drogie mamy, pod koniec maja lece z mezem na 4 dni do Pragi, zatrzymamy sie u
siostry, kt jest na wymianie stypendialnej i wynajmuje mieszkanie z dwoma
osobami. I mam wielki dylemat, rezerwowaliśmy bilety jakis czas temu i
wydawało mi się że mój niedługo 6 miesięczny synek przeżyje ten wyjazd
rodziców, a my tanim kosztem zrobimy sobie "majówkę", przyda nam się
odpoczynek. Ale im bliżej wyjazdu tym bardziej wydaje mi się że me ten wyjazd
nie sprawi żadnej radości bo będę myśleć tylko o synku

żałuję że kupiliśmy
te bilety

Z drugiej strony moglibyśmy wziać go ze sobą, ale trochę nie
wypada zwalić się tam z małym dzieckiem... Co robić? Czuję się okropnie, synek
by został z moją mamą do której mam 100% zaufanie, mąż mówi że ja będę
bardziej za nim tęsknić niż synek za nami... Może któraś z mam wyjechała bez
swego maleństwa na parę dni, jak to przeżyła i jak maluch zareagował na 4 dni
bez cycusia

Dzięki za wszystkie odpowiedzi