14.03.06, 11:44
no nie mogę - normalnie brzydzę się wychodzić na spacer z dziećmi. Wszędzie
leżą - przypomina mi się gów...ny obrazek z filmu "Dzień świra". Ble

A to typowe zachowanie
idzie sobie pani z pieseczkiem do parku, bo jak piesek moze brudzić np w
ogrodzie??) ale ta pani nie bierze pod uwagę, że mama wraca do domu z kołami
wózka w odchodach, albo z brudnymi butami dziecka lub swoimi. Ohyda.
O piaskownicach już nie wspomnę.

Obrazek drugi
Na moim osiedlu jest takie fajne miejsce, gdzie kiedyś było jezioro. To
miejsce jest pięknie zielone, jest malutki stawik. Wiosną rechoczą żabki,
trawka ślicznie wystrzyżona - i co qu..wa z tego? Kiedy wszysctkie emerytki i
ludzie z bloku obok urządają sobie w tym miejscu publiczną toalete dla swoich
pupilków. Trawka aż się prosi żeby puścić na nią dziecko - ale weż i puść ona
jest dla psów a nie dla ludzi. FUUU
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: psie kupy 14.03.06, 11:46
      No paskudnie jest. Roztopy sniegu to najgorszy okres (pod tym wzgledem) uncertain.
      • moofka Re: psie kupy 14.03.06, 11:47
        jest wstretnie, to prawda
        • michiko sorry odpowiednie słuzby zagonić do sprzatania za 14.03.06, 11:49
          co płaca właściciele podatek??
        • ciociapolcia Re: psie kupy 14.03.06, 11:51
          A moje dziecko chodzi i poazuje palcem mowiac "bleeeee" smile. Nie raz zdazylo mu
          sie pokazac komus przechodzacemu z pieskiem... wink. Jakies zmieszanie na twarzy
          kilka razy zauwazlam...
          Mieszkam w zamknietym dosyc malym osiedlu, gdzie wydawalo by sie mieszkancy
          powinni dbac o porzadek... Za plotem mamy duzy las (jakis pomnik przyrody),
          gdzie mozna skoczyc z psem na spacer. Na poczatku straszna nagonka byla, wiec
          wlascicie smigali do lasku, ale teraz? Gdzie tam, jeszcze wiache uslyszysz jak
          zwrocisz uwage... Ale w sumie sie nie dziwie... Komu sie chce paprac w
          gownie wink.
          • aga55jaga Re: psie kupy 14.03.06, 11:55
            ja to czasmi idąc z dzieckiem (dziećmi) widząc defekującego psa specjalnie
            mówię głośni "O zobacz Zuza jak piesek robi kupę na chodnik (piaskownicę). A
            potem dzieci wchodzą w nią bucikami i do domku przynoszą i robaczki mają"
            Czasami pomaga.
    • nisar Re: psie kupy 14.03.06, 11:49
      Oj, tak!!!

      Nienawidzę tej pory roku, którą mamy obecnie, właśnie z tego powodu.

      Ciekawe kiedy wreszcie ktoś wpadnie na pomysł, żeby albo egzekwować sprzątanie
      po pupilkach przez właścicieli odpowiednimi mandatami, albo - jeśli powyższe
      nie jest wykonalne - nałożyć takie opłaty za posiadanie pieska, żeby starczyło
      na ekipy sprzątające.

      W ciągu ostatniego roku widziałam DWIE (słownie: dwie) osoby, które sprzątały
      to co ich pies zostawił.
      To chyba nie jest jakiś szczególny sukces?
      • aga55jaga Re: psie kupy 14.03.06, 11:51
        >
        > Ciekawe kiedy wreszcie ktoś wpadnie na pomysł, żeby albo egzekwować
        sprzątanie
        > po pupilkach przez właścicieli odpowiednimi mandatami, albo - jeśli powyższe
        > nie jest wykonalne - nałożyć takie opłaty za posiadanie pieska, żeby
        starczyło
        > na ekipy sprzątające.

        ooo tak to to. Bardzo mi się ten pomysł podoba
    • edorka1 Re: psie kupy 14.03.06, 11:51
      U mnie to samo, kupa na kupie.
      Syf.
      Obrzydlistwo.
      Przestałam lubić psy.
      Znam tylko jedna panią, ktora po latach spedzonych w Niemczech nie wyobraża sobie, że kupa moze zostać na trawce i zbiera. Wjątek, który potwierdza regułę.
      Mieszkam na ładnym nowym osiedlu i wszystko tu jest zasr... koszmarnie. A psy które tu chadzaja to nie małe pudelki... I jedzą jakieś syntetyki chyba bo to coś co wydalają się nie rozkłada bynajmniej...A jak zwrócisz uwagę, właściciel puszcza wiązankę że szok.Najbardziej wkurza mnie że nie tylko trawniki są zakupkane, ale i chodniki, a teraz po zimie to jest istny koszmar, wszędzie rozmiękłe g....
    • aga55jaga dziewczyny a jak to wygląda w inncy krajach?? 14.03.06, 11:52
      jest dużo mam tu na forum z zagranicy - czy tam też istnieje ten problem? Czy
      jest to jakoś regulowane przepisami na przykład?
      • karawara psie kupy 14.03.06, 11:57
        zaraz w obronie srających piesków i ich właścicieli staną kalina i czajka
        hehehe.
        • aga55jaga Re: psie kupy 14.03.06, 12:02
          no akurat na takie zachowanie się psich właścicieli nie ma usprawiedliwienie
      • shamsa Re: dziewczyny a jak to wygląda w inncy krajach?? 14.03.06, 13:53
        za granica sie sprzata. ja sprzatam, ale nie widzialam, zeby ktos jeszcze w
        okolicy to robil
        • gugus2004 Re: dziewczyny a jak to wygląda w inncy krajach?? 14.03.06, 14:46
          Mieszkam w rzymie. Tutaj prawie nikt nie sprzata ,kupa na kupie jedno scifo,ale
          wlosi wogule ,to smieciarze przechodza obok kosza ,a papier na ziemie rzucajasad
      • tora99 Re: dziewczyny a jak to wygląda w inncy krajach?? 14.03.06, 21:38
        mieszkam w kanadzie i tutaj biorac psa na spacer zabiera sie woreczek na
        kupe :o)
    • jktasp Re: psie kupy 14.03.06, 12:05
      zgadzam sie w 100% i dodam, że pieniądze w tym kraju leżą na ulicy, tylko nie
      ma ich komu podnieść. Gdyby za każde zostwione psie g...o był wyegzekfowany
      mandat, a nawet za co któreś tam, to o ile bylibyśmy bogatsi??? No ale
      naważniejsze jest w tym kraju powoływanie komisji śledczych i rozprawianie się
      z przeciwnikami politycznymi..
      • wesolek11 Re: psie kupy 14.03.06, 12:11
        Ja bym taki podatek za trzymanie psa zatwierdziła, że rzadko kto miałby ochote
        na pieska. Nie było by spacerków i min. Zgadzam sie z pozostałymi.
        • aga55jaga Re: psie kupy 14.03.06, 12:15
          ale właściciele psów mają obowiązek wnosic coroczny podatek za psa - tylko jest
          on zdecydowanie za mały
          • buanitka Re: psie kupy 14.03.06, 12:27
            Dołączę do przeciwników psich kupek. Moje dziecko ma takie "szczęście", że
            dosłownie na każdym spacerku musi wdepnąć, a czasem wpaść. A raczej to nie
            dziecko ma "szczęście" tylko już nie zostało czystego miejsca gdzie nie leżała
            by KUPA uncertain i to w centrum Wrocławia. A-fuj...
    • lola211 Re: psie kupy 14.03.06, 12:29
      Ja za swoim psem sprzatam.Fakt- mam latwo, bo jest malutki i kupsko robi
      malutkiesmile.Ale wlasnie miedzy innymi z tego powodu nie decydowalam sie na psa
      duzego.Mierzi mnie widok zasranych trawnikow, skwerkow,na chodnikach jakos
      czesto nie zauwazam.Dodam z reka na sercu, ze moje dziecko poki co nie wdepnelo
      w kupe ani razu przez te prawie 7 lat, od kiedy porusza sie na nogach, jeden
      jedyny raz wjechalo rowerem w gowno i musialam kolo czyscic, a klelam przy tym
      równosmile.W piaskownicy, na placach zabaw tez sie nie spotkalam, moze dlatego ze
      chodze na te ogrodzone.
      Z checia zaplacilabym wyzszy podatek za psa, tak by sfinansowac sluzby
      porzadkowe, ktore sprzatałyby po zwierzakach.Tylko ,ze wiekszosc wlascicieli
      psów podatku, nawet tak niskiego nie placi, bo nikt tego nie egzekwuje.
      Wkurza mnie podejscie psiarzy i zamiast zachwycac sie slicznym labkiem
      zastanawiam sie tylko jakie on miny zostawia na moim skwerku.
      Niestety, prawda jest taka, ze przecietny Polak dba wylacznie o swoja zagrode,
      w mieszkaniu błysk, a juz klatka schodowa straszy.A chodnik , trawniki traktuje
      jak niczyje, gdzie mozna brudzic ile wlezie.Mnie dodatkowo wkurzaja starsi z
      reguly ludzie, rzucajacy z okna zarcie dla gołebi- pól biedy, gdy to jest
      ziarno, ale czesto to cos mokrego, wstretna, obrzydliwa bryja..
      • aga55jaga Re: psie kupy 14.03.06, 12:34
        a moja starsza wiecznie w coś włazi - ale trudno nie wleść przy tej ilości
    • morgen_stern Re: psie kupy 14.03.06, 12:48
      Mam owczarka niemieckiego, który kupy robi czasem, za przeproszeniem, większe
      od ludzkiej.
      Ale sprzątam, na wdechu smile
      Oczywiście jestem jedyną sprzątającą w okolicy, co przy znikomej ilości
      trawników na naszym osiedlu sprawia, że nagromadzenie kup na metrze
      kwadratowych sięga zenitu...
      Zauważyłam też, że podczas sprzątania przeze mnie kupki wszyscy inni
      właściciele psów spacerujący niedaleko mnie nagle znikają smile)
    • abi3 Re: psie kupy 14.03.06, 12:58
      Kurczę, mam to samo...normalnie obrzydzenie czlowieka bierze, kiedy wychodzi z
      dzieciakiem na spacer, a na każdym kroku trza mieć oczy jak radary coby w
      niespodziankę nie wstąpić!!! Jadę wózkiem jakoby slalomem, omijając leżące na
      chodnikach odchody, a tu mi wyrasta śliczny obrazek....dumny pan z trzema psami
      na smyczy, które załatwiają się na leżącej już kupie, po czym zalewają to
      litrami moczu (bo duże te psy), w związku z czym powoli powstają już prawdziwe
      "góry" gówien. A przydalo by się, aby właściciele z woreczkiem i łopatką biegali
      za swoimi pupilami i posprzątali po ich toalecie. Czy w domu też po nich nie
      sprzątają, jak sie psu niedobrze zrobi, albo pęcherz nie wytrzyma?
      • wesolek11 Re: psie kupy 14.03.06, 13:02
        Bardzo mało postów tych, którzy maja psiska i sprzątają.
    • mynia_pynia Re: psie kupy 14.03.06, 13:03
      Mieszkam we Wrocławiu mam psa - sznaucer miniatura (ale nie o wielkość chodzi
      bo dla mnie obojętne w jakąwielkość wdepne, tak samo śmierdzi wink
      Uczulona jestem na gówna niesamowicie, ja mieszkam bardzo blisko centrum, ale
      jest tutaj taki duży plac zielieni gdzie nikt nie chodzi bo nie ma tam ławek
      tylko ścieżki. I co z tego skoro tam widuje tylko 5 stałych osób z psami na
      spacerze a teszta biega po chodnikach i między blokami i na pobliską
      przyblokową zieleń.

      A odnośnie podatku za psa - to płacę te 50 zł, mogę płacić i 250zł jeżeli będą
      odpowiednie służby sprzątające conajmniej raz na tydzień psie kupy po
      chodnikach i trawnikach.
      Ile ja bym dała żeby u nas na osiedlu za tą kase z podatków za psa zrobili duży
      wybieg dla psów, niech nawet będzie tam karnet wstępu, ale chce mieć możliwość
      spuszczenia psa ze smyczy.

      I jeszcze jedna kwestja na tyle psów co widze w okolicy to może co 20 ma
      identyfikator i właściciel mówi że płaci podatek.
      • edorka1 Sama zbieraj kupy swojego psa. 14.03.06, 13:08
        Twój pies, Twoje kupy, Ty powinnaś po nim sprzątać. A za zostawianie kup na trawnikach pownna być kara finansowa. chcesz pieska? no to musisz chcieć po nim sprzątac, a nie służby w to mieszać. Co za teorie dziwne. Przy okazji podatku własciciel pieska powinien dostać specjalną miotełkę, szufelke i woreczki. I tyle.
        • edorka1 Re: Sama zbieraj kupy swojego psa. 14.03.06, 13:10
          Właściel ma OBOWIĄZEK posprzatac psią kupę. Może ktoś w końcu wpadnie na pomysł, żeby za te miliony kup zgarnąć miliony mandatów!!!
          • aga55jaga edorka1. 14.03.06, 14:39
            ta w moim mieście władze wpadły właśnie na pomysł wydawania właścicielom psów
            bezpłatnych woreczków z szufeleczkami. Raczej nikt z tego nie skorzystał
        • mynia_pynia Re: Sama zbieraj kupy swojego psa. 14.03.06, 13:15
          To teraz mnie podku.... ładnie mówiąc.
          A to gó.. to niby gdzie mam wyrzycić??? Z workiem na trawnik, bo kosza na
          śmieci nie uświadczysz, a może zabrać do domu???
          Jak płace za wywóz śmieci, za to że mam psa, i staram się wychodzić w miejsca
          gdzie nie ma dzieci, nie spuszczam psa ze smyczy - nigdy w mieście, chodze
          wielkimu łukami jak widze matke z dzieckiem nie ważne czy w wózku, czy za
          rączkę, nie wsiadam do windy z psem gdy widze że ktoś inny jedzie.
          Tak samo jak są bezmyślni rodzice tak samo są bezmyślni właściciele psów.
          • edorka1 Re: Sama zbieraj kupy swojego psa. 14.03.06, 13:23
            No kurcze to co?
            Dlatego że płacisz pare groszy podatku to ma Twój pies zakupkiwać trawnik?
            Ustawodawstwo stosowne jest i ono mówi ze właściciel psa ma po psie posprzątać.Jak ktoś tego nie akceptuje nie powinien miec psa po prostu. A co z tym psim kupem zrobić? Nie wiem, zabrac do domu i wpuścić do klozetu może. W woreczek i do kosza tez można. Ja nie rozumiem - Ty masz psa, on robi kupy a ja mam w nie włazić? Kiedy muszę czyścić koła od wózka i byty swoje i młodych z gó.. to jest ok, a jak właściciel pieska ma podniesc własnego pieska kał i wywalić to nie jest ok? A te pieski maja i robale i inne świństwa i ja mam tak dośc psich kup, że aż mniezatyka. I pana co ma dom z ogródkirem i odkupkuje psa pod moim blokiem bo w ogródku to on ma kwiatki, a za psa podatki płaci tez ma dość. Wrrrrr!!!!
            • mamadacja Do Edorki 14.03.06, 13:59
              Edorka. Mam psa. Nie sprzątam po nim - ale sra w lesie - mam las wszędzie
              dookoła, więc z tym mam łatwo. Jestem za sprzątaniem po psiakach tylko jest
              jedno, malutkie ale. Są miotełki, szyfelki i woreczki. Ok. Nie ma natomiast
              koszy na odpadki bio. I tu jest problem. W zimie spoko - mróz, owadów nie ma,
              smrodek mniejszy jakby. Ale wyobraź sobie lato, piskownica, czysto, żadnych kup.
              A z kosza obok, takiego na śmieci smród, muszyska i inne owadziska - też źle.
              Właściciel psa, jak już posprząta, do domu nie będzie niósł całą drogę - więc
              wrzuci do kosza. I też jest niedobrzesad Więc i władza (instalując pojemniki bio)
              i obywatel (sprzątając) musi się przyłożyćsmile
            • mynia_pynia Re: Sama zbieraj kupy swojego psa. 14.03.06, 14:00
              Czy gdzieś w moim poście jest napisane że mój pies sra na chodnik, albo na
              zieleń przyblokową??
              Jest taka przyjęta zasada że z psami wychodzi się w miejsce X położone za
              jezdnią (szeroką) gdzie nie ma domów, ławek, zagajników tylko łysy zielony
              plac. I tam psy mogą sobie sr.. i nikt nic nie mówi, więc nie rozumiem czemu ty
              się rzucasz???
              Ale ja bym chciała więcej od miasta, niech ogrodzą ten teren to mój pies będzie
              mógł swobodnie biegać z innymi psami.
              A to że 90% właścicieli psów jest leniwa i nie chce im się przechodzić przez tą
              ulicę to inna sprawa.
              A dzieci mają swój park gdzie jest dużo ciekawych bajerów zamontowane, są ławki
              dla rodziców, a całość ogrodzona i tam nigdy psa w środku nie widziałam
          • mmarusia Re: Sama zbieraj kupy swojego psa. 14.03.06, 14:18
            Racje ma mynia_pynia,ze czesto nie ma tej sprzatnietej kupy gdzie wyrzucic.
            Wlasciwie sprzatam po swoim psie.Zdarza sie bardzo rzadko na szczescie,ze
            zapomnialam woreczkow i wtedy nie mam czym tej kupy sprzatnac,ale to jest
            BARDZO RZADKO !!Nigdy nie widzilam ,zeby ktos sprzatal kupy po swoim psie.
            Skoro sprzatam kupy w swoim ogrodzie,to normalne jest,ze i poza nim powinnam to
            zrobic.
            Niedawno przeprowadzilismy sie do malego miasteczka.Poszlismy na spacer do
            slicznego centrum,a moj pies nakupal na slicznym,nowym chodniku.Wzielam
            chusteczke higieniczna i posprzatalam (na szczescie w centrum sa
            kosze).Wiecie,ludzie patrzyli na mnie jak na ufoludka !!!
            Jestem za mandatami dla nie sprztatajacych wlascicieli psow.
            Moje dziecko tez kiedys przyszlo utytlane (nie tylko buty!!) w psich odchodach.
        • lola211 Re: Sama zbieraj kupy swojego psa. 14.03.06, 14:28
          Edorko, mylisz sie.Dobrym rozwiazaniem byłoby pobieranie od wlascicieli psów
          odpowiedniej oplaty i za to finansowanie sprzatania po zwierzetach.Konskie
          odchody w miescie sprzata wykwalifikowany pracownik, a nie dorozkarz.Dlaczego
          nie mozna by zastosowac takiego rozwiazania w przypadku psów?
          • edorka1 Wykwalifikowany zbierzacz kup??? 14.03.06, 14:54
            Konie w miescie sa elementem folkloru, podobnie ja pan na krakowskim rynku który był końskim pogotowiem smilei kupy zbierał.
            No i tych koni jakoś mniej, po osiedlach nie chodzą, na chodnikach nie robią.

            Na moim osiedlu wszystko jest obrobione, co niektórzy nawet pieski wpuszczaja na ogrodzony plac zabaw, bo fajna trawka jest...

            Co do wykwalifikowanych zbieraczy kup..sporo by ich musiało być...nie łatwiej to pozbierac kupkę?
            Wszak sa tacy właściciele - rzadko ale jednak- co zbieraja...

            Nie rozumiem, jak można mieć psa a sprzątać po nim nie chcieć!


            Jestem cięta na te kupy.
            • lola211 Re: Wykwalifikowany zbierzacz kup??? 14.03.06, 15:04
              Edorko- cel jest taki, by trawniki byly wolne od kupsk.Mozna obowiazek nalozyc
              na wlascicieli i oczekiwac, ze beda prawa przestrzegac, a mozna i szukac innych
              rozwiazan.Tylko by bylo skuteczne.Obecnie mamy martwe prawo- dlaczego tylu nie
              sprzata? Bo nie ponosza zadnych konsekwencji poza skrzywionym spojrzeniem
              przechodniow.Gdyby jeden z drugim zaplacił mandat szybko sytuacja uleglaby
              poprawie.Kto ma scigac wlascicieli psów? Straz miejska- a ta ani mysli zajmowac
              sie takimi duperelami, a po drugie trzeba by zwiekszyc zatrudnienie w strazy-
              do kazdego parku, skwerku wysylac patrol.
              A moze wlasnie podwyzszyc podatek, zatrudnic sprzatajacych w ramach robot
              interwencyjnych(cos dla bezrobotnych)i choc czesciowo problem zlikwidowac?
              A jednoczesnie edukowac ludzi, bo w głownej mierze o mentalnosc chodzi.Ludziom
              sie wydaje, ze krajobraz upstrzony gównami to cos normalnego, w koncu od kiedy
              sie urodzili tak bylo.Postep u nas w tej dziedzinie jeszcze nie zawitał,
              niestety.
              • lola211 Re: Wykwalifikowany zbierzacz kup??? 14.03.06, 15:09
                A tak w ogole- ja po psie sprzatam nie dlatego, ze mam taki obowiazek- w koncu
                przeciez widze ze nikt tego nie egzekwuje- ale dlatego ze po prostu jestem zbyt
                kulturalna, by nie czuc zazenowania taka sytuacja,gdy moj pies cos z siebie
                wydala, a ja to zostawiam i ide dalej.
                A z kultura u nas w ogole nie tęgo- ludzie smieca, pluja, niszcza, słow brak..
                • edorka1 Re: Wykwalifikowany zbierzacz kup??? 14.03.06, 15:14
                  No właśnie. Kultura. Ja tez sądzę, że podatki powinno się podnieść, mandaty wprowadzić, znajomą która po piesku sprząta szanuję i cenię i za przykład stawiam. Tyle, że ona w Niemczech mieszkając wiele lat ma to we krwi...A u nas...A u nas póki co bród, smród...BRAK kultury...nie powiem że ubóstwo, bo w biednej dzielnicy nie mieszkam. Ale zakupkanej - owszem sad.
      • tora99 Re: psie kupy 14.03.06, 21:41
        nie wydaje mi sie zeby to o sprzatanie w tym podatku chodzilo. podatek nie
        zwalnia od sprzatania po psie.
    • breneka Re: psie kupy 14.03.06, 13:05
      Ja sie tez brzydze teraz wychodzic na spacery, z psem wlasnie. Zeby w cos mi
      nie wlazl. Cholera by tych ludzi wziela. Nie wiem kto ich wychowal i gdzie, ale
      rece opadaja. Ja po swoim psie sprzatam, bo bym sie chyba inaczej ze wstydu
      spalila.
      Ale na moim osiedlu tez jestem wyjatkiem. Na dodatek obok mojego osiedla
      postawili nowe, ogrodzone, gdzie psow nie wolno wyprowadzac. Wiec mieszkajacy
      tam ludzie wyprowadzaja miedzy bloki mojego osiedla, oczywiscie NIE SPRZATAJAC.
      A potem mozna na jedmym z for poczytac, ze ja i inni mieszkamy na BRZYDKIM
      osiedlu, a oni na SLICZNYM i nowiutkim i maja piekne pergole. No. A ich psy
      maja sliczne kupuchny na naszych trawnikach. Rece opadaja.
      No ale jak to sie mowi: cham ze wsi wyjdzie, wies z chama nigdy. (Nie obrazajac
      porzadnych mieszkancow wsi, dbajacych o wlasne obejscie).
      • wesolek11 Re: psie kupy 14.03.06, 13:20
        Zgadzam się z breneka.
    • mamaoskarka Re: psie kupy 14.03.06, 13:16
      Moze jakas dziwna jestem ale mnie specjalnie nie ruszaja, omijam i tyle.
      • wesolek11 Re: psie kupy 14.03.06, 13:20
        To wdepnij idac do pracy. Zobaczysz jak przyjemnie i pachnie w pokoju, nawet
        jak uda Ci sie wyczyscić.
        • karolcia801 Re: psie kupy 14.03.06, 13:47
          he he ja jak wracam z pracy to muszę w zasadzie przejśc jeden przystanek
          autobusowy i muszę iść z nosem w kołnierzu bo smród nie z tej ziemi...
          Własnie tearaz jest najgorzej jak śniegi topnieją...to wychodzą wszystkie
          "kwiatki" smile
          A właściciele powinni sprzątać po pupilach ale powinny tez byc przystosowane do
          tego specjalne kosze...
          • wesolek11 Re: psie kupy 14.03.06, 13:51
            Dokładnie Karolciu, ja omijam dużym łukiem trawnik jak ide do pracy. A kosze to
            tylko wymówka. Należy zbierac do torebki i tyle. A za zwykłe kosze każdy płaci
            (no prawie), wiec wyrzuca sie po przyjściu ze spacerku.
            • kalina_p chodźcie po chodniku, a nie trawniku i po sprawie 14.03.06, 13:52
              prawda?
              Mnie bardziej denerwuje smród spalin, papierki po chipsach i butelki...
              • wesolek11 Re: chodźcie po chodniku, a nie trawniku i po spr 14.03.06, 13:55
                Ide chodnikiem, ale z trawnika tak jedzie, że hej.
                To wyprowadź sie na wieś, spalin nie bedzie. Papierki swiadczą też o kulturze,
                ale to zupełnie inny temat.
              • karolcia801 Re: chodźcie po chodniku, a nie trawniku i po spr 14.03.06, 13:56
                no własnie na chodniku najczęściel leżą....
                Papierki i butelki też mnie denerwują...
              • lola211 Re: chodźcie po chodniku, a nie trawniku i po spr 14.03.06, 14:36
                KAlino- musze chodzic po trawniku, bo wyprowadzam psa.I uskuteczniam slalom
                pomiedzy psimi gównami.I jeszcze pilnuje, by psina mi nie wlazla na mine.
                Druga rzecz, ze nawet idac po chodniku chcac nie chcac widzi sie odchody- mnie
                az cofa.
                Psie gówna denerwuja mnie tak samo jak smieci i butelki- dlatego wszystkie
                nieczystosci, bez wyjatku, wrzucam do kubla.
                • aga55jaga kalinko 14.03.06, 14:52
                  ależ ja chodzę po chodnikach - też tam ich pełno. Ale spróbuj wytłumaczyć
                  dziecku żeby nie właziło na trawnik. Spacer to maraton, i szarpanina
              • umasumak Re: chodźcie po chodniku, a nie trawniku i po spr 14.03.06, 23:41
                kalina_p napisała:

                > prawda?
                > Mnie bardziej denerwuje smród spalin, papierki po chipsach i butelki...

                Kalino, nie calkiem, na chodnikach też leżą. Co do śmieci, to owszem, też mnie
                denerwują, ale jedno nie wyklucza drugiego
                • fizia-kulawa Re: chodźcie po chodniku, a nie trawniku i po spr 15.03.06, 00:11
                  a nie macie wrażenia, że walka o kulturę u psiarzy, to walka z wiatrakami? A
                  nie łatwiej by było właśnie zorganizować jakiegoś sprzątacza kup z
                  profesjonalnym sprzętem (niż naiwnie czekać, że naród ludzki zacznie być
                  kulturalny i będzie sprzątał kupy po swoich pupilach - to taka sama naiwność
                  jak to, że nie będzie śmieci powywalanych w lesie, butelek porozbijanych na
                  placach zabaw, petów narzucanych w piaskownicy).
                  No pomyślcie, co będzie tak RZECZYWIŚCIE, REALNIE bardziej skuteczne? Opłacanie
                  setek policjantów czy ludzi ze straży miejskiej, którzy będą śledzić każdego
                  psiarza czy zatrudnienie sprzątacza kup, który przez osiem godzin dziennie na
                  jakimś jednym osiedlu będzie te kupy profesjonalnie usuwał? Myślicie że
                  wlepienie tysiąca mandatów coś pomoże? - w końcu w nocy ciężko przydybać psa
                  walącego kupę a tym bardziej jego właściciela, by przyrypać mu mandat. Przecież
                  często psy latają sobie bezpańsko i wtedy komu ten mandat wlepić? Kupy były, są
                  i będą póki jedynym rozwiązaniem będzie system mandatowo karny. Kurczę, a tak
                  prosto i tak tanio byłoby zorganizować za podatki od właścicieli psów - właśnie
                  sprzątacza kup - który by szybciutko rozwiązał problem. Ale nie. Ludziska
                  skupiają się na udowadnianiu słuszności filozofii o braku kultury u psiarzy niż
                  nad konkretnym rozwiązaniem problemu. Ech... na moim osiedlu już dawno wszyscy
                  psiarze walczą, by zwiększyć podatki i przeznaczyć je na sprzątacza kup. Rady
                  osiedlowe zwiększają jedynie za te podatki ilość tabliczek z napisem "zakaz
                  wyprowadzania psa" i ilość straży miejskiej kontrolującej teren. Jaki efekt?
                  Oczywiście żaden. Cały teren jest usłany gównami i żaden mandat tego nie zmieni
    • mamaoskarka Re: psie kupy 14.03.06, 13:42
      No czasem sie zdarzy, co prawda bardo rzadko i moze dlatego mnie to nie rusza.
      Obrzydliwe to fakt ale nie denerwuje jakos specjalnie sie z tego powodu.
      • egoya Re: psie kupy 14.03.06, 14:29
        ja na szczęście mieszkam na wsi i nie musze chodzić na spacery po miejskich trawnikach. Ale mam dużą działkę, ogrodzoną teraz, zasiana trawka, kwiatuszki itp. Moje psy mają oddzielne podwórko na bieganie, ale sąsiadów zrobiły sobie sracze na moich małych iglaczkach. JAk patrze przez okno to mnie trafia, bo widać powoli ile gówien jest w moim pieknym ogródku. Niestety przymarzła mi brama więc nie mogłam jej zamykać, a psy chylaj dusza. Oczywiście psy różnej wielkości, ale nawet jak wpadnie 5 takich małych to iglaki zdychają. Właśnie byłam oszacować "straty: dziś, patrze na pięknie rozłożoną tujkę a tam na samym środeczku taaaaka wielka kupa nawalona. Normalnie rzygac się chce. Strasznie wam współczuje jak wasze dzieci latają po takich trawnikach. bo ja to odcierpię, nazasuwam się ale trawę wyczyszczę i moje mogą się tarzać po trawie, ale wasze to nie bardzo. Pozdrawiam.
    • agazet3 Re: psie kupy 14.03.06, 14:21
      Niestety ale KUPSKA psie leżą także na chodnikach. Z tego co widzę to piesek
      sra na odśnieżony chodnik a nie na trawkę przysypaną śniegiem, gdzie mu zimno w
      łapki. Wczoraj wychodziłam z bloku i smród był niemiłosierny, dziecko szło
      trzymając sie za nos. To było nie do zniesienia. Okropieństwo!!!!!
      • psylwia Re: psie kupy 14.03.06, 15:27
        u mnie to samo kupa na kupie, a najbardziej mnie denerwuje to , ę dookoła
        osiedla jest las, ale to przecież za daleko na spacer, lepiej pod blokiem z
        psem chodzić , aż czasami to mnie mdli od tych widoków szczególnie o tej porze
        roku
        • lola211 Re: psie kupy 14.03.06, 15:28
          Psylwio- pewnie, ze lepiej.Jak se wychodzi rano przed praca to nikt nie bedzie
          do lasku latał.Byleby posprzatał po psie.
          • wesolek11 Re: psie kupy 14.03.06, 15:37
            Tylko, że siusiu nie posprząta i całe klatki i przed klatkami smierdzi, bo psy
            kiszą się w domu cały dzień, nim paniusia przyjdzie z pracy - pies nie zdąży do
            laski i pozostaje przed wejściem...
            • ibulka Re: psie kupy 14.03.06, 16:07
              A u nas na osiedlu kiedyś była taka sytuacja, że Nastolatka z mojej rodziny
              wydarła się na pół osiedla do pewnego pana, że jak nie posprząta tego co jego
              pies zostawił na chodniku, i jej siostra w to wdepnie, to ona mu osobiście
              narobi na wycieraczkę i do drzwi przyklei. Może zbyt kulturalne to nie było,
              ale od tamtej pory zauważyłam już 5 osób, które sprzątają po piesku.
          • psylwia Re: psie kupy 15.03.06, 02:06
            tylko niestety nikt nie sprząta
            przynajmniej nigdy nie widziałam
    • elza78 Re: psie kupy 14.03.06, 17:31
      ja sie dziwie ze jeszcze nie wymyslili mandatow za gowna, np po 5 kafli, raz
      dwa by sie jedna starucha z druga nauczyly ze po kundlu gowienka sie sprzata...
      a i miasto by mialo wiecej kasy w budzecie
      • lola211 Re: psie kupy 14.03.06, 18:39
        Wymyslili, tylko co z tego, jak nikt tego nie egzekwuje.
    • jktasp A może zróbmy coś z tym? 14.03.06, 20:29
      Hmmm... skoro jest nast tyle, przeciwnych kupkom na trawnikach to może by
      wyczesać jakąś epistołę do stosownych władz z podpisami czy coś, żeby ktoś się
      za to wziął poważnie. Bo cóż "pies szczeka a karawana idzie dalej" i nic oprócz
      naszych emocji z tego nie wynika.Może trzeba by zmusić władze miast do
      wyznaczania miejsc , gdzie łaściciele z psami mogliby czuć się swobodnie, każde
      osiedle powinno mieć taki kawałek ogrodzonego terenu, wystarczy poświęcic 1
      większy trawnik, ogrodzić, posadzić parę drzewek, zorganizować kosze na biol.
      odpady. Wiem, że powiecie , to już było ale sie nie udało, ale jakby coś
      takiego powstawało jednocześnie wszędzie i na początku pod opieką straży
      miejskiej, to kto wie?
      • agastrusia Re: A może zróbmy coś z tym? 14.03.06, 22:55
        W gdańsku są zakazy, są specjalne miejsca, są automaty ale to jak do słupa a
        słup jak du.. Właściciele myślą że to nie ich piesek tak nabroił.
        • agysa Re: A może zróbmy coś z tym? 15.03.06, 00:20
          W Krakowie nie widziałam zakazów a i tak nawet jak by były to i tak psy
          załatwiałyby się na chodnikach. Może jakaś petycja pozwalajaca karać
          właścicieli psów, którzy po swoich pupilkach nie posprzątają. Dlaczego ja mam
          codziennie myć kółka wózka i buty dziecka po jakimś obcym psie. Jak byście się
          zachowały gdyby wasze dziecko zrobiło kupkę w parku?! Ja natychmiast
          posprzątałabym żeby nikt się nie pobrudził!!!I z tego co zauważyłam inne mamy
          tez sprzątają, może właścicieli psów to nie obowiązuje?
          Ja jestem jak najbardziej za tym żeby coś z tym zrobić bo z roku na rok będzie
          gorzej. Kary, kary i jeszcze raz kary i to wysokie!!!!!
          • fizia-kulawa Re: A może zróbmy coś z tym? 15.03.06, 00:25
            "Kary, kary i jeszcze raz kary i to wysokie!!!!! "

            Bzdura, kary nic nie dają. Mordercy są, mimo, że karze się ich pozbawianiem
            wolności, pedofile też egzystują, egzystują też wszyscy inni łamiący prawo.
            Kupy były są i będą, dopóki społeczeństwo będzie myśleć tylko o karzącej
            zemście, zamiast o konstruktywnych pomysłach rozwiązania problemu
    • agastrusia Re: psie kupy 14.03.06, 22:53
      Mimi iż bardzo kocham psy i nie mam nic przeciwko żeby mieć takiego w domu, to
      też nie mogę patrzeć na te obsrane chodniki. Mało tego nie rozumiem jak można
      być tak chamskim żeby pieska wyprowadzać komuś pod okno - bo pod swoje to broń
      boże. Mieszkam w Gdańsku a mamy tu taki fajny deptak do morza. Widziałam ta
      automat z woreczkami na psie odchody ale myślićie że ktoś z psiarzy z tego
      korzysta? Pieska fajnie mieć ale po nim sprzątnąc jest bardzo ciążko.
      Aga wink
    • niepytana Re: psie kupy 15.03.06, 00:37
      Ktos wczesniej zadal pytanie jak to jest poza Polska wiec rowniez sie udziele.
      Ja mieszkalam w Kanadzie, a teraz w US. Ani tu ani tam nie ma kup ani wolno
      biegajacych "niczyich" psow. W Kanadzie byly specjalne parki dla ludzi gdzie
      mozna bylo puscic psa bez smyczy, tzw. off leash areas. W tych parkach byly
      zawieszone specjalne pojemniki na slupach z torbami plastykowymi na psie
      odchody i smietniki zamykane szczelnie z ciezka klapa doslownie co 20m. Ale
      chyba najwazniejsze ze ludzie sobie tak do oczu nie skacza i raczej nie robia
      sobie na zlosc, bo z tego nikt korzysci nie ma.
    • emi1777 Link a propos 15.03.06, 00:44
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=37476519
      • mijaczek Tak jak juz ktos wczesniej napisal... 15.03.06, 06:12
        ... problem da sie rozwiazac, tylko trzeba uswiadomic ludziom, ze posiadanie psa
        rowna sie obowiazkom... tak samo jak wiesz, ze musisz wyprowadzic psa na dwor,
        zeby nie ze.ral ci sie w domu, tak samo powinnas brac worek/reklamowke ze soba,
        jak pies sie zalatwi, to zapakowac, zabrac, a jak bedziesz przechodzic obok
        jakiegos kosza to wyrzuc.
        Dla mnie proste jak budowa cepa.
        Jesli mieszkasz w bloku i nie ma kosza w poblizu - wyrzuc do zsypu, jesli
        mieszkasz w domku, to masz swoje pojemniki na smieci gdzie mozesz wyrzucic woreczek.
        Wszystko sie da zrobic, tylko trzeba chciec.
        A psie kupy sa obrzydliwe...
        Ja co prawda mieszkam w USA i nie mam tego problemu, ale niestety mam problem z
        kupami... gesi.. tak... przylatuje ich mnostwo i s.aja gdzie popadnie...juz nie
        moge....
        • fizia-kulawa Re: Tak jak juz ktos wczesniej napisal... 15.03.06, 08:36
          "Dla mnie proste jak budowa cepa"

          wcale to nie jest proste.
          Ludzie wiedzą, że nie można zabijać, że nie można kraść, że nie można brać
          narkotyków, że nie można śmiecić, że nie możńa zostawiać kup na trawniku...
          i co z tego? Gó.. z tego. I tak nikt nie będzie sprzątał, tak samo jak wielu
          będzie kraść, mimo że wszyscy są uświadomieni.
          Naprawdę najprościej jest poświęcić pieniądze z podatków za psy na sprzątaczy
          kup. Ale jakoś nikt nie przyklaskuje temu pomysłowi. Wolicie - jak statystyczna
          większość zresztą - rozwodzić się na temat braku kultury u psiarzy. No to się
          rozwodźcie dalej - a kupy jak były tak i będą....
          • lola211 Re: Tak jak juz ktos wczesniej napisal... 16.03.06, 13:29
            Fiziu- ja przyklaskuje.Sama o tym tu pisalam- z podatkow za psa sfinansowac
            słuzby sprzatajace.
            Zgadzam sie z Toba takze w kwestii karania.
    • dziubelek2 Re: psie kupy 15.03.06, 09:21
      mieszkam na wsi, mam psa, sprzatam po nim.

      ogrania mnie obrzydzenie, gdy jadę do pobliskiego miasta - g. na g. g. pogania.
      musza mieć fajnie ci, którzy koszą miejskie trawniki, jak takie "cudo" sie
      rozwali pod kosiarką...

      jestem podobnego zdania, jak niektóre z moich poprzedniczek - powinien byc na
      tyle wysoki podatek od psa, by zatrudnić sprzątających.

      straż miejska też moze zwrócić uwagę na wyprowadzających psy, a nie tylko
      szukać źle zaparkowanych pojazdów, psy nie tylko w nocy kupsko robią.

      a poza wszystkim psy powinny być rejestrowane, miec powszczepiane czipy i
      podatek od posiadania psa powinien byc na tyle wysoki, by nie była to zabawka,
      której się pozbywa, gdy się znudzi. może wtedy decydowali by sie na psa
      ludzie, którzy sa odpowiedzialni, a nie każdy,kto nie ma pomysłu na "zabawkę"
      dla dziecka np.
      pozdr. anka
      • cruella :))))) 15.03.06, 09:44
        1. Jestem za podatkiem i firmą sprzątającą ale...podatkiem od wszystkich
        posiadaczy psów, od babć emerytek po łysy kark, od bezrobotnej pani po wymuskaną
        pańcię (ale zaraz pojawią się zwolnienia, ulgi...jak to w naszym państwie bywa)

        2. Jestem za wydzieleniem placu dla psów, żeby spokojnie mogły sobie pobiegać,
        taka odrobina psiego luksusu (ale zaraz na takim placyku powstanie nowy blok lub
        pawilon)

        3. Jestem za ustawieniem koszy na odchody (bo za wrzucenie psiej kupy do
        publicznego kosza grozi mandatsmile)))) ale zaraz podniosą się głosy, że na takie
        wydatki nie ma pieniędzy (nawet tych z podatków psiarzy)

        4. Bez sensu moim zdaniem jest powtarzanie haseł "a jak to w innych krajach
        bywa" z prostych powodów: w naszym kraju powstają głupie, sprzeczne z interesem
        ludzi zarządzenia.
        Przykład: mój blok, ponad 300 mieszkań, średnio 1 samochód na 1 mieszkanie.
        Ostatnio zlikwidowano parking dla tego bloku, nie pomyślano co bedzie z
        samochodami, Po prostu zlikwidowano, w zamian nasyłając częstsze patrole Straży
        miejskiej. Efekt: ludzie parkują gdzie się da, tłok taki, że drzwi rysują drzwi
        sasiąda.

        5. Jak większość z Was wolę czyste chodniki i pachnąca (nawet w mieście) trawkę
        niż obsrane g. placyki.
        Ale najprościej jest stanąć po środku i krzyczeć "mandaty!!!". Ciekawa jestem
        ile z Was stanie oko w oko z takim łysym napakowanym karkiem i wlepi mu mandat
        albo wypisze go 80-letniej staruszcesmile))

        Dlatego jedynym sensownym wyjściem byłaby firma sprzątająca, kosze i torebki
        rozpoczynające edukację ludzismile)))
        • cota to jeszcze ja trzy grosze :) 15.03.06, 10:40
          Ja też mam psa, ON-a, mieszkam na końcu miast, czyli jak szybko dodrepczę z psem
          to pies załatwia się w jakiś chaszczach już poza miastowych, rzadko naprawdę
          zdarza się,aby postawił kupę na trawniku - jak go mocno przypili. Jako także
          miłośniczka czystości, do niedawna brałam tę kupę w woreczke i do śmietnika. i
          dostałam mandat!!!!!!!!!! Bo okazuje się, że owszem, z jednej strony jest
          przepis o sprzątaniu po pupilach, z drugiej zaś są przepisy
          sanitarno-epidemiologiczne, które tego zabraniają. No w powyższym przypadku to
          niestety nadal staram się uciec spod bloków z psem,ale jak rzadko zdarza mu się
          postawić kakę to już nie sprzątam, po prostu nie stać mnie na płacenie 50 zł za
          to. paranoja.
        • cruella Re: :))))) 15.03.06, 11:03
          I jeszcze jedno.

          Sprzątanie po swoim pupilu jest rzeczą mało przyjemną. Wyjdźmy zatem tym ludziom
          na przeciw a nie pod prąd. Bo samym krzykiem i karami nikt nic jeszcze nie
          wskórał!!!

          Jak mam znaleźć g. wielkości orzeszka laskowego na trawniku w środku nocy, skoro
          trawa sięga do kolan? Dlaczego? Ano dlatego, że tak czesto są strzyżone trawniki
          na naszym osiedlusad

          Ja tu nie dyskutuję "czy trzeba sprzątać czy też nie". ja tylko mówię o tym,
          czym różni się Polska od "innego kraju" i dlaczego tam łatwiej ludziom sięgnąć
          po tą kupkę. Bo tam wychodzi się ludziom na przeciw przy okazji wymagając. U nas
          jedynie się wymaga i straszy.

          Edukację trzeba zacząć od podstaw. Nie straszyć tylko mandatami, połączyć jedno
          z drugim. Dać środki i wymagać, postawić kosze i wlepiać mandaty. Ale u nas znów
          będzie mnóstwo krzyku, kilka (z reguły) młodszych osób dostanie mandat i sprawa
          przycichnie.
    • iworos Re: psie kupy 15.03.06, 11:03
      to jest ogromny problem, w zeszłym roku,kiedy stopniał śnieg, na chodnikach i
      trawnikach była kupa na kupie. Moja córcia miała niecałe 2lata i kilka udało
      jej się wziąć do ręki, bo myślala, że to kamyki(bardzo lubiła zbierać
      kamyczki). Aż się boję tegorocznych roztopów...
      • wesolek11 Re: psie kupy 15.03.06, 11:31
        Na mandat nie stać, a na utrzymywanie psa tak??? Nie rozumiem. To drogie panie
        protestujcie, piszcie gdzie trzeba, żeby Wam kosze poustawiali, bo bedziecie
        mandaciki płacić. Sprząta sie po swoich pupilkach. I guzik mnie to obchodzi czy
        to przyjemne czy nie. Masz psa - sprzątaj.
        • cruella Wesołek11 15.03.06, 11:48
          Nie wiem, czy piszesz to do mnie, czy też ogólnie.

          Powtarzam raz jeszcze: w naszym chorym kraju wprowadza się mnóstwo przepisów bez
          możliwości ich realizacji.
          Przykład: nie ma gdzie (zgodnie z prawem) wyrzucić psiej kupy.

          Nie neguję konieczności sprzatania!!! Mówię jedynie, że u nas najpierw wprowadza
          się zakaz/przepis a potem...nikt sobie głowy nie zaprząta tym, że albo jest
          nieżyciowy albo nie do wyegzekwowania.

          Chore pomysły:
          -wybudowanie przychodni dla niepełnosprawnych ruchowo na I piętrze, w budynku
          bez windy,
          -wybudowanie bloku bez zapewnienia miejsc parkingowych mieszkańcom
          -szkoła integracyjna bez podjazdów...

          W każdym z tych przypadków można śmiało powiedzieć "A CO MNIE TO OBCHODZI !!!".
          • wesolek11 Re: Wesołek11 15.03.06, 11:49
            Zgadzam się ,ale należy chyba coś robić w tym kierunku, pisać, itp. Jak
            właściciele psów nie zaczna działać, to ogólnie mentalnosć społeczeństwa nie
            zacznie sie zmieniać na lepsze.
            • cota Re: Wesołek11 15.03.06, 11:59
              No właśnie, najlepiej mówić: płacicie mandat mnie to nie obchodzi, nie będę
              płaciłą mandatu za każdą kupę wrzuconą do śmietnika! I jeśli nie to to naprawdę
              bym sprzątała. I tak - nie stać mnie na płacenie za to mandatów. 50 zł x30
              dni..no comments. I jak zaczęłam dyskutować ze strażą Miejska to w odpowiedzi
              usłyszałam, iż jeśli chcę to mogę dostać większy mandat. W urzędzie Miasta olali
              mnie. Nie, to nie. Chęć mam, zamiłowanie do czystości także, ale w powyższym
              wypadku nie zamierzam sprzątać płacić za każda kupę czy to się komuś podoba,
              czy nie.
              • abi3 Re: Wesołek11 15.03.06, 12:11
                Nie rozumię tylko jednego. Czy wlepili Ci mandat za to,że sprzątałaś kupę po
                swoim psie? To chore...
                Ale podejście,że nie będzie sie sprzątało kup po swoich pupilkach też jest co
                najmniej nie na miejscu. Jak każdy zacznie tak gadać, to utoniemy w psich gównach.
                Nie chcę generalizować...wiem,że nie należy wrzucać każdego do jednego
                wora...wierzę,że są jeszcze porządni ludzie,którzy mają zdrowe podejście do życia.
                Wiem także, że jednostka nic nie wskóra skoro większosć ma to w d.....
                Ale na milość boską, mam dość,bo boję się normalnie puścić swojego dzieciaka
                coby pobiegał sobie trochę po śniegu...
                A najbardziej wnerwia mnie to,że te g....to po prostu walają się przy/na
                chodnikach, bo wygodnemu panu nie chce się wejść na zaśnieżoną łąkę. Jasne,
                przecież do butków śniegu mokrego by mu się nasypało !
                • cota Re: Wesołek11 15.03.06, 12:18
                  Wlepili mi mandat za wzrucenie kupy do kosza ( w siateczce dodam). I też mi
                  zależy na czystych trawnikach, w końcu sama lada moment będę jeździła z wózkiem
                  i dzieckiem! Wystarczy dostawić jakieś kosze, do których można by takie kupki
                  wrzucać. U mnie na początek wszyscy patrzyli z uśmiechem na osoby zbierając
                  kupki, po jakimś czasie patrzyli ze zdziwieniem na osoby, które tego nie robią i
                  de facto częśc z nich widząc, iż jest to norma sprzątanie po psach zaczęła to
                  robić.
                  • abi3 Re: Wesołek11 15.03.06, 12:24
                    cota napisała:

                    > Wlepili mi mandat za wzrucenie kupy do kosza ( w siateczce dodam).
                    Boże co za naród....ja bym im to g.....na pysku chyba rozsmarowała.
                    Tak źle i tak niedobrze...

                    • cruella dlatego 15.03.06, 12:52
                      sama widzisz: sprzątasz czy też nie, karę zapłaciszsad
            • cruella Re: Wesołek11 15.03.06, 12:03
              Ale weź pod uwagę statystycznych posiadaczy psów.

              50% - ludzie starsi, nie zainteresowani ani sprzątaniem ani bieganiem za
              petycjami, pismami, ich psy sr..na tych trawnikach od stu pokoleń i sr...będą

              15% - ludzie, do których boję się podejść, z wiadomych względów

              15% - ludzie, którym jest wszystko jedno (wśród nich są i tacy, którzy uważają,
              że ich psy sr...na trawnikach mogą na równi z mieszkańcami)

              Pozostaje nam jakieś 20% psiarzy.

              Zmienić trzeba nie tylko mentalność psiarzy ale również mentalność szarego
              człowieka. Nie wolno: palić na przystankach, w miejscach publicznych, parkować
              na trawnikach, blokowac dróg p/pożarowych, dróg dojazdowych dla karetek...
              Dopiero wtedy będzie porządek i szacunek względem drugiego człowieka.

              A wracając do tematu, moim zdaniem jedynym dobrym wyjściem jest głośna kampania,
              połączona JEDNOCZEśNIE z ustawieniem koszy, wydzieleniem miejsc na "wykupkanie
              się" pieska i wzmocnieniem patroli. Dołożyłabym również w początkowym okresie
              łapkę na odchody i torebki jednorazowe, na zachętę. Powinni to robić strażnicy w
              ramach "początkowego pouczania". Ale jak znam życie i nasze prawo, wszystko
              ograniczy się do wypisywania mandatówsad(((

              Jakby ktoś pytał, zrobiliśmy wszystko, reszta pozostaje w rękach psiarzy.
              Przecież przepis jasno mówi "trzeba sprzątać po psie".
              • fizia-kulawa Re: Wesołek11 15.03.06, 12:10
                cruella napisała:
                "A wracając do tematu, moim zdaniem jedynym dobrym wyjściem jest głośna
                kampania,
                połączona JEDNOCZEśNIE z ustawieniem koszy, wydzieleniem miejsc na "wykupkanie
                się" pieska i wzmocnieniem patroli. Dołożyłabym również w początkowym okresie
                łapkę na odchody i torebki jednorazowe, na zachętę. Powinni to robić strażnicy w
                ramach "początkowego pouczania". Ale jak znam życie i nasze prawo, wszystko
                ograniczy się do wypisywania mandatówsad((("

                a wiecie ile taka kampania pochłonie pieniędzy? Przynajmniej tyle samo co
                wynajęcie profesjonalnych sprzątaczy kup.

                a wiecie jaki efekt będzie kampanii? Prawie żaden.
                Natomiast efektem sprzątania kup przez profesjonalnych sprzątaczy byłyby w
                końcu CZYSTE TRAWNIKI
              • cota Re: Wesołek11 15.03.06, 12:14
                Masz rację, niestety często zapomina się, iż obok mieszkają inni ludzie, mając
                na uwadze siebie, swego pupila, swój samochód itd. Tutaj potrzeba zmiany
                mentalności, ja staram sie upominać np. osoby śmiecące, do szału doprowadza mnie
                osoba/dziecko która coś jedząc wyrzuca po prostu za siebie papierki...a koszy u
                nas nie brakuje. Także do pasji doprowadzają mnie osoby, parkujące dosłownie pod
                klatką (dodam, iz w moim wypadku blokują chodnik, podjazd - mimo, iż 300 m dalej
                jest duży parking) - bo im nie chce się przejść parę kroków. Małolaty fajczące
                na placu zabaw, które kiepują pety na ławkach itd.
              • juska26 Re: a u nas kosze na psią kupę owszem są... 15.03.06, 12:25
                ...problem w tym że zawalone zwykłymi śmieciami, a gó..a jak leżały tak leżą
                rozsiane po całej okolicy. Normalnie niedobrze się robi bleee. Moje dzieci od
                maleńkich uczę żeby uważały żeby nie wdepnąć w gó..o, przecież to chore...
                • fizia-kulawa Re: a u nas kosze na psią kupę owszem są... 15.03.06, 12:38
                  dlatego do znudzenia twierdzę, że jedyne wyjście to wynająć sprzątaczy
                  kupwink))))) Dla mnie jest to tak oczywiste, że aż nadziwić się nie mogę, że
                  jeszcze nikt na to nie wpadł. Będąc w różnych miejscach w świecie widziałam
                  ludzi jeżdżących na takich specjalnych odkurzaczach - efekt: czyściuteńko.
                  Jeśli będziemy czekać na efekt dyscyplinowania ludzi....nigdy w życiu się nie
                  doczekamywink
                  • cruella bo nikt!!!! 15.03.06, 12:48
                    za sprzątanie nie zapłaci!!!!
                    Kto miałby płacić? Gmina? Umyje ręce wprowadzając "nakaz sprzątania" i po sprawie.
                    Potzrebna byłaby ustawa, szereg osób "uprawnionych" do różnych śmiesznych
                    rzeczy, kierownik, zastępca, może nawet kilku...
                    Szkoda słów.

                    U nas nie ma kto odśnieżyć chodnika, skosić trawnika, wyprostować połamanej
                    barierki...

                    A poprzednia osoba już napisała: kosze dla psiarzy zawalone są zwykłymi
                    śmieciami. Nie wiem, kto te śmieci wrzuca, psiarz czy też inna osoba.
                    Szumny pomysł z pojemnikami do segregacji śmieci, śmieci i tak wyrzucane są do
                    wspólnego pojemnika w śmieciowoziesad((

                    Ręce opadają.

                    Kampania wcale nie musi być taka kosztowna, wystarczyłaby pomoc ze strony osób
                    medialnych. Pomoc i dobre chęci np. na darmowy czas antenowy. Ależ się
                    rozmarzyłamsmile)))
                    • wesolek11 Re: bo nikt!!!! 15.03.06, 12:59
                      Tylko żeby ci sprzątajacy byli opłacani z podatków za psy. Bo ja nie zamierzam
                      płacić na czyjeś psy i ich odchody!!! Sama nie chcę sprzątać i nie mam psa.
                      • fizia-kulawa Re: bo nikt!!!! 15.03.06, 13:01
                        wszyscy mieszkańcy osiedla posiadający psy, którym udało mi się zadać to
                        pytanie wyraziła gotowość płacenia nawet wyższych podatków niż teraz płacimy
                        (teraz 39zł) jeśli ktoś za nich by te kupy sprzątał. Władze osiedla jednak
                        zaćmiła złość i nienawiść do psiarzy i koncentrują się na wydawanie psiowych
                        podatków na tabliczki: "zakaz wyprowadzania psa" - chory kraj
                        • agastrusia Re: bo nikt!!!! 16.03.06, 11:50
                          Ja bym raczej zadała pytanie czy by łaskawie nie mogli sami sprzątać po swoich
                          pieskach a nie płacić komuś. Tożadna przyjemność sprzątać czyjeś odchody nawet
                          za pieniądze.
                          • fizia-kulawa Re: bo nikt!!!! 16.03.06, 12:06
                            agastrusia no i wracamy do źródła problemu. Ludzie... czego wy chcecie?
                            Czystych trawników czy powyżywać się nad brakiem kultury, chamskością i
                            bezmyślnością psiarzy? Jeśli chcecie czyste trawniki to bardzo proste
                            rozwiązanie: za podatki psiarzy zorganizować sprzęt jeżdżący z panem czy panią
                            na siodełku, który w przyjemności obsługi niczym nie różni się od śmieciarki
                            opróżniającej nasze przydomowe kosze na śmieci.
                            A jeśli nie czyste trawniki są najważniejsze tylko udowadnianie tego, że psiarz
                            nie sprzątający kupy jest obrzydliwy... no to gratuluję wytrwałości. Bo całe
                            dziesiątki lat można tę tezę udowadniać i przy okazji wdeptywać w tysiące
                            gówien.
                            No właśnie na tym problem polega. Bo nasze władze osiedla też uparcie skupiają
                            się nad udowadnianiem niższości rasy psiarzy niż nad rzeczywistym rozwiązaniem
                            problemu i nawet nie dociera do nich, że ta rasa niższa sakiewki otwierawink))
                            Ech typowo ludzkie....
                            • agastrusia Re: bo nikt!!!! 16.03.06, 12:13
                              Ale co zrobić kiedy pewne rozwiązania są np. automaty z woreczkami? A jakoś
                              psiarze nie widzą ich? Więc może zacznijmy uczyć kultury już nasze dzieci bo i
                              one może w przyszłości będą miały psa i ten sam problem na chodnikach wink
                              • cota Re: bo nikt!!!! 16.03.06, 12:45
                                No to ja napisałam wyżej jeśli czytałaś, jako posiadaczka psa - sprżatałam i
                                dostałam mandat za wrzucanie gówna do śmieci. Więc o o co chodzi? Natomiast pod
                                moim oknem jest największy na osiedlu plac zabaw dla dzieci i co? I mamy
                                wysadzają pociechy m.in. pod moim oknem. No niestety. Bądźmy konsekwentni we
                                wszystkim. I w miarę ok, jesli to tylko siki, choć w upalne lato naprawde czuć,
                                a kupka? ja nie widziałam żadnej mamy sprzątającej, no sorry. I co mam
                                powiedzieć?? Tutaj trwa dyskusja, iż nikt sobie nie życzy odchodów na
                                trawnikach. ja też!!!!!!!!! Każdych. Bądźmy konsekwenti. Bo zaraz usłyszę, że
                                dziecko nie może wytrzymać. A ja na balkonie pod takim wychodkiem to już muszę,
                                tak?
                                • abi3 Re: bo nikt!!!! 16.03.06, 12:56
                                  cota kochana.
                                  Ale fakt,że dzieciak zrobi siku czy kupkę na dworze jest raczej sporadyczny.
                                  Przecież matki nie wyprowadzają dzieci na dwór, aby się załatwiły.
                                  Natomiast psy są wyprowadzane właśnie w tym celu.
                                  Nie można porównywać.
                                  Dziecku się "zdarzy", a pies potrafi zesr.. się ze 4 razy i 10 razy zesikać.
                                  Poza tym, czy matka wysadza dziecko na klatce, czy na chodniku?
                                  Moja klatka jest w opłakanym stanie, bo szanownym właścicielom nie chce sie
                                  nawet na łąkę wyjść, tylko puszcza samopas, albo pozwala sie wysikać już na
                                  schodach.
                                  I to jest wstrętne.
                                  • cota Re: bo nikt!!!! 16.03.06, 13:04
                                    No niekoniecznie, plac jest naprawdę olbrzymi, najwększy na całym osiedlu i
                                    dzieci jest ogrom. I wiadomo, że nie załatwią się na tym placu tylko odejda pod
                                    blok (bloki otaczają naokoło plac w formie dużego kwadratu). I w zasadzie dzieci
                                    są tam wiele godzin i nie jes sporadyczne ich wysadzanie, szczególnie w lecie -
                                    zabawa, pić, siku. A mój pies daje jeda kupkę dziennie, z ty, iż szybciutko
                                    drepczę z nim poza osiedle. Naprawdę kupka to kupka, siki to siki - smrodek
                                    jest. Wysadzają na trawniku pod balkonami. Na kltkach panuje duża czystość - u
                                    mnie przynajmniej, zresztą wszysyc na klatce dbamy o to. A puszczanie psów
                                    samopas to granda na klatce, tak samo, jak uważam, iz pies bez względu na
                                    wielkość/rasę powinine być zawsze na smyczy. W ogóle mnie nie intersuje, że pies
                                    nie gryzie itd. Powinien być na smyczy i finito.
                                    • abi3 Re: bo nikt!!!! 16.03.06, 13:13
                                      Fakt, są różne matki...ja bym nie pozwoliła by moje dziecko non stop
                                      wypróżniało sie pod cudzym balkonem...zwyczajnie było by mi wstyd.
                                      Ale ja nic nie poradzę na to,że te psie gówna tak mnie denerwują....no....
                                      U mnie ich więcej niż śniegu....
                                • agastrusia Re: bo nikt!!!! 17.03.06, 10:07
                                  Brońcie Panie Boże.
                                  Toteż napisałam, że trzeba zacząć uczyć kultyry, już od najmłodszych lat, swoje
                                  pociechy, o których z takim upodobaniem się tu rozwodzimy. Uczmy je, że ani
                                  piesek ani sam właściciel nie załatwia się na chodniku, trawniku ani pod czyimś
                                  oknem.
                                  wink
                                  A co do tego mandatu to faktycznie paranoja.
                              • fizia-kulawa Re: bo nikt!!!! 16.03.06, 12:45
                                agastrusia ja to wszystko rozumiem. Tylko zobacz jakie są efekty. Nikt nie
                                powinien wyrzucać papierków na trawniki. Papierki są. Są kosze na te papierki,
                                ale i tak papierki są na trawnikach. Pety też i wiele innych śmieci. W każdym
                                społeczeństwie istnieją takie zawody jak, gospodarze domu, sprzątający klatki,
                                osiedla, sprzątający trawniki. Gdyby nie te zawody to co? To wypadałoby czekać,
                                aż któreś tam następne pokolenie nauczy się, że papierków nie wolno na trawniki
                                wywalać - wierzysz w to? Ja nie wierzę, ale wierzę w firmy sprzątające, że
                                skoro sprzątają papierki i robi się czysto, to niech posprzątają kupy i zrobi
                                się czysto. Oczywiście za pieniądze psiarzy. Np. na naszym osiedlu ściągalność
                                podatków za psy jest bliska 100%. Pieniądze więc są. są tylko źle wydawane.
                                Nakupowali setki tabliczek z informacją "zakaz wyprowadzania psa", które po
                                chwili ściągnęli, bo nie były zgodne z prawem hi hiwink)))) Moje podatki za psa
                                się zmarnowały...
                                • fizia-kulawa Re: bo nikt!!!! 16.03.06, 12:52
                                  agastrusia napisała:
                                  "Więc może zacznijmy uczyć kultury już nasze dzieci bo i
                                  one może w przyszłości będą miały psa i ten sam problem na chodnikach wink"

                                  oczywiście, że to jest obowiązek, tak powinno być, ludzie powinni być
                                  kulturalni, moralni, dobrzy, myślący, uczciwi itd. itp. Ale gdyby to było
                                  możliwe do osiągnięcia to nie byłoby policji, więzień, straży miejskiej a i w
                                  końcu nie byliby potrzebni żadni sprzątacze. No i kto uwierzy w taką utopię????
                                  Więc po co tracić czas i pieniądze na próby osiągnięcia utopii? Nie lepiej ten
                                  sam czas i pieniądze zaangażować w konkretne rozwiązanie problemu czyli
                                  wynajęcie firmy sprzątającej?
                                  • breneka Re: bo nikt!!!! 16.03.06, 13:41
                                    Ha, ja oczywiscie tez lamie prawo wywalajac kupe swojego psa do ogolnego
                                    smietnika. Niestety, specjalnego pojemnika nie uswiadczysz. W Warszawie
                                    widzialam takie tylko raz. No sorry, nie bede latac na inna dzielnice. Wychodze
                                    rowniez z zalozenia, ze skoro w smietnikach laduja zuzyte pieluszki
                                    jednorazowe, to moze i kupa mojego psa. Pies jest zdrowy, odrobaczony. Trudno.
                                    Nie zostawie jego odchodow na chodniku za nic.

                                    A rady typu: to chodzcie po chodnikach a nie po trawnikach....... Coz, jak juz
                                    powiedzialam: cham ze wsi wyjdzie.... Brawo dla rodzicow za takie wychowanie.
                                    Rece opadaja.
                          • lola211 Re: bo nikt!!!! 16.03.06, 14:07
                            Praca rzadko kiedy jest przyjemnoscia.Jak patrze na moja dozorczynie to tez jej
                            takiej pracy wspolczuje, ale ona sie jej jak widac podjeła.Mysle, ze spokojnie
                            znalazłyby sie osoby, ktore by sprzataly.Przeciez w zoo tez trzeba odchody
                            sprzatac, ktos to robi.Sa specjalne urzadzenia, nikt nie sprzatalby rekoma.
                            • fizia-kulawa Re: bo nikt!!!! 16.03.06, 14:13
                              No właśnie to jest takie proste jak prosty drut. Są urządzenia, są pieniądze, a
                              problem nadal jest.... a dlaczego? A dlatego, by pognoić trochę właścicieli
                              psów udowadniając im (słusznie zresztą) to, że łamią prawo, że są be i fe, że
                              rozumu nie mają, że środowisko zanieczyszczają, że ludziom życie utrudniają
                              itp. itd. W końcu, gdyby taką firmę zatrudnić, to odpadłby jeden z argumentów
                              (słusznych zresztą) usprawiedliwiający wieszanie psów na psiarzachwink)))
    • karolcia111 Re: psie kupy 17.03.06, 11:15
      to pewnie przez te cholerne psie gówienka tyle zarazków w powietrzu lata przy
      odwilży że wszyscy chorują. Rozmarnięte kupska...FUJ
      • fizia-kulawa Re: psie kupy 17.03.06, 11:24
        problem zarazkowy raczej wynika z nadmiaru higieny w dzisiejszych domach, z
        używanej chemii (domestosy itp). Z gówienek jedynie wyłania się robalowe ryzyko
        pasożytówwink A co do zarazków i odporności dziecka - nie od dziś już przecież
        wiadomo, że najwięcej zdrowych dzieci wychowuje się w domach z psami. Nawet
        mniejsze ryzyko alergii mają takie dzieciwink Oczywiście, by pies jakiś skutek
        przyniósł (przynajmniej antyalergiczny) musi być już w domu, kiedy mamuśka jest
        w ciążywink
    • dzemma Re: psie kupy 17.03.06, 17:59
      moim zdaniem dla kazdego kto nie sprzątnie po swoim pupilu - powinien być
      mandat! na moim osiedlu jest wiele psow i z regóły nie są to małe pieseczki
      tylko niemal cielęta! yobraźcie sobie jaaak ogrooomne sa te kupy, OBRZYDLISTWO!
      a do tego mój 16 m-czny synek nie chce chodzić na spacery z wózkiem, tylko
      dreptać własnymi ścieżkami i jak ja mam mu pozwolić? bo terazosiedle to albo
      błoto albo kałuża albo taaaaaka kupa! pfeee
      • fizia-kulawa Re: psie kupy 17.03.06, 18:19
        następny utopijny pomysł....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka