Dodaj do ulubionych

wyjazd z dzieckiem czy bez

19.04.06, 15:18
drogie mamy, pod koniec maja lece z mezem na 4 dni do Pragi, zatrzymamy sie u
siostry, kt jest na wymianie stypendialnej i wynajmuje mieszkanie z dwoma
osobami. I mam wielki dylemat, rezerwowaliśmy bilety jakis czas temu i
wydawało mi się że mój niedługo 6 miesięczny synek przeżyje ten wyjazd
rodziców, a my tanim kosztem zrobimy sobie "majówkę", przyda nam się
odpoczynek. Ale im bliżej wyjazdu tym bardziej wydaje mi się że me ten wyjazd
nie sprawi żadnej radości bo będę myśleć tylko o synkusad żałuję że kupiliśmy
te biletysad Z drugiej strony moglibyśmy wziać go ze sobą, ale trochę nie
wypada zwalić się tam z małym dzieckiem... Co robić? Czuję się okropnie, synek
by został z moją mamą do której mam 100% zaufanie, mąż mówi że ja będę
bardziej za nim tęsknić niż synek za nami... Może któraś z mam wyjechała bez
swego maleństwa na parę dni, jak to przeżyła i jak maluch zareagował na 4 dni
bez cycusiawink Dzięki za wszystkie odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • michiko kochna jedź sama, rozerwij sie odpocznij 19.04.06, 15:20
      4 dni bez cysia to nie dramat.
    • marta76 Re: wyjazd z dzieckiem czy bez 19.04.06, 15:20
      my bylismy z mężem w Grecji jak mały miał 2 lata i 3 miesiące.To była świadoma
      decyzja,Chcielismy pozwiedzać i odpocząć po pampersowych latach.Mały ma teraz 4
      lata i nie widzę,żeby miał z tego powodu jakąs traume.Najlepsze jest to,ze jak
      przyjechał na lotnisko po nas z moim tata to w pierwszej chiwli Go nie
      poznałam.Tydzien bez Niego a takie zmiany.
    • faceeet Nie jedz - zepsujesz wszystkim urlop myslac 19.04.06, 15:23
      caly czas o dziecku. Meza wyslij z jakas fajna przyjaciolka, a ty zostan w
      domu. Dziecko najwazniejsze jest!
      • adsa_21 Re: Nie jedz - zepsujesz wszystkim urlop myslac 20.04.06, 08:36
        po co te glupie teksty faceeet?
        • faceeet zeby uswiadomic niektorym glupie myslenie 20.04.06, 10:24
    • ania.silenter w czerwcu wyjeżdżamy do Berlina na 3 dni na 19.04.06, 15:37
      koncert Rogera Watersa, nasze córeczki (starsza ma 2 lata i 3 miesiące, a
      młodsza prawie rok) zostaną z dziadkami. Też martwię się jak one to przeżyją,
      ale postanowiłam, że nie dam się zwariować - 3 dni to nie wiecznośćsmile)).
      pozdrawiam
      • lila1974 Aniu 19.04.06, 17:38
        Przywieź dziewczynki do mnie, do Szczecina z Berlina masz 1,5 godzinki jazdy,
        jakbyś się stęskniła w środku koncertu smile)
        • ania.silenter Lila:))) 19.04.06, 22:15
          Rodzice mojego męża mieszkają w Ińsku (niecale 80 km od Szczecina)wink.
          pozdrawiam
          P.S. Dzięki za propozycjęsmile))).
    • patrischa Re: wyjazd z dzieckiem czy bez 19.04.06, 15:40
      no ja na urlop to tylko z dzieckiem
      ale tez mam ten problem bo w maju mam narade szkoleniowa z pracy 3 dni daleko
      od domu i z jedej strony chce pojechac odreagowac...wieczorem jakies ogniska i
      te sprawy
      a z drugiej chetnie bym cos zrobila zeby tam nie pojechac, bo wiem ze ciagle
      bede myslec o dziecku...wiem, ze moze nie spac po nocach bo nie mam mamy i nie
      jesc
    • mary_ann1 Re: wyjazd z dzieckiem czy bez 19.04.06, 15:42
      z cycem może być problem. z tęsknotą dasz radę.
    • 222j444 Re: wyjazd z dzieckiem czy bez 19.04.06, 17:32
      Ja powiem tak: planowałam zostawić swoje 5-miesięczne wówczas dziecko z
      koleżanką idąc na wesele swojego brata i nie udało mi się to, im bliżej było do
      imprezy tym bardziej byłam przekonana, że ani mnie ani synkowi na dobre to nie
      wyjdzie i ostatecznie balował z nami (trochę spał w wynajętym pokoju nad lokalem
      pod okiem na przemian mamy, taty i teściowej, trochę zabieraliśmy go na salę i
      było fajnie).
      W tej chwili ma 13 m-cy i nie wyobrażam sobie zostawić go na dłużej niż kilka
      godzin, kiedy jestem w pracy. Ale może to ja jakaś nienormalna jestem...
    • niusia74 Re: wyjazd z dzieckiem czy bez 19.04.06, 18:25
      Hej! A ja pomimo tego, że ostatnio miałam takie same rozterki napiszę ci jedź.
      Ja na początku kwietnia pojechałam do Włoch na wesele kuzynki. Lot rano w
      czwartek, a wróciłam w poniedziałek wieczorem. Mój synek ma 9 miesięcy. Bilet
      już miałam kupiony w styczniu. Chcieliśmy jechać razem z mężem i z synkiem. Ale
      kuzynka mieszka bardzo daleko na południu Włoch i najpierw leci sie do Rzymu, a
      pozniej lądem jedziesz ponad 5h. Więc jak pomyslałam, jak wymęczę malucha
      stwierdziłam, że nie jadę. Poza tym, jak mozna się bawic na weselu i ile to
      zachodu z takim maluchem. Jednak mąż mnie namówił i powiedział, że zostanie z
      małym wezmie urlopm a ja mam jechać. Nie moglismy jechac we dwoje (choć barzo
      tego chciałam) i zostawić maluszka z mamą. Gdyby mojaj mama zyła, pewnie by sie
      tak stało o ile sama by nie pojechała. A tak teściową maluch widzi tylko raz na
      miesiąc, choć miezkamy wszyscy w wawie. więc perspektywa podrzucenia malucha
      teściom odpadła. Wtedy to bym sie stresowasła. Powiem ci, że im bliżej było
      wyjazdu, tym było gorzej. Cały czas zastanawiałam się czy dobrze robie!!
      Malucha rownież karmiłam piersią i karmię nadal. Ale wczesniej zaczęłam go
      przestawiac na kaszke z mlekiem (bebilonem pepti bo ma skaze białk. - okropnośc
      to mleko). Ja wyjechałam z rodziną, było wspaniale. Myślałam caly czas o moich
      mężczyznach. ale powiem ci odpoczełam, wyspałałam sie. Potrzebowałam tego
      bardzo. Dziecko, praca, dom. A tak wróciłam szczęśliwa i wypoczeta! Moi panowie
      doskonale sobie radzili, mąż jak sie okazało nie mógł wziąć urlopu. ale do 17
      była niania, a pozniej maż smile Maly na początku płakał, nie chciał pic samego
      mleka, ale jadł kaszki i zupy i deserki. Z glodu nie umarł, pił wodę. Mąz
      zaopiekował sie nim wspaniale. Niania pisała do mnie sms, że jest oki! No i
      bylismy cały czas wkontakcie telefonicznym. Także, jeżeli masz 100
      % zaufanie do mamy jedź. zobaczysz bedzie fajnie. Zazdroszcze, że mozesz jechac
      z mężem. Pamiętaj, że szczesliwa mama, to wypoczeta mama.Więc nam tez się coś
      nalezy od zycia. Wszystkie koleżanki namawiały mnie na wyjazd!!! Było warto,
      choć przkry był powrót, nmaluch rozpłakał sie na mój widok na lotnisku. Pozniej
      plakał na drugi dzien, cały czas chciał na rączki, Ale juz na drugi dzien po
      poludniu było super smile polecam !!!
    • barabaszka5 Re: wyjazd z dzieckiem czy bez 19.04.06, 19:51
      mój synek jest juz duuuuży a mimo to plany urlopu bez niego nie wchodzą u nas w
      grę? Dlaczego? Dlatego, że ani mnie ani meżowi on nie przeszkadza , wręcz
      przeciwnie podejmując decyzję o dziecku liczyliśmy sie z tym, że będzie nas
      więcej. Mój mąż jest tak wspaniałym ojcem ,ze nigdy w życiu nie zaproponowałby
      wyjazdu bez dziecka. Na zapytanie co on o tym myśli odpowiedział: "Egoizm, ot
      co".
      • dusia_mamusia Re: wyjazd z dzieckiem czy bez 19.04.06, 20:56
        barabaszka5 napisała:

