Dodaj do ulubionych

Boję się..

26.04.06, 20:08
Teściówka zagroziła, ze pozbawi mnie praw rodzicielskich. ma oddac sprawe do
sadu, wezwac opieke spoleczna, mopr...
jak to nie pomoze zagrozila ze mi odbierze androida sila. Boje sie,
wszystkiego sie boje, nawet wyjsc na spacer.
W swieta wyladowal w szpitalu z rotawirusem, tam tez zarazil sie i
przerabiamy zaplenie pluc. I to dalo wode na mlyn. Nie rozwija sie tez
ksiazkowo, bo to wczesniak, i ma pewne opoznienie. ale to podobno wszystko
moja wina. I ze doprowadzam dziecko do kalectwa.
Jeszczemaz, jest po mojej stronie, ale kto wie na jak dlugo?? ona jest
nieobliczalna i jak znajdzie falszywych swiadkow to co ja zrobie??? Nie pije
nie pale, utrzymuje sie ze zlecen, troche kasy da mi maz, ale mieszkam w
jednym malym pokoju z dzieckiem. Mam lozeczko, wozek, pralke, ale co z tego,
widzialam program, ze pani kurator wystawila zla opinie matce, bo ta nie
miala szafy dla wlasnego dziecka.
Obserwuj wątek
    • kot_gargamela Re: Boję się.. 26.04.06, 20:10
      moze znacie jakies fundacje, stowarzyszenia, ktore moglyby mi pomoc. Mieszkam w
      krakowie. Myslalam o wyprowadzce, tak zeby nie znala zupelnie mojego adresu,
      ale za to mieszkanie place z oplatami 6 stow i watpie zebym cos takiego
      znalazla. Poki co zyje w strachu. Nie chce, nie umiem zyc bez dziecka!!
      • kot_gargamela Re: Boję się.. 26.04.06, 20:42
        Ale wyganiac po sadach mnie moze, uprzykszyc zycie tez. ja najbardziej sie
        boje, ze odbierze mi go sila. Mieszkam sama z dzieckiem, w 1 pokoju, ze slepa
        kuchnia...
        • 222j444 Re: Boję się.. 26.04.06, 20:56
          ludzie z kilkorgiem dzieci w jednej przyslowiowej izbie mieszkaja i co? Wazne ze
          kochasz swoje dziecko i zajmujesz sie nim najlepiej jak potrafisz.
          Pogrzeb w necie, moze znajdziesz jakies stowarzyszenie pomagajace w takich
          sytuacjach (przesladowan!). Jak cos znajde dam znac. Nos do gory! Bedzie dobrze!
    • 222j444 Re: Boję się.. 26.04.06, 20:15
      Co Ty piszesz dziewczyno??? Nikt nie może Ci odebrać praw rodzicielskich bez
      wyraźnego powodu, którego trudno się w Twojej opowieści dopatrzeć. Ta teściowa
      to jakiś potwór czy co? Mieszkasz z mężem? I co z tego, że masz jeden pokój?
      Musisz mieć trochę wiary w świat i ludzi, to że teściowa jest nienormalna nie
      oznacza, że uda jej się podpuścić innych przeciwko Tobie. Trochę odwagi i wiary
      w siebie! Nie daj się po prostu i już!!!
    • monia145 Re: Boję się.. 26.04.06, 20:16
      Jakoś nie widzę w tym co napisłaś podstaw do pozbawienia Cię praw
      rodzicielskich. Teściowa cierpi chyba na nadmiar wyobraźni!!!!! Pewnie uważa,
      że z tym wcześniakiem to też Twoja wina, bo " W naszej rodzinie....". Ohyda.
      Trzymaj się !!
    • maniolka05 Re: Boję się.. 26.04.06, 22:05
      Ale masz walnietą teściową!!! Pewnie sama by chciała wyhowywać dziecko!!!
      Skandal jak sie tym babom w głowach poprzewracało!!! Ot,tak sobie ,praw
      rodzicielskich cie nie pozbawi! Nie jest takie proste! trzymam kciuki! też
      jestem z Krakowa i jakbym coś usłyszała o mieszkaniu do wynajęcia to ci dam
      znać. Ucałuj bąbelka i glowa do góry, ty jesteś matką!!!
      • psylwia Re: Boję się.. 26.04.06, 22:28
        żeby odebrać komuś dziecko muszą być do tego podstawy tzn. zaniedbania,
        przemoc, uzależnienie matki, u Ciebie nic takiego nie ma więc nie ma podstaw.
        Dbasz o swoje dziecko , a że mieszkasz w jednym pokoju z ciemną kuchnią to co?-
        to nie jest żaden powód- nie martw się , więcej wiary w siebie i dobrych ludzi.
        • mamaemmy Re: Boję się.. 26.04.06, 22:33
          A czemu Cie nie ma na forum wczesniaki?

          A to historia Emusi
    • g0sik Re: Boję się.. 26.04.06, 22:39
      A na jakiej podstawie przepraszam bardzo? Tylko dlatego, że babie na stare lata
      zachciało się matkować wnukowi? Pomysł ze zmianą mieszkania jest bardzo dobry
      chociażby ze względu na Twój spokój...
    • marysia_p Re: Boję się.. 27.04.06, 00:55
      Tesciowa moze sobie gadac...dla swojego spokoju porozmawiaj z dzielnicowym,
      niech pozna historie Twojego malzenstwa, powiedz, ze tesciowa Cie nachodzi, ze
      czujes sie osaczona, ze Ci grozi..on musi to spisac a papier jest cierpliwy..w
      razie (odpukac)gdyby faktycznie zaczela robic jakies numery bedziesz miala karte
      przetargowa. Pozniej, jak bedzie przychodzila dzwon do dzielnicowego, tez to
      odnotuje. Porozmawiaj z pediatra, niech zrobi jakas notatke w karcie
      dziecka.Unikaj babsztyla albo staraj sie aby ktos z Toba byl, jak przychodzi i
      wygaduje glupoty - bedziesz czula sie pewniej, nie dasz sie zahukac i bedziesz
      miala swiadka.
      • della_street_35 Re: Boję się.. 27.04.06, 14:46
        Teściowa może ci skoczyć, próbuje cię zastraszyć i liczy na ten efekt, który już
        uzyskała, czyli że się jej boisz.

        Jeżeli chcesz się uspokoić, możesz się skontaktowac z:

        Towarzystwo Interwencji Kryzysowej, 31 - 110 Kraków, ul. Piłsudskiego 13,
        kontakt: Anna Lipowska - Teutsch, również za po�rednictwem eFKa, bezpłatna pomoc
        psychologiczna, prawna i socjalna, całodobowy telefon zaufania 0-12 658 08 57;

        Fundacja Kobieca eFKa, 31 - 003 Kraków, ul. Podzamcze 20/6, telefon zaufania dla
        kobiet (0-12) 422 47 50, pon. 17 - 20, sr. 10 - 13, pt. 20 - 24, pomoc udzielana
        kobietom zgwałconym i ofiarom przemocy;

        O�rodek interwencji Kryzysowej, 32 - 026 Kraków, ul. Radziwiłowska 8 b,
        tel.(0-12) 421 92 82 , pomoc psychologiczna, prawna i socjalna ofiarom przemocy
        ( czynny całš dobę);

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka