wobbler
26.04.06, 07:54
Poniewaz zauwazylam w pewnych watkach nie tylko tolerancje,a wprost
akceptacje dla postaw homoseksualnych,opowiem Wam pewna historie.Ciekawa
jestem jak Wam sie spodoba.
Wdowa,niestara jeszcze kobieta bo okolo 40tki,ma 20 letniego syna.Ow syn rok
wczesniej pojal za zone 3 lata od siebie starsza dziewczyne.Wprawdzie bylo to
spowodowane koniecznoscia,poniewaz dziewczyna spodziewala sie dziecka,ale
wszystko wskazywalo na to,ze darza sie szczerym uczuciem.Bylo tak do
momentu,kiedy chlopak ktoregos dnia wrocil wczesniej z pracy i zastal zone ze
swoja matka w lozku uprawiajace milosc francuska.Caly jego swiat runal,tym
bardziej,ze ze slow zony wynikalo,iz kocha ona przede wszystkim jego matke.
W tej chwili nieszczesnik glownie pije.Wlasciwie nie wiadomo za co,bo jakis
czas temu stracil prace wlasnie z powodu naduzywania alkoholu.Teraz rodzi sie
pytanie:co powinien zrobic?Wyprowadzic sie nie ma dokad-mieszkaja we troje w
jednym mieszkaniu.Zreszta bardzo kocha mala coreczke i nie chce sie od niej
oddalac.Pozbyc sie zony z domu nie ma jak,bo kobiety trzymaja wspolny
front.Do sadu z wnioskiem o odebranie zonie praw do coreczki sie nie
wybiera,bo obawia sie,ze skutek moze byc wrecz odwrotny.Mowi,ze w
dzisiejszych czasach,pelnych homoseksualnych manifestacji i akceptacji
wzorcow plynacych do nas z Europy zach.wszystko moze sie zdarzyc.
Prawde mowiac nie mam pojecia jakie jest wyjscie z tej sytuacji.Moze ktoras z
Was ma jakis pomysl?