Dodaj do ulubionych

gdyby nie dzieci

21.05.06, 16:11
Oglądałam wczoraj program "chce być piekna", gdzie jedną z uczestniczek była
dosc mloda dziewczyna - 32 letnia matka dwojga fajnych dzieciaczków. Może
dlatego mnie tak ruszyło, ze nieiwel starsza ode mnie
Dziewczyna niby niebrzydka, buzia miła, ale strasznie zapuszczona,
zwiotczała nieforemna sylwetka, do tego ogromny workowaty brzuch, jakies 100
cm w pasie, a program naprawczy obejmował też leczenie kanałowe 11 (!) zębów.
I babeczka opowiada, że dzieci są dla niej całym światem, ze duzo wazniejsze
były dla niej ząbki dzieci niż swoje własne, no i ogólnie to przez te dzieci
taka cala jest jakaś
A ja się pytam w czym te dzieci jej przeszkadzaly zjesc mniej, pocwiczyc
czasem, albo do dentysty pojsc
I myślę, jak to dobrze, ze te dzieci są, ze posiadaniem dziecka można
wytlumaczyc wszystko, zaniedbanie, brak pracy, wyksztalcenia, zainteresowan,
przyjaciol, bo dzieci
Duzo trudniej powiedziec – nie chce mi się, nie umiem, brak mi zdolnosci,
inteligencji, sily, czy inicjatywy (niepotrzebne skerslic)
Mowiac „ja mam dzieci przeciez” zrzuca się calą winę za swoje niespełnienia
na nie
Dając do zrozumienia, ze moglabym, jestem w stanie, ale cos mi przeszkadza i
to nie jestem ja sama – bo nie jest łatwo przyznac to przed sobą i światem
A dzieci chcac nie chcac przyjmują to i chloną, ze dla mnie mama zrezygnowala
z tego tamtego, albo zęby ma strasznieńkie , tylko czy będą za to wdzięczne,
czy im fajnie to wiedziec i brac na siebie?
Ale za to jak fajnie mamie humor poprawia, ze taka wspaniała i ofiarna jest –
anioł nie kobieta a przy tym esensja altruzimu bez cienia egoizmu tongue_out

Przypomniala mi się tez matka mojej przyjaciolki ze szkolnych lat danki –
przy kazdym dołku czy frustracji wyrzucala jej, ze przez nią studiów nie
skonczyla.
Tyle, ze ona ich nawet nie zaczela, a danuche urodzila dobre dwa-trzy lata po
maturze big_grin
O cos takiego mi z grubsza chodzi

Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 16:21
      Też oglądałam.wink Mało nie spadłam z kanapy jak usłyszałam, że panna ma 32 lata -
      moja rówieśnica a wyglądała na zaniedbane 40.
      Wątpiłaś, że dzieci będą wdzięczne za bezzębną matkę, co się dla nich
      poświęciła?
      • moofka Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 16:31
        no smile
        ja nie chciałabym wiedziec, ze samą swoją obecnością na swiecie zrujnowałam
        matce za jednym zamachem figure, uzebienie, kariere i dyplom
        • elza78 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 20:31
          moofka, ja lecze teraz zeby, policz sobie 11 x 500 pln kanalowe, troche
          zgroza...
          chyba po czesci rozumiem ta kobiete wink
          z drugiej strony mogla dbac o zeby kiedy byl n a to czas
          • monia145 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 20:35
            500 zł za jeden ząb leczony kanałowo??? Zgroza! Ja tez leczę teraz i płacę o
            wiele mniej.
            • elza78 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 20:57
              wiesz ja lecze u znajomej, bez sciem - na to nie moge odzalowac kasy nie chce
              miec protezy, najlepsze podklady najlepsze wypelnienia, to inwestycja na
              przyszlosc wink
              • elza78 tak jeszcze 21.05.06, 20:59
                leczac taniej na nfz kiedys takim sposobem pozbylam sie juz jednego zabka,
                teraz dziekuje - mam tak cienkie kanaly ze trudno je powypelniac kazdy dentysta
                pomstuje zawsze, nie chce zeby ktos zostawil mi cos zeby potem z tego sie
                zrobilo wielkie g i zab znow do rwania...
                moja dentystka wypelnia zdjecie jak jeszcze cos nie tak to spowrotem na
                fotel.. smile
              • monia145 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 21:20
                Ja tez leczę zęby u zaprzyjaźnionej dentystki, ale jeżdzę do niej poza
                Warszawę, więc może dlatego jest trochę taniej. Jest profesjonalistką a także,
                co w moim wypadku jest ważne, potrafi oswoić z fotelem dentystycznym nawet
                takiego tchórza jak ja.
                • elza78 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 21:39
                  tez kiedys bylam tchorzem wink
                  do pierwszego bolu zeba kiedy chodzilam po scianach smile teraz biegam z
                  najmniejszym ubytkiem jaki zauwaze smile na moje nieszczescie zeby czasem psuja
                  sie tak ze tego nie widac indifferent teraz sa takie znieczulenia ze nie boli nic wink
                  • monia145 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 21:43
                    To prawda- ja bardziej odczuwam samo znieczulenie, moment zastrzyku i później
                    kiedy przestaje działać, niż samo leczenie.smile
                    • moofka Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 21:44
                      ja chodze do takiego cudnego dentysty, co to nie dosc ze piekny i mlody, to
                      jeszcze jak sie wkluwa to nie wiadomo kiedy, serio serio smile
                      • monia145 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 21:48
                        Brzmi rozkosznie, naprawdę!!!
                      • triss_merigold6 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 21:52
                        Mój dentysta?! Powiem Wam kobiety jaki jest szczyt zrelaksowania: zasnąć u
                        dentysty. Pan coś dłubał i opowiadał co kojącym głosem a ja przysnęłam z
                        otwartą buzią. Serio, aż mi się głupio zrobiło.wink
                        • moofka Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 21:55
                          spanie na siedząco z otwartą buzią to raczej typowo pociągowo-przedziałowe smile
                          dla pełnego obrazu jeszcze nóżki szeroko
                          byly? smile
                          • triss_merigold6 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 21:59
                            A nie, nie... nie mogę się pozbyć traumy z dzieciństwa i mimo znieczulenia
                            jednak siedzę tak nerwowo przyspawana do fotela.wink
                            Pociągowe to się nazywa "na skarbonkę".
                            • elza78 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 22:03
                              triss_merigold6 napisała:

                              > A nie, nie... nie mogę się pozbyć traumy z dzieciństwa

                              bo kiedys to chyba jakas skucha byla z tymi dentystami ze dzieci sie nie
                              znieczulalo, pamietam jak chodzilam to darlam ryja od samego wejscia do
                              gabinetu indifferent jak wychodzilam to w poczekalni nie bylo juz dzieci...
                              troche chamskie i rzeznickie postepowanie uraz jatralny chyba tak to sie nazywa
                              o ile pamietam wink, teraz tak juz chyba maluchow sie nie leczy mi to straszie
                              zapadlo w pamiec indifferent
                              dlugo dentysci musieli odbudowywac we mnie zaufanie do bialego fartucha z
                              wiertarka w reku wink
                            • moofka Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 22:06
                              smile
                              traumę z dziecinstwa ja tez mam okropną
                              byla kiedys instytucja dentysty szkolnego,horror
                              przychodziła higienistka w brudnym fartuchu znienacka w czasie lekcji,
                              wywoływała 5 nazwisk i ciągnęła do gabinetu, stare warczace i piszczace
                              wiertla, czworo dzieci siedzialo patrzylo na tortury kolegi i czekalo na swoją
                              kolej
                              przez dlugi czas nie moglam sie przelamac i szlam tylko wtedy kiedy czulam, ze
                              musze
                              u dentysty raczej mi usniecie nie grozi, zawsze czujna jestem jednak, gorzej
                              ze jak tak czlowiek dluzej w cieplym posiedzi a w paszczy nie boli, to moga sie
                              fotele pomylic tongue_out
                              • monia145 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 22:09
                                Oj Mufka, Ty się jeszcze kiedys zapomnisz przy tym przystojnym dentyście!smile)))))
                                • monia145 Przepraszam, że przekręciłam Twój nick!!!! 21.05.06, 22:10

                                • moofka Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 22:12
                                  smile))
                                  za kazdym razem, jak ide, to sama sie upominam, zeby sie pilnowac tongue_out
                              • e_r_i_n Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 18:09
                                Ja tez mialam paskudnego stomatologa szkolnego, ale od kiedy trafilam do
                                znajomej mojej mamy, jezdze do dentysty do rodzinnego miasta smile Oszczedzam
                                jakies 60 zł na plombie, mam super obsluge i zeby jak ta lala smile
                            • monia145 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 22:07
                              Ja podobnie- pomimo znieczulenia, kurczowo łapię za oparcie fotela i tak siedzę
                              przez całą wizytę, nerwowo wyczekując momentu kiedy zaboli. Wiem, ze to
                              irracjonalne ale silniejsze od nakazu rozsadku.
                              • elza78 a mi sie zawsze przypomina komiks wtedy 21.05.06, 22:14
                                tytus romek i atomek, jak tytus u dentysty siedzial i wyrwal oparcie fotela wink
                                to ja tez tak mam smile tez tak sciskam, ostatnio to nawet mialam po dentyscie
                                zakwasy w lewej rece (bo z prawej nie ma oparcia wink
                        • elza78 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 22:00
                          smile
                          chcialabym to zobaczyc, chociaz kiedys kumpel opowiadal ze tez zasnal smile
          • moofka Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 20:38
            elza, ja wiem, ze leczenie kanalowe jest dlugotrwale, bolesne i kosztowne, wiem
            tez, ze od razu drobnego ubytku nie leczy sie kanalowo
            11 zebow do leczenia kanalowego to efekt wielu lat zaniedbywanej próchnicy

            a na marginesie 500 zl to faktycznie strasznie duzo smile
          • triss_merigold6 O jak Cię rozumiem:) 21.05.06, 20:45
            Aktualnie leczę zęby hurtem, bo chcę założyć stały aparat i okazało się, że mam
            do wymiany wszystkie plomby (uduszę poprzedniego dentystę) i trochę ubytków.
            Płaczę i płacę.wink
            • elza78 Re: O jak Cię rozumiem:) 21.05.06, 20:55
              ja tez placze i place, ale nie moge sobie pozwolic na zaniedbanie, mam od
              dziecka niedorozwoj szkliwa i to by byla tragedia gdybym tak sobei zostawila
              bez opieki moje zeby, tym bardziej z eplanuje nastepne dziecko - chyba tylko
              szuflada by mi zostala, tak czy inaczej wefekcie ciazy mam za soba 3 kanalowki
              w tym dwie zebow trzonowych i kosztowaly one okolo 500 zeta jedna (wszystkie
              wizyty), jesli chodzi o to czy zeby zaniedbalam, cyz nie, to napisze wam ze o
              zgrozo nie, mam nawet zdjecie pantomograficzne wszystkich zrobione i nawet na
              tym zdjeciu nie wyszlo ze jedna siodemka jest do pilnego leczneia - w efekcie
              bol zapalenie nerwu i kanalowe bez dzialajacego znieczulenia, porod to pikus
              przy tym, ale o zeby dbac trzeba smile
              jak siedz ena fotelu to sobie mysle ze na koniec dla radochy se wybielanie
              fundne wink
              • moofka Re: O jak Cię rozumiem:) 21.05.06, 21:00
                jak siedz ena fotelu to sobie mysle ze na koniec dla radochy se wybielanie
                > fundne wink


                a to ja mam tak samo smile
                pod białymi plombami dzialy sie dzikie rzeczy o czym nie mialam pojecia do dnia
                kiedy mi jedna z gumą orbit wyszla, pobieglam w ten sam dzien, bo myslalam, ze
                to kwestia zalepienia nową plombą, a jak zdjecie zrobil, to sie za glowe
                zlapal, wiec mam dwa, z czego jeden kanalowo, i jak tak siedze wiercona i iglą
                dłubana do glębin to wlasnie mysl o finalnym wybieleniu mnie trzyma smile)
                stad tez wiem, ze mozna taniej big_grin
              • triss_merigold6 Re: O jak Cię rozumiem:) 21.05.06, 21:01
                O to, to. Też się pocieszam, że na zakończenie leczenia a jeszcze przed
                aparatem fundnę sobie hollywoodzką biel. D
    • monia145 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 16:45
      Ta kobieta zapewne zdziwiłaby się,że w taki sposób odebrałaś jej wypowiedz!!!!
      Ona postępowała przecież w myśl często praktykowanego w naszym społeczeństwie "
      poświęcenia" na rzecz dzieci.
      Zgadzam sie z Tobą, ze często nasze życiowe niepowodzenia, niespełnione
      marzenia, zawiedzione nadzieje tłumaczymy samym istnieniem naszych dzieci, tym,
      ze pojawiły się w nieodpowiednim momencie, że wymagały troski, uwagi, miały
      swoje potrzeby. Trudno jest się przyznać, nawet przed samym sobą, że brakuje
      nam samodyscypliny, motywacji i pogodzenia się z rzeczywistością.
    • e_r_i_n Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 17:02
      moofka napisała:

      > I myślę, jak to dobrze, ze te dzieci są, ze posiadaniem dziecka można
      > wytlumaczyc wszystko, zaniedbanie, brak pracy, wyksztalcenia, zainteresowan,
      > przyjaciol, bo dzieci

      Po pierwsze wytłumaczyc ogólnie rzecz biorac zaniedbanie, po drugie wmawiac
      sobie i innym, ze to dla dobrych tych dzieci, bo dziecku krzywda sie stanie,
      jesli mama nie bedzie z nim 24h/dobe przez 10 lat.
      Urodzilam dziecko i wiem, jak mozna z dzieckiem zyc i ukladac sobie rozne
      sprawy. Dlatego do mnie nie trafiaja argumenty, ze nie da sie tego czy tamtego,
      bo mam dziecko.
    • adsa_21 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 17:42
      to prawda ze po ciazy sypia sie zeby - ale zeby az tak????
      tragediasad
      dla mnie to totalne niechlujstwo i zaniedbanie.
      niestety takich kobiet jest wiecej...
      • joasiiik25 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 17:52
        tez ogladalam ten program (w czwartek) jakos nie widze nic dziwnego w
        wypowiedzi tej mlodej kobiety... przeciez wiele z nas stawia dobro i zdrowie
        dzieci na pierwszym miejscu, zapominajac o sobie. Ile z nas tak robi? to
        pytanie zostanie bez odpowiedzi, bo nikt sie nie przyzna.
        Ogladajac ten program widzialam wiele kobiet jak to nazwaliscie "zaniedbanych"
        ale nie koniecznie wszystkie doszly do tego stanu przez dzieci...
        zreszta czy w tym gronie kazda z nas jest taka idealna? nie sadze.

        pozdr
        • e_r_i_n Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 18:08
          joasiiik25 napisała:

          > przeciez wiele z nas stawia dobro i zdrowie dzieci na pierwszym miejscu,
          > zapominajac o sobie. Ile z nas tak robi? to pytanie zostanie bez odpowiedzi,
          > bo nikt sie nie przyzna.

          Nie widze powodu do stawiania dziecka na pierwszym miejscu JEDNOCZESNIE
          zapominajac o sobie. Wiadomo, ze sa sytuacje, gdy wszystko podporzadkowuje sie
          dziecku. Ale norma wg mnie powinno byc takie poukladanie zycia, zeby bylo
          miejsce na potrzeby dziecka i wlasne. Znane mi matki maja podobne do mojego
          podejscie do zycia.
          • moofka Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 18:11
            o to to erin
            z powodu choroby mojego dziecka nie ide na fitnes i biore wolne pracy
            fakt jego posiadania nie przeszkadza mi regularnie uczeszczac na zajecia oraz
            pracowac
            prosciej nie umiem big_grin
            • e_r_i_n Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 18:13
              No przeciez pisze, ze znane mi matki maja takie samo podejscie do zycia wink
              Tylko kurcze u mnie problem z wychodzeniem na fitness. Ale nie przez dziecko,
              przez jego tatusia raczej wink
              Ale cwiczenia hamulcowe juz mam, wiec jakos to bedzie smile
              • moofka Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 18:16
                nie o sam fitnes chodzi, ja chodze bo lubie, nie kazdy musi
                kto inny w to miejsce moze wstawic kosmetyczke, fryzjera, albo konie
                co kto lubi, generalnie, zeby nie mowic dziecku, ja dla ciebie wszystko i przez
                ciebie moje zycie jest puste a ja brzydka i nic mi sie nie chce
                • e_r_i_n Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 18:18
                  Alez ja wiem, rozumiem. Tez lubie fitnes (nie mowiac o fryzjerze, ale to mam
                  wizytami domowymi zalatwione wink), tylko wlasnie 'gdyby nie maz' nie moge
                  chodzic wink
                  Swoja droga takie poswiecenie dla sobra dziecka to sie temu dziecku czkawka
                  potem odbija, jak mu mamusia mowi, ze sie dla niego poswiecila. Raczej dobrze
                  mu z tym nie jest.
              • moofka Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 18:17
                a co to są cwiczenia hamulcowe? smile
                • e_r_i_n Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 18:18
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33939&w=42058764
                  • moofka Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 18:37
                    aaaha smile
                  • pade do erin:) 21.05.06, 20:12
                    nie mam wstępu do Pijpulowa, co to za ćwiczenia?
        • moofka Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 18:09
          joasiik, nie zrozumialysmy sie chyba
          nie chodzi o zaniedbywanie dzieci,
          nie chodzi o bycie idealnym
          chodzi bardziej o szczerosc, wobec siebie i dzieci
          • joasiiik25 Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 09:22
            Moofka wiem o co chodzi smile
            zrozumialam doskonale smile
            ale nie wiem czego tak sie dziwicie tej kobiecie, przeciez matczyna milosc jest
            slepa. Kobieta wolala leczyc zeby dzieci niz swoje wlasne i tylko ona zna powod
            takiego postepowania (moze panicznie boi sie dentysty)
            • moofka Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 09:27
              joasiiik25 napisała:

              Kobieta wolala leczyc zeby dzieci niz swoje wlasne i tylko ona zna powod
              >
              > takiego postepowania (moze panicznie boi sie dentysty)
              ___________________
              no wiec nalezy to glosno powiedziec
              nie dbam o zeby, bo mi sie nie chce i boje sie dentysty
              mowiac leczylam zeby dzieci daje do zrozumienia - raz, ze dba o ich dobro
              kosztem swojego
              dwa, ze gdyby nie dzieci miala by piekny usmiech
              a nie, ze gdyby nie bala sie dentysty
              o przekaz mi chodzi
              dzieci obwinia o stan swojego uzebienia
              nie ma to nic wspolnego z miloscia macierzysnka, sugerujesz, ze kazda kochająca
              matka musi miec zgryzione pieńki zamiast zębów?
              • joasiiik25 Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 09:33
                moofka ja niczego nie sugeruje.
                Ale badzmy szczere uzebienie NAS polek daje wiele do zyczenia i problem tkwi w
                tym, ze nie kazda ma dziecismile (wiec poniekad nie ma o kogo dbac i obwiniac itp)
                Dla mnie takie gdybanie, na temat tej dziewczyny nic nie daje. Bo z kilku jej
                slow tworzymy sobie jej obraz (rzeczywisty lub sprzeczny z rzeczywistoscia) i
                na tym bazujemy.
                Dyskusja dyskusja mimo iz nie wnoszaca nic!!!!!

                pozdr
                • moofka Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 09:36
                  konkretna dziewczyna była tylko przyczynkiem do dyskusji
                  bo ani nie o dziewczyne tu chodzi, ani nie konkretne zęby, ani w ogóle nie o
                  zęby
                  chodzi o - jak ktos tu ladnie i trfanie napisal - robienie z dzieci alibi dla
                  wlasnego lenistwa i niedbalstwa
                  ze szkoda dla dzieci zresztą
                  • joasiiik25 Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 09:43
                    chodzi o - jak ktos tu ladnie i trfanie napisal - robienie z dzieci alibi dla
                    wlasnego lenistwa i niedbalstwa
                    ze szkoda dla dzieci zresztą
                    _________________________________________________-

                    kurcze to ja juz tu czegos nie rozumie.
                    O jaka szkode dzieci chodzi?
                    przeciez kobieta nie obwinia swoje dzieci za "defekty" swojej urody a jedynie
                    leciutko sie nimi zaslania :" wazniejsze dla mnie byly zabki dzieci"
                    trzymajmy sie tego,ze tu zostal podany konkretny przyklad i o konkretna osobe
                    chodzi.
                    Nie wnikam w to ile matek ma za zle swoim dziecia, tego,ze nie ukonczyly
                    studiow, ze nie maja pracy bo....
                    Wiem tez ,ze kobieta powinna dbac o siebie dla swojego dobrego samopoczucia, a
                    moze glowna bohaterka nie chciala tego robic z wielu innych nieznanych nam
                    powodow.
                    Aha i jeszcze jeden czynnik: wzorzec matki. (jej matki)

                    pozdr

                    ps: uciekam do pracy
                    • moofka Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 09:53
                      joasiiik25 napisała:

                      > O jaka szkode dzieci chodzi?
                      > przeciez kobieta nie obwinia swoje dzieci za "defekty" swojej urody a jedynie
                      > leciutko sie nimi zaslania :" wazniejsze dla mnie byly zabki dzieci"
                      > trzymajmy sie tego,ze tu zostal podany konkretny przyklad i o konkretna osobe
                      > chodzi.
                      > Nie wnikam w to ile matek ma za zle swoim dziecia, tego,ze nie ukonczyly
                      > studiow, ze nie maja pracy bo....

                      a ja sobie wlasnie chcialam pownikac
                      co za różnica czy zaslania sie ciezko czy leciutko? jak ocenic kaliber
                      cięzkosci zaslony? chodzi o to, ze sie zaslania
                      o fakt w skrócie big_grin
            • iwles Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 12:43
              Joasik - nie wiem, czy dobrze pamiętam, ale ruszyły mnie słowa: ..."przez
              dzieci". No, że tak wygląda itp. ... właśnie "przez dzieci". Może to
              przejęzyczenie, ale ... no nie wiem - zabrzmiało, jakby to była wina dzieci.

              A swoją drogą - to akurat po przemianie - też nie za bardzo mi się podobała. smile
      • dzindzinka Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 17:56
        Moja matka zawsze ważyła ponad 100 kg i zawsze mówiła, że to dlatego, że dwoje
        dzieci urodziła.
        Dziwne, bo ja jakoś wróciłąm do figury rodząc również dwoje dzieci. Zęby w ogóle
        mi się nie posypały, choć powinny: karmiłam piersią będąc w ciąży.
        Wygodne tłumaczenie wg mnie własnego obżarstwa i niedbalstwa.
    • janowa Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 19:03
      Zgadzam sie, ze nie mozna wszystkiego zwalic na dzieci.

      Ale np. problem z brzuchem "zawdzieczam" tylko i wylacznie ciazy blizniaczej - i
      bardzo mi z tym zle. Nie zwalam winy na dzieciaki (bo co one tu winne), ale
      wciaz trudno mi sie pogodzic, ze czesc ciala, ktora byla dla mnie wazna jest
      zrujnowana i nic juz pewnie na to nie poradze... Jak pomysle, ze chyba juz nigdy
      nie wloze bikini to szlag mnie trafia i juz!

      ---
      "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
      bonkreta
      • anna-pia Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 19:59
        janowa napisała:

        > Zgadzam sie, ze nie mozna wszystkiego zwalic na dzieci.
        >
        > Ale np. problem z brzuchem "zawdzieczam" tylko i wylacznie ciazy blizniaczej -

        > i
        > bardzo mi z tym zle. Nie zwalam winy na dzieciaki (bo co one tu winne), ale

        I o taką postawę mi chodzi - nie mówisz, ze to wina dzieci, tylko tak się stało
        i już. A pewnie jak dzieci ci podrosną, znajdziesz czas na ćwiczenia (koleżanka
        po bliźniakach ćwiczy namiętnie i brzuch znikł).
        • sutra Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 20:11
          Nie musi chodzić o wielki brzuch, ale o rozstępy, zwiotczałą skórę itp.
          Zwlaszcza rozstępy chyba tylko operacyjnie da się usunąć, ćwiczenie nic tu nie
          pomoże.
          • moofka Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 20:16
            sutra, ale tu nie chodzi o rozstepy
            wiadomo, ze ciaza jakos tam na ciele sue odciska, chodzi bardziej o ogolne
            zapuszczenie, co innego rozstep, co innego 107 talii i rozstep
            • sutra Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 20:38
              Różnie to bywa, skąd wiesz jak jest u janowej? Piszę, bo wiem, jak wygląda mój
              biust po ciąży (już wtedy była tragedia) i 3-letnim karmieniu (prawdziwy
              dramat). Nic, tylko dermabrazja + operacja plastyczna.
              • moofka Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 20:42
                nie wiem jak jest u janowej
                wiem, ze na rozstepy wplywu nie mam i nawet z nimi nie walcze
                ale codzienne smarowanie balsamami - wcale nie kosztownymi, i regularne
                cwiczenia sprawily ze trzy miesiace po porodzie mialam plaski brzuch (rozstepy
                sa na biodrach smile
                oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze ciaza blizaniacza duzo bardziej obciaza
                organizm, na pewno i skore rozciaga bardziej
                • sutra Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 20:46
                  Różne brzuchy widziałam moich koleżanek, jeden np. z promieniście rozchodzącymi
                  się od pępka czerwoniutkimi rozstępami. I wcale nie była to ciąza bliźniacza.
                  Brzuch dziewczyna ma juz płaski, ale rozstępy...
                  • sutra Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 20:47
                    A ja miałam bez ćwiczeń płaski brzuch w dwa miesiące po porodzie (i wstydzę się
                    przyznać, ze nic nie ćwiczyłam).
                  • moofka Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 20:48
                    sutra, niepotrzebnie ciagniesz watek w tę strone
                    ja sie wcale nie upieram ze brzuch po ciazy wygląda jak przed ciąża
                    rzadko kiedy tak wygląda, ale ja nie o tym smile
                    • sutra Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 20:50
                      Wiem, że wątek nie o tym smile To tylko takie małe a propos wink
        • janowa Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 08:23
          Cwiczenia, masaze - robie. Efekt jest taki, ze mi ubylo ladne kilkanascie
          centymetrow od porodu. Ale skory juz nie zmienie sad Nawet zebym byla
          zachudzona, to rozstepy i zwiotczala skora mi zostanie, buuuu... Nie wiem, czy
          nawet operacja by cos pomogla, bo przeciez bylyby blizny...

          ---
          "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
          bonkreta
    • gotha_martik Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 20:09
      przecież gdyby nie dzieci, nasze skarby najdroższe, nasze życie byłoby
      straszne.. to one wprowadzają radość w naszą codzienność i chyba tylko dzięki
      nim mozemy poczuć tryskającą energią młodosc!
      nie rozumiem kobiety która zwala na własne potomstwo wine za swój wygląd... sad
      • lola211 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 20:19
        > nie rozumiem kobiety która zwala na własne potomstwo wine za swój wygląd... sad

        Ona po prostu szuka alibi dla wlasnego niechlujstwa.
      • triss_merigold6 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 20:37
        Brałaś coś? Mów za siebie. Moje życie bez dziecka było bardzo fajne i teraz też
        jest fajne chociaż nieco inaczej. Znam parę szczęsliwych bezdzietnych osób.
        A kobieta po prostu usprawiedliwiała swoje zaniedbanie i lenistwo.
        Moja teściowa jest tęga i podobno też po dzieciach. Cóż, nikt jej nie kazał tyć
        w ciąży 30 kg.
        • scarletta84 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 20:47
          ihihi moja tesciowa tez usprawiedliwia sie dwojka dzieci. najbardziej smieszy mnie jak wspomina ze to
          szczegolnie tomek (moj maz) ja tak zalatwil (!!!). szkoda tylko ze nie przyzna sie ze zwyczajnie
          wpieprza za 3 osoby twierdzac uparcie ze probuje sie odchudzac... ja bym nawet nie byla w stanie tyle
          zjesc, a jej to lekka reka wchodzi... dziwne ze ja urodzilam wlasnie coreczke, przytylam programowo
          jak ksiazki podaja w normie (a nie +35 kg) i tydzien po porodzie wcisnelam sie w swoje ukochane
          spodnie rozmiar 36. kurde da sie.
          stad wracajac do tematu moje zdanie ze mozna wygladac pieknie i kuszaco majac dzieci. a tlumaczenie
          ze "ja to z poswiecenia dla dzieci" kompletnie do mnie nie trafia. maz kiedys nie wytrzzymal i na taki
          tekst swojej mamie walnal ze on wcale nikogo o poswiecanie sie nie prosil i zeby mu takich kamieni na
          glowe nie wrzucala bo nie sa mu kompletnie potrzebne, a to tylko rodzaj szantazu emocjonalnego
          nagminnie przez nia stosowanego.
          a tak a propos, moja siostra przeszla 5 ciaz i wyglada slicznie. zawsze zadbana, ladnie uczesana,
          usmiechnieta i zgrabna. a podchodzi niebawem pod 40. wiec sorrryyyy. koszmarki pociazowe to moim
          zdaniem w wiekszosci przypadku na wlasne zyczenie... oczywiscie jest pare wyjatkow ale bez przesady.
          • kai_30 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 21:22
            No ja np po drugim porodzie miałam 35 kilo do przodu - nie tylko z powodu
            obzarstwa, ale po hormonach, sterydach, przymusowym unieruchomieniu i
            opuchliznie wywołanej gestozą. Z ciągu półtora roku wróciłam do swojej wagi.
            Więc można nawet jeśli się przytyje te 30 i coś. smile

            Co nie zmienia faktu, że mimo obwodu talii jak w liceum bluzeczki z odkrytym
            pępkiem już nie założę sad Bikini też odpada sad
          • demarta Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 21:23
            kwestie fizyczności i wyglądu to jedna sprawa, ale są i inne kwestie, które
            idiotycznie wyrzuca się własnytm dzieciom. z autopsji znam dwa przykłady,
            obydwa dotyczą mojej teściowej i jej "wyrzutów" do męża, pierwszy to okropna
            zgaga, której nie miała nigdy wcześniej, pojawiła się dopiero w ciąży, a ona po
            porodzie nie minęła, i teściowa musi cierpieć non stop (a szczerze przy takim
            sposobie odżywiania się, tych ilosciach kawy i papierochów na czczo przez 40
            lat, to i tak niezły efekt - tylko zgaga). a druga kwestia mnie osobiście
            oburza, ale mój mąż już tak do tego przywykł, że poprostu ma to w nosie i nawet
            nie reaguje. jego poród był bardzo problematyczny, w efekcie mąż miał 1 w skali
            apgar i niedowład rączki. zeby rączkę uratować teściowa musiała przez 7
            miesiecy chodzić z nim do przychodni na rehabilitację. i do dziś uzywa to jako
            argument wtedy, jak chce coś na mężu wymusić, mówi: ja z tobą 7 miesięcy na
            rehabilitację rączki chodziłam w straaasznym śniegu, tym wózkiem ledwo
            jechałam, mam nadzieję, że mi się za to odwdzięczysz!!!! dla mnie horror. moją
            matkę od razu przestawiłabym na odpowiednie tory, no ale cudzej matki porządku
            w głowie robić nie będę.....
            • triss_merigold6 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 21:33
              Od teściowej ze dwadzieścia razy słyszałam - w obecności męża, żeby było mu
              milej - o dramatycznym porodzie, kłopotach z karmieniem i że przez 40 minut
              karmiła go zupą, bo pluł... też bym pluła jakby mnie ktoś tyle czasu karmił.
              Pytam po kiego mi te informacje? Trzydziestoparoletni chłop ma się czuć winny,
              bo matka miała niefajny poród?
              Teściow aregularnie narzekała na zdrowie. Na moje uprzejme sugestie, żeby
              poszła do lekarza rozbrajająco odpowiadała "ale ja nie lubię lekarzy". To połóż
              się i umrzyj, trudno.wink
              • justimic Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 11:06
                też uważam, że należy spojrzeć krytyczniej na siebie a nie zrzucać winy na
                innych... tym bardziej na dzieci... cóż one są winne, że mamuśka jest taka a
                nie inna i w dodatku nie pomyśli zanim coś powie... bo jedno wyklucza drugie...
                tu poświęca wszystko dla dzieci a tu obciąża je psychicznie za swój wygląd czy
                studia czy karierę...

                pozdrawiamsmile
        • elza78 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 21:45
          triss ja kolo 3 dyszek wrzucilam w ciazy wink
          ale teraz jestem juz 4kg do tylu smile
          • triss_merigold6 Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 21:50
            Kurcze, może przy wysokich osobach taki przyrost wagi jest ok, ja bym
            wyglądała "łatwiej przeskoczyć niż obejść". Przytyłam książkowe 13,5 kg i
            zrzucałam jakieś pół roku, teraz mam mniej niż przed ciążą i czuję się za
            szczupło.
            • elza78 Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 08:07
              ja mam prawie 180 wzrostu smile kumpela ktora tez tyle ma podobnie w ciazy
              przytyla w sumie nie bylo tego widac, wazylam na koncowce stowe dokladnie smile
              • weronikarb Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 09:54
                Elza ja tak samo. 174 cm i waga wyjsciowa 70 kg w dzien cc 100,800.
                I szczerze mowiąc niemam pojęcia jak mi sie to udało tyle przybrać.
                Teraz 2,7l po porodzie waże 67 kg, bezproblemowo zjechałam (w szpitalu mialam
                juz -10).
                Jednak zęy to inna bajka sad
                W ciąży chodziłam co 2 tyg. i robiłam wszystkie.
                Już w ciąży sporo leczyłam, na dzien porodu mialam wszystkie super!
                W dwa m-ce poszly mi te ktore najwiecej były rozwiercanie (3 sztuki), nadaja
                sie do wyrzucenia, plus jeden do roboty.
                Jednak nie zapominajcie to są koszty, wiem bo dzwonilam sie dwoeidziec jak
                chcialam naprawiac. sad
                Do dentystow mam uraz, ale sie nie boje.
                Kasy brak.........
                A nie wina dziecka, bo co ono winne, to ja na świat z męzem go powołaliśmy smile
                • elza78 Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 12:08
                  ja mialam duze obrzeki na koniec ciazy, 5 kilo w tydzien - spuchlam, mialam
                  zabroniona sol nie wiem na ile ta waga byla wynikiem zatrzymania wody ale
                  zgubilam to wszystko gdzies w okolicach pol roku po porodzie a nie cwicze i nie
                  stosuje zadnych diet - karmie tylko piersia
                  • weronikarb Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 14:18
                    mi nic gin nie mowil o wodzie, ale latem potrafilam w ciagu 2 tyg. przytyc 8 kg.
                    Wage na 75 ustabilizowala mi sie po niecalym roku. Reszte kiedy zgubilam nie
                    pamietam,wiem jaka mam teraz wage (dorobilam sie wagi smile
                    Nie cwiczylam i nie odchudzalam sie
        • chupachups1 Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 10:07
          Ja przytyłam 20 kg w ciaży i nie jetem tęga. w dwa miesiące po porodzie
          wchodziłam we wszystkie dżinsy z przed ciążysmile Tylko po urodzeniu nie obżerałam
          się jak świnia, a często matki karmiące obżarstwo usprawiedliwiają tym, ze
          karmią. Ja tez karmiłam (15 m-cy) i własnie karmienie piersia pomogło mi szybko
          wrócic do swojej wagi (dużo kalorii sie spala).
    • pandora_ Re: gdyby nie dzieci 21.05.06, 21:21
      Alez to nadal aktualne. Mam kolezanki, ktore owszem, pracuja, z wierzchu sa
      pieknymi biznesłomenami, a naprawde, to... Dziecko ma wszystko, rowerki, super
      nianie, klocki, srocki, a mama na to wszystko haruje jak wol i nie dba o siebie
      nic wiecej, niz makijaz, czasm fryzjer i ciuch na grzbiet. Efekt: dziecko matke
      widzi godzine dziennie, mamuska ma 32 lata i niestety nawet sie nie usmiecha, bo
      w ustach ma polamane resztki zebow, cialo zawija w obcisle majtasy od biustu do
      kolan, a szara, matowa cere (z jedzenie byle czego min.) pacykuje kupionym
      napredce drogim podkladem. I kij to, ze wyglada jak wyglada, ale wiele jest mam,
      ktore pokazuja, ze mozna pracowac, zarabiac, ale niczego nei poswiecac "w imie
      dziecka" - bo tak naprawde wtedy taka kobita ma ukryte pretensje do "bachora, co
      jej zycie zmarnowal". Jak widze taka zabiedzona, szara kobiete z dzieciakiem
      ubranym w Coccodrillo, Adidasy, na rowerku Hauck, z czapeczka Nike, to mam
      ochote podejsc do niej i nia porzadnie potrzasnac. Moze dziwna jestem?
      • pesteczka5 Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 02:42
        A jak widzisz tę mamę z dzieckiem na zwykłym rowerku, to co?
        • agnes0101 Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 10:17
          Droga tiss_merigold, napisałaś "...Cóż, nikt jej nie kazał tyć w ciąży 30 kg".
          Drażnią mnie takie słowa bo owszem i nie kazał ale czasami tak bywa. Ja również
          przytyłam dokładnie 30 kg przy wzroście 1,65m i owszem jadłam, a nawet powiem
          brzydko "żarłam" ale nie dlatego że należy jeść za dwoje tylko dlatego że tego
          potrzebował mój organizm. Potrafiłam np budzić się w nocy czując okropny głód,
          podobnie w dzień średnio co 2 godziny musiłam coś zjeść taki czułam głód. Jeśli
          nie zjadłam prawie mdlałam. Także chyba za bardzo uoglólniasz tycie w ciąży.
          Nie mniej jednak resztę potwierdzam że nie należy zwalać i winić o wszystko
          dziecko. Jeśli się chce można powrócić do wagi ja jestem tego przykładem. Fakt
          jeszcze troche mi zostało ale generalnie jest ok. Inna sprawa zwiotczały brzuch.
          • demarta Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 10:48
            agnes, ale jeść można i 10 razy dziennie, tylko zależy co, jak się ma mega
            głoda, to się zakupuje hurtowe ilosci kefirków, jogurcików, chrupek
            kukurydzianych bez dodatku, chrupie się jabłka, marchewki, bananki, mandarynki,
            je się mięsko i rybki nie smażone, ale gotowane i nie przybiera się wtedy 30
            kg. i dlatego nadal twierdzę, że te co utyły mega ilość kilo w ciąży same są
            sobie winne, a nie ich dzieci, notoryczne poczucie głodu swoją drogą, a sposób
            jego zaspokajania zależy już tylko i wyłącznie od nas. a ty agnes sama wybrałaś
            krótką i szybką ścieżkę do dużej nadwagi.
          • triss_merigold6 Ciekawe;) 22.05.06, 14:09
            Przecież mozna jeść rzeczy niskokaloryczne, żuć gumę, pić wodę itd. Też byłam
            nieraz b. głodna w ciąży i miałam ochotę na zjedzenie czegokolwiek ale trzeba
            się kontrolować na litość boską.
        • chupachups1 Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 10:21
          A mnie wkurza gadanie zazdrosnych mamusiek, jak kogoś stać na rowerek hauck to
          dlaczego jej dziecko ma na nim nie jeździć? Co ma go trzymać w pokoju, żeby
          jakiejś mamy nie denerwować i żeby broń Boże nie chciała nia potrząsać? Mam w
          pracy koleżankę właśnie tzw "szarą myszkę", której dzieci chodzą w ubrankach z
          Zary i jeżdżą na rowerkach hauck. A ona nie dba o siebi, bo nie chce, nie ma
          takiej potrzeby, nie wiem... ale na pewno nie dla tego, ze jej na to nie stać.
          Każdy ma swój styl życia i to jego święte prawo.
          • moofka Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 10:24
            ale ja tego offtopiku z hauckiem nie rozumiem, przyzanm szczerze smile
            ten hauck to drogi taki? czy jak haucka kupie to co?
            czy
            • edytek1 Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 10:36
              Oj drogie rzeczy kupują też niezamozni ludzie, bo jak dzieci jest kilkoro to
              jeden sprzęt obskoczy wszystkie maluszki i przeżyje intensywną eksploatację a
              jak dziecie jedno to sprzęcik mozna sprzedać i odzyskać 1/2 ceny . Czysty
              zysk. To tak na marginesie wątku głównego...
              A zwalanie wszystkiego na dziecko lub co gorsze poświęcanie sie dla dziecięcia
              wstrętne i bardzo obciążajace. Nie chciałabym aby moja mama się dla mnie
              poświecała i ja się dla swojego dziecka nie poświecam chociaż jeśli miałabym
              wybrać między jej zdrowiem a moją urodą wybrałbym zdrowie młodej.
              • elf1977 Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 10:51
                Dziwne, ale dość niewyrozumiałe jesteście. Co innego zaniedbanie wynikające z
                braku zorganizowania, czaem lenistw, a co innego np. problemy z zębami, ktore
                wynikają z braku pieniędzy. Kobieta nie wyleczyła, bo nie miała pieniędzy, a
                jeśli dzieci miały również problemy, najpierw postanowiła im pomóc. Czy to
                rzeczywiście takie dziwne?
                W końcu ja również, gdybym nie miała forsy, najpierw leczyłabym dziecko. To nie
                poświęcenie matki Polki, tylko brak wyboru...
                Co do głupich gadek, mogła iść wczesniej, to też się niektórym emamom dziwię.
                Ja zawsze dbałam o zęby, chodziłam w ciąży do dentysty (bo mnie na to stać, w
                przeciwieństwie do niektorych), a i tak pozakończeniu karmienia miałam 2 zęby
                do leczenia kanalowego, w tym jedną koronę. Za jednego zęba razem z koroną,
                zapłaciłam 1000 zł. Czy naprawdę myślicie, że każdego na to stać?
                Co do figury po ciąży, życzę więcej wyrozumiałości, jedni chudną szybciej, inni
                wolniej...nie można porównywać ze sobą: "a bo ja tydzień po porodzie weszłam w
                swoje przedciążowe dżinsy". I co z tego? Większość kobiet nie weszła i dość
                ciężko musi pracować, by ważyć mniej więcej tyle, ile przed ciążą. I wcale nie
                trzeba przytyć 30 kilo. Ja przytyłam 13 kg, a dzięki "cudownemu" karmieniu
                piersią, które innym pomaga, a mnie nie sprzyjało, nadal jeszcze nie ważę tyle,
                ile przed ciążą. Hormony również różnie na kobiety działają, nie warto innych
                przykładać do swojej miarki.
                Co do tej kobiety, która wystąpiła w programie: była zaniedbana, fakt, ale
                musimy pamętać, że zdjęcia przed programem specjalnie są robione w taki sposób,
                żeby wygladało się na nich jak najgorzej.
                Nie jestem za obarczaniem dzieci za swoje niepowodzenia życiowe, ale myśle, że
                mało wyrozumiałości wykazałyście w stosunku do innej kobiety, której kolejów
                losu i przede wszystkim stanu portfela nie znacie.
                Niestety, nie da się ukryć, mając pieniądze, łatwiej zadbać o siebie.
                • demarta megabzdury na temat zębów!!! 22.05.06, 11:07
                  ale kto każe im płacić tysiące złotych za zęby, przecież w każdej przychodni
                  przyjmuje dentysta na NFZ, tam się nie buli tysięcy tylko ewentualnie dopłaca
                  się jak się chce lepszy materiał do zrobienia zębów, dziewczyny w ciąży wiedzą
                  jak znależć gina do prowadzenia ciąży na NFZ, a jak urodzą to zapominaja, że
                  dentysta też tam przyjmuje??? nic mnie tak nie drazni jak argumentu wyssane z
                  palca, których się bezmyślnie czepiacie i powtarzacie je w kółko bez sensu.
                  • elf1977 Re: megabzdury na temat zębów!!! 22.05.06, 11:12
                    To wg Ciebie są megabzdury. Owszem,leczy się jeszcze państwowo zęby, ale np. u
                    nas są ogromne kolejki, w ktorych trzeba czekać nieraz pół dnia. Dla kogoś, kto
                    ma na głowie dzieci i nie ma pomocy, a zębów ma do leczenia sporo, czekanie w
                    tych kolejkach jest rzeczą prawie niemożliwą do zrealizowania.
                    • moofka Re: megabzdury na temat zębów!!! 22.05.06, 11:20
                      elf1977 napisała:

                      Dla kogoś, kto
                      >
                      > ma na głowie dzieci i nie ma pomocy, a zębów ma do leczenia sporo, czekanie w
                      > tych kolejkach jest rzeczą prawie niemożliwą do zrealizowania.


                      przez osiem lat?
                      kto chce szuka sposobów
                      kto nie chce szuka powodów
                      najlepsza wymowka sa dzieci
                      i o tym ten watek
                    • demarta dla chcącego nic trudnego 22.05.06, 11:34
                      ja też mogłabym siedzieć w domu i mówić że w polsce jest bezrobocie i dlatego
                      nie pracuję i nie mam pieniędzy i w ogóle, a nie angażować się w sprawy firmy,
                      kombinować jak tu zmniejszyć koszty, jak usprawnić współpracę z klientami,
                      bankami itp itd, za co dostałam podwyżkę, a za podwyżkę zafundowałam sobie
                      kredyt hipoteczny i własne mieszkanko. robienie z siebie sieroty to właśnie
                      domena kobiet-oferm i mogłabyś przestać je usprawiedliwiać. wielki problem bo u
                      dentysty trzeba czekać w kolejce, gorzej jest czekać niż sobie zęba wyleczyć
                      absurd, dziewczyno tobie soę życiowe priorytety w głowie poprzestawiały. gdyby
                      urwał ci się dostęp do gotówki i rujnowało by ci się uzębienie, też mówiłabyś,
                      że nie możesz zaczekać w kolejce i to jest dobre usprawiedliwienie? ja jak nie
                      chcę płacić dwóch tysięcy zł za rezonans magnetyczny a muszę go robić
                      regularnie umawiam się w klinice na NFZ i czekam 9 miesięcy w kolejce, bo takie
                      są terminy, żyję z tym jakoś i tragedia mi się nie stała, a ty chrzanisz, ze
                      nie można postać w kolejce do dentysty tylko z premedytacją trzebna czekać i
                      obserwować jak się z zębów kołki zapróchnicowane robią!!! sposobem na długie
                      kolejki poza tym jest sprawdzenie do której przyjmuje lekarz i przyjście na sam
                      koniec, a nie sterczenie dwie godziny pod gabinetem, żeby mi kolejka nie
                      uciekła.
                  • elf1977 Re: megabzdury na temat zębów!!! 22.05.06, 15:40
                    Nie rozumiem czemu mnie obrażasz? Nie chrzanie, zwracam uwagę na to, że nie
                    zawsze jest łatwo i gnie znasz sytuacji tej kobiety. A co do czekania na
                    rezonans, to skoro Cię stać na czekanie...Twoja sprawa.
                    Mój narzeczony 9 miesięcy żył, odkąd zdiagnozowano mu raka mózgu. Gdybyśmy nie
                    zapłacili wcześniej prywatnie i czekali tak, jak Ty na rezonans 9 miesięcy,
                    pewnie bym nie wiedziała na co zmarł. Powinnaś panowac bardziej nad słowami, ja
                    w swoim liście nikogo nie obraziłam.
                    Poza tym, mówisz odostępie moim do gotowki, jakby spadł mi z nieba. Ja pracuję
                    (choć akurat chwilowo jestem na wychowawczym), zawsze miałam swoje pieniądze i
                    oszczedności. Ani Tobie, ani nikomu nie zabrałam. Ale wiem, jak ludzie potrafią
                    żyć i nie oceniam innych. Swojego rozgoryczenia nie musisz przelewać na innych.
                • moofka Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 11:09
                  nikt nie ocenia jej i faktu, ze po dwojce dzieci nie wyglada jak modelka
                  ocenia sie to, ze takie kobiety zaslaniaja sie dzicmi
                  zeby prawie kazdy z nas leczy
                  nie jest wstydem je leczyc, tylko ich nie leczyc
                  jesli nie leczysz powiedz, nie chce mi sie, boje sie szkoda mi kasy
                  a nie zaslaniaj sie dziecmi
                  tylko o to chodzi, czy to jest malo czytelne?
                  poza tym, nie jak dotad i opieka stomatologiczna jest w ramach ubezpieczenia
                  fakt, trzeba troche poczekac, plomba moze nie bedzie najlepsza, ale bedzie
                  11 zebow do kanalowego leczenia to pobojowisko w gębie
                  dzieci
                  • moofka Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 11:10
                    dzieci nic nie winne, chcialam dokonczyc zanim sie wyslalo
                • babka71 Re: elfi1977 22.05.06, 11:43
                  owszem pieniadze sa ważne, ale czasami jest tak, że kobita po prostu jest
                  leniwa, "rozciapciana".., taki typ po prostu...
                  Nie ogladałam tego programu, więc nie wiem, jak wygladała przed, może
                  faktycznie kamera specjalnie uwypukla brzydotę , żeby pokazać piekno po
                  operacjach i dentystach...ale mam nadzieje, że taki program pewnym mamom, da
                  coś do myslenia, póki jeszcze jest czas i zadbaja o siebie zarówno w ciazy jak
                  i po ciązy i nie będą zwalać tego na dzieci...
                  pozdrawiam
          • semijo Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 10:38
            a nikt nie pomyślal że może kobiety nie bylo stać na dentystę. Że musiala
            wybierać między leczeniem dzieci a swoim. Ktoś kto nie ma problemów
            finansowych, nigdy nie zrozumie kogoś to czasami musi wybrać miedzy swoimi
            potrzebami a rodziny. wiem wiem, zaraz posypią się glosy niektórych mądrych, że
            mogla sobie spirale zalozyc i dzieci nie mieć, skoro taka biedna. Ale myśle że
            dla niektórych są ważniejsze rzeczy niż kosmetyki za 1500 i wyjazd do SPA, ale
            te osoby tego nigdy nie zrozumieją
            • triss_merigold6 Zazdrościsz? 22.05.06, 14:13
              Czepiasz się SPA i kosmetyków, ciekawe dlaczego?
              Jak kogoś nie stać na leczenie zębów prywatnie (przyznaję, że to droga zabawa)
              to niech chodzi do stomatologów z NFZ. Jakoś w ciąży laski potrafią dotrzeć do
              panstwowego ginekologa, wyszarpać skierowania na badania, dla dzieci wywalczą
              dostęp do specjalistów a wobec siebie tracą tę cenną umiejętność. To już na
              głupotę zakrawa.
              • semijo Re: Zazdrościsz? 22.05.06, 15:52
                nie zazdroszczę, twierdzę tylko że pewnych rzeczy nie potrafisz jednak
                zrozumieć. Za malo empatyczna i wrażliwa jestes i zdecydowanie brak ci
                wyobraźni, aby pojąc pewne rzeczy z wlasnego punktu widzenia. Dla Ciebie
                wszystko jest proste, bo podejrzewam ze nigdy nie musialaś szarpać się z
                życiem. Ale co tam good for you
            • iwles Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 14:23
              Ale tu nie chodzi tylko o nakłady finansowe !!

              Ćwiczenia w domu, dentysta z NFZ, włosy - nie dopuścić do takich odrostów
              (tańsze farby też są dobre) itp ...

              Dbanie o siebie niekoniecznie oznacza wydawanie grubych pieniędzy.
            • wieczna-gosia Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 14:24
              semijo mnie nie stac na prywatnego dentyste- wiec lecze zeby przez NFZ. Chodze
              baaardzo czesto zeby nie doprowadzic do jakis dramatycznych zmian, w miare
              mozliwosci przod lecze doplacajac nieco z lepsze plomby, tyl lecze zupelnie za
              darmo.

              Oczywiscie ze wole- jesli musze wybierac- swoim dzieciom strzelic lepsze plomby.

              Ale wbrew pozorom osoby ktore maja tak zapuszczone zeby to nie kwestia ze nie
              stac- to kwestia- nie bylam od 5 lat. po prostu. Jak ide do dentysty to mu mowie
              ile moge wydac w tym miesiacu. I on mi chociazby zeba wyczysci, opatrunek
              zalozy, powie ile calosc bedzie kosztowac i jak mozemy to rozlozyc- przeciez on
              tez jest czlowiekiem.

              Jedynego implanta jakiego mam robilam chyba pol roku- na spokojnie za takie sumy
              ktore nie rozwalaly mi budzetu. I ogolnie wiekszosc wizyt dzieci tak intensywnej
              opiecie odbywa sie u mnie za darmo- bo przeglady sa za darmo smile nie raz sie
              spotkalam z informacja ze mama baaardzo zadbane zeby, ze lekarz nie uwioerzylby
              ze mam 5 dzieci, bo po 3 tu baby bez zebow przychodza.

              Zeby nadal mozna za darmo leczyc w podstawowym zakresie. I jak sie czlowiek
              przylozy- to ten podstawowy zakres wystarcza- umowmy sie smile

              Podobno spiralke tez mozna refundiowac, ale tutaj sprawa jest juz bardziej
              skomplikowana- jak dzwonie do NFZ to mowia ze mozna jak dzwonie do przychodni
              roznych- alez skad smile cwaniaki smile Z nadzerka zreszta to samo- ale co tam mam
              druga grupe cytologii to se poszukam smile
          • demarta a nasze święte prawo.... 22.05.06, 10:52
            komentować sobie co chcemy i jak chcemy, bo wolność słowa w polsce podobno mamy.
            • demarta odp powyżej dot chupachups 22.05.06, 10:53

              • chupachups1 Re: odp powyżej dot chupachups 22.05.06, 13:53
                komentować - proszę bardzo, ale autorka postu, którego tyczyła sie moja
                wypowiedź chce "potrząsać" kobietami, które kupują dziciom drogie zabawki itp.
                wszystkie wypowiedzi w tym watku są komentarzem, wyrażeniem własnych opinii,
                ale nie znaczy, ze one są jedyne i że mamy monopol na rację.
    • blou1 Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 11:35
      A ja nie do końca z autorką się zgodzę. Nie oceniajcie dziewczyny zbyt łatwo i
      nie mierzcie wszystkich jedną miarą. Kobieta zapuszczona owszem. Altruistka z
      tendencją to cierpiętnicy? No może tak ale niekoniecznie. Są kobiety które do
      końca poświęcają się swoim dzieciom, prowadzi to to sytuacji kiedy naprawdę nie
      mają czasu na to, żeby pójść do lekarza. A jeśli do tego nie mają pomocy z
      zewnątrz, tym bardziej. Są też kobiety które nie mają w sobie za grosz tego, o
      czym tyle tutaj piszemy, zdrowego egoizmu. Są też kobiety które zgubiły gdzieś
      poczucie własnej wartości, stłamszone życiem domowym i partnerem. Tym wydaje
      się (nie wiadomo dlaczego) że tak właśnie ma wyglądać ich życie tzn. dzieci,
      gary, sprzątanie, pranie, obiad dla męża, wyprasowana koszula dla męża bo on do
      pracy. Pogubiły się w tym wszystkim i zapomniały o sobie, a kiedy przychodzi
      refleksja decydują się jak pani z programu na taki krok (i bardzo dobrze) bądź
      inne. Z tym że czasem jest trochę za późno i rodzą się frustracje i depresje.
    • elza78 tak mi jeszcze wpadlo w kontekscie watku 22.05.06, 12:03
      moze troche OT
      ze oczywiscie cysie srysie karmienie piersia de best szkoly rodzenia bardzo pro
      cysiowaniu a o suplementacji wapnia nie mowi sie nic... o kontynuacji witamin z
      czasow ciazy podczas karmenia takze... potem sa takie efekty w postaci wlasnie
      ubytkow w uzebieniu
      zgroza
      • elza78 aaa i moga nie gadac madre 22.05.06, 12:05
        od zdrowego odzywiania
        bo jak sie zdrowo odzywiac budzac sie na karmienie co dwie godziny - piorac
        prasujac i tak dalej, w wolnych chwilach sie zjada bulke i idzie w kime bo sen
        wazniejszy niz pelnowartosciowy obiad - 99% matek zaloze sie ze tak wlasnie
        postepuje w pierwszych miesiacach kiedy z dzieckiem jest najwiekszy hardkor
        • ewa2233 Re: aaa i moga nie gadac madre 22.05.06, 12:45
          Droga Elzo!
          MOŻNA to wszystko pogodziś nie będąc Matką_Poświętliwą!
          Karmiłam piersią dziecko alergiczne, kiedy to nie wstawanie w nocy i zmęczenie
          miało największe znaczenie na to, co się je, ale to, że nie mogłam właściwie
          NIC jeść. Nawet chleb musiał być z piekarnni, gdzie do niego nie dodawano mleka
          w proszku. Nie mogłam też jeść wielu warzyw.

          Ale w takim wypadku można umówić się z dentystą, by sprawdzić stan uzębienia i
          zapytać czym uzupełniać swą koszmarną dietę.
          Można o to zapytać także pediatry, gdy się idzie z dzieckiem do szczepienia.
          ----------------------------------------------------------
          çççççççççççççççççççççĂççĂç
          Byli mi tak wdzięczni, że nie wiedzieli w co mnie całować!
          • elza78 Re: aaa i moga nie gadac madre 22.05.06, 12:52
            ja o tym wiem, ciekawi mnie tylko to ze wobec wielkiej nagonki na karmienie
            piersia nie mowi sie o tym ze w wiekszosci przypadkow dieta bogata w wapn nie
            wystarczy na szkolach rodzenia, na porodowkach i tak dalej, uwazam ze to troche
            nie fair, bo zeby wszyscy byli szczesliwi to trzeba dbac i zdrowie i dziecka i
            matki a nie tylko o to zeby karmic piersia bo to jedyny najwspanialszy sposob
            karmienia smile
            wiesz mnie na porodowce nikt nie pytal czy chce karmic - przyszla z miejsca
            pani polozna i zaczela mnie uczyc jak przystawiac do "cysi" tongue_out jakie laktatory
            sa najlepsze w razie problemow z piersiami itepe... ciekawe tylko czemu o to
            pytac nie musialam a o wapno i witaminy niby juz tak, moze koncern
            farmaceutyczny produkujacy witaminy i wapno nie zasponsorowal pani poloznej...
            nie mam nic do karmienia piersia, uwazam ze to wygodne i tanie, a sposob
            karmienia jak kazdy inny butla tez bym mogla karmic nie uwazalabym sie za
            gorsza matke smile
            czuje sie jednak oszukana bo niedoinformowano mnie a uwazam to za bardzo wazna
            sprawe - moje zdrowie w koncu aby dziecko bylo zdrowe to ja tez musz ebyc zdrowa
            • ewa2233 Re: aaa i moga nie gadac madre 22.05.06, 13:15
              Mnie też nie "doinformowano", więc doinformowałam się sama.
              Zwłaszcza, że nawet "mądrości ludowe" mówią o tym, że każde dziecko "zabiera
              matce ząb". Aby mi moje dzieciaki zębów nie zabrały - czytałam i pytałam smile
              Czasopisma czy broszury - coś z tych rzeczy trafia do każdej matki. Nawet jeśli
              sama się nie wysila w poszukiwaniu - trafi to do niej choćby na położnictwie,
              albo w poczekalni u pediatry czy ginekologa.

              Po urodzeniu dzieci też mnie nikt nie pytał, czy chcę karmić piersią, ale
              miałam to wpisane w karcie ciąży, bo o to pytał mnie ginekolog, zakładając mi
              ją. Przypuszczam, że jest to także informacja dla położnych na oddziale.

              Gdy dziecko było małe, nie miałam czasu na fryzjera. Prawda święta! Ale gdy
              pewnego dnia zobaczyłam, że iść do fryzjera MUSZĘ - mąż został z dzieckiem,
              zapewniając że przeżyją smile
              ------------------------------------------------------
              çççççççççççççççççççççĂççĂç
              Byli mi tak wdzięczni, że nie wiedzieli w co mnie całować!
    • jusytka Mnie dzieci nie przeszkadzają w dbaniu o siebie 22.05.06, 12:27
      Też mam dwójkę, pracuję i potrafię wygospodarować czas na fryzjera, kosmetyczkę,
      sport i zakup nowych ciuszków. Ważę 54 kg smile
    • ewa2233 Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 12:39
      Myślę, że "DOBRO DZIECI", to niezła wymówka dla wielu kobiet, które o siebie
      zwyczajnie nie chcą dbać.
      Mam koleżankę, której "dzieci zrujnowały" uzębienie.
      Młoda jest, zgrabna, a zęby ma f.a.t.a.l.n.e !!!
      A wystarczy przecież dbać o higienę, dietę (wapń!) i na bieżąco sprawdzać zęby
      u stomatologa! Ale ciąża to kolejna świetna wymówka, by do dentysty się nie
      udać. "DLA DOBRA DZIECKA" oczywiście smile
      ---------------------------------------------------------
      • joasiiik25 Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 15:45
        Jestem w szoku po przeczytaniu kilku (nie wszystkich ) wypowiedzi. Teraz
        zacznijmy sie licytowac, ktora z nas szybciej doszla do ekstra figury, ile to
        wydajemy na dentyste smile itp.
        A tu nie chodzi o to co kto i dlaczego. Wazne jest,ze dana osoba chce o siebie
        zadbac i wtedy nic jej nie przeszkodzi (dzieci, praca, maz itp.)
        Nie trzeba cud diet, drogich kosmetykow by byc "piekna". Wazne jest nasze
        nastawienie do samej siebie !!!

        Ja tam nie mam zamiaru stawiac wszystkiego wokol mojego syna, zaslaniac
        sie "jego dobrem" jak mam isc do dentysty, fryzjera itp to poprostu ide dla
        samej siebie smile

        to tyle na ten temat
        • monia145 Re: gdyby nie dzieci 22.05.06, 17:42
          Moje potrzeby są tak samo wazne jak potrzeby mojego dziecka.
          Nie wyobrażam sobie, aby syn chodził w najlepszych ciuchach i super butach a ja
          w starych i zniszczonych. Jak jest przypływ gotówki, kupuje lepsze i droższe
          rzeczy, jak z forsa krucho- zadowalamy się tym, na co moge sobie pozwolić.
          W mojej rodzinie nikt się dla nikogo nie "poświęca", nie zasłania niczyim
          dobrem tylko odpowiada sam za własne zniedbania. I pewnie dlatego tak nam
          dobrze we trójkęsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka