Będąc w ciąży czytałam i oglądałam wszystko co miało wspólnego z porodem i
wszystkie problemy podczas porodu, które kończyły się okaleczeniem
dziecka(głównie zwichnięcia barku) lub upośledzeniem na skutek niedotlenienia
(jeden z takich przypadków miał miejsce w szpitalu wyróżnionym w akcji rodzic
po ludzku), to następstwa porodu naturalnego .
Nie słyszałam o porodzie przez cesarskie cięcie, które skończyłoby się źle dla
dziecka, a jak sądzę taka informacja byłaby smakowitym kąskiem dla
dziennikarzy i wszystkich przeciwników cc.
Czy któraś z Was słyszała o takiej cesarce?
Pytam o to, bo dosyc często pojawiają się w prasie artykuły, w których pisze
się o nowej „modzie” na cesarki, na które ponoc kobiety decydują się tylko ze
strachu przed bólem, wygody itp. Ja podejmując decyzję o cesarkach myślałam
przede wszystkim o tym, żeby dziecko urodziło się bezpiecznie i żebym w wyniku
działania jakiegoś nawiedzonego lekarza, który uznaje tylko porody naturalne i
w związku z tym „spóźni się” z cesarką, nie żałowała, że takiej decyzji nie
podjęłam.
Muszę dodac, że nikogo kto podjął decyzję o innej metodzie porodu nie oceniam
i nie krytykuję, więc bardzo proszę na mnie nie naskakiwac

)
♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