mamagucia1
13.03.06, 14:04
Kolega wykorzystal kiepski okres w moim malzenstwie i zdradzilam. On chcial
rozwijac "uklad", ja nie zdecydowalam sie. Co nie znaczy, ze nie mialam
ochoty, ze nie zalezalo mi i w koncu, ze nic nie czulam.
Komu zwierzamy sie w takich sytuacjach? Oczywiscie najlepszym kolezankom. I
wlasnie...Sa w moim domu na imprezce, wychodza razem...On probuje ukryc co
sie wydarzylo, ona opowiada ze szczegolami. On wie, ze ona jest moja
przyjaciolka, ona, ze mnie cos z nim laczylo, wiec czemu to robia? Ona chce
sie sprawdzic a on udowodnic mi, ze nie jestem jedyna? Chce mi sie smiac z
calej sytuacji ale czuje jakby kolezanka odebrala mi wspomienia, nutke
tajemnicy i nie do konca moge sie odnalezc w sytuacji: wczoraj: ja, dzisiaj:
ona.