziecko ze szkoły?)
              2. stosunek ludzi do zwierząt - też jestem za sterylizacją bezpańskich psów,
              kotów, myszy itd., ale na litość, to jest rozwiązanie długofalowe, na krótką
              metę konieczna jest niestety walka z głupimi (głupimi! bo sa i mądrzy)
              właścicielami zwierząt

              i jeszcze jedno - proszę, nie nazywaj myśliwych zwyrodnialcami i nie myl
              jednych z drugimi
              rozumiem, że kochasz zwierzęta, ale odróżnij tych, którzy na nie polują z
              zachowaniem pewnych zasad, od tych, którzy sobie strzelają, bo mają taką chęć

              pozdrowienia
              Anka
            • jktasp Re: Szanowna Marychno 12.03.06, 12:30
              "Nie będzie, bo ja nie mieszkam w slamsch."

              W przeciwieństwie do nas prostaczków, prawda? Cóż, mieszkam w slamsie, gdzie
              większość właścicieli rasowych psów ma wyższe wykształcenie, ale to jak wiadomo
              o niczym nie przesądza.Poza tym bajasz sobie o zwyrodnialcach, nie mając
              pojęcia z jakimi problemami z psami borykają się matki małych dzieci
              mieszkające w bloku, kamienicy czy innym tego typu "slamsie". Może czasem dla
              zbliżenia się do tematu warto wyjść ze swojej rezydencji, przejść się
              do "slamsów", a wiedz, moja droga, że różne są "slamsy" nawet takie po 10 tys./
              m2 i sprawdzić jak to wygląda naprawdę , a nie karmić się poglądami z
              telewizora.Mieszasz wszystko ze wszystkim, dla Ciebie człowiek stający w
              obronie własnej lub dziecka to to samo co dewiant strzelający dla zabawy do
              wszystkiego co się rusza.Naprawdę, moje gratulacje...
              • zwierciadlo.duszy Pieski świat ... 13.03.06, 09:06
                Mieszkam w Warszawie i bardzo często spotykam psy bez smyczy i kagańców,
                zwłaszcza w niektórych parkach. Ręce opadają ... Ale w miejscowościach
                podwarszawskich lub w ogóle w innych regionach Polski to jest dopiero
                klęska. W moim zakładzie pracy prawie wszyscy dojeżdżają mniej więcej
                z odległości 50 km od Warszawy. Tam "luźno" latający pies to prawdziwa
                zmora. Trzeba chodzić z patykiem albo prosić o podwiezienie do przystanku
                autobusowego.
                • joanna35 Re: Pieski świat ... 13.03.06, 10:23
                  Ja tu czegoś nie rozumiem - nie rozumiem dlaczego tak bardzo czepiłyście się
                  psów - w kwestii strzelania , bo logicznym mi się wydaje, że pies sam sobie
                  smyczy i kagańca nie założy, sam nie otworzy sobie zamkniętych drzwi i nie
                  pobiegnie szukać wrażeń, wreszcie sam po sobie koop nie posprząta i nie
                  przeczyta tabliczki szanuj zieleń tudzież piaskownicę? Za atak na kogokolwiek
                  winę ponosi nie pies tylko bezmózgowy właściciel, a w końcu to nie jego się
                  usypia.Odpowiednie prawa w tym względzie a raczej ich brak Wam nie
                  przeszkadzają? Problem, który tu opisujecie jest bardzo ważny, ale za jego
                  zaistnienie odpowiedzialność ponosi CZŁOWIEK nie zwierzę. Zarzucacie marycha,
                  że widzi to co chce - podobnie jak reszta tylko z innego punktu widzenia.
                  Zapraszam do lektury Dogomanii, na początek:
                  www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21488. Człowiek to brzmi dumnie?
                  • kachwi1 Re: Pieski świat ... 13.03.06, 10:43
                    ależ przecież wiele głosów zgadza się z marychną, co trzeba by zrobić ogólnie i
                    jak generalnie powinno to wyglądać. w tym wątku jest mowa o konkretnej
                    sytuacji, konkretnej miejscowości, konkretnym strachu o dziecko, konkretnym
                    braku jakiejkolwiek odpowiedzialności ze strony władz czy właścicieli psów.
                    jasne, że winien jest człowiek - tutaj też przecież wszyscy się z tym
                    zgodziliśmy. ale przecież w sytuacji zagrożenia nie będę dzwonić do
                    właściciela - halo, dzieńdobry, dostałam pana numer telefonu pod 913, chciałam
                    poinformować, że pana pies, któremu nie daje pan jeść, właśnie gryzie moje
                    dziecko." to chyba normalne, że agresja tutaj, pierwsza agresja i reakcja,
                    idzie w kierunku zwierzęcia. i jeśli ktoś wreszcie zastrzeli takie zwierzę,
                    które terroryzowało moją rodzinę, to przyklasnę. wiedząc, że to wina
                    właściciela. i że człowiek ponosi za to odpowiedzialność. jasne, że brak
                    odpowiedniego prawa mi przeszkadza. dużo rzeczy mi przeszkadza.
                    • joanna35 Re: Pieski świat ... 13.03.06, 10:51
                      Kasiu a może tak właśnie by trzeba zrobić, tylko....zanim taki pies ugryzie
                      dziecko. Jeżeli wiesz kto jest właścicielem psa siejącego postrach i zagrożenie
                      to dlaczego nie zadzwonić - ale nie do właściciela tylko na policję ze skargą
                      na właściciela, a najlepiej złożyć taką skargę na piśmie - zawsze można się
                      odwoływać. Pozbawiony mózgu właściciel i tak nie wyciągnie żadnych wniosków z
                      rozstrzelania jego psa, co najwyżej "przygarnie" kolejnego. Pozdrawiam
                      • kachwi1 Re: Pieski świat ... 13.03.06, 10:56
                        ależ właśnie z postu autorki wyciągnęłam wniosek, że dzwoniła, próbowała
                        interweniować, i nikt nie chce jej pomóc...
                        • joanna35 Re: Pieski świat ... 13.03.06, 11:06
                          A to Polska właśnie - ponieważ ci co mogą i powinni się zająć ww. problemem nie
                          chcą to najlepiej odreagować na tych co nic nie mogą, bo przecież pani w
                          urzędzie nawet bomba atomowa nie ruszy ze stołkawink
                      • weronikarb Re: Pieski świat ... 13.03.06, 13:04
                        Tylko, że autorka postu już była wszędzie gdzie możliwe i nic sobie z tego nie
                        robia...
                        • joanna35 Re: Pieski świat ... 13.03.06, 18:47
                          Z całym szacunkiem, ale to nadal nie jest wina psów.Z której strony nie patrzeć
                          zawsze odpowiedzialność, a tym samym i winę ponosi człowiek. Chociaż nie wiem
                          czy akurat tym słowem określiłabym urzędników ignorujących powyższe zgłoszenia.
                          O bezmózowych właścicielach czworonogów już było. Pozdrawiam
            • ciocia_luta Krakowskie Planty slamsami 13.03.06, 12:17
              np. i inne bardziej reprezentacyjne miejsca mojego miasta..he he he
              ciekawe masz pojecie,
              chociaz tu sie zgodze, hołota, która pozwala psom sr.. gdzie popadnie, powinna
              wylądować w jakiś zafajdanych slamsach, czyli prawdopodobnie tam skąd wyszła -
              bo zanim do miast ruszyła fala za chlebem - normalne było w kurnych chatach
              pomieszkiwanie z inwentarzem i zasrane obejscia.
              Acha, pisałam O TOKSOKAROZIE - doczytaj coś może, a potem wymądrzaj sie , okey?
    • kachwi1 do: marychna: 13.03.06, 10:03
      marychna, owszem, sarkazm, bo świetnie omijasz temat tego postu. co ma zrobić
      matka małego dziecka, które nie może samo wrócić ze szkoły/przeszkola do domu,
      lub wyrzucić śmieci. jeśli telefony do gminy i schroniska i listy do urzędów
      nic nie dają. ty odpowiadasz na to pytanie::
      "Na pewno nie pisałabym peanów pochwalnych na cześć zwyrodnialca. I zrobiłabym
      to co robię na codzień: wpsierała humanitarne ograniczanie liczby
      niepotrzebnych zwierząt."
      i jak tu nie użyć sakrazmu w stosunku do ciebie?
    • marychna31 Do wszystkich pań urażonych słowem "slamsy" 13.03.06, 17:10
      Nie miałam zamiaru nikogo urazić ale same opisujecie, ze miejsca w których
      mieszkacie są brudne i śmierdzące. To jak je nazwać?
      U mnie jest czysto. Oczekujecie ode mnie, ze przyjade i u Was posprzątam?
      • lola211 Re: Do wszystkich pań urażonych słowem "slamsy" 13.03.06, 20:21
        Syfiasto jest głownie przez wszedobylskie kupy.Wlasciciele psów nie sprzataja
        po swoich pupilach i taka jest smutna prawda.Robia z kazdego kawalka chodnika,
        trawnika kloake, a reszta musi w takim otoczeniu zyc.
    • magdachm Bardzo często zwracam uwagę 13.03.06, 21:54
      mogę powiedzieć od siebie że bardzo często zwracam uwagę właścicielom psów,
      które biegają bez kagańca i smyczy(robie to spokojnie). Informuję ich również
      że łamią prawo i powinni płacic za to karę. Proszę również o zabezpieczenie
      psa - NAJCZĘSCIEJ JESTEM OBRZUCANA wyzwiskami. Mam jednak nadzieję iż jeśli
      wkoło ludzie zaczną się zachowywac podobnie - czyli nie przyzwalać na tego typu
      zjawiska, wówczas właściciele psów PRZESTANĄ czuć się BEZKARNI.
      Teściowa (która była na spacerze z 3 letnim dzieckiem i równiez zwróciła uwagę)
      została poinformowana żeby sobie sama kaganiec założyła.
      Dotyczy to również innych zjawisk typu: protestu gdy widzę sprzedawany alkohol
      nieletnim itd.
      Pozdrawiam i zachęcam do działania na zasadzie nawet małych kroków, które mogą
      przynieść efekty
      Magda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka