Dodaj do ulubionych

Alternatywna milosc.

26.04.06, 07:54
Poniewaz zauwazylam w pewnych watkach nie tylko tolerancje,a wprost
akceptacje dla postaw homoseksualnych,opowiem Wam pewna historie.Ciekawa
jestem jak Wam sie spodoba.
Wdowa,niestara jeszcze kobieta bo okolo 40tki,ma 20 letniego syna.Ow syn rok
wczesniej pojal za zone 3 lata od siebie starsza dziewczyne.Wprawdzie bylo to
spowodowane koniecznoscia,poniewaz dziewczyna spodziewala sie dziecka,ale
wszystko wskazywalo na to,ze darza sie szczerym uczuciem.Bylo tak do
momentu,kiedy chlopak ktoregos dnia wrocil wczesniej z pracy i zastal zone ze
swoja matka w lozku uprawiajace milosc francuska.Caly jego swiat runal,tym
bardziej,ze ze slow zony wynikalo,iz kocha ona przede wszystkim jego matke.
W tej chwili nieszczesnik glownie pije.Wlasciwie nie wiadomo za co,bo jakis
czas temu stracil prace wlasnie z powodu naduzywania alkoholu.Teraz rodzi sie
pytanie:co powinien zrobic?Wyprowadzic sie nie ma dokad-mieszkaja we troje w
jednym mieszkaniu.Zreszta bardzo kocha mala coreczke i nie chce sie od niej
oddalac.Pozbyc sie zony z domu nie ma jak,bo kobiety trzymaja wspolny
front.Do sadu z wnioskiem o odebranie zonie praw do coreczki sie nie
wybiera,bo obawia sie,ze skutek moze byc wrecz odwrotny.Mowi,ze w
dzisiejszych czasach,pelnych homoseksualnych manifestacji i akceptacji
wzorcow plynacych do nas z Europy zach.wszystko moze sie zdarzyc.
Prawde mowiac nie mam pojecia jakie jest wyjscie z tej sytuacji.Moze ktoras z
Was ma jakis pomysl?
Obserwuj wątek
    • anik801 Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 09:15
      Z matką?Nie no,ja w to nie wierzę!
      • natiania Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 09:25
        To się nazywa mieć wspólny język z teściowąwink)))))
    • honi_29 Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 09:24
      z teściową...Nie umiem wyrazić zdania,zamurowało mnie normalnie.
    • janowa Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 09:24
      I walsnie trafilas w sedno problemu homofobii - opisany przez ciebie przypadek
      ma sie nijak do tolerancji zachowan homoseksualnych, bo:
      a) jest to przypadek kazirodztwa przede wszystkim. To jest chora relacja matki z
      corka, a nie milosc lesbijska
      b) mamy do czynienia z tragedia czlowieka, ktory zostal OSZUKANY i ZDRADZONY
      (naprawde sadzisz, ze gdyby zobaczyl zone w lozku z jej ojcem to byloby mu
      latwiej to zaakceptowac?!)

      Strasznie mnie wkurza wrzucanie do jednego wora osob homoseksualnych wraz z
      dewiantami, pedofilami itp. Co to ma wspolnego z miloscia dwoch osob o tej samej
      plci?????? Jak mozna pytac o tolerancje dla homoseksualizmu podajac taki
      przyklad?! Koszmar...
      Dla takich postaw jak twoja nie jestem tolerancyjna. Fakt.
      ---
      "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
      fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
      kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
      • lola211 Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 09:26
        Przeciez to nie matka- corka tylko synowa- tesciowa.
        • janowa Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 09:40
          Fakt, nie doczytalam smile Mea culpa. Ale to nie zmienia postaci rzeczy - czy
          gdyby ja zastal ze SWOIM ojcem, to by bylo OK?

          ---
          "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
          fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
          kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
          • lola211 Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 10:06
            Byloby tak samo nie ok, tylko moze mniej dziwniesmile, za to szok mogłby byc
            wiekszy, bo jak czytalam, facet ciezej znosi zdrade popelniona z innym facetem
            niz zabawy swojej kobiety z kobietasmile.Gdyby to nie byla matka, tez hyba byloby
            mu lzejwink.
            • lola211 Re:w "chyba"- wcielo mi "c" ntx:). 26.04.06, 10:07
            • janowa Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 13:17
              No wlasnie, ciekawy problem poruszylas. Facetowi latwiej zaakceptowac zdrade
              zony z kobieta, a kobiecie latwiej zdrade meza z kobieta... Hmmm... Tak samo
              wiecej osob sie zbulwersuje widzac dwoch facetow objetych na ulicy niz dwie
              dziewczyny (nawet jesli widac, ze to nie tylko przyjaciolki). Ciekawe czemu?

              ---
              "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
              fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
              kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
      • natiania Re: To była teściowa nie matka 26.04.06, 09:27
        kazirodztwo odpada
      • lola211 Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 09:28
        A tak w ogole to przez spora rzesze osob homoseksualizm jest wlasnie dewiacja,
        wiec sie nie dziw, ze idzie "do jednego wora".
        • natiania Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 09:32
          a może to tylko mały skok w bok, wiele ludzi ma pociągi w obie strony
          • natiania Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 10:09
            chociaż z teściową straszne
        • janowa Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 09:42
          Pozwolisz, ze jednak bede sie dziwic.

          Dla mnie to to samo, co Arab=terrorysta. Z tym tez sie zgadzacie?

          ---
          "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
          fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
          kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
          • anik801 Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 21:48
            Znam Araba-mąż ciotki mojego męża.Nie jest terrorystą.Jest bardzo sympatyczny.
            Jednak policja ma go na oku,bo jest Arabem.Ja to się z tego śmieję!A co on niby
            może wysadzić w powietrze?Remizę strażacką w naszej wsi?
      • cocollino1 Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 14:40
        co za bzdurny przyklad
        to tak jak ja jestem hetero i ktos by nakryl mnie np. z bratem( brrrr)
        no baba z chlopem przeciezsmile))
        ludzie co to za porownania
        toz to kazirodztwo
      • dusia_mamusia Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 21:25
        Chyba niedokładnie zrozumiałaś to co było napisane. To nie była matka tej
        dzieczyny tylko jej teściowa. Myślę, że gdyby chłopak zastał swoją żonę w łóżku
        ze swoim ojcem na pewno mnniej by się zdziwił niż gdy zastał ją ze swoja
        matką.
        • janowa Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 09:01
          Mniej zdziwil? Byc moze. Mniej cierpial? Smiem watpic...

          ---
          "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
          fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
          kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
          • dusia_mamusia Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 18:53
            Cierpiałby pewnie tak samo, ale zdziwił mniej.
        • cocollino1 Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 12:05
          no to ja zle zrozumialam, co nie zmienia faktu, ze homoseksualni ludzie
          generalnie na partnerow nie dobieraja sobie kogos z rodziny blizszej czy
          dalszej, mnie o to chodzilo tylko.
    • elza78 Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 09:42
      jak w 101 reykiavik wink
    • zonazona Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 13:56
      Kiepska sprawa sad(
      Wyjscie? Najlepiej pewnie byłoby się .... przyłaczyć wink
      • elag3 Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 14:08
        niezły pomysł na film. Ciekawe jak się skończy - czy mąż się zapije? A na
        poważnie to współczuję - to nie jest nawet podwójna zdrada to jest katastrofa -
        nie dziwię się że pije. Ohyda.
        • elza78 Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 14:35
          elag3 napisała:

          > niezły pomysł na film.

          to juz bylo jak wyzej pisalam 101 Reykiavik obejrzyj swoja droga super
          tragikomedia smile
          • mircea Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 15:03
            elza78 napisała:

            > elag3 napisała:
            >
            > > niezły pomysł na film.
            >
            > to juz bylo jak wyzej pisalam 101 Reykiavik obejrzyj swoja droga super
            > tragikomedia smile

            No to nie pozostało nic innego, jak przyjąć rolę Hlynura i dźwigac ją z godnością wink
    • iwles Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 15:01
      Jakie wyjście dla tego faceta ?
      Spiknąć się z teściem smile
    • cyborgus Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 16:16
      to nie jest problem homoseksualizmu, tylko zdrady malzenskiej. no i zdrady
      przez matke. Tragedia dla chlopaka, niezwiazana nijak z homoseksualizmem.
    • triss_merigold6 Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 17:30
      Właściwie Janowa już napisała wyczerpująco.
      Przykład idealnie ilustruje homofobię i absurdalne klisze jakie masz w głowie
      koleżanko Wobbler.DDD
      • trissie Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 18:18
        Wobbler, narażasz się moja droga. Toż nie wiesz przecież, że w naszych czasach
        tolerancja jest obowiązkowa? Tolerancja oznacza postawę akceptacji absolutnie
        wszystkich zachowań, jeżeli tego nie robisz, "załóż beret", nie jesteś trendy itd.
        Że z teściową, bratową, chomikiem, a co to za problem? Przecież jesteśmy wolnymi
        ludźmi. Ostatnio karmiłam leonka piersią w miejscu publicznym, w kraju, w którym
        homoseksualizm jest na porządku dziennym. Zwrócono mi uwagę, ze są do tego
        wyodrębnione miejsca. Kogoś widok zgorszył -tu nie ma mowy o tolerancji . Ale
        całujący sie faceci w miejscu publicznym są ok, nikomu do głowy by nie przyszło
        zwrócić uwagi, bo jeszcze by go zamknąli za homofobię. Kocham nasze czasy,
        naprawdę, niedługo pogrążymy sie we własnym absurdzie na własna prośbę.
      • dusia_mamusia Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 21:33
        Jakie klisze??? Homoseksualizm to jest dewiacja i nikt mnie nie przekona, ze
        jest inaczej. Nie przesadzajmy z tą tolerancją.
        • triss_merigold6 Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 21:57
          Ależ nikt nawet nie stara się Ciebie przekonywać.wink Wystarczy, że WHO nie
          uznaje homoseksualizmu za chorobę. W kwestii tolerancji mów za siebie.
          • wobbler Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 09:09
            Paru gosci to przeglosowalo i tyle.To zupelnie nic nie znaczy.Nikt mnie nie
            przekona,ze homoseksualizm jest zgodny z prawami natury.Gdyby tak wiekszosc
            ludzi mialo orientacje homoseksualna to gatunek by wymarl.Zboczenie i tyle.
            • iwles Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 09:19
              W starożytności homoseksualizm był na porządku dziennym - i jakoś gatunek
              ludzki nie wymarł....

              W przeciwieństwie do mamutów, które przecież "seksiły" zgodnie z naturą ...
              • janowa Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 09:20
                smile)))))))))) Powalajaca logika smile))))

                ---
                "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                • iwles Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 09:24
                  Dzięki za uznanie smilesmilesmilesmile

                  Poza tym - założę się, że gdyby nie dotyczyło to żony tego faceta - miłość
                  dwóch kobiet przyjąłby zupełnie inaczej (nie wierzę, że oglądając filmy porno z
                  dwiema kobietami z rolach głównych - był równie zdruzgotany ...)

                  Więc, jak już ktoś napisał - nie chodzi o homoseksualizm, tylko o zdradę
                  małżeńską.

                  Pozdrawiam.
                  smilesmilesmile
                  • ciociacesia Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 10:30
                    > Więc, jak już ktoś napisał - nie chodzi o homoseksualizm, tylko o zdradę
                    > małżeńską.

                    czy ja wiem? myśle że w pewnym stopniu mogło go tez zszokowac odkrycie ze jego
                    matka jest lesbijką - przeciez ni musimy zakładac ze jest tolerancyjny...
                    • iwles Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 10:44
                      Ale nie wiemy też, czy syn nie wiedział o ewentualnych wcześniejszych związkach
                      damsko-damskich swojej Matki.
                      • ciociacesia Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 10:51
                        w sumie racja, człowiek zeniąc sie raczej nie bierze pod uwage ze jego własny
                        ojciec/matka moze mu odbic partnera...
                  • dusia_mamusia Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 18:58
                    A ja posunę się nawet do stwierdzenia, że bardzo prawdopodobne jest, że gdyby
                    złapał żonę z jakąś fajną babeczką a nie z własną matką, byłby skłonny się do
                    nich dołączyć.
                    • janowa Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 20:09
                      Problem w tym, ze moze one by nie chcialy smile

                      ---
                      "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                      fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                      kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
              • trissie Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 13:03
                ale Cesarstwo Rzymskie upadło smile
                • iwles Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 13:21
                  no tak .... smile
                  Ale za Carycy Katarzyny cesarstwo rosyjskie całkiem dobrze sobie
                  radziło.... smilesmilesmile a ta to dopiero miała "ciągoty" smilesmilesmilesmile
                  • trissie Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 19:07
                    faktycznie... może dlatego, że zaburzenie to dotyczyło tylko jej samej i nie
                    zdążyła tego usankcjonować prawnie i wprowadzić jako obowiązkowe wśród swoich
                    poddanych? Sama nie wiem smile Swoja drogą, mogła uruchomić i zasponsorować chociaż
                    jedną paradę równości, nie pomyślała baba smile
              • niusianiusia Re: Alternatywna milosc. 02.05.06, 00:08
                ale cywilizacje padały a i owszem...
            • wieczna-gosia homoseksualizm a prawa natury 27.04.06, 13:33
              Nikt mnie nie
              > przekona,ze homoseksualizm jest zgodny z prawami natury.Gdyby tak wiekszosc
              > ludzi mialo orientacje homoseksualna to gatunek by wymarl.Zboczenie i tyle.

              Homoseksualizm jest zgodny z prawami natury, gdyz my- jako czesc owej natury
              ustanawiamy jej prawa smile)))
              Ponadto homoseksualizm istnieje wsrod:
              szympansow
              orangutanow
              goryli
              psow
              wilkow

              o inych zwierzetach nie czytalam smile

              Owszem ujawnianie sklonnosci (tak sie podejrzewa) moze byc zwiazane z
              dobrobytem, kupa zarcia, dostateczna iloscia potomstwa ( a teraz mamy taka
              sytuacje) ale mowienie o niezgodnosci z natura jest gruba przesada. Na takiej
              samej zasadzie kazdy twoj stosunek seksualny w czasie gdy bierzesz pigolki
              antykoncepcyjne bylby niezgodny z natura, bo jego celem nie jest zaplodnienie.
              Skad my to znamy smile
              • dusia_mamusia Re: homoseksualizm a prawa natury 27.04.06, 19:01
                wieczna-gosia napisała:

                > Ponadto homoseksualizm istnieje wsrod:
                > szympansow
                > orangutanow
                > goryli
                > psow
                > wilkow
                >
                > o inych zwierzetach nie czytalam smile

                Wśród niektórych zwierząt bardzo popularny jest również kanibalizm. Czy to
                znaczy, że ma bYć naturalny też dla ludzi?

                • wieczna-gosia Re: homoseksualizm a prawa natury 27.04.06, 21:49
                  z kanibalizmem jest ten problem, ze jedzony moze sie nie zgadzac.
                  Z homoseksualizmem nie ma tego problemu- pan z panem sie lubia smile
                  • dusia_mamusia Re: homoseksualizm a prawa natury 27.04.06, 21:55
                    No to może inny przykład: kazirodztwo. Jest częste u zwierząt, a u ludzi jakoś
                    nie uznaje się tego za normę.
                    • wieczna-gosia Re: homoseksualizm a prawa natury 27.04.06, 22:57
                      > No to może inny przykład: kazirodztwo. Jest częste u zwierząt, a u ludzi jakoś
                      > nie uznaje się tego za normę.

                      no czyzby??
                      gdyby kazirodztwo bylo czeste u zwierzat to zwierzeta wymarlyby juz dawno temu.
                      Wrecz przeciwnie czestsze jest trzebienie wlasnego potomstwa, po tym jak sie je
                      odchowa i straci instynkt macierzynski. Po co matka wyrzuca mlode z gniazdka
                      zamiast sie z nimi bzyknac? Wlasnie dlatego ze instynkt jej nie pozwala zeby nie
                      krzyzowala wlasnych genow, bo wtedy wychodza mutacje recesywne. My, ludzie
                      obudowalismy to normami kulturowymi. Ale chodzi dokladnie o to samo- nie
                      krzyzowanie tych samych genow ponownie bo wtedy dzieci choruja czesciej.

                      Zwierzeta uprawiaja kazirodztwo glownie w warunkach nienatura;nych- jesli maja
                      pod bokiem tylko wlasna siostre i ta siostra jest w rui no to trudno instynkt
                      nie pestka, ale w normalnych warunkach zwierzeta maja swoje terytoria i sie w
                      lozku nie spotykaja.
                      • dusia_mamusia Re: homoseksualizm a prawa natury 28.04.06, 18:01
                        No dobra, masz rację z tym kazirodztwem. Trochę się zapędziłam, ale po porostu
                        chodzi mi o to, że niekoniecznie to co jest naturalne w świecie zwierząt musi
                        byc naturalne u człowieka. Chyba jednak nieco sie od zwierząt różnimy.
                        • wieczna-gosia Re: homoseksualizm a prawa natury 28.04.06, 22:22
                          Chyba jednak nieco sie od zwierząt różnimy.

                          owszem roznimy sie, jednak gdy w dyskusji pada haslo "wbrew prawom natury" to
                          zawsze reaguje smile

                          poza tym od naczelnych nie roznimy sie az tak bardzo smile
                          • dusia_mamusia Re: homoseksualizm a prawa natury 28.04.06, 22:34
                            Tak bardzo to nie, ale jesteśmy chociaż mniej owosieni wink dzięki Bogu.
            • kangur4 Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 20:02
              Rozpatrywanie zjawiska homoseksualizmu pod kątem zgodności z naturą jest bez
              sensu.
              Rozwój ludzkości jest można określic jako wielką, nieustającą walką z naturą.
              Jesteśmy ludźmi własnie dlatego, bo nie żyjemy zgodnie z naturą. Stworzyliśmy
              naukę (w tym medycynę!), technikę, religie, kulturę, sztukę, normy prawne,
              czyli ogólnie mówiąc - cywilizację - własnie po to, by się naturze
              przeciwstawić.
              Nikt z nas nie żyje zgodnie z naturą, więc dlaczego ten argument tak często się
              pojawia?
              Z braku innych, podejrzewam.

              (Jeśli jednak w dalszym ciągu się upierasz: wśród ponad 300 gatunków zwierząt
              zaobserwowano zachowania homoseksualne).

            • tora99 Re: Alternatywna milosc. 01.05.06, 16:28
              wsrod zwierzat rowniez zdarzaja sie zachowania homoseksualne. zgodnie z natura.
            • niusianiusia Re: Alternatywna milosc. 02.05.06, 00:09
              dobrze mówi....
    • lucerka Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 17:36
      >Mowi,ze w
      > dzisiejszych czasach,pelnych homoseksualnych manifestacji i akceptacji
      > wzorcow plynacych do nas z Europy zach.wszystko moze sie zdarzyc.

      To pachnie ksenofobia. Zdrada nie jest domena homoseksualizmmu czy Europy
      zachodniej.
      • wobbler Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 21:18
        Ale homoseksualizm to domena tzw."Starej Europy".A przynajmniej stamtad plyna
        do nas homoseksualne wzorce.Ksenofobia?Spojrz prawdzie w oczy.
        A z tego co wiem facet boi sie isc do sadu,zeby nie uslyszec,ze wlasciwie nic
        sie nie stalo i czego sie czepia?Obawia sie zarzutu o homofobie,i ze z tego
        powodu to jemu odbiora prawa do opieki nad dzieckiem.Jak wiadomo nasze sady
        zdecydowanie czesciej okreslaja miejsce pobytu dziecka "przy matce"choc
        obiektywnie rzecz biorac w niektorych przypadkach z dobrem dziecka wiele
        wspolnego to nie ma.
        • lucerka Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 21:51
          Alez Europa zachodnia nie wydaje mi sie chylic ku upadkowi, wrecz przeciwnie.
          Homoseksualizm nie jest tu uznawany za cos nadzwyczajnego (bo i dlaczego?) n.p.
          burmistrz Berlina, Klaus Wowereit, jest homoseksualista.Jakos nie wplywa to
          negatywnie na sposob wydawania decyzji czy rzadzenia stolica.

          Twojemu znajomemu zaszkodzila zdrada nie homoseksualizm.Czy jego bol bylby
          mniejszy gdyby jego wlasna zona zajela sie tesciem? Co za roznica czy z tesciem
          czy z tesciowa zdradzila?
          • wobbler Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 09:33
            A wiec nie przeczysz,ze to wlasnie tam homoseksualizm jest powszechny i
            akceptowany.To jest upadek moralny.Dla mnie to skandaliczne,ze burmistrz
            publicznie chwali sie swoim zboczeniem.Czy ktos normalny wykrzykuje:"Jestem
            hetero i zobaczcie jaki jestem fajny koles"?
            Ja tam generalnie nic przeciw zboczeniom nie mam.Niech sobie kazdy robi co
            chce,ale w zaciszu domowym.(To wlasnie jest tolerancja sensu stricte)Ale nie
            akceptuje manifestacji i upowszechniania chorych zachowan publicznie.Takie cos
            to jest zadanie wiekszych praw niz maja pozostali.Alkoholicy i narkomani tez
            mogliby wyjsc na ulice i domagac sie np.ustawy zakazujacej dyskryminacji w
            miejscu pracy.I zachwalac jak to fajnie pic i cpac.Zachecac do obrania takiej
            drogi zyciowej.Czy na to rowniez patrzylybysmy przychylnie?Czemu nie-jak juz to
            badzmy "tolerancyjni"dla wszystkich.
            A homoseksualizm jest zly nie dlatego,ze ktos tak uwaza,badz nie uwaza.Sa
            rzeczy obiektywnie zle i jakiekolwiek opinie tego nie zmienia ani nie
            usprawiedliwia.To mozna poznac po efektach:Ze zwiazku heteroseksualnego biora
            sie dzieci i niewatpliwie jest to dobre.Z homoseksualnego jest co najwyzej
            AIDS.Czyli z pierwszego jest zycie,a z drugiego-smierc.I niech mnie ktos
            przekona,ze jest inaczej.
            • monia145 Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 09:40
              " Ja tam nic generalnie przeciwko zboczeniom nie mam"- Wobbler, jesteś boska!!!!
              A ja mam przeciwko pedofilom, nekrofilom, zoofilom itp. Ale nie przeciwko
              homoseksualistom! Jest przecież między nimi różnica
              • dusia_mamusia Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 19:05
                monia145 napisała:

                > A ja mam przeciwko pedofilom, nekrofilom, zoofilom itp. Ale nie przeciwko
                > homoseksualistom! Jest przecież między nimi różnica

                Taka, że homoseksualiści przeważnie tworzą związki za obopólną zgodą, co nie
                zmienia faktu, że są zboczeńcami.
                • monia145 Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 19:33
                  To Twoje zdanie, ja sądzę inaczej.
                  • dusia_mamusia Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 21:47
                    Oczywiście masz do tego prawo.
                • janowa Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 20:13
                  dusia_mamusia napisała:

                  > Taka, że homoseksualiści przeważnie tworzą związki za obopólną zgodą, co nie
                  > zmienia faktu, że są zboczeńcami.
                  -
            • janowa Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 09:59
              wobbler napisała:

              > A wiec nie przeczysz,ze to wlasnie tam homoseksualizm jest powszechny i
              > akceptowany.To jest upadek moralny.
              -
              • auto258374 Re: Alternatywna milosc a HIV/AIDS 28.04.06, 11:26
                > w obecnych czasach, homoseksualisci juz daaaaaawno nie sa glowna grupa ryzyka.

                Dane za Instytutem Roberta Kocha oraz agencją EuroHIV.

                W Niemczech zyje 49.000 (39.500 mezczyzni + 9.500 kobiety) zarazonych HIV i
                chorych na Aids, z tego:
                -31.000 zinfekowanych i chorych to mezczyznie majacy seks z mezczyznami.
                -5.500 zarazila sie na drodze heteroseksualnych kontaktow
                -6.000 na drodze brania dozylnego narkotykow
                - 600 transfuzje krwi

                Daje to 600 nosicieli na milion mieszkańców. Ponad 370 z nich to geje.

                Nowe infekcje w 2005:
                ogolnie 2.600 , z tego (2.250 mezczyzn i 350 kobiet) z tego:
                70% to mezczyzni, majacy seks z mezczyznami
                20% zarazila sie HIV na drodze heteroseksualnych kontaktow.
                9% w wyniku brania dozylnego narkotykow.

                W 2003 roku liczba zakażeń HIV w środowisku męskich homoseksualistów wynosiła
                50%. W ciągu dwóch lat wzrosła aż o 20%.

                Dla porównania, w "faszystowskiej Polsce" (słowa Roberta Biedronia) liczba
                zarejestrowanych nosicieli (w Niemczech też mówimy tylko o zarejestrowanych)
                wynosi ok. 10 tys., co daje 200 nosicielni na milion mieszkańców. Trzy razy
                mniej niż w Niemczech.

                Koszt leczenia jednego nosiciela HIV terapią HAART wynosi grubo ponad 4000 zł
                miesięcznie.
                • janowa Re: Alternatywna milosc a HIV/AIDS 28.04.06, 13:29
                  To moze z naszego podworka?
                  W polsce, wg danych państwowego zakładu higieny, nt. zakażeń HIV/ zachorowań na AIDS
                  (www.pzh.gov.pl/epimeld/hiv_aids/index.htm)

                  największa grupa ryzyka to:
                  - osoby wstrzykujące sobie dożylnie narkotyki: 53,1%
                  następnie:
                  - osoby mające ryzykowne kontakty seksualne: 18,8%
                  i na 3 miejscu dopiero :
                  - homoseksualni mężczyźni: 13,1%

                  w okresie 1.12-31.12.2005 wykryto w Polsce :
                  3 przypadki HIV u mężczyźni homo- i biseksualnych i 11 przypadków u osob
                  stosujących narkotyki w iniekcjach oraz dwa przypadki u utrzymujących ryzykowne
                  kontakty heteroseksualne.

                  dane za styczeń 2006 (wykryte przypadki HIV)
                  Mężczyźni homo- i biseksualni - 1
                  Stosujący narkotyki w iniekcjach - 12
                  Utrzymujący ryzykowne kontakty heteroseksualne - 7

                  Hmmm...
                  ---
                  "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                  fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                  kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                  • dusia_mamusia Re: Alternatywna milosc a HIV/AIDS 28.04.06, 18:03
                    A może te dane świadczą o tym, że w Polsce jest mniej gejów niż na zachodzie, a
                    za to więcej "dożylnych" narokmanów?
                    • janowa Re: Alternatywna milosc a HIV/AIDS 28.04.06, 19:44
                      Czyli co? Nalezy sie cieszyc?

                      ---
                      "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
                      bonkreta
                      • dusia_mamusia Re: Alternatywna milosc a HIV/AIDS 28.04.06, 22:14
                        Tego nie napisałam. Chciałam tylko wyjaśnić te różnice w statystykach.
                        • wobbler Re: Alternatywna milosc a HIV/AIDS 29.04.06, 08:48
                          Dusia,z Janowa nie masz co dyskutowac,bo stosuje pokretna retoryke.Trzeba
                          inaczej spojrzec:Jaki procent hetero jest zarazony HIV,a jaki procent homo jest
                          zarazony HIV.Dopiero to da prawdziwy obraz i wyjasni czy mam racje,ze hetero to
                          zycie,a homo to smierc.Jak dotad Janowa ani o krok nie przyblizyla sie do
                          przekonania mnie,ze jest inaczej.Choc wg.niej pewnie jest nawet odwrotnie...wink
                          • dusia_mamusia Re: Alternatywna milosc a HIV/AIDS 29.04.06, 10:19
                            wobbler napisała:
                            Jaki procent hetero jest zarazony HIV,a jaki procent homo jest
                            >
                            > zarazony HIV.Dopiero to da prawdziwy obraz i wyjasni czy mam racje,ze hetero
                            to
                            > zycie,a homo to smierc.

                            Gdyby tak było to homo by już wymarli. A chorych wśród chomo jest więcej, bo
                            wydaje mi się, że mają oni swobodniejsze podejście do związku, tzn. częściej
                            zmieniają partnerów. Więcej partnerów to większe ryzyko zachorowania.
                            • monia145 Re: Alternatywna milosc a HIV/AIDS 29.04.06, 16:39
                              A na jakich to przesłankach opierasz swoje" wydaje mi się", że homoseksualiści
                              częściej zmieniaja partnerów niz hetero? Coś mi tu pachnie kolejnym stereotypem
                              i powielaniem argumentów z reguły nieprzychylnych homoseksualistom! Ale to sie
                              zgadza z poprzednimi wypowiedziami- kiedy odmawia się komuś prawa do normalnego
                              zycia w społeczeństwie, traktuje w kategorii zboczeńca to jak mozna nie
                              posadzić go jeszcze o niewierność i rozwiązłość seksualną. Przecież ten HIV im
                              się nalezy czyż nie?
                              • dusia_mamusia Re: Alternatywna milosc a HIV/AIDS 29.04.06, 17:27
                                monia145 napisała:

                                > A na jakich to przesłankach opierasz swoje" wydaje mi się", że
                                homoseksualiści
                                > częściej zmieniaja partnerów niz hetero?

                                Kontakty seksualne dwóch zdrowych homoseksualistów nie prowadzą do
                                zachorowania. Więc jeśli wśroód homo jest procentowo więcej chorych niż wśród
                                hetero to może znaczyć, że jeden chory zaraził kilku zdrowych. Jeśli miałby
                                tylko jednego partnera to chorzy byliby tylko oni dwaj.


                                Ale to sie
                                > zgadza z poprzednimi wypowiedziami- kiedy odmawia się komuś prawa do
                                normalnego
                                >
                                > zycia w społeczeństwie,

                                Ależ ja im wcale nie odmawiam takiego prawa. Nie rozumiem tylko o co oni
                                walczą? Przecież za bycie gejem lub lesbijką nie odbierają nikomu żadnych praw.
                                To fakt, że mogą się czuć dyskryminowani przez niektórych ludz, ale tego nie da
                                się usankcjonować prawnie. Kara grzywny, bo nie lubię geja? To jakaś paranoja.
                                Jak ktoś jest np. gruby to też może się czuć dyskryminowany, a nie słyszałam o
                                paradzie grubasów.
                                • monia145 Re: Alternatywna milosc a HIV/AIDS 29.04.06, 17:47
                                  Możesz nie lubić geja, może brać Cię na wymioty na jego widok, ale nie masz
                                  prawa pozbawiac go godności, ubliżać, naruszac jego nietykalności osobistej,
                                  szykanować, zwolnić z pracy, obrzucać wyzwiskami itp. O to chodzi w tych
                                  paradach równości, żeby hetero zauważyli w geju człowieka o takich samych
                                  prawach jak oni do godnego życia. Orientacja seksualna nie powinna stać na
                                  przeszkodzie postrzegania drugiego człowieka jako istoty kochajacej, czującej,
                                  cierpiacej. A hetero, nie wszyscy oczywiście, na słowo gej, widzą tylko dwóch
                                  uprwiajacych seks facetów.
                                  Nie widzę nic zdrożnego w zorganizowaniu parady grubasów, jesli ktoś czuje się
                                  dyskryminowany ma prawo to demonstrować. I dpoóki nie będzie parady grubasów,
                                  wszyscy będą wiedzieć, że są oni na świecie, ale dopóki nie wychodzą na ulicę
                                  to nie ma problemu, prawda? Tak kiedyś myslano o gejach i teraz wszyscy się
                                  dziwią, że chca demonstrować. Gdyby ktoś dyskryminował ludzi o rudych włosach,
                                  bo rzekomo są złośliwi, fałszywi to ja też bym poszła demonstrować, bo mam
                                  takowe a fałszywa nie jestem( tak przynajmniej myślę!!!)
                                  • dusia_mamusia Re: Alternatywna milosc a HIV/AIDS 29.04.06, 18:49
                                    monia145 napisała:

                                    > Możesz nie lubić geja, może brać Cię na wymioty na jego widok, ale nie masz
                                    > prawa pozbawiac go godności, ubliżać, naruszac jego nietykalności osobistej,
                                    > szykanować, zwolnić z pracy, obrzucać wyzwiskami itp.

                                    Ubliżać mogę komu chcę. To zależy tylko od mojej kultury osobiste. Ale
                                    pozbawiać godności i naruszać nietykalności nie mogę bez względu na to czy ktoś
                                    jest gejem czy nie. Jak ktoś jestb chamem to może Ci nawsadzać i przywalić w
                                    mordę za to, że zajedziesz mu drogę samochodem, albo za iną głupotę. Myślę, że
                                    homoseksualiści są na tym punkcie przewrażliwieni.


                                    O to chodzi w tych
                                    > paradach równości, żeby hetero zauważyli w geju człowieka o takich samych
                                    > prawach jak oni do godnego życia. Orientacja seksualna nie powinna stać na
                                    > przeszkodzie postrzegania drugiego człowieka jako istoty kochajacej,
                                    czującej,
                                    > cierpiacej. A hetero, nie wszyscy oczywiście, na słowo gej, widzą tylko dwóch
                                    > uprwiajacych seks facetów.
                                    > Nie widzę nic zdrożnego w zorganizowaniu parady grubasów, jesli ktoś czuje
                                    się
                                    > dyskryminowany ma prawo to demonstrować. I dpoóki nie będzie parady grubasów,
                                    > wszyscy będą wiedzieć, że są oni na świecie, ale dopóki nie wychodzą na ulicę
                                    > to nie ma problemu, prawda? Tak kiedyś myslano o gejach i teraz wszyscy się
                                    > dziwią, że chca demonstrować. Gdyby ktoś dyskryminował ludzi o rudych
                                    włosach,
                                    > bo rzekomo są złośliwi, fałszywi to ja też bym poszła demonstrować, bo mam
                                    > takowe a fałszywa nie jestem( tak przynajmniej myślę!!!)
                                    • monia145 Re: Alternatywna milosc a HIV/AIDS 29.04.06, 19:01
                                      Jeśli ubliżasz komuś, bo zajechał Ci drogę, to jesli nawet jest gejem nie ma to
                                      znaczenia, bo : nie znasz jego orientacji seksualnej, wątpliwości budzą
                                      przecież jego umiejetności na drodze. Nie sadzę też, że facet miałby zaraz na
                                      uwadze, to, że czepiasz się go ze względu na to, ze jest gejem.
                                      Nie możesz ublizać komuś, poniżajac go przez pryzmat jego orientacji
                                      seksualnej, to coś więcej niż brak kultury osobistej......
                                      • dusia_mamusia Re: Alternatywna milosc a HIV/AIDS 29.04.06, 22:16
                                        Ale jak nie przyjmę go do pracy, bo ma gorsze kwalifikacje niż drugi kandydat
                                        to powie, że to dyskryminacja ze względu na jego orientację seksualną.
                                        • monia145 Re: Alternatywna milosc a HIV/AIDS 29.04.06, 22:57
                                          No to byłoby nadużycie. Jeśli rzeczywiście miałby gorsze kwalifikacje niż
                                          hetero to guzik by mnie obchodziło co sobie pomyśli. Poprawnośc polityczna też
                                          ma swoje granice. Pewnie dla chcacego zrobić problem nie byłoby przeszkody, ale
                                          ja znałabym prawdę i to jest najważniejsze.
                                          • wobbler Re: Alternatywna milosc a HIV/AIDS 30.04.06, 08:26
                                            Nikt nie bedzie sie zastanawial nad kwalifikacjami,tylko od razu zrobi sie
                                            afera o homofobie.A na paradach chodzi rowniez o prawo do malzenstwa i adopcje
                                            dzieci.Przeciez to absurdalne.Niedlugo ktos przyjdzie ze swoim kotem,zeby
                                            zawrzec zwiazek malzenski i bedzie wrzeszczal,ze jest dyskryminowany.
                                            Malzenstwo to zwiazek kobiety i mezczyzny,a dzieci posiadaja pary
                                            heteroseksualne.I kropka.
                                            • tora99 Re: Alternatywna milosc a HIV/AIDS 01.05.06, 17:06
                                              czyli lepiej zeby dziecko siedzialo w domu dziecka, albo bylo prane codziennie
                                              przez pijanego tatusia katolika?
                                              • trissie Re: Alternatywna milosc a HIV/AIDS 02.05.06, 00:08
                                                tora99 napisała:

                                                > czyli lepiej zeby dziecko siedzialo w domu dziecka, albo bylo prane codziennie
                                                > przez pijanego tatusia katolika?

                                                Przepraszam że się wtrącę do tego pouczającego dialogu, ale polecam Ci stronę
                                                "dobrego pedofila" skopiowaną z sąsiedniego wątku:
                                                malyksiaze.b4.to/
                                                Polecam ją dlatego, że pada tam bardzo podobne pytanie. (przeczytaj wątek
                                                "przyszłóść).
                                                Cytat:
                                                "Antypedofile są hipokrytami. Z jednej strony walczą brutalnie z pedofilami, a z
                                                drugiej nie potrafią rozwiązać problemu biednych dzieci z Domów Dziecka, których
                                                nikt nie chce. Wieloma dziećmi cierpiącymi na chorobę sierocą mogli by pomóc
                                                pozytywni pedofile, ale im się nie pozwala. Warto zadać więc pytanie: kto na tym
                                                zyskuje? Bo na pewno nie dziecko."

                                                Z ciekawości zapytam o argumenty, którymi posłużyłabyś się dyskutując z nim. No
                                                powiedz, co jest lepsze? żeby dziecko było wychowywane przez dobrego pedofila,
                                                czy przez tatusia katolika, alkoholika?
                                                • tora99 Re: Alternatywna milosc a HIV/AIDS 02.05.06, 00:21
                                                  gej to nie pedofil i nawet nie chce mi sie tlumaczyc ci roznicy, bo robiono to
                                                  juz tutaj wielokrotnie.
                                                • tora99 Re: Alternatywna milosc a HIV/AIDS 02.05.06, 00:29
                                                  Z ciekawości zapytam o argumenty, którymi posłużyłabyś się dyskutując z nim.

                                                  z kim? nie bardzo rozumiem o kogo ci chodzi, wiec nie moge odpowiedziec.
                                                  sprecyzuj.


                                                  powiedz, co jest lepsze? żeby dziecko było wychowywane przez dobrego pedofila,
                                                  czy przez tatusia katolika, alkoholika?

                                                  ojciek kat alkoholik czy pedofil? - moim zdaniem dom dziecka niestety jest
                                                  tu "najlepszym rozwiazaniem
                                                  dopowiadajac na pytanie





                                                  • trissie Re: Alternatywna milosc a HIV/AIDS 02.05.06, 01:37
                                                    Nie potrzebuję wyjaśnienia różnicy między gejem a pedofilem. Nie tego dotyczyło
                                                    też moje pytanie. Skojarzyło mi sie tylko podobieństwo zadanego przez Ciebie
                                                    pytania do pytania pedofila z podanej przeze mnie strony, więc z ciekawości
                                                    zapytałam o Twoja argumentację


                                                    tora99 napisała:

                                                    > Z ciekawości zapytam o argumenty, którymi posłużyłabyś się dyskutując z nim.
                                                    >
                                                    > z kim? nie bardzo rozumiem o kogo ci chodzi, wiec nie moge odpowiedziec.
                                                    > sprecyzuj.


                                                    Podałam odnośnik do strony, chodzi o tzw. dobrego pedofila, stamtąd też pochodzi
                                                    cytat.

                                                    ojciek kat alkoholik czy pedofil? - moim zdaniem dom dziecka niestety jest
                                                    > tu "najlepszym rozwiazaniem
                                                    > dopowiadajac na pytanie

                                                    No więc ja tak samo odpowiedziałabym Ci na pytanie "ojciec-kat-katolik czy
                                                    rodzice-małżeństwo homoseksualne"
                                                    Generalnie jestem za tym, żeby dzieci wychowywały się w zdrowych i normalnych
                                                    rodzinach, jeżeli chodzi o ścisłość smile
                                                  • tora99 Re: Alternatywna milosc a HIV/AIDS 02.05.06, 03:23
                                                    tam juz podjelam dyskusje, mozesz poczytac smile

                                                    jezeli chodzi o adopcje, to uwazam ze najlepsza opcja to para hetero i zawsze
                                                    takiej parze dalabym pierwszenstwo. a to dlatego ze dla prawidlowego rozwoju
                                                    dziecka najbardziej optymalna jest pelna rodzina i wzorzec zarowno meski jak i
                                                    kobiecy.
                                                    co nieznaczy, ze dzieciaki z rodzin niepelnych nie maja szansy na sukces, maja.
                                                    ale jest im troszke trudniej. (porownuje tu przecietna pelno rodzine i
                                                    niepelna, nie wchodze w patologie)
                                                    dlatego rowniez szanse maja w rodzinie homo.

                                                    obydwie pary: hetero i homo, napewno powinny byc dokladnie sprawdzone przed
                                                    oddaniem im dziecka do adopcji.

                                                    para homo - zwiazek dwojga odpowiedzialnych ludzi. tak jak i hetero rowienz.
                                                    nie kazdy nadaje sie na rodzine adopcyjna.

                                                    zreszta znam jedna taka wlasnie pare, maja bardzo fajnego chlopca ktory nie
                                                    wyglada na nieszczesliwego wink nie mam zadnych watpliwosci ze lepiej mu z nimi
                                                    niz w domu dziecka.
                            • janowa Re: Alternatywna milosc a HIV/AIDS 01.05.06, 16:20
                              dusia_mamusia napisała:

                              > Więcej partnerów to większe ryzyko zachorowania.
                              -
            • janowa Re: Acha, jeszcze jedno 27.04.06, 10:01
              wobbler napisała:

              > Ja tam generalnie nic przeciw zboczeniom nie mam.Niech sobie kazdy robi co
              > chce,ale w zaciszu domowym.
              -
              • wobbler Re: Acha, jeszcze jedno 28.04.06, 19:46
                Dlaczego mieszasz ciezkie przestepstwo pedofilii z homoseksualizmem?To jakis
                pokretny argument ma byc?Czy widzisz jednak,ze jedno i drugie jest obrzydliwe?A
                porownywanie malzenstw hetero,ktore nie moga miec dzieci do zwiazku zboczencow
                jest z Twojej strony zwyklym chamstwem.
                Ja nie popieram zadnego zboczenia,ale jesli juz tacy ludzie sa,to niech
                uprawiaja swoje chore praktyki w zaciszu domowym,a nie pysznia sie nimi na
                ulicy.Chocby dlatego,ze nie maja czym.
                Ja jestem hetero,a Ty?
                • janowa Re: Acha, jeszcze jedno 01.05.06, 16:18
                  1. No sorry, ale to ty napisalas, ze nie przeskadzaja ci zboczenia w zaciszu
                  domowym - pedofilia to zboczenie. Homoseksualizm to nie jest zboczenie. Wiec kto
                  tu miesza?
                  2. Homoseksualizm nie jest dla mnie obrzydliwy.
                  3. Masz ciekawa definicje chamstwa... Kompletnie niezrozumiala dla mnie. Chodzi
                  ci o to, ze sie z toba nie zgadzam?
                  4. Malzenstwa gejow mi nie przeszkadzaja i nie znajduje zadnego przekonujacego
                  argumentu przeciwko. Jezeli sie kochaja i chca to usankcjonowac prawnie to czemu
                  nie? Co do adopcji nie mam zdania. malzenstwa hetero tez nie zawsze chca miec i
                  maja dzieci - tez sa zboczeni?
                  5. Mam trzech synow i meza. Jak myslisz, jestem hetero czy les? smile)
                  ---
                  "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
                  bonkreta
            • iwles Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 10:30

              Niech sobie kazdy robi co
              > chce,ale w zaciszu domowym.(To wlasnie jest tolerancja sensu stricte)

              Gdyby dziś żyła pani Zapolska mielibyśmy nową lekturę szkolną "Moralność pani
              Wobbler" smile
            • tora99 Re: Alternatywna milosc. 01.05.06, 16:51
              w zwiazku homoseksualnym moze urodzic sie milos, a to niewatpliwie jest piekna
              sprawa..
    • anik801 Re: Alternatywna milosc. 26.04.06, 21:53
      Tak czy siak ohyda!
    • edorka1 Nad czym tu główkować - 26.04.06, 22:19
      niech się postara żonkę po francusku dobrze dopieścić - jest szansa że jak się
      nieco wysili przebije mamusię i będzie po sprawie.
      A jak nie pomoże niech ucieka gdzie pieprz rośnie...
    • be.em Re: Alternatywna milosc. 27.04.06, 10:02
      współczuję. nie związku kobiety z kobietą, bo to mnie nie wzrusza, tylko
      ZDRADY. Podwójnej. Żony i Matki. Cios poniżej pasa. Żona to obca baba i w sumie
      trudno, ale Matka..? Rany.. mało panien na boku o podobnych upodobaniach..?
      Synowi musiała kobitę odebrać..? Tego nie rozumiem. A facet ma doła do końca
      życia. Straszne...
    • wieczna-gosia ale czego w zasadzie ma dowiesc ta historia? 27.04.06, 13:22
      Do sadu z wnioskiem o odebranie zonie praw do coreczki sie nie
      > wybiera,bo obawia sie,ze skutek moze byc wrecz odwrotny

      a jakby zona go zdradzila z kolga z pracy to tez by sie wybral do sadu z
      wnioskiem o odebranie praw rodzicielskich? Bo ja rozumieme- zdrada paskudna
      sprawa, rozwalanie zwiazku paskudna sprawa.Tylko homoseksualizm wcale nie est tu
      kwestia- kwestia jest to ze zarowno zona jak i matka byly nielojalne wobec
      goscia. I szczegolnie postawa matki dziwi, bo w koncu to jest jej syn i powinna
      miec jakas refleksje.

      Wyprowadzic sie nie ma dokad-mieszkaja we troje w
      > jednym mieszkaniu.Zreszta bardzo kocha mala coreczke i nie chce sie od niej
      > oddalac.
      No czyli wybiera pozostanie. Staje przed dylematem kazdego zdradzanego malzonka-
      gdzie sie wyprowadzic i czy. Z tym zev on zostal takze zdadzony przez matke.

      Tylko nadal nie rozumiem dlaczego fakt ze zwiazek jest homo ma cos zmieniac.
      • ledzeppelin3 Re: ale czego w zasadzie ma dowiesc ta historia? 27.04.06, 20:43
        Zamiast się cieszyć, że żona z mamusią tak przypadły sobie do gustu i nie ma
        wojen z trzaskaniem garami w domu, to ten się rzuca
        • zwira Re: ale czego w zasadzie ma dowiesc ta historia? 01.05.06, 17:43
          A ja myślę, że niedługo (wszyscy hetero) będziemy musieli się ukrywać ze swoją
          orjentacją. Wstyd będzie się przyznać do posiadania męża/żony. Zaleje nas
          fala "tolerancji", a właściwie już to się zaczyna. Bo przeciż nie można już
          powiedzieć że związek osób tej samej płci to coś nienormalnego, że dzieci mają
          prawo wzrastać w normalnych rodzinach. Może powinniśmy zdać sobie sprawę jakie
          wartości chcemy zaszczepić naszym dzieciom, bo cała ta batalja pod
          hasłem "tolerancja" toczy się o najmłodsze pokolenie. Nie chodzi tu o to aby
          dwóch facetów mogło całować się publicznie (bo jak będą chcieli to i tak im
          tego nikt nie zabroni) ale chodzi tu o nasze dzieci aby w nich zaszczepić
          akceptacje dla takiego zachowania.
          • wobbler Re: ale czego w zasadzie ma dowiesc ta historia? 01.05.06, 18:00
            Chyba zdajesz sobie sprawe,ze moga Cie tu zezwac od idiotki badz "mohera"za
            taka rozsadna wypowiedz?Zaraz sie dowiesz,zes glupia,bo milosc homoseksualna
            jest piekna,a dwoch gejow swietnie wychowa dziecko.A to,ze masz racje niewiele
            osob obejdzie.
            Pozdrowienia W.
            • tora99 Re: ale czego w zasadzie ma dowiesc ta historia? 01.05.06, 19:18
              <A to,ze masz racje niewiele
              > osob obejdzie.

              wiesz, tylko do tej pory oprocz krzyczenia nie bo nie, zadnego rozsadnego
              argumentu jeszcze ni przytoczylas. caly czas na nie czekam, bo chetnie z toba
              podyskutuje..
          • tora99 Re: ale czego w zasadzie ma dowiesc ta historia? 01.05.06, 18:05
            <Nie chodzi tu o to aby
            > dwóch facetów mogło całować się publicznie >

            tak szczerze mowiac to nie widzialam jeszcze takiej pary caujacej sie
            publicznie (co nie znaczy oczywiscie, ze sie to nie zdarza, ale tez
            niepotrzebnie demonizowane)
            i tak samo nie podoba mi sie "nadmierne manifestowanie uczuc" przez takie pary,
            jak i przez pary hetero. tak jak nie podoba mi sie rowniez publiczne karmienie.
          • monia145 Re: ale czego w zasadzie ma dowiesc ta historia? 01.05.06, 18:20
            Dziewczyno opamietaj się, czy Ty nie umiesz mysleć samodzielnie tylko powielasz
            głupstwa , których nawet nie chcę myślec gdzie sie naczytałaś albo nasłuchałaś?
            Czy chociaż przez chwilę zastanowiłaś sie nad sensem swojego argumentu jaki
            pzrytoczyłaś w pierwszym zdaniu? Dlaczego tolerancyjne podejście do związku
            homoseksualnego ma godzić w tradycyjna rodzinę? Dlaczego ja będąc zdeklarowaną
            heteroseksualna kobietą mam bać się/ wstydzić przyznać, ze mam męża???? Nie
            można przytaczać takich skrajnych argumentów i traktować ich jako straszaki,
            nie jesteśmy dziećmi, nie strasz mnie Czarnym Ludem. Rodzina szczęśliwa,
            kochająca nie musi bać sie niczego a w szczególności tego, że tolerancyjne
            nastawienie do świata rozlozy ją od środka.
            • monia145 To było do zwiry!!!! 01.05.06, 18:21

            • zwira Re: ale czego w zasadzie ma dowiesc ta historia? 01.05.06, 23:01
              monia145 napisała:

              Dlaczego tolerancyjne podejście do związku
              > homoseksualnego ma godzić w tradycyjna rodzinę?
              Znasz takie przysłowie - dać komuś palec to weźmie rękę, a tu nie tylko rękę
              ale całych nas pożrą. Dlaczego mniejszość rząda już nie równego traktowania ale
              specjalnych przywilejów. Wczoraj walczyli o tolerancje a dziś chcą legalizacji
              ich związków, prawa do adopcji, co bdzie jutro? Może przygotowanie do życia w
              związku homoseksualnym w 6 klasie szkoły podstawowej. Na zachodzie np. w
              Hiszpanii już uczy się dzieci w szkole że istnieją następujące modele rodziny:
              samotny rodzic i dziecko, dwie mamy bądź dwóch tatusiów i dziecko, i na końcu
              model tradycyjny - czyt. staroświecki- mama, tata i dziecko. A ja się na to nie
              zgadzam, nie zgadzam się na to żeby ziązek homoseksualny był normą i tego będę
              uczyła moje dzieci.

              monia145 pisze -
              " Rodzina szczęśliwa,kochająca nie musi bać sie niczego a w szczególności tego,
              że tolerancyjne nastawienie do świata rozlozy ją od środka."
              A ja myślę że masz się czego bać bo tolerancja dzisiejszych czasach oznacza
              przyzwolenie na wszystko.
              • tora99 Re: ale czego w zasadzie ma dowiesc ta historia? 01.05.06, 23:49
                no to pech....
                • wobbler Re: ale czego w zasadzie ma dowiesc ta historia? 02.05.06, 07:05
                  Na poparcie slow Zwiry,a Tobie jako zadany argument:
                  Okolo miesiac temu program pt."Warto rozmawiac",poruszyl sprawe inicjatywy
                  niejakiego Biedronia,sztandarowego homoseksa RP.Chodzilo o to,ze w ktoryms z
                  gimnazjow Biedron z odbytolubnymi kolesiami rozprowadzil ulotki instruktarzowe
                  o tym,jak uprawiac milosc homoseksualna i jak do tego celu wykorzystywac mocz i
                  kal.Jestem bardzo ciekawa jak swojemu dziecku wytlumaczysz o co chodzi autorowi
                  ulotki.Podejmij probe przekonania mnie,ze polewanie sie moczem badz
                  wysmarowanie kalem partnera,jest stymulujace seksualnie.
                  A przede wszystkim zdecydowanie nie zycze sobie,zeby tego typu tresci byly
                  publicznie kolportowane.Widocznie jestem glupia i nietolerancyjna.
                  Kazdej z goracych obronczyn odbytolubnych,zycze owocnego omawiania wspomnianej
                  ulotki w gronie rodzinnym.Najlepiej podczas obiadu.
                  • janowa Re: ale czego w zasadzie ma dowiesc ta historia? 02.05.06, 08:34
                    Gwoli scislosci, seks analny i z uzyciem ekskrementow nie jest domena
                    homoseksualistow. Pary heteroseksualne tez maja czasem takie upodobania. Jezeli
                    obie strony sie na to zgadzaja to co mnie to obchodzi? Czy tobie ktos zagalada
                    do lozka? Masz jakies z gory narzucone przez spoleczenstwo pozycje?
                    ---
                    "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
                    bonkreta
                    • gabi683 Re: ale czego w zasadzie ma dowiesc ta historia? 02.05.06, 08:42
                      Ma pod kolderka i bez zapalonego swiatła,tak chyba wygląda zycie erotyczne tej
                      Panismile
                  • dzindzinka Re: Nie pomyliłaś czegoś z tymi fekaliami? 02.05.06, 08:46
                    wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=6192
                    Środowiska gejowskie były oburzone, ulotka miała za zadanie wzbudzić w młodzieży
                    nienawiść do homoseksualistów.
                    • gabi683 Re: Nie pomyliłaś czegoś z tymi fekaliami? 02.05.06, 08:50
                      I juz wiadmo skąd Ta Pani ma natkie informacje i to jest właśnie chore !
                    • janowa Re: Nie pomyliłaś czegoś z tymi fekaliami? 02.05.06, 08:52
                      Jak widac - skutecznie wzbudza sad
                      ---
                      "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
                      bonkreta
                    • gabi683 Re: Nie pomyliłaś czegoś z tymi fekaliami? 02.05.06, 08:53
                      dzindzinka napisała:

                      > wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=6192
                      > Środowiska gejowskie były oburzone, ulotka miała za zadanie wzbudzić w
                      młodzież
                      > y
                      > nienawiść do homoseksualistów.
                      >

                      Zaczynam sie wstydzic ze tacy ludzie zyja w Polsce !
                      • l.e.a Re: Nie pomyliłaś czegoś z tymi fekaliami? 02.05.06, 09:30
                        Przeczytałam cały, calutki wątek i jestem w szoku, że nadal wśród ludzi panuje
                        przekonanie,że homoseksualizma to choroba i dewiacja...

                        smutne to
                  • tora99 Re: ale czego w zasadzie ma dowiesc ta historia? 03.05.06, 03:21
                    skoro widzialas ten program, to dlaczego nie pamietasz, ze ci ktorzy prowadzili
                    ta akcje sami przyznali, ze tego typu ulotki nie powinny znalezc sie w szkole,
                    byly drukowane do innych celow, a znalazly sie tam przypadkiem?


                    inna sprawa ze program "warto rozmawiac" jest wybitnie tendencyjny.
                    • wobbler Re: ale czego w zasadzie ma dowiesc ta historia? 03.05.06, 07:16
                      Jakim "przypadkiem"?!A niby gdzie chcieli je rozprowadzic?Tacy debilni,ze adres
                      pomylili?Nie poznali gdzie wchodza?
                      A co do wspomnianej przez kogos prowokacji:oni sami prowokuja,a pozniej
                      zarzucaja to innym.To typowe dla tego srodowiska.Dobra ilustracja jest przyklad
                      niejakiej qnegundy na tym forum.Niby wlacza sie do dialogu,ale na kazdy
                      argument reaguje tylko stwierdzeniami,ze jestem kretynka i moher wyzarl mi
                      mozg.Pozniej jakas jej "przyjaciolka"powola sie na to twierdzac,ze jestem
                      psychicznie chora.A nastepnie obie podniosa wrzask,ze sa przesladowane przez
                      jakas wariatke.Kazda proba dialogu z tym srodowiskiem konczy sie w taki sam
                      sposob,jezeli nie przyzna sie im racji.Od razu homofobia i dyskryminacja.
                      A najsmieszniejsze jest to,ze jak czytalam w wywiadzie z jakims
                      gejem,ci "prawdziwi" geje,wcale nie sa zadowoleni z szumu jaki robia Biedronie
                      itp.dziwadla.Obawiaja sie,ze prawdziwa homofobie wywolaja wlasnie te
                      manifestacje.Zwroc uwage,ze te pochody gromadza gora kilkaset osob,podczas gdy
                      srodowisko homoseksualne jest znacznie wieksze.W dodatku zawsze przewijaja sie
                      tam te same twarze.Wspomniany gej mowil,ze u niego w pracy wszyscy wiedza jaka
                      jest jego orientacja,ale nikt nigdy nie robil mu ztego powodu
                      przykrosci.Dopiero te publiczne awantury podgrzewaja niepotrzebnie
                      atmosfere.Tak wiec wlasciwe jest pytanie,kto za tym stoi i po co to wszystko?
                      Byc moze jakis Biedron z niskich pobudek chce byc na topie i zbic polityczny
                      kapital.To byloby mniejsze zlo.Gorzej,ze podzielonym spoleczenstwem latwiej
                      jest manipulowac i wygrywac jednych przeciw drugim.A najgorzej jesli ktos dazy
                      do legalizacji pedofilii i ogolnego upadku norm moralnych.Obawiam sie,ze
                      slizgamy sie jedynie po naskorku roznych zjawisk,a cala ta dyskusja moze sluzyc
                      wlasnie zbednemu podgrzaniu atmosfery.Moze lepiej pogadac o wiosnie,ktora
                      wreszcie nadeszla?
                      Kawal:
                      Syn mowi do ojca:
                      -Tato,jestem gejem!
                      Ojciec patrzy krytycznie i mowi:
                      -A Mercedesa masz?
                      -No,nie mam...
                      -A dobrze platna prace masz?
                      -Nie...
                      -To moze ciuchy od Armaniego?
                      -Nie mam...
                      -E,to ty zwykly pedal jestes,a nie zaden gej!
                      • tora99 Re: ale czego w zasadzie ma dowiesc ta historia? 03.05.06, 14:43
                        Jakim "przypadkiem"?!A niby gdzie chcieli je rozprowadzic?Tacy debilni,ze adres
                        >
                        > pomylili?Nie poznali gdzie wchodza?

                        nie wiem, gdzie je chcieli rozprowadzac, bo tylko widzialam krotka wypowiedz
                        dziewczyny mowiacej o tym, ze nie powinno ich tam byc. z tego co pamietam byly
                        tam min propozycje i sposoby uprawiania bezpiecznego sexu wlasnie przez osoby
                        tej samej plci.moge jedynie zgadywac, ze przeznaczone byly dla osob doroslych
                        odwiedzajajacych roznego rodzaju punkty oferujace im pomoc. (dla narkomanow,
                        nosicieli wirusa itp) na to mi to wygladalo.
                        kiedys bylam wolontariuszem , a i pracowalam przez krotka chwile w monarze i
                        tez czasami byly organizowane akcje w szkolach podczas ktorych rozdawane byly
                        ulotki. te ktore rozdawalismy byly przeznaczone dla mlodziezy.
                        ale kiedys robiac przeglad przed taka akcja znalazlam sporo takich, ktore by ci
                        sie nie spodobaly wink i byly czesciowo nawet przemieszane z tymi "dobrymi"
                        glowe ci dam, ze nikt w monaze nie chcial gorszyc nikogo. ale musze przyznac ze
                        bywalo tam czasem zamieszanie i balagan organizacyjny.
                        pewnie przyszly wydrukowane ulotki, ktos sie nie zastanowil, wrzucil... a potem
                        musielismy przebierac wink
                        moze w tym wypadku bylo podobnie, tylko nikt tego wczesniej nie sprawdzil,
                        moze to byla prowokacja. natomiast nie wierze, zeby sami sobie
                        podkladali "swinie"

                      • qunegunda jestem gejem :DD 03.05.06, 19:55
                        dzieki wobbler, ze mi powiedzialaś smile)))))))))))


                        a tak na marginesie: durniejszej baby od ciebie jeszcze nie spotkalam
              • iwles Re: ale czego w zasadzie ma dowiesc ta historia? 02.05.06, 16:15
                Nie wiem, czy wiesz Zwiro, ale "homoseksualizmu" nie mozna nauczyć w szkole...
                Z tym człowiek już się rodzi.
                Gdyby na orientację seksualną miał wpływ model rodziny, w jakiej się dziecko
                wychowuje - to byśmy w ogóle nie mieli tego "problemu". Bo skąd wziąłby się
                pierwszy gej ???
                • zwira Re: ale czego w zasadzie ma dowiesc ta historia? 02.05.06, 23:43
                  iwles napisała:

                  > Nie wiem, czy wiesz Zwiro, ale "homoseksualizmu" nie mozna nauczyć w szkole...
                  > Z tym człowiek już się rodzi.

                  Nie wiem czy wiesz Iwles że gro a właściwie już większość spośród osób
                  deklarujących się jako homo, szczególnie mężczyzn, to osoby u których
                  homoseksualizm nie ma podłoża somatycznego. Są to osoby u których w
                  dzieciństwie pewne niewłaściwe relacje rodzinne nałożyły się na inne, np.
                  bardzo duża wrażliwość, pewna niedojrzałość, zagubienie itp.

                  >
                  >
                  • tora99 Re: ale czego w zasadzie ma dowiesc ta historia? 03.05.06, 05:08
                    Chimeryczni
                    Wchodzący na ekrany film „Tajemnice Brokeback Mountain” znowu pobudzi dyskusję
                    o naturze homoseksualizmu. Dlaczego był, jest i będzie, skoro z punktu widzenia
                    ewolucji jest pozbawiony sensuNie każdy człowiek rodzi się mężczyzną lub
                    kobietą. Wiele osób zapewne słyszało o hermafrodytach, czyli obojnakach. Mają
                    oni cechy płciowe zarówno męskie, jak i żeńskie. Tego typu anomalie wynikają z
                    błędów rozwojowych. Mogą być na przykład wynikiem chimeryzmu, czyli połączenia
                    się ze sobą dwóch zarodków o różnych płciach genetycznych. Istnieją też
                    zjawiska tzw. mikrochimeryzmu – wówczas tylko niektóre komórki ciała, na
                    przykład część krwinek, są innej płci genetycznej niż pozostałe tkanki.
                    Mikrochimeryzm może powstawać w wyniku przedostania się komórek zarodka do
                    organizmu matki lub odwrotnie – matczynych komórek do płodu. Może też być
                    ubocznym skutkiem transfuzji krwi.
                    Chimeryzm i mikrochimeryzm wykrywa się przypadkowo. Podczas badań pacjentów
                    wymagających na przykład przeszczepów okazuje się, że pan X ma w swym
                    organizmie komórki żeńskie, a pani Y męskie. Chimeryzm i mikrochimeryzm może
                    dotyczyć również komórek mózgu, a to one kierują naszym popędem płciowym. Nie
                    można wykluczyć pewnej roli takiej anomalii w homoseksualizmie niektórych osób –
                    tak gejów jak i lesbijek, ale zapewne nie wszystkich. Homoseksualizm występuje
                    bowiem również wśród ludzi nie obarczonych żadnymi anomaliami. Różne bywa też
                    jego natężenie – niektórzy czują się gejami lub lesbijkami od pierwszego
                    zauroczenia osobą własnej płci w okresie dojrzewania, inni mogą odczuć to
                    znacznie później. Także pod wpływem przeżyć i warunków życia (więzienie, armia,
                    zakon, uwiedzenie, bieda lub zwykła chęć zysku nakłaniająca do prostytucji).
                    Wielu ludzi ma cechy i męskie, i żeńskie. Ba, stanowią oni co najmniej 50 proc.
                    ludzkości. Są to... wszyscy mężczyźni. Mężczyzna bowiem w każdej komórce swego
                    ciała ma chromosom płciowy X – żeński i Y – męski. To w nich zawarte są geny
                    decydujące zarówno o utworzeniu na przykład łechtaczki jak i penisa. Są to
                    organy zbudowane na tej samej zasadzie, a o ich ostatecznym kształcie decydują
                    oczywiście geny, ale także warunki hormonalne w trakcie rozwoju, po porodzie i
                    w czasie dojrzewania płciowego.
                    To samo dotyczy psychiki. W przeciwieństwie do kobiety, której trudniej stać
                    się mężczyzną, gdyż w jej komórkach nie ma genów z chromosomu Y, mężczyzna ma
                    wszystkie geny pozwalające, by stał się kobietą. Aktywność genów z chromosomu X
                    jest u mężczyzn równoważona genami męskości z igreka. Równowaga ta jest u
                    każdego mężczyzny nieco inna – zmienia się ona również w trakcie życia. U
                    każdego z nas, a ostatnio wykazano, że nawet u bliźniąt jednojajowych, czyli
                    naturalnych klonów, w trakcie życia uaktywniają się i wyłączają różne grupy
                    genów. Warunki zewnętrzne zmieniają nieco zapis genów w różnych komórkach
                    <>
                    To powoduje drobne mutacje mogące zmieniać, jak mówią naukowcy, ekspresję
                    innych genów. Identyczna informacja genetyczna zawarta w dwóch jednakowych DNA
                    klonów z biegiem czasu zmienia się więc i różnicuje niezależnie od siebie;
                    dlatego genetyczne różnice istnieją nawet pomiędzy braćmi Kaczyńskimi. Z tych
                    powodów każdy mężczyzna jest mężczyzną w nieco innym stopniu. A stopień jego
                    męskości ma kolosalne znaczenie dla jego psychiki, tożsamości i seksualności.
                    Takie to, niezwykle trudne do akceptacji przez laika, jest prawo ludzkiej
                    natury.
                    Determinacja płci u ludzi, podobnie jak i u innych ssaków, wykształciła się w
                    trakcie ewolucji w taki dziwny sposób, że mężczyzna jest po części kobietą. Ale
                    to i tak w przyrodzie sposób dość prosty. Przykładowo u torbaczy, czyli swego
                    rodzaju prototypu ssaków, determinacja płci jest o wiele bardziej
                    skomplikowana. Kangury i oposy mają kilka chromosomów Y. Co dokładnie w nich
                    jest zapisane i jak ich geny są regulowane – jeszcze nie wiemy. U innych
                    organizmów, na przykład u niektórych gadów i ryb, determinacja płci może
                    zależeć na przykład od temperatury rozwoju zarodka. Niektóre z nich potrafią
                    całkowicie, i często odwracalnie, zmienić swoją płeć.
                    Niższe organizmy mogą mieć po kilka różnych płci. A więc prawo natury, na które
                    tak często powołuje się w dyskusji na temat homoseksualizmu Kościół i politycy
                    narodowo-katolickiej prawicy, nie jest takie znów jednoznaczne. Wróćmy do
                    ludzi. To, że pociąg płciowy jest u większości mężczyzn skierowany do kobiet,
                    jest wynikiem działania specyficznej mieszanki hormonów w odpowiednim momencie
                    rozwoju mózgu. Dzieje się tak wyłącznie przy założeniu, że komórki organizmu
                    miały prawidłowo wykształcone receptory tych hormonów. To ważny szczegół
                    wykazujący, że regulacja fizycznej i psychicznej determinacji płci u ludzi jest
                    niezwykle skomplikowana. Dla każdego biologa jest jasne, że muszą w trakcie
                    rozwoju funkcjonować przeróżne warianty rozwojowe uznawane za normę, podobnie
                    jak w przypadku innych cech ludzkich organizmów. Nie wystarczy posiadać dany
                    gen – musi on jeszcze przejawić swoją aktywność we właściwym momencie i w
                    odpowiednich komórkach. A to też zależy od wielu czynników.
                    Wynikiem różnic genetycznych i pozagenetycznych jest między innymi różny u
                    każdego z nas poziom homoseksualizmu. Ten zaś przejawia się pociągiem płciowym
                    lub uczuciami do przedstawicieli płci wyglądającej na pierwszy rzut oka na
                    naszą. Istnienie takich różnic osobniczych jest z biologicznego punktu widzenia
                    normą – to ich brak byłby wyjątkiem. Może więc homoseksualista, podobnie jak
                    heteroseksualista, szuka u partnera inności?
                    Daleki jestem od promowania poglądu, że wszyscy jesteśmy gejami – chyba że w
                    sensie przenośnym. Natomiast twierdzę, że z biologicznego punktu widzenia
                    wszyscy jesteśmy potencjalnymi homoseksualistami, a inność homoseksualistów
                    jest innością pozorną – podobnie jak kolor skóry, włosów, religia czy
                    narodowość. Również z tych powodów geje i lesbijki w demokratycznym
                    społeczeństwie nie mogą być dyskryminowani.
                    Autor jest embriologiem, pracuje we Francuskim Centrum Badań Naukowych (CNRS) i
                    na Uniwersytecie Remes 1.

                    to jest artykul, z polityki, kiedys sobie zachowalam i teraz tutaj wstawiam.

                    bardzo przystepnie i krotko opisane to, co oprocz tego wyczytalam w paru innych
                    zrodlach, ale calych ksiazek ze zrozumialych wzgledow nie bede tu wklejac wink

                    milej lektury
                    • janowa Re: ale czego w zasadzie ma dowiesc ta historia? 03.05.06, 09:39
                      Bardzo przystepnie, ale przewiduje, ze wobbler i tak nie pojmie. Dla niej
                      homo=smierc i zboczenie, i chocbys napisala 1000 razy i podala milion badan
                      naukowych na dowod, ze tak nie jest - ona wie lepiej. Smutne jest to, ze takich
                      wobblerow jest sporo, o wiele za duzo w kazdym razie... sad
                      ---
                      "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
                      bonkreta
                      • gabi683 Re: ale czego w zasadzie ma dowiesc ta historia? 03.05.06, 16:37
                        janowa napisała:

                        > Bardzo przystepnie, ale przewiduje, ze wobbler i tak nie pojmie. Dla niej
                        > homo=smierc i zboczenie, i chocbys napisala 1000 razy i podala milion badan
                        > naukowych na dowod, ze tak nie jest - ona wie lepiej. Smutne jest to, ze
                        takich
                        > wobblerow jest sporo, o wiele za duzo w kazdym razie... sad
                        > ---
                        > "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
                        > bonkreta


                        Mowisz do Niej białe a Ona powie Ci ze czrne !
          • babka71 Re: ale czego w zasadzie ma dowiesc ta historia? 03.05.06, 16:21
            Już niedługo chrześcijanie, wierzący będą musieli chować się po domach, jak w
            czasach okupacji...
            Heteroseksualne małżeństwa, będą uważane za idiotyczne, nie będą "trendy"..
            będzie wstyd!!!
            Pojechać do Paryża z legalną żoną płci żeńskiej!! O matko kochana!!??
            Ateiści i poprawni politycznie zabronią się modlić w miejscach publicznych,
            ponieważ to uwłacza, obraża, zabiera prawo do wolności wyznania itp..
            przecież wiara to wstyd i ciemnogród i moher i w ogóle ..itd..??!!!


            • gabi683 Re: ale czego w zasadzie ma dowiesc ta historia? 03.05.06, 16:43
              babka71 napisała:

              > Już niedługo chrześcijanie, wierzący będą musieli chować się po domach, jak w
              > czasach okupacji...
              > Heteroseksualne małżeństwa, będą uważane za idiotyczne, nie będą "trendy"..
              > będzie wstyd!!!
              > Pojechać do Paryża z legalną żoną płci żeńskiej!! O matko kochana!!??
              > Ateiści i poprawni politycznie zabronią się modlić w miejscach publicznych,
              > ponieważ to uwłacza, obraża, zabiera prawo do wolności wyznania itp..
              > przecież wiara to wstyd i ciemnogród i moher i w ogóle ..itd..??!!!
              >
              >

              A kto tu napisala ze byc wieżacym wstyd?Wiara to cos wielkiego a tacy ludzie
              fanatycznie stojący za kosciolam przynosza same zlo!
              • babka71 gabi683 żadnego zła nie przynoszę,,, 03.05.06, 17:18
                nie wnoszę, nie nawracam itp,,..sama sobie dorabiasz ideologię jak widać..
                gdzie jest to zło napisz??? wyjaśnij, bo ja jakoś tego zła nie odczuwam
                • gabi683 Re: gabi683 żadnego zła nie przynoszę,,, 03.05.06, 19:18
                  babka71 napisała:

                  > nie wnoszę, nie nawracam itp,,..sama sobie dorabiasz ideologię jak widać..
                  > gdzie jest to zło napisz??? wyjaśnij, bo ja jakoś tego zła nie odczuwam

                  Jeli nie zrozumiałaś to juz nie mój problem wink
              • babka71 gabi napisz gdzie jest ten fanatyzm?? 03.05.06, 19:24
                no gdzie , bo jak Boga Kocham nie rozumiem wytłumacz mi ???
                • myelegans Tak na marginesie 03.05.06, 21:56
                  Czytam, czytam, mialam sie nie wtracac, ale sie wtrace, bo mieszkam w stanie
                  (USA), ktory jest najbardziej katolicki i najbardziej liberalny (paranoja nie?)
                  gdzie od 2 lat homoseksualisci moga zawierac zwiazki malzenskie.
                  Kiedy toczyly sie dyskusje nt. czy, kiedy i w jakiej formie zalegalizowac te
                  zwiazki, to duze lobby tych "za" byly .... dzieci, rozpietosc wiekowa duza, od
                  kilku do dwudziestukilku lat, wychowywane przez pary homoseksualne: dzieci
                  biologiczne i dzieci adoptowane, bo chcialy, zeby ich rodziny mialy takie same
                  legislacyjne prawa jak tradycyjne, bo dla nich to sa to stabilne i kochajace
                  sie rodziny.

                  Bo tak kochani, pary homoseksulne, maja dzieci, to nie nowosc, to juz jest, i
                  bedzie na szersza skale, dzieki postepom w medycynie rozrodu: banki spermy,
                  matki surogatki itd. Duzo rodzin adoptuje dzieci i to te dzieci, ktorych nikt
                  nie chce, bo sa "nieadoptowalne" z powodow spoleczno-zdrowotnych i NIKT oprocz
                  niedofinansowanych instytucji sie nimi nie zajmuje, nie maja szans na
                  emocjonalna stabilnosc.

                  Liczne badanie prowadzone na prestizowych uniwersytetach, nie tych katolickich,
                  pokazaly, ze nie ma roznic w rozwoju emocjonalnym, pomiedzy dziecmi wychowanymi
                  w rodzinach tradyzyjnych czy homoseksualnych. Sluze materialami zrodlowymi, po
                  ang. wiec nie ma co demonizowac, o ile w obu przypadkach jest to rodzina
                  stabilna, ale to ma niewiele wspolnego z orientacja.

                  Homoseksualizm nie jest zarazliwy, nie jest rozsiewany droga kropelkowa, ani
                  inna, % homoseksulistow w ogolnej populacji jest staly, niezaleznie od tego
                  gdzie zyjemy, bo go dyktuje biologia. Zgadza sie, ze kazde z nas jest w jakims
                  stopniu homoseksualne.

                  Mieszkalam kilka lat w uroczej dzielnicy gdzie bylo duzo gejow, i nigdy nie
                  widzialam nikogo obnoszacego sie publicznie ze swoimi uczuciami, calujacych sie
                  par. Najczesciej widzialam dwoch panow robiacych zakupy w supersamie,albo
                  siedziacych przy stolikach kawiarnianych.
                  Nikogo tez tu nie dziwi widok dwoch panow z dwojgiem dzieci: jedno ciemnoskore,
                  a drugie azjatyckie zwiedzajacych ZOO.
                  Zyjmy i dajmy zyc. Zjawisku nie zapobiegniemy, bo sie nie da.
                  Tradycyjnie zycze "wiecej tolerancji" Spoleczenstu polskiemu jeszcze do tego
                  daleka droga, a krazace mity swiadcza o hmmm, niedouczeniu.
                  Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka