Dodaj do ulubionych

U kogo wpadka? Jak to się stało...

09.03.06, 16:18
Ja wpadłam, to znaczy nie planowałam dzidzi a teraz jest na świecie i jest
cudownie. Na szczęście z mężem i tak mieliśmy się wkrótce pobrać, co prawda
na dzidzi mielismy poczekać ale....Czy są tu jakieś mamusie z nieplanowanymi
bobaskami? Ja miałam dłuuuuuuuuugie cykle i niereguralne, myślałam że to
niepłodne, ale jak się okazało cykl trwał jakieś 46 dni....pa
Obserwuj wątek
    • duszekkacper Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 09.03.06, 16:22
      Tak, ja mam dzidzię nieplanowaną, ale obydwoje z mężem jesteśmy bardzo
      szczęśliwi. Do wpadki doszło na wyjeździe za granicą, po prostu cykl mi
      sięprzesunął...
    • patylda Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 09.03.06, 16:25
      ja jeszcze mam dzidzię w brzuchu, ale ona właśnie z wpadki.Byliśmy już
      małżeństwem, ale byliśmy zdecydowanie na nie jeśli chodzi o dzieci, z tysiąca
      głupich powodów. Ale któregoś wieczora po mocno zakropionej imprezie wydawało
      nam się, że NAPEWNO można bez gumki. No i ...
      Dzisiaj skończyłam urządzanie pokoju. Wygląda jak z wystawy. Boże, aż
      śmiesznie, taki kolorowiutki i pełno misiów i aż mi się nie chce z niego
      wychodzić.
      Nie możemy się doczekać naszego Słoneczka.
      • tina1234 Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 09.03.06, 16:31
        U mnie też wpadka, ale juz nawet o tym nie pamiętamy, bo Juleczka jest taka
        słodziutka. A stało się to dlatego, że prezerwatywa pękła. smile
        • patylda Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 09.03.06, 16:32
          Jakiej marki była ta prezerwatywa? Pytam z ciekawości, bo nie wiem czy są
          jakieś które nie pękają.
          • tina1234 Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 09.03.06, 16:49
            Durex smile
        • ibulka Re: Tina1234 21.03.06, 22:42
          Haha, pozdrawiam serdecznie mamusię Julki, która jest na świecie dzięki
          pękniętej gumce wink)

          Kasia - mamusia Julki, która jest na świecie z tego samego powodu wink)
          • tina1234 Re: Tina1234 22.03.06, 00:09
            Hehe. Nawwzajem.smile
      • jusytka Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 21.03.06, 13:31
        Na te misie to uważaj, bo to siedlisko roztoczy niestety sad
        • morgen_stern Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 22.03.06, 16:33
          > Na te misie to uważaj, bo to siedlisko roztoczy niestety sad

          Dziewczyny, nie wariujcie z ta sterylnością, mam wrażenie, że tak sie wychowuje
          alergików. Od roztoczy sie nie ucieknie, a chyba lepiej, żeby się dziecko
          uodporniło?
          Ja z siostra wychowywałyśmy się w morzu misiów z roztoczami smile)) i dziękować
          Bogu, nie mamy żadnych alergii. Nie mówię, że to dzięki roztoczom smile ale z
          pewnością jestem odporna na ich zbrodnicze działanie smile
          Aha. Jak jeszcze raz przeczytam "dzidzia" to szlag mnie trafi. Czy nie można by
          używać mniej infantylnych okresleń na dziecko, nawet na swoje własne i ukochane?
          • ibulka Re: dzidzia 22.03.06, 18:27
            Dzidzia to całkiem fajne określenie na dziecko, chociaż osobiście wolę wersję
            dzidziuś... smile)
          • lakie Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 22.03.06, 18:35
            Sterylne wychowanie mojej córki skończyło się w momencie jak kiedys weszłam do przedpokoju i zobaczyłam ze Asia lezy i lize wycieraczkę hehe tongue_out

            Kasia

            lakie.bobasy.pl
            GG 1930647 smile Mam już WIZYTÓWKĘ!!! smile
          • jusytka Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 23.03.06, 16:37
            Ja też, ale czasy sie niestety zmieniły sad Teraz wiekszość dzieci ma problemy z
            alergią, mój synek też. Sterylnie nie będzie, ale moze być bardziej bezpiecznie ...
    • cramm Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 09.03.06, 16:50
      ja też....3 lata po slubie i dotąd nie wiem kiedy to sie stało...w 6 t.c.
      zrobiłam test tak dla smiechu a tu 2 kreseczki smile byliśmy w lekkim szoku ale
      absolutnie nie żałujemy smile)) a najpiękniejsze co usłyszałam od męża jakis
      miesiąc po urodzeniu małego to "dlaczego nie zroilismy go wczesniej"
    • jopiec Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 21.03.06, 11:53
      Mój Kubuś jest naszym drugim dzieckiem.Za nic nie chciałam drugiej ciąży,Lena ma
      dopiero 2latka..Ale cóż stało się..Chyba tak miało być!Zaszłam w ciążę w dzień
      zakończenia miesiączki!!!szok!nie mogę do teraz w to uwierzyć..Teraz panicznie
      boję się,że znowu zajdę w ciążę,chyba jestem nadzwyczaj płodnawinkZ
      niecierpliwością czekam na Mirenę!Wogumienie już nie wierzęsadpozdrawiam
      ps.Ale tak w sumie to nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło-moje motto
      życia!smile
    • witaminnnka Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 21.03.06, 12:30
      To temat jak dla mnie! akurat! Jestem w 8 t.c. mam dwuletniego Synka.Kiedys w
      przyszlosci, za rok, dwa planowalismy drugiego dzieciaczka ale NIE TAK SZYBKO!
      Po lekkim szoku i przerazeniu doszlismy do siebie,staramy sie cieszyc i oby
      bylo zdrowe no i jeszcze gdyby coreczka...
      A jak to sie stalo? Hm,stos, przeryw.(przez 6 lat bez zarzutow) i czasem
      gumki...ale w walentynki bylo bardzo romantycznie...w zasadzie nie wiem
      dokladnei kiedy i jak...bo nigdy nie bylo do konca...
      teraz juz panikuje co bedzie PO narodznach? Chyba bede musiala zastosowac
      pigulki, bo druga dzidzi to nie problem ale wiecej, juz tak...

      A z drugiej strony to moze i dobrze, bo pozniej moze bysmy sie stali zbyt
      wygodni i chyba by sie nie chcialo wracac do pieluch...
      • natiania Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 21.03.06, 13:22
        wpadka świadoma, wiedzieliśmy że nie można ale może nie zajdę. Hi hi nie żałuję
    • jusytka Moje Słonko .... 21.03.06, 13:37
      pojawiło sie wprawdzie po ślubie, mieliśmy już obszerne mieszkanie, ale na
      Dzidzię wciąż nie było "odpowiedniego momentu", aż któregoś dnia mój ginekolog
      podczas okresowego badania stwierdził, że jestem już po owulacji i lada moment
      dostanę okres - nie dostałam - bo mu uwierzyłam wink Oczywiscie z Dzidzią jest
      pełniejsze i piękniejsze, teraz mamy dwie Dzidzie smile
    • go_sia13 Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 21.03.06, 13:40
      u mnie za pierwszym razem totalne zaskoczenie-zaszalelismy w trakcie podrozy
      poslubnejsmileza drugim razem spodziewalismy sie,ale tez jakos tak bylo"i
      chciałabym i sie boje..."smile
      • aprze Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 21.03.06, 13:46
        My stosowaliśmy prezerwatywe bo jakoś po ciąży nie mogłam dobrać proszków anty.
        konc. Jeden raz w lutym zrobiliśmy to bez prezerwatywy jedynie przeryw. i teraz
        mamy Dagunie
    • paulka25 Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 21.03.06, 19:50
      U nas byla wpadka. Pekla nam gumka. Durex smile Poszlam wiec od razu do gina po
      postinor. No ale nie pomogl... I dzieki Bogu. I chociaz na poczatku mielismy
      lekkiego dolka teraz nie wyobrazam sobie co by bylo gdyby zadzialal smile
      • adsa_21 Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 21.03.06, 20:39
        postinor nie zadzialal???
        az sie wierzyc nie chce w to co tu wypisujecie!
    • kotbehemot6 Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 21.03.06, 20:08
      najlepsza wpadka jaka mi sie tafiła, hehehehe mąż ma "pancerne "pemniki smile))) Kochaliśmu sie w niepłodne ..ale wzięły i przetrwały z moich wyliczeń wynika że ok 6 dni!!!!
    • ania.silenter wpadka z drugim dzieckiem... 21.03.06, 21:22
      pierwsze miało pół rokusmile. Mamy 2 córeczki z różnicą 15 miesięcysmile. Zawiodły
      globulki Patentex Oval.
      pozdrawiam
      • jusytka Re: wpadka z drugim dzieckiem... 22.03.06, 09:13
        ania.silenter napisała:

        > Zawiodły globulki Patentex Oval.

        Mozesz mi wyjasnić, czy zawiodły, bo źle je użyliście tzn. nie odczekaliście
        wymaganych 10 minut, czy z innego powodu? Przeczytałam mężowi twój post, a on
        natychmiast stwierdził, że to miusiałabyc wasza wina. Jak to było?
        • ania.silenter Justyka 22.03.06, 16:10
          jusytka napisała:

          > ania.silenter napisała:
          >
          > > Zawiodły globulki Patentex Oval.
          >
          > Mozesz mi wyjasnić, czy zawiodły, bo źle je użyliście tzn. nie odczekaliście
          > wymaganych 10 minut, czy z innego powodu? Przeczytałam mężowi twój post, a on
          > natychmiast stwierdził, że to miusiałabyc wasza wina. Jak to było?


          Przekopiowałam fragment o chemicznych środkach anty (m. in. o globulkach, do
          których zalicza się Patentex):

          Mechanizm działania metod chemicznych polega na uszkadzaniu ściany komórkowej
          plemników co prowadzi do ich obniżonej zdolności ruchu oraz zapłodnienia.
          Dodatkowo stanowią trudną do przebycia barierę mechaniczną.
          Pod względem postaci możemy podzielić je na:

          - zole (pianki) - gotowe do użycia natychmiast, umieszczane w pochwie przy
          pomocy specjalnego aplikatora.

          W Polsce niedostępne.



          - globulki - rozpuszczające się w pochwie do pianki. Od momentu założenia do
          pochwy do pełnego rozpuszczenia, a co za tym idzie i skuteczności, należy
          odczekać ok. 15 minut. Przy każdym kolejnym stosunku należy zakładać kolejną
          globulkę.

          W Polsce dostępne: Patentex, Patentex-Oval, Kolpotex-230 (duża dawka
          Nonoxynolu-9 w globulce), Kolpotex-Oval, Preventex

          - kremy - gotowe do natychmiastowego użycia, umieszczane w pochwie przy pomocy
          specjalnego aplikatora nakręcanego na tubę.

          W Polsce dostępne: Delfen

          - płyny - do płukania pochwy po stosunku

          W Polsce dostępne: Prezerwer
          Zalety:

          · Do natychmiastowego zastosowania

          · Nie ma wpływu na karmienie piersią

          · Może być stosowana jako uzupełnienie innych metod antykoncepcyjnych.

          · Ogólnie dostępne, bez recepty

          · Brak skutków ubocznych

          · Zwiększają zwilżenie pochwy, tzw. "poślizg"

          · Działanie antywirusowe - zmniejszenie ryzyka zakażenia chorobami wirusowymi
          przenoszonymi drogą płciową jak HIV/AIDS, WZW B

          Wady:

          · OGRANICZONA SKUTECZNOŚĆ - WSKAŹNIK PEARL'A - 5-20
          · Uczucie zabrudzenia

          · Wymaga stosowania przy każdym stosunku.

          · Wymaga odczekania 15-20 minut.

          · W przypadku dość częstego stosowania - wysoki koszt.

          · Bardzo rzadko występujące uczulenia na składniki preparatów




          i w wadach jest wyraźnie napisane, że globulki odznaczają się OGRANICZONĄ
          skutecznością - wskaźnik Pearl'a - 5-20!!!
          no i u nas zawiodły (mimo PRAWIDŁOWEGO stosowania).
          pozdrawiam
        • melka_x Re: wpadka z drugim dzieckiem... 23.03.06, 09:47
          > Przeczytałam mężowi twój post, a on
          > natychmiast stwierdził, że to miusiałabyc wasza wina. Jak to było?

          A czy Twojemu mężowi aby nie umknęła gdzieś informacja, że nie ma antykoncepcji
          dającej 100% gwarancję?wink
          • ibulka Re: Melko!!! :))) 23.03.06, 11:43
            Jest taka metoda big_grin Całkowita abstynecja big_grin Albo pas cnoty buehehe big_grinDDD
            • mmarusia Re: Melko!!! :))) 24.03.06, 09:02
              ibulka napisała:

              > Jest taka metoda big_grin Całkowita abstynecja big_grin Albo pas cnoty buehehe big_grinDDD

              albo szklanka wody zamiast big_grinDD
    • karolcia86 Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 21.03.06, 21:41
      To straszne co wypisujecie. U mnie na razie bez wpadek, ale chcę jeszcze jedno
      i tak dziś z mężem gadaliśmy - co będzie jak już będzie troje a zdarzy się
      wpadka i to np. z bliźniakami. Ostatnio słyszałam od znajomych o takim
      przypadku. Brrr...
      • dzoaann Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 21.03.06, 22:06
        U mnie pękła prezerwatywa durex i zawiódł krem delfen,a i na dodatek te dni
        były niby niepłodne,hehe,no i mamy Kubę...drugie planowane...
      • ibulka Re: Karolcia86 21.03.06, 22:44
        No ja mam bliźnięta z wpadki, urodził się 21 sierpnia 2004 roku wink) I mam
        córcię z 2 października 2003 roku, też z wpadki wink)
        I żyję wink)
        Bliźniaki to fantastyczna sprawa smile)
    • beatkadaniela Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 21.03.06, 22:11
      Ja dwie wpadki. Pierwsza jak byliśmy młodzi /18/ i pełni wiary, że tym razem
      bez gumki ,nazajutrz miał być okres, nie pojawił się. Za to dokładnie 40
      tygodni póżniej przyszedł na świat ukochany Damianek.
      Ania urodziła się 18 miesięcy po braciszku /owulacja nastąpiła wcześniej niż
      pierwszy okres/.
      Jesteśmy najszczęśliwsi na Świecie!!!!
    • ibulka Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 21.03.06, 22:40
      Łohoho smile)
      Mam troje dzieci. Dwie córeczki i synka. Zarówno Julka, jak i bliźniaki - Daria
      i Łukaszek - są 'dziećmi z wpadki'. Kompletnie ich nie planowaliśmy smile)
      I za puerwszym, i za drugim razem zawiodła gumka ^^ Polecam UNIMILA, jeśli ktoś
      chce duuużo dzieci wink)
      Myśleliśmy z mężem - 'Ok, nic się przecież nie stało! smile)' Druga nieplanowana
      ciąża nas zdeczunio zszokowała, no a jak dowiedzieliśmy się, że to bliźniaki,
      to już w ogóle sZoK! smile)

      I słuchajcie kilkanaście dni temu znowu nam UNIMIL poszedł wink) Ale póki co
      żadnych objawów ni ma, prawdopodobnie nie będzie, nie 'ten' czas wink)

      Pozdrowienia serdeczne dla Rodziców, którym się wpadło wink)
      • skarolina Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 22.03.06, 14:50
        bulka napisała:

        > I za puerwszym, i za drugim razem zawiodła gumka ^^ Polecam UNIMILA, jeśli
        ktoś chce duuużo dzieci wink)
        > Myśleliśmy z mężem - 'Ok, nic się przecież nie stało! smile)' Druga nieplanowana
        > ciąża nas zdeczunio zszokowała, no a jak dowiedzieliśmy się, że to bliźniaki,
        > to już w ogóle sZoK! smile)
        >
        > I słuchajcie kilkanaście dni temu znowu nam UNIMIL poszedł wink)

        Jesteście wielbcielami sportów ekstremalnych i ekstremalnego ryzyka?
        Po dwóch wpadka z unimilem nadal go używacie?
        O rrrany, podziwiam odwagę wink
        • ibulka Re: Skarolinko! :)) 22.03.06, 15:54
          Hehehehehehe nasze życie to sport ekstremalny, fakt wink)
          A UNIMILA użyliśmy bo Durexy gdzieś wcięło big_grin Tak sami z siebie ich nie
          kupujemy tongue_out

          Chociaż jesteśmy pewni, że na trójce dzieci nie skończymy... wink)
    • niepytana Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 21.03.06, 22:48
      Planowany tylko pierworodny. A to juz 10 lat bedzie w lipcu hehehehe. Druga
      coprawda nieplanowana ale bylo bez zabezpieczenia cos na styl co ma byc to
      bedzie. A trzecia jest wynikiem polaczenia "a, co tam, co bedzie to bedzie" i
      szybkiego wyliczenia w mojej glowie ze wczoraj byl ostatni plodny dzien
      cyklu smile Taaaa smile))) Wszystkie dzieci kochamy rowno i nad zycie i pewnie gdybym
      nie byla chora to mielibysmy wiecej. Pozdrawiam.
      • thaures Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 22.03.06, 07:48
        Pierwsze dziecko jak najbardziej planowane- miało się urodzić w kwietniu i
        zdążył w ostatnim dniu. Drugie miało zobaczyć świat w październiku, ale z
        powodu prezerwatywy zobaczyło miesiąc wcześniej- tz pękła i już sobie do końca
        pozwalaliśmy- tak,że nie wiem czy to był złoty strzał.
    • siasiuszek Wpadka albo przeznaczenia. 22.03.06, 11:03
      Może, co niektórzy będą się śmiać z tego, co tu napisze, ale naprawdę myślę, że
      mój synek jest przeznaczeniem. Byłam już na ostatnim roku studiów i
      planowaliśmy małżeństwo. Dlatego odstawiłam tabletki żeby przygotować organizm
      na dzidziusia. Planowaliśmy, że zajdę w ciąże dopiero za pół roku. Zaczęliśmy
      używać gumek i wiecie, co ja do tej pory nie wiem jak to się działo. Wszystkie
      gumki na pękały. Ileż ja się oczytałam tych instrukcji obsługi ileż firm my nie
      wypróbowaliśmy na 3 dwie gumki zawsze nam pękały. Pękło nam około 15 gumek. I
      naprawdę do tej pory nie wiem, dlaczego tak się działo. Szczególnie ze
      wcześniej też używaliśmy prezerwatyw i nic takiego nigdy niemiało miejsca.
      Skutkiem tego pękania po miesiącu byłam już w ciąży. Teraz znowu używamy gumek,
      ale takie sytuacje już nie maja miejsca.
      • magalik Re: Wpadka albo przeznaczenia. 22.03.06, 12:59
        my juz bylismy zareczeni, mielismy pokonczone studia, mieszkanko i dzialalismy
        na zasadzie co mam byc to bedzie i juz tak nie zwracalismy uwagoi na
        zabezpieczenia no i raz w uniesieniu zapomnielismy o prezerwatywiesmile
        jak bylam w 4 mies wzielismy slubsmile
        • ibulka Re: siasiuszek 22.03.06, 14:25
          Nic nie dzieje się w życiu bez przyczyny smile)
          • gocha80 Re: siasiuszek 22.03.06, 16:13
            My bylismy dopiero po slubie. Maz bardzo chcial dzidziusia, ja nie bylam do
            konca przekonana. Od dawna nie stosowalismy zadnych zabezpieczen (nawet przed
            slubem) tylko metody naturalne (wiem, ze niektorzy uwazaja ze sa nieskuteczne -
            u nas nie zawiodly). No i 2 tygodnie po slubie, swiadomi ze sa dni plodne
            kochalismy sie. Maz sie ucieszyl ze nie mam nic przeciwko, ja po cichu liczylam
            ze jednak nie tym razem. Coz teraz jestem w 7 miesiacu ciazy i z
            niecierpliwoscia czekamy na Tosiesmile.
      • adsa_21 Re: Wpadka albo przeznaczenia. 24.03.06, 09:22
        no pewnie - bo dziecko to dar od boga.
    • jusytka Czy u kogoś zawiodły pigułki? 23.03.06, 16:28
      Moja koleżanka ze studiów właśnie tak "wpadła", ale wraz z pigułkami brała
      jakieś antybiotyki, więc może dlatego ...
    • anek.anek Re: U kogo wpadka? Jak to się stało... 23.03.06, 22:37
      wpadka na maksasmile Ale jaka kochana! Źle znoszę tabletki antykoncepcyjne, po raz
      kolejny próbowałam (tym razem chyba dwu a nie trzy fazowe), mając świadomość, że
      w sumie nie wiadomo jak one na mnie działają, w użyciu była też prezerwatywa a
      maluch i tak się zgnieździłsmile
    • mmarusia My nie wpadlismy i nie wpadniemy mam nadzieje 24.03.06, 09:06
      Moja dwojka byla planowana.Jakos nie wyobrazam sobie,ze moglibysmy zaliczyc
      wpadke....
      • ibulka Re: My nie wpadlismy i nie wpadniemy mam nadzieje 24.03.06, 09:22
        Dlaczego nie?
        A gdybyś zaliczyła jednak wpadkę, to co?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka