Dodaj do ulubionych

czas dla siebie

13.03.06, 09:54
Jak znajdujecie czas dla siebie opiekujac sie dzieckiem?Tak mi brak tego by dbac o siebie jak kiedys.Glownie ja sie zajmuje dzieckiem.To jest chyba brak doswiadczenia - mam coreczke dopiero pol roku.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • shady27 Re: czas dla siebie 13.03.06, 10:03
      ja go nie znajduje bo ja go poprostu mam, nie wiem jak to wytlumaczyc ale nigdy nie moglam poiwedziec ze przez dziecko nic nie moge zrobic, a tez sie nim sama zajmuje do godz.18.00 kiedy maz wraca, wtedy to on przejmuje "paleczke" wink
      • kalinkaagata Re: czas dla siebie 13.03.06, 10:17

        Ja moją Kalke też mam ponad pół roku, fkt mniej czasu niż kiedyś, ale
        przynajmnie jak wesoło i nie nudnosmile
    • blou1 Re: czas dla siebie 13.03.06, 16:41
      Ja mam dwójkę, i czasu nie znajduję bo zawsze jest któreś obok mnie. Różnica
      polega na tym, że jedno jest mniej absorbujące a drugie bardziej. Najczęściej
      włączam im bajkę, wiem bardzo niedydaktyczne. Generalnie jest łatwo zwłaszcza
      kiedy chcę coś robić. Robię pierogi dzieci całe w mące, myję gary całe mokre bo
      chcą pomagać, odkurzam z godzinę bo na zmiane mi pomagają itp.
      • edorka1 Re: czas dla siebie 13.03.06, 16:46
        he, he u mnie odkurzanie to jest jazda na całego smile)). I jeszcze mycie kibelka. Niech no mnie dorwą nad kibelkiem, koniecznie tez muszą szczotą pomachać.
        Ale generalnie nie jest źle z tym czasem, łatwiej przy dwójce teraz, niż gdy miałam jedno malutkie smile.
        • blou1 Re: czas dla siebie 13.03.06, 16:50
          Z tą dwójką to prawda, teraz ja też mam łatwiej. A ja nie daj Bóg gdy czegoś
          szukam pod załużmy kanapą, zaraz mam na grzbiecie któreś. Upatrzyły sobie taką
          pozycję matki i tylko czekają aż się schylę, rzucają wszystko i są na mnie. A
          szukam najczęściej nieszczęsnych smoczków.
          • edorka1 Re: czas dla siebie 13.03.06, 16:54
            skąd ja to znam smile, mój młody ma jednego smoka, którego kocha nad życie i bez którego nie zaśnie i którego zapycha w najdziwniejsze miejsca, a wieczorem mamy regularnie "akcję smok" smile...
            • blou1 Re: czas dla siebie 13.03.06, 17:00
              Moja gwiazda ma oślizgłego dumowego smoczka, który właśnie nam przepadł.
              Kupowałam jej lateksowe ale namiętnie wygryzała w nich dzióry, były cztery
              (smoczki). Teraz ma piątego, tygodniowego, lateksowego już z dziórą, mówi że
              niedobry. A ta paskuda gumowa cała, tylko gdzie? Mam Ci ja jeszcze czterolatka
              ze smoczkiem i szukam skutecznego sposobu na oduczenie go ciumkania.
    • abi3 Re: czas dla siebie 13.03.06, 22:36
      ha.....wstaje rano...oczy na zapalki...lekki makeup robię wtedy jak mlody ucina
      sobie drzemkę około 12,00! Potem obiad, spacer...tak naprawdę wolne mam jak
      małżonek poczciwy wraca z pracy. Wtedy liczy sie tylko tatuś, a mamusia moze
      cosik zrobić kolo siebie.Za to wieczory są piękne, kiedy dziecię już jest
      pogrążone w glębokim śnie, a mama i tatuś mają czas tylko dla siebie!
      • ola_ziel Re: czas dla siebie 14.03.06, 09:00
        U mnie narodziny dziecka nieczego nie zmieniły - dbam o siebie jak
        zawsze.Bardzo dobra jest mata edukacyjna lub leżaczek, mam wtedy czas dla
        siebie.Kiedy wychodze do fryzjera czy kosmetyczki z corką zostaja rodzice
        • abi3 Re: czas dla siebie 14.03.06, 13:03
          ha....jak mi dziecię nie biegało, mata też była dobra.Poczekaj jak Ci
          dzieciaczek dorosnie troszeczkę, nie będziesz mogła spokojnie skorzystać z WC!
    • kosmitos Re: czas dla siebie 14.03.06, 15:49
      moja córeczka ma rok i 4 m-ce i z wydaje mi się, że najgorszy okres był jak
      miała pół roku; jak się nią nie zajmowałam to darła się jak opętana; teraz jest
      super, a jak jestem z nią sama to można ją włożyć do kojca i chwila spokoju;
      najczęściej jest spokój jak coś je (najlepiej szynka); poza tym mój mąż się nią
      zajmuje w takim samym stopniu jak ja, więc każdy ma czas dla siebie; w ogóle to
      chciałam napisać, że z czasem człowiek uczy się inaczej organizować sobie czas;
      a półroczne dziecko kojarzy mi się z upiorkiem; moja mała nie umiała wtedy
      dobrze siedzieć, a leżeć nie chciała i idealnie dla niej było jak ktoś ją
      nosił, więc łatwo sobie wyobrazić co robiła; jak dziecko zacznie chodzić to
      jest dużo lepiej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka