Dodaj do ulubionych

zaimponowała mi moja córka:)

12.04.06, 12:14
Witajcie mamusie, chciałam się z wami podzielić moją dumą z własnej córy, bo
mi zaimponowała po prostu. Zacznijmy od tego że po raz kolejny postanowiłam
się odchudzić, wiecie wiosna i tak dalej, zaczęłam zaglądać na różne fora,
wszyscy się odchudzają! to ja teżsmile wybrałam dietkę kapuścianą, kiedyś już
jej próbowałam ale pękłam po 3 dniachsad ale ostatnio koleżanka zastosowała i
super efekt 6 kg mniej. Więc ugotowałam gar tej zupy w piątek i zaczęłam. Dwa
dni ok, a już trzeciego to mnie skręcało na sam jej zapach, i zaczęłam głośno
narzekać, dlaczego ja się tak muszę męczyć? I wtedy właśnie do akcji
wkroczyła moja córcia!
Spróbowała zupki i stwierdziła, że niezła i ona by ją mogła jeść tydzień bez
problemu i wytrzyma zwłaszcza jak by to ją miało odchudzić. Oczywiście tylko
się zaśmiałam bo ona jest bardzo wybredna i do jedzenia nie bardzo, mało co
lubi. Pewna byłam, że dwa razy do tej zupki nie podejdzie...powiedziała
tylko: Zobaczymy - i...dzisiaj czwarty dzień, a ona zupkę wcina parę razy
dziennie, poza tym głównie owoce i warzywa i inne rzeczy zgodnie z rozpiską!
Po prostu SZOK!
Oczywiście głupio mi się było w tej sytuacji złamać i też się trzymam, i jest
5 kg do tyłu! jeszcze tylko jutro, czyli się udało! a to wszystko dzięki
mojej córze!!!
A może wy się pochwalicie czym wam imponują Wasze dzieci?
pozdrawiam Was cieplutkosmile))
Obserwuj wątek
    • karolinka123 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 12:17
      gratuluje! jatez mam zamiar sie odchudzic wiec bardzo bym prosila o przepis na
      zupkesmile i ile dni i jakie porcje?
      • super_mamcia Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 12:23
        wrzuć w wyszukiwarke: dieta kapuściana, tam jest przepis i cała rozpiska na 7
        dni
        • karolinka123 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 12:31
          dziekujesmileno i zycze powodzeniasmile
    • kasia1302 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 12:49
      A ta dieta chyba nie jest dla dzieci?
      • koza_w_rajtuzach Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 13:00
        Jeśli dziecko ma przykładowo 16 lat, to czemu nie?
        • super_mamcia Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 13:03
          Ma lat 10, skończone. Mówi o sobie, że jest nastolatkąsmile
          • wesolek11 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 13:15
            Raczej dieta nie dla dzieci i zupa kilkudniowa chyba też nie.
            • super_mamcia Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 15:45
              Ale zupa jest świeża co drugi dzień dużo nam jej wychodzi. Tak że nieświeżego
              moje dziecko nie jada.
        • kasia1302 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 13:16
          Masz rację, jak ma 16 lat. Spojrzałam na to ze swojej perspektywy: matki
          dwulatki.
          • soffica Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 13:19
            Wow!
            przydałaby mi się taka córa! Moja niestety ma dopiero 10 miesięcy i zupki
            kapuścianej nie wetnie smile
            Gratuluję córce siły woli!!!
    • koralik12 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 13:34
      Ty zrzuciłaś 5 kilo a córka ile?
      -Ala
      • verdana Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 13:45
        dziesieciolatka na takiej diecie? Taka determinacja zeby schudnąć? A jest
        bardzo otyła?
        Bo wydaje mi sie, ze zamiast byc dumna powinnaś zastanowić się, co skłania 10-
        latkę do takiego niezadowolenia z własnego wyglądu i takiej determinacji w
        odchudzaniu. Ja bym raczej sie zmartwiła. szczególnie jeśli dziecko jest
        szczuple, to masz powazny problem.
        No i taka dieta dziecku w tym wieku moze zaszkodzic. Ale figura jest ważniejsza
        od zdrowia,prawda?
        • lola211 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 13:51
          Verdano- biorac pod uwage wlasne doswiadczenia z zywieniem dziecka dieta oparta
          na warzywach, zupie, wydaje mi sie byc bardzo zdrowasmile.
        • wieczna-gosia Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 14:05
          verdana tez sie nie lubie odchudzac a determinacja by sie nie odchudzac jest we
          mnie silna smile ale akurat dieta kapusciana przez tydzien to nic strasznego smile

          Poza tym determinacja corki moze wynikac z determinacji by pomoc mamie (moze jej
          sie troche wstydzi)? a nie z faktu ze chce schudnac.

          no slowem- chyba zbyt czarno to widzisz smile
    • pimenta Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 14:25
      Nie wydaje mi sie najlepszym rozwiazaniem pozwalac 10cio latce na odzywianie
      sie w ten sposob... sama stosowalam te diete ze swietnym rezultatem ale
      zaczelam miec problemy z zebami i dziaslami. fakt ze stosowalam ja duzo dluzej
      niz tydzien ale 10 latka w fazie wzrostu raczej wogole nie powinna. Co wiecej
      jesli juz teraz zaczyna stosowac diety to w wieku np 14 lat kiedy to naprawde
      trodno sie zaakceptowac moze sie nawet sklonic ku niejedzeniu a w efekcie ku
      anoreksji czy bulimii.
      Jestem zdania ze powinnysmy pozwolic dzieciom byc dziecmi i jak najdluzej
      odsowac od nich tego typu sprawy.
      Wiem jak bardzo problemy wagi moga zatruc zycie.... bardzo dlugo osdchudzalam
      sie na rozne sposoby. Najczesciej niemadre.
      Ciagle wydawalam sie sobie za gruba. Nawet kiedy wygladalam jak jolly rogers ja
      sie widzialam baaaardzo gruba. Dzisiaj kiedy patrze na swoje zdiecia to mi zal
      ze stracilam tyle czasu i energii.
      Nie chce tego dla mojej corki.
    • edytkus Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 14:37
      Paranoja jakas, dziesieciolatka na diecie na wlasne zyczenie? Co bedzie za pare lat?! Ja tu widze
      powod do zmartwien a nie do dumy. Czy u Was w domu wyglad traktuje sie jako hobby? Poczytac
      ksiazke, pojsc do muzeum, zapisac na lekcje tanca a nie bedzie kiedy myslec o jedzeniu i kg same
      spadna.
      • lola211 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 15:21
        ZA powaznie widze podchodzi sie tu do tematu.Tak naprawde nie znajac motywacji
        tej dziewczynki.Bo czy naprawde ona chce sie odchudzic? A moze ma z czego? Bo i
        takie 10 -latki sa.Sama znam dwie dziewczynki, ktore byly na diecie, bo wazyły
        po prostu za duzo.A moze chce po prostu pomoc mamie?
        Gdyby stosowala jakies srodki odchudzajace to mogloby to byc niepokojace, ale
        zupa? Samo zdrowie.
        Jest np. cos takiego jak zywienie według zasad Montignaca, słuzace miedzy
        innymi zrzuceniu kilogramow.Dla dzieci równiez opracowana- tu głownie chodzi o
        wypracowanie zdrowych nawykow.Niechby kazde dziecko stosowalo taka "diete"-
        tylko na zdrowie by mu wyszlo.
        • pimenta Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 15:54
          dieta kapusciana:
          Zupa- kapusta, dwie papryki, ze dwie cebule, seler, pomidor
          zupa do oporu
          pierwszy dzien:warzywa
          drogi warzywa
          trzeci 4 banany litr chudego mleka
          czwarty warzywa plus 150gr.miesa
          piaty to samo
          szosty warzywa plus ryz 150 gr
          siodmy owoce oprocz winogron i bananow.
          Czy to jest dieta dla dziecka??????
          powiedz o tym lekarzowi a cie pogoni.
          • lola211 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 16:49
            Daj spokoj.Moje dziecko, od zawsze niejadek odzywia sie na moj gust fatalnie-
            malo miesa, bez warzyw, malo nabialu, wszystkiego malo i co gorsza
            monotematycznie.I tak juz 7 lat.Lekarz o tym bardzo dobrze wie.A cora zdrowo
            wyglada, wyniki ma w normie, wiec o co tyle krzyku?
            Ciekawe kto tak naprawde odzywia sie zgodnie z zasadami zywienia?
            Wiele bym dala, by moje dziecie przez tydzien jechalo na warzywach, bo poki co
            to tylko kiszony ogórek wchodzi w gre.
            • lola211 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 16:51
              A poza tym ta dziewczyna na czwarty dzien zjada kilka razy zupe, wiec raczej
              scisle diety sie nie trzyma i nie jedzie na kefirze i bananie.
      • super_mamcia Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 15:25
        Prawdę mówiąc też mi się wydawało że te pare dni jedzenia warzyw jej nie
        zaszkodzi, a nawet może pomóc. w końcu dobrze żeby dziecko miało właściwe
        nawyki żywieniowe to procentuje na całe życie. ja takich nawyków nie mam i
        teraz za to płacesad Jak któraś z Was sugerowała dziecko się mnie wstydzi, choć
        ja mam nadzieję, że tak nie jest mimo wszystko, chyba aż tak źle nie wyglądam.
        a zapisywać jej nigdzie nie musze to do Edytkus, zwłaszcza mnie te lekcje tańca
        rozbawiły. bo ona tańczy - od trzech lat taniec towarzyski ma już na koncie
        pierwsze turnieje i sukcesy. Trener mówi że jest bardzo zdolna! zresztą też mi
        się tak wydaje. I jest zgrabna i szczupła, i wcale tak bardzo nie schudła na
        tej dietce, przynajmniej nie widać. Za to na pewno przyjęła mnóstwo witamin, a
        to bardzo cenne mi się wydaje.
        Inna sprawa że ta dyscyplina wymaga wyjątkowego dbania o swój wygląd, to chyba
        oczywiste. I naprawdę się cieszę że moje dziecko w tym wieku umie o siebie
        zadbać.
        • chloe30 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 15:27
          super_mamcia napisała:

          > . I naprawdę się cieszę że moje dziecko w tym wieku umie o siebie
          > zadbać.

          O Boże.....
      • magi104 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 15:29
        Jesuuu... jeżeli ta dieta sprowadza się do jedzenia zupy z kapusty uzupełnianej
        jarzynami, a co za tym idzie - unikania np słodkich przegryzek, to zgroza!!!!
        Jak możesz kobieto chwalić się, że twoje dziecko się tak niezdrowo odżywia !!!
        Natychmiast zaprzestań tych niecnych praktyk!!!! Choćby trwały tylko tydzień!!!
        Bo doprowadzisz do koszmarnych nawyków żywieniowych u swojej córki!!!! Wiesz
        jakie to może mieć konsekwencje??? Zero tłuszczyku na biodrach - tego chcesz dla
        swojej latorosli???

        tongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_out
        • pimenta Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 16:02
          zdrowe nawyki zywieniowe to rozsadne dobieranie pokarmow na codzien zwlaszcza
          dla dziesieciolatki ktora rosnie... jedzenie warzyw przez tydzien i
          pochlanianie fryt hamburgerow i coca coli przez reszte roku to nie sa zdrowe
          nawyki. Ratunku! dzieci zeby sie odchudz\ac musza sie skonsultowac z lekarzem!
          a tym bardziej jesli mama mowi ze corka szczupla... to nie jest dbanie o
          siebie, to wszczepiania dziesieciolatce paranoi za mlodu...
          • super_mamcia Re: do Pimenty 12.04.06, 18:40
            Moja córka nie jada fryt i hamburgerów bo ich nie znosi (frytki kiedyś jadła
            ale jej przeszło jak się dowiedziała jakie to tuczące). Colę pija sporadycznie
            i malutko. Uwielbia wode mineralną bez gazu i ją pije na okrągło. lubi
            słodycze...ale ogranicza nawet nie muszę jej pilnować a odkąd trzyma dietę nie
            je ich wcale. więc się aż tak źle chyba nie odżywia.
            odchudzać się nie musi ale musi wiedzieć, że kobieta powinna się pilnować i nie
            zapuszczać. Tak przynajmniej uważam.
            Na pewno inne mamy córek też starają się wpoić im pewne nawyki, które
            zaprocentują w przyszłości. A figura to jeden z największych atutów kobiety -
            chyba nie zaprzeczycie. A w tańcu to naprawdę ważne i córka o tym wie aż za
            dobrze.
            • natiania Re: Znowu............ 12.04.06, 18:53
              Kolejny temat jak solarium.........rzeka
            • verdana Re: do Pimenty 12.04.06, 18:54
              Dziesięciolatka, ktora głównie interesuje sie swoja figurą i wie, że
              zasadniczym zadaniem kobiety jest się "nie zapuscić", a do tego uprawia sport,
              który wymaga dbania o figurę, jest bardzo powaznie zagrozona.
              Dziesieciolatka, która przede wszystkim chce być szczuplejsza (a juz jest
              szczupła) to zazwyczaj dziewczynka, ktora nie akceptuje dojrzewania. Masz przed
              soba dwa scenariusze - albo za rok-dwa-trzy rozpocznie sie dojrzewanie i córka
              może utyć (a takie dzieci często nie akceptuja naturalnego poszerzenia sie
              bioder i rosnięcia piersi). Wtedy zrozumie, ze się zapusciła i nie będzie
              akceptowała swojej figury. Ani siebie. Bo Ty tez zdaje sie nie zaakceptujesz
              nieco grubszej córki, bo dziewczyna nieidealnie szczupla to dziewczyna
              bez "najwazniejszych atutów kobiety".
              Albo nie dopuści do "zapuszczenia sie" i wpadnie w anoreksje - to co
              opisujesz, to podawane przez podręczniki symptomy zagożenia anoreksją.
              Anoreksja to choroba śmiertelna. I wydaje mi sie, ze powtarzajac córce, jak
              wazna jest figura sama możesz doprowadzic dziecko do cięzkiej choroby.
              I zaprzeczam, jakoby figura byla jednym z największych atutów kobiety. Zdrowy
              rozsadek jest znacznie wazniejszy.
              • aleksandrynka Re: do Pimenty 17.04.06, 00:31
                verdano, tak jak z pierwszym Twoim postem w tym wątku się nie zgodziłam, tak
                teraz, po dokładniejszych informacjach od mamci, z Twoją opinią zgadzam się w
                zupełności...
                Figura jako jeden z największych atutów kobiety? - Dla mnie zgroza...
            • pimenta Re: do Pimenty 12.04.06, 18:58
              to tylko cieszyc sie trzeba ze tak dobrze sie odzywia! a to po co jej jeszcze
              ta dieta???? to wasze dzieci i uczcie je czego tam sobie chcecie...
              mam nadzieje ze moja corka w wieku 10 lat bedzie bardziej zajeta nauka i
              zabawa...dziecinstwo jest takie krotkie...
            • lola211 Re: do Pimenty 12.04.06, 18:58
              Na jej podejscie najbardziej chyba wpływa taniec- tak jak male baletnice,
              łyzwiarki figurowe czy gimnastyczki tak i tancerki od malego wiedza, ze powinny
              byc szczuple.Oby, jak tu pisano, nie doprowadzilo to do obsesji na punkcie
              figury.
              • pimenta Re: do Pimenty 12.04.06, 19:17
                dla tego baletnice bardzo czesto niestety maja anoreksje...
                • egoya Re: do Pimenty 12.04.06, 19:23
                  ale z tą dietą to trzeba było się wstrzymać, bo święta za pasem. Ja mam zacząć jakąś dietkę, ale po świętach, bo bardzo mnie będzie kusiło.
                  • super_mamcia Re: egoyo 12.04.06, 19:34
                    ale ja się akurat przed świętami wyrobię! i żołądek mam nadzieję trochę zacisnę
                    to mniej będę w święta pokusom ulegać. moim zdaniem to świetny moment. Po
                    świętach zawsze można znowu wrócić albo jakąś inną dietę zapodać.
                • lola211 Re: do Pimenty 12.04.06, 19:25
                  Ryzyko zawodowe.Modelki tez maja, a ile im zazdrosci biegania po wybiegu..
                • super_mamcia Re: do Pimenty 12.04.06, 19:30
                  Mam nadzieję że moje dziecko będzie miało dość rozumu żeby nie wpaść w
                  anoreksję. Na szczęście jest nie tylko ładna ale i mądra. ale pewno macie rację
                  środowisko tancerek może sprzyjać takim problemom - choć zdziwiłybyście się jak
                  dużo tęższych dzieci spotyka się na parkiecie, i naprawdę często ładnie się
                  ruszają. To na szczęście nie baletsmile
                  ale przyznam że cieszę się z tego, że moja dziewczynka ma te wszystkie atuty,
                  rozsądku też jej nie brak ale wygląd też coś znaczy. I chcę zrobić wszystko,
                  żeby tego nie zaprzepaściła. Dbam, żeby była ładna, zgrabna, miała piękne zęby,
                  włosy...Nie popadam w przesadę, na wybory małych miss jej nie wysyłam ale nie
                  chcę też, żeby mi kiedyś zarzuciła że coś zaniedbałam. I że przez to straciła w
                  życiu jakieś szanse.
    • barabaszka5 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 19:27
      A to te matki takie głupie... Miałam kiedys koleżankę, miała 19 lat i była
      ładną szczupłą dziewczyną, która sie odchudzała, jadła, a potem prowokowała
      wymioty. Piersi miała tak małe, że praktycznie deska. Wiecie co było jej
      głównym celem: "nie miec w ogóle piersi" , po prostu uważała się za grubą.
      Wieceie co bym zrobiła na miejscu rodziców dziecka 10 letniego odchudzającego
      sie: wlałabym w skórę. A tak na powaznie, to nic bym nie zrobiła, bo wiem, ze
      moje dziecko głupiej matki nie ma, wiec a za głupim przykładem nie pójdzie.
      • super_mamcia Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 19:42
        uważasz że każda matka która się odchudza jest głupia? sorry ale chyba
        przesadzasz. A poza tym ja swoich dzieci nie biję.
        • barabaszka5 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 20:01
          Tak właśnie uważam. Osoba, która ma rzeczywistą nadwagę powinna przejs na
          dietę, cwiczyc, stosowac cuda niewidy. Ale ktoś kto ma normalna wagę i sie
          odchudza - szczególnie dziecko - jest totalnym głuptaskiem według mnie,.
          • super_mamcia Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 20:49
            Hm mam nadwagę. Może nie ogromną za to rzeczywistą.
            Przeszłam na dietę i ćwiczę jak radzisz, cudów niewidów nie stosuję ale mogę
            jak jakiś doradziszwink dlaczego mnie krytykujesz?
            a dziecko się nie odchudza tylko zdrowo odżywia, schudnięcie to przy okazji
            raczej
            • barabaszka5 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 20:55
              A no to jak zdrowo odżywia - to w porządku smile
              Cudów niewidów nie doradzę, bo nigdy nie miałam problemów z nadwagą, jeśliby
              natomiast takowe objawy wystąpiły z pewnością: ograniczenie cukru i dużo ruchu
              to podstawa. Po za tym wolę zapobiega niz leczy, a że siedzę jedynie przy
              kompie - to na nadwagę nie narzekam, a jem baaaaaaaaaaaardzo dużo smile
              Pozdrawiam
            • pimenta Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 23:02
              moze jestem upierdliwa ale dieta kapusciana to napewno nie jest zdrowe
              odzywianie a tym bardziej dla dziecka... skora ja w wieku 26 lat mialam przy
              niej problemy z zebami i dziaslami. zdrowe odzywianie to odpowiednia dawka
              weglowodanow w postacie chleba kasz ryzu itp, bialek miesa bialego czerwonego
              rybiego do tego nabial mleko sery jogurty, niewiele cukrow i tluszczow i do
              tego 5 porcji wazyw i owocow dziennie. do tego nie zamiast.
    • izabella74 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 19:37
      ja też mam córke 10 lat,tyle ze mnie dla odmiany denerwuje jak ona przejmuje
      sie swoim wygladem. Natura jej dała urode jest szczupla i wysoka ma piekne
      dlugie wlosy i wg mnie jest naj wink Tyle ze ona potrafi nazekać, ze jest gruba
      ze ma fałdki (?) , ze za duzy nosi, takie tam i generalnie moim zdaniem ZA
      BARDZO zwraca uwagę na swoj wyglad - hmmm a moze to taki etap ??? sama nie
      wiem ,nie pamietam siebie z tamtych lat.
      A dumna jestem przede wszystkim z inteligencji mojej corki, z jej zdolnośći
      matematycznych a także z łatwości z jaka nawiązuje kontakty z innymi ludźmi.
      Mam tylko nadzieję, ze nabierze dystansu do własnej urody.
      Czego i wszystkim zycze smile) pozdrawiam
      • super_mamcia Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 19:40
        No proszę, mam nadzieję że to przeczytają te mamy które twierdzą, że ich córkom
        w tym wieku co innego będzie w głowie a nie ich uroda. Prawda jest taka że to
        już małe kobietki i to też ma znaczenie, nawet dla tych mądrych (do których
        moje dziecko też się przecież zalicza).
        • pimenta Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 19:53
          Jasne, tylko takie dziecko tym bardziej gdy jest zgrabne i szczuple powinno sie
          nauczyc siebie akceptowac a nie sie odchudzac bo w ten sposob zawsze znajdzie w
          sobie cos czego nie bedzie akceptowac. Pozniej przyjdzie czas na silikonowy
          biust bo za maly, wezszy nos bo za szeroki itp.A mama chwalac dziecko za
          odchudzania przekonuje je do tego ze naturalnie nie jest dobrze i musi sie
          poprawic... to moje zdanie
          • verdana Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 20:14
            Madre dziecko wie, ze matka akceptuje tylko zgrabne dziewczynki. A dzieci
            bardzo liczą się ze zdaniem rodziców. Lepiej miec dziecko szczupłe niz zdrowe i
            grube - bo grube traci na wartosci rynkowej. Ładna szybciej sie sprzeda (tzn.
            znajdzie męża ew. bogatego kochanka). Może i w pracy pare groszy dorzuca za
            urodę.
            Co bedzie potem? Ciąża okropnie psuje figurę. Dzieci miec nie warto.
            Człowiek się starzeje i nie jest już taki piekny. Jedna operacja, druga - i
            depresja gotowa.
            Wybaczcie, ze tak ostro, ale pochwalanie ostrego odchudzania sie szczupłej
            dziewczyny, a przede wszystkim szczuplej 10-latki - to dla mnie równoznaczne z
            dawaniem dziecku alkoholu czy nie leczeniem powaznej choroby. Matka nie
            akceptuje dziecka, akceptuje tylko ładne i zgrabne dziecko i dla tego celu jest
            gotowa nawet zgodzic się na niebezpieczenstwo smiertelnej choroby. Lepsze
            martwe niz niezgrabne.
            • rita75 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 20:18
              Dobrze piszesz verdano, moze troche na wyrost, ale trudno ci nie przyznac racji.
            • super_mamcia Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 20:34
              Po pierwsze to z czego ma wynikać że akceptuję moją córkę tylko szczupłą?
              Cieszę się że taka właśnie jest ale nigdy głośno nie krytykuję tego że ktoś
              jest tęzszy. przeciwnie, na turniejach tańca moje dziecko często słyszy ode
              mnie słowa pochwały pod adresem grubszych ładnie ruszających się dziewczynek i
              sama też je wygłasza.
              nie pochwalam wcale odchudzania mojej córki! ani jej do tego nie namawiam. w
              duchu się zdziwiłam i ucieszyłam że potrafi być tak wytrwała, choćby nie jedząc
              słodyczy przez tydzień. naprawdę sądzicie, że jak dziecko na tydzień zamieni
              słodycze na warzywa to zrobi sobie krzywdę? albo co gorsza ja mu ją robię, bo
              na to pozwalam? Ciekawa byłabym zresztą opinii jakiegoś dietetyka. Tak czy owak
              z tego akurat, że córa mniej przez ten czas zjadła czekolady a więcej brokułów,
              to się cieszę.
              Nie traktuję swego dziecka jako towar, co sugerujecie.
              A lepiej mieć dziecko szczuplejsze bo takie na ogół jest zdrowsze (choć nie
              zawsze). szczupłe zaś czy grube - byłoby tak samo kochane, zapewniamsmile
              • pimenta Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 23:08
                oczywiscie ze tak tylko niech te czekolade najlepiej zamieni na stale na brokul
                bo przez tydzien to nic nie da. Poza tym nie chodzi o niejedzenie slodyczy bo
                to jak najbardziej wskazane choc pewnie niemozliwe a odzywianie sie wedlug dosc
                surowej diety w ktorej malo bialka, wapna ptrzebnego kosciom twojej corki tym
                bardziej ze taniec to tez wysilek i calego mnostwa innych potrzebnych dziecku
                do rozwoju skladnikow.Bo co by nie mowic to dziesieciolatka to zdecydowanie
                jeszcze dziecko nie nastolatka czy kobietka.
          • izabella74 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 20:22
            Oj tak , ja przezyłam szok po urodzeniu mojej córki własnie ... kiedyś gładka
            szczupła z pieknym duzym biustem zmienialam sie w rozlazła poorana rozstepami z
            obwisłymi cyckami .. tak o sobie myslałam i ryczałam, ryczałam ryczałam i
            smarowałam i wcierałam smile) A tak naprawde nie bylo tak zle powodzenie u płci
            przeciwnej było takie same jak nie wieksze ( wiadomo kobieta jak wino ) wink tyle
            ze musiały minąc lata zebym to zrozumiala ,, nie chce zeby moje dziecko czuło
            sie kiedys tak jak ja czy to "przez" ciąze , czy nie daj boze chorobę czy
            poprostu dlatego ze kiedyś zacznie sie zmieniac ze względu na wiek. Ja to juz
            chyba mam obsesje w drugą strone he he
            pozdrawiam
          • lola211 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 20:52
            Akceptowac kobiety siebie zaczynaja gdzies tak po 30- tcesmile, wiec nie wymagaj
            niemozliwego od nastolatek.Wiekszosc znanych mi dziewczyn w pewnym momencie sie
            odchudzala, po czym im przechodzilo.A niektore odchudzaja sie cale zycie- patrz
            na emamy.
            Po prostu w wieku nastu lat zaczyna sie bardzo zwracac uwage na wyglad i to
            jest wrecz norma.Potem sie z tego wyrasta.
            • izabella74 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 21:16
              jak ja bylam nastolatka nie mowiło sie tyle o wygladzie, odchudzaniu itd. nie
              przypominam sobie, zeby ktoras zmoich kolezanek sie odchudzala (znaczy mowila o
              tym)W dzisiejszych czasach wyglad stal sie niemal podstawa egzystencji.
              Kobieta/dziewczyna przy tuszy jest "obrzydliwym kaszalotem". Wszedzie
              pokazywane sa piekne , idealnie zbudowane dziewczyny i przekaz : MUSISZ tak
              wygladac to bedziesz szczesliwa czyt: milosc , dobra praca , cudowna rodzina. I
              te biedne malolaty daza to czesto nierealnego celu. Katuja sie dietami, maza o
              operacjach a czasem paradoksalnie daje to odwrotny efekt sad
              Wiem ze kazda dziewczyna chce byc piekna to naturalne ale nie chce, zeby dbanie
              o urodę przesłaniało wszystko inne.
              generalnie : przesada w którąkolwiek stronę jest zła - tylko jak znalezć ten
              złoty środek ?? smile)))
              pozdrawiam
              • bella41 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 22:00
                oczywiscie, ze kazde dziecko powinno wiedziec, ze nalezy
                dbac o siebie, ale wszystko powinno byc dostosowane do wieku
                dziesieciolatka to jeszcze dziecko, przed nia dojrzewanie i nie wiadomo
                dokladnie, czy i jak zmieni sie jej figura
                ona nie musi dbac o siebie tak samo, jak duuuuuuuzo starsza od niej matka
                higiena osobista i tyle dbania dla 10-latki
                ona powinna sie uczyc z obserwacji takich rzeczy na razie, a nie z praktyki
                jak schudniesz, poglebia ci sie zmarszczki i co, zabierzesz corke na botox,
                jesli sama nie bedziesz miala odwagi isc
                przelewanie wlasnych ambicji na dziecko, nie jest zdrowe

                dbaj o siebie,wtedy od ciebie sie nauczy estetyki
              • lola211 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 22:16
                Sorry, ale gadasz jak wapniak.Za moich czasów..To kiedy Ty sie urodzilas?smile.Bo
                ja bylam nastolatka 20 lat temu i dokladnie bylo taka samo- odchudzanie,
                rozpacz na widok krosty na czole, diety, fryzury,etc., wiec nieprawda jest
                jakoby kiedys bylo inaczej.
                • izabella74 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 23:38
                  hmmmmmmmmm no własnie ja też ..... chyba zwapniały mi ośrodki pamięci smile) ja
                  naprawdę mając naście lat nie zastanawiałam sie nad własna urodą)) wiadomo, ze
                  fryzura , ze ubranie ( u mnie był dziwaczny ubraniowy bunt)podkradanie Mamie
                  kosmetyków i do dzis pamietam pierwsza biała emalie na paznokcie (prezent pod
                  choinkę)tyle,że bez histerii nad krostą wink Chodziło mi oto, ze teraz
                  towszystkojest zdecydowanie bardziej wyolbrzymione, a może tylko z innej
                  perspektywy teraz patrze .
                  pozdrawiam
                  • lola211 Re: zaimponowała mi moja córka:) 13.04.06, 11:45
                    a może tylko z innej
                    > perspektywy teraz patrze .

                    Stawiam wlasnie na tosmile.
            • sylwii32 Re: zaimponowała mi moja córka:) 12.04.06, 21:53
              Zastanawiam sie od czego zaczac
              Moze od tego co Ty czyli diety
              Rozczaruje Cie tym co napisze ale takie sa fakty
              Bardzo zcesto dziewczyny po tej diecie maja efekty jo-jo
              Szkoda ze zanim podejmniesz diete nie przygotujesz sie dokładniej
              Zycze by nie przybyło ale chodzby z powodu okresu na jaki to zrobiłas
              przybedzie -sad

              Zeby efektu jo-jo uniknac trzeba wyliczyc sobie procenty i to ile mozesz
              amksymalnie zjesc kalori
              Wtedy dla siebie dobierasz diete i nie moze trwac tydzien a kilka miesiecy
              Nie mówiac o cwiczeniach ruchu i wogole zmianie swojego zycia

              Tak sie skłąda ze wiem o czym mowie bo swiadomie jak sama mowisz "zapusciłam
              sie"
              Wiec z rozmiaru 44 zeszłam miedzy 38-40
              Ale to nie była praca na jeden tydzien\


              Jaka kolwiek dieta wiaże sie u dziecka z lekarzem
              Powiedz mi co bys zrobiła gdyby np. w nocy dostało zapasci czy innego paskuctwa?
              Sa czasem w drowiu tak zwane ukryte choroby
              Przy czyms takim wyłaza i powiedz mi co wtedy?
              Inna sprawa u dziecka wiek 10 lat to czas by ciagle pokazywac mu ze jest
              swietne takie jakie jest
              To nie jest normalne nawet ze wzgledu na taniec by dziecko tak patrzyło na
              siebie.Oby nie w złej godzinie padło ze sie pochoruje jak tak dalej bedziesz
              jej podswiadomie wpierac ze tylko taka ma byc
              Bys nigdy Ty przez to nie płakała
              Zatem jako osoba starsza zastanów sie co robisz dziecku
            • sylwii32 Mnie równiez i jestem dumna ze swoich dzieci-:)))) 12.04.06, 22:01
              Co do imponowania mi przez moje dzieci a mam ich trójke sa momenty o których
              długo by opowiadac

              Raz jeszcze wtedy moja 13 lataka zagoniła pozostała dwójke do pracy(zawsze sie
              leja-smile))czyli 12 latka i 9,5 roku
              Długo nie wracalismy ja troche chorowałam i byłam u lekarza
              Moja córka zrobiła wtedy pierwszy raz sama obiad smazony kurczak,wymyslna
              sałatka plus super ugotowane ziemniaki-smile

              Inny fakt z zycia mojej rodzinki
              Jade gdzies wracam zmeczona i od progu dzieci dopytuja sie co chce zjesc
              Herbata przewaznie czeka na mnie
              Kiedys sprawdziłam co bedzie jak troche pokaprysze
              Okazało sie ze bez słowa ze spokojem smiejac sie po kilku zmianach usłyszałam"
              Mama zdecyduj sie wreszcie bo jak nie bedziesz musiała zjesc wszystko|"

              Dumna jestem z tego ze w dzisiejszym swiecie moje dzieci zwracaja uwage na to
              jak sie czuje
              Ze tula sie i wrecz łakna same kontaktu
              Na swieta teraz sprzatały nie mniej niz ja sama
              Zatem CZUJE SIE DUMNA Z MOICH DZIECI
              a one wiedza o tym
              • barabaszka5 Re: Mnie równiez i jestem dumna ze swoich dzieci- 12.04.06, 22:42
                A co ma piernik do wiatraka? smile Chyba nie doczytałaś dokładnie.
                • bella41 Re: Mnie równiez i jestem dumna ze swoich dzieci- 12.04.06, 22:56
                  ja widze wyrazny zwiazek, zreszta zalozycielka forum pytala, czy forumowiczki
                  sa dumne ze swoich pociech, czym moga sie pochwalic


                  sylwii32, dobra robota- to rozumiem, to jest powod do dumy, ale z siebie tez
                  powinnas byc dumna, bo to ty je wychowujesz
                • pimenta Re: Mnie równiez i jestem dumna ze swoich dzieci- 12.04.06, 23:17
                  podpisuje sie pod tym co Sylwi napisala gratuluje i mam nadzieje ze i moja Fi i
                  jeszcze jakis szkrab w przyszlosci dadza mi tyle powodow do dumy.
    • umasumak Przejdźcie na trzynastkę... 13.04.06, 00:42
      ... jest bardzo zdrowa, bo jest w niej dużo brokułów, szpinaku, pomidorów i
      chyba nawet ze dwie marchewki. No i nie przekracza 600 kalorii dziennie, czyli
      już od małego Twoja córcia będzie wiedziała, co to znaczy katować sie dietą i
      nabędzie dobrych nawyków żywieniowych. Pozdr
      • super_mamcia Re: Przejdźcie na trzynastkę... 13.04.06, 10:12
        Umo ja rozważałam trzynastkę i teraz sobie myślę że się dobrze stało że jednak
        na kapuścianą się zdecydowałam. bo mimo tych warzyw to jednak chyba dla dziecka
        ona by nie była odpowiednia, w tej kapuścianej to jednak podstawą jest zupa a
        to w końcu zawsze ciepły posiłek.
        Ale może ją jeszcze zaatakuję bo mnie nęci podobno i 20 kg można zrzucić, tylko
        chyba zrobię to jakoś w tajemnicy przed córką żeby jej nie korciło.
    • kashunda Re: zaimponowała mi moja córka:) 13.04.06, 02:11
      Super_ mamcia bezapelacyjnie wygrala konkurs na super trendy mamusie 2006.To
      jest dopiero trendy nurt macierzynstwa-byc na diecie razem z 10 letnia
      corka.Zenada.
    • anna7777 Re: zaimponowała mi moja córka:) 13.04.06, 04:48
      Uwazaj,bo takie zaszczepienie w dziecku pasji do diet moze byc bardzo
      niebezpieczne.Nawet sie nie zorientujesz,jak Twoja nastolatka popadnie w
      choroba(oczywiscie nie zycze Ci tego),ale lepiej chyba przekazac jej co zdrowe i
      nietuczace.
      Znam osobiscie rodzinna tragedie,trwajaca od wielu lat,ukochana jedynaczka
      umiera na oczach bezradnych rodzicow na anoreksje.Dziwczyna
      dorosla(27),psycholog z wyksztalcenia,nie pozwala sobie pomoc.
      Obserwuje to wszystko,dlatego odpowiadam na Twoj post,ktory szczerze mowiac
      przerazil mnie.I moze sama dieta stosowana przez tydzien nie jest zla,ale nie o
      to chodzi.Mysle ze zrozumialas co napisalam.
    • anna-pia Re: zaimponowała mi moja córka:) 13.04.06, 12:49
      ale się dziewczyny czepnęłyście - niech córka wie, że uroda kosztuje, że lepiej
      jeść brokuły na codzięń, niz czekoladę, bo potem będzie kaszalotem jak jej
      super_mamcia
      a poza tym, to fajna dietka, ciepła zupa, mniam
      • super_mamcia Re: zaimponowała mi moja córka:) 13.04.06, 13:15
        ano właśnie może lepiej żeby była świadoma że nie można bezkarnie się objadać
        słodyczami. że jak sie to robi to się później trzeba męczyć i odchudzać. bo
        jednak nie jest tak że jej nic nie kusi, owszem kusi ale ona bardzo chce
        wytrzymać. Myślę że nie tyle jej chodzi o schudnięcie ile o udowodnienie
        wszystkim że wytrwa, że ma silną wolę.
        dziś to już właściwie prawie normalne jedzenie na obiad i zupa i drugie danie -
        befsztyk z pomidorami. córa wygląda świetnie energii ma mnóstwo, myślę że żadna
        krzywda jej się naprawdę nie dziejesmile ale jestem wdzięczna za troskę wyrażoną
        przez wiele emamsmile pozdrawiam
    • marcelino1 Re: zaimponowała mi moja córka:) 17.04.06, 21:58
      Twój nick do Ciebie nie pasuje. Po tym co przeczytałam proponuję "super
      walnięta mamcia".
      • super_mamcia Re: zaimponowała mi moja córka:) 18.04.06, 13:41
        Bo chcę żeby moja córka nie straciła w życiu żadnych szans? To dlatego jestem
        walniętą matką? Nie rozumiem.
        los mi dał córkę naprawdę wyjątkową, która może w przyszłości osiągnąć naprawdę
        wiele. Może będzie tancerką a może aktorką czy nawet modelką - któż to wie?
        póki co warunki pozwalają jej myśleć o każdym z tych zawodów. Nie chcę żeby
        kiedyś miała do mnie żal, że przez moje niedopatrzenie coś ją w życiu ominęło,
        jakaś szansa. Nie wiem dlaczego taką zgrozą napawa was fakt że akurat figurę
        uważam za atut kobiety, niekoniecznie najważniejszy ale atut z pewnością.
        Ciekawe, ile z was się właśnie odchudza he he, choć figura nie ma znaczenia. I
        chcecie powiedzieć że się odchudzacie w tajemnicy przed swoimi dziećmi?
        • zonka77 Re: zaimponowała mi moja córka:) 18.04.06, 14:33
          > Bo chcę żeby moja córka nie straciła w życiu żadnych szans? To dlatego jestem
          > walniętą matką? Nie rozumiem.
          > los mi dał córkę naprawdę wyjątkową, która może w przyszłości osiągnąć naprawdę
          >
          > wiele. Może będzie tancerką a może aktorką czy nawet modelką - któż to wie?
          > póki co warunki pozwalają jej myśleć o każdym z tych zawodów

          ...i naprawdę myślisz że to takie straszne "szanse", np bycie modelką i
          katowanie się parę lat żeby być nienaturalnie chudą a potem przeżywanie strsów
          kiedy w wieku 25 lat z tym zawodzie jest już się staruchą...
          Kurczę jak patrzę na moją córę to życzę jej żeby była zdrowa i szczęśliwa a nie
          żeby została modelką.
          Jeśli kiedykolwiek zobaczę że moja corka niezdrowo tyje, opycha się słodyczami
          tak że to zagraża jej zdrowiu to pierwsza polecę z nią do lekarza i zrobię
          wszystko żeby nie miała niezdrowej nadwagi. Ale póki trzyma się w normie
          (medycznej a nie "modnej") to nawet nie przyszłoby mi do głowy zachęcać ją do
          diet a nawet póki będzie na tyle małoletnia że będę mieć na to wpływ jeśli
          będzie szczupła, diet glupkowatych i niepotrzebnych będę jej zabraniać a potem
          odradzać.
          Sama zniszczyłam sobie zdrowie niepotrzebnymi dietami goniąc za mitem
          wychudzonej sylwetki. Wychudzona rzeczywiście byłam, dietka kapuściana była na
          porządku dziennym (wcale nie jest to zdrowa dieta!!). A po paru latach przytyłam
          i nie mogę zrzucić bo moja przemiana materii się zwolniła okropnie, włosy mi
          wypadają, odporności niemal nie mam i mam nadzieję że uda mi się ochronić moją
          corke przed tym cholernym szaleństwem na temat chudości. A ty wpajasz swojej
          córce że powinna być chuda, mimo że jest szczupła pozwalasz jej być na diecie i
          zachęcasz ją do odchudzania, widzisz w niej przyszłą modelkę albo
          aktorkę...zastanów się co robisz!
        • abosa Re: zaimponowała mi moja córka:) 18.04.06, 14:34
          "Może będzie tancerką a może aktorką czy nawet modelką - któż to wie? "
          Może zrób tak, przeczytaj jeszcze raz swoje wypowiedzi, zwłaszcza tą ostatnią i
          zastanów się, czy z takim podejściem do życia, roli kobiet, urody itp., jakie
          prezentujesz, Twoje dziecko ma szansę być szczęścliwe? Bo skoro bycie modelką
          jest dla Ciebie szczytem marzeń ... (tuż po tancerce i aktorce) sad

          nigdy się nie odchudzałam, takie geny;
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka