Dodaj do ulubionych

Syneczek mamusi

30.03.06, 12:18
No ja zwariuję już wcześniej pisałam o nieodciętej pępownie teściowej i jej
syna (mojego męża). Pełno jej w naszym związku a wczoraj wspólnie nie pytając
mnie o zdanie wybrali chrzestnych dla naszego syna i ustalili datę. Ja sie
wykończe!!!
Obserwuj wątek
    • agrest9 Re: Syneczek mamusi 30.03.06, 12:54
      szczyt wszystkiego -chyba tego tak nie zostawisz?!
      • karina210205 Re: Syneczek mamusi 30.03.06, 13:01
        Szczere wyrazy współczucia z powodu takiej teściowej.
        nawet gdyby te ich ustalenia mi odpowiadały to i tak bym tak tego nie
        zostawiła, jeżeli teraz pozwolisz żeby teściowa zaczęła włazić z buciorami
        między ciebie i męża to tak już zostanie. Walcz o swoją rodzinę! teściowa to
        też co prawda rodzina ale taka z przymususmile to się nie liczy.
        • lila1974 Re: Syneczek mamusi 30.03.06, 13:13
          Współczuć to mężą bardziej uncertain
          • kalina_p dokładnie 30.03.06, 14:07
            tesciowa robi to, na co mąz jej POZWALA i to męża nalezy ochrzanic...
    • martyna2606 Re: Syneczek mamusi 30.03.06, 13:18
      Byłam w podobnej sytuacji moja teściowa tez mi chciała wybrać rodziców
      chrzesnych, ale ja nie wytrzymałam i jej powiedziałam ,że ja urodziłam i ja
      wybieram .Ona miała swoje dzieci to wybierała i ja też sobie wybiore kogo będe
      chciał i na tym sie skończyło.Oczywiście była nie zadowolona ale jakos jej
      przeszło , musisz szybko reagowac na decyzje teściowej a o,, męzu ,,nie wspomne.
      pozdrawiam


      PIJ KAWE BEDZIESZ WIELKA
    • kawka74 Re: Syneczek mamusi 30.03.06, 13:23
      Najpierw załatw męża, a potem on załatwi teściową. Innej drogi nie ma. Jesli
      chcesz trzymać teściową na przyzwoity dystans, musisz mieć poparcie małżonka.
      Jeśli go nie zyskasz, jeśli się będzie trzymał maminej spódnicy, będziesz
      trzecia w trójkącie przez całe życie.
    • anik801 Re: Syneczek mamusi 30.03.06, 13:59
      To współczuję!Jakby mój mąż zrobił coś takiego,to byłoby z nim kiepsko!
      Na szczęście nie mam takiego problemu.No i na szczęście teściowa nie ingeruje w
      nasze prywatne życie.Od prawie roku mieszkamy z teściami.Na początku było
      dziwnie.Wiele rzeczy mnie denerwowało.Myślałam nawet o wyprowadzce.Ale teraz
      jest wszystko ok.Mój mąż na szczęście nie jest syneczkiem mamusismile
      • natiania Re: Syneczek mamusi 30.03.06, 14:06
        ja miałam podobny problem, teściowa wtrącała się we wszystko, gadanie mężowi nic
        nie dało, wręcz przeciwnie bo jak on z nią rozmawiał to zawsze przekabacała go
        na swoją stronę i wtedy ja z nią porozmawiałam, fakt że rozmowa skończyła się
        wielką kłótnią ale pomogło i teraz jak mi coś nie pasuję walę prosto z mostu a i
        mąż powoli acz systematycznie odcina pępowinę
      • cruella anik801 30.03.06, 15:17
        A tak konkretnie to co byś zrobiła?

        Nie pytam prowokacyjnie ale chłodno patrząc...porozmawiałabyś ostro z mężem, on
        by ci powiedział, że przesadzasz, ty jemu, że czujesz się poniżona, on tobie, że
        dramatyzujesz i jesteś do mamusi uprzedzona, złośliwa a żona kolegi to..

        Skąd ja to znam...

        Co wówczas zrobisz? odejdziesz z dziećmi? A jako powód podasz "bo ustalił z
        mamusią a nie ze mną datę chrztu dziecka"? Wyjdziesz na złośliwą małpę...


        Dopiero postawienie wszystkiego na jedną kartę zatrzęsło mężem na tyle, że
        wydoroślał. Po 12 latach...
        • anik801 Re: anik801 30.03.06, 19:33
          Tak konkretnie to:powiedziałabym,że przykro mi ale poprosiłam już kogoś innego
          na np.chrzestną i data też mi nie odpowiada.U mnie było tak,że teściowa chciała
          żeby chrzestną była jej córka.A ja na to,że nie będzie,bo wybrałam swoją
          siostrę.Czasem też trzeba zablefować.A co do męża,no cóż on nie ma takich
          pomysłów ustalania wszystkiego z mamą.Ale ja mu zawsze mówię,że nie wychodziłam
          za mąż za jego rodzinę,tylko za niego.Nie obchodzi mnie czy wyjdę na złośliwą
          małpę.Kiedyś tak się wkurzyłam,że powiedziałam o wyprowadzce.Ale nie tak byle
          sobie pogadać!Powiedziałam,że nie odpowiada mi mieszkanie z teściami i
          załastwiłam mieszkanie w mieście.W końcu zostałam,ale mąż wie że nie żartowałam.
          Oczywiście nie chciałam odejść od niego,bo nie miałam nigdy takich powodów.
          Chciałam żebyśmy się przeprowadzili.
    • polka33 A imię tez wybrali,uważaj bo może sie okazać że 30.03.06, 14:16
      na chrzcie usłyszyc jakies inne...
      moze sie teściowa złotopolskich naogladała i bedzie Dionizy albo Andrzejeksmile

      W głowie mi się to nie mieści!!! A wspólczuje nie teściowej,lecz mężasad
    • izaga81 Re: Syneczek mamusi 30.03.06, 14:56
      Ja w listopadzie dowidziałam się od cici mojego męża, jak była w odwidzinach by
      zobaczyć synka, że podobno w grudniu na Boże Narodzenie będą chrzciny, i że
      pożniej jest obiad u teściów z tej okazji, kopara mi opadła, bo nawet z mężem o
      tym jeszcze nie gadałam wtedy.. Powidziałam jej to (cioci), a ona na to że
      teściowa tak chce. Teściowa może sobie chcieć ale to moje dziecko, więc chrzcimy
      synka na Wielkanoc. Ale na szczęście miałam wsparcie męża..
    • studzienka1 Re: Syneczek mamusi 30.03.06, 16:36
      No właśnie i teściowej i męża można mi współczuć... apropo ustawiania, czy
      rozmawiania z mężem-nic to nie da, wszelkie akty z mojej strony kończą się jego
      teorią,że właśnie albo przesadzam,albo sie czepiam a na pewno jestem źle
      nastawiona do jego mamy i zaraz jest wzmianka o mojej mamie, tak tylko po to aby
      coś dopiec (moi rodzice nie wtrącają się ani w nasze małżeństwo, ani w
      wychowywanie dziecka)ACH SZKODA GADAĆ sad
      • sutra Re: Syneczek mamusi 30.03.06, 19:14
        Na twoim miejscu nie wzięłabym udziału w tym chrzcie.
      • haganna Re: Syneczek mamusi 30.03.06, 22:45
        Jak to nic to nie da? Jesteście małżeństwem, czy nie?
        Jesteś matką tego dziecka i nikt nie ma prawa decydować o nim/niej za Ciebie i
        Twojego męża. Wszelkie decyzje podejmujecie WSPÓLNIE, czy mu się to podoba, czy
        nie.
        I nie jest to żadne czepianie się, a tym bardziej żadna przesada. Jeśli tego
        nie rozumie, to trudno, ale ani ty, ani dziecko na tej "imprezie" nie macie
        zamiaru się pojawiać. Nawet kosztem nazwania Ciebie "wredną małpą" (to raczej
        do "uczynnej" teściowej pasuje to określenie).
        Im szybciej ustalisz, kto i w jaki sposób podejmuje decyzje o dziecku, tym
        lepiej dla Was wszystkich. Chrzciny to dopiero początek wink.
      • 5aga5 Re: Syneczek mamusi 31.03.06, 00:01
        Witaj w klubie!
        • mamaola7 Re: Syneczek mamusi 20.04.06, 13:59
          mam to samo a nawet jeszcze gorzej.tesciowa mieszka na dole a my na gorze.tak
          z ostatniej chwili.... szukam swojego stanika ktory powiesilam w łazience i
          patrze nie ma, przeszukalam wszystko i wiem - to ONA.biegne na dol i pytam -
          mamo gdzie moj stanik? no wiesz, ten co wisial na wieszaku... Ona mysli, mysli
          wstaje i idzie ze mna na gore, otwiera moja szafe i.... stanik sie
          znajduje.Komentarz mojego meza: wyprala, poskladala, schowala a ty jeszcze
          narzekasz!
    • ania.silenter Moi teściowie też już wybrali chrzestnych dla... 20.04.06, 14:17
      moich córek - tak się składa, że są to ludzie, których nie lubię, nie akceptuję
      i których nigdy bym nie wybrała na chrzestnych dla dziewczynek. Teść się
      obraził, bo twardo powiedziałam, że według mnie Ci ludzie się nie nadają i NIE
      BĘDĄ chrzestnymi moich dzieci i że dyskusję uważam za skończoną.
      pozdrawiam
    • marta.m2 Re: Syneczek mamusi 20.04.06, 14:58
      A spróbuj pokazać mężowi jak to jest kiedy ktoś wtrąca się do małżeństwa.
      Powiedz że ze swoją mamą ustaliłaś np. że w związku z tym że masz dużo pracy z
      dzieckiem przestajesz gotować obiady, albo że twoja mama uznała, że lepiej
      wygląda mieszkanie bez firan, w związku z tym Ty je zdejmiesz.... lub cokolwiek
      innego. Niech zrozumie, że to z Twojej strony nie jest czepiania sie dla
      czepiania.
      Powodzenia
    • prawydolewego Re: Syneczek mamusi 20.04.06, 19:29
      Hi,hi,hi
      Tak sie tu zachwycacie na nad swoimi dziećmi syneczkami wokół których kręci sie
      wasz świat a narzekacie ciągle na mężów.
      Poczekajcie na 20 lat, założe sie że połowa sama bedzie takimi teściowymi co to
      nie moga odciąć pępowiny bo to syn jest najważniejsza dla nic osobą w życiu i
      nie chcą sie pogodzić że ma swoje życie a nim jakąś tam żonę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka