kot_gargamela
26.04.06, 20:08
Teściówka zagroziła, ze pozbawi mnie praw rodzicielskich. ma oddac sprawe do
sadu, wezwac opieke spoleczna, mopr...
jak to nie pomoze zagrozila ze mi odbierze androida sila. Boje sie,
wszystkiego sie boje, nawet wyjsc na spacer.
W swieta wyladowal w szpitalu z rotawirusem, tam tez zarazil sie i
przerabiamy zaplenie pluc. I to dalo wode na mlyn. Nie rozwija sie tez
ksiazkowo, bo to wczesniak, i ma pewne opoznienie. ale to podobno wszystko
moja wina. I ze doprowadzam dziecko do kalectwa.
Jeszczemaz, jest po mojej stronie, ale kto wie na jak dlugo?? ona jest
nieobliczalna i jak znajdzie falszywych swiadkow to co ja zrobie??? Nie pije
nie pale, utrzymuje sie ze zlecen, troche kasy da mi maz, ale mieszkam w
jednym malym pokoju z dzieckiem. Mam lozeczko, wozek, pralke, ale co z tego,
widzialam program, ze pani kurator wystawila zla opinie matce, bo ta nie
miala szafy dla wlasnego dziecka.