        Mój mąż jest tak wspaniałym ojcem ,ze nigdy w życiu nie zaproponowałby
        > wyjazdu bez dziecka. Na zapytanie co on o tym myśli odpowiedział: "Egoizm, ot
        > co".

        Bycie wspaniałym rodzicem nie przeszkadza w spędzeniu kilku dni bez dziecka.
        Tym bardziej, że autorka wątku nie chce zostawić malucha z kimś obcym, tylko z
        kochaną babcią, do której, jak pisze, ma 100% zaufanie. Jedynym problemem może
        być cycuś. I to bardziej dla mamy, niż dla małego. Dziecko może być przecież
        karmione ściągniętym pokarmem (trzeba tylko zrobić odpowiednio duże zapasy). A
        mama będzie musiała na wyjeździe regularnie odciągac pokarm.
      • elza78 Re: wyjazd z dzieckiem czy bez 19.04.06, 23:47
        egoizm - faktycznie, bo wleczenie dziecka ze soba na weselna popijawe to
        przejaw 100% matkopolkowosci i poswiecenia dla dobra rodziny wink
    • monia145 Jedź i baw się dobrze!!!!! Zazdroszczę! 19.04.06, 20:26
      • psylwia Re: Jedź i baw się dobrze!!!!! Zazdroszczę! 19.04.06, 20:42
        jeśli dziecko chętnie pije z butelki to można spokojnie jechać
        • gosia262 zrob próbe generalną! 19.04.06, 21:43
          zostaw małego u mamy na jedną noc, zobaczysz jak to przetrwacie! bedziesz
          blisko, więc w razie kłopotow bedziesz mogła do niego pojechac. a jak wszystko
          bedzie ok, to bedziesz mogła sie spokojnie relaksowac w Pradze!
          • ola31121982 mam ten sam problem 19.04.06, 22:37
            kuba ma roczek. 28 kwietnia wyjeżdzam z męzem na 5 dni do austrii.obawiam sie
            tego strasznie.mały zostaje z babciami i dziadkami - jest z nimi zżyty-czesto
            zostaje na caly dzien - ale obawiam sie nocy.placzu i wogole...ale wszyscy
            mowia abym jechala, ze wcale przez to nie jestem egoistka ze go zostawiam i
            sama jade pojezdzic na nartach.taka okazja moze sie nie powtorzyc -szczegolnie
            ze mamy ten wyjazd sponsorowany.taka podjelam decyzje-jade.kubus w nocy tez
            ciagnie jeszcze cycusia-ale od wczoraj podaje mu herbatki i jakos zasypia.mam
            nadzieje ze bedzie ok.jak wrocisz napisz jak bylo i jaka byla reakcja
            dziecka.pozdrawiam i zycze udanego odpoczynku.ola i kuba
    • adsa_21 jedz jedz 20.04.06, 08:35
      nie martw sie niczym. Moje dzieko jak mialo pol roku pojechalo z moim rodzicami
      na dzialke na tydzien i swiat sie nie zawalilsmile

      Jedz, jedz..odpocznij i niczym nie przejmuj!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka