przepraszam za "robimy" ale jakos ciezko inaczej to okreslic

w kazdym razie mimo naszej bardzo ciezkiej sytuacji, braku wlasnego
miszkania, braku w sparcia od rodziny z mojej strony, braku samochodu, braku
czegokolwiek postanowilismy jednak.. ja mam 20 lat a luby 26 i nie chcemy
czekac, moglibysmy pewnie ale wiemy oboje, ze nigdy nie zarobimy na dziecko,
i bedziemy je odklada, odkladac.. az padnie mi 30 jemu 36 i plemniki beda
nawalac (on pracuje w chwmikaliach) wiemy a jak juz malenstwo bedzie to
zrobimy wszystko by mialo dobrze i bedziemy mieli dla kogo zyc