Dodaj do ulubionych

afera z ZUS-sem

10.05.06, 08:52
niektóre mamy się martwią, że siedząc na L4 okradają ZUS... a tu taka aferka:

wiadomosci.onet.pl/1319420,11,item.html
Urzędnicy ZUS-u rozdali sobie 20 mln zł nagród
"Fakt":Urzędnicy ZUS-u rozdali sobie 20 mln zł nagród. Warto być jednym z 45
tysięcy pracowników ZUS-u. Ta armia właśnie dostała po kilkaset zł nagród. I
to teraz - podkreśla dziennik - gdy tysiące polskich emerytów nie ma na chleb.
Nagrodę dostali niemal wszyscy pracownicy ZUS-u. Średnio po 438 zł. Były to
nagrody za pierwszy kwartał, więc wkrótce będą następne.

"To oburzające. My przymieramy głodem, musimy decydować, czy kupimy leki,
buty czy chleb, a oni przyznają sobie tyle pieniędzy" - mówi emerytka Renata
Słomińska z Lublina, która musi się utrzymać za 640 zł miesięcznie. "Za
prawie 500 zł mogłabym pojechać nad morze. Lekarz zalecił mi tamtejszy klimat
na moje schorowane stawy. Ale cóż, mnie nie stać" - dodaje emerytka.

Jak dowiedziała się gazeta ZUS na nagrody dla swoich pracowników co roku
przeznacza 5 proc. z całego funduszu wynagrodzeń (1,5 mld zł).

"Te nagrody mają charakter motywacyjny. Przyznają je swoim pracownikom za
dobrze wykonaną pracę dyrektorzy poszczególnych oddziałów i jednostek" -
mówi "Faktowi" rzecznik ZUS Przemysław Przybylski.

Obserwuj wątek
    • abm22 Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 09:16
      To żałosne. Fakt rozdmuchuje aferę nawet tam gdzie jej nie ma. Wszystko gra pod
      publikę i większość czytelników czyt. emerytów. Każda państwowa instytucja tzw.
      budżetówka ma nagrody okolicznościowe, premie motywacyjne, trzynastki itp. i
      nikt z tego powodu nie robi afery np. Urzędom Skarbowym. Poza tym wysokość tych
      nagród też jest żałosna. Nie jestem pracownikiem zusu broń panie Boże. Oni też
      są ludźmi i mało zarabiają a mają niewdzięczną pracę ale nasze społeczeństwo
      jest strasznie jednostronne w swoich ocenach i zawistne. A abstrachując od tego
      tematu ja kiedy tylko mogłam to wykorzystywałam mozliwość aby od Zusu wyciągnąć
      jakieś pieniądze nie miałam skrupułów idąc kilka razy na długotrwałe zwolnienie
      lekarskie. Całe życie płacę te składki i nigdy miałabym z tego nie
      skorzystać?????? Nigdy!Tylko trzeba odróżnić system od zwykłych szeregowych
      pracowników z którymi mamy zwykle do czynienia. A cały ten system jest do bani.
      Pozdrawiam wszystkich.
      • buzka5 Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 09:32
        Ja pracuję w Zusie i nie mam wrażenia żebym okradała biednych
        emerytów.Ludzie,wy nawet nie macie pojęcia ile my musimy się narobić,wyszkolić
        na te marne parę groszy.I ku zdziwieniu wielu ludzi-my też płacimy
        składki!!!!!!!!!!!!A codziennie zbiera się nam od takich ograniczonych
        imbecyli.Szkoda że takich ludzi jak abm22 jest mało.....
        • misspigy Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 10:57
          no ja jestem nauczycielem i też muszę sie naszkolić a nigdy takiej nagrody na
          oczy nie zobaczyłam... nie wspomnę o mężu, który w szpitalu na etacie ma 1400
          PLN brutto... heheh
          • kasiak37 Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 11:06
            to skandal.jestem nauczycielem i jak pracowalam w szkole jeszcze dwa lata temu
            to tzw.motywacyjny wynosil 12 pln.czyli razy 3 daje 36 pln na kwartal a nie 438
            pln.jak ten kraj tak bedzie szastal ludzkimi pieniedzmi to nigdy nie stanie na nogi.
            • misspigy Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 11:08
              no właśnie - a ile trzeba się przy tym szkolić!!
              • kasiak37 Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 11:13
                szkoda gadac...nie jestem jasnowidzem ale polska bedzie najbiedniejszym krajem
                EU,ktory bedzie tylko umial wyciagac lape po jalmuzne w postaci dotacji.
                • misspigy ale uszy do góry!! 10.05.06, 11:14
                  nasz boski minister Giertych obiecał już od 2007 5 % podwyżki!!!!
                  • kasiak37 Re: ale uszy do góry!! 10.05.06, 11:20
                    mam jego i te pieniadze w d......smilemnie to juz nie dotyczysmile.nie stac mnie zeby
                    zarabiac te pare groszy po 7 latach studiow w tym 2 lata specjalizacji,bo tej
                    smiesznej kasy nie starczy mi na rachunki.
                    • klaritas Re: ale uszy do góry!! 11.05.06, 10:21
                      pracuje w ZUS i wcale to nie prawda ze zarabiamy tyle kasy, te marne grodze sa
                      zalosne dla kogos kto skonczyl studia wyzsze i robi te okropne wyliczenia z
                      pietnem okradania biednych emerytow, a my to moze nie placimy skladek na zus?
                      to wcale nie za ich emerytury zyjemy tylko z wlasnej pracy za ktora dostajemy
                      marne wynagrodzenie, to nie szeregowy urzednik jest winien, ale posłowie,
                      ktorzy uchwalaja ustawy na ktorych pracujemy i za nie jestesmy wyzywani
              • marta_st1 Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 11:35
                A w jakich luksusach się szkolą. Budynki w których takie szkolenia się odbywają
                mieszczą się w najatrakcyjnych miejscach w Polsce, a luksus, że szkoda gadać. I
                wszystko za nasze pieniądze!
          • buzka5 Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 11:40
            oj tak.....biedni ci nauczyciele.Zastanów się tylko ile masz wolnego w roku smile
            Zus to budżetówka i normą jest że istnieje pula nagród.Może powinnaś zmienić
            pracę?????
            • kasiak37 Re: buzka 10.05.06, 11:46
              a przyszlo do glowki,ze szkolnictwo tez jest budzetowka?
              • buzka5 Re: buzka 10.05.06, 11:56
                a przyszło..dlaczego miałoby nie przyjść????wypowiadałam się w kontekście Zus smile
                oj,chyba bardzo zabolał cię ten artykuł hehe
                • kasiak37 Re: buzka 10.05.06, 12:01
                  obecnie wszelkie sprawy mnie nie dotycza ale pracy jako nauczyciel nie
                  zmienie,zmieniam tylko kraj,w ktorym bede ja wykonywac za godne pieniadze.a o
                  gospodarnosci elity rzadzacej swoje zdanie mam tak jak i wiekszosc polakow.
                  • buzka5 Re: buzka 10.05.06, 12:11
                    Ale po co przy okazji jeździć po szarych pracownikach?Jak im dają to biorą smilea
                    jeśli chodzi o rząd to temat rzeka i chyba nie na to forum smilepozdrawiam
                    • kasiak37 Re: buzka 10.05.06, 12:14
                      masz racje,to nie to forumsmilepozdrowionka
                    • margonik Re: buzka 10.05.06, 13:47
                      Nie chodzi o jezdżenie po szarych pracownikach. Do zwykłych pracowników nic nie
                      mam, bo to nie oni decydują. Życzę im jak najlepiej, w tym jak najlepszych
                      pensji. Chodzi mi o instytucję, a nie o zwykłych pracowników.
          • margonik Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 13:44
            Na dodatek jako nauczyciel musisz się wyszkolić za WŁASNE pieniądze.
            Moja ciotka jest nauczycielką i wiem, że wymaga sie w szkole ciągłego
            podnoszenia kwalifikacji, jakiś kursów itd, przy czym pracodawca ich nie
            finansuje.
        • miyoki Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 16:15
          Przepraszam ale też pracowałam w zusie wielka opieprzaie, owszem może są działy
          gdzie sie wiecej pracuje ale generalnie pracka od 7 do 15 nie przesadzaj
          szkolenia są wszędzie i wymagania wszędzie a sposób działania zusu mnie raził
          nie mogłam się idnetyfikowac z taką "firmą" dlatego zmieniłam pracę. Nagrody
          owszem ale nie z naszych składek co miesiąc płacę na zus 700zł i nie tylko ja a
          potem nie ma na emerytury to ciekawe gdzie sie podziały nasze pieniądze co???
          • sutra Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 17:16
            miyoki napisała:
            a
            >
            > potem nie ma na emerytury to ciekawe gdzie sie podziały nasze pieniądze co???

            Jak to nie ma na emerytury, nabyłaś już uprawnienia emerytalne i ci nie
            wypłacili?
            • miyoki Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 18:21
              Cóż porozmawiaj sobie z tymi, którzy nabyli ile dostają za całe lata pracy i
              składek, a na twoim miejscu na wiele bym nie liczyła za te kilkadziesiąt lat
              jeśli wogóle na coś hehe, jak sama sobie nie odłożysz to ledwie pewnie starczy
              ci na opłaty i jedzienie... a przynajmniej większość z naszego pokolenia tak
              będzie miała właśnie skoro już nie ma na wypłaty a wyż jest w slile wieku
              pracowniczego to co będzie jak nas będzi musiał utryzmwać niż
              • buzka5 Re: miyoki 10.05.06, 19:00
                Akurat mi nie musisz wykładać OFE,śmieszy mnie to wręcz smileogólnie zabawna
                jesteś,,,,,nie chce mi się nawet na ten temat dyskutować,bo większość osób
                tutaj nie ma pojęcia o czym mówi.A jeśli w dzisiejszych czasach ktoś nie ma
                jeszcze zaplecza emerytalnego to jest po prostu idiotą.
                • miyoki Re: miyoki 10.05.06, 19:32
                  jeśli sie pracuje w zusie i ma takie premie to można sobie takie zapelcze
                  zroibć. Cóż jeśli ci nie żal conajmniej 700 zł miesiąc w miesiac wywalanych
                  niemal w błoto, cóż ja bym wolała je sobie odkładać napewno wiecej bym maiła. I
                  ja ciebie nie obrażam w trakcie rozmowy wiec i ty tego nie rób jeśli nie
                  zgadzasz się z moim zdaniem to proszę o sensowne argumenty bo na tym polega
                  dyskusaj ale jak już pisałam to nie forum na takie pogawędki wiec z chęcią
                  można porozmawiać ale porozmaiwć (jeśli wiesz co owo słowo oznacza )na
                  przeznaczonym do takich tematów forum
                  • buzka5 Re: miyoki 10.05.06, 22:19
                    Więc nie należało podejmować dyskusji.....Pozdrawiam,,,,miłej nocy życzę smile))
              • sutra Re: afera z ZUS-sem 11.05.06, 20:13
                miyoki napisała:

                > Cóż porozmawiaj sobie z tymi, którzy nabyli ile dostają za całe lata pracy i
                > składek,

                Ich składki niestety nie pokrywają świadczeń, to była taka piramida finansowa.
                Teraz my za to musimy płacić.

                a na twoim miejscu na wiele bym nie liczyła za te kilkadziesiąt lat
                > jeśli wogóle na coś hehe, jak sama sobie nie odłożysz to ledwie pewnie
                starczy
                > ci na opłaty i jedzienie...

                No niestety, z moich skladek finansowana jest teraz dziura w systemie, tzn.
                świadczenia dla starszych osób. Kiedy ja będę na emeryturze, będę miała to, co
                sobie uzbierałam na indywidualnym koncie i tego może nie być dużo.

                > będzie miała właśnie skoro już nie ma na wypłaty a wyż jest w slile wieku
                > pracowniczego to co będzie jak nas będzi musiał utryzmwać niż

                O to to.
          • buzka5 Re: miyoki 10.05.06, 17:58
            Z tym pytaniem to raczej do rządu a nie na forum hehe
      • margonik Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 13:42
        A ja uważam mimo wszystko, że ZUS nie postępuje uczciwie. Nie wiem, skąd
        pochodzi te 20 mln na nagrody, więc nie krytykuję tego - jeśli nie pochodzi z
        naszych składek, ale z jakiegoś osobnego budżetu związanego z funkcjonowaniem
        ZUS, to ok. Ale swojego czasu miała miejsce taka historia, że ZUS umorzył długi
        PKP (w zakresie składek pracowników PKP) za to, że wszyscy pracownicy ZUS
        dostali ulgi na kolej. I to dla mnie jest czystą korupcją! Jakim prawem ktoś
        umarza komuś składki, które przecież ja będę musiała w przyszłosci
        zrekompensować swoimi składkami, wzamian za osobiste korzyści pracowników ZUS?
        Proszę bardzo - chcieli umorzyć kolei składki, w takim razie wszyscy Ci, którzy
        regularnie płaca ZUS powinni mieć zniżkę na kolej, a nie pracownicy ZUSu.
        • sutra Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 17:19
          margonik napisała:
          Ale swojego czasu miała miejsce taka historia, że ZUS umorzył długi
          >
          > PKP (w zakresie składek pracowników PKP) za to, że wszyscy pracownicy ZUS
          > dostali ulgi na kolej. I to dla mnie jest czystą korupcją!

          A skąd, to tylko wzajemne umorzenie sobie zobowiązań. Oczywiście ZUS mógł
          zapłacić kolei za legitymacje zniżkowe na kolej a kolej z tych pieniędzy
          spłacić długi ZUS-owi, ale po co dwa razy przelewać te same pieniądze? Każdy
          urząd państwowy wykupuje swoim pracownikom ulgi na kolej. I zdziwisz się, ale
          legitymacje dostają nie wszyscy, tylko ci co zgłoszą zapotzebowanie, z reguły
          ci bez samochodów, więc najmniej zamożni.
          • margonik Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 17:49
            > po co dwa razy przelewać te same pieniądze?

            Jakie "te same"? Pieniądze ze składek to pieniądze na przyszłe emerytury, a nie
            dla pracowników ZUS. Wg mnie to powinno być ściśle rozdzielone. Budżetówka (np.
            szkolnictwo) dostaje pieniądze z budżetu - to oczywiste. Tak samo ZUS na swoje
            funkcjonowanie powinien otrzymywać określoną kasę z budżetu. Natomiast każda
            złotówka ze składek to fundusz na emerytury i świadczenia - i nic poza tym.
            Państwo może zaciągać w ramach tej kwoty długi na bieżące funkcjonowanie, ale
            jest to wówczas dług publiczny, należny do spłaty. To chore, żeby zarządzający
            tą gotówką (jakieś szychy ZUSowe) zarządzały nią tak, jak własnym folwarkiem.

            A co do budżetówki to nie wszędzie dostają legitymacje na ulgi i z reguły jeśli
            dostają, to chętni muszą taką legitymację WYKUPIĆ.
            • sutra Re: afera z ZUS-sem 11.05.06, 20:08
              margonik napisała:

              > Jakie "te same"?

              Fizycznie te same.

              Pieniądze ze składek to pieniądze na przyszłe emerytury, a nie
              >
              > dla pracowników ZUS. Wg mnie to powinno być ściśle rozdzielone. Budżetówka
              (np.
              >
              > szkolnictwo) dostaje pieniądze z budżetu - to oczywiste. Tak samo ZUS na
              swoje
              > funkcjonowanie powinien otrzymywać określoną kasę z budżetu. Natomiast każda
              > złotówka ze składek to fundusz na emerytury i świadczenia - i nic poza tym.

              Państwo dopłaca do swiadczeń 20 miliardów rocznie; składki nie wystarczają na
              świadczenia, tym bardziej nie wystarczają na funkcjonowanie urzędu. Reszta
              danych w poście na dole wątku.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=41562508&wv.x=2&a=41665498

              Dodam, ze w następnym roku będzie jeszcze większa dotacja z budzetu do FUS i
              jeszcze więcej pieniędzy przetransferujemy od pracujących osób (podatki) do
              emerytów i rencistów, bo nasze nowe władze uchwaliły hojną indeksację rent i
              emerytur.

              > A co do budżetówki to nie wszędzie dostają legitymacje na ulgi i z reguły
              jeśli
              >
              > dostają, to chętni muszą taką legitymację WYKUPIĆ.

              Nie spotkałam sie z wykupywaniem, a pracowałam w kilku różnego rodzaju
              instytucjach budżetowych (szkoły, urzędy).
    • gosika78 Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 11:17
      Również uważam, że afery żadnej nie ma! Uważacie, że nagroda kwartalna 438 zł to dużo? Podejrzewam, że szeregowy pracownik ZUS, przyjmujący na codzień petentów, zupełnie nie mający wpływu na chory system nie zarabia nie wiadomo jakiej kasy. Może jeszcze jego pensję oddajmy rencistom, niech pracuje za darmo i jeszcze ma być miły dla petentów i wdzięczny, że ma gdzie siedzieć!!! Bez sensu. FAKT robi naprawdę aferę tam, gdzie jej nie ma. Acha, nie jestem pracownikiem ZUS, żeby nie było smile Chociaż również pracuję w państwowej firmie,
      • marta_st1 Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 11:38
        A inni pracują bez żadnych nagród. I bez takich gratyfikacji można być dobrym
        pracownikiem. A o ZUS-ie już dużo słyszałam. Kiedyś miałam nagranie, w którym
        dwie panie z ZUS-u umawiały się na malowanie paznokci w pracy. Ehh jakie
        ciężkie życie mają te panie, a jescze nagrody dostają.
        • buzka5 Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 11:46
          Nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz pojęcia.Jeden miesiąc pracy z
          petentami,którzy przychodzą do ciebie nastawieni zawsze na nie tylko po to,żeby
          utrudnić ci pracę w imię zbiorowej nienawiści do tej instytucji i zrozumiałabyś
          że ta premia to jeszcze mało....A może to zwykła zazdrość?
      • sutra Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 17:21
        gosika78 napisała:

        > Również uważam, że afery żadnej nie ma! Uważacie, że nagroda kwartalna 438 zł
        t
        > o dużo? Podejrzewam, że szeregowy pracownik ZUS, przyjmujący na codzień
        petentó
        > w, zupełnie nie mający wpływu na chory system nie zarabia nie wiadomo jakiej
        ka
        > sy.

        Mogę ci powiedzieć. Moja koleżanka od razu po studiach poszła do ZUS. Dostała
        niecałe 700 złotych na rękę. W Warszawie. Cały dzien udziela informacji
        telefonicznie, mieszkanie o ile wiem wynajmnuje. jej sytuacja nie różni się od
        sytuacji młodego nauczyciela czy lekarza.
        • gosika78 Re: afera z ZUS-sem 11.05.06, 10:33
          I za te 700 zł i "wypasioną" premię zbiera cięgi za akty prawne uchwalone przez panów kumających zero i zarabiających zero więcej... I jeszcze jest "złodziejką" smile)) SUUPER
    • asaroth Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 11:44
      Fucktycznie wielki skandal i sensacja tyle, że te nagrody to pewnie tzw.
      średnia czyli przykładowo: Pani Wiesia z okienka dostała 100 zł. nagrody a
      jakiś pomniejszy kierownik oddziału 900 zł to średnio daje, że dostali po 500
      zł.
      Następni w kolejce do opisania w gazecie Fuckt są pewnie wstręciuchy lekarze,
      skorumpowane środowisko prawnicze, obrzydliwa skarbówka, nieudolni nauczyciele
      itp. Takie artykuły pojawiają się cyklicznie i nie ma co wołać, że to
      afera ...
      P. S. Nie pracuję w ZUS-ie i wątpie czy warto być jak to napisano w artykule
      jednym z 45 tys. pracowników.
      • margonik Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 13:54
        > jednym z 45 tys. pracowników.

        A nie uważacie, że jest to chore, żeby w dobie komputeryzacji ZUS obsługiwało
        45 tys. ludzi? Mam wrażenie, że jest to forma naszej walki z bezrobociem...
    • iwo75 Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 12:18
      Rzeczywiscie dziewczyny zostawmy szeregowych pracownikow ZUS-u w spokoju.
      Nagrody sa w wiekszosci organow administracji i jakos nikt z tego afery nie
      robi. Ja nie pracuje w ZUSie chociaz mialam taka mozliwosc aczkolwiek
      podziekowalam, proponowali ok 800 zl netto przy 10 godzinnym dniu pracy (bo sa
      duze zaleglosci jak tlumaczyli)
      Pozdrawiam
      Iwona
      • kakuba Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 13:21
        Niby dlaczego mamy zostawić szeregowych pracowników ZUS w spokoju???
        Niestety miałam nieprzyjemność sporo sie kontaktować z takimi właśnie
        szeregowymi pracownikami... i niestety ani razu nie trafiłam na osobę miłą i
        kompetentną. Dla mnie ich praca była kompletnie bezsensowna, jak tak mają
        pracowac to lepiej zeby poszukali sobie pracy gdzie indziej, a na motywacyjne
        nagrody uznaniowe to oni wogóle nie zasłużyli.
        Ja rozumiem, ze w budżetówce jest pula pieniędzy na nagrody (sama pracuje w
        budżetówce, nagród nie dostaję, bo na nagrody u nas 'zasługuja' tylko
        układowcy, kierownicy i inne szuje), ale czy nagrody w ZUSie nalezy przyznawać
        za:
        - nieuprzejmną obsługę klientów
        - niekompetencję
        - wydawanie błędnych decyzji
        - olewanie obowiazków służbowych ???
        nie wydaje mi się!

        Ja wiem, ze wiele osób pracuje w ZUSie za małe pieniadze i tylko dlatego, ze
        innej pracy nie mogą znaleźć, że nie jest to szczyt ich marzeń i ambicji, że
        jest cieżko i niefajnie z upierdliwymi klientami... ale to nie znaczy, ze jeśli
        ktos pracuje źle to należy mu sie nagroda!
        • buzka5 Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 13:27
          A najprościej jest wrzucić wszystkich do jednego worka i generalizować,prawda?
          Nieuprzejmi i niekompetentni pracownicy są wszędzie niestety.
          • gosika78 Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 13:40
            Buzka5 ma rację, na wszystko trzeba umieć spojrzeć z dwóch stron. Z jednej strony urzędnicy (którzy też są ludźmi), a z drugiej rzucający bluzgami petenci, którzy jak większość potafią tylko generalizować.
            • buzka5 Re:gosika78 10.05.06, 18:04
              Cieszę się że jest ktoś obiektywny.Pozdrawiam serdecznie.
        • malalenka Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 13:37
          POdpisuję się pod tym co napisałaś.Szczera prawda.
          • aniulekq Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 14:48
            Lekka przesada z tymi nagrodami. Z tego co wiem to ZUS musi zaciągac kredyty,
            żeby wypłacic emerytury, a na nagrody ma!
            Pracuję w oświacie i żeby dostac nagrodę trzeba się naprawdę napracowac, a nie
            siedziec w okienku z kawunią i łaskawie przyjmowac petentów
            • sutra Re: afera z ZUS-sem 10.05.06, 17:24
              Mam nadzieje, że się trzeba napracować na nagrodę, bo nie wierzę, żeby w
              oświacie było inaczej niż za moich czasów - odbebniający lekcje frustraci
              wyżywający sie na dzieciach lub w najlepszym razie obojętni, nie zawsze na
              wysokim poziomie.
              • kasiak37 Re: do sutra 10.05.06, 17:39
                juz sie jakis czas temu skonczyly czasy,o ktorych piszesz...juz nie ma,ze jak
                sie ma mianowanie i umowe na czas nieokreslony to sie spokojnie doczeka do
                emeryturki.caly czas doksztalcanie,we wlasnym zakresie oczywiscie i za swoje
                pieniadze,nowatorskie pomysly,karta oceny pracy i to nie tylko przez grono
                pedagogiczne czy dyrekcje szkoly...i wierz mi,ze to nie jest latwy chleb...znasz
                to?-i obys cudze dzieci uczyl...
                • sutra Re: do sutra 11.05.06, 19:40
                  A tak się składa, że uczyłam (kobietą jestem, jakbyś miała jakieś wątpliwości)
                  również w panstwowych szkołach przez kilka lat. Dokładnie pamiętam i swoich
                  nauczycieli, i widziałam, co robią koledzy.
                  Na razie moje dziecko (1 klasa) ma bardzo fajną nauczycielkę), ale bardzo
                  jestem ciekawa na jakim poziomie okaze się być jego szkoła, kiedy już wyjdzie
                  poza klasy I-III.
            • buzka5 Re: aniulekq 10.05.06, 18:03
              aniulekq napisała:

              > Lekka przesada z tymi nagrodami. Z tego co wiem to ZUS musi zaciągac kredyty,
              > żeby wypłacic emerytury, a na nagrody ma!
              > Pracuję w oświacie i żeby dostac nagrodę trzeba się naprawdę napracowac, a
              nie
              > siedziec w okienku z kawunią i łaskawie przyjmowac petentów

              Nie wiesz o czym mówisz twierdząc że pracownicy łaskawie z kawunią przyjmują
              petentów.Wierz lub nie ale to najcięższa praca w zakresie obowiązków
              pracowników Zus i nie należy do przyjemności.
    • eol21 mylicie ZUS i FUS 10.05.06, 15:36
      dziewczyny, mylicie ZUS , czyli Zakład Ubezpieczeń Społecznych i FUS czyli
      fundusz.
      Nasze renty, emerytury , zasiłki są płacone z FUS. Siadząc całą ciążę na L4
      naciągacie właśnie FUS, czyli pomniejszacie fundusz tworzony z naszych składek.
      A nagrody zostały wypłacone w funduszu wynagrodzen ZUSu, czyli instytucji która
      FUSem zarządza . To są oddzielnie pieniądze.
      Ech...
      Nie pracuję w ZUSie
      • miyoki Re: mylicie ZUS i FUS 10.05.06, 16:26
        Właśnie chodzi o to, że nie wiadomo z czego zostały wypłacone pieniądze. Ja
        tylko powiem tyle w zusie naprawdę czasem nie wiedziałam co z nudów zrobić,
        jednen komputer 5 osób wiec trzeba było w kolejce czekać a bez komputera nie
        można pracować. Więc niech mi ktoś nie mówi, że tam jest ciężka praca taka jak
        wszędzie a spkojniejsza bo pewniejsza. Zresztą przeszłam prawie wszysktie
        działy na tym min. polega szkolenie pracowników zusu, owszem tam gdzie petenci
        może jest ciężej ale nie przesadzajmy bo znam wiele innych zawodów które mają
        naprawdę i ciężką i odpowiedzialną pracę. A co do wynagrodzen jeśli pochodzą z
        zasobów Zusu owszem niech sobie wypłacają tylko skąd zus jako zakład
        niezarobkowy i budżetowy ma pieniądze? Przecież zakąłdy budżetowe utrzymują sie
        z naszych podatków. Więc ciągle jakby nie patrzeć to nasze pieniądze a to
        bulwersuje...
        • sutra Re: mylicie ZUS i FUS 10.05.06, 17:28
          Racja, urzędnicy nie powinni w ogóle zarabiać, bo przecież to idzie z naszych
          podatków ;-[
          • buzka5 Re: mylicie ZUS i FUS 10.05.06, 18:07
            A urzędnicy to nadludzie i podatków nie płacą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • miyoki Re: mylicie ZUS i FUS 10.05.06, 18:18
              Moja droga w zusie nie tak źle sie zarabia i nie o to w tym wszystkim chodzi
              ale to bezmyślne szafowanie pieniędzmi przez tą "firmę".
              • miyoki Re: mylicie ZUS i FUS 10.05.06, 18:24
                No i racja, że to nie temat na to forum ciężarne nie powinny się denerwować wink
                a to temat wielce konfliktowy bo pracownicy swojego zakładu i prcy zawsze będą
                bronić a tym bardziej premii
                • marta_st1 Re: mylicie ZUS i FUS 11.05.06, 18:45
                  Można podsumować to wszystko tak:
                  1. Nie wszyscy ludzie pracujący w ZUS-ie są nieuprzejmi, ale większość. Praca z
                  ludźmi nie jest łatwa to fakt, tym bardziej jak przychodzi jakiś awanturnik,
                  ale ja również pracuję z petentami i nie mogłabym sobie pozwolić na
                  nieuprzejmość, bo mogłabym pożegnać się z pracą.
                  2. Dodzwonić się do ZUS-u nie jest trudno, ale zostać połączonym z właściwym
                  działem to już graniczy z cudem.
                  3. Premie i owszem, ale tyle ludzi pracuje bez premii i jakoś nikt w tym nic
                  nienormalnego nie widzi.
                  4. A jeśli chodzi o szkolenia i budynki ZUS-u (u nas najładniejszy budynek w
                  całym mieście) to wszystko idzie z naszych składek.
                  • marta_st1 Re: mylicie ZUS i FUS 11.05.06, 18:46
                    A i jeszcze jedno: może i niektórzy zarabiają poniżej 1000 zł, ale są to
                    pracownicy nowi, a nigdzie na początku kokosów nie ma.
                    • sutra Re: mylicie ZUS i FUS 11.05.06, 19:44
                      Na początku kokosów nie ma, ale nie wiem, czy rozumiesz, co oznacza zarabiać
                      700 złotych w budżetówce. Oznacza to, że jak dobrze pójdzie po dwóch latach
                      możesz liczyć na awans i zarabiać o 50-100 złotych więcej. Po kolejnych dwóch -
                      to samo. Jak dobrze pójdzie. A przeciez jest to wiek najlepszy do zakladania
                      rodzin, rodzenia dzieci... Nie ma czego pracownikom ZUS-u zazdroscić, naprawdę,
                      chyba że w mniejszych miasteczkach gdzie jest duże bezrobocie i tylko ZUS i
                      szkoła daje pracę.
                  • sutra Re: mylicie ZUS i FUS 11.05.06, 20:02
                    marta_st1 napisała:

                    > 4. A jeśli chodzi o szkolenia i budynki ZUS-u (u nas najładniejszy budynek w
                    > całym mieście) to wszystko idzie z naszych składek.

                    Bzdura. Weźmy 2005 rok. FUS był dotowany z budżetu panstwa w wysokości
                    17 279 373 tys. złotych (tzn. 17 miliardów złotych). Refundacja z tytułu
                    przekazania składek do OFE w wys. 9 055 298 tys. zł (9 miliardów) równiez, o
                    ile się nie mylę, pochodzi z budżetu państwa.

                    Natomiast odpis FUS na działalność Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynosił 2
                    494 500 tys. złotych (dwa i pół miliarda). Jak widzisz, wpływy ZUS ze składek
                    nie pokrywają nawet transferów na rzecz ludności (różnica między wpływami ZUS
                    ze składek a wydatkami na emerytury i renty w 2005 roku wyniosła 20 miliardów
                    złotych), a tym bardziej szkoleń i budynków ZUS.

                    www.zus.pl/bip/default.asp?id=47
                    Pisałam już, że to, ile nas kosztują urzędnicy ZUS to pikuś w porównaniu z
                    kosztami hojnie wypłacanych emerytur (np. wcześniejszych emerytur).
                    • sutra Re: mylicie ZUS i FUS 11.05.06, 20:04
                      Wpiszę jeszcze raz wyraźnie - ZUS zbiera tytułem składek niecałe 60 miliardów
                      złotych, a wypłaca ludziom 80 miliardów złotych. Jeśli troszczycie się o własne
                      składki, rozejrzyjcie się wokół siebie i popatrzcie na fałszywych rencistów w
                      waszym otoczeniu. To przez nich musicie więcej płacić.
    • rogusia2 Re: afera z ZUS-sem 11.05.06, 23:52
      A mnie wkurza, że
      1. Spora część parcowników ZUSu jest niekomnptenetna, niegrzeczna i nastawiona
      na NIE - A NAGRODY DOSTALI WSZYSCY!
      2. ZUS buduje sobie siedziby za 100 mln a jak pisłay tu niektóre koleżanki
      budżet mu się nie zamyka bo wypłaca więcej niż ma wpływów
      3. Średnia płaca w ZUSie wynosi 2400 brutto /podano w TV/ więc nie wiem skąd te
      lamenty na biednych szaraczków którzy tam zarabiają po 700 na rękę. Nikt im tam
      nie karze pracować. Nie słyszałm, żeby ZUS narzekał na brak chetnych do pracy :-
      )
      • sutra Re: afera z ZUS-sem 12.05.06, 12:03
        rogusia2 napisała:

        > 2. ZUS buduje sobie siedziby za 100 mln a jak pisłay tu niektóre koleżanki
        > budżet mu się nie zamyka bo wypłaca więcej niż ma wpływów

        Zwolenniczko zrównoważonego budżetu, jestes wobec tego za tym, zeby ZUS równiez
        wypłacał tylko tyle pieniędzy, ile uzbiera ze składek? Wiesz, jaki podniósłby
        się krzyk, gdyby ZUS przestał wupłacać 1/4 świadczeń, które w tej chwili
        wypłaca? Siedziby ZUS są dotowane z budżetu państwa tak samo jak różne inne
        budowy budynków publicznych. Nie jestem za rozrzutnością, ale o wiele bardziej
        mnie wkurza postawa ludzi, którzy chętnie i bez najmniejszego poczucia winy
        oszukują ZUS zeby wyciągnąć pieniądze, przyczyiając się do powstawania tej 20-
        miliardowej luki, którą i tak muszą wyrównać wszyscy podatnicy (budżet
        państwa). Budowa jednej siedziby za 100 mln to przy dziurze w świadczeniach w
        wysokosci 20 mld naprawdę taniocha i pryszcz.

        > 3. Średnia płaca w ZUSie wynosi 2400 brutto /podano w TV/ więc nie wiem skąd
        te
        >
        > lamenty na biednych szaraczków którzy tam zarabiają po 700 na rękę.

        Znacz pojęcie średniej statystycznej?
        Płaca brutto 2400 to na rękę 1600. Średnia oznacza, że są płace poniżej tej
        wysokości.

        Nikt im tam
        >
        > nie karze pracować. Nie słyszałm, żeby ZUS narzekał na brak chetnych do
        pracy :
        > -
        > )

        Jest bezrobocie.
        • zuzia_i_werka Re: afera z ZUS-sem 13.05.06, 22:45
          Ten wątek robi sie tak samo dziwny jak ten o pensjach pielęgniareksad
          Pielęgniarki złe i niesympatyczne,pracownicy ZUS w ogóle powinni zapomnieć o
          premiach,lekarze to złodzieje itp itd
          • sylal Re: afera z ZUS-sem 14.05.06, 10:52
            Śmieszy mnie afera rozpetana przez żałosny Fakt.Nagrody kwartalne nie są niczym
            nowym funkcjonują od wielu lat.Podobnie jak w wielu innych instytucjach
            państwowych i samorządowych.Czemu więc akurat teraz wyskoczyli z tym? Czy
            średnia 438 zł to tak obłędna kwota? A nie rusza Was informacja o
            kilkutysięcznych lub nawet kilkunastotysięcznych nagrodach w NFZ czy spółkach
            skarbu państwa.
            Nie do końca rozumiem czemu uważa sie pracowników ZUS za jakieś istoty o innych
            niż inni żołądkach, którzy powinni pracować dla idei i nie pobierać
            wynagrodzenia. Pracuję prawie 8 lat w w ZUS, mam wyższe wykształcenie zarabiam
            1300 zł na rękę na stanowisku inspektora. Przez pierwsze dwa lata miałam ciut
            więcej niż najniższe wynagrodzenie.Moja praca wymaga znajomości kompletu
            przepisów związanych z ubezpieczeniami społecznymi, kodeksu pracy i kpa. Nie
            stykam się z z petentami a z papierami i to sobie chwalę.
            Większość osób na podobnych stanowiskach ma taką lub ciut wyższą lub niższą
            pensję. Owszem kadra kierownicza ma trochę lepiej.Że już nie wspomnę o
            Centrali, gdzie kierowca mógł zarobić 3 razy więcej niż naczelnik w
            Oddziale.Paranoja!
            Osoby z wyższym wykształceniem przyjmowane do pracy dostają ok. 900-950 zł
            brutto.
            Generalnie mam to szczęście , że moja praca jest dość spokojna ale współczuję
            osobom np. na informacji. Ludzi przychodzą z coraz gorszym nastawieniem mocno
            podsycanym przez media.Zamiast dzień dobry zaczynają od "wy złodzieje".W wielu
            wydziałach na porządku dziennym są nadgodziny - bynajmniej nie opłacane-dobrze
            jak można zrobić wybitkę za nie. Nie raz dziewczyny biorą robotę do domu. A
            przecież to takie same matki i żony jak Wy.

            Media przedstawiają kwestie wynagrodzeń jako zabieranie puli pieniędzy
            emerytom. Przecież to zupełnie inne budżety. Nagrody biorą się obecnie głównie
            z tak zwanych oszczędności w funduszu wynagrodzeń(zwalnianie etatów) i odpisów
            z pensji.Wypłaty świadczeń to zupełnie inna bajka i nie ma tu miejsca na
            dokładne wywody.Faktem jest że z Funduszem Ubezpieczeń Społecznych jest kiepsko
            ale też nigdzie w Europie nie ma tylu młodych rencistów.
            W każdym razie co innego pieniądze na obsługę działalności Zakładu a co innego
            pieniądze z FUS.
            Nieprawdziwy jest zresztą popularny pogląd osób prowadzących działalność
            gospodarczą o finansowaniu tzw. marmurowych parapetów z ich składek. Owe
            marmury to po prostu plastikowy parapet w marmurkową fakturę -swego czasu była
            o to w naszym Oddziale straszna afera.

            Oczywiście nie jestem ślepa i dostrzegam wady -a sporo ich ZUS-u. Faktycznie
            zdarzają się niekompetentne osoby a co gorsza niegrzeczne. Zdarzają się afery
            korupcyjne choć główna rola tu to lekarze orzecznicy i lekarze wypisujący
            pacjentom fałszywą dokumentację medyczną.Przegina się niekiedy z nakładami na
            inwestycje (ostatnio praktycznie wszsytko zostało wstrzymane), ale niekiedy
            budowa nowego budynku była konieczna z uwagi na zwiększanie zadań. Przybywa
            świadczeniobiorców i osób prowadzących działalność . To wszystko jakoś musi być
            obsługiwane. W naszym Oddziale - nic szczególnego jeśli chodzi o standard-
            zrobiono remont sali obsługi klienta.Po pierwszym narzekaniu , że "znowu wydają
            nasze składki" okazało się, że ludzie są zadowoleni, jest klimatyzacja a to
            ważne dla starszych schorowanych osób, jest gdzie usiąść są numerki, można
            spokojnie poczekać,są bez porównania mniejsze kolejki.

            To nic przyjemnego czytać o swoim zakładzie takie rzeczy ale musi to być
            piętnowane i karane. Ale czy nie słyszy się o korupcji w skarbówce,
            samorządach, nie mówiąc już o środowisku lekarskim?
            W ZUS jeszcze dużo musi się zmienić ale pamiętajcie proszę, że pracują tam
            ludzie tacy jak i gdzie indziej, mniej lub bardziej sympatyczni.
            Pochodzę z rodziny gdzie wiele osób prowadzi działalność gospodarczą , mam też
            w rodzinie emerytów i rencistów. Staram się patrzeć również z ich punktu
            widzienia.
            Na pewno nie można wszystkich wrzucać do jednego worka.Wiele razy zetknęłam się
            z korupcją i niekompetencją wśród lekarzy ale wiem, że masę z nich to super
            fachowcy i świetni ludzie. Nie krzyczę więc lekarze to złodzieje.A ZUS został
            już zaocznie skazany przez media - a swoją drogą zabawne jak często
            dziennikarze nie mają kompletnie pojęcia o temacie swojego reportażu i wypisują
            wręcz bzdury.Swego czasu chyba w Interwencji atakowano gwałtownie ZUS, że nie
            chce przyznać renty chłopcu który został pobity(stał się kaleką) po zdaniu
            matury a przed podjęciem zatrudnienia. Niestety przepisy nie dają możliości ani
            przyznania mu renty z tytułu niezdolniości do pracy ani nawet renty
            socjalnej.Ale na Boga przecież to nie wina Wydziału Przyznawania Emertur i
            Rent,że zgodnie z prawem musiał dać mu odmowę.

            Trzeba też koniecznie pamietać , że to nie ZUS wymyśla przepisy on tylko je
            realizuje. To ustawodawca decyduje o wysokości waloryzacji, wysokości składek,
            czy wydaje bzdurne nieraz przepisy utrudniające życie płatnikom.Urzędnicy muszą
            się do nich stosować choć często widząc kolejne wypociny ministra czy kolejną
            bublowatą ustawę stukamy się w czoło - ale to już kwestia tego kogo wybieramy
            do parlamentu.

            Pozdrawiam serdecznie

            Sylwia
            • hadrjana Re: afera z ZUS-sem 14.05.06, 23:19
              sylal, wielkie dzięki, bo jedyne co moge zrobić, to podpisać sie pod tym
              wszystkim obiema łapami. Moja przygoda z Zusem trwa od 1999r., tkwie w
              emeryturach i rentach, dostaje po łbie od petentów (bo najczęściej ktoś wejdzie
              do pokoju akurat wtedy, gdy o 13 mam gębę zapchana pierwszym od rana kesem
              kanapki) i od przełożonych (jak cała reszta, bo ilość spraw przypadająca na
              głowę dałaby sie rozdzielic spokojnie na przynajmniej jeszcze 1,5 osoby),
              siedze legalnie w biurze 9 godzin (ta 1 godz to nie nadgodziny, bo nikt mi za
              to nie płaci) i zabieram sprawy do domu, a i tak kilka urlopów mineło mi w
              pracy. Wśród dziewczyn płacz w kiblu i tabletki uspokajające, szczególnie po
              zmianie przepisów albo na zamknięcie kwartału to normalna sprawa. nie widywanie
              swoich dzieci po kilka dni - też.
              Moje szczęście polega na tym, że jestem na wychowawczym i od 2 lat mam
              pewien "oddech". Ale przez te 2 lata jesli coś sie zmieniło to na gorsze
              jedynie, nie na lepsze.
              Mój mąż pracuje w Irlandii. Kiedy na pytanie, co robi zona, tłumaczył że
              pracuje w urzedzie wypłacającym swiadczenia emerytalne, ze to instytucja
              rządowa itd., to padło pytanie "To co ty tutaj robisz?". Tam urzędnik państwowy
              (przy okazji chciałam zauważyć, ze od 1.1.1999r. urzędnicy ZUS nie sa
              urzędnikami państwowymi) zarabia tyle, że na dobrą sprawę współmałżonek
              pracowac nie musi. A juz na pewno wyjeżdżać do pracy za granicę.
              Więc chyba cos nie halo, jesli osoba z wyższym wykształceniem, z kilkuletnim
              stażem pracy, dostaje ok.1300 zł netto(sylal, piję do Ciebie, bo gdybym była w
              pracy, a nie na wychowawczym, dostawałabym jakieś 950-980 zł). Brutto to nie
              zbliża sie nawet do sredniej krajowej, czyż nie?
              I bardzo zawsze mi sie podoba nawoływanie "wywalić darmozjadów, kawożłopów,
              siedzą, pierdza w stołki i nic nie robią!". Ciekawe, co by było, gdyby jednego
              dnia zwolniło sie z pracy 90 proc. urzędników z emerytur i rent, niech
              pozostane przy swoim wydziale. Kto przeliczałby staże, wyliczał świadczenia i
              najważniejsze - odpowiadał na genialne korespondencje emerytów i rencistów?
              Każda sprawa wpływająca do wydziału musi zostać załatwiona decyzją lub pismem.
              Na podstawach prawnych. Całkowite wyszkolenie pracownika to jest minimum rok, a
              potem nauka trwa na okrągło, tak jak zmieniają sie przepisy. No więc wywalmy
              urzędników. Owszem, komputer wyliczy i nawet wydrukuje decyzję. ale na pismo, w
              którym pan czy pani nie do końca sami wiedzą, o co im chodzi, bo cos gdzieś
              słyszeli i też by chcieli - już nie odpowie.
              Pozdrawiam również,
              Joanna

    • malgra Re: nie znam określenia... 14.05.06, 23:27
      ,,za dobrze wykonywaną pracę'' przez pracowników ZUSu.
      Chociaż nie raz mi się trafiła znajoma znajomej,kupiłam jej dobre winko i
      poprawiła mi jakieś tam deklaracje sprzed kilku lat.Ale po pół roku dostałam
      znowu pisemko,że owe deklaracje znowu trza poprawić, bo błędnie
      wypełnione.HaHaHa
    • ula_max Ja nie widzę tu żadnej afery nt. 15.05.06, 07:10

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka