Dodaj do ulubionych

czy wypada zalozyc sukienke ecru na czyjs slub?

04.04.06, 10:34
Witam
moze wy sie orientujecie w zwyczajach slubnych?
bo ze biel jest zarezerwowana dla panny mlodej to wiadomo, ale....
kupilam sobie sukienke ecru, a do tego brazowy zakiecik i wlasnie sie
dowiedzialam ze panna mloda planowana biel na ecru zamienila. Jak myslicie,
wypada isc w podobnym kolorze?
Obserwuj wątek
    • natiania Re: czy wypada zalozyc sukienke ecru na czyjs slu 04.04.06, 10:38
      oczywiście że wypada w bieli też ty również masz prawo super wyglądać.
      • a.lenard Re: czy wypada zalozyc sukienke ecru na czyjs slu 04.04.06, 10:42
        moim zdaniem nie, ja poszłam na siostry slub w ecri sukni ale miała gorset
        złoto brązowy i ..... co poniektórzy zaczeli mi składać zyczenia przed
        kościołem, jakieś starsze babcie które pewnie niedowidziały ale było mi głupio :
        (
        • magalik Re: czy wypada zalozyc sukienke ecru na czyjs slu 04.04.06, 11:09
          no mojej do wygladu slubnej duzo brakuje, taka tuz za kolanko jest smile
          • koralik12 Re: czy wypada zalozyc sukienke ecru na czyjs slu 04.04.06, 11:25
            Jeśli nie przypomina sukni ślubnej to pewnie że mozesz w niej pójść.
            -Ala
    • rita75 nie wypada n.t 04.04.06, 11:32

      • kasik751 Re: nie wypada n.t 04.04.06, 11:35
        Rita, ale dlaczego nie wypada?
        Zakladam, ze ta wizytowa bedzie bez welonu - w dodatku jest mowa o brazowym
        zakiecie.
        Ja mysle, ze wrecz przeciwnie, fajnie wyglada jak towrzystwo jest dobrane
        stylowo i kolorystycznie.
        Jesli ktos wyglada w ecry swietnie, to dlaczego ma rezygnowac? Przeciez nikt
        tego nie zauwazy i nie bedzie analizowal kto w jakim kolorze przyszedl.
        • sowa_hu_hu Re: nie wypada n.t 04.04.06, 11:48
          eee tam... dla mnie to jakieś bzdury...
          idź dziewczyno w sukience którą kupiłaś!
          wazne zeby sukienka nie wyglądała jak ślubna...
        • rita75 Re: nie wypada n.t 04.04.06, 11:53
          > Rita, ale dlaczego nie wypada?

          bo savoir-vivre tego wymaga...
          Odpowiem pytaniem na pytanie- dlaczego nie wypada isc w bikini do np. teatru?
          Biel i jej odcienie są zarezerwowana tylko dla panny mlodej.
          • rita75 Re: nie wypada n.t 04.04.06, 11:55
            ale kazdy robi jak chce, zaleznie od tego, jak zostal wychowany- ja bym nigdy
            nie ubrala bieli (sukni) na czyjs slub
            • wieczna-gosia Re: nie wypada n.t 04.04.06, 12:05
              Rita ale zauwaz ze skuknia z opisu nie przypomina sukni slubnej. Takiej do
              ziemi, ktora od biedy by sie mogla pomylic ze slubna tez bym nie zalozyla. Ale
              sukienke po prostu w dodatku z brazowym zakietem?
              • rita75 Re: nie wypada n.t 04.04.06, 12:13
                Ale
                > sukienke po prostu w dodatku z brazowym zakietem?


                Wiesz, tu chodzi o kolor, a nie o fason- ja bym bialej sukni, niezaleznie od
                odcienia nie ubrala na cudzy slub- dla mnie to sie kloci z bon ton- autorka
                pytala o zdanie, wiec odpowiedzialam.
                Mozna sie zastanowic nad suknią ecru z brazowym zakietem...pod warunkiem, ze
                tegoz nie bedzie sciagala.
          • kasik751 Re: nie wypada n.t 04.04.06, 12:01
            Slyszalam o tym, ze biel (ale nic o odcieniach), ale myslalam, ze to
            funkcjonuje na zasadzie przestarzalego przesadu, a nie formalnej zasady.
            Jesli tak jest, to rzeczywiscie nie wypada.
            A poniewaz w czerni tez nie wypada to zostaja same w takie, ze przestane
            przyjmowac zaproszenia wink
            • tina1234 Re: nie wypada n.t 04.04.06, 12:20
              U mnie na weselu jedna osoba miała białą sukienkę, taką za kolanko (ja byłam w
              ecri) i jakoś nikt jej nie pomylił ze mną. Myślę, że możesz, chodzi tu o fason,
              gdyby to była długa suknia to myślę, że nie wypadałoby, ale tak to czemu nie.
    • szwedka_kredka Re: czy wypada zalozyc sukienke ecru na czyjs slu 04.04.06, 12:25
      no cóż, ja się przychylam do wypowiedzi Rity - kolor biały jest zarezerwowany
      dla panny młodej ORAZ kolor, w jakim ona występuje, może to być równie dobrze
      granat (gorzej jka ktoś nie wie, jakiego koloru będzie suknia)

      w sumie ekri jest bardzo blisko bieli, wiele osób wybiera ten własnie odcień
      (wanilia, kość słoniowa), bo mało komu w prawdziwej bieli naprawdę dobrze
      więc moim zdaniem na cudzy śub ani w bieli, ani w ekri

      natomiast jeśli do tego brązowy żakiecik - to już chyba bym przymknęła oko, bo
      to wtedy nie jest kolor pierwszoplanowy, tak myślę
      • volta2 Re: czy wypada zalozyc sukienke ecru na czyjs slu 04.04.06, 14:33
        O, troszkę mi rozjaśniłyście w główce...

        Jakiś czas temu byłam zaproszona na wesele, a było w moim 9 m-cu ciąży i o tym
        weselu od dawna wiedziałam. Ileż ja się naszukałam kreacji na ten mój brzuch!
        Wreszcie na allegro suknię odpowiednią wypatrzyłam, była właśnie ekrii, z
        cekinami i do ziemi. Była jak na ciążową śliczna i tylko teściowa powtarzała,
        że będę jak pani młoda - a ja w ogóle nie wiedziałam o co chodzi? To była
        naprawdę jedyna suknia jaką udało mi się znaleźć! I cała reszta mnie nie
        obchodziła, prawdę mówiąc chyba nikt nie pomyliłby mnie z tym wystającym
        brzucholem z młodą!

        Ale teraz zaczynam rozumieć o co chodziło teściowej!
        Ona ciągle, że taka super suknia, jak ślubna a ja na to - to zarzut, czy
        komplement? Teraz widzę, że to zarzut raczej byłsmile
      • nchyb najlepiej na golasa iść... 04.04.06, 15:31
        > dla panny młodej ORAZ kolor, w jakim ona występuje, może to być równie dobrze
        > granat
        A jak panna młoda wpadnie na pomysł w różu wystąpić to róż zarezerwowany i
        gościom zabroniony. Jeżeli będzie awangardowa, w czerwieni (jak to ostatnio Ewa
        Minge proponowała) to dla innych kobiet czerwień zabroniona. Aha, trzeba się
        jeszcze dowiedzieć, jaki kolor wymyśliła panna młoda na przebranie się po
        oczepinach i też tego nie ubierać, bo się starsze babcie nie daj bóg pomylą...
        Bobcie to jeszcze, ale po pijaku może i pan młody się pomylić. He, he, he...

        Ale pamietajmy tez o ewentualnych gościach z Orientu, dla których biel to kolor
        żałoby, więc może lepiej niech młoda z bieli zrezygnuje. Żółty kolor zazdrości,
        ecru ktoś wziąć za niedopraną biel może, czarny żałobny wielce, fiolet też
        adwentowo się skojarzy więc najleppiej będzie jak panna młoda i jej goście
        wzorem andersenowskiego cesarza nago wystąpią. Kto będzie miał czystą
        duszyczkę, ten szaty ujrzy, a ten o brudnym sercu chociaż się napatrzy... smile
        • szwedka_kredka Re: najlepiej na golasa iść... 04.04.06, 22:16
          Nie żadna Ewa Minge była pionierką w sprawie kolorystyki (styl opisywany przez
          specjalistów jako "od burdelu do Wawelu"), a młoda polska projektantka Dorota
          Krynicka, która około 1998 roku po raz PIERWSZY zaprojektowała w Cymbeline
          purpurową surprised suknię ślubną. Akurat w tym temacie jestem świetnie zorientowana z
          powodów zawodowych, więc obstaję przy swoim, pozdrowienia.
          • nchyb Re: najlepiej na golasa iść... 05.04.06, 07:15
            > Nie żadna Ewa Minge była pionierką w sprawie kolorystyki (styl opisywany
            przez
            > specjalistów jako "od burdelu do Wawelu"),
            Słoneczko, ja akurat pisałam o czerwonej kiecce na ślub, którą E.M proponowała
            w TV kilka dni temu... Nie piszę o pierwszych osoboach, bo to w czasy o wiele
            dawniejsze musielibyśmy się przenieść. W takim wczesnym średniowieczu żadnej
            pannie nie przyszłoby do głowy brać ślub w bieli...
            • szwedka_kredka Re: najlepiej na golasa iść... 05.04.06, 08:30
              Słoneczko, ja akurat pisałam o czerwonej kiecce na ślub, którą E.M proponowała
              > w TV kilka dni temu...

              ja nie nazywam Cię protekcjonalnie "słoneczkiem", nieładnie
              bo żadne ze mnie słoneczko - przynajmniej dla postronnych

              dobrze, że pisałaś i wierzę, że taką pokazała, ale naprawdę nie widzę w tym nic
              odkrywczego - czerwoną suknię "sto lat temu" proponował już YSL, a Oscar de la
              Renta - ostatnio czarną etc.
              oczywiście nie ma sensu udowadniać, kto pierwszy itd., dobrze wiem, że biel to
              dopiero XIX wiek
              ja po prostu Ewy Minge - wybacz, nie trawię, jako coś absolutnie kiczowatego,
              kilka razy oglądałam te ciuchy z bliska, stąd ten sprzeciw, a napisałaś o niej
              jak o jakimś objawieniu
              • nchyb Re: najlepiej na golasa iść... 05.04.06, 09:04
                Szwedzka Kredko, nie chciałam być protekcjonalna. Jeżeli tak to odebrałaś.
                Przepraszam.
                Co do Minge, nie pisałam o objawieniu, nie wiem, gdzie to znalazłaś. Po prostu
                kilka dni temu widziałam taką propozycję. Niezależnie od nowatorstwa, kiczu itp
                itd bardziej wolę konkluzję, że niezależnie od tego w co się ubierze czy to
                panna młoda, czy też jej świadkowa, czy dziewczyna kolegi kolezanki matki
                chrzestnej ze strony pierwszej szwagierki drugiej żony macochy starszego
                szwagra - i tak, jeżeli ktoś zechce (a zawsze, na każdym weselu się taki ktoś
                znajdzie) to i tak doczepić się jakiegoś szczegułu w odzieży któregoś z gości
                może i coś niestosownego wynajdzie.
                Byłam na weselu kolezanki, jej suknia biała, po oczepinach czerwona, ja miałam
                brązy, rudości, muśliny. Całkowicie inny styl, kolor, fason, materiał, dodatki.
                Suknia koktajlowa, dwuwarstwowa, moim zdaniem świetna. A i tak ojciec młodej
                twierdził, że na wesele się nie nadaje, bo wierzchnia warstwa (z rudego
                muślinu) kojarzy mu się z przybrudzonym welonem...
                Chcieć to móc. Chcesz się doczepić - powód znajdziesz. Jak to mawiano - dajcie
                człowieka, a paragraf się znajdzie. Chcesz się kiecki doczepić, też powód
                znajdziesz. Dlatego twierdzę, że nago najlepiej smile
                Pozdrawiam

                Przy okazji - do mnie projekty EM również nie przemawiają. Nie wiem, czy
                widziałaś program Chcę być piękna - polska edycja? Projekt jednej sukni jak dla
                mnie idealny do tańca brzucha w podrzędnej tancbudzie. Ale to oczywiście rzecz
                gustu...
                Pozdrawiam, nieprotekcjonalnie, tylko słonecznie, bo u mnie to Słonko za oknem
                daje, czego i Tobie życzę smile
                • nchyb Re: najlepiej na golasa iść... 05.04.06, 09:05
                  jeszcze raz sorry - teraz doczytałam, że Ty to nie Szwadzka Kredka, ale Szwedka
                  Kredka. I tak pozdrawiam smile
                • szwedka_kredka Re: najlepiej na golasa iść... 05.04.06, 09:26
                  ja też pozdrawiam smile
              • sofi84 szwedka_kredka 05.04.06, 09:12
                smile mnie sam jej wyglad zniecheca do jej strojow
      • shady27 hheh a co bedziej jak panna mloda pojawi sie np w 04.04.06, 19:33
        blekicie??? wszystkie ubrane na niebiesko beda sie denerwowac, rety ale problem
    • kasial77 Re: czy wypada zalozyc sukienke ecru na czyjs slu 04.04.06, 16:27

    • itslola Nie wypada!!! 04.04.06, 16:55
      To jest dzien panny mlodej na wybor sukni. Jest mnostwo kolorow, ubierz ecru na
      komunie czy chrzciny, na wesele wybierz inny.
    • matma08 Re: czy wypada zalozyc sukienke ecru na czyjs slu 04.04.06, 17:05
      Nie poszłabym. Na moj slub dwie koleżanki przyszly na bialo, jedna w ecru,
      oczywiście nie były to sukienki strojne tak jak slubna ale mimo wszystko bylo
      mi przykro ze nie bylam jedyna "panna mloda". Generalnie mam do nich zal...
      • itslola Re: czy wypada zalozyc sukienke ecru na czyjs slu 04.04.06, 17:07
        dokladnie.
        Panna mloda caly rok (czasem dluzej) planuje wesele i slub, zeby wszytsko bylo
        pieknie i dopiete na ostatni guzik. A tu nagle jakies dziewczyny przychodza
        ubrane na bialo (czy tez ecru)uwierzcie mi! tego w marzeniach panny mlodej nie
        ma...
      • kasik751 Re: czy wypada zalozyc sukienke ecru na czyjs slu 04.04.06, 17:10
        No dobra, dowiedzialam sie juz, ze to moze nie byc najszczesliwsze posuniecie i
        jest to jakis zwyczaj, ale zeby az miec zal? To najprawdopodobniej bylo
        niezamierzone. Nawet z tego watku widac, ze to niekoniecznie utrwalona i znana
        tradycja.
    • shady27 Re: czy wypada zalozyc sukienke ecru na czyjs slu 04.04.06, 19:31
      jasne ze wypada...a czemu nie?
    • sandra1301 Re: czy wypada zalozyc sukienke ecru na czyjs slu 04.04.06, 19:57
      lepiej nie ryzykuj. Po co psuć ewentualnie humor panny młodej. Moja świadkowa
      też początkowo chciała być w ecru, ale w końcu wybrała bordo. Moja rada: zmień
      kolor, nie upieraj się, po co psuć jej nastrój w takim dniu. Konsekwencje mogą
      być nieodwracalne. Albo po prostu zapytaj wprost co o tym sądzi.
      • kasik751 Re: czy wypada zalozyc sukienke ecru na czyjs slu 04.04.06, 20:38
        No wlasnie - moze faktycznie najlepiej zapytac samej zainteresowanej. Bo sa
        osoby np. ja smile ktorym jest kompletnie obojetne jak ubiora sie ich goscie, a sa
        takie, ktore potem moga miec zal smile
    • iw1978 Re: czy wypada zalozyc sukienke ecru na czyjs slu 04.04.06, 21:18
      Nie wypada. Wszystkie odcienie bieli i ecru są zarezerwowane dla
      panny młodej. Nawet jeśli suknia nie jest strojna, to lepiej
      zachować ją na inne okazje. Niestety, takie są zasady. Inne kolory
      jak najbardziej, ale biel i ecru jedynie w formie dodatków.
      • maja_sara Re: czy wypada zalozyc sukienke ecru na czyjs slu 04.04.06, 22:45
        czemu pytacie " a dlaczego nie wypada??"
        nie wypada, bo tako rzecze bon-ton, tak samo jak nie wypada dlubac w nosie i
        jesc kurczaka palcami. a to, ze nie kazda z was o tym wie, to juz inna sprawa.
        • mamaemmy jasne,że nie:) tak samo jak w welonie iśc ...(n/t) 05.04.06, 01:20
    • sofi84 Re: czy wypada zalozyc sukienke ecru na czyjs slu 05.04.06, 08:04
      moja świadkowa była w ecru z gorsetem smile) wygląda bosko do tego złapała mój
      ecru welon smile))) tańczyła ze swoją miłościa i wyglądali bajecznie smile łza sie w
      oku kręci na wspomnienie smile spytała czy może ecru z gorsetem smile powiedziałam w
      prost: "jasne ale jak staniemy obok siebie to niech będzie widać że ja jestem
      młodą" smile wyglądała naprawde bosko smile gosecik i dluga spodnica smile ale skromna
      sukieneczka bez pior i innych takich delikatny skromny haft na gorsecie
      • magalik do szwedki kredki 05.04.06, 10:21
        nawet nie zastanawialam sie nad tym ze biel to dopiero od XIX w. zaciekawilas
        mnie tym . moze z racji wykonywanego zawodu wiesz gdzie znajde wiecej takich
        ciekawych info o ubiorach slubnych w necie?
        • szwedka_kredka Re: do szwedki kredki 05.04.06, 11:07
          odpowiem najpóźniej do jutra, dobra?
          bo tło historyczne trzeba zarysować wink
          • magalik Re: do szwedki kredki 05.04.06, 11:20
            jasne, bede czekac az znajdziesz chwilke
            • szwedka_kredka Re: do szwedki kredki - do magalik 08.04.06, 09:33
              Strasznie Cię przepraszam, że tyle to trwało, ale wreszcie weekend i mogę to
              napisać. Tak naprawdę biel w sukniach ślubnych zaczęła być modna w XIX wieku,
              podobnie zresztą jak czerń w strojach męskich. Wcześniej noszone były różne
              kolory (zaraz opiszę przykłady), a biedniejsze kobiety brały ślub po prostu w
              swojej „najlepszej kiecce” wink. Nawet jeśli kupowano nową z tej okazji, to
              wybierano tak, aby można było ją jeszcze nosić później, czego o bieli nie da
              się raczej powiedzieć.
              A co było noszone przed bielą? Chętnie błękit, przez wysoko urodzone panie –
              purpura, fiolet, w Italii – na pierwszym miejscu zielenie. Żółty był
              zarezerwowany dla kobiet, które przed małżeństwem znane były ze złego
              prowadzenia się – jednak duża kasa złożona w urzędzie miejskim zwalniała je z
              tego obowiązku wink W Polsce tego zwyczaju jednak nie było (chyba zawsze Polki
              dobrze się prowadziływink Kobiety z Niderlandów najchętniej występowały w
              czarnych, aksamitnych sukniach z białymi koronkami. Suknia „na jeden dzień”
              była uważana (zwłaszcza w krajach protestanckich) za coś wyjątkowo
              ekstrawaganckiego i zbytkownego. Tam właśnie królowała najczęściej czerń.
              I teraz najważniejsze – skąd nagle biel, skoro aż do późnych lat XIX wieku
              (czyli właściwie jeszcze 110, 120 lat temu...) kobiety nosiły suknię dowolnego
              koloru, także w desenie. Dopiero w 1880 zaczęły pojawiać się białe suknie i to
              w najzamożniejszych kręgach. Badacze twierdzą, że było to spowodowane między
              innym wprowadzeniem ślubów cywilnych – dlatego, aby podkreślić szczególnie
              uroczysty i wyjątkowy charakter kościelnych uroczystości, decydowano się
              właśnie na biel. Nadano jej chrześcijański wymiar – panna młoda była czysta i
              niewinna (w odróżnieniu od tych biorących ślub cywilny wink, o bieli w takim
              aspekcie pisał zresztą św. Jan. Wskazuje się również na bogacące się
              mieszczaństwo, które chciało udowadniać, że stać je na to, by pannie
              młodej „zafundować” wystawną suknię tylko na jeden raz. I równie ważne: w XIX
              wieku dwie ważne kobiety wzięły ślub będąc ubranymi właśnie w biel, i to także
              przyczyniło się o tego, by moda ta się przyjęła. Pierwszą z nich była królowa
              Wiktoria, która wychodząc za mąż za księcia Alberta w 1840 roku (niezła
              trendsetterka;, skoro biel zaczęła przyjmować się na dobre około 40 lat
              później), a w 1854 biel wybrała również późniejsza cesarzowa Eugenia na swój
              ślub z Napoleonem III.
              Wspomina się również o symbolice tych kolorów – czerń dla faceta (ukochana
              przez wiktoriańską modę) to kolor sprawiedliwości, obowiązku, surowości,
              przestrzegania zasad moralnych, a biel – niewinność, czystość, wiedza, mądrość,
              pokora, ULEGŁOŚĆ (w Polsce jeszcze na początku XX wieku kobiety ślubowały
              mężowi posłuszeństwo). Jeden z autorów porównuje białą suknię ślubną do białej
              flagi oznaczającej kapitulację wink. Faceci mogli jeszcze nosić odcień marengo
              (ciemnoszary – też bardzo poważny kolor) oraz granat – symbol
              odpowiedzialności – do dziś zresztą tak się kojarzy w przypadku garniturów
              biznesowych.
              Jeszcze ciekawostki a propos dni, w których zawierane są śluby – dziś na ogół
              jest to sobota. Rzymianie zawierali śluby najczęściej w piątek – w dzień bogini
              miłości – Wenus. W przeszłości w Polsce był to na ogół wtorek albo środa, bo
              tym dniom patronują św. Antoni i Józef – opiekunowie małżeństw. Skąd nagle
              sobota – nie wiem, to już nie moja działka wink, może ktoś dopisze.
              Miłego weekendu smile
              • agastrusia Re: do szwedki kredki - do magalik 08.04.06, 09:52
                Sobota poprostu jest wygodna. Wyobraź sobie, że wszyscy biesiadnicy muszą brać
                urlopy a nie zawsze każdy może. Tak jest wygodnie bo na ogół wszyscy wtedy mają
                wolne.
                • szwedka_kredka Re: do szwedki kredki - do magalik 08.04.06, 15:47
                  myślałam, że sobota ma jakiś głębszy podtekst wink
                  • magalik Re: do szwedki kredki - do magalik 08.04.06, 21:31
                    dziekuje Ci bardzo za caly 'wywod'. wiesz, jakos nigdy sie nie zastaanwialam
                    nad hidtoria sukien slubnych, bardzo ciekawe to co napisalassmile
                    a co do soboty to wlasnciwie ciekawe od kiedy sa sluby w ten dzien tygodnia -
                    wtedy mozna by zaczac sie domyslac dlaczego akurat taksmile
                • moofka Re: do szwedki kredki - do magalik 09.04.06, 08:22
                  agastrusia napisała:

                  > Sobota poprostu jest wygodna. Wyobraź sobie, że wszyscy biesiadnicy muszą brać
                  > urlopy a nie zawsze każdy może. Tak jest wygodnie bo na ogół wszyscy wtedy
                  mają
                  > wolne.



                  dokładnie tak
                  gdybys chciala w jakikolwiek inny dzien raczej nikt by nie odmowil, bo
                  teoretycznie przeszkod nie ma
                  szczerze bylkam zaskoczona w rosji widzac w zwykle dni nowozencow, ktorzy
                  zgodnie ze zwyczajem chodzili sie po slubie fotografowac gdzies pod pomnikami
                  w taki czwartek na przyklad, czy inny wtorek smile
                  tam tak robią
          • beata985 savoire vivre 05.04.06, 11:24
            nie jestem w nim biegła,ale tak sobie myślę,że był on pisany w czasach kidy
            młoda do ślubu szła TYLKO w bieli o innych kolorach nawet do głowy by jej nie
            przyszło.
            A co z dzisiejszym dniem kidy to w salonach są nie tylko biele ale i
            czerwienie,popiele róże,błękity i te nieszczęsne ecru.
            co jeżeli nie wiedzac jaki kolor wybierze młoda częsc pań wybierze go również.
            może by tak zaktualizować poradniki,albo koniecznie zadzwonić do młodej w
            sprawie koloru?
    • kaszka13 Re: czy wypada zalozyc sukienke ecru na czyjs slu 08.04.06, 16:37
      bardziej niz kolor liczy sie kroj sukienki. na moim slubie bylo wiele osob w
      garsonkach czy sukniach w kolorze kremowym i ecru. i nikt nie wygladal
      idiotycznie oprocz mojej tesciowej, ktora przywdziala suknie rodem z filmu
      amerykanskiego. byla kremowa, do ziemi, bardzo ozdobna. moja suknia byla
      snieznobiala, na szczescie. przynajmniej nikt sie nie pomylil. jesli w twoim
      wykonaniu bedzie sukienka ecru i brazowy zakiet, to zupelnie nie widze problemu.
    • dominika8 Re: czy wypada zalozyc sukienke ecru na czyjs slu 09.04.06, 07:13
      jak masz brązowy żakiet, i sukienka nie przypomina ślubnej, to tak
    • escribir Re: czy wypada zalozyc sukienke ecru na czyjs slu 09.04.06, 15:19
      Rozpatrując to w ten sposób, to warto sie zastanowić czy panna
      młoda "niedziewica" ma prawo wystapić w białej sukni (kolor jakby nie było
      symbolizujący czystość itp). Łomatko, a panna młoda w ciązy i w bieli??? No co?
      Wypada czy nie?????
      A czy wypada, żeby goście pochlali sie na weselu i pawie rzucali pod stołem?

      Ja na Twoim miejscu poszłabym w tej sukience, którą sobie wybrałaś.
      • magalik podjelam decyzje:) 11.04.06, 11:45
        dziewczyny, dzieki za wszystkie uwagi. troszke mi co niektore z Was pomogly
        podjac decyzje, tzn utwierdzilam sie w mojej.
        Pojde w tej sukience, tylko inna teorie sobie dorobilam - ona nie jest ecru jak
        panny mlodej, ona jest KREMOWAsmile
        • moofka Re: podjelam decyzje:) 11.04.06, 12:02

          a jak kremowa, to problem z głowy smile
          baw sie dobrze
          ,
          • nchyb Re: podjelam decyzje:) 11.04.06, 12:29
            zawsze można powiedzieć - jasny beż - i też problem z głowy smile
            Baw się dobrze...
        • kokolores Re: podjelam decyzje:) 11.04.06, 12:42
          Do KREMOWEJ sukienki i brazowego zakietu ,mozesz jeszcze dolaczyc brazowe
          dodatki ,typu branzoletka i korale (drewniane np) , torebka , buty .
          Baw sie dobrze.
          :o)
          Koko
          • magalik Re: podjelam decyzje:) 12.04.06, 08:24
            dzieki, oczywiscie ze sie bede swietnie bawicsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka